misscraft
23.11.06, 00:18
Nie macie wrażenia, że od czasu śmierci Papieża, kiedy była żałoba narodowa to
nagle się rządowi i TV przypomniało o żałobie? Potem była ta tragedia na
Śląsku Katowicami-zawaliła się hala, zginęło 75 ludzi- znowu żałoba. Teraz
zasypało górników. Znowu czarne znaczki i zmina programu i ciągłe informacje.
Rozumiem, że to prawdziwy dramat i głęboko współczuje. Ale czy to nie jest
hipokryzja ze strony mediów że tak rozdmuchują teraz tą sprawę. Dziś sama
słyszałam jak mówili w widomościach, że w zeszłym roku zginęło w kopalni 19
górników. Jakaś żałoba była? Może przegapiłam, ale nawet nie kojarze takiej
widomościu. Teraz może zauważyli, że jak wprowadzają żałobe to może im się
oglądalność zwiększa, bo wszyscy są ciekawi co się dzieje. I czują że powinni
oglądać na bieżąco, jakby to ich jakoś zsolidaryzowało z rodzinami ofiar.
Dobrze, że pokazują, że ta sprawa nie pozostaje im obojętna, ale to troche nie
fair wobec innych licznych ofiar i ich rodzin, które ucierpiały w innych
katastrofach, tylko nie jest to na tyle ciekawe. Albo stało się zanim media
zaczęły opłakiwać Papieża. Nie chodzi o to, żeby żałoba była, przy każdym
wypadku, w którym ktoś zginie, ale właśnie ile osób powinno zginąć, żeby TV
pokazała żal po nich?