Dodaj do ulubionych

SGH - mit ???

IP: *.acn.pl / 10.129.134.* 04.06.02, 14:37
Czytam różne ciekawe wypowiedzi i rozmawiam na codzień z dziesiątkami studentów
i widzę, że brak optymizmu, a wręcz szalejący pesymizm ogarnia nawet
najlepszych, obrotnych i świetnych studentów nawet najlepszych polskich
uczelni. Mówię tu o Szkole Głównej Handlowej...

...kto by nie chciał tam studiować ? Kto by nie chciał szaleć po Warszawie z
dyplomem takiej uczelni ? A jednak to nic gwarantuje.

Nie mówię tu o bezrobociu, ale o pracy poniżej kwalifikacji i nawet
ograniczonych oczekiwań.

...i nie mówię tu o siedzących w książkach, nie potrafiących się odnaleźć
studencikach, a pełnych inicjatywy, obrotnych studentach, którzy swoim CV
rozłożyliby na 3-4 roku studiów nie jednego starego wyjadacza przed 30-stka.

Wiem, że będą czytać tę wiadomość osoby z wynagrodzeniem 1000PLN brutto i 1500
i wiem, że mogą być zbulwersowane, ale ja mówię, że dla absolwenta najlepszej
uczelni w Polsce, znającego biegle dwa lub trzy języki obce, który włożył setki
godzin w działalność uczelnianą i poza uczelnianą i prawdopodobnie był również
na stypendium zagranicznym przez semestr lub dłużej... nawet 3000PLN brutto nie
rekompensuja jego wysilku, bo to zwykła kpina !

Kpina z uczelni, ze studenta i potencjalnej rzeszy ludzi, którzy mogliby sporo
dobrego zdziałać, jeśliby tylko im dobrze zapłacić.
Obserwuj wątek
    • Gość: ewa Re: SGH - mit ??? IP: 212.121.202.* 05.06.02, 13:50
      Mowisz ze 3000 zlotych dla absolwenta SGH to kpina? A w czym lepsi sa
      absolwenci tej uczelni od absolwentow np. Uniewerku Warszawskiego?
      Smieszne. Czasy sie zmieniaja moj drogi. Ty byc moze uczyles sie po
      nocach by zdac wszystkie egzaminy. Ja pracowalam ciezko od 20 roku
      zycia tylko po to by zdobyc doswiadczenie zawodowe. Uwazasz ze ciezej
      ode mnie pracowales? Mysle ze nie. Wiec ja rowniez mimo iz nie mam
      dyplomu SGH mam prawo dobrze zarabiac. I smialo moge konkurowac z
      absolwentami tej uczelni. Oni maja wiedze teoretyczna ja praktyczna.
      Wydaje mi sie ze w dzisiejszych czasach dyplom zaczyna miec coraz
      mniejsze znaczenie. Wazne jest doswiadczenie i uklady. Pomysl o tym.
      • Gość: Daniel Re: SGH - mit ??? IP: *.radom.sdi.tpnet.pl 08.06.02, 19:59
        Droga Ewo,
        Nie mozesz uogolniac, ze TY masz wiedze praktyczna, a oni wiedze teoretyczna.
        Przeciez na SGH tez sa studia zaoczne -> czyli studenci tejze uczelni takze
        moga miec doswiadczenie. Ja koncze drugi rok na SGHu i pracuje od 19 roku zycia
        na etacie, ponadto dwa tygodnie temu zalozylem jednoosobowa dzialalnosc
        gospodarcza. Domyslam sie, ze Twoje uogolnienie nie bylo zamierzone i wyniknelo
        z lekkiego poirytowania po przeczytaniu pierwszego posta.
        Ze smutkiem musze stwierdzic, ze SGH nie gwarantuje juz dobrze platnej pracy,
        ale na szczescie przy terazniejszym rynku pracy jeszcze jakie zajecie mozna
        zdobyc - przynajmniej wszyscy moi znajomi z roku co szukali pracy znalezli ja.
        Zycze powodzenia.

        Lacze wyrazy szacunku
        Daniel
    • Gość: guchy Re: SGH - mit ??? IP: *.sgh.waw.pl 06.06.02, 14:43
      Chociaż też studiuje na SGH i problem mnie też dotyczy- nie mogę sie
      powstrzymać od krzywego uśmiechu: dobrze im (nam?) tak. Nigdy nie będę żałował
      kolesi, którzy mają radochę nabijając się z rolników, hutników i innych
      bidoków, a przyczyn ich nieszczęścia upatrują w "niezaradności",
      czy "homosovieticuzmie". Niech pseudoprzedsiębiorcze białe kołnierzyki też
      poznają co to bezrobocie!!

      ps

      a co wynagrodzi rolnikowi 30 lat ciężkiej pracy? TO jes kpina!

      • Gość: Student Re: SGH - mit ??? IP: *.acn.pl / 10.129.134.* 06.06.02, 23:44
        To odpowiedz do obydwu komentarzy.

        Nie pisze o tym, ze Ci po SGH maja miec najwiecej i ze ta sa same orly, nie
        wiem skad takie wnioski z mojej wypowiedzi.

        Co do pracy i zdobywaniu doswiadczenia, to tez swoje wiem.

        I nie twierdze, ze studentom SGH, czy UW co sie z gory nalezy... bo to bzdura,
        mowie tylko, ze b db absolwent wyzszej uczelni, ze znajomoscia kilku jezykow
        obcych po 5 roznych stazach, ktore w sumie trwaly 1,5 roku... i tak szczytem
        osiagniec jest dla niego 2,5-3 tys BRUTTO, ktos powie a McKinsey daje 10 tys...
        tylko, ze przyjmuje 1-2 osoby.

        Pozdrowienia.
        • Gość: Gizmo Re: SGH - mit ??? IP: *.nuts.northwestern.edu 10.06.02, 06:09

          Student,
          Zgadzam sie w zupelnosci z Toba! Z konkretna wiedza, ktora mozna 'zaprzagnac'
          do robienia pieniedzy, z 2-3 jezykami biegle i odrobina praktyki, 3000 ZL/mies
          to zeczywiscie marnie. 10 000 ZL/mies to tez nie jest kto wie co jak sobie
          uzmyslowisz ze to jest praca prawie na 2 etaty. Wiec jezeli jestes taki dobry to
          sprubuj na zachodzie. Tam kazdy dostaje swoja sznse, nie muszisz miec znajomosci
          i polecznikow. Wszystko sie osiaga 'tymi rencami' albo 'tom glowom'. Czysta gra o
          niezla stawke. Np. USA absolwent dobrej uczelni dostaje teraz srednio ok. USD 50
          000/rok na start. Moja pierwsza praca po studiach byla za 45 000/rok w 1998 r.



          Gość portalu: Student napisał(a):

          > To odpowiedz do obydwu komentarzy.
          >
          > Nie pisze o tym, ze Ci po SGH maja miec najwiecej i ze ta sa same orly, nie
          > wiem skad takie wnioski z mojej wypowiedzi.
          >
          > Co do pracy i zdobywaniu doswiadczenia, to tez swoje wiem.
          >
          > I nie twierdze, ze studentom SGH, czy UW co sie z gory nalezy... bo to bzdura,
          > mowie tylko, ze b db absolwent wyzszej uczelni, ze znajomoscia kilku jezykow
          > obcych po 5 roznych stazach, ktore w sumie trwaly 1,5 roku... i tak szczytem
          > osiagniec jest dla niego 2,5-3 tys BRUTTO, ktos powie a McKinsey daje 10 tys...
          >
          > tylko, ze przyjmuje 1-2 osoby.
          >
          > Pozdrowienia.

          • Gość: STUDENT Re: SGH - mit ??? IP: *.acn.pl / 10.129.134.* 10.06.02, 15:48
            Oki, oki... ale jak wystartowac w Stanach z polskim dyplomem, z tego co wiem,
            to firmy maja wystarczajaco potencjalnych kandydatow ze swoich uczelni, ktorzy
            czesto maja lepsze pojecie o amerykanskeij rzeczywistosci gospodarczej...

            Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka