Dodaj do ulubionych

Praca Tymczasowa

IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.10.04, 20:41
Jeżeli mieszkasz w Warszawie i jesteś studentem stosunkowo łatwo znajdziesz
pracę za pośrednictwem Agencji Pracy Tymczasowej. Są jednak agencje uczciwe
oraz takie, których lepiej unikać. Podzielcie się tutaj swoimi
spostrzeżeniami w tej materii. Napiszcie o swoich spostrzeżeniach na temat
współpracy z takimi firmami.
Obserwuj wątek
    • Gość: asa ja współpracowałam z Tempservice IP: *.net 23.10.04, 19:19
      współpracowałam kilka miesięcy z Tempservice, dostałam pracę jako asystentka w
      dużej międzynarodowej firmie, na pewno nie mogę narzekać, bo współpraca układa
      się dobrze, umowę podpisano z uwzględnieniem moich kilku zastrzeżeń, wypłaty
      zawsze na czas (mimo, że firma, w której pracowałam płaciła czasem z
      opóźnieniem), w moim odczuciu to firma uczciwa i nie mam im nic do zarzucenia

      popieram to co pisze Ursus, tzn. że współpraca z takimi agencjami jest świetna
      dla studentów, są to na ogół umowy zlecenia, w dobrych firmach, jest trochę
      ofert pracy na zastępstwa, trochę ofert pracy stałej (po jakimś okresie pracy
      na zlecenie), z agencji korzystają na ogół dobre firmy - może inczej - takie,
      które na to stać, czyli raczej duże, sporo renomowanych, a zawsze warto mieć w
      CV doświadcznie w znanej firmie

      jeden problem: b. rzadko mają oferty pracy dla osób nie posiadających żadnego
      doświadczenia

      nie polecam natomiast agencji Grafton, byłam tam na trzech rozmowach, wszystkie
      trzy to niewypały - na spotkaniu z klientem okazywało się, że jesto to innego
      rodzaju praca niż przedstawiał konsultant, poza tym sami konsultanci robią
      wrażenie niekompetentnych

      tak czy inaczej
      powodzenia
      • Gość: zxcvb Re: ja współpracowałam z Tempservice IP: *.aster.pl 23.10.04, 21:45
        Zaraz,zaraz... Ja chyba czegoś nie rozumiem.
        Jeśli jestem studentem i nie mam żadnego doświadczenia zawodowego, to raczej powinienem zapomnieć o takiej pracy, tak ?
        Dochodzimy powoli do sytuacji, w której celem jest pracownik młody, najlepiej od razu po studiach, ale oczywiście z kilkuletnim doświadczeniem zawodowym i znajomością kilku języków. W takim razie po co my się uczymy ? Kończysz 15 lat, to zasuwaj od razu do roboty, bo przecież doświadczenie jest najważniejsze. A wykształcenie i języki... no cóż zawsze możńa sobie kupić papierek.
        TO JEST CHORA SYTUACJA !

        A jeśli ja jestem dupa i nie mogę zdobyć doświadczenia zawodowego, to powiedz mi moja droga, w jaki sposób ja mam zdobywać doświadczenie spędzając na uczelni przeciętnie siedem godzin dziennie (włączając w to przesiadywanie w biblioteakch i dojazdy) ?

        W jaki sposób Ty zdobyłaś doświadczenie, że aż tak bardzo buszujesz teraz po parkiecie warszawskiego rynku pracy ?
        • Gość: PPP Re: ja współpracowałam z Tempservice IP: *.chello.pl 24.10.04, 12:53
          Świetna wypowiedź-popieram w 100 %!!!Pracodawcom w dupach sie poprzewracało!!!
        • Gość: asa do zxcvb IP: *.net 24.10.04, 18:36
          Gość portalu: zxcvb napisał(a):

          > Zaraz,zaraz... Ja chyba czegoś nie rozumiem.
          > Jeśli jestem studentem i nie mam żadnego doświadczenia zawodowego, to raczej
          po
          > winienem zapomnieć o takiej pracy, tak ?

          Ja przedstawiam to co widzę i jak jest. FAKTY. Jest tak, że jeśli chodzi o
          agencje pracy tymczasowej to raczej brakuje tam ofert dla osób bez
          doświadczenia w ogóle, dobrze jest mieć przynajmniej kilka miesięcy, pół roku
          pracy, żeby Cię brali pod uwagę, no, cóż ich racją jest to, że przeprowadzając
          rekrutację dla klienta, chcą mu przedstawić osobę, która już gdzieś kiedyś coś
          robiła zawodowo, coś co miało związek lub było podobne do danego oferowanego
          stanowiska. Klient płaci, a oni mu przedstawiają osoby, które mają umiejętności
          i doświadczenie na danym stanowisku. Po prostu.


          > Dochodzimy powoli do sytuacji, w której celem jest pracownik młody, najlepiej
          o
          > d razu po studiach, ale oczywiście z kilkuletnim doświadczeniem zawodowym i
          zna
          > jomością kilku języków.

          Niestety jest to totalny paradoks, paranoja tego kraju i jego rynku pracy,
          tutaj trudno się nie zgodzić. Studiów z normalną pracą na całym etacie pogodzić
          się nie da i nikt mi tego też nie wmówi tak jak i Tobie. Pracodawca uważa, że
          jesteś niedyspozycyjny itp. poza tym przecież musisz chodzić na zajęcia w ciągu
          dnia.


          > W takim razie po co my się uczymy ? Kończysz 15 lat, to
          > zasuwaj od razu do roboty, bo przecież doświadczenie jest najważniejsze. A wyk
          > ształcenie i języki... no cóż zawsze możńa sobie kupić papierek.
          > TO JEST CHORA SYTUACJA !
          >
          > A jeśli ja jestem dupa i nie mogę zdobyć doświadczenia zawodowego, to powiedz
          m
          > i moja droga, w jaki sposób ja mam zdobywać doświadczenie spędzając na
          uczelni
          > przeciętnie siedem godzin dziennie (włączając w to przesiadywanie w
          biblioteakc
          > h i dojazdy) ?
          Jw. pewnych rzeczy nie da się niestety pogodzić. Także o pracy na etacie dla
          studenta studiów dziennych można moim zdaniem zapomnieć. No, chyba, że... ktoś
          ma tak jak moja koleżanka, która to już od pierwszego roku studiów pracowała
          prężnie na etacie, przez całe pięć lat studiów - w firmie, w której jej ojciec
          był prezesem, co sprowadzało się do wpadania to rzeczonej firmy jakieś dwa razy
          w tygodniu na dwie, trzy godzinki. (ile warte jest dla pracodawcy takie
          doświadcznie?)


          >
          > W jaki sposób Ty zdobyłaś doświadczenie, że aż tak bardzo buszujesz teraz po
          pa
          > rkiecie warszawskiego rynku pracy ?

          Po pierwsze spokojnie proszę. Po drugie podczas studiów trochę wolontariatu,
          troche pracy, od czasu do czasu na zlecenie lub dzieło - było to jakieś
          doświadczenie, ale nie liczcie, że wielce wartościowe, bo pracodawcy patrzyli
          na to z przymrużeniem oka jednak. Pierwszą normalną pracę, na etacie, na umowę
          o pracę dostałam dopiero po studiach, 1000 zł brutto. Pierwszy miesiąc za
          darmo. przyznam, że było to dla mnie upokarzające. Ale zacisnęłam zęby i
          koniec. przetrwałam pół roku, no i potem był taniec od jednej firmy do drugiej,
          po to żeby pracować, mieć na czynsz i utrzymanie. Recepcjonistka, asystentka.
          Współpraca z Tempservice była moją trzecią pracą po studiach. Przyjęłam - bo
          musiałam - koncepcję, że muszę pracować bo takie czy siakie ale doświadczenie
          jest. W moim zawodzie bowiem nepotyzm przybiera formy totalnie wynaturzone, do
          tego stopnia, że nawet sejm nie jest w stanie zmienić pewnych regulacji
          ustawowych.

          Teraz mam w miarę stałą pracę, umowa na czas nieokreślony. Za to moim problemem
          jest brak samorealizacji i kwalifikacje jednak przewyższające wymgagania
          stanowiska. I to jest też ból kilku moich znajomych ze studiów.
          • Gość: john Re: do zxcvb IP: 212.160.172.* 25.10.04, 21:10
            ja współpracuję z agencją WorkService rozliczenia pensji są ok jednak płacą
            jeden lub dwa dni po terminie pensje, jesli chodzi o jakies dodatki typu
            ewkiwalent za urlop trudno się wyprosić o pieniądze, jednak generalnie jest oki
            agencja.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka