Gość: Wielki_B
IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl
26.10.01, 01:28
Pamiętacie "Planetę małp"? A pamiętacie scenę gdy małpy patrzą na leżącą w
piachu głowę statui wolności? Ta scena przypomniała mi się, gdy oglądałem Irka
siedzącego w kucki w jakuzzi i ssącego płytę CD. Był ubrany jak murzyński
szaman w pamiątki po zjedzonych misjonarzach. Był raczej poobwiązywany
ubraniami. Z kieszeni wystawały mu różne dziwne przedmioty. Do szalika miał
przypiętą bodajże łapkę na myszy. I tak jak małpa próbuje powtarzać ruchy
człowieka tak Ireczek próbował naśladować komputer. Wkładał sobie do buzi płytę
i "ssał" z niej wiedzę. Pierwotny człowiek XXI wieku z kompaktem w ustach
modlił się do obcych, strasznych bóstw: elektroniki, informatyki, technologii
itd. I wtedy pomyślałem, że Irek jest po prostu brakującym ogniwem ewolucji.
Już nie jest neandertalczykiem, a jeszcze nie jest homo sapiens. Przez
złośliwość losu zamiast do epoki zlodowaceń trafił do epoki komputerów. A przez
pazerność ludzi telewizji trafił do "Big Brother'a". Teraz jest pokazywany za
pieniądze tak jak kiedyś w cyrkach pokazywano karły albo bliźnięta syjamskie.
Jak w dowcipie: "...wyszedł garbaty na scenę, śmiechom i żartom nie było końca".