the_dzidka 13.08.03, 11:45 "Telewizja Partyjna za publiczne pieniądze po polsku mówiąca" (usłyszane minutę temu w Radio Maryja) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Antoni Moja definicja Radia Maryja IP: *.chello.pl 13.08.03, 11:59 Nie lubię TVP, ale Ojciec Dyrektor jest ostatnią osobą która ma prawo do wystawiania cenzurek mediom. Radio Maryja - wielka sieć radiowa prowadzona przez ogólnokrajową sektę religijną, wywodzącą się z Koscioła Katolickiego, powiązana z obcymi wywiadami i pozostająca poza wszelką kontrolą (również finansową), zwalczająca wartości demokratyczne i siejąca nienawiść na tle rasowym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: r Re: Moja definicja Radia Maryja IP: 217.98.232.* 13.08.03, 12:18 Gość portalu: Antoni napisał(a): > Nie lubię TVP, ale Ojciec Dyrektor jest ostatnią osobą która ma prawo do > wystawiania cenzurek mediom. > > Radio Maryja - wielka sieć radiowa prowadzona przez ogólnokrajową sektę > religijną, wywodzącą się z Koscioła Katolickiego, powiązana z obcymi wywiadami > i pozostająca poza wszelką kontrolą (również finansową), zwalczająca wartości > demokratyczne i siejąca nienawiść na tle rasowym. Ojciec Dyrektor powinien zapłacić, jeżeli były szwindle, łącznie z całymi odsetkami. A jeżeli za takie rzeczy się idzie siedzieć, to OD mógłby przy okazji trochę pokiblować. Natomiast jeżeli chodzi o treść, to nie przesadzaj. Radio Maryja powstało także z powodu politycznej poprawności. Próbowano nam mówić, co jest poprawne, a co nie. Przypomnij sobie Gazetę Wyborczą. Z powodu takiej właśnie politycznej poprawności powstał Le Pen we Francji. Jak oddychasz swobodnie, na otwartej przestrzeni, to nie ma problemu. Jak dmuchasz w balon, bo nie chcą Cię dopuścić do świeżego powietrza, to balon w końcu pęka. Ja nie twierdzę, że w Polsce nie ma problemu z rasizmem, ale nie można sprowadzać sprawy do absurdu, bo to może się źle skończyć. Jestem za tym, żeby istniało "Nie", jestem za tym, żeby istniało "RM". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: r Re: Moja definicja Radia Maryja IP: 217.98.232.* 14.08.03, 00:03 Gość portalu: r napisał(a): > Ojciec Dyrektor powinien zapłacić, jeżeli były szwindle, łącznie z całymi > odsetkami. A jeżeli za takie rzeczy się idzie siedzieć, to OD mógłby przy > okazji trochę pokiblować. > > Natomiast jeżeli chodzi o treść, to nie przesadzaj. Radio Maryja powstało także > > z powodu politycznej poprawności. Próbowano nam mówić, co jest poprawne, a co > nie. Przypomnij sobie Gazetę Wyborczą. Z powodu takiej właśnie politycznej > poprawności powstał Le Pen we Francji. Jak oddychasz swobodnie, na otwartej > przestrzeni, to nie ma problemu. Jak dmuchasz w balon, bo nie chcą Cię dopuścić > > do świeżego powietrza, to balon w końcu pęka. Ja nie twierdzę, że w Polsce nie > ma problemu z rasizmem, ale nie można sprowadzać sprawy do absurdu, bo to może > się źle skończyć. Jestem za tym, żeby istniało "Nie", jestem za tym, żeby > istniało "RM". Ojej, żeby tylko nie wyszło, że jestem zwolennikiem Radia Maryja:) Mam o tym radyjku i wszystkim co się wokół niego dzieje podobne zdanie do p.Zemkiewicza: www.gazetapolska.pl/index.php?gp=,1,030723,fel,ziem,,,fel_ziem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Antoni Re: Moja definicja Radia Maryja IP: *.chello.pl 14.08.03, 00:18 Gość portalu: r napisał(a): >> Mam o tym radyjku i wszystkim co się wokół niego dzieje podobne zdanie do > p.Zemkiewicza: > > www.gazetapolska.pl/index.php?gp=,1,030723,fel,ziem,,,fel_ziem Bardzo dobry tekst - dzięki za link. Rzeczywiście, nieliczni zwolennicy RM z mojego otoczenia są raczej osobami tępymi, słabo znającymi świat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: r Re: Moja definicja Radia Maryja IP: 217.98.232.* 14.08.03, 00:37 Gość portalu: Antoni napisał(a): > Bardzo dobry tekst - dzięki za link. > Rzeczywiście, nieliczni zwolennicy RM z mojego otoczenia są raczej osobami > tępymi, słabo znającymi świat. Zgadza się. Ale, mimo wszystko, podtrzymuję zdanie, że powinni mieć prawo swobodnego funkcjonowania (oczywiście finanse itd. muszą być czyste, to oczywiste). Krytykować - tak, zamykać - nie. Najśmieszniejsze jest to, że to całe towarzystwo uznaje się za prawicę. A to już zakrawa na prowokację. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: arek Re: Ojca Dyrektora definicja TVP IP: *.chello.pl 13.08.03, 19:36 Ladnie powiedziane. I duzo w tym prawdy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: v2 Re: Ojca Dyrektora definicja TVP IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 14.08.03, 11:39 pamiętam jak przed referendum unijnym politpoprawne media zawarły porozumienie, że nie będą informować o złych stronach integracji, aby nie zniechęcać ludzi do głosowania na "tak" (RM stało się wtedy obiektem zaciekłych ataków tylko dlatego, że ośmieliło się mieć inny punkt widzenia na sprawę) media, które mienią się być wolnymi zakpiły sobie ze swoich odbiorców, potraktowały ich jak stado baranów, które nie może sobie wyrobić własnego zdania na podstawie obiektywnie podanych argumentów "za" i "przeciw". Zastanawiam się jak można dalej czytać i mieć zaufanie do gazety, która dopuściła się takiego przekrętu (np Wyborcza i Rzeczpospolita) bardzo szanuję Dziennik Polski, że wyłamał się z udziału w tym haniebym przedsięwzięciu. jest to gazeta gdzie można na jednej stronie spotkać skrajne opinie "za" i "przeciw" a wybór pozostawia się tu czytelnikowi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Antoni Re: Ojca Dyrektora definicja TVP IP: *.chello.pl 14.08.03, 11:49 Gość portalu: v2 napisał(a): > pamiętam jak przed referendum unijnym politpoprawne media zawarły porozumienie, > > że nie będą informować o złych stronach integracji, aby nie zniechęcać ludzi do > > głosowania na "tak" I w ramach tego porozumienia w każdym z tych mediów był stale Giertych - wielki zwolennik integracji z Unią. Odpowiedz Link Zgłoś
the_dzidka Re: Ojca Dyrektora definicja TVP 14.08.03, 13:27 > pamiętam jak przed referendum unijnym politpoprawne media zawarły porozumienie, > > że nie będą informować o złych stronach integracji, aby nie zniechęcać ludzi do > > głosowania na "tak" (RM stało się wtedy obiektem zaciekłych ataków tylko > dlatego, że ośmieliło się mieć inny punkt widzenia na sprawę) Przypomnij w takim razie tę drugą stronę jeszcze - dla odmiany w Rydzykowych mediach informowano wyłącznie o skutkach negatywnych integracji. No i do tego jeszcze często łgali. Na przykład informacja o tym, że po integracji urzędowym językiem będzie angielski (np. w urzędach państwowych)... Albo o przymusowej eutanazji osób starych... Ale oczywiście to jest w porządku, bo RM "się ośmieliło". Odpowiedz Link Zgłoś