refor_mator
05.11.02, 17:26
Pierwotnie miałem zapytać się:
"dlaczego lubimy się bać? "
Ale to by sugerowało, że lubimy.
Z drugiej strony, kto nie lubi się bać?
Ja uwielbiam. Adrenalina daje w żyły, włosy stają dęba, serce wali 180 na
minutę.
Czy może być coś wspanialszego?
Popularność, jaka cieszyły się w kinach wszelkie "straszaki", poczynając na
pierwszym Frankensteinie, a na wsółczesnych horrorach kończąc, świadczy, że
strach jest u nas zjawiskiem pożądanym.
Czyż nie? Byleby wszysko to było za płachtą ekranu lub za maską święta
Halloween.