baba67
26.12.08, 13:26
Ogladalam tuz przed swietami i co mnie zbulwersowalo to nowa forma
niewolnictwa jaka jedna z mam poszukujacych przedstawila.
Niania mieszkajaca w domu czyli- normalny etat ok 10 godzin plus stale do
dyspozycji(swiatek piatek czy niedziela) plus nocne dyzury (jesli dziecko sie
budzi, bo panstwo przeciez musza pofikac w spokoju, a potem po fikaniu odsapnac).
To wszystko za pokoj, wyzywienie i 3 tys zlote(przedstwione jako dowod
wspanialomyslnosci).
Moja cena za cos takiego zaczynalaby sie od 10 tys mies.
Czy przesadzam?