Dodaj do ulubionych

dziś - "Miś Kolabo" (reż. R. Bugajski) - polecam!

11.12.08, 09:35
niestety, tylko w TVP Polonia o godz. 21.20

Warto sobie przypomnieć, jak "porządni" SB-cy łamali ludzi:

ww6.tvp.pl/6660,20060421332199.strona
Obserwuj wątek
    • plociara Re: dziś - "Miś Kolabo" (reż. R. Bugajski) - pole 11.12.08, 15:04
      zdecydowanie polecam także

      wspaniała rola Żmijewskiego jako ubeka, naprawdę złego faceta.
    • grek.grek Re: dziś - "Miś Kolabo" (reż. R. Bugajski) - pole 12.12.08, 12:11
      Warto - dla wypasionych ról Orzechowskiego, Pilaszewskiej i, jak mu tam... ojca Mateusza.

      Nie warto - bo to kolejny spektakl mający za zadanie utrwalić jedynie
      słuszną linię rozumowania : ubecja, to byli sami chuligani, którzy
      łamali dla utrwalenia władzy komunistycznej i przywilejów własnych, może nawet z frustracji spowodowanej kłopotami natury osobistej.
      I nikt nie postawi pytania : a co by było, gdyby w 80 roku ubecja powiedziała "róbta co chceta" i pozwoliła tym solidarnościowych watażkom przejąć kraj i jak by zareagował ZSRR ? Teraz, po latach, łatwo bagatelizować i powiadać, że Ruscy by się nie odważyli, że było by cudownie i wspaniale, tylko się komuchy trzymali swojego - a prawda jest taka, że wtedy jedyną polską racją stanu, decydujacą dla losów państwa i obywateli, było utrzymywanie władz do których ZSRR miał jakieś zaufanie.
      Tu nie trzeba iq 999 plus vat, żeby zrozumieć, że w wielu przypadkach
      działania bezpieku służyły bezpośrednio zachowaniu suwerenności (ograniczonej, ale lepszej nie można było osiagnąć) Polski.

      I różne Misie Kolabo przemycają tylko jeden głos, jedną opinię, zamazując historyczne uwarunkowania tamtych czasów. Oczywiście,
      wątek miotania się bohatera, jego konfrontacja z własną
      moralną kondycją - niezłe, szkoda, że ten bohater jest zwykłym
      szarakiem, a nie kimś, kto używa mózgu i zaczyna dostrzegać drugą
      stronę medalu, że niekoniecznie musi mieć wyrzuty sumienia, że
      może niechcący się przysłużył krajowi - tyle, że zamiast wewnętrznego
      starcia na niwie intelektualnej, bohater zwyczajnie robi za
      ofiarę wrażych kół dążących do zdławienia szlachetnego ruchu i jego
      naiwnej marszruty.
      • lula_ripley Re: dziś - "Miś Kolabo" (reż. R. Bugajski) - pole 12.12.08, 16:06
        bla bla bla bla bla bla...
        naczelny pieniacz FT znów zabrał głos...

        a teraz czekamy na post przydupasa o nicku barabasia1.
        • barbasia1 Re: dziś - "Miś Kolabo" (reż. R. Bugajski) - pole 12.12.08, 19:34
          lula_ripley napisała:

          > bla bla bla bla bla bla...
          > naczelny pieniacz FT znów zabrał głos...
          >
          > a teraz czekamy na post przydupasa o nicku barabasia1.

          Tobie, nie grek.grekowi (wybacz grek.grek) odpowiem dziś dla odmiany.

          Jeśli cię to ucieszy, to powiem ci, że zrobiło mi się bardzo
          przykro, kiedy przeczytałam ten twój smętny post.

          Potem brzydko pomyślałam sobie o tobie.

          Ale powiem ci tak, jeśli masz jakiś problem ze mną, z grek.grekiem,
          to nie czytaj moich, grek.greka postów i wątków, albo w ogóle zmień
          portal, forum, tle jest innych ciekawszych w internecie.
          Albo dyskutuj na serio, a nie obrażaj, ale wcześniej zrób coś ze
          sobą, zmień swoje myślenie i nastawienie do ludzi i świata.
          • grek.grek Re: dziś - "Miś Kolabo" (reż. R. Bugajski) - pole 13.12.08, 12:00
            Barbasiu, wpisz w wyszukiwarce "lula ripley" - dowiesz się, że na
            forum "depresja", ta jejmość zwierza się światu, ze "od 10 lat nie miała
            tygodnia bez picia" i "pije do 4 razy w tygodniu, bo na więcej kac nie pozwala" :); gó.no mnie obchodzą mnie jej małe, biedne, przyziemne tragedie. Rzecz jednak w tym, że ... nie wiem, czy jest sens polemizować z kimś, kto - być może - jest właśnie w cugu, albo na kacu ...

            Przy okazji, mam dobrą wiadomość : w niedzielę w TVP 2 jest powtórka
            Listopadowej Nocy Kabaretowej, o 20:00; 1 część, druga i trzecia pewnie w kolejnych tygodniach.

            Pozdrawiam :)
            • barbasia1 Re: dziś - "Miś Kolabo" (reż. R. Bugajski) - pole 13.12.08, 13:13
              Zobaczyłam.
              Miałam przeczucie, że coś z lula_ripley jest nie w porządku.
              I strasznie mi przykro mi, że Ona ma tak poważne problemy ze sobą,
              nie życzę nikomu takich problemów!

              lula_ripley! nie trać czasu na marudzenie, na odreagowywanie złych
              stanów na forumTV, weź się za siebie, bo szkoda czasu, szkoda
              życia!!!!!
        • grek.grek Re: dziś - "Miś Kolabo" (reż. R. Bugajski) - pole 13.12.08, 11:50
          T-fuj post jest na poziomie kreta na Żuławach, albo dziury w
          swetrze Kononowicza.
          Żeby kogokolwiek obrazić, to musisz nad sobą mocno popracować, panie/panno Bla Bla Bla.



      • pepsic Re: dziś - "Miś Kolabo" (reż. R. Bugajski) - pole 14.12.08, 19:59
        Pozwól, że wyrażę odmienne zdanie. Ubecy byli narzędziem w rękach ówczesnych
        władz i symbolizują smutne, tragiczne czasy. Tu nie chodzi o poszczególnych
        ludzi, ale o cały system. Dywagacje, co by było, gdyby... i czy byłoby lepiej,
        czy gorzej - nic nam nie dają, bo nigdy nie przekonamy się, czy Rosjanie by
        weszli, czy nie.
        Czy lepiej być uległym? Gdybyśmy w którymś momencie historii nigdy nie
        przeciwstawiali się wielkiemu bratu, to być może pisalibyśmy teraz po rosyjsku.
        • grek.grek Re: dziś - "Miś Kolabo" (reż. R. Bugajski) - pole 15.12.08, 11:47
          To jest pytanie - czy władze działały zgodnie z polską racją stanu ?

          Tutaj zdania będą podzielone, ale przyznam, że jeśli czegoś jestem
          pewien w ogóle, to w Top 10 będzie pewność, że gdyby nie odpowiedzialna i przytomna polityka Jaruzelskiego i Kiszczaka, to bylibyśmy do dzisiaj w ciemnej d.pie. Tylko wyczekująca uległość wobec ZSRR i utwierdzanie go w przekonaniu, że się tutaj nic nie dzieje, co by wymagało "bratniej pomocy" mogło uratować ten kraj.

          "Czy Rosjanie by weszli" - oni nie musieliby "wchodzić", w samej Polsce stacjonowało 250 tys. żołnierzy radzieckich z pełnym oprzyrządowaniem, gotowych do pacyfikacji czego-popadnie.

          Rzecz w tym, że trzeba było wiedzieć KIEDY się przeciwstawić - dzięki generałom Polska wyczekała na idealny moment, kiedy Sojuz był na tyle
          wewnętrznie odmieniony, na tyle stępiony ruchami tektonicznymi wewnątrz własnej struktury, że można było bez ryzyka wykonać plan przejścia do
          demokracji. Gdyby odpuścili, ulegli szantażowi Solidarności, ugięli się pod cięzarem decyzji, które TRZEBA było KONIECZNIE podjąć i 10 lat wcześniej ruszyli z motyką na słońce, to właśnie dzisiaj mówilibyśmy po rosyjsku, albo/i mieli nadzieję na jakąs własną pomarańczową rewolucję, albo/i czcilibysmy grudzień'81 jako miesiąc kolejnej klęski narodowej.
          Wszystkie cele i pragnienia odsunęłyby się w czasie nie o 10 lat (to nie było stracone 10 lat, już wtedy rządy socjalistyczne wykazały spore zapędy reformatorskie - to nie dawało podstaw do wojskowej akcji ZSRR), a o 30.
          • pepsic Re: dziś - "Miś Kolabo" (reż. R. Bugajski) - pole 15.12.08, 21:53
            To żądza władzy oraz strach przed ZSRR zafundowały nam smutne lata 80-te, a nie
            <przytomna polityka Jaruzelskiego i Kiszczaka>. Nie przypuszczam, żeby
            generałowie mogli przewidzieć pieriestrojkę. Trafił im się po prostu szczęśliwy
            zbieg okoliczności, który pozwolił na demokrację. Później przyjęli wygodną linię
            obrony niczym z Konrada Wallenroda, w którą szybciutko uwierzyli. Jednak dzisiaj
            otwarte archiwa CIA potwierdzają opinię historyków, że nie groziła nam w 81
            r.agresja.
            ;)

            • grek.grek Re: dziś - "Miś Kolabo" (reż. R. Bugajski) - pole 16.12.08, 11:20
              A jakby obok Twojego domu była posesja, z furtką otwartą na oścież, a na podwórzu agresywny,wielgachny pies, w każdej chwili mogący wyskoczyć na chodnik i zaatakować - pozwoliłabyś swojemu dziecku chodzić tą drogą do szkoły codziennie rano, czy raczej wysłała je drogą okrężną, którą chodząc będzie musiało nadłożyć 20 minut, ale za to bezpiecznie do tej szkoły dotrze, to co byś wybrała ? Miałabyś 50 % szans, że pies zje Twojemu dzieciakowi twarz - nie bałabyś się o nie ? Lekceważyłabyś choć cień zagrożenia, choć JEDEN procent szans, że do takiej tragedii MOŻE dojść ? A gdybyś do tego miała DWA przykłady innych dzieci, które zostały dotkliwie pogryzione (w przypadku stanu wojennego - interwencje w CSRS i na Węgrzech) ?

              Generałowie nie musieli niczego przewidywać, mogli tylko czekać. Zawsze lepiej zostać żywym ze status quo niż zacząć samobójczyć naiwnie wierząc, że pies śpi.

              Mówisz o tej samej CIA, która twierdziła, że Husajn na broń nuklearną, która spreparowała ileśdziesiąt puczów wojskowych na całym świecie mających umacniać wpływy Wuja Sama ? To ja prędzej uwierzę mojemu zataczającemu się sąsiadowi, że te 3 złote, o które mnie prosi, to
              mu są potrzebne na tacę.
              Aczkolwiek, nawet w tych odtajnionych notatkach Kukulińskiego kilkakrotnie pojawia się stwierdzenie, że nie wiadomo, czy
              interwencja będzie, ale wiadomo, że Sojuz taki wariant bardzo poważnie
              bierze pod uwagę. Odtatjniono zresztą 1/40, póki co...
              Dalej - Czesi i Węgrzy tez sądzili, że im się coś uda zrobić. Jak się
              skończyło... wiadomo.
              I jeszcze - decyzje w ZSRR zapadały tam, gdzie żaden Kukliński, żaden
              z CIA, ba ! - żaden generał ruski vel call girl, nie mieli dostępu. Na samej wierchuszce. I NIKT nie ma pojęcia, co tam się mogło wykluć. NIKT.
              Może odtajnienie akt sowieckich coś rozjaśni a'propos ówczesnych planów Breżniewa i jego koleżków, ale wątpię i w to. Nigdy się prawdy nie dowiemy. Jesteśmy, z wiedzą, w najciemniejszej d.pie :) PO 30 LATACH...

              Wyobraź sobie teraz, jak cięzką decyzję musiał podjąć Jaruzelski WTEDY, w TAMTYM MOMENCIE, nie mają nawet ułamka wiedzy operacyjnej, nawet tych pierdół Kuklińskiego i CIA. Musiał wybrać. I wybrał bezpiecznie, odpowiedzialnie i patriotycznie. A potem doprowadził do Okrągłego Stołu, demokratycznych wyborów, zrzekł się nawet godności prezydenta. I doczekał tego, że za swoją mądrość, dzisiaj jakiś sprzedajny ch.jek z PiSu stawia go w gorszym świetle niż Pinoczeta.

              • pepsic Re: dziś - "Miś Kolabo" (reż. R. Bugajski) - pole 16.12.08, 21:25
                Przeczytałam uważnie Twój wątek dot. programu Lisa oraz Twój ostatni wpis -
                właściwie to mi ręce opadły,więc odniosę się tylko do tego:

                "Wyobraź sobie teraz, jak ciężką decyzję musiał podjąć Jaruzelski WTEDY, w
                TAMTYM MOMENCIE, nie mają nawet ułamka wiedzy operacyjnej, nawet tych pierdół
                Kuklińskiego i CIA. Musiał wybrać. I wybrał bezpiecznie, odpowiedzialnie i
                patriotycznie"
                - NIE, NIE WYOBRAŻAM SOBIE TEGO, a zwłaszcza dziś. Mało tego, ja nie wierzę, że
                Ty w to wierzysz!
                A tak na marginesie - trochę się podbudowałam, że nie jestem osamotniona w
                swoich poglądach (to odnosi się oczywiście do tamtego wątku).
                :)
                • grek.grek Re: dziś - "Miś Kolabo" (reż. R. Bugajski) - pole 17.12.08, 12:39
                  No to może ja Ci zadam pytanie, jeśli pozwolisz...

                  Co, Twoim zdaniem, miał zrobić wtedy, w takiej sytuacji, mając taki bagaż doświadczeń, w takim kontekście historycznym, politycznym, i każdym innym, Jaruzelski ?

                  Co Ty byś zrobiła ? Olałabyś ZSRR - drugie supermocarstwo, które dotąd wszystkie próby choćby reform w krajach satelickich gromiło bezwzględnie ? Uważasz, ze ta potęga siedziałaby cichutko i ani
                  pisnęła ? To był 1981 rok, a nie 2008 - weź to pod uwagę. 81...
                  Zważ na realia ówczesne...

                  Czy uważasz, że w 81 roku możliwy był inny wariant bezpieczny dla
                  Polski niż rządy PZPR, przynajmniej formalnie podporządkowane ZSRR ?

                  A jeśli tak, to jaki ? Uważasz, że rządy mogłaby przejąć anarchistyczna,
                  skrzykiwana Solidarność, złożna z mas robotników i paru zaczytanych
                  intelektualistów ? I że ZSRR pozwoliłby, w takim momencie, aby największa cegła z ich ukochanego muru się wysunęła i ośmieliła
                  wszystkie pozostałe ? Uważasz, że taki scenariusz, to nie jest Matriks
                  par exellence ?

                  Za duzo jest tych ahistorycznych rozważań... zbyt łatwo negowane jest niebezpieczeństwo jakie wtedy było absolutnie realne i prawdziwe...
                  za dużo gadania z perspektywy 2008 roku, a za mało prób spojrzenia
                  na sprawy wczuwając się w realia 81 roku... W takim układzie rzeczywiście moje wywody mogą brzmieć rękoopadająco, owszem - tylko dla kogo to jest deprecjonujące ?





                  • pepsic Re: dziś - "Miś Kolabo" (reż. R. Bugajski) - pole 17.12.08, 23:30
                    Moja skromna osoba nie jest przedmiotem dyskusji, więc skąd pytanie? Ale ja bym
                    nie podniosła ręki na swój naród. I jeszcze drobnostka, ofiar stanu wojennego
                    mogło być dużo, dużo więcej i co wtedy z Twoją teorią "generała dobrego wujka"?
                    :)
                    • grek.grek Re: dziś - "Miś Kolabo" (reż. R. Bugajski) - pole 18.12.08, 11:29
                      Pytanie stąd, że sądziłem, iż nie tylko ja muszę wykazywać się
                      jakimiś poglądami :)

                      No to jest tylko semantyka z tym "podniesieniem ręki" - z całą sympatią, ale nie można tego uznać za rzeczowy argument. Nikt nie neguje, że
                      stan wojenny był rzeczą niedobrą. Nie sądzę, by ktokolwiek chciał
                      twierdzić, że fajnie się stało. Ale nie mogło się stać inaczej.
                      Nie wiem, czy "ofiar mogło być więcej", pewnie mogło. Nie sądzę, by
                      to coś zmieniało w ocenie Generała - mogło być ich wiele,wiele razy
                      więcej, gdyby się zawahał.
                      • pepsic Re: dziś - "Miś Kolabo" (reż. R. Bugajski) - pole 19.12.08, 21:15
                        Mój pogląd jest oczywisty i był zaprezentowany. Rzeczywiście argumentów było za
                        mało zwłaszcza rzeczowych, ale na wątku (Lis) padło ich bardzo wiele i je
                        podzielam.Powtórzę więc:
                        1. Negatywnie oceniam stan wojenny i przesłanki, które do niego doprowadziły.
                        Uważam, że nie przyniósł nic dobrego.
                        "Nikt nie neguje, że stan wojenny był rzeczą niedobrą".
                        - jak widać nasze poglądy w tym zakresie są zbieżne.

                        2.Generała nie uważam za Konrada Wallenroda i nie rozumiem jego postawy
                        zważywszy na życiorys.
                        To wszystko. Pozdrawiam :)
                        • grek.grek Re: dziś - "Miś Kolabo" (reż. R. Bugajski) - pole 20.12.08, 11:59
                          ad. 1 - Mało kto ocenia stan wojenny pozytywnie. Pytanie właściwe brzmi - czy był słusznie wprowadzony i zgodny z polską racją stanu, czy nie ? - z tego tematu gros zbacza pakując się w jakieś moralne oceny, którymi nie można zastąpić rzeczowej polemiki. Robią tak, bo nie ma żadnego
                          racjonalnego argumentu przeciw logiczności decyzji Generała.

                          Parę dni temu nawet muza prawicy Staniszkis czarno na białym przyznała, że interwencja radziecka była absolutnie realna i Generał zrobił to, co
                          konieczne i słuszne.

                          ad. 2 - Konradem Wallenrodem był chyba raczej Kukliński :) - co ciekawe, z tego co wiadomo, opozycja solidarnościowa nie została
                          poinformowana przez swoich amerykaskich przyjaciół, którym szpieg
                          ów przekazywał informacje, o technikach i terminie wprowadzenia stanu
                          wojennego.
                          Czyżby Amerykanie wiedzieli, że jesli nie wejdzie w życie stan wojenny, to ZSRR wejdzie, a oni poniosą klęskę polityczną, bo nie będą w stanie
                          zaryzykować decyzji o wojnie z Ruskimi, a zostanie im jedynie wywołanie zbrojnego buntu i dostarczenie broni Solidarności do konfornracji z Armią Czerwoną, skazanej z góry na dramatyczne skutki ? Czyż więc nie dali dostatecznego dowodu na to, że zdawali sobie sprawę z tego, że Generał MUSI wprowadzić stan wojenny, aby potwierdzić lojalność polskich władz wobec Kremla i oszczędzić Polsce, i światu, poważnego kryzysu mogącego skutkować w nieobliczalny sposób ?

                          Generał był po prostu przytomnym przywódcą, świadomym położenia w jakim znajduje się on i jego kraj i podejmującym stosowne doń działania.
                          Btw, czytałem przedwczoraj wywiad z Michnikiem w Polityce i słusznie zwrócił uwagę, że przecież wszystko się mogło potoczyć inaczej, gdyby np. partia zaczęła grę teczkami, jak dzisiaj robi to IPN i PiS, mieli tych teczek znacznie więcej niż jest dzisiaj, gdyby chcieli mogli podzielić opozycję i rozbić ją w proch; mogło się wszystko potoczyć wg scenariusza hiszpańskiego, gdzie jastrzębie dyktatury wznieciły rokosz przeciwko zmianie systemu - Jaruzelski z Kiszczakiem zdławili takie odruchy w PZPR; mogli grać kartą niepokojów etnicznych, nacjonalistycznych, tak jak dzisiaj Putin. Nie zrobił tego, co wskazuje na maksimum jego dobrej woli i najwyższy poziom odpowiedzialności i troski o Polskę - o tym, jaki poziom odpowiedzialności prezntowali i prezentują ci, co go najostrzej krytykują, nawet nie warto dyskutować, bo nie ma o czym - większość siusiała w majty, albo bawiła się z kotem ,kiedy Generał podejmował decyzje kluczowe dla niepodległości tego kraju. Gdyby nie to,że nagłaśniają to sprzedajne media, uczestniczące w politycznych ciąganiach się za włosy - traktowani byliby jak nieszkodliwi idioci nadający z jakiegoś oddziału zamkniętego. Ale to już niebawem nadejdzie - po nich historia puści tylko cichego bąka, a Generał będzie miał w tym kraju pomnik. Wspomnisz moje słowa.
                          • pepsic Re: dziś - "Miś Kolabo" (reż. R. Bugajski) - pole 21.12.08, 02:15
                            "a generał będzie miał w tym kraju pomnik" -
                            mocne!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka