Dodaj do ulubionych

Praca w Służbie Cywilnej

02.03.05, 11:45
Słuchajcie - może ktoś z Was wie, jak z praktycznego punktu widzenia wygląda
rekrutacja do służby cywilnej? Ogłoszeń jest tam jak zwykle bez liku i
zastanawia mnie, czy łatwo jest zdobyć taką pracę. Bardzo proszę o komenty od
osób, które faktycznie wiedzą coś na ten temat.
Obserwuj wątek
    • Gość: nebbia Re: Praca w Służbie Cywilnej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.05, 12:29
      pracuję w służbie cywilnej - dostałam się z ogłoszenia ze strony internetowej.
      Rekrutacja skłda się z wysłania kompletu dokumentów i rozmowy kwalifikacyjnej.
      później jest 2 etap rozmowy - negocjacje wynagrodzenia - a właściwie to
      akceptacja wynagagrodzenia.
      jest zwykle duuuuużo podań. Na moje stanowisko było 150. Do rozmowy
      zakwalifikowało się 20 osób. A mnie przyjęli.
    • Gość: gosia Re: Praca w Służbie Cywilnej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.05, 12:30
      Istnieje wymóg, że urzędy muszą umieszczać ogłoszenia o wakatach, nawet, jeśli
      jest od dawna ustalone, że dane stanowisko powstaje dla czyjegoś siotrzeńca
      albo teściowej. Na ogół nie warto wysyłać, szkoda znaczków. Czasem zdarza się,
      że zatrudnią kogoś z zewnątrz, ale szanse nikłe.
      • Gość: mirag Re: Praca w Służbie Cywilnej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.05, 13:03
        Trzeba bezwzględnie spełniać wszystkie warunki zatrudnienia.Nic nie może
        być "naciągane",albo z nastawieniem,że jakoś "przeleci".Mimo to warto aplikować
        mimo,że jest trochę prawdy w tym co pisze gosia o ...siostrzeńcu i teściowej...
        • Gość: gosia Re: Praca w Służbie Cywilnej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.05, 14:03
          Było ogłoszenie o pracy w laboratorium kryminalistycznym. Spełniałam wszystkie
          wymagania. Odezwali sie po miesiącu i zaprosili na rozmowę. Rozmowa była jakąś
          karykaturą rozmowy rekrutacyjnej, bo facet chciał się mnie najwyraźniej jak
          najszybciej pozbyć. Co ciekawe, zaproszona zostałam również na drugą rozmowę,
          na której też o nic nie pytali i niczego nie chcieli się o mnie dowiedzieć.
          Potem zadzwonili, że niestety nie zakwalifikowałam się. A jeszcze później
          przypadkiem dowiedziałam się, że na 6 oferowanych tam miejsc pracy pracę
          dostała tylko jedna osoba z zewnątrz, reszta - to rodzina i znajomi.
    • Gość: MONKA Re: Praca w Służbie Cywilnej IP: 217.153.29.* 04.03.05, 08:38
      MUSISZ DOKLADNIE WYPELNIC,WYSLAC,ZKSEROWACITP, WSZYSTO CO JEST WYMAGANE W
      OFERCIE.BARDZO UWAŻNIE. WYSŁAĆ BĄDŻ ZAWIŻĆ NA DANY ADRES I CZEKAĆ NA TELEFON.
      JESLI ZADZWONIĄ TO CZEKA CIE ROZMOWA Z KOMISJA LICZACA KILKA OSOB A POZNIEJ
      TYLKO CZEKAC.ZAROBKI SLABE A CZY LATWO DOSTAC TE PRACE?TRZEBA PRZEDE WSZYSTKIM
      ZDAC SOBIE SPRWE Z TEGO CZY ODPOWIADA CI TEN RODZAJ PRACY I TRZEBA TEZ MIEC
      SZCZESCIE BADZ OSOBE KTORA POPRZE KANDYDATURE.WARTO PROBOWAC.POWODZENIA
      • decymek Re: Praca w Służbie Cywilnej 04.03.05, 11:16
        Hmm, szczerze mówiąc brzmi to wszystko dość zniechęcająco :( Bo co z tego, że
        porozsyłam setkę ofert, skoro nie mam żadnych znajomości? Co mi po
        wykształceniu i kwalifikacjach? Czemu takie to nieuczciwe? Grrrr!!!!
        • crazy_rita Re: Praca w Służbie Cywilnej 04.03.05, 14:21
          decymek napisał:

          > Hmm, szczerze mówiąc brzmi to wszystko dość zniechęcająco :( Bo co z tego, że
          > porozsyłam setkę ofert, skoro nie mam żadnych znajomości? Co mi po
          > wykształceniu i kwalifikacjach? Czemu takie to nieuczciwe? Grrrr!!!!

          Decymku,
          Nie jest tak zle. Ale na pewno zaraz znajdzie sie ktos, kto podwazy moje
          zdanie. Moge wypowiedziec sie z wlasnego doswiadczenia - to chyba wystarczajaco
          miarodajne. Jesli chodzi o sam proces rekrutacji, nie tylko znajomosci wchodza
          w gre. szukalam pracy w SC nie tak dawno. Bylam wtedy absolwentka z calkiem
          sporym jak na ten wiek doswiadczeniem (pracowalam od II roku studiow
          dziennych), ale byly to prace zlecone, wiec w sumie stazu pracy nie mialam
          zadnego. Znajomosc jezykow: 1 bdb, drugi raczej biernie, ale solidnie.
          Wcale mi sie praca w SC nie marzyla, wprost przeciwnie - ale kilka miesiecy bez
          stalej pracy zrobilo swoje i zaczelam odpowiedac na ogloszenia z biuletynu.
          Wyslalam tych aplikacji 10 - 12 na stanowiska, na ktore spelnialam wymogi, 3
          razy zaproszono mnie na rozmowe. Odbylam dwie, bo po drugiej zaproponowano mi
          prace (zaproszenie na 3 rozmowe mialo miejsce, gdy juz pracowalam, wiec
          podziekowalam od razu). Nie mam i nie mialam zadnych ukladow i znajomosci i
          denerwuje mnie, jak wszyscy podkreslaja, ze bez nich nie ma wejscia do SC. znam
          sporo osob, ktore jak ja pojawily sie znikad. dlatego, jesli interesuje cie
          taka praca, warto probowac. Liczba wyslanych aplikacji nie musi isc w setki!
          Pozdrawiam
          • Gość: mgrinz Re: Praca w Służbie Cywilnej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.05, 17:55
            już kiedyś był taki wątek;
            ale bez odsyłania autora wątku do innego
            jako ktoś z wewnątrz podsumuję:
            90% ogłoszeń ustawionych przed konkursem (głównie centralne urzędy, ministerstwa, sejm, senat, policja, służby specjalne)
            5% to miejsca wolne o które biją się "znajomi" bo np. nie wymagają super wiedzy, ale za to merytoryczności
            5% ucziciwych dla wybitnych specjalistów np. informatyków, prawników, chemików

            a dlaczego tak jest ?
            kiedyś człowiek po studiach szedł do pracy za 2-3 tysiące, dziś jest ogromne bezrobocie i jak się nie ma "doświadczenia" to nikt go nie pozwoli zdobyć i można siedzieć kilka lat po studiach na bezrobociu, bo nigdzie nie można go zdobyć...
            a ponieważ jest duże bezrobocie, częśc pracodawców to wykorzystuje, kolejna część z powodu biedy w kraju pozostali pracodawcy nie mogą sprzedać swoich produktów/usług, więc mają mniejszy zysk i mniej płacą (dane statystyczne mówiące o dochodach, procencie ludzi żyjących na skraju nędzy)
            pojawiły się "biedronki", pracodawcy nie płacący więcej niż minimalna, więc nagle spokojna praca - w której się przestrzega kodeksu i można zarobić 2 razy więcej niż płaca minimalna - stała się skarbem i o ten skarb się ludzie biją, bo tu się robi spokojnie, nie ma nierealnych wymagań i nie łamią prawa...
            tak to jest ze służbą cywilną...
            sam słałem na ogłoszenia, a potem np. mój jeden koleg nie merytoryczny dostał w komendzie stołecznej - jak sam przyznał "tata go zatrudnił",
            ja sam pracuję dzieki "pomocy" i nie narzekam ani na pieniądze ani na nadmiar pracy...
            poprostu w SC nie jest źle, a gdzie indziej jest i dlatego ludzie robią wszystko (łączenie z łapówkami) aby się tam załapać... bo tu nie ma sadystów w stylu pracodawcy odejmującego od pensji wyjścia do ubikacji... tu nikt nie oszukuje , nie ma szefów wyzywających i obrażających, nie opóźnia się płaca, nie ma darmowych nadgodzin - najczęściej nie ma ich wogóle, poprostu jest NORMALNIE i tak jak powinno być lecz nie jest gdzie indziej, bo tu nie ma "obozu pracy" lecz jest "miejsce pracy"
            dodatkowo nie boli dysproporcja w sytlu szef-oszust 20 tysięcy miesięcznie, pozostali od ciężkiej roboty 800 na łebka...
            i najważniejsza rzecz, tylko tu się daje szansę i uczy ludzi bez doświadczenia, podczas, gdy wszędzie indziej "kilka lat udokumentowanego doświadczenia na podobnym stanowisku"... albo pozostaje akwizycja...
            • veritas1 bosz wezcie tego nieudacznika i rozstrzelajcie 04.03.05, 19:24
            • Gość: devil Re: Praca w Służbie Cywilnej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.05, 19:30
              no patrz...ja wysłałam jedno cv, od razu i to bez znajomości (tak jak ty)
              dostałam pracę za 3 tys netto. Tylko,że ja nie jestem nieudacznikiem i nie
              potrzebuję cioci w ministerstwie.
              • Gość: KTOS Re: Praca w Służbie Cywilnej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.05, 14:46
                TAK TAK OCZYWIŚCIE A ŚWISTAK SIEDZI I ZAWIJA JE W TE SREBERKA. JAKIE STANOWISKO
                ZA 3 TYS NETTO MASZ ???
                • Gość: WAWA Re: Praca w Służbie Cywilnej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.05, 14:54
                  Z moich doświadczeń ze SC. Wysłałem oferte do MSWiA i czekałem. Zadzwonili do
                  mnie umówili się na spotkanie więc ja zadowolony jade na umówiona godzine. A
                  przy wejściu na portierni żołnierz mi mówi że mnie nie ma na liście, ludzi
                  umówionych. Więc dzwonie do baby która do mnie dzwoniła i się pytam co jest a
                  ona na to że nie wie o co chodzi. A ogólnie to oni nikogo nie szukali. I co Wy
                  na to ?????

                  PS. zdenerwowalem sie na maxa bo jechalem przez pol zasranej warszawy. Mogli
                  poprostu nie dzwonic !!!!!!!!!!!!!!!!1
                  • Gość: Misia Re: Praca w Służbie Cywilnej IP: *.dhcp.wifi.komrel.net 08.03.05, 19:00
                    Byłam na rozmowie w Ministerstwie Skarbu Państwa. Rozmowa trwała 90 sekund, a
                    dziewczyna przede mną wyszła jeszcze szybciej. Spyatali o jakiś traktat unijny i
                    ile chce kasy. Gó.. nie rozmowa - STRATA CZASU I OSZUSTWO !!!!!!!
      • anbed Re: Praca w Służbie Cywilnej 10.03.05, 22:01
        a co z oświadczeniem o niekaralności? czy jest na to specjalna formulka (taka
        jak np. przy oświadczeniu o danych osobowych)?
    • Gość: Malgotka Re: Praca w Służbie Cywilnej IP: *.vline.pl / *.rev.vline.pl 11.03.05, 10:16
      Ja niestety z wlasnego doswiadczenia moge powiedziec ze te ogloszenia w
      internecie to czysta farsa. Oczywiscie nie wykluczam ze zdarzaja sie uczciwe
      ale na takie chyba nie trafilam.
      Zawsze bylam zainteresowana praca w SC. Przegladalam wiec oferty i rozsylalam
      papiery do tych ogloszen gdzie spelnialam WSZTSTKIE wymagania. Zadnego
      zaproszenia na rozmowe jednak nie otrzymalam. I wkrotce dowiedzialam sie
      dlaczego.
      Wysylajac kolejna oferte zadzwonilam najpierw pod wskazany telefon zeby
      dowiedziec sie jednego szczegolu ktory byl dla mnie w ofercie niejasny
      (chodzilo o dokladne miejsce zatrudnienia). W ofercie bylo napisane zeby
      skladac papiery do 27 pazdziernika a ja dzwonilam 15-ego X wiec mialam jeszcze
      sporo czasu na wyslanie CV. Dzwonie wiec i pytam jakiego miasta dokladnie
      dotyczy ogloszenie? A baba (nie wiem czy tak glupia czy nieostrozna po prostu)
      mowi do mnie zebym nic nie wysylala bo oni juz maja kandydata na to stanowisko!
      Widzisz? Tak to wlasnie wyglada - widac nawet nie mieli zamiaru przegladac
      przychodzacych ofert bo sporo przed terminem juz kandydata mieli.
      I tak skonczyla sie moja wiara w prace w SC. Juz nie wysylam tam na darmo ofert.
      • Gość: mirag Re: Praca w Służbie Cywilnej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.05, 16:24
        W takim wypadku poprosiłabym o nazwisko osoby,z którą rozmawiam i wysłałabym-
        ludzie są różni/w SC też/może skłamała a może czuje konkurencję na plecach-nie
        wiadomo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka