lahliq Re: Jaka jest sytuacja rodzinna Frytki?-bo nie wi 02.12.03, 09:31 Z plotek: dziadek Frykowski to był porządny facet. Jego synowie już mniej, nie szanowali też swoich egnów dzięki czemu na jakiejś przypadkowej bibie powstała Frytka. Do której słynna rodzina F. nigdy się nie przyznawała. Sam tatuś poznał córke gdy ta już była pełnoletnia. Takie plotki słyszałam ja, może ktoś ma inne. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosik Re: Jaka jest sytuacja rodzinna Frytki?-bo nie wi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.12.03, 09:52 Nie lubię Fryty, ale to, co napisałeś(-aś) to dopiero jest plot rozsiewanie! Rozchodzi się generalnie o to, że zarówno dziadek, jak i ojciec F. tragicznie zakończyli swe życie. Fryta zrobiła z siebie ofiarę, łapiąc Aldiego za słowo "rodzina". Żenada, choć gdyby była normalna, to pewnie byłoby mi jej szkoda. Odpowiedz Link Zgłoś
lahliq Re: Jaka jest sytuacja rodzinna Frytki?-bo nie wi 02.12.03, 09:55 Oczywiście, że to rozsiewanie plot, choć sama Fryta lubi, jak się o niej mówi, nieważne czy dobrze czy źle. Za złe więc tego nie powinna mieć. Odpowiedz Link Zgłoś
tropicielka Re: Jaka jest sytuacja rodzinna Frytki?-bo nie wi 02.12.03, 09:58 Też bym się wkurzyła jakby ktoś poruszył temat mojej rodziny - z tym , że dlaczego ona chciała "zabić aldka" od czegos musiało sie zacząć Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosik Re: Jaka jest sytuacja rodzinna Frytki?-bo nie wi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.12.03, 10:05 Dokładnie. A zabić chciała z zazdrości, biedna "Otella" ;) Słaba laska. pozdrv. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szel Re: Jaka jest sytuacja rodzinna Frytki?-bo nie wi IP: 217.11.142.* 02.12.03, 09:56 Ojciec (Bartłomiej - operator) popełnił samobójstwo w dworku Karoliny Wajdy za czasów kręcenia "Pana Tadeusza", uznano to za samobójstwo, a prawdy nikt nie zna a dziadek (reżyser) został zamordowany przez bandę Mansona broniąc ciężarnej Tate, żony Polańskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
lahliq Re: Jaka jest sytuacja rodzinna Frytki?-bo nie wi 02.12.03, 10:00 Gość portalu: szel napisał(a): > Ojciec (Bartłomiej - operator) popełnił samobójstwo w dworku Karoliny Wajdy za > czasów kręcenia "Pana Tadeusza", uznano to za samobójstwo, a prawdy nikt nie > zna a dziadek (reżyser) został zamordowany przez bandę Mansona broniąc > ciężarnej Tate, żony Polańskiego. Nie, żebym się czepiała, ale skąs wiadomo, że jej bronił? Sprawą interesowałam się bardzo, bardzo dawno, chyba czytając biografie Polańskiego. Z tego co pamiętam zginęli absolutnie wszyscy. Skąd wiadomo, że jej bronił? W jaki sposób to robił? Niestety wszyscy tam byli przeznaczeni na śmierć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szel Re: Jaka jest sytuacja rodzinna Frytki?-bo nie wi IP: 217.11.142.* 02.12.03, 10:35 hmmmm Gdzieś o tym czytałam, a prawdy to się raczej nie dowiemy. Może ktoś celowo zrobił z niego bohatera, a ja puściłam plotkę. Przepraszam. Nie przypomnę sobie źródła mojej informacji. Sorry, już nie będę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kicia Re: Jaka jest sytuacja rodzinna Frytki?-bo nie wi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.03, 10:42 nie bronil, tylko akurat przebywal jako "gosc" w domu polanskiego - jeszcze pare innych osob tam bylo. frykowski pomieszkiwal sobie u kumpla, polanskiego dom byl olbrzymi, wiec nie przeszkadzal. byl sobie takim.."freeloader", zreszta to byly lata hippisowskie, free love, trawka, te rzeczy... no facet mial pecha, dziewczyny z bandy mansona wszystkich wytlukly:( w sumie niepotrzebna smierc... zreszta, ktora smierc jest potrzebna??? nie znam "zaslug" artystycznych dziadka , byc moze byly jakeis, byc moze nie Odpowiedz Link Zgłoś
lahliq Re: Jaka jest sytuacja rodzinna Frytki?-bo nie wi 02.12.03, 11:44 A tutaj więcej: Wojciech Frykowski, który był rok żonaty z Agnieszką Osiecką, a także przyjaźnił się z Romanem Polańskim, został zamordowany w nocy z 8 na 9 sierpnia 1969 roku w willi wynajmowanej przez reżysera w Los Angeles. "Miał wtedy 32 lata. Z raportu policji wynika, że zmarł w wyniku 51 ran od noża, dwóch ran postrzałowych i trzynastu ran na głowie od uderzeń kolbą rewolweru" - podają "Kulisy". Razem z Frykowskim zginęła wtedy żona Polańskiego - Sharon Tate, która była w ósmym miesiącu ciąży. Podobno przed morderstwem w domu odbyła się narkotykowa orgia, gdyż policja wykryła w krwi Frykowskiego amfetaminę. film.onet.pl/F,6063,469323,plotki.html Fakt, że trudno dociekac prawdy, ale nie podobałoby mi się przypisawanie bohaterstwa gdzie go nie było... Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kicia Re: Jaka jest sytuacja rodzinna Frytki?-bo nie wi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.03, 13:36 ..i jeszcze - po angielsku- tekst z 1995 roku o tym jak B.Frykowskiemu zasadzono odszkodowanie po ojcu w wysokosci $1.2 miliona (w sumie wszystkie pieniadze nie do wyciagniecia, bo manson i jego kompania nie ma zadnych assets) - ale dostal $36 tys za dochody z piosnki guns@roses..byl rozgoryczony ze tylko tyle... zonaty od 81 roku z Monika Broma pielegniarka - dwojka dzieci - Rosalia i Serge - wynika wiec z tego, za nasz fryta ma rodzenstwo:) www.cielodrive.com/press/4395/ PEOPLE MAGAZINE APRIL 3, 1995 BARTEK FRYKOWSKI: SEEKING DOLLARS FROM A KILLER NAMED MANSON -------------------------------------------------------------------------------- How much is a parent's life worth? For 36-year-old Polish cinematographer Bartek Frykowski, the figure is $1.2 million. Bartek's filmmaker father, Voytek, was one of five people, including actress Sharon Tate, murdered at the Beverly Hills home of director Roman Polanski in 1969 by followers of Charles Manson. "Manson ruined my life," says Bartek, whose mother, a Polish socialite, abandoned him when he was 2. "He has to pay for that." Frykowski brought a 1971 civil action for damages and suffering against Manson and the three killers, all of whom were convicted of first-degree murder and are serving life sentences in California. He was awarded $500,000 - which interest has since plumped to $1.2 million - but received nothing, since neither Manson nor his followers had any assets. Frykowski later finished film school in Lodz. He married Monika Broma, now 39, a nurse, in 1981, and has two children, Rosalia, 13, and Serge, 9. His L.A. lawyer Nathaniel Friedman, meantime, was renewing the suit every 10 years as required by law. The foresight paid off in 1993 when Guns N' Roses had a hit with a song written by Manson, "Look at Your Game, Girl." Frykowski has so far received some $36,000 (Manson's share of the royalties, less legal fees and costs). Since the other survivors did not renew their suits, Frykowski is the only one to get a penny from the murderers. Still, he remains bitter. "I'm sure Manson is getting money I don't know about, with all the books and songs about him," he says. Frykowski's attorney sighs when he hears the complaints. "Bartek grew up with this thin reed of hope that there would be a pot of gold at the end of the rainbow," says Friedman. "Well, it wasn't a pot - it was a very small container." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kicia Re: Jaka jest sytuacja rodzinna Frytki?-bo nie wi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.03, 13:44 hmmm... jak sie dobrze przypatrzec, to dziadek playbojem byl:) niedaleko pada jablko od jabloni.... polanski o vojtku - "...a man of little talent, but immense charm". mieszkal u polanskiego z nowo poznana laska - abigail folger (leczona psychiatrycznie narkomanka) - spadkobierczynia fortuny!! kawa "folger" jest b. popularna w usa, niezla kasa musiala byc:) Wojiciech "Voyteck" Frykowski*, male Caucasian, 32 years, 5-10, 165 pounds, blonde hair, blue eyes. Voyteck was born in Poland and survived the Warsaw Ghetto, Nazi's, and a failed marriage. Voyteck, according to his friend Roman Polanski, was "...a man of little talent, but immense charm". Frykowski was an artist, writer, playwright, playboy, producer and drug dealer. He and Roman met and, with financing from Voyteck's father, Polanski's first film, "Mammals", was made. When Roman emigrated to the United States, Voyteck was not far behind. Polanski secured jobs for his friend and helped him meet the right people. He met Abigail Folger through mutual friends and soon began living the high life...with the help of the Folger fortune. During the summer of 1969, Voyteck had acquired the exclusive distribution rights to a new drug being introduced to Los Angeles, MDA. Odpowiedz Link Zgłoś
lahliq Re: Jaka jest sytuacja rodzinna Frytki?-bo nie wi 02.12.03, 13:59 Widzisz, po takich przodkach nie można żyć jak szara myszka. ;) Jakoś trzeba trafić na salony, jak nie przodem to od stróżówki. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lilimarlene1 Re: Jaka jest sytuacja rodzinna Frytki?-bo nie wi IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.12.03, 13:54 Rodzina F.to bogaty ród, z tradycjami.Jej pradziadek był b.bogatym gościem - fabrykant z Łodzi-zginął w wypadku samochodowym (w latach 70-tych? we Francji?) i wtedy ród zaczął podupadać.Natomiast jej dziadek był nikim ,nie pracował,przepuszczał pieniądze rodziny,używał życia na maxa.Obracał się w tzw.światku artystycznym .Przez krótki czas studiował w szkole filmowej na wydziale reżyserskim (wyrzucony)- stąd te znajomości z Polańskim i Agnieszką Osiecką (studiowała na wydziale operatorskim)).Jego znakiem rozpoznawczym było to,że był jedynym znanym w Łodzi posiadaczem białego ,długiego kożucha.Miał opinię playboy-a,jako jedyny student posiadał samochód(pamiętajcie były lata 50-te),szastał dolarami ,zawsze otoczony rojem panienek i tzw.bananowej młodzieży.Pił,bawił się w najdroższych lokalach,podróżował,narkotyzował.Po dwóch rozwodach wyjechał do USA i raczej trybu życia nie zmienił.Został zamordowany w wilii Polańskiego ,gdzie po wyjeżdzie reżysera do Anglii ,brał udział razem z młodymi panienkami i innymi osobami w orgii narkotykowej.Po napadzie bandy Mansona nie bardzo mogli się bronić ,ponieważ spali pijani i naćpani.Manson i jego banda po okrótnym mordzie napisali krwią ofiar na ścianie - świnie.Tłumaczyli się w sądzie ,że zniszczyli zło. Jej ojciec Bartłomiej F.skończył wydział operatorski .Wyjechał z żoną do Niemiec, ale kariery na zachodzie nie zrobił,powodziło mu się nienajlepiej. Miał rodzinę ,dwoje małych dzieci i po okresie transformacji myślał o powrocie do kraju.Wtedy przyszła propozycja pracy w Polsce .W czasie pracy poznał na planie filmowym Karolinę W.nawiązał się romans,który trwał jakis czas.Jego sprawy zawodowe zaczęły się pomyślnie układać :pracował przy dwóch filmach Wajdy,kręcił reklamy,otrzymał informację o przyznaniu wysokiego odszkodowania,które adwokat rodziny wywalczył w USA od Mansona.Postanowił sprowadzić rodzinę do kraju ponieważ poczuł się pewnie bytowo i finansowo. Kiedy przyjechał do Karoliny W. do dworku żeby oznajmić jej o powrocie na łono rodziny stało się ...Jego żona i rodzina F.mieszkająca we Francji nie mogą pogodzić się z wynikami śledztwa w Polsce ,chcą dalej dochodzić prawdy.Nasza bohaterka Aga F. nie jest zaliczana do rodziny ,to niejako produkt uboczny.Te niepełne zresztą informacje pochodzą z różnego rodzaju publikacji; gazet,czasami brukowców ,czasami wspomnień znanych osób. Odpowiedz Link Zgłoś
lahliq Re: Jaka jest sytuacja rodzinna Frytki?-bo nie wi 02.12.03, 14:03 Produkt uboczny - niezłe. ;) Niezbyt miłe, acz panna sama sobie zasłużyła na to określenie. Lilimarlene1 - dzięki za śledztwo. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kicia Re: Jaka jest sytuacja rodzinna Frytki?-bo nie wi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.03, 14:19 cos wiecej o naszym "produkcie ubocznym".... _______________________________________________________________________________ – To była zawsze przebojowa dziewczyna, która wiedziała, czego chce. Nie zdziwiłam się tym, co się stało – mówi Małgosia, koleżanka z prywatnego Policealnego Studium Gastronomii, Hotelarstwa i Turystyki w Łodzi. Agnieszka ukończyła tę szkołę w roku 1998. – Nie chcemy rozmawiać na temat Agnieszki, gdyż nie zależy nam, by łączono naszą szkołę z tą sprawą – oświadczyła wicedyrektor studium. To samo usłyszeliśmy w salonie firmy Idea przy ul. Zgierskiej, gdzie Agnieszka pracowała przez dwa i pół roku po ukończeniu szkoły. Była tam „doradcą biznesowym”, czyli, innymi słowy, sprzedawczynią telefonów komórkowych. Powiedziano nam tylko, że była oceniana wysoko, gdyż łatwo nawiązywała kontakt z klientami. Nie o takiej karierze jednak myślała. „Agnieszka marzy o aktorstwie i bardzo chciałaby studiować w łódzkiej szkole filmowej. Wierzy, że marzenia się spełniają. Ma nadzieję, że program „Big Brother Bitwa” otworzy jej drzwi do popularności i kariery” – czytamy w życiorysie dziewczyny, opublikowanym na stronach internetowych programu „Big Brother”. W innym miejscu dziewczyna wyznała, że udział w programie to dla niej droga do raju. Piętno nazwiska Agnieszkę ciągnie do filmu. Może dlatego, że nosi nazwisko, które przeszło do legendy kina, choć rozsławiły je wydarzenia tragiczne. Dziadek Agnieszki, Wojciech, był przyjacielem Romana Polańskiego i wyjechał w ślad za nim do Stanów Zjednoczonych, gdzie w roku 1969 został zamordowany przez bandę Mansona. Ojciec operator Bartek Frykowski, zginął trzy lata temu w niejasnych okolicznościach w dworku Karoliny Wajdy pod Wyszkowem. Agnieszka to dziecko nieślubne: gdy się rodziła, Bartek Frykowski miał 17 lat i chodził jeszcze do szkoły średniej. – Któregoś dnia Bartek powiedział nam, że się zakochał i chce się ożenić. Usiłowaliśmy mu to wyperswadować, bo uważaliśmy, że to za wcześnie, on nie był nawet pełnoletni. W końcu postawił na swoim, ale potem jakoś się rozeszło po kościach. Nie wiem, czy to on się rozmyślił, czy ona – wspomina Maciej Frykowski, stryj Bartka. Praca w show-biznesie Bartek dał Agnieszce swoje nazwisko, ale początkowo w ogóle nie interesował się nią, a później, gdy dorosła, rzadko się z nią spotykał. Jego rodzina nie utrzymywała z dziewczyną kontaktu. – Zobaczyłem ją dopiero na pogrzebie jej ojca. Bartek też się odsunął od naszej rodziny, był bardziej związany z matką – mówi Maciej Frykowski. – Pamiętam, że Bartek Frykowski kiedyś przyjechał do Agnieszki i powiedział, że zabierze ją na plan filmu „Ogniem i mieczem”, przy którym pracował – mówi Małgosia, koleżanka ze szkoły. Anna Kosmala też nie zajmowała się córką. Zostawiła ją matce nauczycielce i ruszyła „w świat”, do Warszawy i do Niemiec. Wyszła za mąż za Węgra nazwiskiem Toth i urodziła córkę, której dała imię Rozalia. (Takie samo imię nosi druga córka Bartka, co jest źródłem licznych pomyłek.) Swoim drugim dzieckiem Anna Toth też nie zajmowała się zbyt pilnie: dziewczynka, gdy była w ósmej klasie szkoły podstawowej, uciekła z domu. Agnieszka Frykowska mieszkała z babcią w bloku na Dąbrowie, do czasu, gdy jako dorosła osoba zamieszkała z chłopakiem w wynajętym mieszkaniu na Retkini. – Agnieszka nigdy nie opowiadała ani o ojcu, ani o matce – mówi kolega z firmy Idea. Matka dziewczyny przyznaje, że nie zajmowała się córką. – Nie mogę wiele opowiedzieć o Agnieszce, bo jestem od 15 lat wiecznie gdzieś za granicą. Musiałam pracować, bo ktoś musiał utrzymywać ten dom i chciałam mamie pomagać. Myślę, że nie byłam złą matką. Agnieszka ma dobrą prywatną szkołę i zwiedziła świat. Nie była nigdy głodna, myślę, że żyła nawet ponad stan. A ja nie prosiłam nigdy nikogo o pieniądze. Dobrze sobie daję radę, staram się w każdym razie – mówi. Odpowiedz Link Zgłoś
lahliq Re: Jaka jest sytuacja rodzinna Frytki?-bo nie wi 02.12.03, 15:00 Ha, ha, pamiętam jak w BB przedstawiała się jako doradca biznesowy a ja zachodziłam w głowę na czym polega jej praca: co i komu doradza. ;) A to zwykła pani sklepowa była, tyle, że w dziale z komórkami. ;) Dzieciństwa nie ma co zazdrościć, ale to jej nie tłumaczy. Znam ludzi, którzy mieli bardziej zwichrowane życiorysy niż ona, ale potrafili się wybić ponad przecietność i to cwle nie przez pokazanie tyłka w tv. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kicia Re: Jaka jest sytuacja rodzinna Frytki?-bo nie wi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.03, 15:12 tak, dziecinstwo raczej smutne - ojciec ja splodzil jak mial 17 lat, matka zostawila babci na wychowanie...zostalo jej tylko "slynne" nazwisko. co mnie zmienia postaci rzeczy, ze na swoja opinie pracuje w pocie czola sama:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ksenia U POLAŃSKICH NIE BYŁO ŻADNEJ ORGII NARKOTYKOWEJ IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.12.03, 16:02 NIE JEST prawdą jakoby w wynajmowanym przez Polańskich domu przy Cielo Drive 10050 tego wieczoru odbywała się jakaś orgia. U Frykowskiego wykryto ślady amfetaminy, ponieważ był uzależniony i ciągle na czymś jechał. U reszty nie wykryto śladów zażycia czegokolwiek, natomiast w samochodzie Sebringa znaleziono trochę kokainy i marihuany, która znajdowała się również w kredensie w rezydencji. W pokoju Frykowskiego i Folger znaleziono 30 g haszyszu i 10 kapsułek MDA. Stąd w prasie, aż grzmiało od plot, że odbyła się tam narkotyczno-satanistyczna orgia. Satanizm przypisano im najpewniej z powodu „Dziecka Rosemary” i rzekomego udziału w filmie Antona LaVeya – głowy Kościoła Szatana. Abigail Folger była po odwyku, regularnie odwiedzała swojego lekarza psychiatrę, pracowała jako wolontariuszka w biednych dzielnicach Los Angeles i miała Frykowskiego szczerze dosyć – podobnie zresztą jak reszta towarzystwa. Tate, Sebring, Frykowski i Folger feralnego wieczoru byli najpierw na kolacji w mieście. Do rezydencji wrócili grubo przed północą i rozeszli się do swoich pokojów. Po pewnym czasie do domu wdarły się trzy osoby - Charles „Tex” Watson (lat 23), Susan Atkins (lat 21) i Patricia Krenwinkel (lat 21). Na terenie rezydencji na czatach pozostała Linda Kasabian, która stała się potem głównym świadkiem oskarżenia w sprawie Tate-LaBianca. Wcześniej, na należącym do rezydencji parkingu czterema strzałami w głowę „Tex” Watson uśmiercił 18- letniego Stevena Parenta, który przyjechał w odwiedziny do dozorcy posiadłości – Williama Garretsona - pierwszego aresztowanego pod zarzutem tych morderstw. Śmierć ponieśli wszyscy :Sebring – postrzał, 7 ran kłutych, Folger – 28 ran kłutych, Frykowski - dwukrotny postrzał, 13 uderzeń tępym narzędziem i 51 ran kłutych, Tate ( w ósmym miesiącu ciąży!) – 16 ran kłutych (m.in. w brzuch) Dzień później prawie ta sama ekipa (plus 20-letnia Leslie van Houten , a także Manson i 17-letni Steve Grogan) udała się do domu małżeństwa Leno i Rosemary LaBianca. Do domu LaBianca weszli jednak tylko „Tex” Watson, van Houten i Krenwinkel i to oni dokonali mordu. Motyw obu morderstw był tak absurdalny, że można chylić czoła przed prokuratorem, który uzyskał wyroki skazujące (kara śmierci, niecały rok po skazaniu zamieniona na dożywocie ze względu na zniesienie najwyższego wymiaru kary w stanie Kalifornia) dla wszystkich oskarżonych (łącznie z Mansonem, który fizycznie nie przyłożył ręki do samych aktów zbrodni, jednak uznano go za ich prowodyra). Jeśli kogoś szerzej interesuje ten temat to polecam bardzo dobrą książkę autorstwa prokuratora Vincenta Bugliosiego i Curta Gentry’ego pt. „Helter Skelter”. Z tego właśnie źródła pochodzą powyższe informacje. U nas wydał to Prószyński i S-ka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dezerter Re: Jaka jest sytuacja rodzinna Frytki?-bo nie wi IP: *.tlsa.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 02.12.03, 14:44 krótko podsumowując: PATOLOGIA Odpowiedz Link Zgłoś
szymanka Re: Jaka jest sytuacja rodzinna Frytki?-bo nie wi 02.12.03, 17:39 No to i ja się dołożę :) Jestem z Łodzi i ostatnio podczas rozmów o Barze okazało się, że aż dwóch moich rozmówców zna Frytkę i jej rodzinę. Za prawdziwość informacji nie ręczę, bo to jednak info z drugiej ręki :) ale osobiście w nie wierzę, bo źródłem są raczej poważni ludzie, zresztą dość oszczędnie się wypowiadający, nie z typu plotkarzy czy pieniaczy. Do rzeczy. O ojcu Frytki: facet miał problem alkoholowy i narkotykowy i odbył niejeden odwyk w tym zakresie. Z nieobliczalności był znany i podobno grono znajomych sama wieść o samobójstwie wcale nie zaskoczyła, bo wcześniej już robił takie przymiarki. Jednak wszyscy uważają że to nie mogło być samobójstwo bo dokładniejsze informacje o okolicznościach raczej mu przeczą. Bo jaki samobójca dźgnąłby się siedem (a może więcej? sorry nie pamiętam) razy nożem w klatkę piersiową. Według moich rozmówców ojciec interesował się Agnieszką. No, może nie tak jak powinien prawdziwy ojciec, ale według nich spotykał się z nią, dawał pieniądze, szukał szkoły, później próbował załatwić pracę itd. Co do samej Agnieszki: oba źródła zgodnie stwierdziły że od zawsze wszyscy mieli z nią kłopoty, w wieku 14 czy 15 lat uciekła z domu z jakimś facetem i nie było jej około roku. Wróciła dopiero kiedy facet ją wykopał. Ale podobno nie na długo :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: P-77 Re: Jaka jest sytuacja rodzinna Frytki?-bo nie wi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.03, 19:06 W lipcu 1999 roku był artykuł o rodzinie Frykowskich. Akurat upłynęła 30 rocznica śmierci Wojciecha Frykowskiego a parę tygodni wcześnije jego syn popełnił samobójstwo. Ponieważ rodzina Frykowskich cieszyłą się w PRL złą sławą podobnie zresztą jak Roman Polański tragedia znalazła szeroki oddźwięk w polskich mediach. Co wydaje się bulwersujące nawet jak na tamte czasy dominował ton kpiny i głupich żartów. Felietonista "Kulrury" (tej fałszywj, rzecz jasna) zatytułował tekst - "Fiku - myku i po Fryku". Prawdopodobnie partyjne media rozsiały plotkę o dzikiej orgii w willi Polańskich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: misiaczko Re: Jaka jest sytuacja rodzinna Frytki?-bo nie wi IP: 195.116.62.* 05.12.03, 16:06 w to samobojstwo to ciezko uwierzyc. dzganie sie we wlasna klatke piersiowa, zeby popelnic samobojstwo... to nie tyle grubymi nicmi szyte, co wrecz linami, sznurem jakims. co to za sledztwo bylo? zamkneli bo zbyt wplywowi ludzie byli wlatani. fryta jaka jest taka jest, ale sledztwo powinni wznowic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: telewidzka A ja o "wzorcach"Polsatu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.03, 21:45 Nie bede sie tu rozpisywac na temat rodzinnej sytuacji Frytki bo akurat dziadka nie znala jest zbyt mloda a ojca tez nie bardzo i to co robi jest graniem na wspolczuciach. Interesuja mnie znacznie bardziej wzorce jakie propaguje Polsat w barze. To oczywiscie tylko moj indywidualny odbior ale go przedstawie przepraszajac z gory za dosadne okreslenia. Frytka- 26 letnia nimfomanka / moze prawdziwiej byloby k.../ gotowa dla "slawy" zrobic wszystko. Niezrownowazona psychicznie i emocjonalnie, agresywna, chamska / co drugie slowo to k.. sp...itp itd/, prostacka. Wyuczone teksty powtarzane jak katarynka. Stylizujaca sie ubiorem i wygladem raz na pseudo wampa raz na lolitke. Egoistyczna, zarozumiala, dazaca do celu po trupach. Wyraznie lansowana przez Polsat bo nik jej nie wywalil za bicie i wyzywanie. Magda M. ktos jej wmowil ze jest piekna i ktos ja wyraznie lansuje. Ten teatr, film itd. Chamska, pozostajaca pod wyraznym wplywem frykowskiej, malo inteligentna z ubogim slownictwem. Leszek. Typowy miesniak, prostacki, agresywny, chamski, nie sznujacy ludzi, zadufek. Maciek. Dosc grzeczny ale z poziomem umyslowym 15 latka. Kompletny brak zdecydowania, choragiewka, pantoflarz. Z wyraznym kompleksem uleglosci. Magda S. Inteligentna, nieco zbyt filozoficzna. Nie do tego programu chociaz ja lubie. Damian. Wlasnie obserujemy jego nagla metamorfoze i prawie "uwielbienie" dla Frytki. Czasem mowi madrze czasem straszliwie glupio. Iwona ktora odpadla. Przebojowa ordynarna i tym pasujaca do Magdy M i frytki. Iwona Guzowska. Pozorowany mecz bokserski,pozorowny tytul mistrza. Podniosla tym ogladalnosc i poszla. Agnieszka F. Glupiutka porazajaco, niesprawna jezykowo /slynny Zawadzki na mudle/, zalosnie wyjaca ale z niewatpliwymi zadatkami na modelke. Aldek. Inteligentny, wygadany ma niewatpliwie racje w tym wszystkim co mowi ale tez zdajacy sobie sprawe ze potrafi frytke sprowokowac do pokazania prawdziwej twarzy i wykorzystujacy to. To sa wlasnie wzorce jakie proponuje glownie mlodziezy Polsat. I co Wy na to? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: merc Re: A ja o "wzorcach"Polsatu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.12.03, 22:41 wiesz Tobie chodzi o odpowiedzialność chyba...niestety delikatnie to stacja komercyjna i w nosie maja poziom lasowanych wzorców.Frytka jest ,bo ludzie ja ogladaja...i jeszce Ci powiem ,ze zazdroszcża...smutne to wszytsko, .Sa odbiorcy takich programów to cynicznie dla kasy się je robi.A kto to oglada?Ty też:):):) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: telewidzka Re: A ja o "wzorcach"Polsatu- do merc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.03, 05:33 Owszem ogladam ale jak zauwazyles/ las od pewnego momentu. Znam tylko te postacie ktore wymienilam. Wczesniej nigdy tego nie widzialam nie ogladalam zadnego BB. Kiedys zobaczylam na Polsacie reklame, weszlam na strone, poczytalam wypowiedzi internautow i zaczelam ogladac. Nie zawsze oczywiscie bo nie mam na to czasu ale wpisy na stronie barowej "wskazuja mi"kiedy powinnam otworzyc telewizor. Nie moralizuje, bo mam swiadomosc, ze to bez sensu ale poraza mnie kiedy czytam wyrazy uwielbienia dla frytki, leszka, magdy czy macka. Nawet cos kiedys napisalam na tamtym forum ale sie nie ukazalo czemu sie specjalnie nie dziwie;) Odpowiedz Link Zgłoś
ruda.102 Przepraszam, jakie "wzorce"??? 02.12.03, 23:06 Myślisz, że telewizja, a tym bardziej Polszmat pragnie lansować jakiekolwiek wzorce?! Pusty śmiech mnie ogarnia... Przecież od początku, bezustannie wiadomo, że chodzi tylko i wyłącznie o OGLĄDALNOŚĆ. Skąd ją brać? Oczywiście - z takich "atrakcji" jak wspaniała, "wyzwolona" Frytka, ordynarna Magda M., Lesiu bezmózgowiec itd. Oni muszą być ładni i kontrowersyjni, mają wzbudzać zainteresowanie, nic więcej. Epoka telewizji "wychowującej" dawno temu już minęła. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: józefka Re: A ja o "wzorcach"Polsatu IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 03.12.03, 01:43 Podpisuje sie pod wypowiedzią telewidzki. Juz od dłuższego czasu "chodziła" za mną chęć spisania podobnych refleksji. Nie oglądam właściwie baru, no chyba że sprowokują mnie jakieś doniesienia na forum telewizja, które czytuję. Wtedy zajrzę ;)) Tak bylo np. w przypadku ostatniej kłótni Fryta-Aldek w busie. Pamiętam moje pierwsze "spotkanie" z barem. To była druga edycja i siostra zadzwoniła "zobacz, jaka wulgarna dziewucha jest w tym programie". Przełączam na polsat i co widzę? W środku siedzi wyszczerzony Ibisz, a po jego bokach dwie panie, z których jedna wyzywa drugą od starych krów. A Ibisz nic, dalej się szczerzy, jakby panie wymieniały uprzejmości. Teraz podobnie - w busie kotłowanina, lecą wyzwiska, facet pluje drugiemu w twarz, a kamerzysta pracowicie filmuje! No a potem Krzysiu "omawia" zdarzenie. W takich momentach nachodzi mnie refleksja. Jak daleko można posunąć się w pogoni za oglądalnością? Jak możne się zeszmacić, wydawałoby się kulturalny facet (Ibisz) biorący udział dla kasy w takich widowiskach? Bo o Frytkach, Dorotach i Leszkach nie wspomnę. Dla mnie to skrzywieni psychicznie ludzie. Większość wypowiadających się tu forumowiczów to młodzi, ale dorośli ludzie (może sie mylę). Można przyjąć, że oglądaja bar dla rozrywki, ale poprawnie odczytują "dobre" i "złe" wzorce. Ale ten program oglądaja też np. 10-letnie dzieci, bo to coś leci w porze najwięklszej oglądalności. Obawiam się, że niejedno widząc obrazek jak jeden człowiek opluwa drugiego, a nikt na to nie reaguje, przyjmie, że jest to zachowanie dopuszczalne. To tak dla przykładu. Nie wiem, czy nie wyszlo mi za bardzo moralizatorsko. Nie jestem przeciwko takim programom. Jesli ludzie chca oglądać taki zwierzyniec i wciąz są małpy, które chcą być w nim oglądane, to prosze bardzo. Ale od twórców programu oczekiwałabym, że nawet jesli epatują wulgarnością i chamstem, to potrafią też dodać jakiś element (komentarz? regulamin?), że są to zachowania naganne. uff. pozdrawiam antybaromanów i baromianiaków józefka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lilimarlene1 Re: A ja o "wzorcach"Polsatu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.12.03, 13:44 To nie jest zadne moralizatorstwo tylko reakcja czlowieka normalnego.Moja corka nie oglada takich programow bo uwaza,ze nie sa one skierowane do takich ludzi jak Ona.Patrzac na Bar,Kawalera czulaby sie sprowadzona do poziomu tych widowisk.Ja ogladam ze wzgledu na nagly nadmiar wolnego czasu.Duzo przezylam ale nie wiedzialam ,ze tacy ludzie istnieja ,ze takie maja postawy wobec innych,ze taka szumowine mozna pokazywac na ekranie.Ciagle czuje sie zazenowana i jednoczesnie zdziwiona. Pozdrawiam Lili Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: józefka Re: A ja o "wzorcach"Polsatu IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 03.12.03, 15:22 lilimarlene1, problem nie w tym, że są tacy ekshibicjoniści, którzy chcą brać udział w takich programach, tylko w tym, że są stacje które istnienie takich ludzi wykorzystują i robia to w coraz bardziej bezwzględny sposób, bo te wszystkie reality są coraz bardziej chamskie. Wystarczy porównać pierwsze reality w Polsce - BB z obecnym Barem. Taaa, spory krok "do przodu". A jesli ktos chciałby oponowac, że na przykład w takim "kawalerze do wzięcia", chamstwa nie ma, to nawet jesli bedzie miał racje, to i tak nie ma się z czego cieszyć. Ten program to piramida fałszywego cukru, drewna, męskiej miernoty i damskiej durnoty ;) pozdrófka józefka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kicia Re: A ja o "wzorcach"Polsatu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.03, 13:54 jozefko - zgadzam sie praktycznie z wszystkim tym co zostalo tutaj przez ciebie oraz przez inne napisane z jednym wyjatkiem dot. wymagania przez ciebie komentarzy tworcow programu. nie uwazam tak - po co??? zeby przetlumaczyc jak krowie na rowie co jest beee??? przeciez kazdy z nas jest rozumnym czlowiekiem i doskonale wie jak sie zachowac. pod kazdym wzgledem. przeciez bar nie jest wlasnie takim wzorcem dla 99% spoleczenstwa - sluzy nam do rozrywki - ok. bardzo taniej i glupiej - ale rozrywki:))) dla posmiania sie z glupoty innych a potem jeszcze obgadania tego na forum:))) ja nie znam takich ludzi np. jak frytka. nie mam zadnych znajomych o takim charakterze, z nikim podobnym nie pracuje, wiec dla mnie jest to poniekad wielka nowosc...i oczywiscie tania rozrywka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: s_l Re: A ja o "wzorcach"Polsatu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.03, 14:05 a ja jednak mysle, ze to nie jest do konca tak 'krowie na rowie', ibisz nie musi mowic - 'dzieci tylko nie postepujcie czasem jak frytka, bo ona zle postepuje', ale z pewnoscia powinien jako prowadzacy ustosunkowywac sie do faktow, a nie tylko podkrecac atmosfere to samo dzieje sie w barze, aldek kilka razy zwracal na to uwage - nikt nie skomentowal plucia w twarz, ibisz tez wyssal z tego co sie dalo medialnie, ale nie wypowiedzial sie sam, przeciez w normalnym zyciu skrajne zachowania z otoczenia potepia sie albo chwali, nie ma ludzi, ktorzy nie mieliby wlasnego zdania, ale sa tchorze i cynicy, ktorzy leja na wartosci, wazne, zeby byla jazda... potem to wszystko mamy slicznie skalkowane w szkolach, chowanie glowy w piasek, albo w druga strone - nagonki (jak morda z frytka i lesiem) bez dania racji Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: józefka Re: A ja o "wzorcach"Polsatu IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 03.12.03, 15:08 Kiciu, ale ja nie miałam na mysli ludzi dorosłych, ale chodzi mi o te wszystkie małe dzieciaki, które również oglądają bar, i które dopiero "uczą" się świata. Bardzo dobrze napisał tu s_l. Właśnie o to samo mi chodziło ;))). I tak chamstwo jest wszędzie i niestety kilkulatek wołający spie.....j do kolegi to coraz częstszy obrazek. I wcale nie chodzi mi o to, żeby Ibisz pogroził paluszkiem "fe frytka, dzieci nie bierzcie z niej przykładu", ale do licha niech w jakiś sposób zareagują i skomentują! Podobno tam są jakieś czerwone kartki. W końcu są, czy ich nie ma? A tak, jak sie patrzy na takie widowisko, to nachodzi czlowieka refleksja, że gdyby tylko nie było obostrzeń prawnych zakazujących takich treści, to niektóre stacje w pogoni za oglądalnością zrobiłyby sex party-reality, blood-reality, nekrofag-reality itp. Ale granica jest juz cienka (pierwsza edycja BB, która oglądałam, jawi mi sie przy Barze jak przedszkole) pozdrófka od józefki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kicia Re: A ja o "wzorcach"Polsatu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.03, 15:17 no zgadzam sie przecie:)) - tez kiedys pisalam ze czerwone kartki dla lesia i frytki za ich ostatnie zachowania bylby zupelnie na miejscu. ja tam wcale ibishowskiego stylu w pogoni za sensacja wcale nie bronie, powiem wiecej - mister orgazm wkurza mnie czasem bardziej niz glupia i manipulowana frytka ale program bar nie jest programem dla dzieci mysle, ze najlepszym rozwiazaniem byloby go puszczac w poznych godzinach..no ale nieublagane prawa biznesu i reklam - jaka bylaby wtedy ogladalnosc?? co do obostrzen...to ja nie jestem za jakakolwiek cenzura, a rozumiem przez to, ze to co ogladam to jest legalne i nikt mi zadnych pedofilow czy nekrofilow nie bedzie serwowal. rowniez pozdrawiam i pozdrawiam szczecin:))) moje rodzinne miasto:))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: s_l Re: A ja o "wzorcach"Polsatu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.03, 15:43 witaj kiciu ponownie, oczywiscie, ze to nie jest program dla dzieci, ale nikt sie tym nie przejmuje, np przed wieczornym prezentowaniem scen z busa ibisz robil polgodzinne wprowadzenie, zeby dzieci poszly spac, wskoczyl czerwony kwadracik i fajnie, tylko, ze nastepnego dnia puscili wszystko jak leci do poludnia i nikt sie nie bawil w kwadraciki, nawet lepiej sie ogladalo, bo z ranca reklamy krotsze ;) ja raz mniej, raz bardziej bawie sie barem i moje dzieci nie ogladaja na 100%, zreszta maja zupelnie inne zainteresowania na szczescie, ale masa mlodziakow z kluczami na szyi zaczyna szkolne zajecia w pozniejszych godzinach, a rodzice w pracy... zreszta to nie tylko problem polsatu, nawet tv polonia potrafi nadac psy rano - dla polonii przeciez pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kicia Re: A ja o "wzorcach"Polsatu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.03, 16:01 s_l :)) no i co my na to poradzimy biedne zuczki??:))) mozemy miec tylko nadzieje, ze dzieci tez sa na tyle inteligentne, ze beda wiedzialy, co jest dobre a co zle...i tych zlych wzorcow nie powielaly a dla nas - starych;))) - przeciez nalezy sie od czasu do czasu jakas bezmyslna, bezideowa i prostacka rozrywka po dniu pelnym powaznych problemow, no nie?:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: s_l Re: A ja o "wzorcach"Polsatu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.03, 16:08 tak jeest! :D pozdrawiam, s_l, biedny zuczek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: józefka Re: A ja o "wzorcach"Polsatu IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 03.12.03, 20:38 > i pozdrawiam szczecin:))) moje rodzinne miasto:))) no patrz, jaki ten świat mały ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
spatologizowana_sempiterna Bo to jest tak 03.12.03, 20:56 Powstała z bulwiastego kartofla, przerżnęli ją tępym nożem i potem obracali w frytownicy, aż się zrobiła chuda, sucha i tryprowata. Robili to w statrym oleju, w którym smażyli wątróbkę, więc w smaku może być cokolwiek nieświeża. Odpowiedz Link Zgłoś
los_manta E tam, baby gora 04.12.03, 04:30 Fryta jak fryta. Chce niech bedzie dziwka, chce niech bedzie cnotliwa. Jej wybor. Po co sie wsciekac o jakis glupawy program. Ma kobieta prawo robic to, na co jej Polsat pozwala. Nic za darmo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomek Teraz leci rozmowa z Frytka IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.12.03, 20:30 Poplakala sie. Ponoc jej ojciec zostal zabity (?). Sam Ibisz powiedzial, ze teraz moze zmieni sie patrzenie na nia. Z pozytywnej strony. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: telewidzka Re: Teraz leci rozmowa z Frytka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.03, 21:10 Absolutnie nic mi sie nie zmieni wrecz przeciwnie. Jestem tak zniesmaczona ta gra frytki, ze az mi sie ulewa. "Przezywa" bo nie pokaze juz ojcu jaka "wspaniala" jest, Cejrowski jej zagral na emocjach i byl chamski. Dawno nie widzialam Cejrowskiego tak ukladnego jak w tym programie a ze powiedzial, ze ludzie uwazaja ja za dziwke to przeciez tylko prawda. Ciekawe ile osob nabierze sie na dzisiejszy ckliwy show fryci. Gdyby miala choc odrobinke ambicji po prostu wyszlaby z programu. Ale frycia da dupy w kazdej sytuacji tylko zeby tam zostac. Ibisz musi jakos wyjasnic fakt, ze za chamstwo, straszenie i rekoczyny nie wyleciala z baru za to mu placa. A Damian to tez jak sie okazalo farbowany lis, taki z cicha pek. Po co pytac kto w sobote usiadzie oczywiscie Aldek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Grabos Re: Teraz leci rozmowa z Frytka IP: 194.9.223.* 05.12.03, 16:47 Polsat nie wyemitował całej rozmowy Cejrowskiego z Frytką, poszukaj na necie innej wersji ;)Warto Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: telewidzka Re: Teraz leci rozmowa z Frytka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.03, 21:59 Grabos dziekuje mam ta rozmowe od dawna na na kompie i nadal uwazam ze jak na taka dziwe byl bardzo lagodny. A ona sadzila teksty o kobiecie wyzwolonej:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grazynka-lubicz Re: Jaka jest sytuacja rodzinna Frytki?-bo nie wi IP: *.acn.pl 04.12.03, 21:28 Dla mnie to była absolutny teatr i pokaz znakomitych umiejętności aktorskich Frytki. Nie wierzę w szczerość jej płaczu, wszystko było chłodno wykalkulowane,żeby nie dostać więcej minusów, a jesli nawet- to telewidzowie sie zlitują nad biedną dziewczynką i nie dadzą jej wyjść. Macio też lepszy cwaniak- najpierw przez 3 miesiące ślinił się do każdej baby,żeby go plusowały, Frytki trzymał na dystans, a kiedy został sam na placu boju- nagle wielka miłość, wierny pies przy swojej suce.Haha, tylko jak wyjdzie z Baru, zapewne nie będzie jej znał. Damian jednak to głupia ciota, widać i jemu pranie mózgu zrobili, nie rozumiem jedynie dlaczego Ibiszowi tak zależy na tym,żeby Frytka dobrnęła do finału ? Moze ktos z ATM czy Polszmatu ją posuwa ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kiciu Re: GRAŻYNKA-LUBICZ IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.12.03, 22:08 Grazynko Lubicz! Życzę Ci żeby i Ciebie wreszcie ktos posunął. Cera by się polepszyła, frustracja trochę opadła... Może byś na świat trochę przychylniejszym okiem spojarzała dla odmiany? OSN - to straszna rzecz. Chłopaki może ktoś na ochotnika! Ratujmy Grażynkę nim ją całkiem żółć zaleje!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: telewidzka Re: GRAŻYNKA-LUBICZ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.03, 22:18 kiciu trudno sie naprawde dziwic wypowiedzi Grazynki i nie ma powodu zebys ja obrazal/la. Wlasnie udalo mi sie zobaczyc koncowke czatu z frykowska. Kolejna manipulacja. Moderatorzy puszczali same wyrazy uwielbienia gdzie niegdzie tylko szybko i dla pucu wkladajac negatywne wypowiedzi. Umocnili ja tym samym w przeswiadczeniu, ze jest wspaniala i wielbiona. To przeciez jest chore! A to co sie dzieje w programie niestety musi nasuwac podobne mysli. Inni dawno by juz polecieli a ona siedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grazynka-lubicz Re: Kochana Kiciu! IP: *.acn.pl 04.12.03, 22:18 Zapewniam Cię,że ma mnie kto posuwać i robi to znakomicie, czego i Tobie serdecznie życzę:))) Żólci też nie mam, jestem zajebiście szczęśliwa, na maxa radosna i nie mam jazd :)) A o Frytce napisałam co myslę.Takie są moje odczucia po programie i mam prawo je wyartykułować. Buziaczki Grazynka PS. cerę mam jak alabaster Odpowiedz Link Zgłoś
kicia_80 Re: Kochana Kiciu! 05.12.03, 12:36 jak tak gwoli wyjasnienia dla grazynki i telewidzki (bo ja fryty nie popieram, - i podpisuje sie dwoma rekami pod tym co napisalyscie) - nie to zebym byla wazna osoba, z ktorej zdaniem trzeba sie liczyc ale - ja jestem kicia i teraz sie zapisalam i zalogowalam i jestem kicia_80:))))) a kiciu to jest ktos inny Odpowiedz Link Zgłoś
kicia_80 LINK do Filmu Cejrowskiego 05.12.03, 17:02 dla tych co nie widzieli jeszcze - film z nagrania, do sciagniecia: www.wild.art.pl/frytka.rm Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maciuś Lubicz Mamo! Gdzie Wy się podziewacie???!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.03, 19:11 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grazynka-lubicz Re: Mamo! Gdzie Wy się podziewacie???!!! IP: *.acn.pl 05.12.03, 19:33 Jesteśmy Maciu, cały czas. Odpowiedz Link Zgłoś