Gość: Czarek
IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl
04.12.01, 21:07
Nie bede ukrywal, ze lubie ja najbardziej i jestem za nia. Nie ukrywam ze
chcialbym zeby wygrala. Wiem jednak ze tak sie niestety nie stanie. Potrafie
zrozumiec tez ze ktos moze miec zupelnie inne zdanie. Potrafie docenic tez jej
rywali. Wiem ze komus moze podobac sie Wojtek (ja tez go lubie). Rozumiem
sympatyków Arka (chociaz go nie lubie, nie zaprzecze ze jest rozkrecajacym ta
impreze i nie zaprzeczam ze jest najbardziej konkretny w ocenie innych graczy).
Chcialbym zeby to wlasnie z nimi Marzena zostala w finale (i wiem ze wtedy
wyszlaby na miejscu trzecim, a Witczak by wygral).
Tak sie jednak nie stanie. Marzena niestety odpadnie tuz przed finalem.
Chcialbym zeby teraz odlecial Sikawa, bo jest perfidny i najbardziej
nieszczery. Nie rozumiem tez fenomenu Dawida (chociaz sie staram). Jedyna
odpowiedzia na jego popularnosc jest to ze malolaty leca na jego wyglad. Ten
chlopak kompletnie nic nie wnosi do programu. Tylko spi, wywraca oczami i spi.
(Juz nawet Jurek jest bardziej wyrazisty). Nie przekonuja mnie stwierdzenia ze
on jest kulturalny i nie przeklina (bo juz kilkakrotnie slyszalem u niego
wyrazy na ch czy k). Juz wole jak ktos klnie wprost niz jak sie czai i udaje
grzecznego.
Pozdrawiam wszystkich tych, ktorzy maja swoich faworytow (nawet tych co sa za
Jurkiem i Dawidem), i nie zmieniaja ich co program.