zbij
23.10.03, 10:25
Niestety. Przegraliśmy z druzyną dotychczasowych mistrzów. Nasza drużyna była
skompletowana na zasadzie - dwie osoby dotychczas mało się udzielajace w tego
typu zabawach i dwaj starzy wyjadacze - dokooptowani dla podwyzszenia
wartosci drużyny. Mielismy chyba szczęście, ze nas dopuścili, bo jak sami
powiedzieli preferują drużyny rodzinne. Z zaproszonych na nagranie 4 druzyn
jedna nie dotarła i nie było innego wyjscia, musielismy grać. Niestety w
finale mielismy na starcie straty do mistrzów, oni nie popełnili żadnego
błędu w licytacji i mieli bardzo proste pytania. Nie udało nam się ich dogonić
Nie dopatruję sie w tym zadnej manipulacji, ale uważam, ze jest ona mozliwa
do przeprowadzenia.
Co do Ibisza, to nie moge powiedziec o nim złego słowa. Absolutny
profesjonalista, wynajęty do konkretnej roboty, którą wykonuje bardzo
sprawnie. Poza tym jest miły, nie widać absolutnie żadnej sodówy. Moze to gra
ale patrząc obiektywnie nie ma się do czego przyczepić.