j-adore
24.06.07, 09:52
I relacja z wakacji Mlynkovej i Nowickiego. No to mamy kolejne love story w
formacie big brother, jak dla mnie żenujące. Gdyby to był Wiśniewski czy Doda
to nic dziwnego bo wiadomo czego można się po nich spodziewać, ale widzę, że
"normalni" też zaczynają się uaktywniać. No i te wszechobecne "kochanie",
"kotku", tirli-tirli, ale jesteśmy fajni i romantyczni.
Może dlatego mnie to wkurza, że jestem jakoś wyjątkowo uczulona na akcje typu:
relacja z podróży poślubnej Jasia i Marysi czy też Zosia w Gali ubrana w tiule
opowiada niebywałe mądrości typu jestem sama ale nie powieszę się.