Dodaj do ulubionych

Byłem na nagraniach Awantury o kasę

23.10.03, 10:25
Niestety. Przegraliśmy z druzyną dotychczasowych mistrzów. Nasza drużyna była
skompletowana na zasadzie - dwie osoby dotychczas mało się udzielajace w tego
typu zabawach i dwaj starzy wyjadacze - dokooptowani dla podwyzszenia
wartosci drużyny. Mielismy chyba szczęście, ze nas dopuścili, bo jak sami
powiedzieli preferują drużyny rodzinne. Z zaproszonych na nagranie 4 druzyn
jedna nie dotarła i nie było innego wyjscia, musielismy grać. Niestety w
finale mielismy na starcie straty do mistrzów, oni nie popełnili żadnego
błędu w licytacji i mieli bardzo proste pytania. Nie udało nam się ich dogonić
Nie dopatruję sie w tym zadnej manipulacji, ale uważam, ze jest ona mozliwa
do przeprowadzenia.
Co do Ibisza, to nie moge powiedziec o nim złego słowa. Absolutny
profesjonalista, wynajęty do konkretnej roboty, którą wykonuje bardzo
sprawnie. Poza tym jest miły, nie widać absolutnie żadnej sodówy. Moze to gra
ale patrząc obiektywnie nie ma się do czego przyczepić.
Obserwuj wątek
    • macso Re: Byłem na nagraniach Awantury o kasę 06.11.03, 08:48
      Ja też byłem, i mam zgolą inne odczucia. Zgodnie z regulaminem nie mogę się
      wypowiadać co do meritum, ale uważam, ze Ibisz manipuluje i to bardzo.
      POadło pytanie z kategorii, o ktorej wiedziałem, że jest "nasza". Szedłem ostro
      do przodu, niestety przypadło innej drużynie. Ibisz "nie dosłyszał" mojej
      ostatniej przebitki. PO reklamacji, technicy powiedzieli że nagrało się jaieś
      mruczonko. Baaaaaardzo dziwne. Słyszą rozmowy prowadzone pólgółosem w trakcie
      zastanawiania się nad odpowiedzią, a nie słyszą wrzasku w trakcie licytacji.
      Przecież w końcu po coś te mikrofony przyczepiają.
      Generalnie uwaga dla potencjalnych graczy ( ja się będę próbował zgłosić
      jeszcze raz) - w trakcie licytacji jest taki hałas że nie słyszy się własnych
      myśli. To co widać zmontowane w trakcie emisji, to jest miodzio. W
      rzeczywistości nicnie słychać. KOniecznie jedna osoba MUSI obserwować monitor
      ( nie z każdego miejsca dobrze widać, ja np nie widziałem nic tak padało
      światło) i podpowiadać zgodnie z wcześniej obraną strategią.
      PO emisji ( gdzieś w styczniu) chętnie się podzielę innymi uwagami na forum.

      Podobno żółci mają więcej fartu niż inni. To by się dało wytłumaczyć właśnie
      światłem. Dane żóltych są słabo widoczne na monitorze, i w ferworze walki można
      czasem coś przeoczyć. Dokłądnie tak było w naszym przypadku. Nic nie widizałem
      i za wcześnie "vabanknąłem" a byłą sznasa na finał.
      • skubi99 Re: Byłem na nagraniach Awantury o kasę 06.11.03, 12:13
        Mam pytanie: jak to wygląda od strony technicznej,tzn. wysyłam smsa, dostaję
        zwrotnego i co dalej.
        • orzels Re: Byłem na nagraniach Awantury o kasę 06.11.03, 13:04
          Jesli twoj sms zostanie wylosowany z dosc duzej ilosci smsmow splywajacych do
          teleaudio, twoje dane sa przesylane do producenta. W Bielanach przed kolejnym
          nagraniem prowadzona jest rekrutacja telefoniczna, podczas ktorej ankieterzy
          zadaja pare pytan okreslajacych zasob wiedzy ankietowanego. Na podstawie
          odpowiedzi i ogolnego zachowania (nie chodzi tylko i wylacznie o poprawne
          odpowiedzi! ciii..) wybierane sa grupy uczestnikow. Potem kolejny telefon od
          producenta, zapraszajacy na konkretny dzien na nagranie, i informujacy o
          ubraniach (2 komlpety, bez prazkow na ganiturach itd..). Potem juz tylko
          vabankowac :)
          Pozdrawiam
          • skubi99 Re: Byłem na nagraniach Awantury o kasę 06.11.03, 13:34
            Dzięki, trzeba więc cierpliwie czekać. Jeżeli mój sms nie zostanie wylosowany,
            to co się z nim dzieje? Kasują go. A właściwie jaki okres trzeba czekać od
            momentu wysłania smsa do ewentualnego telefonu.Pozdrawiam
            • orzels Re: Byłem na nagraniach Awantury o kasę 06.11.03, 17:17
              Zdarzaly sie sytuacje ze po roku (!) czlowiek odbieral telefon i zdziwiony
              dowiadywal sie ze jest wybrany do programu.. Bylo tak w "Zyciowej szansie", a i
              niektorzy gracze w Ruletce sa jeszcze z puli "łódzkiej"
              pozdro
              • issis Re: Byłem na nagraniach Awantury o kasę 06.11.03, 22:56
                orzels napisał:

                > niektorzy gracze w Ruletce sa jeszcze z puli "łódzkiej"

                Ja byłam właśnie z puli łódzkiej.
                A SMSy zwrotne po "Awanturze" przychodzą do mnie od razu: "Niestety,
                blebleble... Spróbuj raz jeszcze". Mam już dość.
                • orzels Re: Byłem na nagraniach Awantury o kasę 06.11.03, 22:58
                  Czy bylas moze w Lodzi na nagraniu, ktore sie nie odbylo? Czy tez ominela Cie
                  ta watpliwa przyjemnosc?
                  Paru graczy mialo pecha - juz stali na zapadniach, instruowani o zasadach gry
                  itd, kiedy odwolano nagranie..
                  • issis Re: Byłem na nagraniach Awantury o kasę 08.11.03, 01:46
                    orzels napisał:

                    > Czy bylas moze w Lodzi na nagraniu, ktore sie nie odbylo?

                    Nie, aż tak daleko nie - byłam z łódzkich eliminacji. Straciłam już nadzieję,
                    kiedy wysłali maila, że dane przekazane ATM-owi i żeby tam dzwonić. No i tak
                    się dostałam, nie musiałam wysyłać SMSów (wcześniej zgłosiłam się przez
                    internet).

                    > Paru graczy mialo pecha - juz stali na zapadniach, instruowani o zasadach gry
                    > itd, kiedy odwolano nagranie..

                    Bosz... ale jaja - z jakiego powodu?
                    • orzels Re: Byłem na nagraniach Awantury o kasę 08.11.03, 05:50
                      >
                      > > Paru graczy mialo pecha - juz stali na zapadniach, instruowani o zasadach
                      > gry
                      > > itd, kiedy odwolano nagranie..
                      >
                      > Bosz... ale jaja - z jakiego powodu?
                      >
                      Nazwijmy je, organizacyjnymi :)
                      Fakt faktem, firma WW przestala zajmowac sie Ruletka, zaczela natomiast
                      zajmowac sie nia firma ATM.
                • skubi99 Re: Byłem na nagraniach Awantury o kasę 07.11.03, 07:45
                  To żeście mnie "pocieszyli", a ja myślałem, że tylko ja taki jestem
                  niefartowny, ale cóż, cierpliwość też trzeba ćwiczyć.Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka