IP: *.dwi.uw.edu.pl / 192.168.0.* 12.01.03, 14:20
czas na swiezy watek :-)))

mam nadzieje, ze dzis bedzie koncert, bo wlasnie zrezygnowalem z pojscia na
nowego Almodovara z mysla o IDOLu
(wiem wiem... zalosny jestem)

w kazdym razie koncert ma byc i juz

pzdr

ps ostatnio trafilem na jakis dziwny odcinek IDOLA EXTRA i oniemialem
jury podczaz przesluchiwania jakiejs czarnoskorej kandydatki (chyba z
Nigerii) usilowalo mowic po angielsku. O MAMO :-///
niski poziom angielskiego u Cygana i Wojewodzkiego mnie nie obchodzi.
Ale czy Leszczu przeprowadza wywiady z zagranicznymi muzykami tym szkolnym
angielskim??? (szkolnym, bo nawet nie gimnazjalnym, czy licealnym - mniej
wiecej poziom BLUEPRINT 2)
masakra :-///
Obserwuj wątek
    • Gość: karamba Re: IDOL 2.4 IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.01.03, 14:31
      Dzisiejszy koncert to podobno będzie disco (tak podali w którymś zeszłorocznym
      odcinku).
      Uważam, że wygłupili się na maxa z tą 3-tygodniową przerwą. Całe napięcie,
      cały rytm diabli wzięli. Juz chyba lepiej byłoby przesunąć wszystkie koncerty
      finałowe na rok 2003.

      P.S.
      Poziom angielskiego jurora L. okazał się jeszcze niższy, niż poziom ogólnie
      rozumiany. Ale to może tylko mu tak zazdrość umysł zaciemnia... bo przecież to
      trudne tak się tylko przygladać, jak kolega z jury staje się idolem medialnym,
      a dla siebie pozostana tylko okazjonalne recenzyjki w prasie...
    • Gość: ewa Re: IDOL 2.4 IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 12.01.03, 17:42
      Eee tam, czepiacie się. Może Leszczyński powiedział niewiele, ale i tak
      najwięcej ze wszystkich jurorów. I zauważyłam tylko jeden błąd - brak przedimka
      nieokreślonego przed 'little child.' Skończyłam filologię ang (nie chwaląc
      się). Pozdrawiam, E.
    • isis! Re: IDOL 2.4 12.01.03, 21:36
      No, już po.
      Ogólne refleksje: "balet" czyli taniec synchroniczny wkurzał mnie podobnie jak
      Leszcza. Upodabniał program do "Drogi do gwiazd". Psuł niektórym wystep. Ale,
      cóż... taka konwencja...
      No własnie - konwencja disco, a jurorzy przyczepiali się do tych, którzy w nia
      weszli i próbowali się z nią zmagać "na serio", zaś chwalili tych, którzy się
      jej nie poddali lub potraktowali ją z przymrużeniem oka. Totoszko słusznie
      powiedział, że czegoś tu nie rozumie...
      No i ten Kuba dzisiaj - on ma jakąś obsesję - coraz częściej jego skojarzenia
      idą w jednym (gejowskim) kierunku. Potwierdzają sie moje przypuszczenia.
      A teraz szczegółowo:
      1. Gosia Kunc - mały głosik, sztywna choreograficznie. Ela powiedziała, że
      subtelna. Dla mnie za bardzo aż - za oszczędna i przez to "mętna". Przy okazji
      Kuba wspomniał Alicję Janosz, która "idzie na dno i nie udźwignęła tytułu
      Idola". Coś zazgrzytało? Ala próbowała się wylamać? Zbuntowała się? Czy ktoś
      wie coś o tym?
      2. Damian Aleksander - niezwykle drażniący pod względem barwy i estetyki.
      Udziwnił piosenkę Kayah, wyskoczył z Szymborską, nie rozumiem go, a nawet nie
      chcę zrozumieć.
      3. Marta Smuk - dotychczas moja faworytka, dzisiaj tez świetna, nie zgadzam
      się, że bezosobowa. Góry faktycznie były nie tyle niedociągnięte, co trochę
      niedbałe. Ale ogólnie bardzo mi się podobała. Zarzuty, że zbyt mechaniczna
      nieuzasadnione (patrz wyżej: konwencja)
      4. Krzysio Zalewski - nieruchawy, głos matowy, mała skala, śpiewac to on
      faktycznie nie umie.
      5. Hania Stach - ładna barwa (ale wbrew opinii Eli nie najładniejsza),
      wybroniła sie dzisiaj. Jest urocza kiedy nie krzyczy.
      6. Mariusz Totoszko - w górach jakaś płaska barwa, ale nie uważam wystepu za
      tandetę. Podobało mi się jego zdenerwowanie pod koniec ("wypisuję się z tego
      programu") - w końcu o co chodziło w tym programie - o nabijanie się z disco
      czy zaśpiewanie w konwencji disco???
      7. Agnieszka Szewczyk - dzisiaj dla mnie numer jeden. Piękna barwa, taniec
      naturalny, wyrazista.
      8. Bartosz Hom - głos do d..., kłopoty z oddechem, zgadzam się z Kuba, że
      paliwo mu się skonczyło: mnie też nie zaskoczył - spodziewałam się czegoś w tym
      rodzaju.
      Wg mnie kolejność taka:
      I - Agnieszka Szewczyk
      II - Marta Smuk
      III - Hania Stach
      IV - M. Totoszko
      Reszta bez znaczenia.
      • Gość: eszte Re: IDOL 2.4 IP: *.zgora.dialog.net.pl 12.01.03, 22:21
        Generalnie zgadzam sie prawie ze wszystkimi punktami, dlatego napisze o czyms
        innym. Coraz bardziej zaczyna mnie denerwowac w jury ze inaczej oceniaja swoich
        ulubiencow, a inaczej pozostalych. Dla porownania ocena Marty i Gosi. Przeciez
        Marta byla o niebo lepsza od Goski, ale to, ze umiala sie odnalesc w stylu
        disco zadzialalo na jej niekorzysc. Totalna bzdura. Jak chca idola w konkretnej
        stylistyce to po co rozne odmiany finalowych koncertow.
        Albo kolejni Mariusz i Damian. Jakkolwiek Mariusz nie zaspiewa jest zle,
        jakkolwiek Damina nie zaspiewa jest super. Paranoja. Co najdziwniejsze Kuba
        zaczyna wyrastac na najbardziej obiektywnego jurora. :)

        PS. Podobalo mi sie jak Mariusz odpowiedzial Cyganowi. Jak ten mu wylecial z
        tekstem o zagospodarowniu jakies tam panienki, to ten mu powiedzial, ze to nie
        jest jakas tam panienka tylko Aska. Pewnie duzo zyskal tym u kobiet. ;)

        K
        R
        • isis! Re: IDOL 2.4 12.01.03, 22:26
          Gość portalu: eszte napisał(a):

          > Co najdziwniejsze Kuba
          > zaczyna wyrastac na najbardziej obiektywnego jurora. :)

          Miałam dziś podobne odczucia! Trzy razy zgodziłam się bez zastrzeżeń z Kubą -
          przy Gosi, Damianie i Homie. Tylko te jego teksty... :(
          • Gość: eszte Re: IDOL 2.4 IP: *.zgora.dialog.net.pl 12.01.03, 22:30
            isis! napisała:
            > Gość portalu: eszte napisał(a):
            >
            > > Co najdziwniejsze Kuba
            > > zaczyna wyrastac na najbardziej obiektywnego jurora. :)
            >
            > Miałam dziś podobne odczucia! Trzy razy zgodziłam się bez zastrzeżeń z Kubą -
            > przy Gosi, Damianie i Homie. Tylko te jego teksty... :(

            Po tekstach widac, ze jest w trakcie czytania humorow z zeszytow szkolnych. :)
            Zajezdza ostrym plagiatem. ;)

            K
            R
        • andrzej26 Re: IDOL 2.4 12.01.03, 23:35
          I ja też w zasadzie się zgadzam, więc nie będę dziś zajmował dużo miejsca.
          Jeśli chodzi o Martę, to zauważyłem że ona ma dwie wersje - raz jest zrobiona
          na Chinkę, raz na Murzynkę, przeważnie w kapeluszu. To na dłuższą metę jest
          nudne. Zalewski śpiewa zawsze tak samo, czy to rock, czy disco, a pewnie i tak
          samo by zaśpiewał pieśń kościelną. Denerwują mnie te aluzje do seksu przy
          każdym jego występie - a to o rozkładówce w Playboyu, a to o chuci, a to o
          wstrzemięźliwości przed ślubem. Doprawdy, coraz niżej latają teksty w "Idolu"...
          Co do Totoszki - bardzo dobrze że telewidzowie na niego głosowali. Tuż przed
          ogłoszeniem wyników pomyślałem, że jeżeli on przejdzie, to żeby było
          sprawiedliwie, powinno to być ogłoszone w pierwszej kolejności. I tak było.
          Właściwie jury ukarało go za, to że zbyt dobrze współpracował ze specami z
          Polsatu. Powinien był być bardziej drętwy, kabaretowy albo zblazowany, to wtedy
          byłoby lepiej. Podobało mi się gdy się wreszcie zdenerwował. Miałbym dla niego
          jedną radę - niech wybiera mniej osłuchane i nowsze piosenki. Właściwie tylko
          on wybrał klasyczną piosenkę disco z lat 70-tych, reszta śpiewała dużo nowsze
          rzeczy. Kłopoty mieli także Damian i Hom - znowu bardzo osłuchane piosenki.
          Damian na siłę starał się odróżnić od Kayah, co prawdopodobnie część widzów
          potraktowała jako fałszowanie.
          Damian odpadł bo miał tylko ten swój skok Fortuny na początku śpiewając
          piosenkę Niemena, a potem już było kiepsko.
          Zaczynam odnosić wrażenie, że coś niedobrego się dzieje wewnątrz ekipy "Idola":
          - nie widziałem dzisiaj Adama Sztaby
          - Wojewódzki kilka razy ocenił bardzo źle zwyciężczynię poprzedniej edycji (i
          tutaj się z nim zgadzam, teksty jej piosenek np. o SMS-ach to czystej wody
          grafomania)
          - jurorzy coraz bardziej nie wiedzą czego chcą, np. jednych chwalą za
          profesjonalizm, drugich ganią
          - normą stają się kłótnie artystów z jurorami: o Totoszce już pisałem; była
          dzisiaj również ciekawa wymiana zdań między Wojewódzkim i Homem, w której
          zresztą obydwaj mieli rację.
          Dobrze, że widzowie biorą pod uwagę opinię jury tylko wtedy kiedy mają na to
          ochotę.

          I to tyle na dzisiaj. A miało być krótko...
          • andrzej26 Re: IDOL 2.4 12.01.03, 23:56
            andrzej26 napisał:

            > Właściwie tylko
            > on wybrał klasyczną piosenkę disco z lat 70-tych, reszta śpiewała dużo nowsze
            > rzeczy.

            I się pomylił, bo Krzysztof Zalewski śpiewał również starą piosenkę Królowej
            Disco - Donny Summer.
            Ale to nie była wersja "na poważnie" jak Totoszki.
      • bigrock Re: IDOL 2.4 13.01.03, 02:50
        > No własnie - konwencja disco, a jurorzy przyczepiali się do tych, którzy w
        > nia weszli i próbowali się z nią zmagać "na serio", zaś chwalili tych, którzy
        > się jej nie poddali lub potraktowali ją z przymrużeniem oka. Totoszko
        > słusznie powiedział, że czegoś tu nie rozumie...

        Leszczynski i Wojewodzki momentami sprawiaja wrazenie jakby sami nie wiedzieli
        czego chca i po co tam sa. Wydaje mi sie, ze w tym programie niezaleznie od
        konwencji trzeba starac sie pokazac z jak najlepszej strony. A nie jak
        najgorszej, by przypodobac sie niektorym opiniotworczym jurorom. W ogole od
        pierwszej edycji obaj wymienieni panowie zdziczali, bo w pierwszej edycji gdy
        bylo disco to chwalili zarowno slabego Wydre jak i dobra Flinte. A konwencja
        byla ta sama. Nie lubie Totoszki, ale dzis sie z nim wyjatkowo zgadzalem.

        > No i ten Kuba dzisiaj - on ma jakąś obsesję - coraz częściej jego skojarzenia
        > idą w jednym (gejowskim) kierunku. Potwierdzają sie moje przypuszczenia.

        :)))

        > 1. Gosia Kunc

        Mnie sie z poczatku wydawal ten wystep bardzo przecietnym, ale jak zobaczylem
        reszte to stwierdzilem, ze Gosia byla tego wieczoru w pierwszej trojce.

        > Przy
        > okazji Kuba wspomniał Alicję Janosz, która "idzie na dno i nie udźwignęła
        > tytułu Idola". Coś zazgrzytało? Ala próbowała się wylamać? Zbuntowała się?
        > Czy ktoś wie coś o tym?

        Jej plyta jest bardzo przecietna, rzeczywiscie nie przystaje do tytulu idola i
        dlatego mnie sie raczej wydaje, ze Kubie chodzilo o to, ze ona sie nawet nie
        probowala wylamac i buntowac, tylko zostala marionetka wytworni. Przykre, ze
        mowi to dopiero teraz, dwa miesiace po jej debiucie. Kiedy juz sie plyta w
        miare dobrze sprzedala.

        > 2. Damian Aleksander

        BUEEE!

        > 3. Marta Smuk

        Dzis b. przecietnie, ale b. dobrze, ze zostala w programie.

        > 4. Krzysio Zalewski

        BUE! (nie takie duze jak w przypadku Aleksandra)

        > 5. Hania Stach

        MNIAM! Ale tylko za wyglad, bo ze spiewaniem bylo dzis przecietnie. Dobrze
        jednak, ze zostala.

        > 6. Mariusz Totoszko

        Wpisal sie doskonale w konwencje, dobrze zaspiewal, swietnie odpyskowal
        Leszczynskiemu, dobrze, ze zostal.

        > 7. Agnieszka Szewczyk

        Najlepsza dzis moim zdaniem.

        > 8. Bartosz Hom

        BUEE!

        > Wg mnie kolejność taka:

        1 Szewczyk
        2 Kunc
        3 Totoszko

        Oczywiscie tylko biorac pod uwage dzis.
    • isis! Co jest? 12.01.03, 21:48
      Wszyscy się zbuntowali i nikt nie oglądał? Wydajcie opinie...
      • Gość: esde Re: Co jest? IP: *.lubin.dialog.net.pl 12.01.03, 22:03
        isis! napisała:

        > Wszyscy się zbuntowali i nikt nie oglądał? Wydajcie opinie...
        moja kolejność:
        1. szewczyk
        2. stach
        3. totoszko

        mysle, ze jury jest troche tendencyjne, totszoko był niezły, a dostaje baty w
        kazdym programie (w poprzednich tez z tego co pamiętam); hom mógłby zostać bo
        umie się wyrożnić, obstawiam że odpada zalewski
        • isis! Re: Co jest? 12.01.03, 22:05
          Gość portalu: esde napisał(a):

          > obstawiam że odpada zalewski

          Bardzo prawdopodobne...
          • Gość: esde Re: Co jest? IP: *.lubin.dialog.net.pl 12.01.03, 22:12
            moim zdaniem najslabszy jak do tej pory wystep marty smuk; miala za "jasną"
            barwe glosu do tego utworu i glos byl troche piskliwy i nie pasowal mi...
            • isis! Re: Co jest? 12.01.03, 22:15
              Gość portalu: esde napisał(a):

              > moim zdaniem najslabszy jak do tej pory wystep marty smuk; miala za "jasną"
              > barwe glosu do tego utworu i glos byl troche piskliwy i nie pasowal mi...

              Najsłabszy wśród jej występów - to prawda. Ale barwa nie była za jasna, tylko
              trochę przekrzyczała utwór.
              • Gość: esde Re: Co jest? IP: *.lubin.dialog.net.pl 12.01.03, 22:20
                znam oryginał i tam śpiewa taki ciemny, murzynski glos; u marty to nie zagrało
                niesteety, tak mysle
    • Gość: AntyIdol Re: IDOL 2.4 IP: *.bedzin.sdi.tpnet.pl 12.01.03, 23:41
      Dzisiejszy koncert był przeciętny, by nie powiedzieć - słaby.

      Gosia Kunc na razie idzie na wspaniałym wykonaniu "Little wing", bo jej
      finałowe wyczyny są niezbyt rewelacyjne.

      Damian Aleksander przekombinował z piosenką "Na językach". Odpadł jak
      najbardziej zasłużenie.

      Marta Smuk - nie rozumiem czemu jury tak się jej czepiało.

      Krzysiek Zalewski zrobił sobie jaja i to się podobało.

      Hania Stach - niby wszystko OK, ale w jej śpiewie jest coś, co mnie drażni.

      Mariusz Totoszko - zgoda, że to była "gastronomia", ale on rokuje większe
      nadzieje niż Aleksander. Przynajmniej lepiej idzie mu śpiewanie kawałków
      rockowych.

      Agnieszka Szewczyk - największa niespodzianka "in plus" finałowej rywalizacji.
      Najlepsza w pierwszym koncercie, bardzo dobra w drugim koncercie i zdecydowanie
      najlepsza w trzecim koncercie. Oby tak dalej.

      Bartek Hom - znowu zrobił show i ludzie to kupili. A przecież to właśnie o to
      chodzi w tej całej zabawie pt. "Idol"
      • isis! Nareszcie odpadł Damian, hehe :))))) 13.01.03, 00:34
        Cieszę się, że dzisiaj prawie wszyscy się zgadzamy :)
        A jeszcze bardziej się cieszę, że odpadł bufoniasty dupek z uśmiechem
        przygłupa. Kto następny do odstrzału...?
        • Gość: eszte Re: Nareszcie odpadł Damian, hehe :))))) IP: *.zgora.dialog.net.pl 13.01.03, 01:08
          isis! napisała:

          > Cieszę się, że dzisiaj prawie wszyscy się zgadzamy :)
          > A jeszcze bardziej się cieszę, że odpadł bufoniasty dupek z uśmiechem
          > przygłupa. Kto następny do odstrzału...?

          Bartek go HOMe. ;)

          K
          R
        • Gość: a_g Re: odpadł Damian IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 13.01.03, 08:32
          isis! napisała:

          > Kto następny do odstrzału...?

          Bartek Hom - to bylo tandetne (gdzies juz cos takiego widzialam).
          Mariusz Totoszko - nie podobalo mi sie. Bylo nudno i mdlo. Poza tym - po co ta
          dyskusja z Cyganem?

          Coraz bardziej podoba mi sie natomiast Agnieszka Szewczyk.
          Podoba mi sie glos Gosi Kunc, ale mam wrazenie, ze powinna kierowac sie w
          strone smug jazzu a zostawic w spokoju skoczne kawalki w stylu disco itp.
          • Gość: Sonka Re: odpadł Damian IP: 62.29.248.* 14.01.03, 10:48
            Gość portalu: a_g napisał(a):

            > isis! napisała:

            > Bartek Hom - to bylo tandetne (gdzies juz cos takiego widzialam).
            ja wiem gdzie juz cos takiego widzialam: w Komicznym Odcinku Cyklicznym
            nadawanym kiedys w 2.
            Pozdrawiam
            S
        • Gość: lidex Re: Nareszcie odpadł Damian, hehe :))))) IP: 213.231.15.* 13.01.03, 08:42
          Z pewnoiścią hom chociaż to fajny gość, ale brak paliwa będzie coraz bardziej
          widoczny. ja jeszcze słowo o jurorach; Leszczu bardzo kiepsko wypada w
          pojedynkach na argumenty i za każdym razem zaczyna coś piskliwie mówić na
          zasadzie "eeeetam" czy coś w tym stylu. Wychodzi po prostu na to, że jak ktoś
          ma dready to na pewno nie jest wieśniakiem i nie robi nigdy lipy, a to przecież
          wątpliwe. Dziwnie odebrałem też reakcję Wojewódzkiego kiedy Hom powiedział mu,
          że najlepiej jest kiedy ktoś śpiewa o Kubie ( pamiętacie jak mu się podobało
          wtedy)Na co Wojewódzki że po takiej odpowiedzi Hom jako idol zdyskwalifikował
          sam siebie. Wyglądało mi to na klasyczne szkolne "wyjdż z klaklasy!" albo
          "milcz jak do mnie mówisz!". Żenada.
          • forward Re: przeinaczyłeś sens wypowiedzi Wojewódzkiego 13.01.03, 08:50
            Hom powiedział że nie może tu nic pokazać. Na to Wojewódzki odpowiedział mu że
            jeżeli scena i program na żywo to dla niego za mało to ta wypowiedż
            dyskwalifikuje ciebie jako artystę. I tu zgadzam się z Wojewódzkim w 100 %.
            Ogólnie poziom uczestników zaskakująco niski.






            Forward
            • Gość: Kosa Re: Jest zle... IP: *.acn.waw.pl 13.01.03, 09:53
              Program zzera gangrena, w jakis zakulisowych rozgrywkach, ktorych tylko mala
              czesc wychodzi na jaw. Poziom artystow do tej pory mnie rozczarowal, a wczoraj
              osiagneli dno. Okazuje sie ,ze w ogole nie daja sobie rady z narzuconym
              repertuarem, tylko Mariusz Totoszko(wczesniej krytykowalem go ale trzeba byc
              obiektywnym) zaspiewal dobrze, tylko on jeden! A wiem co mowie, bo jestem
              wystarczajaco stary aby znac epoke disco! Reszta beznadziejnie! Ile jeszcze
              razy bede sluchal, ze Gosi nie pasuje ten gatunek! Krzysio Zalewski ponoc
              wybronil sie bo zazartowal??? Hom moze tylko cos zdzialac, w piosence
              publicystycznej, Damian ma potencjal ale zero klasy, Stach i Szewczyk cos w
              nich jest, ale dokonuja takich wyborow, ze smutne koncza swoje wystepy
              wiedzac, ze nie bylo dobrze! Marta jest najlepsza, ale wczoraj Chryste!...moze
              ten elektroniczny zespol? Byly dysonanse i to wyrazne! Po prostu nie sluchala
              podkladu!?
              Na szczescie sa mlodzi, wszystko przed nimi!!! Natomiast mam nadzieje, ze
              program ten bedzie koncem kariery Leszczynskiego i Wojewodzkiego. Ich opinie
              nadaja sie do wyglaszania, w gronie najblizszych przyjaciol a nie przed kilku
              milionowa widownia. Celem ich wypowiedzi jest tylko i wylacznie promowanie
              wlasnej osoby, za wszelka cene, nie liczac sie z uczciwoscia zawodowa i po
              prostu etyka ocen! Cygan sie juz wypalil(tez nieobiektywny) a Pani Ela na tym
              etapie nie chce juz nikomu zaszkodzic(chociaz przy Totoszce nie wytrzymala).
              Reasumujac, nieodpowiedzialne wypowiedzi Jury wplywaja na zly obraz tego
              programu, paralizuja wykonawcow i wplywaja na opinie telewidzow, ktorzy czesto
              oceniaja nie samych uczestnikow, tylko barwnosc wypowiedzi mlodszych czlonkow
              Jury! Na szczescie, przyklad Mariusza pokazuje, ze telewidzowie masowo
              zaczynaja dostrzegac opisane przeze mnie zjawisko.
              Pozdrawiam.
            • andrzej26 Re: przeinaczyłeś sens wypowiedzi Wojewódzkiego 13.01.03, 10:30
              forward napisał:

              > Hom powiedział że nie może tu nic pokazać. Na to Wojewódzki odpowiedział mu
              że
              > jeżeli scena i program na żywo to dla niego za mało to ta wypowiedż
              > dyskwalifikuje ciebie jako artystę. I tu zgadzam się z Wojewódzkim w 100 %.

              Hom miał rację. Realizatorzy pozostawiają tym ludziom bardzo mało swobody, a
              dodatku ekipa wspomagająca (np. choreograf) ciągnie w inną stronę niż
              oceniająca. Używają wielkich słów "osobowość", "kicz" na podstawie
              jednominutowego występu. Nie uważam żeby to co powiedział Hom było niegrzeczne,
              to reakcja Wojewódzkiego była nieadekwatna.




              >
              >
              >
              >
              >
              >
              > Forward
              • forward Re: przeinaczyłeś sens wypowiedzi Wojewódzkiego 13.01.03, 11:12
                Zawsze mogą udać się do "Sznsy na sukces" albo do "Drogi do gwiazd" i tam
                zaznać swobody i miłego jury.






                Forward
                • andrzej26 Re: przeinaczyłeś sens wypowiedzi Wojewódzkiego 14.01.03, 00:05
                  forward napisał:

                  > Zawsze mogą udać się do "Sznsy na sukces" albo do "Drogi do gwiazd" i tam
                  > zaznać swobody i miłego jury.
                  >

                  Nie lubię napastliwości dla napastliwości a la Wojewódzki, ale tutaj nie chodzi
                  o grzeczność czy o swobodę, tylko o wszechogarniający chaos i brak
                  konsekwencji. I stosowanie zupełnie różnych miar wobec różnych wykonawców. U
                  Marty profesjonalizm był denerwujący, u Hani i Damiana zachwycał. U Homa
                  żartobliwe podejście irytowało, u Krzysztofa - było super. Potraktowanie serio
                  gatunku przez Agnieszkę było na miejscu, ale jak to zrobił Totoszko, to już to
                  był kicz. Mała śpiewa jakby miala anemię albo totalnie olewała i to jest zawsze
                  rewelacyjne. W dodatku jest złośliwa wobec osoby ponad dwa razy starszej od
                  niej. I sypie tymi złośliwościami jak z rękawa, to znaczy przygotowała ich
                  wiele zawczasu. Musi mieć całą epipę zajmującą się faktografią (Arkadius, a
                  wcześniej zespół Leszczyńskiego).
                  Oceny jury wynikają z koneksji / zobowiązań lub chwilowego kaprysu. Jest to
                  coraz bardziej widoczne i mnie osobiście denerwuje.

                  Hom jakoby się skompromitował w programie "na żywo", bo ośmielił się delikatnie
                  skrytykować realizatorów. Inni to robili nie raz i było dobrze. A sam
                  Przewodniczący przyznał, że wspaniale pracując w poprzednim "Idolu" ekipa
                  wypromowała artystkę kiczowatą, idącą na dno. I to jest OK - Polsat i BMG
                  powinni być zadowoleni, nikt nie jest wobec nich nielojalny.
                  Tak więc nie dość że chaos, to jeszcze hipokryzja. Jestem coraz bardziej
                  zniesmaczony patrząc na ten program.

                  • isis! andrzej26...... 14.01.03, 12:27
                    andrzej26 napisał:

                    Włąsciwie wszystko co napisał jest trafne w 99%. Podpisuję się i kłaniam.
                    Świetnie opisane, uchwycone idealnie, nic dodać nic ująć!
                    Pzdr :)
                  • Gość: berta Re: przeinaczyłeś sens wypowiedzi Wojewódzkiego IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 14.01.03, 13:30
                    wlasnie. Chyba jako pierwszy poruszyłeś w tym wątku temat "charakterku" Gosi.
                    Wydaje mi sie, że jak na tak młodą osóbke jest zanadto złośliwa i chyba
                    zarozumiała. A buzia aniołka :)))
                  • aguszak Andrzej26 14.01.03, 13:56
                    Nic dodać, nic ująć...
                    Potwierdza się reguła, że seriale (również te programowe) nie wychodzą na dobre
                    pomysłowi i całemu przedsięwzięciu...

                    Ciekawa jestem, jak by wytłumaczyli i odpowiedzieli na to jurorzy... napewno by
                    się wykręcili sianem... ot co! Chciałabym kiedyś usłyszeć odpowiedzi na te
                    pytania i zarzuty...

                    Pozdrowionka :)))
          • aguszak Re: Nareszcie odpadł Damian, hehe :))))) 13.01.03, 12:30
            Gość portalu: lidex napisał(a):

            > Z pewnoiścią hom chociaż to fajny gość, ale brak paliwa będzie coraz bardziej
            > widoczny. ja jeszcze słowo o jurorach; Leszczu bardzo kiepsko wypada w
            > pojedynkach na argumenty i za każdym razem zaczyna coś piskliwie mówić na
            > zasadzie "eeeetam" czy coś w tym stylu. Wychodzi po prostu na to, że jak ktoś
            > ma dready to na pewno nie jest wieśniakiem i nie robi nigdy lipy, a to
            przecież
            >
            > wątpliwe. Dziwnie odebrałem też reakcję Wojewódzkiego kiedy Hom powiedział
            mu,
            > że najlepiej jest kiedy ktoś śpiewa o Kubie ( pamiętacie jak mu się podobało
            > wtedy)Na co Wojewódzki że po takiej odpowiedzi Hom jako idol zdyskwalifikował
            > sam siebie. Wyglądało mi to na klasyczne szkolne "wyjdż z klaklasy!" albo
            > "milcz jak do mnie mówisz!". Żenada.

            Wydaje mi się, że Wojewódzki Homa zdyskwalifikował, kiedy to Hom powiedział o
            sobie, że nie jest w tym programie nic zrobić.
            • aguszak Re: Nareszcie odpadł Damian, hehe :))))) 13.01.03, 12:34
              aguszak napisała:

              > Wydaje mi się, że Wojewódzki Homa zdyskwalifikował, kiedy to Hom powiedział o
              > sobie, że nie jest w tym programie nic zrobić.

              Chciałam napisać: ...nie jest w stanie w tym programie nic zrobić.
      • aguszak Re: IDOL 2.4 13.01.03, 12:19
        Gość portalu: AntyIdol napisał(a):

        > Dzisiejszy koncert był przeciętny, by nie powiedzieć - słaby.
        >
        > Gosia Kunc na razie idzie na wspaniałym wykonaniu "Little wing", bo jej
        > finałowe wyczyny są niezbyt rewelacyjne.
        >
        > Damian Aleksander przekombinował z piosenką "Na językach". Odpadł jak
        > najbardziej zasłużenie.
        >
        > Marta Smuk - nie rozumiem czemu jury tak się jej czepiało.
        >
        > Krzysiek Zalewski zrobił sobie jaja i to się podobało.
        >
        > Hania Stach - niby wszystko OK, ale w jej śpiewie jest coś, co mnie drażni.
        >
        > Mariusz Totoszko - zgoda, że to była "gastronomia", ale on rokuje większe
        > nadzieje niż Aleksander. Przynajmniej lepiej idzie mu śpiewanie kawałków
        > rockowych.
        >
        > Agnieszka Szewczyk - największa niespodzianka "in plus" finałowej
        rywalizacji.
        > Najlepsza w pierwszym koncercie, bardzo dobra w drugim koncercie i
        zdecydowanie
        >
        > najlepsza w trzecim koncercie. Oby tak dalej.
        >
        > Bartek Hom - znowu zrobił show i ludzie to kupili. A przecież to właśnie o to
        > chodzi w tej całej zabawie pt. "Idol"

        Zgadzam się w 90%, z tym, że Bartek Hom trafił do finału naprawdę fuksem.
        Szkoda, że zamiast Niego, nie można oglądać, np. Kaji Kazimierczak, Marcina
        Patyka, Paulina Sykut, albo Karina Kalczyńska...

        Tan koncert podobał mi się bardziej, niż pierwszy... popracowali trochę więcej
        i od razu są efekty...

        No i kamień z serca, że w końcu odpadł Damian... Martwiłam się, żeby nie
        odpadła Marta...


        Jeszcze jedeno: jurorzy ośmieszyli się swoimi ocenami nieprzeciętnie, a
        publiczność dała im prztyczka w nos!!!
    • Gość: Bacha Re: IDOL 2.4 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.03, 09:31
      Najbardziej podobała mi się Agnieszka Szewczyk. Stawiam na nią od etapu Spin
      Clubu.
      Ogólnie wczoraj czułam zażenowanie słuchając opinii jury. Moim zdaniem są
      bardzo niekonsekwentni i za mało krytyczni w stosunku do niektórych osób (Kunc,
      Aleksander). Co do Mariusza Totoszko, to moim zdaniem przegiął w momencie, gdy
      po skrytykowaniu go przez Leszczyńskiego odpowiedział mu "pięknym za nadobne",
      tzn. powiedział, że nie podobała mu sie impreza, na której muzykę "zapewniał"
      Leszczu. Moim zdaniem nie powinien tego robić, to nie jest czas ani miejsce do
      oceniania Leszczyńskiego. Moim zdaniem zachował sie niedojrzale i trochę
      stracił w moich oczach. Jeśli chodzi o "panienkę do zagospodarowania" to miał
      rację. Cygan wypowiedział się o niej, jak o przedmiocie. Nie spodziewałam się
      tego po nim.
      Wkurza mnie to, że krytykuja ludzi za występy w konwencji, którą im
      narzucono. Skoro disco sie wszystkim nie podoba, to po co w ogóle robić taki
      koncert? Po co zatrudniać choreografa, robiącego kiepską choreografię? Przecież
      to nie tylko uczestnicy są odpowiedzialni za to, co się dzieje na scenie.
      Pracuje nad tym sztab ludzi i pewnie bierze za to ciężkie pieniądze. Był
      koncert rock, blues, reagge. To pomieszanie gatunków muzycznych drażniło mnie.
      Koncert był niespójny. Czy nie lepiej byłoby zrezgnować z tandetnego disco i
      zrobic koncert rockowy i koncert bluesowy oddzielnie?
    • Gość: kubu Re: IDOL 2.4 IP: *.dwi.uw.edu.pl / 192.168.0.* 13.01.03, 10:15
      hmmm
      dla mnie kompletne deja vu

      ten sam choreograf
      ta same pomysly inscenizacyjne
      ten sam klimat, czyli delikatna dretwota :-///

      jury bije rekordy w niekonsekwencji
      w poprzedniej edycji Alicja janosz zbierala najwieksze laury za taniec
      synchroniczny (rowniez od Leszcza), ktory wtedy zostal uznany za oznake
      najwyzszego geniuszu :-///
      wrzucaja ludzi do kategorii, ktora im nie lezy a potem krytykuja, ze sie dobrze
      w tym czuli :-///
      bez sensu

      a teraz do rzeczy:

      1. Gosia - dla mnie fajnie. Wydaje mi sie, ze znacznie trudniej w takim
      programie postawic na prostote srodkow, skoro wszyscy inni staraja sie jak moga
      zeby napchac do wystepu jak najwiecej ozdobnikow. Dlatego Gosie szanuje a jej
      wystep mi sie podobal bo byl dobry a nie dlatego, ze dorabiam sobie do tego
      ideologie :-)
      nie wiem czy wczesniej mi to umknelo, ale w jakim musicalu ona wystepowala????

      2. Damian - odpadl o trzy programy za pozno :-/ ale lepiej pozno niz wcale :-
      ))) ciekaw jestem jak sobie wytlumaczyl decyzje widzow ;-)

      3. Marta - hmmm. chyba jestem w mniejszosci, ale mi sie jej wystep podobal. Ona
      juz wczesniej pokazala ze spiewac umie, i to jeszcze jak. I w czasach playbacku
      pokazala ze mozna na scenie zrealizowac naprawde dynamiczny uklad i jeszcze
      dobrze zaspiewac (przy takim zaangazowaniu mala zadyszka dla mnie jest
      nieistotna). Szczerze mowiac w kategorii muzyki tanecznej to wlasnie jej wystep
      stal na swiatowym poziomie.

      4. Krzysiek. moze jestem stronniczy, ale mi sie nie podobalo. ani jako pastisz
      (ze niby to bylo zabawne???) ani jako wykonanie utworu :-/// do tego widze, ze
      upodobal sobie pozycje a la Wydra i to jest zle :-)

      5. Hania - dobry wystep. Bez przerostu emocji. Naprawde fajnie. No i jeszcze
      pieknie wygladala :-))) (komentarz Wojewodzkiego o W PUSTYNI I W PUSZCZY byl
      dobry, barrrrrdzo dobry)

      6. Mariusz - zal mi go, bo zaspiewal dobrze. Cos czuje, ze moze sie powtorzyc
      sytuacja Pawla Nowaka, ktorego jury osmieszylo wciagajac go w dyskusje :-///
      szkoda by bylo. A tekst Cygana o "zagospodarowaniu panienki" byl zenujacy.
      Mariusz ladnie go poprawil.

      7. Agnieszka - moja faworytka :-) jak zwykle kapitalna. Nie rozumiem stylistow,
      ktorzy z uporem maniaka robia jej jakis koszmarny makijaz :-///

      8. Bartek - znowu bede w mniejszosci, bo mi sie podobalo. Zestawienie
      piaskowego belkotu z ukladem tanecznym a przede wszystkim szpicruta bylo
      genialne. Nie wiem czy to bylo gleboko przemyslane czy tylko kwestia przypadku -
      chcial miec jakis rekwizyt w reku, ale wyszlo oblednie. Jak dla mnie sliczne
      nawiazanie do filmu JESUS CHRIST SUPERSTAR - jesli ktos widzial to wie o co mi
      chodzi :-)


      podobalo mi sie, ze jury nie jest az takie stronnicze jak to bylo w pierwszej
      edycji, gdzie wystepy Wydry czy Flinty nigdy nie spotkaly sie z krytyka.
      Szczerze mowiac nie spodziewalem sie ze az tak zjada Marte. :-///

      Swoja droga jej odpowiedz na zarzut Wojewodzkiego nie byl bardzo udany. Moze
      tylko ja na to zwrocilem uwage, ale z jej odpowiedzi wynikalo nie to, ze jest
      zdziwiona zarzutem ze sie poczula liderka, tylko wyrazila zdziwienie, ze to
      widac :-///

      ehhh

      w kazdym razie pomimo tych pozytywow koncert byl przecietny
      za to nikt tu nie wspomnial o koncercie na TV4
      a ten byl GENIALNY

      jestem zmuszony do zmiany zdania o dwoch osobach z polfinalow.
      Kaja Kazimierczak jakos mnie nie urzekla w Spin Clubie, natomiast to co zrobila
      wczoraj z piosenka Arethy Franklin to bylo mistrzostwo swiata :-)))
      Po prostu umarlem.
      Wspolgralo wszystko - muzyka, jej glos, jej wyglad (zajebisty makijaz, tym
      razem brawa dla stylistow). Transowy show :-)
      I tylko nie rozumiem czemu ona sie upiera na spiewanie umierajacego rocka skoro
      jest tyle innych gatunkow muzycznych. :-)))

      Wystep Weroniki byl Ok, ale troche za bardzo uladzony.

      Manuszka o niebo lepiej niz w spin clubie. Moze jestem dziwny (chyba jestem),
      ale do mnie trafia jej pokrecony glos :-)

      Druga osoba, ktora mnie to rozwalila to Agnieszka Bula.
      Okazuje sie, ze jej przerysowanie i sztucznosc rewelacyjnie sprawdza sie w
      przypadku muzyki klubowej. Swietnie zaspiewany kawalek. ehhh
      moglibysmy miec wlasna polska Lady Kier (wokalistka Deee Lite), ale ona i tak
      pewnie ugrzeznie w jakims klonie Brathankow
      a szkoda

      w kazdym razie koncert w TV4 byl pokrecony i odlecony w kosmos
      to byla NAJLEPSZA RZECZ jaka widzialem w drugiej edycji IDOLa

      pzdr
      • Gość: kubu pytanie dnia IP: *.dwi.uw.edu.pl / 192.168.0.* 13.01.03, 10:43
        czy Krzys Zalewski stylizuje sie na Britney?
        • forward Re: pytanie dnia 13.01.03, 12:52
          Dokładnie tak, to ten sam chwyt marketingowy co boskiej dziewicy Britney.
          A jeszcze nie tak dawno, chyba w grudniu Krzyś ganił pana Jacka że nie zna się
          na chuciach i nie wiem jak to czuć Czerwony jak cegła... muszę ją mieć..., bo
          Krzyś jest młody i chucie ma obcykane przynajmniej w teorii podręcznika do
          katechezy.




          Forward
          • szalony.kapelusznik A może trochę tolerancji ? 13.01.03, 17:29
            Wiecie, są różne style życia, nie każdy musi się pieprzyć co dnia ze wszystkimi
            napotkanymi na Dworcu Centralnym. Katol też chyba człowiek, a może nie ?
            Wyciąganie i rozdmuchiwanie spraw tyczących intymności uczestników programu
            przez Wojewódzkiego uważam za niesmaczne, choć pasujące świetnie do jego
            knajackiego stylu. I ta wesz będzie zapewne sypała debilnymi tekstami, póki
            stanie Zalewskiego.
            Możecie sobie wyobrazić cięte żarty ze strony najbardziej ciętego członka jury
            na temat osobnika deklarującego tzw. odmienną orientację ? Bo ja nie za bardzo,
            mielibyśmy raczej lizanie po d.
            • Gość: kubu Re: A może trochę tolerancji ? IP: *.dwi.uw.edu.pl / 192.168.0.* 14.01.03, 09:17
              no ale lizanie to chyba mogloby byc dopiero po 23.00 :-)
    • Gość: Margotka Re: IDOL 2.4 IP: proxy / *.crowley.pl 13.01.03, 11:28
      Nie wiem jaki byl sens organizowania koncertu pod znakiem disco, skoro chwalono
      tych ktorzy sie w disco ani w tancu nie odnalezli, a ganiono tych ktorzy
      poczuli sie dobrze w tej konwencji ? Gdzie sens i logika ?

      1. Gosia Kunc - slaba, bez wyrazu. Czy subtelna ? Nie sadze, raczej nijaka. O
      wiele lepiej prezentowala sie przed finalami, moze jest jeszcze za mloda, zebu
      udzwignac to na dluzsza mete.

      2. Damian Aleksander - nareszcie odpadl i wszyscy sie cieszymy :) Jednak
      bardziej mnie draznil w poprzednich dwoch koncertach. W jego wykonaniu podobal
      mi sie jedynie utwor Niemena, jednak pozniejszymi wystepami Damian bezpowrotnie
      zepsul swoj wizerunek.

      3. Marta Smuk - to byl jej najslabszy wystep, ale dobrze, ze zostala. Caly czas
      mam nadzieje, ze znow zablysnie. Choc troszke niepokojace bylo to, ze skoro
      lubi tanczyc i spiewac to powinna byla wlasnie wczoraj zablysnac.

      4. Krzysiek Zalewski - wypadl bardzo dobrze, co nie znaczy, ze dobrze
      zaspiewal. Bylabym bardzo rozczarowana, gdyby ten repertuar wykonal swietnie :)
      Tymczasem z duzym dystansem podszedl do tego koncertu i przekonal mnie, ze taki
      rodzaj muzyki mu nie lezy. Mi zreszta tez nie :)

      5. Hania Stach - z koncertu na koncert coraz slabsza. Nie w sensie wokalu, bo
      glos ma mocny i ladny. Natomiast jej interpretacje staja sie coraz bardziej
      nudne. A szkoda byloby takiego glosu, moze nastepnym razem bedzie bardziej
      charyzmatyczna ?

      6. Mariusz Totoszko - tak jak juz pisalam nie lubie takiej muzyki, wiec jego
      wystep mi sie nie podobal. Jednak nie rozumiem jurorow, ktorzy na niego
      napadli - chyba jako jedyny najlepiej sie poczul w tej wlasnie konwencji.

      7. Agnieszka Szewczyk - najlepsza z calej osemki, piekny glos, interpretacja
      wyrazna i przekonywujaca. Dla mnie w pierwszej trojce powinna byc obowiazkowo :)

      8. Bartosz Hom - o nim nie da sie napisac nic nowego :) Wiadomo, ze nie umie
      spiewac, wiadomo, ze ma pomysly. Hm... moze by go tak do kabaretu, bo z takim
      glosem nie ma szans na sceniczna kariere. Dziwie sie, ze tak sie poklocil z
      Wojewodzkim, ja poprzednie zachwyty Kuby odebralam wylacznie jako zart. Wyglada
      zas na to, ze Hom wzial je serio i teraz sie dziwi...

      Pozdrawiam
      Margotka
      • agul1 Re: IDOL 2.4 13.01.03, 12:55
        Moim idolem jest Agnieszka - świetny głos, świetne interpretacje. Stawiam
        właśnie na nią.
        Co do kontrowersyjnego tutaj Totoszki - nie podobał mi się jego występ i dziwi
        mnie, dlaczego tak się zżymacie na jury - widocznie oni nie widzą idola,
        któremu najlepiej leży disco:-/ A jak widać Mariuszowi świetnie to
        przypasowało. Fakt, że może za mocno na niego uderzyli i wypowiedż Cygana była
        niesmaczna, ale ten dancing, jakim nas 'poczęstował' MAriusz mocno mnie
        zniesmaczył. Podobnie jak jego 'odgryzanie' się jurorom, którzy stwierdzili, że
        im się występ nie podobał, a Totoszko na to "Mi też się nie podobała impreza w
        niedzielę" Domyślam się, że było to do Leszcza, który w niedzielę w
        klubokawiarni miksował:) Moim zdaniem to było bardzo nie na miejscu - Totoszko
        powinien się liczyć z tym, że będą go tu oceniać, ale to nie znaczy, ze on ma
        nagle zacząć oceniać pracę R.L.:-/ Mariusz wiele stracił w moich oczach po tym
        tekście.
        Cieszę się, że odpadł Damian - po dość dobrym Niemenie denerwował mnie coraz
        bardziej - jak można śpiewać absolutnie wszystko z głupim uśmiechem na ustach??
        Chciałabym, żeby następny odpadł MAriusz - jest nijaki.
      • szalony.kapelusznik Re: IDOL 2.4 13.01.03, 17:38
        Gość portalu: Margotka napisał(a):

        > Nie wiem jaki byl sens organizowania koncertu pod znakiem disco, skoro
        chwalono
        >
        > tych ktorzy sie w disco ani w tancu nie odnalezli, a ganiono tych ktorzy
        > poczuli sie dobrze w tej konwencji ? Gdzie sens i logika ?
        >
        > 1. Gosia Kunc - slaba, bez wyrazu. Czy subtelna ? Nie sadze, raczej nijaka. O
        > wiele lepiej prezentowala sie przed finalami, moze jest jeszcze za mloda,
        zebu
        > udzwignac to na dluzsza mete.

        Tak jest, na razie zupełnie beznadziejna. Raz to się może i ślepej kurze trafić.

        > 2. Damian Aleksander - nareszcie odpadl i wszyscy sie cieszymy :) Jednak
        > bardziej mnie draznil w poprzednich dwoch koncertach. W jego wykonaniu
        podobal
        > mi sie jedynie utwor Niemena, jednak pozniejszymi wystepami Damian
        bezpowrotnie
        >
        > zepsul swoj wizerunek.

        Szkoda trochę że już poleciał, straciłem żelaznego kandydata do opuszczenia
        imprezy :-)

        > 3. Marta Smuk - to byl jej najslabszy wystep, ale dobrze, ze zostala. Caly
        czas
        >
        > mam nadzieje, ze znow zablysnie. Choc troszke niepokojace bylo to, ze skoro
        > lubi tanczyc i spiewac to powinna byla wlasnie wczoraj zablysnac.

        Mnie oczarowała tylko w eliminacjach, "Georgią" już mniej, pozostałe dwa
        występy cieniutkie z powodu repertuaru.

        > 4. Krzysiek Zalewski - wypadl bardzo dobrze, co nie znaczy, ze dobrze
        > zaspiewal. Bylabym bardzo rozczarowana, gdyby ten repertuar wykonal
        swietnie :)

        On chyba dojedzie do finałowej trójki. Jeśli chodzi o wokal - najbardziej
        kojarzy się z Titusem z AD.

        > Tymczasem z duzym dystansem podszedl do tego koncertu i przekonal mnie, ze
        taki
        >
        > rodzaj muzyki mu nie lezy. Mi zreszta tez nie :)

        Nie tylko Tobie.


        > 5. Hania Stach - z koncertu na koncert coraz slabsza. Nie w sensie wokalu, bo
        > glos ma mocny i ladny. Natomiast jej interpretacje staja sie coraz bardziej
        > nudne. A szkoda byloby takiego glosu, moze nastepnym razem bedzie bardziej
        > charyzmatyczna ?


        Wczoraj było nawet przyzwoicie. Na pewno fajniej niż w przypadku Marty S.


        > 6. Mariusz Totoszko - tak jak juz pisalam nie lubie takiej muzyki, wiec jego
        > wystep mi sie nie podobal. Jednak nie rozumiem jurorow, ktorzy na niego
        > napadli - chyba jako jedyny najlepiej sie poczul w tej wlasnie konwencji.

        Jak jurorzy chcą się go pozbyć - niech przestaną po nim jeździć. Na razie
        zapewniają mu immunitet.

        > 7. Agnieszka Szewczyk - najlepsza z calej osemki, piekny glos, interpretacja
        > wyrazna i przekonywujaca. Dla mnie w pierwszej trojce powinna byc
        obowiazkowo :
        > )

        No, w końcu mnie do siebie przekonała.

        > 8. Bartosz Hom - o nim nie da sie napisac nic nowego :) Wiadomo, ze nie umie
        > spiewac, wiadomo, ze ma pomysly. Hm... moze by go tak do kabaretu, bo z takim
        > glosem nie ma szans na sceniczna kariere. Dziwie sie, ze tak sie poklocil z
        > Wojewodzkim, ja poprzednie zachwyty Kuby odebralam wylacznie jako zart.
        Wyglada
        >
        > zas na to, ze Hom wzial je serio i teraz sie dziwi...

        Bez dwu zdań. Niestety, nie będzie Kukizem, skoro jednak brakuje mu dystansu a
        jego ulubioną stylistyką jest wczorajsza. W takim razie - bezwzględnie do
        odstrzału.

        Trójka finałowa na dziś : Szewczyk, Zalewski, Stach/Smuk, ze wskazniem na
        pierwszą jednak.
    • Gość: Mat A ja z programu na program... IP: waprx* / 192.168.14.* 13.01.03, 12:50
      ... coraz bardziej próbuję i coraz mniej dostrzegam w tych ludziach jakąkolwiek
      osobowość. W końcu to miał być IDOL. Wyrazista postać. A tu są mniej lub
      bardziej udane klony Ali Janosz - ludzie którzy może i umieją dobrze śpiewać
      ale kompletnie nie mają pomysłu ani na siebie ani na to co chcą robić. Którzy
      zaakceptują narzucone im wzory, zachowania, cele i staną się siedemdziesiątym
      na rynku klonem Kaji Paschalskiej. I paradoksalnie na tym tle wyrózniają się ci
      którzy spośród nich śpiewają najgorzej - Hom, Zalewski i Totoszko. Reszta, może
      z wyjątkiem Marty Smuk (która pewnie to wygra i to w sumie może i nawet
      zasłużenie) jest totalnie kartoflana i bezpłciowa... Co z tego że umieją
      śpiewać.

      Pomyślcie o tym. Postawcie to towarzystwo na tle Flinty, Wydry, Makowieckiego.
      Porażka...

      Mat
      • Gość: M@ciek Re: A ja z programu na program... IP: gil:* / 192.168.0.* 13.01.03, 13:24
        Małgosia jest super, dziwię się krytycznym głosom. Odnoszę wrażenie, że dla
        niektórych jak wokalistka nie stara się śpiewać ja czarna, to już jest źle.
        Podoba mi sie, że Gosia jest zawsze sobą, ma swój styl śpiewania (oryginalny
        jak na nasz kraj), nie udaje nikogo, w przeciwieńswtie np. do Marty, ktora
        zawsze wciela sie w kogoś, i w sumie nic o niej nie wiadomo. poza tym, że
        strasznie aktorzy, podobnie zresztą jak Damian A., który słusznie już wyleciał.
        Tego aż Marcie nie życze, bo jednak chyba jest sympatyczniejsza. Za to kolejni
        na aucie powinni znaleźć się panowie Totoszko (NAPRAWDĘ wam sie ten szmirus
        podoba???)i Hom (nuda, panie, nuda). Na razie starczy.
    • aguszak Re: IDOL 2.4 13.01.03, 13:03
      Mnie się jeszcze jedna rzecz wydała dziwna, a mianowicie opinia pana Jacka C.
      Wg Niego w koncercie "Rock, reagge, blues" Zalewski grał i nie był sobą, a w
      koncercie "Disco" Zalewski był autentyczny - chyba nie wróży to dobrej kariery
      temu małoletniemu rockmanowi...?
    • Gość: brzozek Re: IP: *.chello.pl 13.01.03, 21:06
      to moj cytat z watka: "Damian Aleksander odpadl!!!", ale mysle ze i tu powinien
      sie znalezc...

      to ze Mr. A odpadl rowniez bardzo mnie cieszy! (gdzie on wystepuje? w Studio
      Buffon? hihi) czekalam na to po dwoch pierwszych koncertach finalowych, a teraz
      zupelnie sie tego nie spodziewalam. A tu taaaaaaka niespodzianka! :) balam sie
      ze odpadnie Totoszko - facet, mimo faktycznie nieco tandetnego wykonania, budzi
      sympatie.
      a zdziwilam sie bardzo slyszac opinie jury na temat znakomitej Marty Smuk! ta
      dziewczyna byla swietna, wielki profesjonalizm, swoboda spiewania i poruszania
      sie na scenie.
      i jeszcze slowko o p. Leszczynskim. po raz kolejny kłócą sie ze soba jego
      wypowiedzi (co lepsze, wypowiedzi z tego samego programu) - mowi o "lamaniu
      konwencji" a wsrod osob ktore jego zdaniem najlepiej wypadly, znalazla sie
      Hania Stach, ktora przeciez byla idealnie wpasowana w "konwencje" - to byl JEJ
      styl i JEJ klimaty muzyczne... tiaaaa

      no i wsio...

      • Gość: kubu Re: IP: *.dwi.uw.edu.pl / 192.168.0.* 14.01.03, 09:28
        bardzo mi sie podobalo totalne zdziwienie na twarzy Hani kiedy Leszczu
        powiedzial, ze ona byla jedna z najlepszych bo sie zdystansowala do tego
        gatunku :-)

        oj leszczu leszczu....

        :-)
    • Gość: Ramelov Re: IDOL 2.4 IP: *.leczna.dialup.inetia.pl 14.01.03, 11:59
      Rzeczywiście śmieszne jest to, że z jednej strony jury jest przeciwne muzyce
      disco i nie lubi tej estetyki odrzucjąc w castingach ludzi do niej pasujących,
      a jednocześnie Polsat wstawia do programu z uporem maniaka koncert disco i
      jednoczesnie zapewnia uczestnikom lekcje tańca i ruchu scenicznego. To jest
      komlpletny brak konsekwencji. Jury zaś najlepiej ocenia tych, którzy sie tej
      konwencji nie poddali. Bezsens.
      Co do wypowiedzi Kubu na temat śmierci rocka - na temat już kiedyś troszkę
      dyskutowaliśmy :-) W muzyce jest tak, że co jakiś popularność różnych nurtów
      się zmienia. Pewne rzeczy wracają a pewne się zmieniają. W dzisiejszych
      czasach rzeczwyiście patrząc na nakłady płyt w Stanach dominuje hip-hop.
      Muzyke gitarową reprezentuje tzw. nu-metal, a w radiu rządzi popowa papka, ale
      założę się, że jakiś czas powróci moda na muzyke rockową i pojawi się coś
      nowego i odkrywczego w tym nurcie (tak jak było na początku lat 90-tych). Kaja
      Kaźmierczak niech lepiej pójdzie w tym kierunku niżby miała śpiewać chałowate
      disco. Co do oceny Flinty i Wydry w Idolu I, to do znudzenia będę przypominał,
      że jedyną niekrytykowaną osobą w tamtej edycji był Wydra.
      • Gość: elzum Re: IDOL 2.4 IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.01.03, 14:21

        Dla mnie pierwsza trojka Idola to:

        1. Hania Stach
        2. Marta Smuk
        3. Krzysiek Zalewski

        ---
        Zapraszam na forum o projektowaniu stron www:

        www2.gazeta.pl/forum/790620,30353,790602.html?f=10827
      • bigrock Re: IDOL 2.4 14.01.03, 16:16
        > Co do oceny Flinty i Wydry w Idolu I, to do znudzenia będę przypominał,
        > że jedyną niekrytykowaną osobą w tamtej edycji był Wydra.

        idol.rulez.4me.pl/idol1_podsumowanie.html
        • Gość: kubu Re: IDOL 2.4 IP: *.dwi.uw.edu.pl 14.01.03, 16:46
          to co spiewala Kaja to nie bylo byle disco
          to byla muzyka klubowa z najwyzszej polki
          :-)

          i skoro na rynku jest stado podobnie spiewajacych rockowych dziewczynek to
          zamiast byc jedna z nich Kaja moglaby zrobic cos innego
          a w konwencji klubowej byla swietna

          ale oczywiscie pojdzie tropem gitarowym :-/
          • Gość: Ramelov Re: IDOL 2.4 IP: *.leczna.dialup.inetia.pl 15.01.03, 02:48
            Ja się nie znam na muzyce klubowej z najwyższej półki. Dla mnie to było disco
            po prostu :-))
            • Gość: kubu Re: IDOL 2.4 IP: *.dwi.uw.edu.pl / 192.168.0.* 15.01.03, 16:05
              nie jestem wielkim znawca, ale uwierz mi - to bylo rewelacyjne :-)
              • Gość: vesna kilka luznych uwag IP: 4.2.* / *.torun.mm.pl 16.01.03, 19:43
                !. JURY. Coraz bardziej beznadziejne. jak Wojewodzki powiedzial Homowi, ze mu
                sie paliwo skonczylo to pusty smiech mnie ogarnal. Wojewodzkiemu to niby nie?
                Jedzie humorem z zeszytow szkolnych, wszystko jedno, czy to pasuje, czy nie.
                Gorzej chyba juz nie moze. Zarzuca ludziom kicz i bezguscie w maksymalnie
                kiczowatej koszulce (uwazam Arkadiusa, mimo wszystko, za malo uzdolnionego
                idiote, przepraszam).
                Leszczynski sprawia wrazenie faceta, ktory chce byc postrzegany jako
                profesjonalista i specjalista od muzyki alternatywnej (nie mysli o tym jak sie
                alternatywa ma do Idola, szczyci sie tym, ze jest z zupelnie innej bajki,
                manidestuje niechec do muzyki masowej, a Idol taka ma przeciez, niestety,
                wykonywac); wyglaszajac oceny mysli tylko o tym, jak to zostanie odebrane i
                niestety wciaz trafia kula w plot (lubie jak czasem Ela mu to uswiadamia ;) ).
                Jakby byl slepy i gluchy...
                Pan Cygan ma najciezsze poczucie humoru na swiecie. Nawet zdyscyplinowana
                publicznosc przestala sie juz smiac z jego dowcipow.
                Pani Ela Zapendowska... nawet lubie jej komentarze, chociaz sa coraz bardziej
                grzeczne i nijakie. Wiadomo co powie.

                2. UCZESTNICY (nie wszyscy bo mi sie nie chce)
                Marta Smuk jest profesjonalna, jak te wszystkie Kylie Minogue, Britney itd.
                Swietnie tanczy i spiewa. Moglaby byc w Polsce odpowiedniczka tych
                amerykanskich gwiazd. Dlatego wyleci. Publicznosc uzna, ze jest "poza
                konkurencja". Jury tez jej pewnie za to nie lubi, krytykuje ja zeby jej sie w
                glowie nie przewrocilo (nie za dobra strategia z idolem)
                Bartek Hom - zal mi go. Ten facet wie, ze tam nie pasuje, ze nie umie spiewac,
                ze wciaz ma fuksa. Juz dawno mowil, ze wyleci zaraz na poczatku. Powiedzial
                Wojewodzkiemu, ze "on nic nie moze zrobic" i ja to interpretuje jako "nie
                umiem spiewc, co moge robic poza blaznowaniem?" I ma racje. I nawet go lubie.
                Jako jedyny ma jakis, i to ciekawy, charakter.
                Krzysiek Zalewski - spiewa przyzwoicie, nie daje robic z siebie idioty. Lubie
                go za to, jak sie wypowiada. Zwroccie uwage, ze uzywa naprawde ladnej
                polszczyzny, jego wypowiedzi sa zwiezle i przemyslane od poczatku do konca.
                Nie mizdrzy sie do nikogo. Gdy mowi nie wypada zalosnie. Nawet w tym epizodzie
                z dziewictwem - po chamskim pytaniu Wojewodzkiego umial sie szybko znalezc.

                A tak w ogole - ogladam Idola z ciekawosci i dla rozrywki. I jestem pewna, ze
                plyty zwyciezcy nie kupie. Zalozenie programu to wylowienie "idola mas", to mi
                sie wydaje jasne, ale jury chyba tego nie rozumie, a ja wole muzyke "niszowa"
                • Gość: aga Re: kilka luznych uwag IP: *.crowley.pl 16.01.03, 20:22
                  Gość portalu: vesna napisał(a):

                  > Zalozenie programu to wylowienie "idola mas", to mi
                  > sie wydaje jasne, ale jury chyba tego nie rozumie, a ja wole muzyke "niszowa"

                  Bueheheh - "muzyke niszowa". Czyli warunkiem podstawowym jest, zeby sie nikomu
                  nie podobala;). Ja tam lubie muzyke dobra.
                  Niestety nie uswiadczysz takiej na plytach finalistow idola, z tego, co sie
                  orientuje.
                  • Gość: vesna Re: kilka luznych uwag IP: 4.2.* / *.torun.mm.pl 17.01.03, 10:12
                    Gość portalu: aga napisał(a):

                    > Bueheheh - "muzyke niszowa". Czyli warunkiem podstawowym jest, zeby sie
                    nikomu
                    > nie podobala;). Ja tam lubie muzyke dobra.
                    > Niestety nie uswiadczysz takiej na plytach finalistow idola, z tego, co sie
                    > orientuje.

                    Dlatego dalam cudzyslow. Moim zdaniem zreszta muzyka niszowa to nie tak, ktora
                    sie nikomu nie podoba, ale taka, ktora nie chce z zalozenia trafiac do mas,
                    czyli nie daje sie uproscic i zbanalizowac. Georg Simmel kiedys napisal i
                    udowodnil, ze poziom masy to poziom najnizej postawionej, najglupszej i
                    najprymitywniejszej jednostki w tej masie.
                    Taka bedzie muzyka idola i, jak napisalam wyzej, to mnie nie boli, bo takie
                    jest zalozenie. Napisalam tez ze plyty nie kupie. Za to bardzo fajnie mi
                    sie "Idola" oglada.
                    • Gość: aga Re: kilka luznych uwag IP: *.crowley.pl 17.01.03, 18:28
                      Gość portalu: vesna napisał(a):

                      > Georg Simmel kiedys napisal i
                      > udowodnil, ze poziom masy to poziom najnizej postawionej, najglupszej i
                      > najprymitywniejszej jednostki w tej masie.

                      A nie gustaw le bon??;-)
                • isis! Re: kilka luznych uwag 17.01.03, 00:09
                  Gość portalu: vesna napisał(a):

                  > Krzysiek Zalewski - spiewa przyzwoicie, nie daje robic z siebie idioty.

                  Ani z jednym ani z drugim nie moge sie zgodzić. Wokalistą jest kiepskim, a z
                  jego pseudo-dziewiczo-konserwatywno-katolickich przekonań wysmiewaja się
                  wszyscy.

                  > Lubie go za to, jak sie wypowiada. Zwroccie uwage, ze uzywa naprawde ladnej
                  > polszczyzny

                  Hehehe, właśnie chciałam napisać o jego niemożności wypowiedzenia myśli (to
                  było w Idolu-Extra, używał takich sformułowań, że w końcu sam zapomniał o co
                  chodzi). W przypadku Zalewskiego - vesna - kulą w płot... :(
                  • Gość: vesna Re: kilka luznych uwag IP: 4.2.* / *.torun.mm.pl 17.01.03, 10:22
                    Jak na razie Twoje "argumenty" mnie nie przekonaly. Chociaz nie ogladam Idola
                    Extra, bo to juz dla mnie za duzo, wnioski wyciagam na podstawie niedzielnych
                    koncertow, wiec moze masz racje. No i te pseudo-katolicko-itd. przekonania to
                    tez dla mnie za duzo, bo wszystko, co wiem, to to, co widzialam i slyszalam w
                    niedziele. I wydalo mi sie dosc bezpretensjonalne (chyba ze ktos z zalozenia
                    traktuje wiare katolicka za pretensjonalna), za to Wojewodzki wydal mi sie
                    chamem, zwlaszcza w tej koszulce z Chrystusem. Jakies to niesmaczne bylo.

                    Co do glosu K.Z. - uwazam, ze jest przyzwoity. Na pewno nie najlepszy ze
                    wszystkich uczestnikow, ale podoba mi sie (najfajniejszy meski glos w
                    programie).
                    • isis! Re: kilka luznych uwag 17.01.03, 14:13
                      Gość portalu: vesna napisał(a):

                      > Co do glosu K.Z. najfajniejszy meski glos w programie.

                      Sugerujesz, że nie jestem dobra w swojej profesji, bo nie
                      rozpoznałam "najfajniejeszego głosu męskiego"?
                      • Gość: Margotka Re: kilka luznych uwag IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.03, 17:46
                        isis! napisała:

                        > Gość portalu: vesna napisał(a):
                        >
                        > > Co do glosu K.Z. najfajniejszy meski glos w programie.
                        >
                        > Sugerujesz, że nie jestem dobra w swojej profesji, bo nie
                        > rozpoznałam "najfajniejeszego głosu męskiego"?

                        Przeczytalam uwaznie list vesny i nie zauwazylam w nim odniesien do Twojej
                        profesji ( jakakolwiek by ona nie byla ;) ). Chyba jestes przewrazliwiona :)

                        A glos KZ moze sie podobac, choc rzeczywiscie do disco nie pasuje. Na szczescie
                        sa jeszcze inne gatunki muzyki, w ktorych taki glos sie sprawdza.

                        Pozdrawiam
                        Margotka
                        • isis! Re: kilka luznych uwag 17.01.03, 18:24
                          Gość portalu: Margotka napisał(a):

                          > Przeczytalam uwaznie list vesny i nie zauwazylam w nim odniesien do Twojej
                          > profesji

                          Nie chodzi o odniesienia, tylko o to, że nie zgadzam się, że to najlepszy głos
                          męski. A na głosach akurat to ja się znam...
                          • Gość: aga Re: kilka luznych uwag IP: *.crowley.pl 17.01.03, 18:44
                            isis! napisała:

                            > Nie chodzi o odniesienia, tylko o to, że nie zgadzam się, że to najlepszy
                            głos
                            > męski. A na głosach akurat to ja się znam...

                            Co nie znaczy, ze my, laicy, nie mozemy miec innego zdania. I nie jest to atak
                            na twoj profesjonalizm (w tej tajemniczej profesji, ktora uprawiasz;)
                            Wydaje mi sie, ze ocena barwy głosu to kwestia gustu; i ja, kompletna
                            nieprofesjonalistka, uwazam, ze krzysiu ma swietny rockowy glos!!!

                            Co do jego pogladow na zycie, to nie spodziewalam sie takich reakcji (zwracam
                            sie do autorow kilku niepochlebnych postow). Nie wasza sprawa oceniac, jak ktos
                            chce zyc. Jestem na serio oburzona:(
                            • andrzej26 Re: kilka luznych uwag 17.01.03, 19:07
                              Gość portalu: aga napisał(a):

                              >
                              > Co do jego pogladow na zycie, to nie spodziewalam sie takich reakcji (zwracam
                              > sie do autorow kilku niepochlebnych postow). Nie wasza sprawa oceniac, jak
                              ktos
                              >
                              > chce zyc. Jestem na serio oburzona:(

                              Nie wiem do kogo pijesz, ale jeśli do mnie, to tylko chciałem oświadczyć, że
                              mnie podczas koncertu nieszczególnie interesuje to jakie kto ma "poglądy na
                              życie" albo doświadczenia seksualne. To jego prywatna sprawa. Czuję się
                              niezręcznie gdy ktoś opowiada bez zażenowania o sprawach intymnych.
                              • andrzej26 Poprawka 17.01.03, 19:20
                                To znaczy mnie interesują poglądy i doświadczenia życiowe - różne - ale
                                wyrażone poprzez twórczość artysty a nie paplanie.
                              • vesna3 Re: kilka luznych uwag 17.01.03, 19:36
                                To, ze napisalam, ze Zalewski ma najfajniejszy meski glos w programie to
                                znaczy, ze ja uwazam, ze jest najfajniejszy. To zreszta nie jest chyba
                                okreslenie "profesjonalne", nie sadze wiec, zebym naruszyla tu w czyms czyjes
                                kompetencje.
                                • isis! Re: kilka luznych uwag 17.01.03, 23:56
                                  vesna3 napisała:

                                  > Zalewski ma najfajniejszy meski glos w programie. To zreszta nie jest chyba
                                  > okreslenie "profesjonalne", nie sadze wiec, zebym naruszyla tu w czyms czyjes
                                  > kompetencje.

                                  OK, dosyć kłótni, faktycznie - po przemyśleniu doszłam do wniosku,
                                  że "najfajniejszy" to określenie w tym wypadku obiektywne i nie warto kruszyć
                                  kopii. Dla mnie to żaden talent. Przeciętniak kreujący się na coś... ale sama
                                  powiedziałam: dosyć, więc już o Zalewskim będę milczała.
                                  • Gość: kubu jedna uwaga IP: *.dwi.uw.edu.pl / 192.168.0.* 18.01.03, 15:08
                                    Isis,
                                    jezeli jeszcze raz wspomnisz z zadeciem na miare wojweodzkiego o swoim
                                    profesjonalizmie i swojej profesji (nota bene to slowo we wspolczesnym jezyku
                                    polskim jest nacechowane negatywnie i zdecydowanie nie kojarzy sie z zajeciami
                                    przynoszacymi chlube) to obiecuje, ze znajde Twoj komputer i wlasnymi zebami
                                    odgryze mu lacze z internetem

                                    :-///

                                    saluti
                                    • isis! Re: jedna uwaga 18.01.03, 18:44
                                      Gość portalu: kubu napisał(a):

                                      > Isis,
                                      > jezeli jeszcze raz wspomnisz z zadeciem na miare wojweodzkiego o swoim
                                      > profesjonalizmie to obiecuje, ze znajde Twoj komputer i wlasnymi zebami
                                      > odgryze mu lacze z internetem

                                      Więc milczę już na amen.
                                      +
                • andrzej26 Re: kilka luznych uwag 17.01.03, 10:09
                  Gość portalu: vesna napisał(a):

                  > Krzysiek Zalewski - spiewa przyzwoicie, nie daje robic z siebie idioty.

                  Ależ inni już nie muszą bardzo się wysilać. Krzysztof Zalewski sam tworzy
                  odpowiednią atmosferę wokół siebie. Ten bardzo religijny młodzieniec znajduje
                  szczególne upodobanie w wypowiadaniu się na temat seksu. Na przykład mówiąc ni
                  z gruszki ni z pietruszki w jednym z pierwszych programów (chyba w "Dogrywce"),
                  że żałuje, że nikt do niego się nie zgłosił z propozycją rozbieranej
                  rozkładówki. Potem była długa wypowiedź na temat chuci, a ostatnio wywiad o
                  dziewictwie. Dla mnie to dzieciuch, który jeszcze nie wie co wypada, a co nie.
                  I nie w pełni uświadamia sobie, gdzie się znalazł i jaki sens ma to co robi.
                  Jest jeszcze bardzo surowy, nie tylko w tańcu. Zwróćcie uwagę, że w najbardziej
                  dramatycznych momentach piosenek robi "małpę" (goryla) - tzn. wybałusza oczy i
                  nadyma policzki i trochę się pochyla.

                  > go za to, jak sie wypowiada. Zwroccie uwage, ze uzywa naprawde ladnej
                  > polszczyzny, jego wypowiedzi sa zwiezle i przemyslane od poczatku do konca.
                  > Nie mizdrzy sie do nikogo. Gdy mowi nie wypada zalosnie. Nawet w tym
                  epizodzie
                  > z dziewictwem - po chamskim pytaniu Wojewodzkiego umial sie szybko znalezc.
                  >

                  On sam prowokuje większość sytuacji. Wiadomo że Wojewódzki to cynik i
                  zbereźnik, ale człowiek tak religijny jak się przedstawia Zalewski powinien
                  wiedzieć, że przeciwko VI przykazaniu można zgrzeszyć nie tylko uczynkiem ale
                  myślą i mową. A np. pomysł rozbieranej rozkładówki był nieskromny w myśli i
                  mowie do milionów maluczkich.
              • Gość: Ramelov Re: IDOL 2.4 IP: 195.114.189.* 16.01.03, 23:40
                Nie przeczę, że to było rewelacyjne. Miałem takie same odczucia. Kaja
                Kaźmierczak na głowe pobiła finalistów. Tylko moim zdaniem muzyka klubowa czy
                też disco jest muzyka uzytkową - służy zabawie. To muzyka do tańca po prostu.
                Lepiej niech Kaja śpiewa jakąś muzykę w która mozna się wsłuchiwać i
                odnajdować coś głębszego - np. rock :-))
                Jeszcze jedna uwaga co do jury. Uważam, że wyraźnie widać znudzenie tym
                programem u Wojewódzkiego i Leszczyńskiego a po części także u Cygana.
                Wojewódzki postawił teraz na szokowanie,opowiadanie świńskich dowcipów i
                robienie seksualanych aluzji. Leszcz stara się na maksa przypieprzyć do
                czegokolwiek, a Cygan próbuje nieudolnie byc dowcipny. Chyba zauważył jaką
                karierę zrobił Wojewódzki i chce pójść w jego ślady. Uważam, że potrzebna jest
                przerwa przed kolejną edycją. I słusznie się na nią Polsat zdecydował. Może
                też trzeba by pomysleć o nowych jurorach.
    • Gość: anna Co się stało z Bartkiem Królem? IP: *.cmkp.edu.pl 16.01.03, 09:47
      Znajomi mówili, że trafili na jakiś kawałek "Idola Ekstra", w którym Bartek
      Król totalnie załamany spędza czas na śmietnikach i narzeka, że po przegraniu
      programu wszyscy się od niego odwrócili... Czy ktoś coś wie? Jakoś nie chce mi
      się w to wierzyć, wyglądał na sensownego człowieka. Czy wygraną/przegraną
      w "Idolu" można traktować aż tak poważnie? Jeżeli była to kreacja to też nie
      rozumiem jej sensu.
      • Gość: ag Re: Co się stało z Bartkiem Królem? IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 16.01.03, 10:34
        Gość portalu: anna napisał(a):

        > Znajomi mówili, że trafili na jakiś kawałek "Idola Ekstra", w którym Bartek
        > Król totalnie załamany spędza czas na śmietnikach i narzeka, że po przegraniu
        > programu wszyscy się od niego odwrócili... Czy ktoś coś wie? Jakoś nie chce
        mi
        > się w to wierzyć, wyglądał na sensownego człowieka. Czy wygraną/przegraną
        > w "Idolu" można traktować aż tak poważnie? Jeżeli była to kreacja to też nie
        > rozumiem jej sensu.

        to byla kreacja - na koncu Bartek i kamerzysta pekaja ze smiechu. A jej cel?
        Moze wysmianie konwencji, zbyt powaznego traktowania konkursu itp.
        • aguszak Re: Co się stało z Bartkiem Królem? 17.01.03, 14:56
          Mnie się ta konwencja żartu podobała...
          Mam nadzieję, że Bartek nagra płytę ze swoim zespołem i będę ją mogła kupić, bo
          ma oryginalny głos i ciekawą osobowość sceniczną :)))
    • Gość: AntyIdol Koncert nr 4 IP: *.bedzin.sdi.tpnet.pl 18.01.03, 00:36
      Skacząc po kanałach zobaczyłem zajawkę czwartego finału "Idola", w której
      ujawniono, co zaśpiewają finaliści. Niestety, włączyłem się na Polsat za późno,
      by zobaczyć, co zaśpiewają Gosia Kunc i Mariusz Totoszko, ale widziałem resztę.

      - Krzysiek Zalewski "A Hard Day's Night", wydaje mi się, że może z tego wyjść
      niezły występ. To dobry kawałek dla Zalewskiego

      - Agnieszka Szewczyk "Goldeneye", także sądze, że to odpowiednia piosenka dla
      niej. Nie widzę możliwości, aby ją położyła

      - Hania Stach "What a feeling", bardzo ograny hit, stała pozycja playlist
      komercyjnych rozgłośni. Stylistyka podobna do wcześniejszych propozycji panny
      Stach. Trochę pozawodzi w swoim stylu, jury powie, że śpiewała czysto, ale mnie
      raczej nie przekona.

      - Marta Smuk "It's raining men". Marta już zaśpiewała jedną piosenkę filmową w
      finałach "Idola" i wyszło jej to nieźle. Sądzę, że równie dobrze pójdzie jej
      tym razem i pokaże jurorom, że w trzecim koncercie pomylili się co do jej osoby.

      - Bartek Hom "My heart will go on". Trochę mnie zamurowało, gdy dowiedziałem
      się o tym wyborze. Nie ma szans, żeby Hom dobrze zaśpiewał tę piosenkę. Będzie
      więc musiał zrobić show. Czyżby ubrał się w koszulkę z podobizną Kuby
      Wojewózkiego i do niego śpiewał "Every night in my dream, I see you, I feel
      you..."

      Ciekawym, co zaśpiewa pozostała dwójka. Tak sobie myślę, że odpowiednią
      piosenką dla Gosi byłaby "American Pie". Twierdzę, że jest w stanie zaśpiewać
      ją nie gorzej niż Madonna.

      • andrzej26 Re: Koncert nr 4 18.01.03, 12:16
        Gość portalu: AntyIdol napisał(a):

        > Ciekawym, co zaśpiewa pozostała dwójka. Tak sobie myślę, że odpowiednią
        > piosenką dla Gosi byłaby "American Pie". Twierdzę, że jest w stanie zaśpiewać
        > ją nie gorzej niż Madonna.
        >
        - Mariusz Totoszko "Raindrops Keep Faling On My Head" z filmu "Butch Cassidy
        and the Sundance Kid".
        To chyba dobra piosenka dla niego - będzie mógł wreszcie pokazać swoją skalę.
        Jest też jakaś szansa, że mu Leszczyński i Wojewódzki nie powiedzą, że to
        zupełny kicz, chociaż nie jestem przekonany czy ci gentlemani wiedzą coś o
        Bacharachu.
      • bigrock Re: Koncert nr 4 18.01.03, 13:33
        > by zobaczyć, co zaśpiewają Gosia Kunc i Mariusz Totoszko, ale widziałem
        > resztę.

        Gosia Kunc - "Calling You" - z czego to jest? :)
        Mariusz Totoszko - "Raindrops Keep Falling On My Head".

        > - Agnieszka Szewczyk "Goldeneye
        > - Hania Stach "What a feeling"
        > - Marta Smuk "It's raining men"
        > - Bartek Hom "My heart will go on"

        Wydaje mi sie, ze nie odpadnie nikt z powyzszej 4-ki, bo maja zbyt znane i
        ograne piosenki. Chyba, ze Hom da totalnie ciala (na co licze) to moze
        odpadnie :).
        • Gość: AntyIdol Re: Koncert nr 4 IP: *.bedzin.sdi.tpnet.pl 18.01.03, 16:50
          bigrock napisał:

          >
          > Gosia Kunc - "Calling You" - z czego to jest? :)

          Wygooglałem, że to pochodzi z "Bagdad Cafe", ale niestety nie widziałem tego
          filmu, a piosenki chyba też nie słyszałem

          > > - Agnieszka Szewczyk "Goldeneye
          > > - Hania Stach "What a feeling"
          > > - Marta Smuk "It's raining men"
          > > - Bartek Hom "My heart will go on"
          >
          > Wydaje mi sie, ze nie odpadnie nikt z powyzszej 4-ki, bo maja zbyt znane i
          > ograne piosenki. Chyba, ze Hom da totalnie ciala (na co licze) to moze
          > odpadnie :).

          Wydaje mi się, że nie ma związku "znania i ogrania piosenki" z szansami na
          pozostanie w programie. Król i Aleksander śpiewali piosenki na pewno bardziej
          znane i ograne niż część konkurencji, a mimo tego odpadli.
          • bigrock Re: Koncert nr 4 18.01.03, 18:48
            > Wydaje mi się, że nie ma związku "znania i ogrania piosenki" z szansami na
            > pozostanie w programie. Król i Aleksander śpiewali piosenki na pewno bardziej
            > znane i ograne niż część konkurencji, a mimo tego odpadli.

            Wydaje mi sie, ze jednak jest (i to duzy) zwiazek miedzy popularnoscia piosenki
            a szansa na pozostanie w programie. Szansa ta jest w ogole wypadkowa wielu
            czynnikow, najwazniejszy w moim odczuciu jest wlasnie repertuar oraz opinie
            jury, ale znaczenie tych dwoch elementow zmniejsza sie (i to bardzo) im blizej
            glownego finalu. Tym bardziej jest to widoczne w tej edycji, gdzie wszyscy
            trzymaja w miare dobry poziom techniczny, w przeciwienstwie do niektorych
            postaci z I edycji :).
        • Gość: eszte Re: Koncert nr 4 IP: *.zgora.dialog.net.pl 18.01.03, 23:09
          > Gosia Kunc - "Calling You" - z czego to jest? :)

          Idealny kawalek dla jej warunkow wokalnych. Chociaz bez wzgledu na jakosc
          wykonania ma juz z gory plusy w jury. :)

          > Mariusz Totoszko - "Raindrops Keep Falling On My Head".

          Az sam jestem ciekaw jak sobie z tym kawalkiem poradzi. Na pewno lepiej
          zaspiewa niz Bacharach, ale czy to wystarczy aby ktos z jury byl na tak.
          Watpie. Na szczescie to nie od nich zalezy kto odpada. :)

          > > - Agnieszka Szewczyk "Goldeneye
          > > - Hania Stach "What a feeling"
          > > - Marta Smuk "It's raining men"
          > > - Bartek Hom "My heart will go on"
          >
          > Wydaje mi sie, ze nie odpadnie nikt z powyzszej 4-ki, bo maja zbyt znane i
          > ograne piosenki. Chyba, ze Hom da totalnie ciala (na co licze) to moze
          > odpadnie :).

          Ten utwor dla Homa to jak gora lodowa dla Titanic'a. Zatonie. :)

          K
          R
          • andrzej26 Re: Koncert nr 4 18.01.03, 23:56
            Gość portalu: eszte napisał(a):

            >
            > > Mariusz Totoszko - "Raindrops Keep Falling On My Head".
            >
            > Az sam jestem ciekaw jak sobie z tym kawalkiem poradzi. Na pewno lepiej
            > zaspiewa niz Bacharach, ale czy to wystarczy aby ktos z jury byl na tak.
            > Watpie. Na szczescie to nie od nich zalezy kto odpada. :)
            >

            Przecież Burt Bacharach to kompozytor i dyrygent, a nie piosenkarz!
            Bardzo zasłużony (3 Oscary), obecnie 75 lat. Cały czas jest dużo coverów jego
            piosenek, m.in. "The look of love" (np. ostatnio Diana Krall), "Walk on by", "I
            say a little prayer for you".
            Piosenkę "Raindrops Keep Falling On My Head" śpiewał w filmie B.J. Thomas.
            • Gość: eszte Re: Koncert nr 4 IP: *.zgora.dialog.net.pl 19.01.03, 10:41
              andrzej26 napisał:

              > Gość portalu: eszte napisał(a):
              >
              > >
              > > > Mariusz Totoszko - "Raindrops Keep Falling On My Head".
              > >
              > > Az sam jestem ciekaw jak sobie z tym kawalkiem poradzi. Na pewno lepiej
              > > zaspiewa niz Bacharach, ale czy to wystarczy aby ktos z jury byl na tak.
              > > Watpie. Na szczescie to nie od nich zalezy kto odpada. :)
              > >
              >
              > Przecież Burt Bacharach to kompozytor i dyrygent, a nie piosenkarz!
              > Bardzo zasłużony (3 Oscary), obecnie 75 lat. Cały czas jest dużo coverów jego
              > piosenek, m.in. "The look of love" (np. ostatnio Diana Krall), "Walk on
              by", "I
              >
              > say a little prayer for you".
              > Piosenkę "Raindrops Keep Falling On My Head" śpiewał w filmie B.J. Thomas.

              Utwor "Raindrops Keep Falling On My Head" sciagalem sobie, do przesluchania, z
              sieci. Przy tym tytule bylo nazwisko Bacharach i zalozylem, ze to jest
              wykonawca tego utworu. Jezeli faktycznie jest tak jak napisales to bije sie
              piers. :)

              K
              R
            • Gość: aga Re: Koncert nr 4 IP: *.crowley.pl 19.01.03, 15:56
              andrzej26 napisał:

              > > Gość portalu: eszte napisał(a):
              > > Na pewno lepiej
              > > zaspiewa niz Bacharach,

              > Przecież Burt Bacharach to kompozytor i dyrygent, a nie piosenkarz!

              Tym bardziej Mariusz powinien zaspiewac ja lepiej niz Bacharach!!!
      • andrzej26 Koncert nr 4 - RECENZJA 19.01.03, 22:15
        Isis dziś się opóźnia, więc ja zaczynam.
        Dzisiejszy program mi się bardziej podobał niż ten tydzień temu. Uwagi i
        rozmowy były bardziej merytoryczne. Te filmy amatorskie to jakaś głupota, ale
        POLSAT musi czymś wypełnić czas między reklamami, więc trudno.

        Z przyjemnością informuję, że najbardziej mi się podobał Mariusz Totoszko.
        Klasyczną piosenkę zaspiewał po swojemu, pokazał jaki ma głos - i siłę i
        skalę. Leszczyński się czepia programowo, już wydumuje uzasadnienia. Przecież
        prawdziwy artysta powinien umieć i chcieć wszystko zaspiewać - i rocka, i pop,
        i jazz, i soul. Po co to szufladkowanie? Niemen śpiewał różne rzeczy (nawet
        ludowe piosenki), także David Bowie, Elton John, a teraz Jopek. A Leszczyński
        chciałby żeby każdy był "odtąd-dotąd". Nie rozumiem tego człowieka.
        Chyba zrozumiałem natomiast na czym polega zjawisko pt. Gosia Kunc. Trzeba
        wziąć jakąś smętną, wolną, ale nieznaną piosenkę i zaśpiewać tak jak w
        oryginale. Nie słyszałem poprzedniego wykonania tej dzisiejszej piosenki, ale
        tuż przed programem posłuchałem "Little wing" w wykonaniu The Corrs i nie mam
        wątpliwości o co chodzi. Ona umie śpiewać tylko bardzo wolne i nastrojowe
        piosenki. Nie jest dobrym materiałem na idola - po dwóch numerach wszyscy
        zasną.
        Inne dziewczyny wypadły także średnio. Marta trochę się męczyła, jeszcze więcej
        Agnieszka, a najpiękniejsza dzisiaj Hania zaśpiewała piosenkę w swoim soulowym
        stylu, poprawnie, ale nic więcej. Ona mi przypomina coraz bardziej Ewelinę z
        pierwszej edycji.
        Krzysiek Zalewski wychwalany przez jury zaśpiewał jak solista zespołu z wesela
        lub ze szkolnego koncertu. Jak jest bardzo dobra piosenka to nawet jak się ją
        sporo popsuje to nadal daje się słuchać ! Na plus zapisuję że robił mniej
        głupich min.
        Bartek Hom pokazał skecz - dużo formy, zero treści, śpiew kiepski jak zwykle.
        Nasz bohater chyba już jest zmęczony. I jego właśnie typuję do opuszczenia
        Idola.
        A na mojego faworyta wyrasta Mariusz Totoszko.

        Zresztą chyba już i pozostali uczestnicy są nieco zmęczeni. Ta edycja trwa zbyt
        długo, powoduje różne komplikacje osobiste (np. u Mariusza) i pozbawia energii
        i entuzjazmu.
        • Gość: esde Re: Koncert nr 4 - RECENZJA IP: *.lubin.dialog.net.pl 19.01.03, 22:28
          obstawiam ze odpada a szewczyk albo zalewski
          • Gość: yellow Re: Koncert nr 4 - RECENZJA IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 19.01.03, 23:29
            Gość portalu: esde napisał(a):

            > obstawiam ze odpada a szewczyk albo zalewski

            niestety, odpadła Marta Smuk. Szok!
        • Gość: AntyIdol Re: Koncert nr 4 - RECENZJA IP: *.bedzin.sdi.tpnet.pl 21.01.03, 00:39
          Marta Smuk odpadła jak najbardziej zasłużenie. Zaśpiewała słabo, początek
          sfałszowała, wyłożyła się na wymowie "humidity" i "barometer". Z piosenki,
          która w wykonaniu Geri Halliwell była pełna energii, Marta Smuk zrobiła nudny
          kawałek.

          Gosia Kunc rzuciła na kolana utworem "Calling You" bardziej niż "Little wing".
          Może dlatego, że śpiewała dłużej niż w SPin Clubie. Chyba już sobie wyśpiewała
          finał.

          Bartek Hom tradycyjnie zrobił show. Firmie BMG nie byłoby na rękę gdyby on
          został "Idolem", bowiem nie dałby sobą manipulować i narzucić sobie słabego
          repertuaru.

          Hania Stach niczym nie zaskoczyła. Wszystkie piosenki śpiewa tak samo, z takimi
          samymi ruchami i wyrazem twarzy. Mnie nie przekonuje, ale wkraczający w "smugę
          cienia" Jakub W. coś ją ostatnio polubił.

          Agnieszka Szewczyk po czterech udanych występach zaliczyła pierwszą wpadkę.
          Krzysiek Zalewski trzyma się mocno, a za tydzień jego żywioł "rock'n'roll" i
          znowu powinno być dobrze. Mariusz Totoszko jak dla mnie jest nijaki.

          Jak tak patrzę i porównuje drugą edycję "Idola" z pierwszą, to śmiem twierdzić,
          że z obecnej finałowej "Dziesiątki" (aktualnie "szóstki") raczej nikomu nie
          udałoby się wejść do finału pierwszego "Idola".

          Ewelina Flinta bezapelacyjnie najlepsza z całej dwudziestki finałów obu edycji.
          • Gość: Unimil Re: Koncert nr 4 - RECENZJA IP: 80.51.254.* 21.01.03, 04:07
            Gość portalu: AntyIdol napisał(a):

            > Gosia Kunc rzuciła na kolana utworem "Calling You" bardziej niż "Little
            > wing". Może dlatego, że śpiewała dłużej niż w SPin Clubie. Chyba już sobie
            > wyśpiewała finał.

            No nie wiem. Tzn. ja akurat bym chcial, by byla w finale, ale moje wczorajsze
            przezycie mowi mi, ze bedzie inaczej: wczoraj gdy leciala powtorka niedzielnego
            Idola to akurat bylem przejazdem u dalszej rodziny. Kiedy spiewala Gosia to
            jedna moja ciotka rzucila haslo "ale sowa", a reszta jej przytaknela. Niesmialo
            zagadnalem czy ogladaja ten program, a jesli tak to na kogo glosowali. Po ich
            odpowiedzi zrobilem czym predzej "go home".

            > Bartek Hom tradycyjnie zrobił show. Firmie BMG nie byłoby na rękę gdyby on
            > został "Idolem", bowiem nie dałby sobą manipulować i narzucić sobie słabego
            > repertuaru.

            Nie widze tego czlowieka w jakimkolwiek repertuarze. On nie potrafi spiewac,
            przynajmniej na zywo jest wokalnie po prostu zalosny. W studio rozne cuda mozna
            zrobic, ale... gosc ewidentnie pomylil programy.

            > Krzysiek Zalewski trzyma się mocno, a za tydzień jego żywioł "rock'n'roll" i
            > znowu powinno być dobrze.

            Nie rozumiem dlaczego dwa razy w jednej edycji ma byc koncert rockowy. Jeden
            juz byl, chyba ze to mi na mozg cos padlo. Nie mam nic do rocka, wrecz
            przeciwnie, ale to nie fair.

            > Jak tak patrzę i porównuje drugą edycję "Idola" z pierwszą, to śmiem
            > twierdzić, że z obecnej finałowej "Dziesiątki" (aktualnie "szóstki") raczej
            > nikomu nie udałoby się wejść do finału pierwszego "Idola".

            Zalezy jakie byly by grupy ;) Stawiam 100:1, ze takie osoby jak Bartek Krol,
            Gosia Kunc, Hania Stach czy Krzysiek Zalewski bez wiekszych problemow by
            pokonaly Patrycje Wodz, Pawla Nowaka, Kube Rutnickiego czy tego goscia z
            hameryki.

            > Ewelina Flinta bezapelacyjnie najlepsza z całej dwudziestki finałów obu
            > edycji.

            Owszem, zgadzam sie. W ogole gdyby brac pod uwage cala dwudziestke to pierwsze
            piec miejsc bezapelacyjnie przyznalbym pierwszej piatce z pierwszego Idola. Oni
            byli "jacys". A teraz? Jedynie Gosia Kunc przez swoja "subtelnosc" i Krzysiek
            Zalewski przez swoja "rockowosc" staraja sie byc "jacys", "jakis" byl tez
            Bartek Krol, ale juz odpadl, reszta jest albo nijaka z dobrym warsztatem (Hania
            Stach, Mariusz Totoszko, Marta Smuk) albo tandetna (Bartek Hom, Damian
            Aleksander, Marta Rejtczak). Mialo byc lepiej, a jest gorzej. Stara prawda o
            odgrzewanych kotletach zdaje sie potwierdzac. Szkoda, ze do finalu nie weszli
            Marcin Patyk czy Paulina Sykut, zamiast tandeciarza Homa i bufona Aleksandra.
            • Gość: kubu Re: Koncert nr 4 - RECENZJA IP: *.dwi.uw.edu.pl / 192.168.0.* 21.01.03, 16:41
              hmmm

              oczywiscie z ta Flinta to bym polemizowal, ale po co?
              Przeciez kazdy z nas i tak WIE LEPIEJ ;-)

              za to jezeli ja dobrze zrozumialem to tym razem bedzie koncert rock'n'rollowy,
              czyli Elwis Precel i tacy rozni :-)
              • Gość: Unimil Re: Koncert nr 4 - RECENZJA IP: 80.51.254.* 21.01.03, 18:56
                Gość portalu: kubu napisał(a):

                > za to jezeli ja dobrze zrozumialem to tym razem bedzie koncert
                > rock'n'rollowy, czyli Elwis Precel i tacy rozni :-)

                Od rock'n'rolla do rock'a jest tak niedaleko jak od hard rocka do heavy metalu.

                Najbardziej wkurza mnie to, ze Homowi znowu sie upiecze - bedzie "spiewal"
                Auszalalala by Szejkindudi i raczej nie odpadnie. Z programem pozegna sie za to
                ktos wartosciowy, pewnie Agnieszka lub Gosia.
        • isis! andrzej26 :))) 21.01.03, 10:01
          andrzej26 napisał:

          > Isis dziś się opóźnia, więc ja zaczynam.

          isis! juz niczego nie napisze, skoro jest tu niemile widziana. Widzę - nie po
          raz pierwszy - że kubu mnie nie lubi. Poczytam sobie więc wasze uwagi, a w
          duchu będę się zgadzać lub nie. Na razie Ty andrzeju, przemawiasz do mnie
          najbardziej, Twoje spostrzeżenia są nadzwyczaj trafne. Pozdrawiam i... żegnam!
          • andrzej26 Do Isis i kubu 21.01.03, 13:23
            isis! napisała:

            > andrzej26 napisał:
            >
            > > Isis dziś się opóźnia, więc ja zaczynam.
            >
            > isis! juz niczego nie napisze, skoro jest tu niemile widziana. Widzę - nie po
            > raz pierwszy - że kubu mnie nie lubi.

            Isis! Proszę Cię - zostań!
            Jak ja rozumiem kubu, to mu chodziło o to, żeby utrzymać wszystko w kupie. To
            jest wygodne jak jest tylko jeden wątek na dany temat. Ja tego nie rozumiem,
            ale są chyba ludzie, którzy się czują niepewnie gdy dyskutują z
            profesjonalistami. Stąd ta jego uwaga, która może była zbyt ostra.
            Szkoda, że teraz Ty się poczułaś dotknięta. To byłaby zbyt wielka strata jakbyś
            przestała pisać - mi już brakuje Twoich spostrzeżeń.
            To już lepiej pisz gdzie indziej jeśli nie tutaj, np. w podforum "Reality
            shows", albo załóż nowy wątek w podforum "Telewizja".

            Kubu!
            Isis już raz Ci ustąpiła jak ją skarciłeś gdy zaczęła nowy wątek. I zachowywała
            się nienagannie. Wytłumacz jej o co Ci chodziło, że to był żart i nie chciałeś
            jej dotknąć. Naprawdę, szkoda takiej ciekawej i aktywnej dyskutantki.

            > Poczytam sobie więc wasze uwagi, a w
            > duchu będę się zgadzać lub nie. Na razie Ty andrzeju, przemawiasz do mnie
            > najbardziej, Twoje spostrzeżenia są nadzwyczaj trafne. Pozdrawiam i... żegnam!

            Dziękuję za dobre słowa.
            Mam nadzieję że będziesz pisać, szczególnie teraz gdy będzie się wszystko
            rozstrzygać.

            Pozdrawiam Was oboje, wiele bym dał żeby zostało tak jak było...

            Andrzej (26)
            • Gość: kubu kubu strikes back IP: *.dwi.uw.edu.pl / 192.168.0.* 21.01.03, 17:08
              "juz niczego nie napisze, skoro jest tu niemile widziana. Widzę - nie po raz
              pierwszy - że kubu mnie nie lubi."

              Drogi Andrzeju
              co ja na to poradze, ze sa ludzie, ktorym brak dystansu do siebie?
              "kubu mnie nie lubi.... rzuce sie ze skaly, a najpierw sie potne, zeby ulatwic
              prace sępom"
              To nie jest moj problem :-)

              Bron Boze nie czuje sie niepewnie w rozmowie z profesjonalista. Zreszta nie
              wiem czemu zalozyles, ze ja nim nie jestem? Dlatego, ze nie powtarzalem tego
              piec razy w kazdym wpisie?
              Z drugiej strony moze isis! jest pania ze sklepu miesnego, ktora w sieci
              odreagowuje swoje frustracje i kreuje sie na hiperkompetentna i profesjonalna
              znawczynie :-/ ale widac wystarczy powtorzyc cos 348279238472389478923 razy i
              to znaczy, ze to bedzie prawda, tak? :-/

              jezeli tak bardzo Ci brakuje komentarzy isis! po prostu piszcie sobie namietne
              maile wymieniajac swoje profesjonalne uwagi :-) chociaz ja nikogo stad nie
              wyrzucam

              forum jest rzecza publiczna i mozna sie wpisywac do kazdego watka, albo mnozyc
              klony w nieskonczonosc. Gdybym chcial byc moderatorem, to zalozylbym sobie
              forum prywatne,ale rozpisywal sie na ten temat na moim blogu. Tu mam mozliwosc
              wymiany zdan z ludzmi rownie zainteresowanymi tematem jak ja, i kazdy ma prawo
              wziac udzial w dyskusji. No ale ile mozna sluchac tego samego, nadetego tekstu?
              wiecznosc? boszzzz....

              dlatego nie bede rwal wlosow z glowy (az tak wiele ich znowu nie zostalo) tylko
              dlatego ze ktos robi sceny w stylu "a second-rate queen getting kicks with a
              crown" (cytat z EVITY, kto wie, ten wie)


              i tyle :-)

              poza tym nie chce mi sie ciagnac dyskusji
              wlasnie dostalem 5 u dott. Salvadoriego, wloska konstytucja nie ma przede mna
              tajemnic, na Pasolinim znam sie jak nikt inny (widzisz jaki jestem
              profesjonalny?) i oficjalnie zaczynam ferie :-)

              pozdrawiam serdecznie :-)
              • andrzej26 Re: kubu strikes back 21.01.03, 19:01
                Gość portalu: kubu napisał(a):

                >
                > Bron Boze nie czuje sie niepewnie w rozmowie z profesjonalista. Zreszta nie
                > wiem czemu zalozyles, ze ja nim nie jestem? Dlatego, ze nie powtarzalem tego
                > piec razy w kazdym wpisie?

                Przecież mi nie chodzi o Ciebie!!!
                Bezpośrednio przed Twoją uwagą pod adresem Isis była wymiana zdań na ten temat
                między Isis z jednej strony a vesną, Margotką i agą z drugiej.
                Ja już kiedyś pisałem, że uważam Cię za wielkiego znawcę tematu. Co do
                profesjonalizmu, to wcale bym się nie zdziwił jakbyś był - z tą wiedzą - ale
                chyba o tym nie pisałeś, więc nie zgaduję. A Isis wspominała że jest (kiedyś
                mimochodem w nocnej wymianie postów ze mną).

                > Gdybym chcial byc moderatorem, to zalozylbym sobie
                > forum prywatne,ale rozpisywal sie na ten temat na moim blogu. Tu mam
                mozliwosc
                > wymiany zdan z ludzmi rownie zainteresowanymi tematem jak ja, i kazdy ma
                prawo
                > wziac udzial w dyskusji. No ale ile mozna sluchac tego samego, nadetego
                tekstu?
                >

                Moim zdaniem nie był tak nadęty, może trochę ją poniosło (że na głosach to ona
                się zna).

                >
                > poza tym nie chce mi sie ciagnac dyskusji
                > wlasnie dostalem 5 u dott. Salvadoriego, wloska konstytucja nie ma przede mna
                > tajemnic, na Pasolinim znam sie jak nikt inny (widzisz jaki jestem
                > profesjonalny?) i oficjalnie zaczynam ferie :-)
                >


                Uważam że poza tym co mogło kogoś zdenerwować, Isis wiele wnosiła.
                Nie tylko ona powinna mieć dystans do tej pisaniny. W końcu to wszystko ma
                służyć zabawie.

                Gratuluję piątki, życzę miłych ferii.


                Andrzej (26)

                P.S. 1. Szkoda że nie zauważyłeś tego, że Isis Ci poprzednio ustąpiła.
                2. Ja też już nie chcę ciągnąć dyskusji.
                • Gość: kubu Re: kubu strikes back IP: *.dwi.uw.edu.pl / 192.168.0.* 22.01.03, 19:36
                  krociutko bedzie:

                  1. mimochodem?
                  wspominanie czegos 938472398472983 razy wedlug Ciebie moze nastapic mimochodem?

                  Andrzeju!!! (zgroza w glosie)
                  jezeli wedlug Ciebie to bylo mimochodem to zaczynam sie obawiac ze nie wiesz co
                  znaczy to slowo ;-)

                  zreszta jezeli sie nie myle, to nie ja jeden zauwazylem, ze tekst o
                  profesjonalizmie we wpisach isis! pojawia sie cokolwiek czesto :-/

                  ***

                  "ale chyba o tym nie pisałeś, więc nie zgaduję." - a czemu mialbym Wam pisac?
                  przeciez ja Was wogole nie znam ;-)

                  ***

                  ja nie twierdze, ze isis! nic nie wnosila do rzmowy
                  draznila mnie forma
                  powiedzialem co o tym mysle i tyle

                  jezeli ktos po takim czyms sie obraza, to smutne
                  moze nie potrafi sie wypowiedziec bez podkreslania swoich (prawdziwych lub nie)
                  kompetencji?

                  ale my tu rozmawiamy o programie telewizyjnym
                  rozrywkowym
                  i jesli ktos to traktuje tak powaznie, to chyba nie jest do konca normalny ;-)
                  (zwroc uwage na slowa MOZE i CHYBA - ja nie stwierdzam, ja tylko snuje
                  przypuszczenia)

                  ***

                  ustapila?
                  ja nie zadalem "ustapienia"
                  ja tylko zacytowalem NIEBEZPIECZNE ZWIAZKI

                  poza tym kompletnie nie widze zwiazku :-/

                  i ze niby co?
                  mam teraz wysmazyc wpis o tym, ze isis! ma pisac, pisac, pisac, a przede
                  wszystkim o swoim zawodzie?
                  ehhh

                  Andrzeju badzmy powazni
                  :-)

                  pozdrawiam

                  ps no i znowu nie wyszlo mi to krotko
                  ehhh
                  • Gość: brzozek Re: kubu strikes back IP: *.chello.pl 23.01.03, 22:07
                    smiesza mnie wasze teksty - tzn. w tej calej dyskusji "idolowej" znajduje tutaj
                    zaciete spory na temat formy wypisywanych kwestii - "atak" na isis (calkiem
                    podstawny zreszta), obrona przez wiernego giermka andrzeja26, oczekiwanie na
                    zadoscuczynienie ze strony "niedobrego" kubu, kwestionujacego
                    profesjonalizm "atakowanej" i w koncu... - riposta samego kubu :) najlepsza.
                    dalej, prosze!

                    z wyrazami szacunku dla calej trojki
                    • Gość: kubu Re: kubu strikes back IP: *.dwi.uw.edu.pl / 192.168.0.* 24.01.03, 18:21
                      ciag dalszy dyskusji znajdziesz w strefie platnej :-)

                      przeslij nam SMSem PIN do Twojej karty kredytowej a otrzymasz kod dostepu do
                      najatrakcyjnieszej strony w sieci, gdzie czekaja na Ciebie atrakcyjne
                      atrakcje ;-)))

                      pozdrawiam
                      kubu
                      • Gość: brzozek Re: kubu strikes back IP: *.chello.pl 25.01.03, 22:14
                        atrakcyjne atrakcje?? woooow. bedac bezsilna wobec swojej brutalnej ciekawosci,
                        podaje PIN: 123456. i czekam na kota dostepu - cos jak rademenes?
                        • Gość: kubu Re: kubu strikes back IP: *.dwi.uw.edu.pl 26.01.03, 16:10
                          dokladnie

                          teraz powtarzaj grobowym glosem:
                          HATOR
                          HATOR
                          HATOR

                          :-)
        • Gość: M@ciek Re: Koncert nr 4 - RECENZJA IP: gil:* / 192.168.0.* 21.01.03, 19:26
          "Chyba zrozumiałem natomiast na czym polega zjawisko pt. Gosia Kunc. Trzewziąć
          jakąś smętną, wolną, ale nieznaną piosenkę i zaśpiewać tak jak 2 oryginale. Nie
          słyszałem poprzedniego wykonania tej dzisiejszej piosenki, ale tuż przed
          programem posłuchałem "Little wing" w wykonaniu The Corrs i nie mam
          wątpliwości o co chodzi. Ona umie śpiewać tylko bardzo wolne i nastrojowe
          piosenki. Nie jest dobrym materiałem na idola - po dwóch numerach wszyscy
          zasną." Oj dawno już nie czytałem takicj głupot. A poza dlaczego wypowiadasz
          się w imieniu wszystkich? Zapewniam cię, że nie zasną. Miliony ludzi na świecie
          słuchają takich artystek - jak Suzanne Vega, Sade i wiele wiele innych. Jeśli
          ty lubisz jakieś rąbanki, to nie znaczy, że wszyscy już tak mają. A poza tym ta
          twoja teooria. Nie słyszałeś, a a bredzsz. Julietta Still, bo to ona śpiewa w
          oryginale "Calling you" wykonuje go jednak inaczej. Gosia nadała temu własny
          rys. Ale żeby to uslyszeć, trzeba znać ten oryginał. I w ogóle trzeba słyszeć.
          • andrzej26 Re: Koncert nr 4 - RECENZJA 22.01.03, 00:14
            Gość portalu: M@ciek napisał(a):
            >> Ona umie śpiewać tylko bardzo wolne i nastrojowe
            >> piosenki. Nie jest dobrym materiałem na idola - po dwóch numerach wszyscy
            >> zasną."

            >Oj dawno już nie czytałem takicj głupot. A poza dlaczego wypowiadasz
            > się w imieniu wszystkich? Zapewniam cię, że nie zasną. Miliony ludzi na
            świecie
            >
            > słuchają takich artystek - jak Suzanne Vega, Sade i wiele wiele innych.

            I ja też słucham i bardzo lubię (choć S. Vega nie znam za dobrze). Ale one mają
            sporo żywszych, wręcz tanecznych, kawałków, np. "Tom's Diner", "Smooth
            Operator", "Hang on to Your Love". A "Little wing" czy "Calling you", czyli to
            co najlepiej wychodzi Gosi, nadaje się tylko do słuchania. I to najlepiej przy
            świecach. Ale cały recital nie może być złożony tylko ze smętnych piosenek ! To
            byłoby nie do zniesienia. Poza tym np. Sade ma dużo silniejszy głos.

            > Jeśli
            > ty lubisz jakieś rąbanki, to nie znaczy, że wszyscy już tak mają. A poza tym
            ta
            >
            > twoja teooria. Nie słyszałeś, a a bredzsz. Julietta Still, bo to ona śpiewa w
            > oryginale "Calling you" wykonuje go jednak inaczej. Gosia nadała temu własny
            > rys. Ale żeby to uslyszeć, trzeba znać ten oryginał. I w ogóle trzeba słyszeć.

            Posłuchałem oryginału i zwróciłem uwagę na tylko jedną różnicę w interpretacji
            Gosi. Otóż pierwszy refren śpiewa cicho. Ale tam, zgodnie z tekstem, chodzi o
            wołanie. To co to za wołanie szeptem ?

            W ogóle to ona to ładnie zaśpiewała (nawet rozmijając się z tekstem), ale moim
            zdaniem nie nadaje się na idola, ponieważ:
            - jest za młoda - w tym wieku powinna przede wszystkim się uczyć, a nie
            zarabiać pieniądze
            - wystarczy jedna nastolatka na topie
            - kreacja sceniczna "mała - stara" jest dla mnie irytująca (jakaś dziewczyna
            pisała o makijażu 40-latki); Jak może taka młoda dziewczyna z dziecięcą buźką
            spiewać piosenki o jakichś poważnych doświadczeniach życiowych, szczególnie w
            miłości? To byłby fałsz, bo ona tego jeszcze nie zna z autopsji. Ona w tym
            wieku zna tylko szkołę, rodzinę i koleżanki - to jej świat. Ale to się nie
            nadaje do takiego poważnego repertuaru.
            - jest zbyt zawzięta i złośliwa, nie ma dystansu do tego co robi, co wynika
            niestety z niedojrzałości psychicznej (normalne w tym wieku)
            - jest nierówna, nie wszystko umie śpiewać
            - widzę trochę manipulacji, np. w doborze repertuaru - głównie nieznanego -
            (żeby jury nie mogło porównywać z oryginałem ?). I dlaczego pani Zapendowska
            tak wcześnie oświadczyła ,że podoba jej się tylko Gosia i ona musi wygrać? I
            nie zauważa, że ta Gosia wcale tak nie dominuje nad innymi.
            • Gość: aga Re: Koncert nr 4 - RECENZJA IP: *.crowley.pl 22.01.03, 00:45

              Wydaje mi się, ze Gosia jest okropnie niesmiala i brak jej pewnosci siebie;
              zeby ukryc te swa niepewnosc, udaje bezczelna tupeciare.
              Stad te agresywne ataki na Leszcza i innych, ktorzy ja krytykuja.
              Brak dystansu do siebie => nieadekwatna ocena sytuacji => agresja
              • Gość: M@ciek Re: Koncert nr 4 - RECENZJA IP: gil:* / 192.168.0.* 22.01.03, 12:38
                "udaje bezczelna tupeciare", "jest zawzięta i zlosliwa' - ludzie, gdzie wy to
                widzicie???? Ja mam wrażenie, że Gosia jest tam najbardziej naturalną osobą,
                nic i nikogo nie udaje. Ani nie jest bezczelna, ani tupeciara, ani zlosliwa.
                Ale uczepiliście się dzieczyny.
                • forward Re: Koncert nr 4 - RECENZJA 24.01.03, 18:12
                  Generalnie Idol 2 nie podoba mi się. Nie odpowiada mi ten cały dom Wielkiego
                  Brata, uczestnicy zamiast ciężko pracować nad następnym koncertem zajmują się
                  duperelami typu kręcenie krótkich etiud, jeszcze wcz3eśniej namiętnie
                  kontemplowali dom i zapisywali się w kolejce kto wymyuje podłogę, bo jest taka
                  śliczna. Po co to komu?, na co? Wolałbym jako reality show zobaczyć ich pot,
                  łzy i zmęczenie po całym dniu prób a mieszkać mogliby w hotelu.
                  Uczestnicy, a więc Krzysio ciągle śpiewa na jedno kopyto, i w dodatku te miny
                  do lustra nie przestraszyłyby nawet 5 latka, pozer. Homowi skończyły się już
                  dawno pomysły i powinien odpaść. Stach i Szewczyk śpiewają OK i w tej chwili
                  to moje typy na finał.


                  Forward
              • Gość: kubu Re: Koncert nr 4 - RECENZJA IP: *.dwi.uw.edu.pl / 192.168.0.* 24.01.03, 19:07
                Oj nie zgadzam sie z krytyka Gosi

                a przynajmniej nie z takimi argumentami

                1. argument wieku i kreacji "mala-stara" jest bez sensu
                nie mozna komus odmawiac prawa do realizacji siebie tylko dlatego, ze nie ma
                dowodu osobistego albo bagazu emocjonalnego 45-letniej kobiety po przejsciach :-
                /
                poza tym jaki bys dla niej widzial repertuar? Puszek okruszek? Piosenki z
                Akademii Pana Kleksa?

                nie widze powodow, dla ktorych mozna komus odmowic prawa do repertuaru z powodu
                wieku :-/
                nie wiem czy zdarzalo Ci sie ogladac Szanse na sukces
                tam byly kiedys dwie dziewczynki:
                Gosia Markowska, ktora spiewala LIST DO MATKI Violetty Villas oraz
                Georginia Tarasiuk, ktora spiewala NIEWIDZIALNA DLON Natalii Kukulskiej
                obie byly tysiac razy lepsze i bardziej przekonujace niz pierwsze
                wykonawczynie, chociaz jedna miala okolo 13 lat, a druga - jezeli sie nie myle -
                9 (!!!!!)

                "To byłby fałsz, bo ona tego jeszcze nie zna z autopsji."
                A czemu mialaby znac wszystko z autopsji? Czy Sir Anthony Hopkins powinien
                najpierw zaszlachtowac (i zjesc) kilka osob, zeby moc zagrac Hannibala Lectera?

                Generalnie mam wrazenie, ze Twoja argumentacja ociera sie o absurdy typu
                syndrom Shirley Temple, ktorej nie wpuszczano na projekcje jej filmow, bo byla
                za mloda na to, zeby je obejrzec, ale zagrac mogla bez problemu)


                2. argument "jednej nastolatki na topie" - owszem jedna juz jest, ale chyba sie
                nie sprawdza :-/
                nie widze powodu, zeby Gosia nie miala sprobowac rywalizacji z Ala Janosz
                Publicznosc sobie wybierze to, co woli.


                3. argument zawzietosci i zlosliwosci i braku dystansu
                Tak to sie utarlo, ze w Polsce sa dwa typy artystow:
                a) tacy ktorzy sprawiaja wrazenie, ze sie wstydza samych siebie, na kazdy
                komplement odpowiadaja A GDZIE TAM, placza ze szczescia dostajac od fanow jakas
                mizerna rozyczke - to sa artysci typu Edyta Gorniak, czy Anita Lipnicka
                b) artysci, ktorzy znaja swoja wartosc, na komplementy odpowiadaja TAK, WIEM i
                nie udaja, ze nic nie znacza - Kayah, czy Justyna Steczkowska

                tyle, ze u nas typ pierwszy jest hołubiony i adorowany pomimo bijacej w oczy
                hipokryzji
                typ drugi jest uwazany za zly i arogancki

                ja osobiscie wole typ drugi, bo skoro np. jestem justyna steczkowska, to nie
                bede udawac, ze nie mam glosu i nie umiem spiewac ;-)
                (choc oczywiscie sa przypadki patologiczne, np. Damian Aleksander)

                wydaje mi sie, ze z Gosia jest podobnie
                zna swoja wartosc i tyle :-)

                posiada rowniez dystans
                jej docinki (nota bene intelignente) leca glownie w kierunku Leszczynskiego i
                szczerze mowiac ma duzo racji kiedy podwaza jego wiedze muzyczna :-)


                4. "jest nierówna, nie wszystko umie śpiewać"
                malo kto umie zaspiewac wszystko
                i tak naprawde nikt nie musi :-)
                najwieksze gwiazdy miewaja porazki przy wykonaniach na zywo, wiec nie dziwmy
                sie mlodym ludzim, ktorzy sa pod ogromna presja


                5. manipulacja utworami
                wedlug mnie znacznie bardziej manipulowala Marta, ktora tylko w jednym
                koncercie finalowym (disco) wybrala mniej znany kawalek, a ogolnie stawiala na
                piosenki zane wszystkim

                taki sam zarzut moglbys postawic np Gosi Stępień z pierwszej edycji, ale wedlug
                mnie swiadczy to raczej o tym, ze te osoby maja szerokie zainteresowania
                muzyczne a przede wszystkim nie chca wybierac kawalkow pod publiczke :-)


                6. opinia Eli Zapendowskiej byla subiektywna i jezeli mnie pamiec nie myli to
                powiedziala, ze jest jej faworytka, a nie ze tylko ona sie jej podoba :-/
                Wojewodzki tez ma swoj typ (Hania) i glosno o tym mowi, ale widze, ze to Cie
                nie dziwi :-/
                dziwne


                ok
                nadziergalem sie

                przepraszam, wlasciwie moglem napisac RĘCE PRECZ OD GOSI ;-)

                pozdrawiam
                • andrzej26 Re: Koncert nr 4 - RECENZJA 24.01.03, 21:26
                  Gość portalu: kubu napisał(a):

                  > Oj nie zgadzam sie z krytyka Gosi
                  >
                  > a przynajmniej nie z takimi argumentami
                  >
                  > 1. argument wieku i kreacji "mala-stara" jest bez sensu
                  > nie mozna komus odmawiac prawa do realizacji siebie tylko dlatego, ze nie ma
                  > dowodu osobistego albo bagazu emocjonalnego 45-letniej kobiety po
                  przejsciach :
                  > -
                  >

                  Każdy wiek ma swoje prawa. I trzeba o tym wiedzieć. Jak ktoś nie przestrzega
                  tych zasad - np. jak nauczyciel rozmawia z uczniami językiem młodzieżowym lub
                  jak ktoś młody mówi z namaszczeniem jak profesor - jest po prostu śmieszny.
                  Choć być może w ten sposób się realizuje.

                  >
                  > poza tym jaki bys dla niej widzial repertuar? Puszek okruszek? Piosenki z
                  > Akademii Pana Kleksa?
                  >

                  Ja dla niej widzę akademie szkolne, ewentualnie jakiś zespół w jej mieście
                  grający amatorsko raz w tygodniu. Ona teraz ma się uczyć, a nie się wpychać na
                  wielką scenę i do mediów.
                  Ale jeśli się upiera i chce coś koniecznie śpiewać w mediach, to raczej coś o
                  problemach młodych ludzi w wieku licealnym w Polsce.
                  W innych piosenkach jest niewiarygodna.

                  > nie widze powodow, dla ktorych mozna komus odmowic prawa do repertuaru z
                  powodu
                  >
                  > wieku :-/

                  Nie odmawiam nikomu prawa. Ale byłoby nieco zabawne jakby np. Paweł Nowak
                  śpiewał "Baśkę". Nie zawsze jest to zabawne, czasami głupie - vide Ala Janosz w
                  piosence "Bo we mnie jest seks".

                  >
                  > "To byłby fałsz, bo ona tego jeszcze nie zna z autopsji."
                  > A czemu mialaby znac wszystko z autopsji? Czy Sir Anthony Hopkins powinien
                  > najpierw zaszlachtowac (i zjesc) kilka osob, zeby moc zagrac Hannibala
                  Lectera?
                  >

                  Te dwa zawody - aktor i piosenkarz - różnią się zdecydowanie. Aktorzy z
                  definicji grają kogoś innego, piosenkarze są bardziej sobą. Na przykład aktorzy
                  (występując) ubierają się tak jak muszą, piosenkarze tak jak chcą.
                  Ale pozostając przy aktorach - dojrzałej kobiety po przejściach nie zagra 16-
                  latka z dziecięcą twarzą.

                  >
                  > 2. argument "jednej nastolatki na topie" - owszem jedna juz jest, ale chyba
                  sie
                  >
                  > nie sprawdza :-/
                  > nie widze powodu, zeby Gosia nie miala sprobowac rywalizacji z Ala Janosz
                  > Publicznosc sobie wybierze to, co woli.
                  >
                  >

                  Pod koniec pierwszego Idola pisałem na tym Forum że ten wybór - oczywiście
                  telewidzów, ale poprzedzony intensywnym "naprowadzaniem" pani Zapendowskiej
                  (zupełnie takim jak teraz) - jest bez sensu. Do szanownego jury dopiero w tej
                  chwili to dotarło, o czym powiedział w zaskakująco ostrych słowach Wojewódzki.
                  Co znamienne, promotorka Ali Janosz nie protestowała, czyli chyba się zgadza z
                  taką oceną.
                  I teraz, jeśli wygra Gosia Kunc, będzie to samo, bo nie może być inaczej.

                  >
                  > wydaje mi sie, ze z Gosia jest podobnie
                  > zna swoja wartosc i tyle :-)
                  >
                  > posiada rowniez dystans
                  > jej docinki (nota bene intelignente) leca glownie w kierunku Leszczynskiego i
                  > szczerze mowiac ma duzo racji kiedy podwaza jego wiedze muzyczna :-)

                  Ja jednak nie lubię jak młodzi ludzie pyskują starszym przy innych. To oznaka
                  złego wychowania.

                  >
                  > 4. "jest nierówna, nie wszystko umie śpiewać"
                  > malo kto umie zaspiewac wszystko
                  > i tak naprawde nikt nie musi :-)

                  Mało kto wygrywa takie plebiscyty telewizyjne i też nie musi ;-).

                  >
                  > 6. opinia Eli Zapendowskiej byla subiektywna i jezeli mnie pamiec nie myli to
                  > powiedziala, ze jest jej faworytka, a nie ze tylko ona sie jej podoba :-/
                  > Wojewodzki tez ma swoj typ (Hania) i glosno o tym mowi, ale widze, ze to Cie
                  > nie dziwi :-/
                  > dziwne
                  >
                  >

                  Wojewódzki jest humorzasty i pajacuje i przez to nie ma takiego wpływu na
                  telewidzów jak pani Zapendowska.

                  >
                  > pozdrawiam

                  Pozdrawiam również
                  • Gość: kubu Re: Koncert nr 4 - RECENZJA IP: *.dwi.uw.edu.pl / 192.168.0.* 25.01.03, 19:19

                    > Każdy wiek ma swoje prawa. I trzeba o tym wiedzieć. Jak ktoś nie przestrzega
                    > tych zasad - np. jak nauczyciel rozmawia z uczniami językiem młodzieżowym lub
                    > jak ktoś młody mówi z namaszczeniem jak profesor - jest po prostu śmieszny.
                    > Choć być może w ten sposób się realizuje.

                    wydaje mi sie, ze Gosia mowi swoim jezykiem
                    zarzut smiesznosci skierowalbym raczej pod adresem Krzyska Zalewskiego :-/

                    > Ja dla niej widzę akademie szkolne, ewentualnie jakiś zespół w jej mieście
                    > grający amatorsko raz w tygodniu. Ona teraz ma się uczyć, a nie się wpychać
                    na
                    > wielką scenę i do mediów.
                    > Ale jeśli się upiera i chce coś koniecznie śpiewać w mediach, to raczej coś o
                    > problemach młodych ludzi w wieku licealnym w Polsce.
                    > W innych piosenkach jest niewiarygodna.


                    hmmm
                    oczywiscie, ze pierwszym odruchem jest zgoda, ze owszem Gosia mloda jest i ma
                    sie uczyc
                    ale z drugiej strony wydaje mi sie, ze obowiazek szkolny w Polsce dotyczy
                    dzieci do 15 roku zycia
                    potem jak chca i jesli chca
                    ja nie patrze moim ulubiencom w papiery
                    nie wnikam, czy Sinead ma mature, Bjork skonczyla studia albo co pisala na
                    maturze Nosowska
                    mozna byc madrym bez tego

                    tak przy okazji - Bjork wydala pierwsza plyte kiedy miala 11 lat i to nie byla
                    plyta z piosenkami typu "co powie tata", tylko covery znanych kawalkow (m.in.
                    The Beatles)


                    > Nie odmawiam nikomu prawa. Ale byłoby nieco zabawne jakby np. Paweł Nowak
                    > śpiewał "Baśkę". Nie zawsze jest to zabawne, czasami głupie - vide Ala Janosz
                    w
                    > piosence "Bo we mnie jest seks".


                    Nie wydaje mi sie, zeby Gosia sie porwala na tego typu wystepy, ale to jest
                    moje gdybanie


                    > Te dwa zawody - aktor i piosenkarz - różnią się zdecydowanie. Aktorzy z
                    > definicji grają kogoś innego, piosenkarze są bardziej sobą. Na przykład
                    aktorzy
                    > (występując) ubierają się tak jak muszą, piosenkarze tak jak chcą.
                    > Ale pozostając przy aktorach - dojrzałej kobiety po przejściach nie zagra 16-
                    > latka z dziecięcą twarzą.

                    Wydaje mi sie, ze w przypadku IDOLa, to jednak ta granica miedzy aktorem i
                    piosenkarzem jest bardzo cienka. Wez pod uwage, ze uczestnicy maja ograniczony
                    wybor piosenek z narzuconej im konwencji, sa ubierani, czesani, malowani, a
                    nawet ukladaja im choreografie. I zauwaz, ze Gosia w tym wszystkim chyba
                    najbardziej z nich pozostala soba. Albo inaczej - cala ta otoczka nie
                    przytlumila jej osobowosci.

                    I nastolatka nie zagra dojrzalej kobiety po przejsciach (chociaz jezeli
                    widziales seiral BOZA PODSZEWKA to byc moze pamietasz glowna bohaterke grana
                    przez Agnieszke Krukowne), ale moze zagrac nastolatke po przejsciach, co moze
                    byc co najmniej tak samo fascynujace
                    dwa przyklady:
                    Jodie Foster w TAKSOWKARZU
                    Natalie Portman w LEONIE ZAWODOWCU


                    > Pod koniec pierwszego Idola pisałem na tym Forum że ten wybór - oczywiście
                    > telewidzów, ale poprzedzony intensywnym "naprowadzaniem" pani Zapendowskiej
                    > (zupełnie takim jak teraz) - jest bez sensu. Do szanownego jury dopiero w tej
                    > chwili to dotarło, o czym powiedział w zaskakująco ostrych słowach
                    Wojewódzki.
                    >
                    > Co znamienne, promotorka Ali Janosz nie protestowała, czyli chyba się zgadza
                    z
                    > taką oceną.
                    > I teraz, jeśli wygra Gosia Kunc, będzie to samo, bo nie może być inaczej.


                    Wydaje mi sie, ze przeceniasz role Eli Zapendowskiej w wyborze Alicji na idola.
                    Gdyby wygrala Flinta to mowilbys ze to wplyw Cygana
                    a gdyby Wydra to obwinialbys Leszczynskiego

                    Ala byla (jest?) medialna bestia o mocnym glosie a to przemowilo do
                    nastoletnich wysylaczek smsow, ktore w niej oodnalazly realizacje swoich marzen
                    przynajmniej taka jest moja teoria :-)

                    Gosia jest zupelnie innym typem (trafnie mowil o tym bodajze Leszczynski
                    zestawiajac ze soba Gosie i Marte Smuk)
                    i jezeli wygra to oczywiscie, ze bedzie inaczej
                    przeciez "nic dwa razy sie nie zdarza" ;-)



                    > Ja jednak nie lubię jak młodzi ludzie pyskują starszym przy innych. To oznaka
                    > złego wychowania.

                    hu hu
                    widze, ze mamy jakies geriatyczne klimaty ;-)
                    ja uwazam, ze teskty Gosi nie sa niegrzeczne
                    poza tym uwazam, ze osoby w jej wieku maja prawo do wlasnego zdania
                    w kazdym razie ja mialem :-)

                    to nie jest zle wychowanie
                    to jest po prostu inne pokolenie :-)

                    i tym radosnym akcentem....

                    ;-)
            • Gość: Margotka Re: Koncert nr 4 - RECENZJA IP: *.waw.cdp.pl / *.crowley.pl 22.01.03, 10:05
              > Posłuchałem oryginału i zwróciłem uwagę na tylko jedną różnicę w
              interpretacji
              > Gosi. Otóż pierwszy refren śpiewa cicho. Ale tam, zgodnie z tekstem, chodzi
              o
              > wołanie. To co to za wołanie szeptem ?

              Mnie tez interpretacja Gosi nie przypadla do gustu, byla jakas taka plaska,
              zabraklo magicznego klimatu, jakim emanuje oryginalne wykonanie. Wydaje mi sie,
              ze wystepem Gosi zachwycili sie glownie ci, ktorzy nie znaja lub slabo znaja
              oryginal :)

              >
              > W ogóle to ona to ładnie zaśpiewała (nawet rozmijając się z tekstem), ale
              moim
              > zdaniem nie nadaje się na idola, ponieważ:

              (ciach argumenty) nie bede ich powtarzac, bo zgadzam sie w pelni z
              przedmowca :) Uchowaj nas Boze przed takim "Idolem"

              Pozdrawiam
              Margotka

              • agul1 Re: Koncert nr 4 - RECENZJA 22.01.03, 12:23
                Gość portalu: Margotka napisał(a):

                > > Posłuchałem oryginału i zwróciłem uwagę na tylko jedną różnicę w
                > interpretacji
                > > Gosi. Otóż pierwszy refren śpiewa cicho. Ale tam, zgodnie z tekstem, chod
                > zi
                > o
                > > wołanie. To co to za wołanie szeptem ?
                >
                > Mnie tez interpretacja Gosi nie przypadla do gustu, byla jakas taka plaska,
                > zabraklo magicznego klimatu, jakim emanuje oryginalne wykonanie. Wydaje mi
                sie,
                >
                > ze wystepem Gosi zachwycili sie glownie ci, ktorzy nie znaja lub slabo znaja
                > oryginal :)

                Ja znam oryginał, ale wykonanie Gosi nawet mi się spodobało - to pierwszy raz,
                kiedy byłam w stanie jej słuchać bez grymasu na twarzy;-)
                Ale - nawet gdyby ona miała śpiewać klimaty Nory Jones ( a którą ubóstwiam), co
                sugerował jej Cygan, to ja nie chcę jej na idola, bo jak słusznie Andrzej
                zauważył - jedna nastolatka już wystarczy. Jak można się było spodziewać,
                Alicja nie udźwignęła cięzaru tytułu i szkoda by było, gdyby i teraz tak się
                stało.
                >
                > >
                > > W ogóle to ona to ładnie zaśpiewała (nawet rozmijając się z tekstem), ale
                > moim
                > > zdaniem nie nadaje się na idola, ponieważ:
                >
                > (ciach argumenty) nie bede ich powtarzac, bo zgadzam sie w pelni z
                > przedmowca :) Uchowaj nas Boze przed takim "Idolem"
                >
                I ja się zgadzam ze wszystkimi - nota bene bardzo rozsądnymi - argumentami
                Andrzeja:-)
                To kto w takim razie na idola??
                • forward Re: Koncert nr 4 - RECENZJA 22.01.03, 18:47
                  Nie pasuje mi ta edycja. Po jasną anielkę oni kręcili te etiudy. Powinni
                  ćwiczyć śpiew i pracować nad sobą. Nad tym by Idol 2 i oni sami byli coraz
                  lepsi. I wolałbym jako reality show widzieć ich pot i łzy kiedy pracują nad
                  repertuarem niż durne scenki z etiud. Pomylenie z poplątaniem ot i co.






                  Forward
      • Gość: kubu Re: Koncert nr 4 IP: *.dwi.uw.edu.pl / 192.168.0.* 20.01.03, 11:08
        hmmm
        rozchwiany ten koncert
        z jednej strony swietne wykonania - Gosia, Mariusz, Hania
        z drugiej strony smetne porazki - Krzysiek, Bartek, Agnieszka
        (???!!!!??!?!?!?!?!)
        a w srodku Marta, ktora odpadla :-/

        zastanawiajace jest to, ze do przerwy swiatecznej ta dziewczyna byla na
        pierwszym miejscu (jezeli zalozymy ze kolejnosc oglaszania wynikow jest
        odzwierciedleniem punktacji), a po swietach tak cienko :-///
        szkoda jej
        dobry glos

        moja spiskowa teoria dziejow mowi, ze zaszkodzily jej plakaty ROMY rozwieszane
        w calej warszawce
        przeciez to samo pograzylo wczesniej Damiana ;-)


        ehhh

        ciesze sie, ze Gosia zaspiewala to co zaspiewala :-)
        kapitalny kawalek (wstyd sie przyznac, ale nie znalem tej piosenki)
        widze po opiniach, ze roznie ja oceniacie, wiele osob ja krytykuje za
        monotonnosc, ze tylko w jednym klimacie sie odnajduje
        i dobrze - nie wydaje mi sie, ze w tym programie chodzi o znalezienie
        czlowieka, ktory zaspiewa wszystko
        przyklad Alicji Janosz pokazuje, ze taka osoba przegrywa gdy pozniej musi sama
        sobie dobrac repertuar
        Gosia wie co lubi, jest w tym dobra i to chyba jest ok
        ja tam bym nie marudzil gdyby nagrala plyte w klimatach Norah Jones :-)

        wystepy Mariusza wygladaja jak sinusoida - naprzemiennie ma wystepy lepsze i
        slabsze (chociaz mi sie akurat jego JOANNA nawet podobala, tylko cala oprawa
        byla trosze przeslodzona)
        ale wczoraj byl barrrdzo dobry (chyba najlepszy do tej pory)
        tak dobry ze rano zapodalem sobie powtorke z jego wystepu
        :-)

        Hania - bardzo fajnie
        zupelnie inaczej niz Irene Cara
        lekko
        bez szarzowania
        badz co badz to przeciez piosenka o tym, ze "slysze muzyke i jest mi dobrze" -
        nie ma co robic z tego konkursu wokalistyki im St. Moniuszki ;-)


        Troche sie balem, ze poleci Agnieszka
        ale widac stoi za nia jakies lobby ;-)
        i dobrze


        a teksty Cygana o tym, ze "publicznosc go lubi" byly zenujace :-///
        zreszta cale jury traci w moich oczach (no dobra, do Eli mam slabosc i ona
        jedna nie)
        tekst Leszcza, ze to STO LAT bylo cienkie byl bardzo niesmaczny
        przeciez jaki jubilat, takie STO LAT ;-)


        pzdr
    • bigrock Re: IDOL 2.4 20.01.03, 02:07
      Pokusilem sie o pare uwag :).

      Marta Smuk - wg. mnie calkiem poprawnie, zgadzam sie z Wojewodzkim, ze Geri
      byla w tym numerze lepsza, ale Marta tez przyzwoicie.

      Gosia Kunc - pieknie. Przed koncertem myslalem, ze to wlasnie ona dzis
      odpadnie, ale po tym wykonaniu przypomnialo mi sie jak spiewala Hendrixa i
      nawet zaczalem ja widziec w pierwszej trojce. Dla mnie numer jeden w tym
      koncercie, wyjatkowo w pelni zgodzilem sie z jury.

      Krzysiek Zalewski - poprawnie, ale nic specjalnego. Powtorze sie, ale musze to
      napisac - on kazda piosenke spiewa tak samo. Poza tym nic do niego nie mam :).

      Bartek Hom - ja pie*dole!!! Jakim cudem on doszedl tak daleko? Po tym jego
      wykonaniu pomyslalem sobie, ze nawet gdyby nazywal sie Celine Dion to i tak
      dzis po prostu musi odpasc. Byl wokalnie gorszy od Rutnickiego z pierwszej
      edycji, a to naprawde "osiagniecie".

      Agnieszka Szewczyk - slabiutko dzis i niestety falszowala, ale i tak bez
      porownania lepiej od Homa.

      Mariusz Totoszko - calkiem ladnie :). Rzeczywiscie jest w nim cos z chlopaka z
      boysbandu, ma taki "lekki" wokal, ale moze sie podobac. Robbie Williams tez
      jest z boysbandu. Wole 100 Totoszek od jednego Homa.

      Hania Stach - zaspiewala slicznie, czysto, tak w jej stylu, popowo-soulowo.
      Zdecydowanie udal jej sie ten wystep :).

      Jak na srodku staneli Smuk i Hom to ja juz wysylalem znajomemu, ktorego akurat
      nie ma w kraju smsa "odpadl Hom". To, ze odpadla Smuk a nie on - tego po
      spoleczenstwie zakochanym w I3 mozna sie bylo spodziewac, ale... i tak jestem w
      lekkim szoku.

      A ogladaliscie koncert na TV4? Oprocz slabiutkich wystepow tych dwoch dziewczyn
      i Aleksandra wystapil Krol - byl moim zdaniem swietny w tym numerze, ktory
      spiewal (to ze Shreka chyba bylo), szkoda, ze juz odpadl :(. No, a Janosz
      wypadla ciekawie, nie przepadam za nia, ale doceniam, ze wystapila na zywo, bo
      jak w TV4 grali Wydra i Makowiecki to "dawali czadu" z playbacku. Artysci.
      • masstah Re: IDOL 2.4 20.01.03, 02:25
        Smuk odpadła bo była (przynajmniej dzisiaj, ale i tydzień temu też) nijaka. Tak
        jak Aleksander, który dodatkowo miał przyklejony uśmiech debila. O Homie można
        dużo powiedzieć, zdecydowanie nie umie śpiewać (choć śpiewa równie dobrze lub
        lepiej jak 90% rockowych wokalistów), ale na pewno nie jest nijaki. Wzbudza
        emocje a emocje przekładają się łatwo na SMSy. Proste. Ten program to nie jest
        konkurs pod tytułem "kto umie najlepiej śpiewać", ciągle o tym zapominacie. Tu
        chodzi o medialność, umiejętność sprzedania się, skłonienia widzów do
        sięgnięcia po telefon i do wysłania smsa. Nijakie występy, nie wzbudzające
        emocji jak dzisiejszy Marty, do sięgnięcia po telefon bynajmniej nie skłaniają.
        I tyle. Dlatego, jeśli niczego nie wymyśli, następna pewnie odpadnie Agnieszka
        Szewczyk. Mimo że napewno są w stawce ludzie spiewający gorzej od niej.

        Marcie nie pomogło też ciągłe podkreślanie jej "profesjonalizmu". Ludzie tego
        nie lubią, to brzmi jak zarozumialstwo i wywyższanie się.

        Mat
    • Gość: Kosa Re: IDOL 2.4 IP: *.acn.waw.pl 20.01.03, 09:49
      Witam!
      Program przechodzi w faze kulminacujna i coraz bardziej wychodza na jaw
      niedostatki regulaminowe. Bo jak jest w zasadzie rola Jury, obiektywna
      opiniotworcza ,czy tendencyjna i macaca? Jak traktowac deklaracje Pani Eli o
      numerze 1-wszym, czy godzi sie tak? A kolega Wojewodzki wczoraj przekroczyl
      wszelkie granice chamstwa, wyglaszajac sady na temat naszej marnosci
      intelektualnej(tzn.spoleczenstwa), jesli w kolejnym programie nie przeprosi za
      te glupie slowa ,to jak go spotkam opluje tego anorektyka. Nie jest zadnym
      autorytetem moralnym, nie jest u cioci na imieninach tylko w ogolnopolskiej
      telewizji i trzeba wazyc co sie mowi! Polska publicznosc muzyczna jest jedna z
      najlepszych na Swiecie. U nas wlasnie na koncerty grup rockowych przychodza
      komplety publicznosci! Festiwale rockowe Jarocin lub Przystanek Woodstock
      gromadza 200tys. widownie! Po co sie rozpisuje? W. jest gnojkiem!
      Koncert dosc ciekawy, G.Kunc po trzech bladziutenkich koncertach, wreszcie
      blysnela ale zeby zaraz mowic, ze jest najlepsza? Bardzo dobrze zaspiewala
      Marta(jak zwykle), bzdura jest mowienie, ze bardziej energetyczna byla Geri,
      chyba ,ze chodzi o cialo nie o glos? Zadziwia mnie Pan Totoszko z koncertu na
      koncert lepszy. Widac, ze przestal sie przejmowac tym co mowi Jury i wyszlo mu
      to na dobre. Przeciwnie H.Stach ma glos, urode slowem wielki potencjal
      ale ,zasluchana w zachwyty nad Gosia, probuje ja nasladowac. Bez sensu wczoraj
      mial mocny przebojowy numer, zamiast dac popis swoich mozliwosci, bylo piano...
      Nie rozumie Ciebie dziewczyno? Agnieszka z kolei, dokonala wczoraj
      samobujczego wyboru ale widac, ze ratuje ja twardy elektorat podobnie jak
      Gosie i Krzysia. Hom nie pasuje do tego programu ale ma najwieksza osobowosc,
      Krzysio jest mily ale to co spiewa to "folklor". Najlepsi ciagle Marta Smuk i
      Bartek Krol(wczoraj doskonaly wystep) ale w konkursie juz ich nie ma ...
      Pozdrawiam.
    • Gość: kajot GOSIA KUNC IP: *.polkos.com.pl 20.01.03, 10:01
      Wiecie, ja czegoś nie rozumiem. Jurorzy są od tego, żeby oceniać występ
      poszczególnych uczestników - wiadomo że nie są to oceny obiektywne, ale pan
      Cygan to chyba przesadził - apelować do widzów o to żeby głosowali na Gosię, bo
      wnosi do programu dużo ciepła!?!?
      Dla mnie duzo wiecej ciepla wnosi Agnieszka Szewczyk, jest taka spokojna i
      skromna, a Gośka to zarozumiała nastolatka, której komplementy przewracają w
      głowie. Poza tym ona sprawdza sie tylko w jednym repertuarze - spokojne
      balladki, to nie może byc IDOL.
      Po wczorajszym koncercie moim nr 1 jest Totoszko - świetny głos. Tak bardzo bym
      chciała, żeby wygrał, bo nie mamy w Polsce dobrych popowych męskich głosów, ale
      nie wiem czemu jestem wręcz przekonana, że wygra Kunc.
      • Gość: ag Idol IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 20.01.03, 10:45
        Gość portalu: kajot napisał(a):

        Poza tym ona sprawdza sie tylko w jednym repertuarze - spokojne
        > balladki, to nie może byc IDOL.

        a jaki ma byc Idol? Rozkrzyczany, pokrecony, lekko szalony, smiejacy sie przy
        kazdej okazji i spiewajacy dobrze kazdy rodzaj muzyki? No to masz Ale Janosz.
        Dla mnie wystarczy.

        W Polsce brakuje osob spiewajacych smooth jazzowo, delikatnie, bez zbednego
        udziwniania. Mam nadzieje, ze Gosia bedzie sie rozwijac wlasnie w tym lub
        pokrewnym kierunku. A ze niewiele ludzi slucha takiego grania? I co z tego!
        Rownamy do najpopularniejszych czy wartosciowych?

        Tez nie podoba mi sie to, ze jury bardzo wyraznie stawia na Gosie. Ale trzeba
        to powiedziec jury a nie oburzac sie tu na forum.

        Nie sadze, zeby Gosia doszla do pierwszej trojki (choc osobiscie bardzo bym
        chciala). Znalesc sie tam moze tandetny wg mnie Bartek Hom. Jesli przeszedl
        wczoraj - przejdzie wszystko (niestety).

        Mam nadzieje, ze w owej trojce znajdzie sie Agnieszka Szewczyk. Wczoraj jej nie
        wyszlo, ale ogolnie jest swietna.

        Lubie Krzyska Zalewskiego - budzi moja sympatie, choc spiewa tak samo bez
        wzgledu na piosenke.

        Hania Stach, Mariusz Totoszko - nuda, nuda, nuda, nuda!

        Marta Smuk - zbyt wiele kreacji, co miejscami ocieralo sie o sztucznosc. No i
        odpadla.

        Na koniec pytanie - ciekawe ilu uczestnikow II edycji poradzi sobie z nagraniem
        wlasnej plyty? A o to tak naprawde boj sie toczy.

        pozdrawiam.
        • Gość: kubu Re: Idol IP: *.dwi.uw.edu.pl / 192.168.0.* 20.01.03, 11:19
          zgadzam sie z tekstem o Gosi

          nie zgadzam sie jezeli chodzi o Zalewskiego (bo to jest nuda, nuda, nuda i to
          jeszcze taka nastoletnia, niedojrzala - co bardzo widac- nuda. nuda z
          pretensjami. szkoda gadac) ani w przypadku Hani i Mariusza (to nie jest nuda,
          nuda, nuda) ;-)

          dobre pytanie o nagranie plyty
          bo jezeli juz znajda sie chetni do wydania ich plyty (mysle, ze tu nie bedzie
          problemu) to nie wiem kto im napisze material muzyczny?
          :-///

          jezeli sie nie myle to tylko Krzysiek, Bartek Krol i Agnieszka maja jakies
          zespoly

          reszta to tylko wykonawcy, w tym duza czesc sklaniajaca sie ku klimatom popowo-
          soulowym, a to jest chyba najslabiej reprezentowany w Polsce gatunek :-/
          jedna Kayah nie napisze przeciez muzyki dla nich wszystkich ;-)

          zastanawiam sie jaka muzyke pisze Adas Sztaba
          wiem ze wystawial w Kolobrzegu rock-opere FATAMORGANA, ale nie wiem czy nadal
          siedzi w tych klimatach
          • Gość: eszte Re: Idol IP: *.zgora.dialog.net.pl 20.01.03, 12:18
            > dobre pytanie o nagranie plyty
            > bo jezeli juz znajda sie chetni do wydania ich plyty (mysle, ze tu nie bedzie
            > problemu) to nie wiem kto im napisze material muzyczny?
            > :-///
            >
            > jezeli sie nie myle to tylko Krzysiek, Bartek Krol i Agnieszka maja jakies
            > zespoly

            Mariusz ma zespol i juz przygotowany material na plyte.

            K
            R
            • Gość: kubu Re: Idol IP: *.dwi.uw.edu.pl / 192.168.0.* 20.01.03, 12:33
              a jaka to muzyka?
              • Gość: eszte Re: Idol IP: *.zgora.dialog.net.pl 20.01.03, 12:52
                Gość portalu: kubu napisał(a):
                > a jaka to muzyka?

                Powtorze za Zalewskim, ktory slyszal ten material: muzyka z pogranicza rock,
                pop-rock. Krzyskowi sie podobalo, przynajmniej tak mowil. :)

                K
                R
        • Gość: kajot Re: Idol IP: *.polkos.com.pl 20.01.03, 11:41

          > Tez nie podoba mi sie to, ze jury bardzo wyraznie stawia na Gosie. Ale trzeba
          > to powiedziec jury a nie oburzac sie tu na forum.
          Chyba wlasnie po to jest forum - zeby sie oburzac, krytykowac, chwalic,
          podziwiać... zeby wypowiadac wlasne mysli - a moze sie myle?
          • Gość: ag Re: Idol IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 20.01.03, 21:43
            Gość portalu: kajot napisał(a):

            >
            > > Tez nie podoba mi sie to, ze jury bardzo wyraznie stawia na Gosie. Ale trz
            > eba
            > > to powiedziec jury a nie oburzac sie tu na forum.
            > Chyba wlasnie po to jest forum - zeby sie oburzac, krytykowac, chwalic,
            > podziwiać... zeby wypowiadac wlasne mysli - a moze sie myle?

            nie nie mylisz sie - przepraszam jesli Cie urazilam. Musze jednak przyznac, ze
            odczulam szczypte zawisci i jakiejs nieuzasadnionej (wg mnie rzecz jasna)
            zawisci w Twoim poscie na temat Gosi. Zdziwilo mnie, ze krytykujesz ja za to co
            powiedzial Cygan. To wszystko. Poza tym nie wyjasnilas jak wg Ciebie ma
            wygladac Idol.

            pozdrawiam.
    • Gość: Margotka Garsc refleksji po 4 koncercie IP: proxy / *.crowley.pl 20.01.03, 10:42
      Łaska publicznosci na pstrym koniu jezdzi - o tym sie przekonala wczoraj Marta
      Smuk, jeszcze dwa tygodnie temu na pierwszym miejscu w rankingu na oficjalnej
      stronie Idola. A Gosia Kunc zamykajaca te klasyfikacje raptem kupila sobie
      publike wczorajszym wystepem, ech zycie ;)

      I krotko o poszczegolnych uczestnikach

      Marta Smuk - drugi z rzedu bezbarwny wystep Marty. Zadziwiajaco slabo wypada
      ona w repertuarze, ktory teoretycznie jest dla niej stworzony. Szkoda mi jej
      troche, bo byla jedna z moich faworytek, ale z drugiej stronyjednak
      rozczarowala.

      Gosia Kunc - nareszcie zaspiewala lepiej, przypomniala o swoich wczesniejszych,
      dobrych wystepach. Jednak nie porwala mnie tak jak jurorow, moze za bardzo mam
      w pamieci oryginalne wykonanie, pelne niezwyklego klimatu, ktorego
      interpretacja Gosi nie oddala. Poza tym jeszcze nie moge zapomniec ostatnich
      nudnych wystepow Gosi, bardzo nierowna wykonawczyni. Poza tym strasznie mnie
      dziwi, ze wizazysci robia tej mlodziutkiej dziewuszce makijaz jak dla
      czterdziestolatki. Taka tapeta nie pasuje do Gosi, momentami wyglada
      absurdalnie.

      Krzysiek Zalewski - jestem pelna uznania dla konsekwencji tego wykonawcy :)
      Troszke mnie rozbawila taka interpretacja piosenki Beatlesow. Kibicuje mu, bo
      jestem zwolenniczka zdecydowanie ciezszych rytmow i od razu przyznaje, ze na
      jego wystepy patrze przez taki wlasnie pryzmat. Doceniam jego upor i wytrwalosc
      w dazeniu do popularyzacji ciezszego brzmienia.

      Bartek Hom - powtorze sie - Hom to artysta kabaretowy, moglby tez zajac sie
      sprzedaza swoich pomyslow artystycznych, bo sam nie jest w stanie ich
      udzwignac.W Idolu stanowi mile urozmaicenie, ale w sensie muzycznym jest
      slabiutki.

      Agnieszka Szewczyk - to jej najslabszy wystep, zaczynam sie martwic, ze
      nastepnym razem odpadnie - bo jak ona moze wypasc w repertuarze rock'n
      rollowym ? Chyba, ze uda jej sie jedna piosenka powrocic do lask publicznosci,
      tak jak w ostatnim koncercie udalo sie to Gosi. Bardzo lubie glos Agnieszki i
      szkoda by mi bylo, gdyby wkrotce odpadla.

      Mariusz Totoszko - wykonawca zupelnie nie w moim typie, jakos sie niczym nie
      wyroznia :)

      Hania Stach - jak zawsze sliczna z pieknym glosem. I jak zawsze czegos mi
      zabraklo, jakiegos pazura, charyzmy. Jesli wygra Idola to sie zmarnuje, bo
      wyglada na taka, co zaspiewa wszystko co jej kaza. Moglaby sie jakos bardziej
      sprecyzowac artystycznie :)


      Pozdrawiam
      Margotka
      • Gość: GP Re: Garsc refleksji po 4 koncercie IP: 217.153.60.* 20.01.03, 11:54
        Gość portalu: Margotka napisał(a):


        > Bartek Hom - powtorze sie - Hom to artysta kabaretowy, moglby tez zajac sie
        > sprzedaza swoich pomyslow artystycznych, bo sam nie jest w stanie ich
        > udzwignac.W Idolu stanowi mile urozmaicenie, ale w sensie muzycznym jest
        > slabiutki.

        Ich troje też jest słabiutkie muzycznie, ale ich koncerty to również spektakle.
        Hom pokazuje, że w tej dziedzinie jest bezkonkurencyjny. Dlatego z
        niecierpliwością oczekujemy co jeszcze może pokazać. Moim zdaniem jeśli
        odpadnie to z czwórki.
      • Gość: Xena Re: Garsc refleksji po 4 koncercie IP: *.acn.waw.pl 20.01.03, 13:54
        No to i ja dorzucę sie ze swoimi uwagami:

        1/ Marta Smuk - zdecydowanie mi sie nie podobała; z energetycznej, żywiołowej i
        rozkosznie nieskomplikowanej piosenki zrobiła męczący popis wokalny - za dużo
        było szarżowania głosem, "bluesujących" udziwnień aranżacyjnych, murzyńskiego,
        czarnego frazowania. Do tego wykonania zupełnie nie chciało się podrygiwać i
        pląsać. Jej wersja tak dalece różniła się od oryginału, że cięzko było odnaleźć
        w niej dobrze znany i - na nieszczęście Marty - ciągle jeszcze modny przebój -
        na tym pewnie poległa; gdyby bardziej trzymała się wersji Haliwell, jury by ją
        zapewne zjechało za brak oryginalności (vide Szewczyk), ale zostałaby w
        programie. Mimo tego nieudanego wystepu żałuję, że publiczność nie dała jej
        kredytu zaufania - chętnie zobaczyłabym ja w nastepnych koncertach.

        2/ Gosia Kunc - super występ; nie znam oryginału, więc może dlatego tak bardzo
        spodobało mi się jej wykonanie: delikatne, chilloutowe, kołyszące. Poza tym -
        dziewczyna dokładnie określa się muzycznie, a że ja lubię taką kameralną
        muzykę - chętnie posłuchałabym jej płyty;

        3/ K. Zalewski - ja go nie kupuję, muzycznie zupełnie nie w moim typie,
        bardziej krzyczy i charczy niz śpiewa - no ale przynajmniej jest konsekwentny.
        Generalnie drażni mnie - zwłaszcza jego maniera mówienia (niedorobiona
        elokwencja + pretensjonalne i wystudiowane "yhanie", gdy wygłasza jakąs
        kwestię), ale rozumiem, co jeszcze robi w programie;

        4/ A. Szewczyk - "Golden Eye" - fatalnie - skoro sama wiedziała, że ten kawałek
        jest kompletnie niedopasowany do jej skali głosu, to po cholerę go wybrała? I w
        ogóle Agnieszka budzi mój umiarkowany entuzjazm - nie podoba mi się barwa jej
        głosu (modnie "brudna", ale dla mnie zupełnie bez magnetyzmu), ani repertuar,
        który wybiera;

        5/ Totoszko i Hania Stach - poprawni, wokalnie bez zarzutu, ale oboje nie robią
        na mnie najmniejszego wrażenia (muzycznie);

        6/ Bartek Hom - Hom w tym programie - i to tak długo - to jakaś porażka.
        Pomysły moze i ma - tyle, że nie są to pomysły muzyczne, ale happeningowe,
        kabaretowe. W dodatku juz nudnawe, przewidywalne, mało odkrywcze i na jedno
        kopyto. Parafrazując Leszczyńskiego - jak widzę w TV taką tandetną kabaretową
        konfekcję, jaką odstawia Hom, od razu zmieniam kanał. Dla mnie Hom jest
        hochsztaplerem, który wykorzystuje to, że masowa publika gładko łyka miałką
        rozrywkową papkę. Toteż ciągle jest w Idolu, chociaż to, co robi, nijak się ma
        do celów, jakie przysiwecają programowi. Naprawdę jest ktos, kto chciałby miec
        na półce jego płytę?

        I jeszcze słów kilka o jurorach:
        * Wojewódzki - komentarze coraz denniejsze, faktycznie - ze smakosza literatury
        stał sie chyba smakoszem zeszytów szkolnych;
        * Cygan - dziadkuje i przynudza. Najżałośniejsze są te jego dowcipy, które w
        dodatku natychmiast tłumaczy;
        * Leszczyński - mało obiektywny
        * Zapendowska - najznośniejsza z całej czwórki, przynajmniej nie robi z Idola
        swojego show i ocenia względnie merytorycznie, acz ostatnio za bardzo wszystko
        jej się podoba.

        To tyle.
    • szalony.kapelusznik I zostało sześcioro 20.01.03, 17:17
      Marta Smuk stała się chyba ofiarą syndromu "ona i tak przejdzie, więc nie ma co
      na nią głosować". W zasadzie szkoda, ale ostatnio jakoś nie porywała.
      Panna Kunc - na pewno dobrze sobie wybrała piosenkę i dobrze ją wykonała, ale
      żeby się tak rozpływać w zachwytach, jak to zrobiło szanowne jury ? Oni chyba
      nie słyszeli w życiu na przykład Lisy Gerrard :-) Zresztą Gosia jest
      wykonawczynią chimeryczną i bardzo jednowymiarową, jej występy w utworach mniej
      ospałych są po prostu kompromitujące ( "Two princes..." ). A w następną
      niedzielę koncert "rock'n'roll" podobno. Może się wyłożyć.
      Zalewski - różni ludzie mają coś do niego, więc na złość im niech wejdzie do
      finałowej trójki. Może nie jest jakimś wybitnym wokalistą, ale w gatunku, do
      którego się skłania ważniejsza jest energia niż techniczne niuanse. Pasowałby
      mi do takiego wesołego metalu a la Acid Drinkers, jak się komuś nie podoba,
      trudno, niech zostanie z Rynkowskim i Collinsem... Samo wykonanie Żuków O.K.,
      trochę w stylu Offspring. I dobrze. Słowo się rzekło, bedę mu kibicował do
      końca.
      Hom Bartłomiej - pomysł dobry ( zestawienie estetyki "Rejsu" z
      megakiczem "Titanic" - pyszne ). Wykonanie oczywiście dość kiepskie, choć
      zespół stworzył świetną zasłonę dymną. Hom jeżeli chciałby bawić się poważnie
      muzyką powinien zająć się punkiem albo rapem ( do Eminema nawet trochę
      podobny :-), koniecznie z jajcarskimi polskimi tekstami. Ciekawe co wymyśli za
      tydzień, ale jeśli nie odpadnie przed finałem, to będą już zbyt wielkie jaja.
      Wojewódzki powinien sobie darować komentarze ( Boy z Pcimia Dolnego się
      znalazł ), sam jest dużo bardziej żałosny i przy tym skrajnie pretensjonalny
      oraz antypatyczny.
      Szewczyk - już się do niej prawie przekonałem, a tu wtopa. Szkoda. Przy tym
      trudno zgadnąć, w jakiej stylistyce stoi najlepiej. Może jeszcze będzie dobrze.
      Totoszko - jak przestał być Dyżurną Ofiarą Jury został Ofiarą Systemu. Szkoda
      faceta z powodów pozamerytorycznych ( wykonawczo jest przyzwoity, ale dość
      nijaki, mimo wszystko ). Głupio mu teraz życzyć odpadnięcia :-)
      Hania Stach - to jednak będzie finał, choćby dlatego, że najlepiej prezentuje
      się wizualnie. Wykonanie wczorajszej piosenki było chyba trochę gorsze niż
      oryginalne, ale nie bardzo szkodzi. Po odpadnięciu Smukowej jest jedyną osobą,
      która technicznie jest w stanie zaśpiewać praktycznie wszystko, może z
      wyjątkiem death metalu.
      A 140 metrów nikt z nich by nie uskoczył :-)

    • dziewczyna_mickiewicza Re: IDOL 2.4 23.01.03, 22:02
      a ja wciąż nie mogę zajarzyć, o co chodzi z tym zachwytem nad niejaką gosią
      kunc. szczególnie po jej wykonaniu "calling you"... to jest jedna z moich
      ukochanych piosenek i ostatnie genialne wykonanie należy do natalie cole. to,
      co prezentuje pretendentka do tytułu idola to jakieś podśpiewywanie pod nosem,
      bardzo mało profesjonalne albo mające zadatki na profesjonalizm... a te
      wszystkie achy i ochy nad klimatem, wyczuciem, wspaniałą interpretacją to po
      prostu mnei doprowadzają do szału. ale najwyraźniej tylko mnie.
      pozdrawiam
      • Gość: Xena Re: IDOL 2.4 IP: *.acn.waw.pl 24.01.03, 00:02
        A ja właśnie - celem porównań - ściagnęłam sobie Calling you w wykonaniu
        Jevetty Steele (to chyba oryginał z Bagdad Cafe) oraz wspomnianą przez Ciebie
        wersję Natalie Cole. Wykonanie J.Steele faktycznie przyprawiło mnie niemalże o
        metafizyczne dreszcze (magnetyczny głos i aranżacja), natomiast Natalie Cole
        wydała mi się już przeciętna (zwłaszcza irytowały mnie te radosne popowe chórki
        przy "I know you hear me" i maniera śpiewania, która miejscami niemiło
        skojarzyła mi się z Jacksonem, blehh). Toteż - to moje zdanie, podkreślam -
        interpretację Gosi, oszczędną, skromną, czystą (tak, domyślam się, że to pewnie
        w dużej mierze rezultat jej możliwości wokalnych, a nie tylko świadomy zabieg)
        oceniam wysoko. W każdym razie to był jedyny występ, który wywarl na mnie
        jakieś wrażenie.
        • agul1 Bagdad cafe 24.01.03, 15:52
          Gość portalu: Xena napisał(a):

          > A ja właśnie - celem porównań - ściagnęłam sobie Calling you w wykonaniu
          > Jevetty Steele (to chyba oryginał z Bagdad Cafe)

          W Bagdad Cafe są dwie wersje tej piosenki - śpiewają je Deninger Blasmuski oraz
          Bob Telson.
          Ja próbuję ściągnąć wersję Jevetty Steele, skoro tak przyprawia o dreszcze, ale
          coś nie mogę na to trafić:(


          oraz wspomnianą przez Ciebie
          > wersję Natalie Cole. Wykonanie J.Steele faktycznie przyprawiło mnie niemalże
          o
          > metafizyczne dreszcze (magnetyczny głos i aranżacja), natomiast Natalie Cole
          > wydała mi się już przeciętna (zwłaszcza irytowały mnie te radosne popowe
          chórki
          >
          > przy "I know you hear me" i maniera śpiewania, która miejscami niemiło
          > skojarzyła mi się z Jacksonem, blehh). Toteż - to moje zdanie, podkreślam -
          > interpretację Gosi, oszczędną, skromną, czystą (tak, domyślam się, że to
          pewnie
          >
          > w dużej mierze rezultat jej możliwości wokalnych, a nie tylko świadomy
          zabieg)
          > oceniam wysoko. W każdym razie to był jedyny występ, który wywarl na mnie
          > jakieś wrażenie.

          Zgadzam się - to jedyny występ, który wzbudził jakiekolwiek emocje.
          A natalie cole zaśpiewała to na swoją modłę - i chociaż ja ją bardzo cenię, to
          takich piosenek śpiewać nie powinna imho:)
          Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka