Dodaj do ulubionych

"Hero"- wczoraj na TVP2

31.01.07, 11:35
Komu się podobał? POdchodziłam sceptycznie. Myślałam, ze zrobiony na
fali "Przyczajonego tygrysa...." będzie podobny. Był lepszy, spójny. Niby
legenda czy mit pokazywał esencję Chin. Bardzo plastyczny i piękny wizualnie.
Perełka.
Obserwuj wątek
    • mozambique Re: "Hero"- wczoraj na TVP2 31.01.07, 12:49
      zawwze fascynuje mnie jak ci Chińczycy potrafia na ekranie pokazać KOLOR !
      • cze67 Re: "Hero"- wczoraj na TVP2 31.01.07, 12:59
        Znakomity, widziałem go po raz drugi. Ale i tak najbardziej lubię z "tego
        cyklu" "Dom latających sztyletów". Ale "Hero" jest zaraz na drugim miejscu:-)
    • grek.grek Re: "Hero"- wczoraj na TVP2 31.01.07, 15:05
      Wybitny film.
      Z przesłaniem,z wizją,z fantazją zrobiony i nakręcony i oszczędnie,acz sugestywnie zagrany.

      Dla takich filmów warto w ogóle posiadać telewizor :)
    • grzesioo_xiii Bohater 31.01.07, 15:51
      Zastanawiam się co za ... mądry człowiek wymyślił tytuł "Bohater"? Przecież od
      zawsze był to "Hero". Przez to przeoczyłem go w programie :/
    • acher Re: "Hero"- wczoraj na TVP2 31.01.07, 18:24
      >Niby legenda czy mit pokazywał esencję Chin.

      No z tą "esencją Chin" to może lepiej nie przesadzać. Nawet jeśli coś takiego
      istnieje, to raczej nie da sie tego zawrzec w jednym filmie. Swoja droga, Hero
      to arcydzielo propagandy, jakiego nie powstydzilaby sie Leni Riefenstahl. Mocno
      kontrowersyjne "pro-mocarstwowe" przeslanie, podane w formie uroczej basni o
      latajacych wojownikach....
      • mika974 Re: "Hero"- wczoraj na TVP2 31.01.07, 21:20
        Czasami mam wrażenie, że niektórzy przesadzają z ilością czytanych recenzji
        filmowych, wśród których rozmywa się ich własne zdanie i mają zaprogramowane
        myślenie. Sory, ale postrzeganie tego filmu w kategoriach filmu propagandowego
        jest przesadzone. Czyli co, jest to zakamuflowana forma wielbienia Mao Tse-
        Tunga i metod komunistycznych władz? Mocno naciągane teorie. A nie lepiej
        widzieć ten film jako opowieść o innej , odmiennej kulturze od naszej.
        Kapuściński mówił, ze wszystkie kultury są różne, ale równe. Zresztą mity i
        legendy naszej, europejskiej kultury też nam dostarczają nie mało przykładów o
        poświęceniu swej indywidualności dla wyższych celów, dla władcy etc. A
        opowieści o kodeksie honorowym, rycerskim czy jakim tam innym. To ma być
        propaganda? Chyba, że się ogląda każde dzieło chińskie w kategorich
        politycznych, negując ich artystyczne wartości. Mnie urzeka w takch filmach ich
        poetyka, tak inna od naszej. Czasami jest konfekcyjna, ale zawsze ciekawa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka