Po studiach do Warszawy

IP: 195.205.184.* 31.01.04, 17:40
Proszę o wypowiedzi osób, które ukończyły w ciągu ostatnich dwóch lat studia
dzienne poza swoim rodzinnym miastem (np. w Szczecinie, Poznaniu, Wrocławiu -
ale nie w Warszawie) i z trzech możliwości: powrót do domu, zamieszkanie w
mieście, w którym się studiowało, wyjazd do stolicy, wybrały tę ostatnią.

Proszę abyście napisali czy udało Wam się znaleźc pracę w Warszawie, jak
długo jej szukaliście, czy mieliście problemy z przystosowaniem się do życia
w stolicy. Czy, Waszym zdaniem, są zawody, w których pracę w Warszawie
znaleźć łatwiej i takie, w których jest to bardzo trudne lub wręcz
niemożliwe? Czy kobiety i mężczyźni mają równe szanse na zatrudnienie? Czy
uważacie, że decyzja o zamieszkaniu w Warszawie była słuszna?

Na forum pojawiło się wiele wątków o wyższości "warszawiaków"
nad "przyjezdnymi" lub na odwrót oraz o tym kto i gdzie powinien żyć i
pracować. Myslę, że ten temat został już wyczerpująco przedyskutowany i
dlatego zachęcam do pisania tylko tych, którzy mają naprawdę coś do
powiedzenia na zaproponowany przeze mnie temat.

Pozdrawiam

ATomek
    • Gość: remek w-wa Re: Po studiach do Warszawy IP: *.aster.pl 31.01.04, 22:29
      Bardzo proszę przyjeżdżaj,ale zamelduj się tu na stałe i płać w tym
      mieście podatki.Nie zasmradzaj i nie zaśmiecaj Warszawy za darmo.
    • Gość: jacek Re: Po studiach do Warszawy IP: *.chello.pl 31.01.04, 23:29
      Mam nadzieje ze wątków typu "szczury ze wsi" czy "prosze nie tu nie
      przyjeżdżać" czy o wyzszosci warszawiakow nad reszta ludków nie traktujesz
      poważnie bo nadają sie jedynie na forum "psychiatria"... nad tym bełkotem nie
      sensu sie rozwodzic.

      Ja urodzilem sie w Walbrzychu, studiowalem we Wroclawiu a mieszkam w Warszawie.
      Nie chcialem wrocic do Walbrzycha, bo za nic nie chcialem mieszkac z rodzicami
      [mieszkalem 19 lat i wystarczy...]. Drugi powod to taki, ze nie wiem, czy
      znalazlbym prace w swoim zawodzie. We Wroclawiu mieszkalem w sumie 10 lat.
      Pracowalem jako spec od marketingu czyli ktos od niczego. Postanowilem zatem
      zmienic profil zawodowy i pracowac jako grafik/informatyk np. od stron www.
      Przynajmniej na razie. Poniewaz we Wroclawiu bylo cholernie ciezko z praca
      postanowilem zrealizowac cos, co kiedys tam sobie zalozylem, ze przeprowadze
      sie do Warszawy. Zrobilem to w 2000 r. Nieco za pozno ale trudno...

      Ja szukalem pracy w 2000 i juz wtedy bylo srednio, ale znalazlem ja w 2 tyg.
      Pozniej zmienialem, bo roznie bylo z firmami [3 z ktorych pracowalem
      zbankrutowaly] ale nie szukalem zwykle pracy dluzej niz 1,5 miesiaca. Moge
      odpowiadac wylacznie za swoja profesje, tzn mysle ze dla informatykow i roznych
      osob z tej pokrewnej branzy raczej nie ma problemow z praca, choc oczywiscie -
      o dobra praca nie jest latwo jak kiedys, ale zwazywszy ze gdzie indziej nie ma
      jej wcale wiec nie wypada narzekac.

      Wydaje mi sie, ze najtrudniej w Warszawie znalesc prace lekarzom, nauczycielom,
      adwokatom, sedziom itp. Bez znajomosci - nie podzialasz.

      Z mojego punktu widzenia uznaje, ze przeprowadzka do Wawy byla sluszna. Ja
      tutaj sie zaaklimatyzowalem po 2 tyg. we Wroclawiu zajelo mi to chyba 2-3 lata.
      Jesli czegokolwiek zaluje to to, ze nie przeprowadzilem sie np. 1992 albo 1993
      tylko duzo duzo pozniej.
    • Gość: jacek Re: Po studiach do Warszawy IP: *.chello.pl 31.01.04, 23:29
      Mam nadzieje ze wątków typu "szczury ze wsi" czy "prosze nie tu nie
      przyjeżdżać" czy o wyzszosci warszawiakow nad reszta ludków nie traktujesz
      poważnie bo nadają sie jedynie na forum "psychiatria"... nad tym bełkotem nie
      sensu sie rozwodzic.

      Ja urodzilem sie w Walbrzychu, studiowalem we Wroclawiu a mieszkam w Warszawie.
      Nie chcialem wrocic do Walbrzycha, bo za nic nie chcialem mieszkac z rodzicami
      [mieszkalem 19 lat i wystarczy...]. Drugi powod to taki, ze nie wiem, czy
      znalazlbym prace w swoim zawodzie. We Wroclawiu mieszkalem w sumie 10 lat.
      Pracowalem jako spec od marketingu czyli ktos od niczego. Postanowilem zatem
      zmienic profil zawodowy i pracowac jako grafik/informatyk np. od stron www.
      Przynajmniej na razie. Poniewaz we Wroclawiu bylo cholernie ciezko z praca
      postanowilem zrealizowac cos, co kiedys tam sobie zalozylem, ze przeprowadze
      sie do Warszawy. Zrobilem to w 2000 r. Nieco za pozno ale trudno...

      Ja szukalem pracy w 2000 i juz wtedy bylo srednio, ale znalazlem ja w 2 tyg.
      Pozniej zmienialem, bo roznie bylo z firmami [3 z ktorych pracowalem
      zbankrutowaly] ale nie szukalem zwykle pracy dluzej niz 1,5 miesiaca. Moge
      odpowiadac wylacznie za swoja profesje, tzn mysle ze dla informatykow i roznych
      osob z tej pokrewnej branzy raczej nie ma problemow z praca, choc oczywiscie -
      o dobra praca nie jest latwo jak kiedys, ale zwazywszy ze gdzie indziej nie ma
      jej wcale wiec nie wypada narzekac.

      Wydaje mi sie, ze najtrudniej w Warszawie znalesc prace lekarzom, nauczycielom,
      adwokatom, sedziom itp. Bez znajomosci - nie podzialasz.

      Z mojego punktu widzenia uznaje, ze przeprowadzka do Wawy byla sluszna. Ja
      tutaj sie zaaklimatyzowalem po 2 tyg. we Wroclawiu zajelo mi to chyba 2-3 lata.
      Jesli czegokolwiek zaluje to to, ze nie przeprowadzilem sie np. 1992 albo 1993
      tylko duzo duzo pozniej.
      • Gość: ATomek Re: Po studiach do Warszawy IP: 195.205.184.* 02.02.04, 17:54
        Wielkie dzięki za odpowiedź. Tak się składa, że ja też jestem z Wałbrzycha,
        też studiowałem we Wrocławiu i też mam zamier wyjechać do Warszawy (we
        Wrocławiu z pracą nadal jest ciężko). Niestety miasta w ogóle nie znam - nie
        mam tam rodziny ani znajomych. Dlatego zależało mi na w miare obiektywnych
        wypowiedziach tych, którzy tam nie mieszkali, a pojechali, zobaczyli i zostali
        (lub nie). Twój list dodał mi otuchy. Dzięki. Pozdrawiam.
        ATomek
        • Gość: corgan Re: Po studiach do Warszawy IP: *.chello.pl 02.02.04, 20:54
          tzn wiesz... nie bylo specjalnie latwo, moze dlatego ze pracuje w branzy
          reklamowo-informatycznej a teraz wszyscy jacys nerwowi sie zrobili. poza tym -
          pare firm w ktorych pracowalem to sie wysypalo.

          Ja mialem i mam nieco znajomych, ale per saldo - musialem byc zdany wylacznie
          na siebie. Nie dostalem pomocy od ludzi od ktorych spodziewalem sie ze pomoga i
          dostalem pomoc od ludzi od ktorych nigdy sie tego nie spodziewalem. Takie zycie.

          Ja w Warszawie zaaklimatyzowalem sie po 2-3 tygodniach. Paradoksalnie moj
          stosunek do tych trzech miast jest taki: Warszawe bardzo lubie, Walbrzych
          lubie, nawet duzo bardziej niz mieszkalem we Wroclawiu, Wroclaw jest mi
          kompletnie obojetny, na pewno nie chcialbym tam juz mieszkac. Zreszta nie bylem
          w nim od 4 lat wiec nie wiem, co tam sie dzieje...

          jak masz gadugadu wyslij mi na maila corgan@poczta.onet.pl to pogadamy
    • Gość: olaf Re: Po studiach do Warszawy IP: 217.153.112.* 01.02.04, 13:11
      przyjezdzaj i docen Warszawę. Nie bój sie jej, a ona sie Ci odwdzięczy.

      I nie słuchaj tych, co naiwjają cały czas o znajomościach. Oni po prostu są
      politycznie poprawni, trndy - bo tak wypada mówić.

      Ja sie urodzilem w Warszawie, kocham to miasto i nic nigdy nie załatwiłem po
      znajomości. A pracę możesz znaleźć tu każdą. Naprawdę. Moja mam ostatnio
      znalazła po miesiącu na bezrobociu, a ma 50 lat i nie zna jezyków. Jej jest
      najtrudniej szukać pracy, a jednek znalazła.

      Miej głowę na karku i kochaj Warszawę, a będzie dobrze.
      • Gość: ja Re: Po studiach do Warszawy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.04, 21:17
        szkoła srednia - lomza
        studia ae poznan
        rok w usa
        teraz wawa od 3 miesiecy
        prace znalazlem w 2 tyg
        wawa da sie lubic tylko te chamstwo w tramwajach ;-)
        zamierzam kupic tu mieszkanie i juz tu chyba zostane

        pozdr

        K
        • Gość: corgan Re: Po studiach do Warszawy IP: *.chello.pl 03.02.04, 00:53
          tak tak... my warszawiacy spotykamy sie na kazdym kroku z takim cominfo.... i
          ja tez nie lubie chamstwa :)
          • Gość: Jaś Re: Po studiach do Warszawy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.02.04, 13:22
            czesc,
            co do Warszawy to mój pierwszy z nią romans trwał dosyć krótko (pół roku),
            później znalazłem lepszą prace w innym miescie, teraz znów wracam, rozpoczynam
            nową pracę. Szukałem pracey ok.1,5 mies (czasami dosyc dlugi jest okres zanim
            firmy zaczną odpowiadac). No i pierwszą rzeczą na jaką oszczędzam jest
            samochód bo chamstwa w tramwajach nie zdzierżę dłużej.
            A co do przyjazdu to zachęcam, tylko wbrew pozorom logistykom wcale nie jest
            latwo znaleźć dobrą pracę (a bez samochodu jeszcze ciężej)
            Acha, kolejna rzecz, trzeba sie przyzwyczaic do ceny piwa w lokalach, ale
            pracując nie ma sie zbyt duzo czasu na przyjemności...
            • Gość: www Re: Po studiach do Warszawy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.04, 13:03
              ?
Pełna wersja