Gość: Wrażliwy
IP: 195.205.148.*
25.10.01, 11:26
Wojtek od tygodnia nie może się otrząsnąć po wyjściu Ilony. W niedziele tuż po
opuszczeniu przez nią domu WB popłakał się. Widać, że zapałał uczuciem do tej
pięknej i delikatnej dziewczyny. Jego miłość do Ilony jest tak wielka, że nie
potrafi już bez niej normalnie żyć. Już nie bawi się z innymi mieszkańcami, nie
śmieje się, nawet nie rozmawia. Całe dnie spędza na wspominaniu Ilony. Jak
średniowieczny trubadur ze łzami w oczach patrzy na miejsca, w których spędzili
tych kilka wspólnych chwil. Wspomina jej piękną twarz, jej powabną sylwtkę, jej
cudowny słowiczy głos. Wspomina jej słowa zawsze pełne ciepła i miłości, a
przecież jakże mądre. Naprawdę bardzo żal mi Wojtka. A jeszcze bardziej mi żal
tego cymbała, który pisze Sołtysikowi komentarze.