Dodaj do ulubionych

Perełki z BARu cz.1

30.09.03, 18:05
Chryste, ludzie - jak oni to masakrystycznie opisują na tej oficjalnej
stronie, hehe! Uśmiać się można po pachy :)) Jak chcecie więcej to służę :)

Do kuchni, zwabiona zapachami wchodzi Frytka i łakomym wzrokiem patrzy na
stół, patelnie, kuchenkę.
- Mogę wam zjeść jednego takiego grzyba? - patrzy na talerz z chińskimi
grzybkami. - Pomóc wam coś? Jak się czujesz Damianku dzisiaj?
- Jak widać. A ty?

Ting miesza farsz w misce, Frytka zawija sajgonki przy stole.
- Jeny! Zrobiłam sajgonkę! Tylko nie chce mi się skleić - woła ze wzruszeniem
w głosie Frytka.

Damian - jako wegetarianin - przygotowuje dla siebie na osobnym miejscu
kotlety sojowe.
- Nie zjesz tego nawet, gdy będzie tylko troszkę mięsa? - pyta zdziwiona Ting.
- Nawet jak tym samym narzędziem dotykasz, to nie mogę, bo czuje mięso.

Ting zawija sajgonkę, obok robi to samo Frytka i idzie jej to o wiele
sprawniej niż Ting, która stara się rozłożyć ryżowy papier na tacce - ma z
tym przeogromne problemy.
- Jaka wielka ćma! Ratunku! Zabijcie tą bestię! - woła nagle Frytka na widok
małej ćmy latającej nad stołem. W obronie żywego stworzonka staje Damian,
który tłumaczy Frytce, że ćma też człowiek i żyć chce.
- Nie ruszaj jej, to piękne stworzenie. Że takie stworzenie się uchowało w
tak zimnym kraju.

Frytce coraz lepiej wychodzi składanie sajgonek. Mówi, że po programie
zatrudni się w restauracji. Jest z tym tylko jeden problem: na każdą zwiniętą
sajgonkę Frytka zjada z miski tyle samo farszu. Nie wiadomo czy jest
restauracja, która zatrudniłaby takiego pracownika. Po chwili do Frytki
przyłącza się Leszek i wspólnie wyjadają farsz, którego ubywa w
zastraszającym tempie.
Obserwuj wątek
    • sonny07 Re: Perełki z BARu - next 30.09.03, 18:14
      Na dziś to są te najlepsze, reszta pisana chyba przez kogoś kto nie pali
      gandzi :), bo niezbyt śmichawa ;)

      I co teraz ze mną będzie? - mówi wchodząc do środka i idąc do swojej sypialni.
      Widząc obserwującą ja kamerę pyta:

      - Czy naprawdę moje pakowanie gaci jest tak medialne? Pojadę sobie od domu,
      Nareszcie zrobię kupę bez kamery i bez permanentnej inwigilacji. Nie bójcie
      się, nic wam tu nie zapier..ę.


      List Iwony do Barmanów
      Idzie do salonu i pisze list do barmanów:

      - "Fryta, zjedz ich wszystkich (?). Ty Amanda schudnij, bo jesteś tragiczna (?)"

      Iwona zabiera z domu butelkę z winem i wychodzi na zewnątrz niosąc swoje torby.
      W drzwiach odwraca się i mówi:

      - Dziękuję, to by było na tyle
    • sonny07 Re: Perełki z BARu cz.1 30.09.03, 18:26
      Jeszcze przed akcją Frytki z sajgonkami..

      Zaraz będziemy robić chińskie żarcie - krzyczy do wszystkich Ting niosąc torby
      z zakupami.
      - Znowu się zatruję - mówi cicho Leszek i idzie pomóc w rozpakowaniu samochodu.

      Krzysztof pomaga wożąc zgrzekni wody mineralnej na swoim wózku inwalidzkim. W
      pewnym momencie dłużej przygląda się zakupom, rozgarnia leżące na stole
      produkty. Chyba nie wzbudziły one jego zachwytu.
      - Wzięli Chińczyka z wegetarianinem na zakupy, no i mamy tego efekty -
      komentuje głośno. - Co my będziemy jeść?
      - Jakoś o nic się nie wzbogaciliśmy - Leszek podziela jego zdanie. - Za to
      kupujemy jakies gówna, które magazynujemy.

      Do kuchni wkracza Ting, planuje jaki obiad na dziś przyrządzi. Lekkie obawy
      może budzić fakt, że przepisy na dania czyta... z opakowań kupionych produktów.
      Za Ting do kuchni wbiega Damian, który od razu przejmuje na siebie nadzór nad
      przygotowywaniem posiłku. Planuje co kto ma robić, angażuje domowników do
      pomocy, praktycznie rozstawia ich po kątach. Po chwili kuchnia przypomina
      restaurację z Chinatown - Damian działa, Ting czyta przepisy, Krzysiek i Paweł
      kroją jakieś dziwnie wyglądające surowce. W końcu Ting decyduje, że będą robić
      kurczaka z warzywami i orzeszkami. Nagle mały problem:

      - Jeszcze raz powtarzam, że olej jest nam potrzebny - rozpaczliwie krzyczy Ting.

      Na całe szczęście okazuje się, że w jednej z toreb jest butelka oleju -
      przynosi go Paweł i stawia przed Ting 3. litrową butlę.
      - To za mało!

      Paweł z pewnym zdziwieniem patrzy na Ting.
      - To jest ogromna ilość.

      Popiera go Damian, ale znajduje opozycję w Krzyśku.
      - Damian, to nie jest dużo. Robiłeś kiedyś sajgonki? - pyta zdziwionego
      Damiana. - Trzeba je smażyć na głębokim oleju. Muszą się całe zanurzyć.
      - To usmażymy to na maśle - z uśmiechem odpowiada niezrażony Damian.
      - Nie smaży się chińskiego żarcia na maśle! - ze zgrozą w głosie krzyczy Ting.
      - Nie robi się chińskiego żarcia trzeci dzień! - Krzysiek ma już chyba dość
      chińszczyzny. - Wysłali wegetarianina i Chinkę na zakupy i przywieźli jakieś
      krewetki, bambusy...
      - Ja nie chciałabym mieć takiego męża - Ting udaje obrażoną.
      - Jak Maciej?
      - Nie ! Jak ty!

      Po chwili znajduje się jeszcze jedna butla oleju i kryzys olejowy jest
      zażegnany.
      - Ale nie ma octu ryżowego. Tego nikt nie przewidział, więc będą musieli się
      obyć bez tej przyprawy.
      - Leszek, czemu ty masz najłatwiejsze rzeczy do krojenia, a ja muszę kroić
      jakieś paseczki? - Paweł porównuje zawartość swojej deski do krojenia i deski
      kolegi. Coś mu się najwyraźniej nie zgadza. - A ty Damian, czemu tniesz na
      stole?
      - Nie robię tego na stole, tylko w powietrzu, a na stole tylko opieram.

      W końcu duża część produktów jest już pokrojona i Ting leje olej na patelnię i
      kładzie na niej kawałki mięsa.

      Damian przyrządza sos gingerowy do mięsa, a Krzysiek daje mu dobre rady.
      - Nie dawaj za dużo gingeru. Sprawdź najpierw posmak.
    • lahliq Re: Perełki z BARu cz.1 01.10.03, 08:26
      Jakie słodkie... Jacy oni wszyscy fajni...
      Bleeee...

      A czy nie macie wrażenia, że tam naprawdę się NIC nie dzieje? Przecież o 20-ej
      pokazuja chyba połowę z tego co było o 18-ej a w dodatku niemal każdy kawałek
      był pokazany wcześniej w reklamówce albo w zajawce "Za chwile".
      Więcej powtórek niż w Teletubisiach...
    • asztet Re: Perełki z BARu cz.1 01.10.03, 08:30
      To jest ŻENUJĄCE!!! I to podwójnie. Raz - że taie coś w ogóle powstało. A dwa -
      że ktoś to nie dość że ogląda, to jeszcze czyta strony internetowe tego.

      Na szczęście są jeszcze książki na świecie.
      • lahliq Re: Perełki z BARu cz.1 01.10.03, 08:34
        asztet napisał:

        > To jest ŻENUJĄCE!!! I to podwójnie. Raz - że taie coś w ogóle powstało. A
        dwa -
        >
        > że ktoś to nie dość że ogląda, to jeszcze czyta strony internetowe tego.
        >
        > Na szczęście są jeszcze książki na świecie.

        Owszem, na szczęście są i uwierz mi, czytamy je!!! A mimo wszystko obserwacja
        otaczającego świata, tego co się na nim dzieje, daje dużą frajdę. A poza tym w
        pracy nie zawsze można poczytac książke, łatwiej pogapić się w monitor... ;)
      • sonny07 Re: Perełki z BARu cz.1 01.10.03, 09:12
        Żenujące to to jest na pewno, ale trochę 'rozrywki', która zajmuje niecałe 50
        minut w ciągu dnia na pewno się przydaje :)) Mam pracę biurową, związaną z
        komputerem, więc od czasu do czasu zerknę sobie na takie stronki jak ta BAR-owa
        i podzielę się z innymi tą żenującą rozrywką. Zapewniam Cię kolego/koleżanko,
        że książki nie są mi obce (uwielbiam Dostojewskiego, Czechowa, Turgieniewa,
        Gogola i w ogóle literaturę rosyjską) i nie jestem jakimś 13 letnim
        dzieciakiem, który poluje na autograf Fryty, Tomali czy Zena :)) Po prostu -
        oglądam i się tego nie wstydzę.
        pzdr
    • jadwiga_r Re: Perełki z BARu cz.1 01.10.03, 09:53
      Dziwię się,że inteligencja ogląda takie jak sama nazywa "żenujące" programy, a
      przy tym oszukując pracodawcę,bo nie pracuje,za co jej płacą,tylko ogląda
      żenujące rozrywki. Inteligencja wystawia się przez to na posmiechowisko.
      • sonny07 Re: Do Jadzi r. 01.10.03, 10:17
        Jadziu - jesteś chyba strasznie zakompleksioną panienką (to może przez to imię,
        hmmm?). Dlaczego w swoich postach tak strasznie kpisz z 'intelektualistów'
        (vide: twoja 'dyskusja' na temat Drzyzgi i jej RwT). Obce jest ci chyba to
        słowo Jadziu i pewnie mylisz je z jakimś innym..
        A tak na marginesie - to czy uważasz, że tak wielbione przez ciebie RwT pani
        Drzyzgi są mniej żenujące niż BAR?? Fakt, ogladam także czasami Drzyzgę i
        jej 'show', ale to tylko z tego samego powodu co BAR - dla śmiechu.
        Pozostaję z szacunkiem Jadziu.
      • Gość: KIRA Re: DO JADWIGI_RPerełki z BARu cz.1 IP: *.waw.cdp.pl / *.waw.cdp.pl 01.10.03, 10:19
        Nie nie przesadzaj. że wystawiawia sie na pośmiewisko.
        W każdy człowiek ma w sobie dużo ciekawości i czasami chetnie zrelaksuje sie
        ogladajac cos takiego. Jest to naprawdę rozrywka na niskim poziomie ale czasami
        dlaczego nie. Przecież wielcy władcy Rzymu ( naprawdę wybitni) urządzali
        igrzyska.
        Czasami nie masz ochoty czytać książki, ogladać wielkich arcydzieł tylko i
        wyłącznie brać się za wszusytko co ambitne. Nie czepiajmy sie wiec, każdy niech
        ogląda co chce i komentuje co chce ma do tego pełne prawo. Najbardziej mi
        smutno jak ludzie ogladają i sie do tego nie przyznają, mam nadzieje że ty do
        takich nie nalezysz-dla mnie wtedy jest to posmiewisko albo wręcz pewien rodzaj
        tchórzostwa
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka