Dodaj do ulubionych

szukam opikunki do dziecka

IP: *.aster.pl / *.acn.pl 26.02.04, 13:06
kontakt wierzbola@poczta.onet.pl
Obserwuj wątek
      • to-nie-ja Re: szukam opikunki do dziecka 02.03.04, 16:53
        Złe pytanie. Nikt nie zatrudni Pani do opieki nad swoim dzieckiem, która
        zamiast zapytać o zakres obowiązków, warunki itp rzeczy od razu pyta o
        wynagrodzenie. Idąc tym tokiem jeżeli wynagrodzenie będzie niesatysfakcjonujące
        to opiekunka będzie odwalała swoją pracę a jak satysfakcjonujące to będzie się
        przykładała? Nic bardziej mylnego.



        Gość portalu: m napisał(a):

        > ile płacisz?
        • Gość: ka-nia Re: szukam opikunki do dziecka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.04, 17:32
          A dlaczego?? Jak nie sa hipokrytami to, jesli im sie osoba spodoba to
          zatrudnia. Nikt obcy im nie bedzie nianczyl dziecka gratis.Jak wynagrodzenie
          bedzie nie satysfakcjonujace, to na samym poczatku sie pozegnaja, bez zbednego
          marnowania czasu na rozmowe. Niania idac na rozmowe wie "za ile" moze poswiecic
          czas dziecku, a rodzice wiedza ile chcaz aplacic niani, albo na lie stac ich na
          zatrudnienie niani.

          Dlaczego w takim razie rodzice wyrazajac swoje oczekiwania i warunki pracy dla
          nini nie powiedza otwarcie, ze oni proponuja za godzine jej pracy
          wynagrodzenie / tutaj suma / .... . Tylko najczesciej, po wypowiedzeniu swoich
          oczekiwan od niani, sprawdzeniu jej referencji pada pytanie " jakiej zaplaty
          Pani oczekuje ?".

          Tutaj kolo sie zamyka - rpodzice chca zaplacic jak najmniej, niania chce
          zarobic jak najwiecej. Mysle, ze najlepszym rozwiazaniem jest zaczerpniecie
          informacji W agencjach opiekunek jaka jest aktualna stawka godzinowa.
          • to-nie-ja Re: szukam opikunki do dziecka 02.03.04, 17:56
            A gdybyś Ty starała się o pracę to czy od razu z mostu jako pierwsze pytanie
            postawiłabyś: ile Pan/Pani zapłacą? Nie sądzę. Kiedy ja zatrudniałam opiekunkę
            do dziecka w pierwszej kolejności brałam do ręki i czytałam referencje,
            następnie Pani opowiadała o sobie i poprzednich pracodawcach a na końcu
            zadawałam pytanie jakiego wynagrodzenia oczekuje. Uważam, że tak jest
            uczciwiej, bo opiekunka wie jaki będzie miała zakres obowiązków i na tej
            podstawie może ocenić swoje oczekiwania finansowe (wiadomo więcej obowiązków,
            więcej pieniędzy).
            • Gość: ka-nia Re: szukam opikunki do dziecka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.04, 19:44
              Roznie z tym bywa :). Ja na samym poczatku pytam o sposob wynagrodzenia, i
              jesli rodzice unikaja odpowiedzi, to juz wiecej sie z nimi nie
              kontaktuje.Odpowiedzia moze byc, ze stawka jest do negocjacji - np, ale jesli
              ktos ciagle unika odpowiedzi na to pytanie, traktuje go tak, jakby bylo nigdy
              nie zadane to juz sie z nimi nie kontaktuje. Jak szukalam pracy przez net, to
              pisalam w e-mailu cos o sobie, moich kwalifikacjach, a na koncu pytalam o
              sposob wynagrodzenia / miesieczna, tygodniowka i stawke, ktora oferuja na
              godzine /. W agencji opiekunek, gdzie mialam zlozonem papiery od poczatku bylo
              wiadomo jaka jest stawka i to bylo zarowno wygodne dla niani jak tez rodzicow.

              Jesli doszlo do rozmowy to oczywiste bylo, ze pokaze referencje / chociaz
              szczerze mowiac, niektorymi referencjami mozna bylo sobie cos podetrzec /.
              Bywalo tak, ze kolezanka kolezxance wypisywala je. I co z tego, ze
              pracodawczyni mogla zadzwonic i uslyszala pozytywna opinie, jesli to wszystko
              bylo klamstwem? Takich rzeczy mozna sie dowiedziec na placu zabaw :).

              W agencji musialam przejsc test, czy moge pracowac z dziecmi, musialam przejsc
              szkolenie, zalozyc sobie ksiazeczke sanepidowska i przedstawic dokumenty o
              niekaralnosci - a tych dokumentow nie da sie podrobic :). Dodam, ze byl
              polroczny monitoring niani.

              Hmmm, jakich ciekawych zeczy czasami mozna sie dowiedziec :).

              Pozdrawiam :)


              wiadomo więcej obowiązków, więcej pieniędzy - nie kazdy ma takie podejscie. Ja
              gdy pracowalam z "ostatnim dzieckiem" - to wg jego rodzicow, jesli placa mi
              miesieczna pensje, to mam byc dostepna na kazde zawolanie, najlepiej 24h na
              dobe, nie mam prawa zachorowac, a jesli juz ta przykra przypadlosc sie zdarzy,
              to musze przyjsc do pracy, nawet jesli sie slaniam na nogach ...

              Naprawde sa rozni ludzie i rozne oferty / ostnia oferte mialam od pani, ktora
              chciala oddac mi pod opieke 14 miesieczne dziecko, mialam 3 razy w ciagu dnia
              myc podloge,sprzatac cale mieszkanie, prasowac rzeczy / niekoniecznie z
              dziecka/, gotowac obiady dla calej rodziny, wychodzic z pieskiem "kiedy
              poprosi" - proponowala 4 zl/h /. A gdyby cos sie dziecku stalo, np gdybym
              odkurzala dywany??? Przeciez takie dziecko wszedzie nosi / i takie jest jego
              prawo /, w kazdej chwili moze sobie krzywde zrobic, a ja odkurzajac moge tego
              nie zauwazyc, albo co gorsza, nie uslyszec, ze cos sie stalo.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka