Dodaj do ulubionych

Lektor vs dubbing vs napisy

21.03.06, 12:52
Drodzy Forumowicze! Pisze prace o fenomenie wystepujacym zaledwie w Polsce i
bylym ZSRR, jakim jest voice-over, czyli czytanie filmu przez lektora. Co o
nim sadzicie? Czy wyobrazacie sobie puszczanie w telewizji filmow wylacznie w
wersji dubbingowanej (tak jest np. w Hiszpanii, czy Niemczech)? Ktora z
trzech w/w form najbardziej lubicie i dlaczego? Ktora z nich jest najlepsza?
Bede bardzo wdzieczna za wszelkie opinie!
Obserwuj wątek
    • mozetakmozenie Re: Lektor vs dubbing vs napisy 21.03.06, 12:58
      Zależy od lektora. Czasami jest taki, że szkoda słów jego głos tak drażni, że nie można się skupić na filmie. Dubbing no cóż, zazwyczaj wygląda komicznie,pozatym u nas w kraju zawsze jest tak, że wszystko w kólko robią Ci sami ludzi i wszedzie pokazują się ci sami ludzie, więc musielibyśmy wtedy wszedzie slyszec głos Kozuchowskiej. Ja najbardziej bym chciał żeby nie było lektora ani dubbingu, tylko tłumaczenie w postaci napisów.
      • thomas47 Re: Lektor vs dubbing vs napisy 22.03.06, 20:39
        Ja wolę napisy: ponieważ znam trochę angielski :P
        i czytając mogę usłyszeć czy bohater miał coś innego na myśli
        i wreszcie uczę się trochę dzięki tym napisom Angielskiego przykładowo ;)
        • der.die.das Powinna być ustawa, że czyta tylko Jan Suzin!!! 23.03.06, 09:06
          Gość jest debeściak.
          Kiedy czasem puszczą jakiś stary film z Jankowym głosem w tle, to zaczyna się
          tęsknić do czasów, w których Urban władał TVP.
          • junk92507 Napisy - najlepiej i polska i oryginalna wersja 23.03.06, 09:18

            Tylko napisy - lektor jest wnerwiajacy a dubbing
            tylko dla filmow dla dzieci.

            Do tego najlepiej zeby byly dwie wersje napisow.
            Polskie i oryginalne - do wyboru.
            • palac.kultury Lektor w tle odbiera przyjemność oglądania 23.03.06, 14:23
              Lektor w tle zdecydowanie odbiera przyjemność oglądania filmu. Nie słychać
              dobrze ani głosów aktorów ani efektów dźwiękowych ani muzyki. Wystarczy mała
              próba: jeśli ktoś ma możliwość wyłączenia lektora i włączenia ścieżki
              oryginalnej (dvd, canal+) proszę to zrobić kilka razy z rzędu. Różnica na
              niekorzyść lektora jest porażająca. Dubbing z kolei jest świetnym rozwiązaniem,
              ale tylko z profesjonalną reżyserią dźwięku. To, co słyszymy w tv jest na
              amatorskim poziomie i sprawia wrażenie sztuczności. Niestety.
          • hubertdrazba Re: Powinna być ustawa, że czyta tylko Jan Suzin! 25.03.06, 09:58
            Pan Jan jest już na emeryturze niestety, rzadko uświadczymy jego czytań w
            filmach teraz.
            Pamiętam jednak, że onegdaj czytając listę dialogową w westernach, w filmach
            gangsterskich, niski tembr głosu Suzina nadawał projektom drugie tło niemalże.
      • dziurdziak Re: Lektor vs dubbing vs napisy 23.03.06, 08:49
        Osobiscie troche nie rozumiem sprzeciwu wobec lektora...
        Najbardziej lubie napisy, to fakt-jesli sie uczy jakiegos jezyka, to swietnie
        wtedy to pomaga-czytasz napisy po polsku, a rownoczzesnie slyszysz oryginalna
        mowe..Mysle, choc tego nie wiem, ze rowniez dla osob gluchoniemych jest to dobre
        rozwiazanie, gdyz umozliwiloby im ogladanie wielu rzeczy, ktorych chyba nie maja
        okazji zobaczyc. Ale problem polega na tym, ze wielu ludzi napisy rozpraszaja,
        odciagaja od filmu, niektorzy skarza sie na zbyt szybkie znikanie napisow z
        ekranu, poza tym dla mnie osobiscie czasami jest to meczace przy dlugim
        filmie-bola oczy od intensywnego wgapiania sie w male literki.
        Dubbing odpada-wiem, ze my Polacy jestesmy podobno postrzegani jako jego
        mistrzowie, ale wydaje mi sie, ze to sie sprawdza tylko jesli chodzi o bajki.
        Nie powiem, zeby np lekka komedia hiszpanska dubbingowana po niemiecku wygladala
        sympatycznie. Dubbingowi mowie nie!!!!!!
        Wiec mimo wszystko obstawalabym przy lektorze i w ogole nie rozumiem o co chodzi
        w takich dyskusjach-my lektorow wiekszosc mamy dobrych. Czytaja wyraznie,
        sprawnie, w odpowiednim czasie. Tak naprawde nigdy nie przyszlo mi do glowy,
        zeby zmieniac lektora, natomiast nieraz pekalam ze smiechu, slyszac zagraniczne
        dubbingi.
        • mik-mik Re: Lektor vs dubbing vs napisy 23.03.06, 14:04
          > Nie powiem, zeby np lekka komedia hiszpanska dubbingowana po niemiecku wygladal
          > a
          > sympatycznie. Dubbingowi mowie nie!!!!!!

          Heh w Niemczech nie ma hiszpanskich komedii.
          A te pozostale sa bardzo sympatyczne. Kwestia przyzwyczajenia.
          Zreszta zauwazylem wsrod Polakow jakas pogarde dla jezyka niemieckiego. Chodzi
          zapewne o polskie doswiadczenia z czasow wojny i filmy typu Czterej Pancerni i
          Pies, gdzie niemiecki jezyk zawsze bedzie zly, czy to dubbing czy cokolwiek
          innego...
          • rachela180 Re: Lektor vs dubbing vs napisy 23.03.06, 16:32
            Nie o to chodzi... dla większości ludzi (nie tylko Polaków) język niemiecki
            brzmi chropawo. Wyobraź sobie Louisa de Funes śmiejącego się po niemiecku -
            dramat. Dla mnie niemiecki jest po prostu brzydki, a uczyłam sie go 2 lata i
            mam z nim jaki-taki kontakt.
            • ma-ru-da Re: Lektor vs dubbing vs napisy 23.03.06, 16:49
              A to powód by w Niemczech nie robiono dubbingu?
              Bo jakis Polak sie skrzywi? Jak mozna sie smiac "po niemiecku"? Czy smiech nie
              jest uniwersalny, tak jak i usmiech i kazda inna mimika?
              Skoro idziemy to droga: Dla wiekszosci ludzi z zachodu jezyk polski nieladnie
              brzmi - podobnie jak dla nas rosyjski. Za duzo szeleszczacych dzwiekow i twarde r.
              Mieszkasz w Polsce, nikt nie kaze Ci ogladac filmow z niemieckim dubbingiem.
              Twoja opinia jest wlasnie subiektywna i moze to mial na mysli Twoj przedrozmowca.
      • pigiwkosmosie Re: Lektor vs dubbing vs napisy 23.03.06, 10:57
        zdecydowanie napisy....
      • wlampart Re: Lektor vs dubbing vs napisy 23.03.06, 15:30
        Większość ludzi, jakich znam nie wyobraża sobie filmu bez lektora. "To co, ja
        mam czytać?" Tymczasem to zwykły obciach, że Polakom lektor musi czytać filmy!
    • tiresias Re: Lektor vs dubbing vs napisy 21.03.06, 12:59
      Droga PT magistrantko.
      Była kiedys na tym forum ciekawa dyskusja i wniosek był następujący:
      dlaczego, na rany Chrystusa, nie mozna wprowadzić napisów do filmów jak w
      innych, cywilizowanych krajach, głownie ze względu na możliwośc nauki jezyków
      obcych a takze obcowanie z oryginalna ścieżką dźwiekową filmu? Ach, dlaczego?
      i dupa.
      • novinka1 Re: Lektor vs dubbing vs napisy 21.03.06, 13:06
        A co w wypadku, kiedy odbiorcami filmu sa starsze osoby, lub dzieci, ktorych
        mozliwosci "czytelnicze" sa ograniczone: albo ze wzgledu na kiepski wzrok albo
        ze wzgledu na slaba znajomosc czytania?
        • jhbsk Re: Lektor vs dubbing vs napisy 22.03.06, 08:58
          Czyli reszta musi cierpieć.
          • kamasze_dorna Re: Lektor vs dubbing vs napisy 22.03.06, 20:54
            Cyfra+ i wybierasz: lektor albo napisy. Proste.
        • tomassi.rollo Re: Lektor vs dubbing vs napisy 22.03.06, 20:17
          Na kiepski wzrok są okulary zaś na słabe zdolności czytelnicze jest bat za lenistwo.
        • nomadsoul Re: Lektor vs dubbing vs napisy 22.03.06, 20:22
          to dlaczego te biedne dzieci ogladaja filmy dla doroslych, a takich tu mowimy, zamiast ogladac bajki dla dzieci ktore latwo zdubbingowac
        • badjuk Niski poziom... 22.03.06, 20:25
          Naj lepszym rozwiązaniem są napisy, ale ze względu na niski poziom oczytania i
          wygodę jest dla większości nie do przyjęcia.
          Dubbing jest fajny ale czasami na prawdę wygląda to komicznie.
          Lektor to jet nieporozumienie - zagłusza dźwięk, muzykę i oryginalne dialogi, a
          poza tym dialoki są czytane w uproszczeniu ( nie dosłownie).
          Naj lepiej by było gdyby filmy dla dorosłych były z literami a filmy dla dzieci
          z dubbingiem.
          • kamasze_dorna Re: Niski poziom... 22.03.06, 20:56
            Badjukowi polecam wersję z lektorem.
            • thorgal_aegirsson Re: Niski poziom... 23.03.06, 22:09
              buehehehehehe... spadłem ze stołka
          • novinka1 Re: Niski poziom... 23.03.06, 10:01
            Bajduk!Co rozumiesz przez "dialogi sa czytane w uproszczeniu"? Jesli chodzi o
            kwestie tlumaczenia, to musze cie zmartwic - w wersji napisowej tlumaczenie
            jest jeszcze bardziej okrojone, ze wzgledu na ilosc znakow, jakie moga sie
            pojawic w jednej linijce tekstu (ok 35 jesli chodzi o TV), wiec jesli
            maksymalnie moga byc dwie linijki, to znakow (w tym spacji) wychodzi
            maksymalnie lacznie 70. I jak tu zmiescic kilometrowa wypowiedz Amerykanina,
            ktory mowi z predkoscia karabinu maszynowego? Trzeba niestety skracac, o co
            maja wąty domorosli tlumacze.
            • ziuta111 Re: Niski poziom... 23.03.06, 13:44
              Ale dzięki napisom słyszę wersję oryginalną, a więc wiem znacznie więcej niż z
              czytania lektora!!!!!!!!!
              Trzeba było się uczyć języków obcych.
        • pannat Re: Lektor vs dubbing vs napisy 23.03.06, 04:35
          Teraz z kolei dyskryminowane sa osoby, ktore nie slysza...
        • ziuta111 Re: Lektor vs dubbing vs napisy 23.03.06, 13:40
          Novinko1, a co wypadku głuchych??????????????
    • madana Re: Lektor vs dubbing vs napisy 21.03.06, 13:00
      Nienawidzę dubbingu,nie jestem w stanie oglądać takich filmów.Lubię z napisami, bo to niezły sposób na trenowanie języka (oczywiście jeżeli film jest np. po angielsku, w moim wypadku).Nie przeszkadza mi lektor, bo akurat w TVP wiele filmów czytają nieźli lektorzy, jednak miałam ostatnio wątpliwą przyjemność oglądania "Królestwa niebieskiego" z tak fatalnym lektorem (ożywiony trup, ble),że po 10 minutach film wyłączyłam, nie dało się.
    • novinka1 Re: Lektor vs dubbing vs napisy 21.03.06, 13:07
      A z ciekawosci, czy kiedy ogladacie film, zwracacie uwage na ostatnie kwestie,
      ktore czyta lektor, tzn. jakie studio opracowalo, kto tlumaczyl i kto czytal?
      Kojarzycie nazwiska jakichs lektorow?
      • madana Re: Lektor vs dubbing vs napisy 21.03.06, 13:10
        Nie, nigdy nie zwracałam uwagi na to, ale po ostatniem lektorze chyba zacznę.Dobry lektor niejako "wtapia" się swoim głosem w film i słuchanie go nie rozprasza, zły- "zabije" najlepszy film.
      • ankas4 Re: Lektor vs dubbing vs napisy 21.03.06, 13:16
        MAM nadzieję, ze NIGDY nie wprowadzą dubbingu, jesli tak sie stanie -wtedy ja i
        moja rodzina ( oraz bardzo szerokie gronow znajomych)rezygnujemy z takiej
        telewziji... przecież te dubbingi wykańczają filmy... aktorzy,którzy podkładają
        głosy chcą na siłę oddać emocje i wychodzi im to tragicznie...

        Najlepsze byłby napisy... ale rozumiem argumenty mówiące o starszych ludziach
        lub dzieciach... jednak BŁAGAM - nie dajmy wprowadzic dubbingu do kazdego
        filmu...jedynymi zadowolonymi byliby aktorzy, którzy mogliby dorobić!



        ps.nigdy nie zwracam uwagii kto czyta dany film tzn nie zwracam uwagii na
        nazwisko, ani tym bardziej na studio , które to opracowało...
        Pozdrawiam



        • bluejanet Re: Lektor vs dubbing vs napisy 21.03.06, 14:45
          kazdy ma swoje zdanie - no ale gdyby telewizja caly czas miala dubbing i teraz
          ktos kazalby przestawic na lektora, to by sobie tego nikt nie wyobrazal, bo
          przez te kilkadziesiat lat bylo inaczej, i wtedy glosy oburzenia kierowalyby
          sie na lektorow
          ja jestem za dubbingiem bo wiem, jak to jest i ze tylko przy niektorych
          serialach jak sie czlowiek tak bardzo do czyjegos glosu przyzwyczail
          przeszkadza - no ale nie zamierzam nikogo uszczesliwiac na sile dubbingiem,
          tylko mowie, co mysle z punktu widzenia osoby majacej z dubbingiem do czynienia
          ponad poltora roku,
          a co do emocji - to chyba naturalne ze cha oddac emocje, a nie czytac
          jednostajnie jak lektor ...
        • pajenczycatekla Re: Lektor vs dubbing vs napisy 22.03.06, 23:35
          >ankas4 napisala: przecież te dubbingi wykańczają filmy... aktorzy,którzy
          podkładaj
          > ą
          > głosy chcą na siłę oddać emocje i wychodzi im to tragicznie...

          nie mówimy tu chyba o dubbingu w stylu poznego NRD, tylko o naprawde kapitalnej
          robocie rezyserskiej, gdzie glosy sa dobrane do charakteru postaci i
          temperamentu "oryginalnych" aktorow! Stuhr jako Osiol w "Shreku" byl lepszy niz
          w oryginale!, zeby tylko przytoczyc przyklad bajek. A moze jakies dinozauty
          pamietaja "Elzbiete krolowa Angli" i genialny dubbing Aleksandry Slaskiej,
          albo "Ja, Klaudiusz" (tego ostatniego nigdu juz nie uslyszymy bez lektora, bo w
          porzaze archiwum tv spalila sie jedyna kopia sciezki dzwiekowej, a wiekszosc
          aktorow juz nie zyje). Uwierzcie, profesjonalny dubbing tez moze byc dzielem!

          ale generalnie jestem za napisami, bo "dziela" za duzo kosztuja i przewaznie
          jest kiszka

          (przepraszam za brak polskich znakow)
        • hudefak Re: Lektor vs dubbing vs napisy 22.03.06, 23:43
          ankas4 napisała:

          > MAM nadzieję, ze NIGDY nie wprowadzą dubbingu, jesli tak sie stanie -wtedy ja i
          > moja rodzina ( oraz bardzo szerokie gronow znajomych)rezygnujemy z takiej
          > telewziji... przecież te dubbingi wykańczają filmy... aktorzy,którzy podkładaj
          > ą
          > głosy chcą na siłę oddać emocje i wychodzi im to tragicznie...


          Jeżeli ktoś się całe życie zajadał kasznką, trudno go przekonać do owoców morza.
          Według mnie lektor jest najgorszym z możliwych rozwiązań. Jest tani jak i
          napisy, ale to wszystko.
          Najwygodniejszym i najbardziej czytelnym przekazem dla odbiorcy jest dubbing.
          Jego opracowanie jednak trwa i kosztuje. I nie zawsze się udaje, ale to kwestia
          reżyserii, techniki i przeznaczonych funduszy.
          Wszystkim przeciwnikom dubbingu radzę zastanowić się nad obejrzeniem Shreka z
          lektorem (jeżeli taka wersja istnieje) :P
        • magm4 Re: Lektor vs dubbing vs napisy 23.03.06, 11:38
          A ja akurat przebywam w niemczech i muszę słuchać tego dennego dubbingu. Dubbing w telwizji, w kinie, na płytach DVD. Na dodatek często na płytach DVD nie ma nawet oryginalnej wersji językowej tylko sam dubbing. Jestem zdania, ze dubbing to śmierć dla filmu. Nie mówię tu o bajkach, bo często te nasze są super dubbingowane. Ale film to co innego. Ja np wolę filmy sensacyjne lub mało ambitne czytane przez lektora. Ale resztę wolę poczytać napisy.
      • tomassi.rollo Tomasz Knapik z Polsatu 21.03.06, 14:16
        Teraz już nie czyta, jego głos to po prostu coś okropnego. Po dwóch czy trzech
        filmach z jego czytaniem rozpoznawanie kolejnych było formalnością.

        Dla przeciwwagi polecam lektora z np. "Man in Black". Nie pamiętam, jego
        nazwiska, imię to Bartosz.

