Dodaj do ulubionych

Perełki z BARu cz.2

01.10.03, 13:24
Nie, to już jest przegięcie :)) Te teksty Tomali mnie rozwalają, a Zen na
pewno tam uprawia konopie :))

Oto kolejny fragmencik z życia w 'złotej kuli' naszych Barowiczów, miłego
czytania :)

Agnieszka i Krzysztof publicznie obiecali, że - ze względu na dobro
związku Krzyśka z inną kobieta - nie będą się do siebie przytulać w
programie. Agnieszka traktuje ten problem w sposób iście hamletowski i odsuwa
się nieco od "przyjaciela", Krzysztof natomiast nie ma skrupułów i uznaje, że
jest w stanie zapanować nad swoimi hormonami.

Tego wieczoru (dochodzi godz.3:00 w nocy) Agnieszka i Ting siedzą przytulone
na sofie. Agnieszka od dłuższego czasu zwierza się wyraźnie śpiącej Ting,
która sennie potakuje głową.
- ?bo Krzysiu się trochę we mnie zakochał - opowiada jej Agnieszka.
- A nie żałujesz? - pyta ją Ting dyskretnie ziewając.
- Ja nie mogą sobie pozwolić na to uczucie. Ja jestem osobą, która musi o
wszystko walczyć, o każdy grosz, żeby dać mamie i siostrze. Ja nie mogę
myśleć o sobie.- mówi dramatycznie Agnieszka. - Wiesz Ting, ja bym ci się
chciała zwierzyć, od A do Z, bo ty jesteś taka bezinteresowna. Twoja przyjaźń
do mnie jest bezinteresowna, jak przyjaźń dziecka.

Ting wzruszona tym wyznaniem budzi się na chwilę i dyskretnie przytakuje.

- Ja się nauczyłam od Boga, że trzeba dawać dobro i ono wróci podwojone -
zwierza się Agnieszka. - Ja kiedyś prosiłam Boga, żeby zasnąć i już się nie
obudzić.

Tym razem Ting budzi się na dobre, ale nie za sprawą rozmów Agnieszki z
Bogiem, lecz z powodu Damiana, który bezceremonialnie rozsiada się miedzy
nimi i zaczyna się mówić zdumionej Ting, że chciał z kimś porozmawiać o
miłości i pięknie, ale nikt nie chciał go słuchać.
- Ale nie zawsze jest nastrój, żeby słuchać tego, co ty mówisz - ziewa już
całkiem jawnie Ting.

Widać, że w tej chwili nie m a nastroju na żadne rozmowy.

Damian tłumaczy, że jego wcześniejsze smarkanie w ręcznik wynika z tego, że w
tak wielu kulturach przebywa, że gubi się już i nie wie gdzie i co wypada
robić. Jest wyraźnie przejęty tym co mówi.
- Wielkie halo, że w czyjś ręcznik się wysmarkałem - Damian niemal płacze. -
A ja myślałem, że to jest wspólnota.

Dziewczyny, Agnieszka i rozbudzona Ting, starają się go pocieszyć. Dla
odwrócenia uwagi proszą Damiana, żeby opowiedział im o Andach. Damian zaczyna
opowiadać nie wiedząc że jest bacznie obserwowany przez kogoś. Tym kimś jest
siedzący na wózku kilku metrów od nich Krzysiek, który siedzi ponury i patrzy
na Agnieszkę i Damiana, który teraz opowiada o Wyspach Galapagos.
- Agnieszka, czy ty wiesz gdzie jest mój ręcznik? - krzyczy Krzysiek próbując
zwrócić na siebie uwagę zasłuchanej dziewczyny.
- Nie wiem, gdzieś wisi - odkrzykuje Agnieszka i wraca do rozmowy z Damianem.

Krzysztof odjeżdża do swojej sypialni.

Agnieszka opowiada Damianowi o jakimś chłopaku, w którym była zakochana,
który wyjechał do Chile oraz o swojej wycieczce do Maroka.
- Pojechałam do Maroka i książę powiedział mi "Jesteś wyjątkowa".
- Czy ja mogę się wylać? - pyta Damian podnosząc się z sofy i wychodząc do
toalety.

Po chwili wraca i kładzie się na sofie opierając głowę o nogi Agnieszki,
która kontynuuje swoją marokańska opowieść. Być może nie zauważyła nawet
chwilowej nieobecności Damiana.
- Ja poznałam wielu książąt i oni się kłaniali mi. "Witaj Agnieszko". Ja
czułam się jak księżniczka. A najbardziej się czułam jak księżniczka będąc z
księciem Maroka. Dostał ode mnie misia z serduszkiem. On nigdy wcześniej
prezentu nie dostał i zaczął się przy mnie otwierać. Dużo dziewczyn
podchodziło do niego i "książę, książę" tylko, a ja nie podeszłam. Więc on do
mnie podchodził i pytał "Jak się czujesz Agnieszko, pięknie wyglądasz"?
Trzeba mieć swoją godność.

Damian jest już jednak tak zmęczony, że nie reaguje na tę wspaniałą opowieść.
Niezrażona Agnieszka ciągnie ją jednak dalej.
- Coś ci pokażę Damianie. To jest coś, co mi daje energię i ja się z tobą tym
podzielę - podnosi się z sofy, idzie do sypialni i przynosi jakieś
zawiniątko. W środku jest kryształ.

Damian w dalszym ciągu oszołomiony opowiadaniem Agnieszki ma coraz słabszy
kontakt z rzeczywistością. Trzymając ją za kolana pyta nagle:
- A możesz mi wymienić do ucha 5 znanych rodzin?
- Co? - Agnieszka nie wie, o jakie rodziny chodzi.
- Dobra, dobra, wracamy do kryształu - mówi zrezygnowany Damian.
- Więc ja sobie wyobrażam, że jestem małą dziewczynką leżącą w wielkiej,
szklanej kuli... - zaczyna Agnieszka.

Damian chyba lekko znudzony mówi ni to do niej ni to do siebie:
- Jak ten świat został skonstruowany?
- Takich ludzi jak my jest niewielu - dopowiada za niego Agnieszka nawet nie
wiedząc jak blisko jest prawdy. - Inni się z nas śmieją. Takich ludzi jak my
oni nie rozumieją, oni się nas boją.

W tym momencie do leżącej na sofie pary groźnie spoglądając spod łba
podjeżdża na swoim wózku Krzysiek.

Agnieszka ignoruje go i przytula się do Damiana, głaszcząc go po ramieniu i
całując w policzek.
- Dlaczego tak jest, że jak coś czuję, to to jest takie trudne? - pyta
retorycznie nie precyzując co i do kogo czuje.
- Kieruj się miłością, później logiką a na końcu mądrością - doradza jej
filozoficznie Damian.

Wściekły Krzysiek odjeżdża do macka i wspólnie wychodzą przed dom.
- Ona myśli że mi psuje związek, a ja lubię się czasem przytulić - skarży się
koledze.
- A co byś chciał teraz?
- No, chciałbym się do niej poprzytulać. Ona się boi żebym się w niej nie
zabujał, nie chce mi nawet ręki pod kołdrą podać.

Krzysztof wraca do domu, gdzie Damian dalej leży na sofie trzymając rękę na
jej gołych kolanach.
- Ja idę zjeść teraz - mówi Agnieszka na widok Krzyśka i podnosi się z sofy.
- A ja muszę z tobą później porozmawiać - rzuca za nią Krzysiek.

Damian nie zdaje sobie sprawy z tego, jakiego dramatu jest mimowolnym
sprawcą. Chce porozmawiać z Krzyśkiem o swojej niefortunnej przygodzie z
ręcznikiem.
- To był taki banał, że ja nie chcę o tym słyszeć - mówi zdegustowany
Krzysiek.

Nie zniechęcony Damian tłumaczy dalej, ale Krzysztof mu przerywa.
- Damian, bo ci przypier?ę!!! Nie chcę więcej o tym słyszeć, k..rwa jasna, i
gówno mnie obchodzi w co ty się smarkasz!!!
- Dobra, już koniec - mówi Damian i nagle zmienia temat. - A czy jest jeszcze
wino?

Krzysztof nie wytrzymuje i wybucha śmiechem. Atmosfera w domu zdecydowanie
się poprawia.
Obserwuj wątek
    • sonny07 Re: Przytułek, Łaskotki w kroczu, Zboczenica Ting 01.10.03, 13:32
      To jest rewelacyjny fragment!!! pzdr!



      Jest kilka minut po godz.4:00. Na placu boju pozostali tylko Agnieszka i
      Krzysiek oraz dogorywający Damian i zasypiająca na sofie Ting oraz siedzący
      obok Leszek.
      - Dobranoc wszystkim - Agnieszka żegna się i idzie w kierunku sypialni.
      - Ale ja jeszcze chcę z tobą porozmawiać - jedzie za nią Krzysiek.
      - Dobra, idę tylko się umyć.

      Krzysiek patrzy na drzemiącego Damiana.
      - Ja Damiana lubię, ale jak on jeszcze raz komuś na proste pytanie odpowie
      trzygodzinnym wykładem, to mu przyjebię - mówi do Leszka. - Czy ja jestem głupi
      czy on się ostatnio powtarza?

      I odjeżdża do łazienki, do której już zdążyła wejść Agnieszka.
      - Czemu się Damian popłakał? - pyta ustawiając się w drzwiach.
      - To takie rozmowy, których nie zrozumiesz - odpowiada z wyższością naga
      Agnieszka. - Wiesz jaka spocona jestem?
      - Ne wiem, bo się do mnie nie przytulasz.
      - I nie będziesz, przyjacielu.
      - Ale porozmawiasz ze mną?
      - Tak.
      - Ale najpierw ci przywalę.

      Zaloty Krzyśka na chwilę uległy zawieszeniu, gdyż Agnieszka odkręciła wodę i
      weszła pod prysznic. Krzysiek jedzie i do sypialni i tam postanawia czekać na
      Agnieszkę, która niebawem nadchodzi. Rozwiesza mokre rzeczy i przebiera się w
      piżamę.
      - Jeśli to ci pomoże, zasłoniłem oczy - Krzysiek stara się być gentlemanem.

      Agnieszka nie zwracając na niego uwagi kładzie się do łóżka.
      - Ja chcę zacząć z tobą dialog, a ty się dupą odwracasz! - mówi z wyrzutem
      Krzysiek. - Chciałem ci powiedzieć, że nie zgadzam się z żadną twoją wczorajszą
      wypowiedzią.
      - Dlaczego?
      - Potraktowałaś mnie zbyt ogólnikowo.

      Agnieszka tłumaczy, że nie chce się przytulać, żeby nie krzywdzić jego
      dziewczyny.
      - To, że ja się lubię do ciebie przytulać, a ty mi tego zabraniasz uważam za
      niesprawiedliwość, a myślę, że ty tez się lubisz do mnie przytulać... nie
      powinniśmy być fałszywi....i myślę że powinniśmy się przytulać i tyle mam do
      powiedzenia - wyrzuca z siebie na jednym oddechu. - Bardzo lubię jak zasypiamy
      przytuleni i nie ma w tym nic złego.

      - Słoneczko moje, rozumiem to co mówisz, ale...jak ci to powiedzieć żeby cię
      nie zranić... ja przeżyłam takie rzeczy, jakich ty nie jesteś w stanie
      zrozumieć. Wszedłeś w ten związek z kobietą, masz dziecko, więc wychowaj je..
      - Ale co to ma wspólnego? To jest przyjaźń. Tęskniłem za tobą dzisiaj po
      prostu, nie mogłem się do ciebie przytulać. Pomijam to, że nikt się tutaj ze
      mną nie liczy. Nie obchodzi to nikogo, że ja się lubię przytulać.
      - Przytulę cię dopiero jak będziesz potrzebował pomocy.
      - Teraz potrzebuję pomocy!
      - Jestem tak zagubioną kobietą, że najchętniej bym się gdzieś skryła, żeby
      wszyscy o mnie zapomnieli. Ty jesteś moim przyjacielem, a ja potrzebuję
      mężczyzny, z którym spędzę życie. Jak ja się do ciebie przyzwyczaję, to też mi
      będzie ciebie brakowało i jak ja sobie z tym poradzę? Ja mogę cię przytulić,
      ale nie codziennie. Traktuj mnie jak kumpelę.

      W końcu przytula Krzyśka i go pociesza.
      - Kiedy wyjdziemy stąd problem się skończy. Będziemy gwiazdami, a przytulał się
      będziesz do swojego dziecka i do Moniki.

      W sypialni obok Ting kładzie się między Maćka i Amandę.
      - Chciałam z panem zrobić wywiad - mówi do Maćka.
      - Tylko wywiad? To zaczynaj. "Czy brakuje mi seksu?" Nie!.
      - Nie? Jak to możliwe?
      - Rdzę sobie - dopowiada Maciek, ale nie tłumaczy jak sobie radzi. - A tobie
      brakuje seksu?
      - Tak, wszystko mi się kojarzy z seksem - mówi smutno Ting.
      - Ty zboczeńcu!

      Amanda obraca się w stronę Maćka i kładzie się na niego, a na nią kładzie się
      Ting.
      - Ting, to ty taka jesteś? Ty zboczenico - śmieje się Amanda.

      Amanda łaskocze Macieja.
      - On nie ma łaskotek - żali się Amanda.
      - W kroczu ma - radzi jej sennie Ting.

      Jest 6:00 rano. Ciągu dalszego nie będzie
      • myshen82 Re: Przytułek, Łaskotki w kroczu, Zboczenica Ting 01.10.03, 13:50
        Buhahahahaha, blagam o jeszcze - rewelacja!
        Oslodziles mi nude w pracy - dzieki!!!
      • Gość: baba Re: Przytułek, Łaskotki w kroczu, Zboczenica Ting IP: *.acn.waw.pl 01.10.03, 13:59

        Sonny, ja wle Cie czytac, niz ten bar ogladac, bo to napisane jest absolutnie
        genialne, a podejrzewam, ze ogladane nie robi takiego wrazenia :-))

        Nie przejmuj sie zadnymi Jadziami, kobieta niedopieszczona jakas, tylko
        PISZ DALEJ!!!!!!!
    • lahliq Re: Perełki z BARu cz.2 01.10.03, 13:53
      Idę sie poprzytulać... ;)

      Skąd są te dialogi? Naprawdę tak niemal na żywo wszystko podają w internecie?
      A swoją drogą chyba współczuję dziewczynie tego Krzyśka. Ja chyba wpadłabym do
      knajpy i dała po pysku obojgu. ;)
    • Gość: eroll Re: Perełki z BARu cz.2 IP: *.chello.pl 01.10.03, 13:58
      przeczytałem jednym tchem, szkoda że szkolnych lektur tak się nie da
    • dziuunia Re: Perełki z BARu cz.2 01.10.03, 14:05
      Przeczytałam i proszę o jeszcze:)))Programu nie oglądam bo nie mam Polsatu,ale
      widzę że mała strata.No w końcu nie będę robić z siebie 'pośmiechowiska';)))
      przecież!Ale czyta się świetnie.Człowiek w sumie tyle lat przeżył na świecie a
      ciągle znajdą się tacy przez których szczena zwisa.
      POZDR
      • sonny07 Re: tworzymy dalej.. 01.10.03, 14:15
        Damian jest z siebie dumny – jego hodowla konopii udała się. Już wcześniej
        zapoznawał swój organizm z ich działaniem, ale dopiero teraz jest pewien, że
        efekt będzie taki jaki sobie wymarzył. Wie, że teraz będzie mógł już tak
        naprawdę celebrować słońce.

        - Damianku, czy będę mogła z tobą?? – pyta się Agnieszka, która jest już
        na skraju wyczerpania nerwowego, ponieważ od 6 godzin nie przytuliła się do
        Krzyśka.
        - Oczywiście mój ty piesku burdelowy.. Celebrować słońce może każdy z
        nas, jesteśmy w tej złotej kuli po to aby później z niej wylecieć a aby mieć
        siłę by wylecieć musimy tę siłę zdobyć.. – mówi Damian zaciągając się mocno.

        Rozmowę Daniela z Agnieszką podsłuchał Krzysiek, który natychmiast pojawia się
        obok nich:

        - Agnieszko, ja już kurwa nie mogę.. Proszę chociaż o namiastkę
        przytulenia, przytul chociaż moje ucho do swojego ucha.. – prosi ze łzami w
        oczach.
        Tej nocy Krzyśka odwiedził lekarz – specjalista, który zajmuje się badaniami
        zaburzeń przytuleniowych.

        - Krzyśku, może spróbował byś przytulić słońce.. Celebrować tę czynność
        możesz wiecznie.. spróbuj z nami, spróbuj ze mną.. Zrozum Agnieszkę, jej też
        jest ciężko, dlatego chce podobnie jak ja celebrować słońce – rzuca
        niespodziewanie Daniel, po czym wysmarkuje nos w mopa.
        - Nie wiem, nie wiem.. mam depresję.. Celebrujcie się sami, pierdolę to!

        - Jak byłam w Maroku tą księżniczką to żałuję, że nie znałam wtedy tych
        motywów do celebracji slońca.. – wzdycha Agnieszka.

        - Nic straconego kochanie – mówi Daniel i wypuszcza dym z ust, tworząc z niego
        napis CKM...
    • Gość: s_l Re: Perełki z BARu cz.2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.03, 14:29
      dziizz, nie moge piasc, rece mi sie trzesa...
      sonny to nie perla, to KRYSZTAL!!!!
      • Gość: KIRA Re: Perełki z BARu cz.2 IP: *.waw.cdp.pl / *.waw.cdp.pl 01.10.03, 14:33
        Super, super i jeszcze raz super usmiałam sie do łez.Prosze o jeszcze!!!!!
        • myshen82 Re: Perełki z BARu cz.2 01.10.03, 14:42
          Sonny, nie moge uwierzyc, ze to jest z tej strony! jakie bzdury! (ale jak sie
          fajnie czyta)
          Dzieki i prosze o jeszcze;))
          Rozwalil mnie motyw ze smarkaniem w mopa;)
        • fargo Re: Perełki z BARu cz.2 01.10.03, 14:43
          Sonny07, uwielbiam Cię czytać nie tylko w tym wątku zresztą. Pisz dalej - to
          lepsze niż effectin na deprechę.
          • sonny07 Re: Perełki z BARu cz.2 01.10.03, 14:45
            Damian już od pół godziny celebruje słońce..

            Do pokoju wchodzi Leszek i zagaja do Zena:
            -Słuchaj no, a tak właściwie to skąd ta twoja ksywka ‘Zen’? – podpytuje Leszek
            - To jest widzisz takie story, taka hystoria znaczy się.. kiedyś
            celebrowałem słońce podczas pewnego filmu.. to taky stary polski komedy, ty
            wiesz jaki.. Nie ma strong, nie ma mocnych – taki tytuł to miało. Ja wtedy
            byłem młodszy, piękniejszy, zaczynałem wiesz odkrywać te wszystkie planety, te
            podkłady, które drzemią gdzieś tam daleko.. głęboko.. o sorry, znowu
            zagalopowałem, pytałeś skąd ta ksywa, już.. – Daniel po raz kolejny zaciąga się
            i częstuje blantem Leszka.
            - - Nawijaj ziomal! Też jestem ciekaw – odzywa się Krzysiek, który ma na
            klatce piersiowej nowy tatuaż z napisem PRZYTUL MNIE.
            - Więc to jest tak, że ja wtedy byłem zakochany, wiesz w Anna Dymnej, ta
            aktorka, która była tym moim słońcem wtedy.. I podczas oglądania tego filmu,
            moi koledzy nakryli podczas tego jak onanizowałem się w czasie sceny kiedy to
            ta Anna Słońce cudowna akurat krzyczała ‘Zen’ do swojego boyfriend’a,
            wiesz...tak zostało już..
            - Ale motyw! – krzyczy Leszek, który delikatnie zakaszlał po kolejnym
            machu.
            - Wiesz, że każdy kiedyś to robił, robi, ja się tego nie wstydzę, wiem,
            że kamery to pokażą, ale to jest życie, my nie możemy być nieprawdziwi.. – mówi
            Damian
            - Racja ziomal! A doszedłeś chociaż? – pyta Krzysztof...
            • sonny07 Re: Perełki z BARu cz.2 01.10.03, 15:09
              Paweł i Edyta, jego dziewczyna, usiedli na kanapie przy stoliku w drugiej sali
              klubu. Rozmawiali. Paweł opowiadał o jego uczestnictwie w "BARZE bez granic".
              - A co ci się stało tutaj stało? - zapytała Edyta.
              - Na poligonie, petardy rzucali.
              - Wkurzyłeś się?
              - Dałem sobie spokój, miałem wtedy dosyć. Gościu, który prowadził zajęcia
              próbował mnie prowokować, krzyczał na mnie. Później tłumaczył się, że to
              wszystko było tylko na potrzeby programu.

              Edyta przyjechała do Pawła w dniu jego urodzin.
              - Teraz mi powiedz czego mi życzysz na urodziny... córeczki?
              - Życzę nam córeczki... za 2 lata - damy radę. Chciałbym, i to jak najszybciej.

              Paweł opowiadał o życiu w programie. Przypomniał sytuacje z niedzieli wieczór.
              - Maciej to dureń, skoczył do stawu na główkę.
              - Ale wy mu przecież na to pozwolileście!
              - Szkoda gadać. On mi się i tak zawsze będzie kojarzył ze złamanym ryjem.
              - Wiesz, fajnych ludzi dobrali do programu.
              - Uhm. Z Damianem prowadzi się fajne, filozoficzne rozmowy. Lubię z nim
              dyskutować. Wiesz czego mi brakuje w domu? - wanny. - dodał po chwili
              rozmarzony Paweł. - Pierwszy raz byłem w saunie i na gimnastyce. Mam jeszcze
              jeno marzenie. Chciałbym w tym programie skoczyć na bungie. Wpadasz z Michałem
              do moich rodziców czasami?
              - Tak, albo oni wpadają.

    • the_dzidka Ja przepraszam za pytanie może głupie... 01.10.03, 15:24
      Czy ta Agnieszka to Fryta, czy są dwie Agnieszki?

      Sonny, kawałki sa absolutnie zajefajne, chyba zacznę to oglądać :-DDDD
      • sonny07 Re: Ja przepraszam za pytanie może głupie... 01.10.03, 15:30
        Są dwie Agnieszki: blond Tomala i Fryta. Do tej drugiej nikt chyba po imieniu
        się nie zwraca, tak więc przyjmuje się że jest jedna Agnieszka ;))
        pzdr!
      • mahoney Re: Ja przepraszam za pytanie może głupie... 01.10.03, 15:32
        sonny , minuta oprawdy teraz ty to sam piszesz czy sciagasz ze strony do ktorej
        ma dostep . czyta sei to zajebiscie , ale czasami jest przesada jak na przyklad
        z krzyskiem i tym napisem Przytul mnie , no normalnie nie moge w ta sytuacje
        uwierzyc , moge uwierzyc w daniela i jego mopa ale w to nie moge , a jak to
        jest prawda co piszesz to najbardziej z programu bede lubil krzyska , chociasz
        na wozku i s poczatku myslalemz e go wzilei tylko ze wzgledu na ten wozek i
        ting , zen jest ok ale czasami wkurwia , a te jego wiersze , pamietam jak je
        czytal i jakis gosciu pzred nim siedzial i tak udawal ze niby rozumie i ze to
        niby sztuka jest to co zen czyta , .. no to wracam do upajania mojego ucha do
        ktorego nikt nie przyklada wlasnego ucha , buuuuuu programami niemieckimi ,
        typu talk szoł
        • myshen82 Re: Ja przepraszam za pytanie może głupie... 01.10.03, 15:47
          Wlasnie Sonny - czy ty tego przypadkiem sam nie ubarwiasz?;)) jesli nie, to
          sorry za podejrzenia.
          Moze ci ludzie rzeczywiscie sa tacy smieszni (a raczej i madre wypowiedzi)
          Czy Zen tam rzeczywiscie cos przypala, czy to twoje domysly?
          Pozdrawiam i czekam na nastepne perelki;)))
          • Gość: max Re: Ja przepraszam za pytanie może głupie... IP: *.chello.pl 01.10.03, 16:22
            sonny w większości zmyśla, trudno w niektóre rzeczy uwierzyć ale czyta się
            fajnie
            • myshen82 Re: Ja przepraszam za pytanie może głupie... 01.10.03, 16:25
              nwet jesli wymysla to dobrze mu idzie;)))
              Sonny, dawaj jeszcze!
              • mahoney Re: Ja przepraszam za pytanie może głupie... 01.10.03, 16:32
                no wlasnie , ile my tu musimy czekac ?
                • myshen82 Re: Ja przepraszam za pytanie może głupie... 01.10.03, 16:48
                  dlugo, bo Sonny pewnie cos tworzy w natchnieniu.
                  Mahoney, you got mail;)
                  • Gość: eroll Re: Ja przepraszam za pytanie może głupie... IP: *.chello.pl 01.10.03, 17:06
                    dajcie sonnemu trochę czasu.
                    • Gość: mahoney Re: Ja przepraszam za pytanie może głupie... IP: 217.153.143.* 01.10.03, 17:15
                      ok :) sonny masz troche czasu ,
                      ja osobiscie mysle ze przyszedl szef sonniego i on musial wylaczyc forum i musi
                      udawac ze pracuje ,
                      • Gość: eroll Re: Ja przepraszam za pytanie może głupie... IP: *.chello.pl 01.10.03, 18:34
                        obejrzałem przed chwilą, co nieco z tego co czytałem pokazali.Sonny jak
                        będziesz miał czas informuj nas dalej. Pozdrawiam.
          • Gość: Dzidka Sonny zmyśla, ale... ;-)))))) IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 01.10.03, 22:08
            myshen82 napisała:

            > Wlasnie Sonny - czy ty tego przypadkiem sam nie ubarwiasz?;))

            Oczywiście, że zmyśla, ale JAK?! :) Najlepszym dowodem wasze pytania :-)))
            Ja tez z początku myślałam, że czytam zapis relacji, pokapowałam się dopiero
            przy tym przytulaniu :D Bo na przykład zawijanie sajgonek było całkiem
            wiarygodne. No i nie? :-))))
            Spróbowałam obejrzeć dzisiaj Bar, zdzierżyłam 15 minut. Dobranoc Państwu!!!!!
    • sonny07 Re: sonny come back 02.10.03, 08:11
      no więc tak - połowa to była prawda, połowa moja wizja i fantazja :) Zgadnijcie
      które to prawda :))
      Pracuję do 15 i tylko do tej pory jestem na forum, więc tyle tłumaczenia mojej
      absencji po południu..
      Jak nie będzie szaleństwa w pracy to coś dziś stworzę, Was też zapraszam do
      nowych wizji i celebrowania słońca!
      pzdr!
      • sonny07 Re:nowi... 02.10.03, 08:37
        - Widziałaś jaki ta Magda ma samochód?? – zwróciła się do Frytki Aga
        Tomala z wypiekami na policzkach.
        - Nooo, cholera, jesteśmy teraz trochę zagrożone, ta lalunia na pewno
        będzie się podobała facetom bardziej niż my. Widziałaś jak Maciek drapał się po
        kroczu gdy ta się pojawiła? – Frytka wyraźnie zdenerwowana zapytała pozostałe
        koleżanki.
        - Oj, przecież Maciek ma w kroczu łaskotki, może takie lekkie mrowienie
        poczuł jak ją zobaczył, ale to nic wielkiego.. mój ślimaczek czasami nawet na
        widok Violetty Villas drapie się po kroczu – zażartowała Ting uśmiechając się
        słodko – idę zjeść Sajgonkę, Amanda idziesz ze mną?
        - Nie Ting, dzięki. Muszę teraz pilnować mojego brata. Ta nowa Magda to
        faktycznie fajna dziołcha.. samochód ma też fajny.. – wyszeptała Amanda
        - Dziewczyny!!!! A słyszałyście co powiedział na temat nowej Damian? –
        zachrypiała głosem Andrzeja Strejlaua Iwona G.
        - Co, co, co???
        - Że to diament w czystej postaci, który rozświeci w tej delikatnie już
        rdzewiejącej złotej kuli, że on chyba poczuł misję by stać się teraz jubilerem
        i zaopiekować się tą dziewczyną...
        - Pierdolisz!!!??? – tak zareagowały wszystkie pozostałe dziewczyny
        oprócz Ting, która włożyła właśnie 3 sajgonki do kuchenki mikrofalowej.
        - Poza tym Damian jest też bardzo zadowolony z powodu tego Adriana!
        Widziałyście jak zabłyszczały mu oczy gdy ten Adrian powiedział że był w
        Holandii, że w squotach osiadał itp. Czy on chce u nich zaplusować już teraz
        czy to jego taka spontaniczna reakcja??
        - Zamknijcie ryje przekupy!!!!! – z sypialni dobiega głos Pawła.
        Ting rozbiła właśnie słoik z ketchupem ‘bar’, tak bardzo przestraszył ją krzyk
        Pawła.
        Tymczasem Maciek i Leszek zajęci są prasowaniem ręczników dla Magdy a Zen
        dezynfekuje specjalnie dla niej nożyczki i pilniczek...

        Do Iwony Guzowskiej przychodzi informacja od producentów programu: Andrzej
        Strejlau zaprasza ją jutro na poranną kawę...
        • Gość: kubek Re:nowi... IP: *.ld.euro-net.pl 02.10.03, 09:23
          Witaj !!!
          Przez Ciebie po raz pierwszy w życiu ogladałem właśnie bar - powtórkę i muszę
          przyznać że jesteś chyba jakimś tajnym agentem polsatu...
          ps. przeżycia braku przytulania - tego chyba nic nie przebije :)))
        • the_dzidka Re:nowi... 02.10.03, 09:59
          > - Że to diament w czystej postaci, który rozświeci w tej delikatnie już
          > rdzewiejącej złotej kuli, że on chyba poczuł misję by stać się teraz
          jubilerem
          > i zaopiekować się tą dziewczyną...
          > - Pierdolisz!!!??? – tak zareagowały wszystkie pozostałe dziewczyny


          Nie mooooogęęęęę!!!!!!!!! :-DDDDDDDDDDDDD

          Dzidka spod biurka
          • sonny07 co się dzieje w domu 02.10.03, 10:25
            Krzysiek jest w o wiele lepszym humorze niż jeszcze dwa dni temu. Obecność
            nowych uczestników a konkretniej nowej uczestniczki – Magdy – wyraźnie
            poprawiła mu humor. Okazało się bowiem, że Magda ma trzeci wynik na świecie w
            Księdze Rekordów Guinessa w kategorii ‘najdłuższy przytulaniec świata’.
            - wiesz, wiedziałem, że coś mi ześle tu taką osobę jak ty – Krzysiek
            zwraca się do Magdy przytulając swój paznokieć palca wskazującego prawej dłoni
            do jej palca wskazującego lewej dłoni – Damian tak długo celebrował w
            poniedziałek słońce że w końcu ujrzał w tych swoich wizjach zakład jubilerski,
            w którym do diamentów przytulała się jakaś dziewczyna... otworzył nawet drzwi
            percepcji tego zakładu, ale wizja mu się urwała.. ja jednak wiedziałem, że to
            jakiś znak.. i jesteś ty.. przytul swą szyję do mojej, ok.?
            - ok., wiesz.. lubię to tak samo jak ty.. czasami gdy nie miałam się już
            do kogo przytulić, np. gdy jechałam długa trasą, autostradą moim samochodem to
            stawałam i przytulałam się np. do miski olejowej albo rury wydechowej mojego
            Peugoeta – powiedziała Magda.
            - Magdo, kąpiel w olejkach bergamonu i piżma gotowa – nagle z ręcznikiem
            przewieszonym przez rękę pojawił się Leszek.
            - O, dzięki Wam chłopcy, jesteście kochani.. jeszcze tylko 5 minut
            przytulaków z Krzysiem i idę się kapać – roześmiana Magda zarzuciła swoimi
            pięknymi włosami i musnęła nimi podczas tego rzutu siedzącego za nią Maćka.
            - Dla ciebie skoczę na główkę nawet do umywalki... – powiedział Maciek
            wyraźnie zarauszowany zapachem włosów Magdy.
            - Umywalka czasami potrafi być jak ocean, wystarczy tylko dobre odbicie
            od świadomości, której łańcuchy zostawisz bez kajdan.. – filozoficznie zauważył
            Damian.
            - Ten jak zwykle pierdoli trzy po trzy – machnął ręką Paweł.

            Tymczasem Frytka i Tomala naradzają się w sprawie konkurentki...
            • myshen82 Re: co się dzieje w domu 02.10.03, 10:33
              - Umywalka czasami potrafi być jak ocean, wystarczy tylko dobre odbicie
              od świadomości, której łańcuchy zostawisz bez kajdan.. – filozoficznie zauważył
              Damian.
              Buhahaha, dobre, dobre!
              Jeszcze!
            • Gość: KIRA Re: co się dzieje w domu IP: *.waw.cdp.pl / *.waw.cdp.pl 02.10.03, 10:38
              sonny07, nie moge:))) zaraz padne ze smiechu!!! Koniec odcinka zakończył sie po
              mistrzowsku...czyżby nawiązywała sie jakaś intryga??;) Czekam niecierpliwie
              świetne, świetne, swietne.
            • Gość: dezerter Re: co się dzieje w domu IP: *.tlsa.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 02.10.03, 10:47
              OK Sonny, zostałem twoim fanem. Jesteś lepszy od Polszmatu i Fremantle razem
              wziętych. Przez ciebie zaczynam oglądać BAR,tylko po to żeby zobaczyć "fakty
              autentyczne" na jakich snujesz swoje opowieści
              pozdr
            • aguszak Re: co się dzieje w domu 02.10.03, 13:02
              sonny07 napisał:

              > roześmiana Magda zarzuciła swoim i
              > pięknymi włosami i musnęła nimi podczas tego rzutu siedzącego za nią Maćka.
              > - Dla ciebie skoczę na główkę nawet do umywalki... – powiedział Maciek
              > wyraźnie zarauszowany zapachem włosów Magdy.

              Dobreeeee....! Ze śmiechu mnie już brzuch boli :))) Ale co tam, śmiech to
              zdrowie.
              • sonny07 Re: przychodzi strejlau do guzowskiej 02.10.03, 13:15

                • myshen82 Re: przychodzi strejlau do guzowskiej 02.10.03, 13:27
                  No Sonny, teraz tylko czekaj az Jadzia R sie odezwie i wystawi cie na
                  posmiechowisko.
                  Ten tekst Damiana jest prawdziwy, czy tez zmysliles? on tam na pewno cos
                  przypala;)))
                  • Gość: max do sonnego IP: *.chello.pl 02.10.03, 13:33
                    kto na tym forum trzyma władzę???????????????
                • dziuunia Re: przychodzi strejlau do guzowskiej 02.10.03, 13:34
                  Jesssssssssuuuuuuuuuuuuuu!!!!!Sonny!!!!!!!Nie mogę!!!!!Brzuch mnie boli!!!!!
                  Dobrze że jesteś na forum do 16 bo nie odeszłabym od komputera przez cały
                  dzień:)))
                  • Gość: eroll Re: przychodzi strejlau do guzowskiej IP: *.chello.pl 02.10.03, 13:38
                    no właśnie szkoda że sonny jest tylko do 15, fajniej się to czyta niż ogląda.
                    • Gość: JIM Re: przychodzi strejlau do guzowskiej IP: *.il.waw.pl / *.il.waw.pl 02.10.03, 14:04
                      Literacka Nagroda Nobla 2003 dla Sonny'ego!!!!!!!!!!!!!!!
                      • myshen82 Re: przychodzi strejlau do guzowskiej 02.10.03, 14:10
                        Uwaga, Sonny ma jeszcze tylko godzine na napisanie nastepnego odcinka
                        pasjonujacej sagi;)
                        Sonny, twoje rzesze fanow czekaja!!! Pospiesz sie bo chcemy celebrowac
                        krysztalowa pieknosc twoich slow, zachwycajac sie nimi jak dziecko balonikiem na
                        uwiezi, jak czas zaklety magicznie w zlocistej kropli bursztynu;)))
                      • Gość: KIRA Re: przychodzi strejlau do guzowskiej IP: *.waw.cdp.pl / *.waw.cdp.pl 02.10.03, 14:11
                        TAAAAK TAAAAK I JESZCZE RAZ TAAAAAAK:)))
                        • Gość: hit Re: przychodzi strejlau do guzowskiej IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.10.03, 14:48
                          to ostatnie to jakieś słabe było sorki :(
                          • sonny07 Re: dziś nie dam rady 02.10.03, 14:56
                            Na dziś już nie dam rady.. niestety crazy work..
                            ale Kochani - przecież Wy też macie fantazję, zapraszam do wspólnego tworzenia
                            sagi rodu Barowiczów!!!!

                            Grupa trzymająca władzę na tym forum? hmmm.. KIRA, myshen82, mahoney, JIM,
                            eroll, jadwiga_r... - żartowałem z tym ostatnim :)) sami zresztą wiecie..
                            sorrki tym których nie wymieniłem, ale i tak ledwo dorwałem się do kompa teraz..
                            do jutra!!
                            • sonny07 Re: dziś nie dam rady 02.10.03, 14:57
                              no i dziuuunia.... :))
                              • dziuunia Re: dziś nie dam rady 02.10.03, 15:11
                                O dzięki,dzięki:)))Uwielbiam robić z siebie pośmiechowisko;)
                                POZDR
                            • Gość: KIRA Re: dziś nie dam rady IP: *.waw.cdp.pl, / *.waw.cdp.pl 02.10.03, 15:18
                              Sonny, my jesteśmy Twoimi fanami i tylko Ty potrafisz tak pięknie pisać o życiu
                              barowiczów.Chociaz przyznac muszę że myshen82, czuje Twój klimat...kto wie...:))
                              • myshen82 Re: dziś nie dam rady 02.10.03, 15:22
                                no dzieki, dzieki klaniam sie pokornie - trzeba sie zawsze starac zeby
                                krysztalowe swiatlo ktore wibruje w naszych cialach wydostalo sie na zewnatrz i
                                oswietlilo twarze swiata... I to jest piekne bo wtedy przekazujemy nasze feng
                                szuji dalej i cieplo ogarnia wszystkich. Na tym polega sila gatunku ludzkiego -
                                na emanowaniu swiatloscia, miloscia pieknem i dobrem. Bracia i siostry, ale mi
                                sie fajnie bredzi. Nie zaniedbujcie swojej mocy, pielegnujcie ja jak
                                najpiekniejszy kwiat w ogrodzie doczesnego szczescia...;))))))
                                Pozdrawiam, hihi
                  • karina252 Re: przychodzi strejlau do guzowskiej 05.10.03, 10:40
                    dziuunia napisała:

                    > Jesssssssssuuuuuuuuuuuuuu!!!!!Sonny!!!!!!!Nie mogę!!!!!Brzuch mnie boli!!!!!
                    > Dobrze że jesteś na forum do 16 bo nie odeszłabym od komputera przez cały
                    > dzień:)))




                    podpisuję się pod każdym słowem! Mało co nie umarłam ze śmiechu :DDDDDDDDDDDDD
                    Gratuluję wyobraźni i proszę o dalsze części perełek;)
    • myshen82 Re: Perełki z BARu cz.2 02.10.03, 17:26
      czyzby nikt nie chcial celebrowac tego watku?
      Teraz to wszyscy smarkacie w reczniki, tak?;))))
      • profesor.vujkovic Sonny!!! R.o.z.j.e.b.a.ł.o mnie to! Buhahaha! 02.10.03, 18:24
        To prawie tak dobre jak forum Uroda i forum Anexxy!

        Ale kicha!
        • Gość: YANE Re: Sonny!!! R.o.z.j.e.b.a.ł.o mnie to! Buhahaha! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.03, 20:16
          No poprostu z opzonieniem mialam "posmiechowisko" na calego.Inteligencja rulez!
          Teraz pewnie sonny07 przyspawany do tv obserwuje Bar i jutro nam przedstawi
          osobista interpretacje zaistanialych zdarzen.Juz przebieram z niecierpliwosci
          nogami i doliczam godziny ;)
          Pozdrowienia dla wielbicieli sonny'ego (tzn.,ze dla mnie tez) i dla jego
          geniuszu :)
          • Gość: JIM Re: Sonny!!! R.o.z.j.e.b.a.ł.o mnie to! Buhahaha! IP: *.il.waw.pl / *.il.waw.pl 03.10.03, 07:51
            Obejrzałam wczoraj Bar w telewizji. To jakaś marna podróba Baru Sonny'ego.
            Sonny, czy użyczysz praw autorskich i pozwolisz przesłać Twoją twórczość innym?
            Bo wiesz, kopiowanie, publiczne odtwarzanie itd. będzie karane....:))))
    • sonny07 Re: Perełki z BARu cz.2 - ze strony 03.10.03, 08:23
      Witam!
      Na początek oryginalne wstawki ze strony BARu... work, work.. Jak tam po
      wczorajszych plusach i minusach? WSTRZĄSAJĄCY MATERIAŁ FILMOWY przeżyliście? he
      he! kłaki Ting w łapach Gerarda normalnie żywcem wyjęte z PLUTONU albo
      URODZONEGO 4 LIPCA - maxxxxx! Amanda ze swoim biustem może w GROM-ie... :))
      Tomala i Fryta to już jawna spóła - Fryta wczoraj obleśna do potęgi entej..
      Ok, oto mały news.. Czy zdążyli to zrobić??? ;)

      W przerwie "Spotkań PLUS MINUS" Agnieszka Frykowska miała gości. Do
      telewizyjnego klubu specjalnie do niej przyszło kilku przystojniaków. Jednym z
      nich był Łukasz Wiewiórski - Ken.
      - To bardzo miłe z ich strony, że mnie odwiedzili - mówiła Frytka.

      - Sprawili mi dużą niespodziankę. Chłopcy przyjechali do Wrocławia i od razu
      mnie odwiedzili. Pamiętali o mnie - mówiła Frytka. - Szkoda, że wpadli na tak
      krótko.

      - Znamy się z Łukaszem z trzeciej edycji BB. Do dzisiaj się przyjaźnimy.
      Relacje między nami są bardzo dobre. Ta znajomość będzie się utrzymywać dłużej -
      dodała Agnieszka.

      Frytka i Ken mieli dla siebie zaledwie kilkanaście minut. W barze trwała
      przerwa przed drugą częścią "Spotkań PLUS MINUS". Był to jednak czas
      wystarczający, aby zdążyć się kilka razy przytulić, pocałować i zamienić kilka
      zdań. O czym Frytka z Kenem rozmawiali - nie wiadomo.
      • sonny07 Re: Panowie też mieli stiptiz 03.10.03, 08:31
        woooow, jestem świeżo po filmiku ze striptizu dla panów z BARu w wykonaniu
        dwóch panienek :)))
        Uuuuuh, jak ta czarnula ujeżdżała Krzysia!!! Zen tańcował razem z nimi, Leszek
        podjarany na maxxxa!!
        Fajne tylko,że jakość tych filmów na BARowej stronie trochę cienka..
        Zeno'wi chyba nawet zdjęły spodnie, w samych slipkach tańcował.. rewela :))
        • Gość: Człekowstręt Re: Panowie też mieli stiptiz IP: 195.245.226.* 03.10.03, 12:02
          Sony, jest w porzo, masz smykałkę Stary.
          Jedna rada - jest tym śmieszniej, im jesteś bliżej oryginału....Nie twórz
          czegoś nowego tylko odtwarzaj z odpowiednią manierą i komentarzem to, co TAM
          dzieje się naprawde... Pewnych rzeczy nie przeskoczysz, tam już jest Sajgon (ki
          w mikroweli Ping-Ponga). Pozdro.
    • asztet Re: Perełki z BARu cz.2 04.10.03, 18:34
      Cóż. Na pewno przeczytałeś to tylko raz i to pobieżnie. Dlatego bez
      zrozumienia. Jedyną metodą aby zrozumieć jest lepsze poznanie.
      Dlatego przeczytaj to dwa razy, trzy razy - a jak nadal teksty te będą zbyt
      trudne - zrób sobie przerwę, pójdź na spacer i zabierz się do pracy raz
      jeszcze.
      Na pewno pomoże - a jak już dokładnie będziesz rozumiał o czym była mowa -
      wtedy dostrzerzesz w tych wypowiedziach drugie dno - i na pewno nie bedą
      Cię "rozwalały".
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka