Gość: JJ
IP: *.chello.pl
21.12.03, 21:25
Nie komentuję całego wydarzenia i programu, bo każdemu wolno robić ze swoim
życiem prywatnym (?), co chce. Nie komentuję nawet łez płynących przy 20-
stopniowym mrozie. A program nie obraża moich uczuć religijnych, bo nie
patrzę na te sprawy z własnej perspektywy.
Ale przedstawienie całej ceremonii (skramentu w końcu!) w sposób tak
_durnowaty_, jest po prostu _żałosne_.
* Artysta, który na codzień śpiewa na koncertach po kilkanaście utworów, duka
powtarzając słowa przysięgi małżeńskiej, zamiast powiedzieć je z pamięci (nie
ma obowiązku powtarzania za księdzem!).
* Ksiądz Nowak (skąd inąd na codzień zajmujący się "trudnieszymi"
przypadkami) mówi dwojgu dorosłych, dzieciatych (przed chwilą chrzcił ich
dzieci!) ludzi, że [cyt.] "teraz już mogą się pocałować, pierwszy raz bez
grzechu" [koniec cyt.].
* Etc., etc.
_Żałosne_...