        Co do tłumaczy - to wysoką klasę zachowywał nieżyjący Tomasz Beksiński. Bondy,
        które przetłumaczył, to po prostu kwintesencja dobrego tłumaczenia.
      • mizzi1 Re: Lektor vs dubbing vs napisy 21.03.06, 15:42
        Ja kojarzę Tomasza Knapika - jeden z lepszych lektorów. Poza tym jestem za napisami.
      • pajenczycatekla Re: Lektor vs dubbing vs napisy 22.03.06, 23:45
        Moim ulubionym lektorem od poczatku istnienia wideo w Polsce (to juz prawie 20
        lat!) jest Tomasz Knapik, najseksowniejszy baryton filmów akcji, prywatnie
        korpulentny i niewysoki starszy pan, owczesnie wykladowca na Politechnice
        Slaskiej (sic!) Osobiscie wreczalam mu nagrode dla najlepszego lektora, ktora
        przyznawal nieistniejacy juz dzis miesiecznik "Cinema Press Video".
        Jesli szukasz informacj na temat lektorow, powinni ci pomoc w redakcji "DVD &
        Video Reporter", gdzie zawodowo zajmuja sie nie tyle recenzowaniem filmow ile
        ich ocena techniczna.
        Pozdrawiam i zazdroszcze tematu, mozna z niego sporo wycisnac
      • ziuta111 Re: Lektor vs dubbing vs napisy 23.03.06, 13:42
        Novinko, zawsze czytam końcowe napisy. To jeden z powodów, dla którego nie
        lubię chodzić do kina! 99% widzów zrywa się z krzeseł jeszcze przed ich
        pojawieniem się, w związku z czym nie można spokojnie poczytać.
      • ekohelper Re: Lektor vs dubbing vs napisy 23.03.06, 13:44
        Ksawery Jasieński , Zbigniew Lutogniewski . Stara szkoła, ale oldies but
        goldies.
      • tymon99 Re: Lektor vs dubbing vs napisy 23.03.06, 17:01
        Zwracam uwagę i kojarzę, jak najbardziej. Jednak całym sercem jestem za
        napisami!! Na drugim miejscu dubbing.. Lektor dopiero na trzecim. I kilka uwag
        technicznych:
        1. przeważnie tekstu jest kilka razy za dużo (należy go okroić do minimum)
        2. lektor powinien być zdecydowanie ciszej w proporcji do oryginalnej ścieżki
        3. części filmu pozbawione dialogów powinny pozostać nietknięte (w polskiej
        praktyce są najczęściej ściszone o ok. 18 dB i "wzbogacone" o oddech i inne
        odgłosy produkowane przez milczącego lektora)
    • bluejanet Re: Lektor vs dubbing vs napisy 21.03.06, 13:12
      mieszkam teraz w Niemczech i patrze na to inaczej - jesli ktos jest tak
      przyzwyczajony to dubbing jest dobry, sama nie irytuje sie, jesli slysze
      dubbing, nie ma lektora-zagluszacza dialogow, wcale mi to nie przeszkadza, bo
      wszytskie filmy i programy sa tak robione, no i maja juz pewnie w tym jakies
      doswiadczenie wiec ten dubbing jest inny niz raczkujacy polski,
      natomiast jezeli ktos jest przywiazany do jakiegos filmu, glosu, nawet jesli
      zna go z wersji z lektorem - to wtedy to czuje, osobiscie mi sie to zdarzylo na
      Archiwum X, bo to moj ulubiony serial
      mi sie dubbing podoba
      co do napisow - nie kazdy zna jezyk obcy, nie kazdy szybko czyta, nie kazdy
      dobrze widzi, starsi ludzie to nie wiem jak by sobie mieli poradzic, jesli sie
      czyta napisy to wzrok automatycznie idzie na dol i wiele szczegolow filmu
      umyka, poza tym inne spoleczenstwa to spoleczenstwa w wiekszosci znajace jezyk
      angielski i tam moze byc oryginalna sciezka, w Polsce sobie tego nei wyobrazam,
      chyba zeby byla opcja na pilocie, ze mozna wlaczyc lektora albo napisy

      no a w Polsce - hmm duzo sie ludziom wmawia, ze to zle, niedobre, nie da sie
      zrobic, absolutnie dubbing jest fuj, zreszta polska telewizja to
      niereformowalny twor;)

      • madana Re: Lektor vs dubbing vs napisy 21.03.06, 13:19
        W Polsce nie trzeba nikomu tego wmawiać, mnie po prostu nie zdarzyło się obejrzeć dobrze zdubbingowanego filmu, wychodzą straszne sztuczności.
      • kragg Re: Lektor vs dubbing vs napisy 23.03.06, 00:33
        > umyka, poza tym inne spoleczenstwa to spoleczenstwa w wiekszosci znajace jezyk
        > angielski i tam moze byc oryginalna sciezka, w Polsce sobie tego nei wyobrazam,

        Taaaa. A nie zastanawiałeś się dlaczego znają ten angielski? Dobry przykład to
        skandynawie - angielski nie jest raczej ich ojczystym językiem a jednak
        większość potrafi się nim poprawnie posługiwać.
        Zawdzięczają to właśnie telewizji z napisami.
        My jednak jak zwykle będziemy równać w dół, do tych co im się literki słabo
        składają bo ostatni raz słowo pisane widzieli w podstawówce(może jakieś 50 lat
        temu?).
        Tak na marginesie: proszę, przeczytaj przed wysłaniem to co napisałeś. I
        zastanów się nad tworzeniem poprawnych zdań, bo to spłodziłeś nie daje się czytać.
        • hudefak Re: Lektor vs dubbing vs napisy 23.03.06, 00:48
          kragg napisał:
          Dobry przykład to
          > skandynawie - angielski nie jest raczej ich ojczystym językiem a jednak
          > większość potrafi się nim poprawnie posługiwać.
          > Zawdzięczają to właśnie telewizji z napisami.

          Obawiam się, że znajomość angielskiego Skandynawowie nie zawdzięczają telewizji
          a nauce w szkole. W Polsce dzieci po 3 latach nauki w podstawówce potrafią
          rozróżnić kolory, zwierzątka, przedmioty w klasie i liczebniki. Tyle, co po 25
          godzinach kursu językowego. To jest kwestia traktowania języka dodatkowego na
          równi z WF ("a teraz, dzieci, pobawimy się w berka").

          BTW w Chinach też są filmy z napisami a jakoś znajomość angielskiego i jego
          wymowa jest nie całkiem taka...
    • galakys Re: Lektor vs dubbing vs napisy 21.03.06, 13:19
      Tłumaczenie w postaci napisów odpada. Jestem po 40 i przeczytanie napisów bardzo
      męczy mój wzrok. Myślę, że wiele osób tak powie.Wolę lektora. Co do dubbingu -
      to wielka polska szkoła dubbingu skończyła się wraz ze smiercią pani Zofii
      Dubowskiej-Aleksandrowicz. Nikt jej nie zastapi. Pani Wizzmur się stara, ale to
      już nie ta klasa. Co wy na to?
      • novinka1 Re: Lektor vs dubbing vs napisy 21.03.06, 13:23
        Ja pamietam tylko z wczesno dziecinnych lat "Sage rodu Forsythów" ze smietanka
        polskich aktorow, ktorzy uzyczali w tym serialu swoich glosow.
      • ziuta111 Re: Lektor vs dubbing vs napisy 23.03.06, 13:47
        Galakys, jeśli czytanie męczy twój wzrok to po prostu idź do okulisty. Nie ma
        się czego wsytdzić, większość osób po 40-tce ma problemy ze wzrokiem.
        Wiele osób powie, że lubi napisy, wiele, ze lektora. Pytanie: co jest bardziej
        wartościowe, a więc słuszne?
    • chomsky Re: Lektor vs dubbing vs napisy 21.03.06, 14:10
      Taki watek juz byl co najmniej dwa razy.
      Jestem zdecydowana zwolenniczka napisow. Optymalnie rozwiazal to Canal +,
      umozliwiajac przelaczanie z lektora na napisy.
      W ramach ciekawostki, w rosyjskiej TV filmy sa dubbingowane przez 2 osoby -
      facet czyta kwestie wszystkich mezczyzn, kobieta - wszystkich kobiet...
      • azm2 Re: Lektor vs dubbing vs napisy 21.03.06, 14:44
        Spotkałem się z wypowiedzią Niemca, że dopiero z oglądanych w polskiej TV
        filmów z napisami dowiedział się, jak naprawdę brzmiał głos Marylin Monroe (i
        pewnie też innych amerykańskich aktorów). A więc napisy są przydatne.
        • rachela180 Re: Lektor vs dubbing vs napisy 23.03.06, 16:40
          O boże, Marilyn po niemiecku... brrrrrrrrrr
      • bardu Re: Lektor vs dubbing vs napisy 22.03.06, 10:27
        Też uważam, że napisy to najlepsze rozwiązanie. Lektor ostatnio zupełnie się
        nie sprawdza - a to z powodu niechlujstwa osób odpowiedzialnych za emisję (czy
        jakkolwiek się nazywają) - oryginalna ścieżka dźwiękowa jest za głośna i lektor
        czytając tylko ją przekrzykuje. W efekcie nie słychać dobrze ani tekstu
        oryginalnego ani tekstu lektora. A dubbing sprawdza się tylko w filmach dla
        dzieci i ewentualnie w klasyce. Widziałam kiedyś we Francji "My fair lady" we
        francuskim dubbingu - koszmar po prostu.
        • drobo Re: Lektor vs dubbing vs napisy 22.03.06, 13:36
          no popatrz - myślałem, że to ja mam problemy z selektywnością słuchu. Często
          lepiej i wyraźniej słyszę oryginalną gadkę, niż bełkot ( od technicznej
          strony ) lektora - a szczególnie w filmach dokumentalnych...
    • tomassi.rollo Napisy 21.03.06, 14:20
      Napisy powinny być opcją do wyboru obok lektora. Dubbing? Raczej nie, aczkolwiek
      u Czechów czy Niemców to normalka.
      • mozambique Re: Napisy 21.03.06, 14:47
        napisy lub lektor

        dubbingowi mówie wielkie NIEEEEEE!!!!!!
        z bardzo prostego powodu : dubbing to pozbawianie aktora conajmniej połowy jego
        umeijętności ( głos i dykcja) i zastepowanie jej czyymiś (nie)umiejętnosciami

        to tak jakby mi w kwiacairni sprzeedali rózę tylko o zapachu śledzi . i to
        zapach i to zapach tylko jakby cuś inny

        jeden wyjątek - doskonały dubbing serialu BBC "Elżbieta , królowa Anglii" , no
        ale tam była Aleksandra Sląska
      • cloclo80 Re: Napisy 22.03.06, 22:36
        OK. Ale u nich jest to doprowadzone do absolutnej perfekcji. Np. czeski dubbing
        do filmów z Louis de Funesem przewyzsza oryginal. De Funes mial dosc plaski glos
        nie pasujacy do jego nerwowego zachowania, czeski dubber uzupelnil ten brak po
        mistrzowsku.
        • ziuta111 Re: Napisy 23.03.06, 13:51
          ALe głupstwa wypisujesz. Luis De Funes w wersji czeskiej to kompletny idiotyzm!
          Połowa jego śmieszności to właśnie głos i sposób mówienia. Cudzy głos w języku
          czeskim to już zupełnie inny aktor!
          PS. Czesi nie cierpią dubbingu! I słusznie.
      • wojec Tylko napisy!!! 23.03.06, 10:44
        Tylko napisy !!-dla dzieci oczywiście dubbing-lektor to czyste kalectwo a
        argument ,że ludzie nie nadążą za napisami wprost rozbrajający-z tym poziomem i
        tak nie oglądają nic poza TV TRWAM!!
      • kamiloss3 Re: Napisy 23.03.06, 17:29
        Wybieram, dobre, żetelne napisy ( znaczy bez cenzury) A tak przy okazji czy zauważyliście, że lektor, jest częściej cenzurowany niż napisy ? Mam tu na myśli niecenzuralne słowa. Nie wiem jak Wy, ale śmiać mi się chce, jak słyszę w tle na filmie gangstera rzucającego mocno mięsem po angielsku, a lektor na to: " cholera"; "kurde"; "niech to gęś kopnie" i takie tam. To tak jak z książkami. Nie cenzuruje się nawet najbardziej perwersyjnych scen, nawet w bestselerach. Natomiast w telewizji ... Nagiej piersi nie można pokazać do 22. Mam na ten temat własną teorię. Teorię dotyczącą tak zwanej cenzury obyczajowej. Odpowiednie organy naszego państwa dbające o to aby społeczeństwo się nie "zdemoralizowało", wychodząc z założenia, że ma do tego tendencję, gdyż samo nie umie wybrać tego co "dobre", ani odróżnić tego co "złe" wprowadza taką cenzurę. Nie dotyczy ona natomist książek, gdyż te są głównie czytane przez inteligencję, która jest, po pierwsze w odróżnieniu do innych klas społecnych myśląca, po drugie w połowie charakteryzuje się niezłomną postawą moralną godną naśladowania, w drugiej połowie jest tak ekstremalnie zdemoralizowana, że żadna obyczajowa propaganda i tak jej nie złamie, to znaczy "naprawi", czy też "wyprostuje".
    • august.bw Tylko lektor w TV, w kinie napisy 21.03.06, 15:09
      Dubbingowanych filmów z reguły nie oglądam. I nie rozumiem czemu nieraz robi
      się u nas więcej szumu na temat "wspaniałego dubbingu" do jakiegoś filmu niż o
      samego filmu. Po prostu nnie znoszę dubbimgu i już. Cyfra + ma rzeczywiście
      dobry pomysł: do wyboru lektor lub napisy. Myślę, że niedługo będzie taki wybór
      w innych stacjach.
    • zazulka.1 Re: Lektor vs dubbing vs napisy 21.03.06, 15:40
      Dla mnie dubbingi są do kitu.Dobre są jedynie do dziecięcych filmów, lektor
      może być ,ale profesjonalny.A i napisy tez są OK,przyzwyczaiłam sie do nich
      ściągając filmy z netu.
    • braineater Re: Lektor vs dubbing vs napisy 21.03.06, 15:47
      Jeden z głównych powodów dla których rzadko oglądam filmy w polskiej TV, to
      wlasnie pan gaduła skutecznie zagłuszający wszystkie dialogi, zaiwaniajacy
      głosem zardzewialego Pinokia prosto z kartki, koszmar, polscy lektorzy
      skończyli sie (i najprawdopodobniej zaczęli:) na panu Sznuku - jedyny, którego
      dało się słuchać. Dubbing to w ogóle porazka, o której nawet nie warto
      wspominać, i jak jeszce w filmach animowanych ujdzie, tak w filmach normalnych
      kazdy rezyser powinien tego zakazywac już w pierwszej umowie.
      Wiec zostają napisy, najbardziej chyba dające sie w miarę naturalnie wpasować
      w materię filmu, lub ogladanie filmów zagranych w znanych językach:)

      P:)
    • emusia Re: Lektor vs dubbing vs napisy 21.03.06, 16:01
      stanowczo lektor wygrywa z dubbingiem, i stanowczo napisy z lektorem.
      zrobilabym tak: mniej wazne filmy, zadne tam kinowe hity, tylko tkie zapychacze
      czasu z lektorem niech będą. filmy takie lepsiejsze, czyli te kinowe hity,
      puszczane z wielkim hukiem, w piatek wieczorem itd. powinny byc z napisami,
      przy czym bylaby powtorka z lektorem w innym terminie, dla osob, ktore z jakis
      powodow filmow z napisami ogladac nie mogą. wilk byłby syty i owca cała, a
      dubbingowi mowie stanowcze nie.
    • markus.kembi Re: Lektor vs dubbing vs napisy 21.03.06, 16:52
      Jestem za napisami, ale powinny być wyświetlane w miarę dużą, czytelną czcionką
      i jednocześnie nie zasłaniać akcji filmu. Dubbing mnie wkórkwia - nie może tak
      być że aktor inaczej rusza ustami a co innego słychać. Lektor może być, ale
      tylko taki jak w Polsce, bo w ruskiej telewizji widziałem, że tam tłumaczenie
      czyta kilku lektorów z podziałem na role i trochę się wczuwają w role - czyli
      coś pośredniego między czytaniem a dubbingiem.

      Denerwujące jest też dla mnie podkładanie lektora do filmów, w których część
      dialogów jest w języku polskim. Nie podoba mi się też, że TVP od dłuższego czasu
      pokazuje co jakiś czas "Deja vu" Machulskiego, ale w wersji z lektorem i
      napisami jednocześnie - świetnie zagrana po rosyjsku rola Jerzego Stuhra jest
      zagłuszana przez mówiącego obojętnym głosem lektora!
      • piterek_82 Re: Lektor vs dubbing vs napisy 21.03.06, 17:05
        Napisy są najlepszym rozwiązaniem. Cieszmy się, że polskie telewizje nie
        dubbinguje wszystkich filmów, programów ,jak ma to miejsce w Niemczech i innych
        krajach europejskich!!!
    • frygija Re: Lektor vs dubbing vs napisy 21.03.06, 17:03
      a nie ma lektora na bliskim wschodzie przypadkiem?
      • novinka1 Re: Lektor vs dubbing vs napisy 22.03.06, 18:14
        O ile sie orientuje, to w krajach arabskich np Libanie, sa napisy i to
        podwojne, no arabski i francuski, a np. w Izraelu sa napisy tez podwojne -
        arabski i hebrajski.
      • your_and Re: Lektor vs dubbing vs napisy 23.03.06, 07:42
        Demoludy to miały i to nie wszystkie. Był podział Lektor kobieta i lektor
        mężczyzna na role. Jeden lektor to polski wynalazek.
    • matkakobiet Re: Lektor vs dubbing vs napisy 21.03.06, 17:07
      zdecydowanie wygrywaja napisy
      na drugim miejscu lektor
      a na ostatnim dubbing
      bo dubbing to czysty gwalt na grze aktorskiej, tego o reklam w trakcie filmu powinni zabronić
      • gps-sk Re: Lektor vs dubbing vs napisy 23.03.06, 10:52
        Generalnie mogę się zgodzić, w przypadku filmów fabularnych, napisy jak
        najbardziej OK. Ale z filmami animowanymi (genialny Shrek) już nie, tylko
        dubbing.
    • uhu_an Re: Lektor vs dubbing vs napisy 21.03.06, 18:59
      ja bardzo lubie sluchac lektorów. przyzwyczilam sie i byc moze dlatego dubbing
      strasznie mnie irytuje. jest taki ...nienaturalny.
      co do napisów- to bylaby ciekawa alternatywa do lektora. mozna by bylo sobie
      język obcy podszlifować- przede wszystkim najpopularniejszy angielski. z
      drugiej jednak strony czytając napisy skupiam sie bardziej na napisach, a nie
      na obrazie. ponadto czesto 'slucham', a nie ogladam tv, bo np. jestem czyms
      zajeta. i tak mam do wyboru albo ogladac film i czytac albo robic dana rzecz. w
      zwiazku z tym optymalnym rozwiazaniem jest dla mnie lektor.
    • dziedzicznacytadelafinansjery Re: Lektor vs dubbing vs napisy 21.03.06, 20:51
      Niestety, dubbing ma to do siebie, że liczba aktorów jest ograniczona - więc
      James Bond, Neo z Matrixa, czy inny żandarm z Saint-Tropez całkiem możliwe, żę
      mówiłby podobnym głosem, z podobnym akcentem, podobną intonacją. Poza tym
      aktorzy dubbingowi bardzo często są, jakby to powiedzieć, nadekpresyjni w
      odgrywaniu swych ról. Stąd w każdy niemal dialog wprzęgnięte są nieodłączne
      stęknięcia, pochrząkiwania, teatralne szepty w wygłosie i różne inne efekty,
      które niekoniecznie dobrze brzmią w nadmiarze.

      Ja wiem, lektorów jest jeszcze mniej niż aktorów od dubbingu, ale lektor ma to
      do siebie (dobry lektor), że robi swoje w taki sposób, że go nie słychać - a
      czuć. Dlatego nie razi to, żę każdy film czyta jeden z 4-5 facetów (albo
      Krystyna Czubówna filmy przyrodnicze, ale tak akurat trudno o dubbing:)
    • kubissimo Re: Lektor vs dubbing vs napisy 21.03.06, 22:46
      nienawidze dubbingu
      nie przepadam za lektorem
      na szczescie w kinach ostaly sie nam wersje oryginalne z napisami

      i dzieki bogu za dvd i divixy :)))
      • henryczek-czewa Re: Lektor vs dubbing vs napisy 22.03.06, 01:01
        a tam bdzury opowiadacie z tą nauką języka:P

        ja równie dobrze łapie zwroty z filmu z napisami i z lektorem, trzeba sie poprostu skupić na podkładzie a wtedy lektor(pod warunkiem ze jest dobry)stanie sie niezauważalnym podszeptywaczem i jego głos będzie trafiał jakby do naszej podświadomości
        jeżeli lektor jest dobry(w tvp przewaznie wszyscy są dobrzy) a jego głos nie jest zbyt "narzucający sie" i w dodatku film nas wciąga to po paru minutach filmu nie powinno sie odnotowywac obecności lektora

        co powiecie np mojej mamie? nie widzi na jedno oko, na drugim ma -15, telewizje ogląda z odległosci 1,2 m

        a dubbing oczywiscie odpada bezapelacyjnie,jak można dobrze opowiedzieć film z udziałem bardzo charakterystycznych postaci jak np de funes?
        • kubissimo Re: Lektor vs dubbing vs napisy 22.03.06, 18:38
          w tym stanie powiedzialbym Twojej Mamie, zeby sobie dala spokoj z telewizja
          nie warto psuc drugiego oka
          • henryczek-czewa Re: Lektor vs dubbing vs napisy 22.03.06, 21:26
            kubissimo napisał:

            > w tym stanie powiedzialbym Twojej Mamie, zeby sobie dala spokoj z telewizja
            > nie warto psuc drugiego oka

            no widzisz, więc dzięki lektorowi przynajmniej sobie posłucha:P
        • ziuta111 Re: Lektor vs dubbing vs napisy 23.03.06, 13:55
          Twojej mamie powiem, że ma dobrego syna, który jej będzie czytał napisy.
          Wszystkim nie da się dogodzić!
        • funia81 Re: Lektor vs dubbing vs napisy 23.03.06, 15:02
          > a dubbing oczywiscie odpada bezapelacyjnie,jak można dobrze opowiedzieć film z
          > udziałem bardzo charakterystycznych postaci jak np de funes?

          To proste. Do dubbingu tez trzeba byc AKTOREM. Dobry - a takze dobrze dobrany i
          poprowadzony przez rezysera dubbingu - aktor zalatwi sprawe.
    • jhbsk Re: Lektor vs dubbing vs napisy 22.03.06, 08:57
      Nienawidzę czytania filmów przez lektora, dubbing z reguły mamy koszmarny
      (skończył się za śmiercią Zofi Dybowskiej Aleksandrowicz). Najlepsze są napisy.
      • igraszka Re: Lektor vs dubbing vs napisy 22.03.06, 20:59
        Kto ją jeszcze pamięta? Chyba nieliczni - Ja, Klaudiusz; Saga Rodu Forsythe'ów;
        Tylko Manhattan; Między nami, Jaskiniowcami :D

        To była wielka reżyserka i zawsze potrafiła tak dobrać głosy i poprowadzić
        aktorów, że miało się wrażenie iż ogląda się w film w oryginale (a przy tym
        wszystko się rozumie!)
    • kathmandu72 Re: Lektor vs dubbing vs napisy 22.03.06, 13:45
      Zdecydowanie lektor. Nie jestem w stanie oglądać filmów z dubbingiem. Wyjątkiem
      są chyba tylko te w rodzaju "Shreka" oraz kreskówki. Dobry lektor jest
      niezauważalny. Plusem filmów w wersji z lektorem jest również to, że słychać
      oryginalną barwę głosu aktorów. Jeśli chodzi o napisy, to niestety dla licznej
      grupy widzów jest to z pewnością utrudnienie. Plusem jest możliwość nauki
      języków obcych.
      • monikate Re: Lektor vs dubbing vs napisy 22.03.06, 17:59
        1. Tylko napisy.
        2. Dużą, czytelną czcionką.
        3. Z możliwością przełączania na głos lektora.
        • novinka1 Re: Lektor vs dubbing vs napisy 22.03.06, 18:17
          No wlasnie, podobna opcje ma HBO, na ktorym mozna przelaczac miedzy wersja
          oryginalna, z lektorem albo z napisami, no ale to jest tylko mozliwe dzieki
          tylko odbiorowi cyfrowemu... A w TVP raczej sie nie zanosi na to, zeby kazdy
          mial taka mozliwosc...
          • tomassi.rollo Re: Lektor vs dubbing vs napisy 22.03.06, 20:25
            Trzeba oczekiwać na DVB-T... Analog to już przeżytek, jego możliwości dawno są
            wyczerpane.

            Naziemna telewizja cyfrowa to jest to, czego wypatruję. Póki co w testach, m.in.
            w Warszawie i w Żórawinie pod Wrocławiem.
            • cloclo80 Re: Lektor vs dubbing vs napisy 22.03.06, 22:33
              Telewizja cyfrowa nie jest po to zeby poprawic jakosc, tylko i przede wszystkim
              zeby transmitowac wiecej kanalow (przynajmniej w Polsce gdzie czestotliwosci to
              dobro wielce deficytowe). Nie spodziewaj sie cudow. Jesli nie zostanie zrobiony
              dubbing lub napisy po prostu ich nie odbierzesz. Krajowym stacjom jest na reke
              zeby byl lektor tak jest taniej. Napisy bylyby jeszcze tansze, ale to naruszenie
              naszej tradycji telewizyjnej co z kolei spowodowaloby spadek ogladalnosci a na
              to nikt sobie pozwolic nie moze.
          • igraszka Re: Lektor vs dubbing vs napisy 22.03.06, 20:52
            novinka1 napisała:

            > tylko odbiorowi cyfrowemu... A w TVP raczej sie nie zanosi na to, zeby kazdy
            > mial taka mozliwosc...

            Zanosi się zanosi, cierpliwości, plany wdrożenia naziemnej TV cyfrowej już są :)
    • misscraft Re: Lektor vs dubbing vs napisy 22.03.06, 19:15
      Wolę lektora, żeby słyszeć prawdziwy głos aktora, bo w końcu gra aktora to
      również jego głos, podkładjący głos nie odda atmosfery tak jak aktor, który gra
      w filmie. Co innego filmy animowane. Co do napisów, to nie przepadam za filmami
      z napisami, bo zdarza się, że nie nadąrzam,ale zwykle mam trudności na początku
      ze skoncentrowaniem się zarówno na obrazie jak i na napisach na dole ekranu.
      • maniunia1 Re: Lektor vs dubbing vs napisy 22.03.06, 19:38
        Ja wolalabym zeby zamiast lektora byly napisy. Dla nas Polakow nie jest to
        meczace- glos oryginalny jest na tyle wyciszony, ze nie rzuca sie w oczy (w
        uszy? :), ale dla obcokrajowcow stanowi to powazny problem. Pamietam jak sama
        bylam na wegrzech i ogladalam film produkcji USA z lektorem wegierskim, nie
        mozna bylo nic uslyszec z oryginalu ( poza moze pierwszymi sylabami zdan...),
        wszytsko zagluszal lektor. Calkowicie bez sensu.
        W krajach skandynawskich sa zdaje sie napisy- dziki temu latwiej sie uczyc
        jezykow obcych.
        No ale czy w POlsce wystarczajaca ilosc osob chce/moze czytac napisy w dole
        ekranu? No i jezeli film jest w zpelnie niezrozumialym jezyku a leca napisy, to
        jednak cos sie traci- n.p piekne zdjecia, widoczki itp (np. filmy iranskie,
        japonskie w kinie)
        • zbig72 Lektor, ew. napisy, nigdy dubbing 22.03.06, 20:26
          jeden źle dobrany aktor w dubbingu i już filmu nie da się oglądać - poza tym
          głos lektora jest neutralny i nie przeszkadza a przy dubbingu może być tak że
          raz ten sam głos jest np. wiejskim przygłupem a następnego dnia w filmie tym
          samym głosem mówi prof. uniwersytewtu - wkurząjące
    • wielki_czarownik Tylko napisy! /nt 22.03.06, 20:28


    • dave4 Re: Lektor vs dubbing vs napisy 22.03.06, 20:39
      jeśli oglądam film przez komputer, wtedy tylko napisy, jeśli jest lektor nie
      oglądam. Czasami ściągam sobie napisy orygianlen (czyli po angielsku) i wten
      sposób mogę sobie podszkolić język.

      W telewizji najlepszym rozwiązaniem jest dubbing, potem lektor, a na końcu
      dubbing. Chociaż z jednej strony lektor zagłusza część, z drugiej można
      wysłyszeć trochę orygianlnych dźwięków.

      Dubbing czasami jest śmieszny, ale do komedii jak najbardziej pasuje, oglądałem
      kiedyś przyjaciol w Canal plus z dubbingiem - wspaniałe.

      Prz obecnych możliwościach dobrym rozwiązaniem byłoby puszczanie równlegle tych
      samych filmów np w wersji z lektore i z napisami. Przecież istnieje tyle
      głupich programów na kablówkach, że to na pewno cieszyło by się większym
      powodzeniem
    • igraszka Re: Lektor vs dubbing vs napisy 22.03.06, 20:45
      Ciekawy temat, choć już podjęty przeze mnie w pracy magisterskiej wydziału
      Lingwistyki Stosowanej UW w roku 1998. Praca jest wprawdzie po angielsku, ale
      traktuje o tym właśnie zagadnieniu (napisy - lektor czy dubbing) konkluzja jest
      mniej więcej taka - wszystko ma swoje miejsce i tak np. voice-over najlepiej
      nadaje się do dokumentów i wszelkiego rodzaju narracji, dubbing raczej do
      filmów dla dzieci, albo do filmów zrobionych w określonej konwencji np. komedie
      typu Shrek, Asterix i Kleopatra etc.; reszta powinna być w napisach z opcją
      włączenia lektora (jak np. w telewizjach cyfrowych) dla osób np. słabowidzących.
      Dodatkową ciekawostką jest fakt, że obywatele krajów, w których wszystkie
      programy i filmy są dubbingowane mają problem z nauką języków obcych. Zupełnie
      odwrotnie ma się sytuacja w krajach gdzie są napisy (Holandia, cała
      Skandynawia) - tam niemal każdy mówi płynnie po angielsku.
      Jeśli masz pytania, szukasz materiałów, albo potrzebujesz dodatkowego info,
      zapraszam na e-mail - wyrzuć z adresu e-mail "NOSPAM".

      Pozdr.

      BTW na jakiej uczelni piszesz tę pracę?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka