IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.05, 15:56
Jest dobra okazja-okrągła rocznica-by pomyśleć trochę o pracy z perspektywy
ciut wyższej niż własna.
Wtedy "świat pracy" upomniał się o swoje prawa i godność. Protestujący
otrzymali wsparcie tzw elit. Kto miał choć trochę przyzwoitości nie stał
obojętny.
Dziś na tym forum mamy powszechne głosy o braku pracy, łamaniu praw
pracowniczych, braku perspektyw itp. Młodzieży mamy do zaoferowania pracę na
czarno, jakiś dziwny wolontariat, praktyki albo wprost emigrację.
Państwo wycofało się z wielu podstawowych swoich zadań, ale jednocześnie
rozrosło się monstrualnie. Wrzód nabrzmiewa i tylko w telewizji wszystko jest
kolorowe, mamy wzrost i rozwój. Jakoś tak za cenę chwilowego spokoju znosimy
na codzień upokorzenia, mamy przy tym poczucie wyobcowania. Wczorajsi i
dzisiejsi dysydenci nie piszą już o człowieku, uczestniczą w wojnach różnych
koterii o dostęp do władzy i pieniędzy. Wtedy stocznia stanęła w obronie A.
Walentynowicz, dziś nikt z ludzi z tzw "nazwiskiem" w sprawie pracowników
Biedronki nie zająknął się nawet słowem. Czas nas zweryfikował i chyba
sprzedaliśmy przyzwoitość i godność za mniejsze lub większe pieniądze.
Młodzież ucieka plując na swój kraj a liberałowie jeszcze ich do tego
zachęcają. Ludzie średniego pokolenia, jak ja, przechodzą gorzką lekcję,
niechciani na rynku pracy i obarczani (raczej słusznie) przez młodych za
skundlenie naszego kraju. Potęzna idea i siła społeczna rozsypała się,
pozostała rocznica i uroczystości w których bohaterowie nie mogli brać
udziału. Czy Jarre wiedział dla kogo gra w Gdańsku ?

Pora wrócić słowom ich prawdziwe znaczenie, by za 10 czy 20 lat nie musiała
lać się krew na ulicach.
Jasno to powiedzmy, mamy do czynienia z uwspółcześnionym wyzyskiem, zmieniły
się jedynie metody i narzędzia.
Prawodawca nie egzekwuje istniejącego prawa i nie stanowi nowego,
przystającego do aktualnych realiów.
Związki zawodowe ... , jak działać pokazali związkowcy w Anglii, gdzie
stanęli w obronie polskich pracowników tamtejszego Tesco.
Ogromna ilość ludzi pracuje na czarno nie mając innego wyboru, część jest
rejestrowana na niecały etat pracując znacznie więcej. Firmy powszechnie
pozbywają się pracowników po czterdziestce. Ci którzy osiągają przyzwoite
wynagrodzenie nie są panami własnego czasu, pracują nie licząc już godzin.
Obłęd trwa.
Dokąd idziemy ? ... Wszyscy tam idą.
I to chyba jedyna nasza motywacja.
Obserwuj wątek
    • asiaipawel Re: O pracy 29.08.05, 17:41
      hm....
      a za jakiś czas zaczniemy od nowa.........
      czyli od folwarku /zwierzęcego/, jak u Orwela przepędzimy "gospodarza", by móc
      wprowadzać idee i równość..., do czasu gdy rządzić zaczną równiejsi...
      historia zatoczy koło./mam nadzieję- że nie trzeba będzie czekać zbyt długo/.

    • Gość: olka BassPL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.05, 12:55
      oj, niestety gorzka prawda - wszysto o czym piszesz jest prawdą, do bólu...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka