Dodaj do ulubionych

Zerwane więzi miedzy mózgiem alicji i zyciem

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.07.03, 13:07
pomyslec ,ze w takim programie jako wrazliwa pracowała...i jak myslicie była
wiarygodna?ach ajkie dobre serce...
Obserwuj wątek
    • Gość: Theo To co robicie zaczyna być wstrętne IP: *.chello.pl 30.07.03, 13:16
      W imię kultury współżycia oraz poprawności politycznej, za to że nie okazała
      publicznie należytego współczucia chorym, za co przeprosiła za mało razy,
      zaszczujmy ją i zniszczmy.
      Ludzi niegrzecznych należy kopać, kopać, kopać...
      • dziad_borowy I jeszcze raz kopać! /nt 30.07.03, 13:17
        • Gość: Theo A nagonkę rozpętali chorzy swoim ogłoszeniem IP: *.chello.pl 30.07.03, 13:22
          • Gość: Jołasia Jasne IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.07.03, 13:26
            jasne ,a za obozy koncentracyjne winni sa Zydzi,bo istnieli...
            • Gość: Theo Re: Jasne IP: *.chello.pl 30.07.03, 13:36
              Gość portalu: Jołasia napisał(a):

              > jasne ,a za obozy koncentracyjne winni sa Zydzi,bo istnieli...

              Gdzie Rzym, gdzie Krym - widać że masz w głowie mętlik. Szkoda że nie rozumiesz
              tego co się pisze, tylko się uciekasz do najbardziej wyeksploatowanych chwytów
              propagandowych.
              • Gość: Jołasia Re: Jasne IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.07.03, 13:51
                człowiek to była złośliwość...
              • aremo Re: Jasne 30.07.03, 13:55
                Gość portalu: Theo napisał(a):

                > > Gdzie Rzym, gdzie Krym - widać że masz w głowie mętlik. Szkoda że nie
                rozumiesz
                >
                > tego co się pisze, tylko się uciekasz do najbardziej wyeksploatowanych
                chwytów
                > propagandowych.

                A Ty jak już pisałam piszesz gładkie słowa i wyświechtane slogany ("poprawność
                polityczna"). A nie przyszło Ci do głowy że niektórych ludzi to po prostu
                zabolało co powiedziała Modlińska i stąd te wątki. Tu nie chodzi o to, że
                jesteśmy święci(to porównanie to nie sprytny chwyt z Twojej strony?, gdzie Rzym
                gdzie Krym?:-). Mnie to zabolało że drugi człowiek jest tak odarty z
                wrażliwości na ludzkie nieszczęście.
        • Gość: Theo Im więcej kopania tym więcej radości IP: *.chello.pl 30.07.03, 13:28
          A zaraz i kamienie pójdą w ruch. Tutaj piszą sami święci, każdy rzuci nie raz.
          Nie ma wyrozumiałości dla niepoprawnych politycznie.
          • Gość: edward z korytnicy Re: Im więcej kopania tym więcej radości IP: *.chello.pl 30.07.03, 13:30
            stary tutaj widzę że jest, byś wszedł na forum lata z radiem tam to nic złego
            nie można powiedzieć bo od razu cię atakują.
          • aremo Re: Im więcej kopania tym więcej radości 30.07.03, 14:06
            Może pozwolisz nam/mnie być wyrozumiałymi dla innych czynów. A Ty toleruj jak
            chcesz chamstwo, znieczulicę i inne takie. Twoja sprawa i Twoje prawo. Nie
            odmawaj nam oburzenia jeśli nas coś oburza. My krytykujemy Modlińską ,Ty nas.
            Nam nie podoba się jej chamstwo , Tobie brak wyrozumiałości na jej "potknęcie".
      • johnny_tomala Re: To co robicie zaczyna być wstrętne 30.07.03, 13:57
        kopać kopać zęby wybić i żyletką po oczach - nigdy jej nie lubiłem !
        • Gość: Jołasia Re: To co robicie zaczyna być wstrętne IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.07.03, 14:01
          ok. koniec.
      • Gość: Alla Re: To co robicie zaczyna być wstrętne IP: *.a2000.nl 06.08.03, 09:10
        Gość portalu: Theo napisał(a):

        > W imię kultury współżycia oraz poprawności politycznej, za to że nie okazała
        > publicznie należytego współczucia chorym, za co przeprosiła za mało razy,
        > zaszczujmy ją i zniszczmy.
        > Ludzi niegrzecznych należy kopać, kopać, kopać...

        Modlinskiej za chamstwo i publiczne wredne obgadywanie innych ludzi nalezalo
        sie juz dawno. W koncu nadziala sie na mine, ale od lat uprawia swoj proceder
        zlosliwej i zwyczajnej plotkary z magla na zmiane z udawana wielka wspolczujaca
        dla kasy. Paskudna baba. Teraz zbiera zniwo, ale zapracowala sobie na to
        latami. Niech ja w koncu publicznie skopia. Zasluzyla sobie.
    • Gość: Miś Re: Zerwane więzi miedzy mózgiem alicji i zyciem IP: 217.153.35.* 30.07.03, 14:01
      Prostacy mogą sobie używać na Modlińskiej, udając, że motywem jest sprzeciw
      wobec nietolerancji. A naprawdę jest nim głupia, żałosna polska zawiść, że jest
      kimś. Zrobiła głupstwo, ale wszystkie te kretyńskie e-maile więcej mówią o
      półidiotach, ich autorach, niż o niej. Skopcie ją i ukrzyżujcie, no już,
      odreagujcie swoje kompleksiki.
      • the_dzidka Re: Zerwane więzi miedzy mózgiem alicji i zyciem 30.07.03, 14:10
        Gość portalu: Miś napisał(a):

        > Prostacy mogą sobie używać na Modlińskiej, udając, że motywem jest sprzeciw
        > wobec nietolerancji. A naprawdę jest nim głupia, żałosna polska zawiść, że
        jest
        >
        > kimś.

        O kurde. To ona jest kimś?
        • Gość: Jołasia Re: Zerwane więzi miedzy mózgiem alicji i zyciem IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.07.03, 14:12
          hahaha ty masz Misio jakies kompleksy ch7yba...to ,że występuje w telewizji
          nic nie znaczy ...wyobrax sobie ,ze ja tez jestem bardzo popularna osoba.
      • aremo Re: Zerwane więzi miedzy mózgiem alicji i zyciem 30.07.03, 14:11
        Gość portalu: Miś napisał(a):

        > Prostacy mogą sobie używać na Modlińskiej, udając, że motywem jest sprzeciw
        > wobec nietolerancji. A naprawdę jest nim głupia, żałosna polska zawiść, że
        jest
        >
        > kimś. Zrobiła głupstwo, ale wszystkie te kretyńskie e-maile więcej mówią o
        > półidiotach, ich autorach, niż o niej. Skopcie ją i ukrzyżujcie, no już,
        > odreagujcie swoje kompleksiki.

        Głęboko humanistyczna postawa każe pisać o drugim człowieku :prostak,
        półidiota...
        Odreagowujesz kompleksiki ?
    • Gość: Theo O co w tym wszystkim chodzi IP: *.chello.pl 30.07.03, 14:18
      Są ludzie nieśmiali, albo tak wychowani, albo z takim pojęciem o kulturze
      osobistej, dla których nie do przyjęcia jest powodowanie sobą, samą swoją
      obecnością zakłopotania innych. Ja, a zapewne i Resich-Modlińska (choć nie
      słyszałem tego felietonu), gdybym był chory i mój widok był dla innych osób
      przykry, unikałbym publicznego pokazywania się. I to jest jej największy
      grzech. Ona, przywiązana do dobrego wyglądu, uważa, że tyle od siebie trzeba
      wymagać. Niezależnie od okoliczności, czy to jest choroba czy nie. Ale teraz są
      inne czasy. I to co kiedyś było wstydliwe, jest pokazywane bez zakłopotania. I
      prawdopodobnie taki wydźwięk miał ten felieton. Są tacy ludzie, którzy w razie
      podobnych kłopotów, poszliby na zwolnienie, albo przynajmniej nie pokazywali
      się często na ekranie. Bo taki mają charakter, nie chcą innych epatować swoim
      wyglądem, bo uważają że ich zdrowie jest ich prywatną, bardzo intymną sprawą.

      Więc to wszystko nie jest takie jednoznaczne. Trochę się dziwię, że tak płytko
      oceniacie całe to zdarzenie. A ogłoszenie do GW świadczy o tym, że obydwaj
      panowie są agresywni. Ale ja to przypisuję ich stanowi psychicznemu po
      chorobie. Niepotrzebne to było.

      • Gość: eroll Re: O co w tym wszystkim chodzi IP: *.chello.pl 30.07.03, 14:38
        bardzo dobrze postąpili z tym ogłoszeniem, jeżeli pani Alicja wymaga by ludzie
        w telewizji dobrze wyglądali to niech sama dobrze wygląda, nie za bardzo
        pamiętam ale była kiedyś taka sytuacja że miała ciężki wypadek stało się to w
        czasie gdy program zerwane więzi był u szczytu popularności jakieś 2 lata temu
        wystąpiła wtedy przed kamerami i stąd pytanie jakby ona się czuła gdyby ktoś
        powiedział że przeszkadza mu że w programie w którym rodzina odnajduje się po
        latach który pokazuje ich szczęście pojawia się prowadząca ze złamaną ręką, żle
        wyglądająca?
      • aremo Re: O co w tym wszystkim chodzi 30.07.03, 14:43
        Gość portalu: Theo napisał(a):

        Trudno dyskutować o estetyce. Jak pisałam w innym wątku dla mnie łysy i blady
        prezenter zrobiony przez tv makijażystów był estetyczny.

        A ogłoszenie do GW świadczy o tym, że obydwaj
        > panowie są agresywni. Ale ja to przypisuję ich stanowi psychicznemu po
        > chorobie. Niepotrzebne to było.

        Hahaha. Typowa reakcja atakowania pokrzywdzonego i szukania w nim winy. Ciekawa
        strategia Theo. Można kogoś opluć(ale temu który opluł trzeba wybaczyć,
        zrozumieć),ale przeciez opluty nie jest bez winy,a jego
        obrońcy 'płytko 'wszystko interpretują. Szukaj głębi. Ja odebrałam to co
        powiedziała Modlińska emocjonalnie. Zabolało mnie to jako człowieka. Wiesz
        niektórzy ludzie mają serce i czasem coś po prostu zaboli. To tak jak reakcja
        jakiegoś "człowieka" który pogania kogoś na wózku mówiac że sie guzdra i nie
        można przejść. Byłam świadkiem takiej sceny kiedyś i było mi wstyd za niego.
      • harald.brenner theo.. 30.07.03, 14:46
        dotknales sedna sprawy, pomyslalem dokladnie to samo o tej calej sytuacji, fakt
        ze dotyczy ona choroby nowotworowej daje atakujacym alicje te przewage, ze moga
        w swych atakach powolywac sie na dyskryminowanie ludzi chorych, nieszczesliwie
        dotknietych przez los itp, ale sedno tkwi w czym innym:
        czy bedac chorym i cierpiac stac nas takze na wnikniecie w ewentualne odczucia
        otoczenia co do naszej sytuacji?
        • Gość: Jołasia Re: theo.. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.07.03, 15:16
          przeciez oni nie chcieli zachorowac...myslę,że nie wolno im było przemilczeć
          całej sprawy,bo oni sa przedstwicielami ,głosem tych wszytskich,łysych i
          bez brwi za ktorymi inni ogladaja się na ulicy,i ktorym jest troche głupio ,że
          sa chorzy ,bo oni nie chcieli.to człowiek jak naznaczony...jakby rak był
          choroba zakaźna...o czym tu mowa...a poza tym madry popatrzy i zrozumie.Wiecie
          po prostu " oczy są po to aby patrzeć,uszy są po ,aby słuchac,a język po
          to ,zeby nie zawsze go uzywać"
      • Gość: darksky Re: O co w tym wszystkim chodzi IP: *.nd.e-wro.net.pl 05.08.03, 11:55
        ..tak. Widok Durczoka mógł Cię w moim odczuciu razić z dwóch powodów:
        a)nie lubisz patrzeć na chorych(Sparta)
        b)jesteś wrażliwy, taki widok sprawia Ci przykrosć; tylko że w takim wypadku
        naprawdę nie rozumiem jak możesz bronić A. R.-M.

        niechby ona powiedziała że gorszy ją epatowanie chorobą: TO byłaby polityczna
        niepoprawność.
        uwagi nt "fryzury"(sic!) to po prostu chamstwo, i tyle.
    • Gość: P-77 Re: Zerwane więzi miedzy mózgiem alicji i zyciem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.03, 15:33
      Zostawmy na boku Reisch - Modlińską. Proponuję zastanowic się nad czymś innym.
      Czy rzeczywiście jak sugeruje theo osobom chorym, niepełnosprawnym czy
      oszpeconym mniej wolno? Ponieważ ich wygląd lub choroba może razić otoczenie?
      Czyli, że społeczeństwo powinno skłądać się ze zdrowych, pięknych i silnych a
      chorzy i brzydcy niech się trzymają z daleka bo a nuż urażą czyjąś delikatność?
      Być może theo nie o to chodzi, ale do tego się sprowada jego walka z resztą
      forumowiczów.
      Z innej beczki - 10 lat temu w teleturnieju "Koło fortuny" startował zawodnik z
      krzywym zgryzem. Od razu stał się przedmiotem kpin, także w różnych mediach.
      Nikt już o nim nie pamięta a myślę, że zrobiono mu wielką krzywdę.
      • zdzisio1 Re: Zerwane więzi miedzy mózgiem alicji i zyciem 30.07.03, 15:44
        Mnie na przykład widok pana Durczoka przypominał o cierpiniach związanych z
        nowoworem i odrywał mnie od słuchania wiadomości. Było to dla mnie przykre i
        uważam że pan Durczok też powinien brać pod uwagę odczucia ludzi takich jak ja
        zanim wystąpi na wizji, a nie zaraz obrażać sie na cały świat, bo on jest chory
        i nieszcześliwy.
        • Gość: eroll Re: Zerwane więzi miedzy mózgiem alicji i zyciem IP: *.chello.pl 30.07.03, 16:14
          nie zauważyłem żeby kamil obrażał się na cały świat, wręcz przeciwnie
          powiedział że będzie walczyć z chorobą
          • Gość: maya Re: Zerwane więzi miedzy mózgiem alicji i zyciem IP: *.acn.pl 30.07.03, 18:05
            proponuję zakazać występów w TV także Oleksemu, bo przecież jego łysina (bez
            względu na pochodzenie) jest o wiele istotniejsza dla widza, niż to co mówi.
            Podobnie Tymowi. Łysi precz!
            A w ogóle proponuję wrażliwym (w rodzaju Alicji) przerzucić się na kanał
            Fashion - to z pewnością zaspokoi Wasze poczucie estetyki, w dodatku tam nikt
            nic nie mówi.
        • tuhanka Re: Zerwane więzi miedzy mózgiem alicji i zyciem 30.07.03, 18:30
          A ja wprost przeciwnie, oglądałam wiadomości i byłam pełna podziwu - zarówno
          dla Kamila, jak i Marcina - że mimo ubocznych skutków terapii, mimo z pewnością
          nieraz bardzo złego samopoczucia (wszak chemia to nie tylko wypadanie włosów,
          to także osłabienie, mdłości - oczywiście, każdy organizm inaczej reaguje) nie
          poddawali się, intensywnie pracowali, nie poszli na łatwiznę, jaką byłoby
          pójście na zwolnienie lekarskie. Nie oczekiwali od nikogo litości. Kiedy mój
          ojciec chorował na raka płuc, to jego zachowanie było zupełnie inne. Stał się
          zrzędliwy, roszczeniowy - choć był wspaniałym człowiekiem, psychicznie nie
          potrafił sobie z tą trudną sytuacją poradzić. Kamil i Marcin zaś potraktowali
          chorobę jako coś, co trzeba pokonać i co nie może mieć wpływu na ich życie.
          Pracując starali się żyć normalnie. Nie wątpię, że to także miało wpływ na
          pozytywny proces zdrowienia.
      • Gość: Theo Re: Zerwane więzi miedzy mózgiem alicji i zyciem IP: *.chello.pl 30.07.03, 19:54
        Gość portalu: P-77 napisał(a):

        > Czy rzeczywiście jak sugeruje theo osobom chorym, niepełnosprawnym czy
        > oszpeconym mniej wolno? Ponieważ ich wygląd lub choroba może razić otoczenie?

        Oczywiście że wolno nie mniej. Ale czy powinno im być wolno dużo więcej? Na
        przykład innym nie wolno krytykować żadnego aspektu ich zachowania. Bo za to
        może krytykujących spotkać nagonka społeczna, wywołana ostentacyjnym, złośliwym
        ogłoszeniem zainteresowanych. Ale i tego mało. Pojawiły się nawet tutaj głosy,
        żeby podać AR-M do sądu o zniesławienie!

        Jeśli choroba pozwala wykonywać pracę zawodową, należy ją wykonywać w
        ograniczonym zakresie - tak, by nie nadwyrężać organizmu. Ja w takiej sytuacji
        bym pracował w miarę normalnie, ale bym poprosił przełożonych, by mnie zwolnili
        z uczestnictwa w masowych spotkaniach, imprezach, itp. A w TV bym poprosił o
        przesunięcie do prac poza ekranem.

        > Czyli, że społeczeństwo powinno skłądać się ze zdrowych, pięknych i silnych a
        > chorzy i brzydcy niech się trzymają z daleka bo a nuż urażą czyjąś
        delikatność?

        Telewizja ma pokazywać rzeczywistość, więc trudno żeby tam byli wszyscy tacy
        jak w reklamach albo w Fashion TV.
        Mi raczej chodzi o wygląd zmieniony chorobą osób pracujących w telewizji. Ale
        jeżeli ten element występuje dodatkowo w programie poświęconym czemuś innemu,
        to na niektórych widzów to może działać dobrze, a na niektórych źle. Nawet i w
        tym wątku były głosy, że to przygnębiało. Mnie również niepokoiło i nie
        pozwoliło na skupienie się na treści programu.

        • Gość: jacek01g proponuje bojkot Modlinskiej IP: *.chello.pl 30.07.03, 20:18
          Nie wiem dlaczego jej nazwiskiem nazwano w Warszawie droge na Tarchomin i
          Legionowo, ale proponuje rzucac jajka na te ulice, pluc i nie jezdzic nia tylko
          Plochocinska.
          • tuhanka Re: proponuje bojkot Modlinskiej 30.07.03, 20:26
            Gość portalu: jacek01g napisał(a):

            > Nie wiem dlaczego jej nazwiskiem nazwano w Warszawie droge na Tarchomin i
            > Legionowo, ale proponuje rzucac jajka na te ulice, pluc i nie jezdzic nia
            tylko
            >
            > Plochocinska.

            Żartowniś z Ciebie. Na pewno dobrze wiesz, że ta Modlińska to od Modlina -
            części Nowego Dworu Mazowieckiego, a poza tym do Płochocińskiej w zasadzie nie
            można dojechać inaczej niż Modlińską - no chyba, że na siłę wybierać wąską
            Marywilską...
            • Gość: jacek01g Re: proponuje bojkot Modlinskiej IP: *.chello.pl 30.07.03, 20:52
              > Żartowniś z Ciebie.

              :))))

              Na pewno dobrze wiesz, że ta Modlińska to od Modlina -
              > części Nowego Dworu Mazowieckiego, a poza tym do Płochocińskiej w zasadzie
              nie
              > można dojechać inaczej niż Modlińską - no chyba, że na siłę wybierać wąską
              > Marywilską...

              wiem, wiem... w sumie za dluga jest ta Modlinska i zeby ludzie z Legionowa czy
              Tarchomina nas nie zabili mozna bojkot zawezic do odcinka Mehoffera-Światowida.
              • tuhanka Re: proponuje bojkot Modlinskiej 30.07.03, 21:06
                Jacku, to może jakiś postulat do PKS-u? Oni niemal wszystkie autobusy na
                Pułtusk puszczają Modlińską... No i autobus stoi na co drugich światłach...
        • Gość: Jołasia Re: Zerwane więzi miedzy mózgiem alicji i zyciem IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.07.03, 20:32
          bredzisz jak slepy o kolorach..wiesz...a ja jakbym była modelką.... to
          wiesz....
        • aremo Re: ona skrytykowała wygląd a nie ich pracę!! 30.07.03, 20:37
          Gość portalu: Theo napisał(a):

          > >
          > Oczywiście że wolno nie mniej. Ale czy powinno im być wolno dużo więcej? Na
          > przykład innym nie wolno krytykować żadnego aspektu ich zachowania.

          I tu się mylisz i to bardzo. Ja za Durczokiem nie przepadam, ale w tych wątkach
          nie o tym mowa. Modlińska skrytykowała ich wyglad w aspekcie ich choroby. A to
          różnica. Jest tutaj(i było) sporo głosów w których osoby pisały że nie
          przepadają za Durczokiem,za jego stylem dziennikarskim (bo Pawłowski jakoś
          wydaje się lubiany i doceniany przez wiekszosć). I taką krytykę można
          zrozumieć, jest na miejscu .Dlatego uważam że mozna krytykować jak
          najbardziej ,ale my tu rozmawiamy o tym, że pani Modlińska była oburzona ich
          łysą głową ,a nie pracą dziennikarską.


          > Jeśli choroba pozwala wykonywać pracę zawodową, należy ją wykonywać w
          > ograniczonym zakresie - tak, by nie nadwyrężać organizmu. Ja w takiej
          sytuacji
          > bym pracował w miarę normalnie, ale bym poprosił przełożonych, by mnie
          zwolnili
          >
          > z uczestnictwa w masowych spotkaniach, imprezach, itp. A w TV bym poprosił o
          > przesunięcie do prac poza ekranem.

          Przeczytaj sobie początek swojego postu , bo brak jakiejkolwiek
          logiki.Pisałeś ,że "wolno nie mniej" a teraz sugerujesz, że powinni pracować
          (brak tu spójności z tym co pisałeś o trosce o ich zdrowie;-) ale zejść z
          wizji. To nie jest "mniej " dla dziennikarza pracującego wiele lat jako
          prezenter?
          Coś za dużo pojawia się "gdybym", "to bym zrobił" To tryb przypuszczający, a
          przypuszczenie to nie pewnosć więc daj sobie spokój z tym pisaniem co byś ty
          zrobił. Ty byś zrobił tak ,ale to nie znaczy, że jest to jedynie słuszna droga.


          > Mi raczej chodzi o wygląd zmieniony chorobą osób pracujących w telewizji. Ale
          > jeżeli ten element występuje dodatkowo w programie poświęconym czemuś innemu,
          > to na niektórych widzów to może działać dobrze, a na niektórych źle. Nawet i
          w
          > tym wątku były głosy, że to przygnębiało. Mnie również niepokoiło i nie
          > pozwoliło na skupienie się na treści programu.

          Mnie wystarczy, że zobaczę w programie informacyjnym materiały o głodujących w
          Afryce, usłyszę o maltretowanych dzieciach, materiały z domów dziecka a tam
          smutne oczy maleństw i też mnie to przygnębia i nie mogę juz oglądać dalej. Z
          drugiej strony widząc prezentera ze spaloną słońcem twarzą po urlopie też
          martwię sie o to czy za 5-10 lat nie będzie miał czerniaka i myślę o jego
          głupocie .I też nie mogę sie skupić:-) Serio .Więc nie pisz tak śmiesznych
          argumentów, bo jeden nie może sie skupić bo nie podoba mu się krawat w paski,
          inny bo akurat za bardzo podoba mu sie dana prezenterka(która przez kogoś
          innego uznawna jest za nieładną). Sprawa estetyki jest indywidualna. Tobie nie
          podoba się to co mnie kompletnie nie przeszkadza i może na odwrót.
          • Gość: Jołasia Re: ona skrytykowała wygląd a nie ich pracę!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.07.03, 20:46
            i tak prawde mowiąc,wiecej dobrego zrobili pokazujac sie wna wizji,bo
            pzryznacie ,ze norma byłoby zamknięcie sie w domu i chowanie łysiny pod
            czapeczką..Chuyba nogdy programy informacyjne tyle nie PRZEKAZAŁY !!!!!walka
            ze schematem...to co zrobili było wazniejsze niz informacje ,ktore ,mozna
            sobie poczytac...wszędzie i usłyszeć...cholera o czym my mowimy w
            społeczeństwie,gdzie samotne macierzyństwo tez jest piętnem...a rak..ech...a
            dzieci z Downem?prosze weżcie takie dziecko i przejdzcie się ulica...i niech
            mi nikt nie mowi ,że miesza mi się...rak nalezy ciagle do jakiegos piętna...
          • Gość: Theo Co: ona skrytykowała to nie wiadomo IP: *.chello.pl 30.07.03, 20:53
            aremo napisała:

            >
            > Przeczytaj sobie początek swojego postu , bo brak jakiejkolwiek
            > logiki.Pisałeś ,że "wolno nie mniej" a teraz sugerujesz, że powinni pracować
            > (brak tu spójności z tym co pisałeś o trosce o ich zdrowie;-) ale zejść z
            > wizji. To nie jest "mniej " dla dziennikarza pracującego wiele lat jako
            > prezenter?

            Wolno, to znaczy nie powinno im się administracyjnie odbierać tego prawa, ale
            ja bym na ich miejscu z tego prawa w takim zakresie jak oni nie korzystał. Ja
            bym się samoograniczał.

            Nie pisz takich bzdur że nie można żyć bez pokazywania się na wizji, że to
            wielka tragedia, jak ktoś przestaje się pokazywać. Przecież to nie narkotyk!
            Ludzie odchodzą z TV albo są wyrzuczni z dnia na dzień i jakoś się odnajdują. A
            tutaj byłoby tylko zmniejszenie liczby występów.
            • aremo Re: Co: ona skrytykowała to nie wiadomo 30.07.03, 21:02
              Gość portalu: Theo napisał(a):

              > >
              > Wolno, to znaczy nie powinno im się administracyjnie odbierać tego prawa, ale
              > ja bym na ich miejscu z tego prawa w takim zakresie jak oni nie korzystał. Ja
              > bym się samoograniczał.


              I znowu to "ja bym, gdybym". Ja bym nie:-)


              > Nie pisz takich bzdur że nie można żyć bez pokazywania się na wizji, że to
              > wielka tragedia, jak ktoś przestaje się pokazywać. Przecież to nie narkotyk!
              > Ludzie odchodzą z TV albo są wyrzuczni z dnia na dzień i jakoś się odnajdują.
              A
              >
              > tutaj byłoby tylko zmniejszenie liczby występów.

              Odwracasz kota ogonem albo nie pamiętasz co napisałeś:-)Ja nie napisałam,że nie
              mozna żyć bez pokazywania się na wizji a jedynie ustosunkowałam się do Twoich
              słów. Najpierw piszesz ,że "wolno im nie mniej" a następnie sugerujesz żeby
              zeszli z wizji.Moze to właśnie jest "mniej" nie sądzisz? Więcej na pewno nie
              zyskali. Durczok prowadzi te same programy co przed chorobą, podobnie Pawłowski
              jest nadal w cieniu Lisa. Czyli ani mniej(chociaż Pawłowski na długo zniknął)a
              na pewno nie więcej czyli tak jak sugerowałeś na początku poprzedniego postu,
              czyż nie?
    • Gość: Theo O co w tym wszystkim chodzi 2 IP: *.chello.pl 30.07.03, 20:35
      Zastanawiałem się nad przykładem Oleksego, który też łysy i brzydki, ale nie
      wywołał negatywnej reakcji A. Resich-Modlińskiej. Ona użyła słowa "dysonans".
      Może miała na myśli rolę pełnioną przez pp. Durczoka i Pawłowskiego - jako osob
      czytających na wizji wiadomości? Takie osoby najlepiej jak się nie rzucają w
      oczy, są przeciętne. Za ładni i za brzydcy odciągają uwagę od treści
      informacji, bo zbyt zajmują sobą telewidzów. Szelewicką kiedyś wyrzucono
      z "Wiadomości" TVP uzasadniając, że była za ładna. Natomiast taki Oleksy jak
      wystepuje jest bohaterem i ma się rzucać w oczy z definicji. Może to o to
      chodziło AR-M z tym "dysonansem"?
      • Gość: maya Re: O co w tym wszystkim chodzi 2 IP: *.acn.pl 30.07.03, 20:41
        konstrukcja młotka jest bardzo prosta, nie musisz się głowić. AR-E jest głupia
        głupotą istotek narcystycznych, nie szukaj drugiego dna, bo go tam nie ma.
      • aremo Re: O co w tym wszystkim chodzi 2 30.07.03, 20:50
        To prawda ,że w programach informacyjnych powinny być przeciętne twarze nie
        wzbudzajace wielkich emocji.Takie są teoretyczne założenia ale w praktyce to
        niemożliwe. Każdy z nas jest inny. Dla kogoś dana twarz moze być przeciętna a
        innych fascynująca tak że nie skupimy sie na informacji. Gusta, poczucie
        estetyki jest inne u każdego z nas. Pooglądaj sobie zachodnie stacje , w jednej
        z niemieckich(chyba DW) jest facet ok. 60 z fatalnym zgryzem. Prezenter
        informacji!!
        A pani Modlińska chyba im zazdrości. Biorą udział w najważniejszych
        wydarzeniach komentując je, a ona może jedynie wspominać czasy świetnosci( z 10
        lat temu) kierując kolorowym "komiksem".
        PS. Jak widać jesteś odbiorcą tych bredni pisanych i powielanych w kolorowych
        pisemkach skoro powtarzasz te slogany o Szelewickiej wierząc że została
        zwolniona bo była za ładna.
        • Gość: Theo Re: O co w tym wszystkim chodzi 2 IP: *.chello.pl 30.07.03, 20:56
          aremo napisała:

          > PS. Jak widać jesteś odbiorcą tych bredni pisanych i powielanych w kolorowych
          > pisemkach skoro powtarzasz te slogany o Szelewickiej wierząc że została
          > zwolniona bo była za ładna.

          Jeżeli dla ciebie "Polityka" jest kolorowym pisemkiem, to bardzo przepraszam co
          ty czytasz? Czy jest coś wydawanego po polsku na twoim poziomie?
          • aremo Re: O co w tym wszystkim chodzi 2 30.07.03, 21:08
            A tu sprawa jest dyskusyjna . Lubiłam Politykę, ale od kiedy pojawiła się
            polska edycja Newsweeka(konkurencja łatwiejsza w odbiorze) poziom spadł na łeb
            na szyję i coraz mniej ją cenię. Czytam raczej z przyzwyczajenia i dla kilku
            autorów. A raporty "o niczym" przygotowywane w sezonie ogórkowym wołają o
            pomstę do nieba.
        • tuhanka Re: O co w tym wszystkim chodzi 2 30.07.03, 20:57
          Slogany sloganami, ale faktycznie jakiś ówczesny dyrektor w TVP użył takiego
          sformułowania, że "za ładna". I pisały o tym nie tylko brukowce. Dyrektor
          kretyn, uzasadnienie bez sensu. A że Szelewicka też superinteligentna nie jest,
          to inna kwestia - jako rzeczniczka minister Łybackiej moim zdaniem się nie
          sprawdza. Ale zwalniać za "urodę" - absurd. Moim zdaniem poleciała w prawicowej
          wówczas telewizji (czasy "pampersów") za przeszłość jej męża Marka w PRL-
          owskim Dzienniku TV.
          • Gość: Jołasia Do Theo IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.07.03, 21:13
            na litośc boska przestań mówić,zebys się ograniczał z wystepami...juz
            powiedziałam,że to bredzenie slepego o kolorach...nie wieesz jakbys się
            zachował,bo nie możesz wiedzieć!!!!!!!!!!!jak mozesz takie bzdury
            mówić??????"Ja bym się ograniczał"...no jasne...a" Łyżka na to -niemozliwe"
            • Gość: Theo Do Jołasi IP: *.chello.pl 30.07.03, 21:38
              Gość portalu: Jołasia napisał(a):

              > na litośc boska przestań mówić,zebys się ograniczał z wystepami...juz
              > powiedziałam,że to bredzenie slepego o kolorach...nie wieesz jakbys się
              > zachował,bo nie możesz wiedzieć!!!!!!!!!!!

              Bardzo mi przykro, ale jako osoba zrównoważona psychicznie z pewnymi zasadami
              potrafię sobie wyobrazić jakbym się zachował w rożnych sytuacjach.
              A twoje zaczepki o kolorach ignoruję, bo mi szkoda czasu na odpowiadanie na
              nie, tak jak i na inne (wcześniej) dotyczące Żydów.
              • Gość: jołasia Re: Do Jołasi IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.07.03, 22:19
                dobrze ,że nie odpowiadasz skoro w ogole nie wiesz co masz powiedzieć ,gdybys
                był dojrzały to bys wiedział ,ze nie da się pzrwidzieć swoich
                zachowańń...wybacz,ale tak mowi tylko osoba bez odrobiny wyobraźni...
                • Gość: Theo Re: Do Jołasi IP: *.chello.pl 30.07.03, 22:23
                  Gość portalu: jołasia napisał(a):

                  > dobrze ,że nie odpowiadasz skoro w ogole nie wiesz co masz powiedzieć ,gdybys
                  > był dojrzały to bys wiedział ,ze nie da się pzrwidzieć swoich
                  > zachowańń...wybacz,ale tak mowi tylko osoba bez odrobiny wyobraźni...

                  Losowo to się może zachowywać głupia gęś.
                  Przykro mi, ale stracilem cierpliwość do ciebie i nie będę już odpowiadał na
                  twoje posty.
                  • aremo Re: Do Jołasi 30.07.03, 22:38
                    No widzisz szkoda, że puściły Ci nerwy. Nie przewidziałes chyba tego. I sadzę,
                    że nie przewidzisz swojego zachowania w sytuacjach ekstremalnych skoro przy
                    takiej bzdurze jak rozmowa na forum tracisz cierpliwość i pozwalsz sobie na
                    określanie kogoś "głupią gęsią". Wiec Twoje pisanie "ja bym , gdybym " jak
                    widzisz jest mało wiarygodne:-) Ja BYM nie odpisywała GDYBY mnie poniosły
                    nerwy i MIAŁABYM ochotę nazwać kogoś "głupią gęsią". To tak a propos naszej
                    dyskusji o "ja bym, gdybym".
                    • Gość: Theo Re: Do Jołasi IP: *.chello.pl 30.07.03, 22:58
                      aremo napisała:

                      > No widzisz szkoda, że puściły Ci nerwy. Nie przewidziałes chyba tego.

                      O, przepraszam. Przewidywałem, że Jołasia jest niezbyt mądra i odpowiadanie na
                      jej niektóre posty to strata czasu. Przeczytaj jej odpowiedź na list
                      johny'ego_tomali. Otworzyła puszkę pandory i się przestraszyła. Ja natomiast
                      nie dałem się wciągnąć np. w dyskusję o Żydach. Przeczytaj to co było wysłane
                      koło południa.
                      • Gość: Theo Mój błąd IP: *.chello.pl 30.07.03, 23:00
                        Gość portalu: Theo napisał(a):

                        > Przeczytaj jej odpowiedź na list
                        > johny'ego_tomali. Otworzyła puszkę pandory i się przestraszyła.

                        Przepraszam. Pandory oczywiście należało napisać wielką literą.
                      • aremo Re: Do Jołasi 30.07.03, 23:12
                        Gość portalu: Theo napisał(a):

                        > aremo napisała:
                        >
                        > > No widzisz szkoda, że puściły Ci nerwy. Nie przewidziałes chyba tego.
                        >
                        > O, przepraszam. Przewidywałem, że Jołasia jest niezbyt mądra i odpowiadanie
                        na
                        > jej niektóre posty to strata czasu.


                        Kompletnie Cię nie rozumiem. Jołasia założyła ten wątek i to Ty głównie się w
                        nim udzielasz. Niedorzeczności piszesz. Ja kiedy zauważam, że dyskusja nie
                        będzie miała sensu(słaby przeciwnik do dyskusji) -wycofuję sie z niej. A Ty
                        jednak używając na forum określeń "przewidziałem, że Jołasia jest niezbyt
                        mądra"i "głupia gęś" pokazałeś, że po prostu brak Ci argumentów w dyskusji .
                        Próbujesz w prymitywny sposób zdyskredytować przeciwnika. Zdanie zawsze można
                        mieć inne, ostro dyskutować ale jak widać sztuka erystyki upadła:-(


                        • Gość: Theo Re: Do Jołasi IP: *.chello.pl 30.07.03, 23:32
                          aremo napisała:

                          > Kompletnie Cię nie rozumiem. Jołasia założyła ten wątek i to Ty głównie się w
                          > nim udzielasz.

                          Odpowiadając na powódź bzdur.

                          > Niedorzeczności piszesz. Ja kiedy zauważam, że dyskusja nie
                          > będzie miała sensu(słaby przeciwnik do dyskusji) -wycofuję sie z niej. A Ty
                          > jednak używając na forum określeń "przewidziałem, że Jołasia jest niezbyt
                          > mądra"i "głupia gęś" pokazałeś, że po prostu brak Ci argumentów w dyskusji .

                          Najpierw nie chciałem dyskutować z Jołasią, a potem użyłem pierwszego z tych
                          określeń - po Twoim poście. Drugiego w odniesieniu do Jołasi jeszcze nie
                          użyłem. Mi jest naprawdę szkoda czasu na pokazywanie czym się różni AR-M od
                          Hitlera, a chorzy na nowotwór od Żydów w czasie II Wojny Światowej. To jest
                          zajęcie dla średnio inteligentnego ucznia szkoły podstawowej. Dla mnie to jest
                          zbyt proste.

                          > Próbujesz w prymitywny sposób zdyskredytować przeciwnika.
                          >

                          Przeciwnik mnie dyskredytuje od rana pisząc m.in. że wypowiadam się jak ślepy o
                          kolorach, nie mam odrobiny wyobraźni, itp.


                          > Zdanie zawsze można
                          > mieć inne, ostro dyskutować ale jak widać sztuka erystyki upadła:-(

                          Szkoda że upada również sztuka obiektywnej oceny.

                          Temat jest już wyczerpany, dajmy spokój...
                          • Gość: jołasia Re: Do Jołasi IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.07.03, 23:37
                            Gość Mi jest naprawdę szkoda czasu na pokazywanie czym się różni AR-M od
                            > Hitlera, a chorzy na nowotwór od Żydów w czasie II Wojny Światowej. To jest
                            > zajęcie dla średnio inteligentnego ucznia szkoły podstawowej. Dla mnie to
                            jest
                            > zbyt proste.
                            >
                            Ty niestety w ogole nie jestes w stanie niczego zrozumiec...jak mozna się
                            upierać ,ze cos się wie na pewno..człowieku...jeszce raz mówię...w ogole tego
                            nie rozumiesz o tych Zydach...może jestem głupia ,ale wierz mi do Twojej
                            głupoty mi daaaaleko...
                          • aremo Re: Do Jołasi 31.07.03, 00:13
                            Gość portalu: Theo napisał(a):

                            > aremo napisała:
                            >
                            > > Kompletnie Cię nie rozumiem. Jołasia założyła ten wątek i to Ty głównie si
                            > ę w
                            > > nim udzielasz.


                            > Odpowiadając na powódź bzdur.
                            Mi jest naprawdę szkoda czasu na pokazywanie czym się różni AR-M od
                            > Hitlera, a chorzy na nowotwór od Żydów w czasie II Wojny Światowej. To jest
                            > zajęcie dla średnio inteligentnego ucznia szkoły podstawowej. Dla mnie to
                            jest
                            > zbyt proste.



                            No, nadal nic nie rozumiem. Logiki za grosz:-)



                            > > Zdanie zawsze można
                            > > mieć inne, ostro dyskutować ale jak widać sztuka erystyki upadła:-(
                            >
                            > Szkoda że upada również sztuka obiektywnej oceny.

                            Czyli uważasz, że obiektywnie oceniłeś Jołasię ?;-) A to że Pawłowski i Durczok
                            bez włosów są nieestetyczni jest obiektywne? Nie Theo to Twoje, AR-M i pewnie
                            jeszcze innych ludzi SUBIEKTYWNE odczucie,a jak widać po tym i nie tylko tym
                            wątku są ludzie którzy odbierają to inaczej. Wiec nie wmawiaj nam, że powinna
                            nam przeszkadzać łysa głowa prezentera czytającego informacje, bo jest to Twoim
                            zdaniem;-) "OBIEKTYWNIE nieestetyczne". To Theo jest SUBIEKTYWNE odczucie. A
                            obiektywnie oceniając postępowanie pani AR-M.-straszne słowa, niegodne
                            człowieka i osoba publiczna (Modlińska kierując poczytnym szmatławcem jest taką
                            osobą) musi sie liczyć z tym, że będzie echo większe niż gdyby takie słowa
                            napisał ktoś anonimowy na forum. Można powiedziec wszystko, ale należy liczyć
                            sie z konsekwencjami. Taka jest obiektywna prawda. Ktoś kto jest na świeczniku
                            musi sie hamować ,albo zejść ze świecznika.Dawniej mówiło sie o takich osobach
                            publicznych "autorytety moralne" bo mają wpływ na innych ludzi i dlatego
                            wymaga sie od nich więcej. Słysząc co powiedziała Modlińska ma sie wrażenie :
                            świat oszalał, nie ma żadnych wartości.
                            • Gość: Jołasia Do aremo IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 31.07.03, 00:24
                              wiesz dziękuje Ci.
                    • Gość: Jołasia Re: Do Jołasi IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.07.03, 23:12
                      hahaah,theo mimo ,ze to mis o małym rozumku :) to pisał ,że tylko gęś nie jest
                      w stanie pzrwidziec swojego zachowania...swoja droga jak strasznie jest ten
                      Theo zablokowany ,że nie moze troche pomyslęć..theo ,a do jasnej cholery ,a
                      nie zalezy mi na Twoich postach...chyba się nieco przeceniasz koles...:)
              • Gość: Jołąsia Re: Do Jołasi IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.07.03, 22:21
                wiesz co Ty chyba naprawde jesteś dziwny i tak ograniczony jeśli nie wiesz o
                co mi chodziło z Zydami....aż strach..tak jesteś...
          • aremo Re: O co w tym wszystkim chodzi 2 30.07.03, 21:16
            Też o tym słyszałam ale nie znaczy że uwierzyłam. Raczej mam dość krytyczny
            umysł i nie wierzę we wszystko co powiedzą . Poważne pisma też przywołują,
            cytują brednie wypowiadane przez polityków, prezesów, bo muszą . Wiem że takie
            słowa padły od szefów Szelewickiej i były powszechnie cytowane, ale inna sprawa
            czy w to uwierzyć? Ja nie wierzyłam i nie wierzę w taki argument.Jesli ktoś
            powie , napisze "Szelewicką zwolniono bo była za ładna" warto dodać :taki był
            argument szefów uzasadniajacy jej zwolnienie. Pretekst:-)
            • Gość: gared7 może nie na temat ? IP: *.sanok.sdi.tpnet.pl 30.07.03, 21:39
              Ludzie dzielą sie na tych co mieli raka (cześć z nich nie żyje), mają raka i
              moga mieć raka. Zyczę zdrowia Pani Modlińskiej :)
              • aremo Re: ja też nie na temat :) 30.07.03, 22:16
                A ja pozdrawiam mieszkańca(?) Sanoka. Urodziłam się tam. Piękne miasto!!!
    • Gość: Pio Re: Zerwane więzi miedzy mózgiem alicji i zyciem IP: *.crowley.pl 31.07.03, 13:31
      Czytajac wasze wypowiedzi to tak mi sie wszystko to uklada:

      Jolasia - zatrzeciewiona mloda osobka, pewnie pelna vigoru, lecz zapalczywosc
      przeslonila jej nieco trzezwe spojrzenie. Odmawia prawa do wyrazania swojego
      pogladu osobie ktora ma omienny punkt widzenia, sama wyrazajac swoj
      aremo - hej kolezanko, szafujecie pojeciami logika, erystyka itp. a sami sie
      nie stosujecie, towarzyszko? Poza tym mam wrazenie nieodparte, ze nie
      rozumiecie tego co czytacie...
      theo - ano wyraziles swoj poglad i wdepnales w towarzystwo, ktore wyznaje
      najwyrazniej "brak tolerancji dla przeciwnikow tolerancji" :)
      W jednym tylko gaski maja troche racji - tak do konca nikt nie moze przewidziec
      swoich reakcji w przyszlosci, moze tylko dazyc by byly takie a nie inne i
      przewidywac z wiekszym lub mniejszym prawdopodobienstwem rezultat tych staran.

      pozdrawiam,
      Pio

      PS. A co do AR-M, Durczoka i Pawlowskiego to mnie osobiscie malo by to
      obchodzilo gdyby nie byla to telewizja publiczna. To jest cale zlo. Dopoki
      bede zmuszany na nia placic mam prawo wyrazac swoje zdanie na tematy jej
      dotyczace i co wiecej mam prawo podejmowac dzialania by pewne rzeczy zmienic.
      Jesli Theo panowie D i P sie nie podobali to ma prawo co najmniej to artykulwac
      glosno. Jesli jakims gaskom sie to nie podoba to niech zaplaca jego czesc
      abonamentu. Jesli pozwoli :)
      pa,
      • aremo Re: Zerwane więzi miedzy mózgiem alicji i zyciem 31.07.03, 14:04
        Ja widać po Twoim poście nie zgadzasz się z opinią wyrażoną przeze mnie , a
        zgadzasz się z Tym co napisał Theo dlatego łatwo mi zrozumieć wspaniały styl;-)
        jakim oceniłeś moje wypowiedzi tudzież sposób zwracania się ("hej koleżanko,
        towarzyszko") Rozumiem, że przywalanie, próba dyskredytacji przeciwnika to
        niezły pomysł kiedy chce sie mieć ostatnie zdanie i ma się przekonanie, że robi
        sie to nieomylnie. Twoja chęć jest po stronie tego z kim sie zgadzasz , a
        niechęć przerzuciłeś na osoby, z którymi sie nie zgadzasz- proste , stad te
        gąski) Skoro pozwoliłeś sobie na taki ironiczny -mentorski ton( Theo ma
        rację ,ja mam rację, trzeba powiedzieć coś tym gąskom) nie znoszący sprzeciwu i
        wymieniłeś nicki to warto byłoby przytoczyć te fragmenty w których wykazałam
        sie niezrozumieniem treści, brakiem logiki(jest taka funcja :odpowiedz
        cytując). Skoro nie chcesz dyskutować ze mną (a na pewno nie zechcesz;-) to
        kultura obowiązująca na forum nakazywałaby inną postawę. Napisałeś ogólniki
        (brak logiki, zrozumienia treści u mnie nie podajac żadnych przykładów)i
        dlatego uznaję to za brak argumentów z Twojej strony i zabawę w przytyki
        personalne. Jako gąska-aremo będę wyrażać swoje zdanie na tym forum. Czasem
        nawet dyskutować (ale Twój post zabrzmiał jak "prawda ostateczna", no a poza
        tym gąska jestem wiec sobie chyba nie pogadamy)
        Z pozdrowieniami -gąska:-)


      • Gość: doktorek Re: Zerwane więzi miedzy mózgiem alicji i zyciem IP: *.acn.pl 31.07.03, 19:10
        Theo i Pio - przenieście się na forum "feminizm", tam znajdziecie zrozumienie
        u kolesi, którzy wszystko załatwiają "gąskami".
        Nie denerwujcie się, dziewczyny, skoro panowie zeszli na "gąski", znaczy - ich
        męskość ucierpiała z powodu przegranej debaty.
        kontrargument na "gąski" jest jeden: totalne dupki.
        pozdro
      • Gość: Theo Re: Zerwane więzi miedzy mózgiem alicji i zyciem IP: *.chello.pl 31.07.03, 23:30
        Bardzo dobra charakterystyka osób biorących udział w dyskusji - gratuluję!
        Ja mam za mało czasu,żeby odpowiadać na ich, czy ich wielbicieli (jak np.
        doktorek), wszystkie zaczepki. Tym bardziej, że zacząłem tłumaczyć kolejny raz
        to samo. Ale ile razy można?
        A o męskości czy Żydach będę dyskutował w innych wątkach.

        Wszystkiego dobrego!

        Theo

        P.S. Tylko jedna uwaga: Pawłowski nie jest z TVP, tylko z TVN - stacji
        prywatnej.


        • aremo Re: Zerwane więzi miedzy mózgiem alicji i zyciem 31.07.03, 23:48
          Gość portalu: Theo napisał(a):

          >
          > Ja mam za mało czasu,żeby odpowiadać na ich, czy ich wielbicieli (jak np.
          > doktorek), wszystkie zaczepki.

          Theo, coraz bardziej Cię lubię :-) Rozbrajasz mnie swoimi wypowiedziami.
          Popatrz na godziny swoich wczorajszych postów. Wygląda na to, że "pilnowałeś
          wątku" :-)
          A to co nazywasz zaczepkami to odpowiedzi na Twoje posty i dyskusja, którą
          cieżko Ci kontynuować, bo brak Ci argumentów . Za to znalazłeś czas by
          pogratulować swojemu wielbicielowi ;-)
          • Gość: Theo Re: Zerwane więzi miedzy mózgiem alicji i zyciem IP: *.chello.pl 01.08.03, 00:03
            aremo napisała:

            > A to co nazywasz zaczepkami to odpowiedzi na Twoje posty i dyskusja, którą
            > cieżko Ci kontynuować, bo brak Ci argumentów .

            Straciłem poczucie sensu dyskusji z wami. Ja nie lubię czytać słowotoku
            pozbawionego logiki. Albo mówić do słupa.
            Obiektywni czytelnicy wątku ocenią czy w tym co napisałem było trochę racji,
            czy nie. Żegnam.
            • aremo Re: Zerwane więzi miedzy mózgiem alicji i zyciem 01.08.03, 00:36
              Gość portalu: Theo napisał(a):

              > Straciłem poczucie sensu dyskusji z wami. Ja nie lubię czytać słowotoku
              > pozbawionego logiki. Albo mówić do słupa.



              A widzisz . To inna sprawa niż zakrywanie się brakiem czasu(argument
              niedorzeczny i łatwy do obalenia:-). Trzymaj sie jednej wiarygodnej wersji
              dlaczego nie odpowiadasz na NIEKTÓRE posty (z tej samej beczki: tak jak
              najpierw napisałeś, że Pawłowski i Durczok powinni sie oszczędzać i nie
              pracować , a nastepnie uznałeś , że pracować mogli ale powinni zejść z wizji:-)

              > Obiektywni czytelnicy wątku ocenią czy w tym co napisałem było trochę racji,
              > czy nie. Żegnam.

              Jeśli sądzisz że ktos będzie obiektywnie oceniał to sie mylisz i jesteś
              naiwniutki. Prawda jest taka, że rację przyznają Tobie ci, którzy zgodzą się z
              Twoim zdaniem a mnie poprą Ci którzy podzielają moje w poruszanej w wątku
              kwestii. Wiec obiektywnej oceny oboje nie możemy sie spodziewać tylko
              subiektywnej. Pozdrawiam i szanuję Twoją decyzję o zakończeniu dyskusji tym
              bardziej, że od wczorajszego wieczora jest jałowa gdyż pozwoliłeś sobie na
              wycieczki personalne, a to nie ma już nic wspólnego z tematem wątku .
              Pozdrawiam
              gąska-aremo
              • Gość: Theo Re: Zerwane więzi miedzy mózgiem alicji i zyciem IP: *.chello.pl 01.08.03, 00:56
                aremo napisała:

                > Pozdrawiam i szanuję Twoją decyzję o zakończeniu dyskusji tym
                > bardziej, że od wczorajszego wieczora jest jałowa gdyż pozwoliłeś sobie na
                > wycieczki personalne, a to nie ma już nic wspólnego z tematem wątku .

                Wcześniej zostałem kilka razy obrażony, ale to drobiazg. Nie przeżywam tego aż
                tak bardzo. Po prostu to co miałem do powiedzenia, już powiedziałem i nie chcę
                się powtarzać. A na inne pola (Żydzi, męskość) nie chcę wchodzić, bo mi szkoda
                czasu. Wystąpiłem tutaj w roli "adwokata diabła" (czyli Resich-Modlińskiej,
                choć nie jestem fanem tej pani; np. nie widziałem żadnego z jej
                programów "Zerwane więzi"), bo uważam że sprawa nie jest tak jednoznaczna i
                oczywista, jak niektórzy sądzą. Poza tym nie lubię nagonek na myślących
                inaczej. Nie sądzę, żebym miał całkowitą rację, ale także nie sądzę, żeby to
                co napisałem było kompletnie pozbawione sensu.

                > Pozdrawiam
                > gąska-aremo

                Skoro tak, to ja też pozdrawiam Ciebie, a nawet Jołasię. Do "zobaczenia" w
                innym wątku.

                Theo

                P.S. Nie nazwałem Was gąskami.
                • aremo Re: Zerwane więzi miedzy mózgiem alicji i zyciem 01.08.03, 01:35
                  Gość portalu: Theo napisał(a):

                  > Wcześniej zostałem kilka razy obrażony, ale to drobiazg.

                  Gdzie ja Cię obraziłam ??? Cytat proszę ("naiwniutki" z mojego ostatniego
                  postu?).Obrażalski jesteś. Mnie zarzucasz że piszę "słowotok pozbawiony logiki"
                  i przyrównujsz do słupa i dobrze jest. Entuzjastycznie przyklasnąłeś Pio, który
                  określił mnie i jeszcze jedna dyskutantkę gąskami. To że ktoś używa wobec
                  Ciebie epitetów to inna sprawa.Teraz odpowiadasz na mój post .Gdzie ja Cię
                  obraziłam??

                  [....]

                  A te dalsze tłumaczenia to po co? Bądz konsekwentny i wyluzuj.Czytałam to co
                  napisałeś .Uznałeś, że nie zrozumiałam wiec po co zmieniasz zdanie i powtarzasz
                  swoje główne tezy. Kilka moich postów do Ciebie pozostało bez odpowiedzi. To
                  przyjmijmy był "pozbawiony logiki słowotok" i załóżmy że dlatego nie odbiłeś
                  piłeczki i nie podjąłeś polemiki, nie odpowiedziałeś na pytania, słowem nie
                  kontynuowałeś dyskusji;-))))
                  >
                  > > Pozdrawiam
                  > > gąska-aremo
                  >
                  > Skoro tak, to ja też pozdrawiam Ciebie, a nawet Jołasię. Do "zobaczenia" w
                  > innym wątku.


                  Sztuczne trochę te pozdrowienia;-) Ja pozdrowiłam Cię szczerze bo to tylko
                  dyskusja na forum i nic do Ciebie nie mam.Ty napisałeś oschłe "żegnam" i choć
                  raz mogłeś być konsekwentny.

                  > P.S. Nie nazwałem Was gąskami.

                  Co oznacza "Was"? Ja jestem Aremo i piszę sama. Pio użył tej
                  formy "towarzyszko" i l.mnogiej("towarzyszko piszecie" czy jakos tak:-). I
                  Tobie jak widać spodobało się to . A określenie gąska ładne takie, ciepłe;-)A
                  poza tym nieważne "co" mówi tylko "kto" mówi i kolejny raz powtarzam: to tylko
                  dyskusja na forum i mnie trudno obrazić.Tobie też dystansu życzę
                  i pozdrawiam:-) Dobranoc:-)
                • Gość: xxx Bzdura IP: 62.233.183.* 01.08.03, 04:22
                  Wydrukowalam sobie wszystkie wywiedzi z tego watku, bo sledzenie wymiany zdan
                  na ekranie jest dosc trudne dlasoby niezaangazowanej w spor.
                  Calosc sprowadza sie do stwirdzenia czy Mdlinska miala racje czy nie. Z tego
                  watku wynika, ze nie.
                  Jedynie Teo probuje obronic wypowiedz czy stanowisko Modinskiej.
                  Napisalam to w innym watku - mi obecnosc tych Panow na wizji nie odpowiada. Jak
                  bedziemy dalej szli w swoim uporze i obronie praw chorych, to okaze sie, ze
                  niedlugo na wizji beda reprezentanci:
                  -AIDS,
                  -Luszczycy
                  -Egzemy skornej
                  -Lysienia plackowatego na tle nerwowym,
                  -Czerniaka
                  -innych chorób, np mało rozpoznawanej w Posce pecherzycy.

                  Jedni uwazaja, ze chorzy powinni kontynuowac prace, a drudzy, ze powinni
                  ograniczyc swoja obecnosc na wizji.
                  Ja wiem, ze potrafie przewidziec swoje zachowania (wbrew opiniom innych osob z
                  tego watku). Nigdy, powtarzam nigdy nie pokazywalam sie w stanie,w którym
                  wiedzialam, ze moj widok moze byc malo przyjemny. Nawet wtedy, gdy znajomi
                  proponowali mi w czasie mojej choroby odwiedziny, a ja laknelam kontaktow z
                  ludzmi jak kania dzdzu. Wiem, ze mozna swoim zachowaniem sterowac tak, aby nie
                  powodowac zlych lub nieprzyjemnych rekacji u innych osob. Znam takie przyklady.
                  Od hasla ,,Poporawnosc polityczna" robi mi sie niedobrze. Przeniosla sie na
                  takie obszary, ze mniejszosc ma wieksze prawa niz wiekszosc. Chcialabym
                  zobaczyc wiarygodn badania na temat odczuc estetycznych widzow (ktorych choroby
                  prezenterow nie interesuja). Moze sie myle, lae podejrzewam, ze wiekszosc w
                  anonimowym badaniu napisalaby ze nie chce ogladac chorych prezenterow na wizji.
                  Ja tez nie chce, bo za kazdym razem przywoluje to w mojej pamieci przykre
                  mysli. Ogladam Informacje, bo tam nie ma nikogo, kto chorowalby na tyle
                  powaznie. Pozdrawiam.
                  P.S. tak na koniec. Fakt, ze ktos zalozyl watek nie oznacza, ze jego poglad na
                  watku zwyciezy. forum to wlasnie miejsce swpbodnych wypowiedzi.

                  • Gość: Jołasia Re: Bzdura IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.08.03, 10:49
                    hahah,najłdaniejsi i tacy dorodni sa w serialach brazylijskich:)..fajnie ,że
                    potrafisz przewidziec swoje zachowania w sytuacji ekstremalnej...no popatrz -
                    gratuluje pewności...Ty chyba nie wiesz tak naprawde jaki to skowyt o
                    normalność jest w chorych ludziach.Bo normalnośc daje nadzieje.I tu nie chodzi
                    o poprawnośc polityczną a o zwykła przyzwoitość.
                    • wamal Re: Bzdura 01.08.03, 11:32
                      Gość portalu: Jołasia napisał(a):

                      > hahah,najłdaniejsi i tacy dorodni sa w serialach brazylijskich:)..fajnie ,że
                      > potrafisz przewidziec swoje zachowania w sytuacji ekstremalnej...no popatrz -
                      > gratuluje pewności...Ty chyba nie wiesz tak naprawde jaki to skowyt o
                      > normalność jest w chorych ludziach.Bo normalnośc daje nadzieje.I tu nie
                      chodzi
                      > o poprawnośc polityczną a o zwykła przyzwoitość.

                      ...kiedy powiem sobie dość, a wiem, że to już niedługo...
                      Tak poważniej, mi (jako osobie prywatnej) może się nie podobać wizerunek osoby
                      chorej i mogę przerzucić na inny kanał. Osobiście czułbym się jak
                      sadomasochista zmuszając otoczenie do oglądania ruiny swojej doczesnej powłoki
                      (raczej zamknąłbym się w jakiejś samotni do rozwiązania "albo-albo").
                      Przyzwoitość w przypadku AR-M (jako osoby publicznej) wymagała powstrzymania
                      się od takiego komentarza, ale na ten temat wiele "atramentu" już wylano...
                      • Gość: Jołasia Re: Bzdura IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.08.03, 11:36
                        >No i dokąłdnie o to mi chodzi!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                        po prostu dokłanie o to.....

                        > ....Przyzwoitość w przypadku AR-M (jako osoby publicznej) wymagała
                        powstrzymania
                        > się od takiego komentarza....
                    • Gość: Kama Re: Bzdura IP: 149.156.213.* 01.08.03, 14:32
                      Po co od razu gratulowac.
                      Luudzie z kregoslupem wiedza jak sie zachowaja. Nie rozumiem o co chodzi z tym
                      zachowaniem w sytuacjach ekstremalnych. Jesli ktos zna siebie, swoje
                      mozliwosci, swoje potrzeby i psychike, to wie jak sie zachowa. Jak sie ma
                      zasady to jest to jeszcze latwiejsze do przewidzenia.
                      • aremo Re: Bzdura 01.08.03, 14:58
                        Gość portalu: Kama napisał(a):

                        Nie rozumiem o co chodzi z tym
                        > zachowaniem w sytuacjach ekstremalnych. Jesli ktos zna siebie, swoje
                        > mozliwosci, swoje potrzeby i psychike, to wie jak sie zachowa. Jak sie ma
                        > zasady to jest to jeszcze latwiejsze do przewidzenia.

                        Niestety to nieprawda. Wystarczy poczytać opowiadania obozowe, wspomnienia
                        ludzi którzy znależli się w sytuacji zagrożenia życia,znać sie odrobinę na
                        psychologii. Zachowujemy się w sytuacjach ekstremalnych zupełnie
                        nieprzewidywalnie. "Tyle wiemy o sobie ile nas sprawdzono..."
                        Gratuluję tej pewności: wiem jak się zachowam, znam siebie, swoje możliwości,
                        psychikę. Wydaje Ci się:-)
                  • Gość: P-77 Re: Bzdura IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.03, 12:41
                    Gość portalu: xxx napisał(a):

                    > Wydrukowalam sobie wszystkie wywiedzi z tego watku, bo sledzenie wymiany zdan
                    > na ekranie jest dosc trudne dlasoby niezaangazowanej w spor.
                    > Calosc sprowadza sie do stwirdzenia czy Mdlinska miala racje czy nie. Z tego
                    > watku wynika, ze nie.
                    > Jedynie Teo probuje obronic wypowiedz czy stanowisko Modinskiej.
                    > Napisalam to w innym watku - mi obecnosc tych Panow na wizji nie odpowiada.
                    A to już twój problem, nie ich.
                    Jak
                    >
                    > bedziemy dalej szli w swoim uporze i obronie praw chorych, to okaze sie, ze
                    > niedlugo na wizji beda reprezentanci:
                    > -AIDS,
                    > -Luszczycy
                    > -Egzemy skornej
                    > -Lysienia plackowatego na tle nerwowym,
                    > -Czerniaka
                    > -innych chorób, np mało rozpoznawanej w Posce pecherzycy.
                    A właściwie dlaczego nie? Czy są choroby bardziej lub mniej wstydliwe? Czy
                    cofamy się do czasów gdy trędowatych izolowano jako nieczystych?
                    > Jedni uwazaja, ze chorzy powinni kontynuowac prace, a drudzy, ze powinni
                    > ograniczyc swoja obecnosc na wizji.
                    To, że w jakiejs sprawie jest różnica stanowisk nie znaczy że są one jednakowo
                    słuszne. Weź choćby kwestię rasizmu - 50 lat temu jedni uważali, że kolorowi
                    (czyli czarnoskórzy tak jakby biały to nie był kolor) mają prawo korzystać ze
                    środków użyteczności publicznej na tych samych prawach co biali, inni, że nie.
                    I pewnie tych drugich na początku było więcej.
                    > Ja wiem, ze potrafie przewidziec swoje zachowania (wbrew opiniom innych osob
                    z
                    > tego watku). Nigdy, powtarzam nigdy nie pokazywalam sie w stanie,w którym
                    > wiedzialam, ze moj widok moze byc malo przyjemny. Nawet wtedy, gdy znajomi
                    > proponowali mi w czasie mojej choroby odwiedziny, a ja laknelam kontaktow z
                    > ludzmi jak kania dzdzu. Wiem, ze mozna swoim zachowaniem sterowac tak, aby
                    nie
                    > powodowac zlych lub nieprzyjemnych rekacji u innych osob. Znam takie
                    przyklady.
                    Wiesz, z tego co piszesz wynika, że można ci tylko współczuć. Boisz się tego,
                    że ktoś mógłby cię zobaczyć w chwili słąbości, choć przecież to też część
                    ludzkiego życia.
                    > Od hasla ,,Poporawnosc polityczna" robi mi sie niedobrze. Przeniosla sie na
                    > takie obszary, ze mniejszosc ma wieksze prawa niz wiekszosc. Chcialabym
                    > zobaczyc wiarygodn badania na temat odczuc estetycznych widzow (ktorych
                    choroby
                    >
                    > prezenterow nie interesuja). Moze sie myle, lae podejrzewam, ze wiekszosc w
                    > anonimowym badaniu napisalaby ze nie chce ogladac chorych prezenterow na
                    wizji.
                    Przy zagrożeniach cywilizacyjnych za 20 lat chorzy na raka mogą stanowić
                    większość (niestety), ale to co piszesz to jakieś bzdury.
                    To prawda, że polityczna poprawność może prowadzić do karykatury - parę lat
                    temu bodaj w Wiedniu na jeden dzień pozwolono niewidomym prowadzić tramwaje -
                    wiem, że do takiego tramwaju bym nie wsiadł ( i pewnie byłby to dowód
                    nietolerancji).
                    Ale to, że oglądam prezentera po chemii nie wiąże się dla mnie z żadnym
                    niebezpieczeństwem.
                    Choroba na pewne rzeczy z natury nie pozwala (jak choćby we wspomnianym
                    przykładzie) natomiast jeśli ktos nie chce oglądać chorego prezentera to
                    niestety dowód na to jak bardzo jesteśmy niezdolni do współczucia.
                    > Ja tez nie chce, bo za kazdym razem przywoluje to w mojej pamieci przykre
                    > mysli. Ogladam Informacje, bo tam nie ma nikogo, kto chorowalby na tyle
                    > powaznie. Pozdrawiam.
                    Wiesz, jeśli przy wyborze programu informacyjnego kierujesz się wyglądem i
                    stanem zdrowia prezenterów, to nie ma z tobą o czym rozmawiać. Mimo wsyzstko
                    również pozdrawiam.
                    > P.S. tak na koniec. Fakt, ze ktos zalozyl watek nie oznacza, ze jego poglad
                    na
                    > watku zwyciezy. forum to wlasnie miejsce swpbodnych wypowiedzi.
                    >
                    Wreszcie coś w twoim poście z czym się zgadzam.
                    • forward Re: Bzdura 01.08.03, 13:28
                      Pani Modlińska nie padła ofiarą poprawności politycznej jak to widzą na
                      szczęście nieliczni jej apolegoci, ale braku taktu, kultury osobistej itd.
                      Statystycznie 1/3 z nas umrze na raka a 1/3 na serce i choroby związane z
                      układem krążenia, reszta umrze na cukrzycę itd. Najbardziej jednak razi jej
                      podejście do osób chorych na nowotwora, przecież to straszna wiadomość
                      dowiedzieć się od lekarza, jest pan chory i trzeba naprawdę dużej wewnętrzenej
                      siły żeby zmobilizować się w walczyć o siebie. Właśnie dlatego ci ludzie muszą
                      być wśród nas, czerpać siłę od nas i nie można ich wytykać palcami.
                      Lata temu byłem na dyskotece we Francji, wśród bawiących się była dziewczyna na
                      wózku z chłopakiem, jak długo jeszcze taki widok w katolickim kraju nad Wisłą
                      będzie sensacją? A przecież każdemu z nas,gdy wracamy z pracy, szkoły, zakupów
                      może przydarzyć się wypadek.

                      Forward
                    • Gość: Kama Re: Bzdura IP: 149.156.213.* 01.08.03, 14:27
                      > A właściwie dlaczego nie? Czy są choroby bardziej lub mniej wstydliwe? Czy
                      > cofamy się do czasów gdy trędowatych izolowano jako nieczystych?
                      Sa choroby bardziej lub mniej wstydliwe.
                      Nigdy, powtarzam nigdy nie pokazywalam sie w stanie,w którym
                      > > wiedzialam, ze moj widok moze byc malo przyjemny. Nawet wtedy, gdy znajomi
                      >
                      > > proponowali mi w czasie mojej choroby odwiedziny, a ja laknelam kontaktow
                      > z
                      > > ludzmi jak kania dzdzu. Wiem, ze mozna swoim zachowaniem sterowac tak, aby
                      >
                      > nie
                      > > powodowac zlych lub nieprzyjemnych rekacji u innych osob. Znam takie
                      > przyklady.
                      > Wiesz, z tego co piszesz wynika, że można ci tylko współczuć. Boisz się tego,
                      > że ktoś mógłby cię zobaczyć w chwili słąbości, choć przecież to też część
                      > ludzkiego życia.
                      Od razu wiadomo, ze jestes facetem. Wiekszosc zadbanych kobiet nie chce sie
                      pokazywac w zlej formie.

                      > To prawda, że polityczna poprawność może prowadzić do karykatury - parę lat
                      > temu bodaj w Wiedniu na jeden dzień pozwolono niewidomym prowadzić tramwaje -
                      > wiem, że do takiego tramwaju bym nie wsiadł ( i pewnie byłby to dowód
                      > nietolerancji).
                      To byłby dowod na inteligencje. Co ma tolerancja do swiadomej ochrony wlasnego
                      zycia i obawy o nie?
                    • Gość: xxx Re: Bzdura IP: 62.233.183.* 01.08.03, 15:44
                      Gość portalu: P-77 napisał(a):

                      > Gość portalu: xxx napisał(a):
                      >
                      > > Wydrukowalam sobie wszystkie wywiedzi z tego watku, bo sledzenie wymiany z
                      > dan
                      > > na ekranie jest dosc trudne dlasoby niezaangazowanej w spor.
                      > > Calosc sprowadza sie do stwirdzenia czy Mdlinska miala racje czy nie. Z te
                      > go
                      > > watku wynika, ze nie.
                      > > Jedynie Teo probuje obronic wypowiedz czy stanowisko Modinskiej.
                      > > Napisalam to w innym watku - mi obecnosc tych Panow na wizji nie odpowiada
                      > .
                      > A to już twój problem, nie ich.
                      Ale moge wyrazic swoje zdanie? Powtarzam, mi obecnosc tych Panow na wizji nie
                      odpowiada. i nie jest to zaden problem tylko opinia.
                      > .

                      > Jak
                      > >
                      > > bedziemy dalej szli w swoim uporze i obronie praw chorych, to okaze sie, z
                      > e
                      > > niedlugo na wizji beda reprezentanci:
                      > > -AIDS,
                      > > -Luszczycy
                      > > -Egzemy skornej
                      > > -Lysienia plackowatego na tle nerwowym,
                      > > -Czerniaka
                      > > -innych chorób, np mało rozpoznawanej w Posce pecherzycy.
                      > A właściwie dlaczego nie? Czy są choroby bardziej lub mniej wstydliwe? Czy
                      > cofamy się do czasów gdy trędowatych izolowano jako nieczystych?
                      > > Jedni uwazaja, ze chorzy powinni kontynuowac prace, a drudzy, ze powinni
                      > > ograniczyc swoja obecnosc na wizji.
                      > To, że w jakiejs sprawie jest różnica stanowisk nie znaczy że są one
                      jednakowo
                      > słuszne. Weź choćby kwestię rasizmu - 50 lat temu jedni uważali, że kolorowi
                      > (czyli czarnoskórzy tak jakby biały to nie był kolor) mają prawo korzystać ze
                      > środków użyteczności publicznej na tych samych prawach co biali, inni, że
                      nie.
                      > I pewnie tych drugich na początku było więcej.
                      Co ma segregacja toalet dla czarnych i bialych z wykonywaniem pracy przez D i
                      P? Przeciez oni moga pracowac jako wydawcy, lektorzy, robic mase innych rzeczy
                      niekoniecznie na wizji. Odniesienie tego do rasizmu swiadczy calkowitym braku
                      wyczucia skali.

                      > > Ja wiem, ze potrafie przewidziec swoje zachowania (wbrew opiniom innych os
                      > ob
                      > z
                      > > tego watku). Nigdy, powtarzam nigdy nie pokazywalam sie w stanie,w którym
                      > > wiedzialam, ze moj widok moze byc malo przyjemny. Nawet wtedy, gdy znajomi
                      >
                      > > proponowali mi w czasie mojej choroby odwiedziny, a ja laknelam kontaktow
                      > z
                      > > ludzmi jak kania dzdzu. Wiem, ze mozna swoim zachowaniem sterowac tak, aby
                      >
                      > nie
                      > > powodowac zlych lub nieprzyjemnych rekacji u innych osob. Znam takie
                      > przyklady.
                      > Wiesz, z tego co piszesz wynika, że można ci tylko współczuć. Boisz się tego,
                      > że ktoś mógłby cię zobaczyć w chwili słąbości, choć przecież to też część
                      > ludzkiego życia.
                      Moja slabosc nie jest dla wszystkich. Godnosc i wrazliwosc wobec innych nie
                      pozwolilaby mi na epatowanie swoim nieszczesciem. Znam tez inne części
                      ludzkiego życia, których z całą pewnościa nie chciałby nikt ogladać. To kwestia
                      estetyki.

                      > > Od hasla ,,Poporawnosc polityczna" robi mi sie niedobrze. Przeniosla sie n
                      > a
                      > > takie obszary, ze mniejszosc ma wieksze prawa niz wiekszosc. Chcialabym
                      > > zobaczyc wiarygodn badania na temat odczuc estetycznych widzow (ktorych
                      > choroby
                      > >
                      > > prezenterow nie interesuja). Moze sie myle, lae podejrzewam, ze wiekszosc
                      > w
                      > > anonimowym badaniu napisalaby ze nie chce ogladac chorych prezenterow na
                      > wizji.
                      > Przy zagrożeniach cywilizacyjnych za 20 lat chorzy na raka mogą stanowić
                      > większość (niestety), ale to co piszesz to jakieś bzdury.
                      > To prawda, że polityczna poprawność może prowadzić do karykatury - parę lat
                      > temu bodaj w Wiedniu na jeden dzień pozwolono niewidomym prowadzić tramwaje -
                      > wiem, że do takiego tramwaju bym nie wsiadł ( i pewnie byłby to dowód
                      > nietolerancji).
                      > Ale to, że oglądam prezentera po chemii nie wiąże się dla mnie z żadnym
                      > niebezpieczeństwem.
                      ?????????????????????
                      > Choroba na pewne rzeczy z natury nie pozwala (jak choćby we wspomnianym
                      > przykładzie) natomiast jeśli ktos nie chce oglądać chorego prezentera to
                      > niestety dowód na to jak bardzo jesteśmy niezdolni do współczucia.
                      Przez patrzenie sie nie wspolczuje. Jedno z drugim nie ma nic wspolnego.
                      > > Ja tez nie chce, bo za kazdym razem przywoluje to w mojej pamieci przykre
                      > > mysli. Ogladam Informacje, bo tam nie ma nikogo, kto chorowalby na tyle
                      > > powaznie. Pozdrawiam.
                      > Wiesz, jeśli przy wyborze programu informacyjnego kierujesz się wyglądem i
                      > stanem zdrowia prezenterów, to nie ma z tobą o czym rozmawiać.
                      ???????????????????????????????
                      Kompletnie nie rozumiesz co sie pisze. Chce rozumiec co podaje spiker, a nie
                      zastanawiac sie jaki mlody, kiedy nastapi cud, czy lepiej albo gorzej wyglada.
                      Jaki biedny, itp.
                      Mimo wsyzstko
                      > również pozdrawiam.
                      > > P.S. tak na koniec. Fakt, ze ktos zalozyl watek nie oznacza, ze jego pogla
                      > d
                      > na
                      > > watku zwyciezy. forum to wlasnie miejsce swpbodnych wypowiedzi.
                      > >
                      > Wreszcie coś w twoim poście z czym się zgadzam.
                      ,,Forum to wlasnie miejsce swpbodnych wypowiedzi'' - skoro sie zgadzasz to wez
                      to sobie jeszcze do serca.
                      • wamal Re: Bzdura 05.08.03, 09:10
                        Gość portalu: Jołasia napisał(a):

                        > >No i dokąłdnie o to mi chodzi!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                        > po prostu dokłanie o to.....
                        >
                        > > ....Przyzwoitość w przypadku AR-M (jako osoby publicznej) wymagała
                        > powstrzymania
                        > > się od takiego komentarza....

                        Wyrwałaś z mojej wypowiedzi odcinek Tobie odpowiadający. Mój post nie wynikał
                        z chęci przyznania komukolwiek racji (chociaż Tobie też jej nie odmawiam). Po
                        prostu ruszyło mnie, że zaatakowałaś oponentkę (ukłony dla "xxx") zamiast jej
                        poglądy. W Hyde Parku można mówić wszystko z wyjątkiem obrażania królowej. Tu
                        na forum dobrze byłoby wymieniać poglądy zamiast... a może to ja JUŻ nie pasuję
                        do tej epoki?
                        wamal 01-08-2003 11:32 odpowiedz na list
                        odpowiedz cytując

                        Gość portalu: Jołasia napisał(a):

                        > hahah,najłdaniejsi i tacy dorodni sa w
                        serialach brazylijskich:)..fajnie ,że
                        > potrafisz przewidziec swoje zachowania w
                        sytuacji ekstremalnej...no popatrz -
                        > gratuluje pewności...Ty chyba nie wiesz tak
                        naprawde jaki to skowyt o
                        > normalność jest w chorych ludziach.Bo
                        normalnośc daje nadzieje.I tu nie
                        chodzi
                        > o poprawnośc polityczną a o zwykła
                        przyzwoitość.

                        ...kiedy powiem sobie dość, a wiem, że to już
                        niedługo...
                        Tak poważniej, mi (jako osobie prywatnej) może
                        się nie podobać wizerunek osoby
                        chorej i mogę przerzucić na inny kanał. Osobiście
                        czułbym się jak
                        sadomasochista zmuszając otoczenie do oglądania
                        ruiny swojej doczesnej powłoki
                        (raczej zamknąłbym się w jakiejś samotni do
                        rozwiązania "albo-albo").
                        Przyzwoitość w przypadku AR-M (jako osoby
                        publicznej) wymagała powstrzymania
                        się od takiego komentarza, ale na ten temat
                        wiele "atramentu" już wylano...


                        • Re: Bzdura adres: *.wroclaw.dialog.net.pl
                        Gość: Jołasia 01-08-2003 11:36 odpowiedz na
                        list odpowiedz cytując

                        >No i dokąłdnie o to mi
                        chodzi!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                        po prostu dokłanie o to.....

                        > ....Przyzwoitość w przypadku AR-M (jako
                        osoby publicznej) wymagała
                        powstrzymania
                        > się od takiego komentarza....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka