Dodaj do ulubionych

Ocean strachu 2.

19.03.09, 00:50
podobał mi się,aż się popłakałam.
Zal mi się :P
Obserwuj wątek
    • yashee Re: Ocean strachu 2. 19.03.09, 10:57
      kurcze, byłam tak zmęczona, że usnęlam :-(
      ostatni moment, jaki pamietam, to próba zerwania flagi usa.
      potem oczy zamkęły się same...
      jak zakończył się film? bede wdzieczna za krotkie streszczenie :-)
      • pan.na.mloda Re: Ocean strachu 2. 19.03.09, 11:19
        Ja też do końca nie wytrwałam ale widziałam troszkę więcej niż Ty:
        z ważniejszych wydarzeń-
        1.poskręcali linę ze swoich ubrań, niestety zerwała się podczas wspinaczki na
        pokład.
        2. W tym czasie mężuś tej kobietki z fobią wodną zanurkował z nożem pod jacht i
        wypływając w panice uderzył głową o dno tego jachtu i czaszka mu pękła
        (podobno). Ale wypłynął na powierzchnię tylko mu z uszu krew leciała.
        3. ten trzeci facet (nie mężuś i nie "właściciel" jachtu) zaczął wbijać nóż w
        bok jachtu i w ten sposób chciał sie jakimś cudem wdrapać na pokład, ale wtedy
        "właściciel jachtu" go powstrzymał, zaczęli się szarpać i ten trzeci skończył z
        nożem w brzuchu i niedługo potem zmarł.
        4. w momencie gdy tego trzeciego przebił nóż, ta "blondyna- panikara" odpłynęła
        od grupki bo bała się że rekiny podpłyną do krwi i ją pożrą. Jak się później
        okazało daleko nie odpłynęła bo się po drodze utopiła.

        5. Po tej szarpaninie "właściciel" jachtu przyznał się, że to nei jego jacht, on
        nie jest milionerem tylko zwykłym chłopcem na posyłki a chciał tylko przed nimi
        zaszpanować.

        Tyle ja widziałam. Czekam na dalsze relacje ;)
        • cape.horn Re: Ocean strachu 2. 19.03.09, 11:55
          Czesc
          W takim razie ciąg dalszy..
          Facet od noża umarł. Jego partnerka postanowila nie czekac na pomoc
          i poplynac do brzegu. Mąz tej od kapoka tez umarl. Zostal
          Przystojniaczek i matka zostali sami. Nastala noc i zaczal padac
          deszcz. On rowalil okulary i wpadl na pomysl zeby wbic szklo z
          okularow w poklad. Zawiesil sie na nich a ona wdrapala sie po nim na
          poklad. Opuscila automatyczne schody i pobiegla do corki. Po jakims
          czasie zorientowala sie ze jego dlugo nie ma. Wyszla na poklad i
          zobaczyla ze on wcale nei wchodzi tylko odplywa od jachtu. Wolala go
          ale nei reagowal. Postawnowila mimo oporow wskoczyc znowu do
          wody.....Nastepna scena to sloneczny ranek i kuter rybacki
          oplywajacy pusty jacht. Facet z kutra slyszy placz dziecka i
          nawoluje ale bez odzewu. Nastepna scena matka stoi na pokladzie a
          przystojniaczek lezy na pokladzie twarza do podlogi. Koniec

          I teraz niech mi ktos wytlumaczy jak skonczyl sie film.
          A swoja droga film na faktach autentycznych. czy ktos wie jak to sie
          skonczylo w rzeczywistosci?

          Pozdrawiam
          • the_dzidka Re: Ocean strachu 2. 19.03.09, 14:38
            > A swoja droga film na faktach autentycznych.

            A ja myślałam, że na faktach nieautentycznych :-PPPP
            • cape.horn Re: Ocean strachu 2. 19.03.09, 15:18
              no, fakt....zagalopowałam się :-)))
        • phelix Re: Ocean strachu 2. 19.03.09, 15:33
          pan.na.mloda napisała:

          > Ja też do końca nie wytrwałam ale widziałam troszkę więcej niż Ty:
          > z ważniejszych wydarzeń-
          > 1.poskręcali linę ze swoich ubrań, niestety zerwała się podczas
          wspinaczki na
          > pokład.
          > 2. W tym czasie mężuś tej kobietki z fobią wodną zanurkował z
          nożem pod jacht i
          > wypływając w panice uderzył głową o dno tego jachtu i czaszka mu
          pękła
          > (podobno). Ale wypłynął na powierzchnię tylko mu z uszu krew
          leciała.
          > 3. ten trzeci facet (nie mężuś i nie "właściciel" jachtu) zaczął
          wbijać nóż w
          > bok jachtu i w ten sposób chciał sie jakimś cudem wdrapać na
          pokład, ale wtedy
          > "właściciel jachtu" go powstrzymał, zaczęli się szarpać i ten
          trzeci skończył z
          > nożem w brzuchu i niedługo potem zmarł.
          > 4. w momencie gdy tego trzeciego przebił nóż, ta "blondyna-
          panikara" odpłynęła
          > od grupki bo bała się że rekiny podpłyną do krwi i ją pożrą. Jak
          się później
          > okazało daleko nie odpłynęła bo się po drodze utopiła.
          >
          > 5. Po tej szarpaninie "właściciel" jachtu przyznał się, że to nei
          jego jacht, o
          > n
          > nie jest milionerem tylko zwykłym chłopcem na posyłki a chciał
          tylko przed nimi
          > zaszpanować.
          >
          > Tyle ja widziałam. Czekam na dalsze relacje ;)
          najlepiej sie opowiada film, którego sie nie oglądało.
        • kubus_uszatek Re: Ocean strachu 2. 19.03.09, 18:07
          pan.na.mloda napisała:


          > 1.poskręcali linę ze swoich ubrań, niestety zerwała się podczas wspinaczki na
          > pokład.

          Od razu zastanowiło mnie dlaczego nie wspinała się jakaś kobitka tylko ważący
          30-40 kg więcej facet? I załapałem że wtedy film by się za szybko skończył :)
    • sybi3a Re: Ocean strachu 2. 19.03.09, 11:48
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=92900315
    • vandikia Re: Ocean strachu 2. 19.03.09, 11:52
      ja się wciągnęłam i przez to zaspałam do pracy dziś :)
      i tez nie wiedzialam jak sie wkoncu skonczyl, dzieki za linka
      wyjasniającego
      • nioma Re: Ocean strachu 2. 19.03.09, 14:13
        doskonaly film
        • aeris Re: Ocean strachu 2. z filmweb.pl 19.03.09, 14:48
          Zerknijcie tu:
          www.imdb.com/title/tt0470055/board/nest/100234023

          "So I was at the bar last night and looked over to my right and
          recognized the guy sitting next to me. It was none other than world
          famous Hans Horn, the director of this movie. He sees me gasp in
          shock and says with a slight grin, "arrrr lemme guess, you wans be
          knowing de ending?" Although I was confused by his pirate accent, I
          ignored it and nodded my head. He told me that the friends faked the
          whole thing to get Amy over her fear of water, knowing that the
          death of so many friends coupled with the need to save a life would
          cure this ailment. Apparently there were trained divers underwater
          swimming the supposed carcasses to safety. The real baby had been
          silently transported to its grandparents (James' parents obviously,
          as she murdered her father earlier in her life while they were
          swimming) while Amy was not drinking alcohol on deck. A replica of
          the child was created to replace it which explains why she found the
          baby on the floor (the natural affinity of robots to falling down).
          The tugboat guy worked for the diving company and was there to clean
          up (why else would he snoop around someone's yacht right?). The baby
          he heard was the replica which remained there, and the following
          scene was Amy on a different yacht they took for a ride after they
          returned to shore to celebrate her getting over her fear. Hope this
          helps relieve the mystery behind the movie. On a side note, I got
          pretty drunk and let's just say that now I know why they call him
          Hans "The Horn."
          • aeris Re: Ocean strachu 2. z filmweb.pl 19.03.09, 14:50
            ale bzdura w sumie
            • cape.horn Re: Ocean strachu 2. z filmweb.pl 19.03.09, 15:39
              no, na to ja bym nie wpadla :-)
          • w_miare_normalna yy wszystko rozumiem kurna ! 20.03.09, 00:30

            • sybi3a a czy ktos moglby mi przetlumaczyc? please 20.03.09, 09:25
    • asiek101 Re: Ocean strachu 2. 20.03.09, 20:29
      Ja wiem, że to tylko film, ale przy kilku scenach płakałam ze
      śmiechu:
      1. próby doskoczenia z wody zamiast podsadzenia jakiejś panienki,
      2. na wątpliwej wytrzymałosci linę wspina się najcięższy gościu,
      3. akcja z telefonem (no coment)
      4. po wielogodzinnym dryfowaniu (ja tam pływać nie umiem , ale
      wydaje mi się że takie coś chyba też jest zajebiście wykańczające),
      w sytuacji gdy jednemu gosciowi mózg wypływa uchem a na pokładzie
      leży małe dziecko, niby właściciel jachtu bardziej niz o własne
      zycie martwi się o niezarysowanie łodzi nożem,
      5. laska płynaca po pomoc, gdy są na pełnym morzu a w wodzie rekiny
      (gdzie ona chciała dopłynąć niby)
      • watersnakes2 Re: Ocean strachu 2. 23.03.09, 00:39
        Ja plakalabym ze smiechu gdyby ktoremus z tych facetow udalo sie podsadzic jakas
        panne;) Bo nie wiem jak sobie takie podsadzenie wyobrazasz gdy stopy osoby
        podsadzajacej nie maja oparcia, a cialo osoby podsadzanej nad woda "zyskuje" na
        wadze.
        A tak a propos 4, w sytuacjach krytycznych ludzie czasem skupiaja sie na
        nieistotnych pie...ch.
        I 5. Ja tam rekinow nie widzialam, ale fakt ze to odplywanie do brzegu po tylu
        godzinach dryfowania i braku pomyslu na to gdzie ten brzeg moze byc, albo
        ktoredy bedzie do niego najblizej;) bylo glupie:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka