stpaul
05.12.05, 18:00
serwisy.gazeta.pl/metro/1,61510,3044199.html
Wojewódzki nie jest moim medialnym bohaterem, ale prawdę napisał. Dla mnie
punktem kulminacyjnym każdego z odcinków "Testosteronu" jest werdykt
panienek. Żenada. Nie lepiej byłoby podjechać ocenianymi brykami na pigalak i
zasięgnąć prawdziwie fachowych opinii? Nazwa programu zobowiązuje, na maksa
panowie!