Dodaj do ulubionych

Rozmowy a aktualna praca

IP: *.chello.pl 14.09.05, 09:37
Jak mam to zrobic?
Pracuje od 9 do 17. Nie mam zadnej dluzszej przerwy (tylko 15 minut po
poludniu).Praca w biurze (6 osob), moje biurko przy biurku szefa. Nie ma
mozliwosci wyjsc do drugiego pokoju odbyc rozmowe prywatna.
Teraz szukam innej pracy, przegladam oferty, wysylam cv. Bardzo zalezy mi na
zmianie stanowiska. Jednak nie wiem co zrobie w sytuacji gdy zadzwoni osoba z
propozycja rozmowy kwalifikacyjnej... (pomijam kwestie przeprowadzenia
telefonicznej konwersacji - bede musiala znalezc jakis wykret, zeby opuscic
biuro) Nie moge wyjsc w trakcie godzin pracy. Nie moge rowniez ujawnic mojemu
obecnemu szefowi, ze rozgladam sie za czyms innym, bo w tak malym firmowym
gronie atmosfera stalaby sie okrutna. Jedyne rozwiazanie to spotkanie na 7-8
rano lub 18...
Jak sobie z tym poradzic? Czy pracodawcy zrozumieja moja postawe?
Obserwuj wątek
    • jsolt Re: Rozmowy a aktualna praca 14.09.05, 09:43
      Gość portalu: Amelia napisał(a):

      > Jak mam to zrobic?
      > Pracuje od 9 do 17. Nie mam zadnej dluzszej przerwy (tylko 15 minut po
      > poludniu).Praca w biurze (6 osob), moje biurko przy biurku szefa. Nie ma
      > mozliwosci wyjsc do drugiego pokoju odbyc rozmowe prywatna.
      > Teraz szukam innej pracy, przegladam oferty, wysylam cv. Bardzo zalezy mi na
      > zmianie stanowiska. Jednak nie wiem co zrobie w sytuacji gdy zadzwoni osoba z
      > propozycja rozmowy kwalifikacyjnej... (pomijam kwestie przeprowadzenia
      > telefonicznej konwersacji - bede musiala znalezc jakis wykret, zeby opuscic
      > biuro) Nie moge wyjsc w trakcie godzin pracy. Nie moge rowniez ujawnic mojemu
      > obecnemu szefowi, ze rozgladam sie za czyms innym, bo w tak malym firmowym
      > gronie atmosfera stalaby sie okrutna. Jedyne rozwiazanie to spotkanie na 7-8
      > rano lub 18...
      > Jak sobie z tym poradzic? Czy pracodawcy zrozumieja moja postawe?

      chryste, gdzie ty pracujesz?? nie możesz wyjść z biura na 3 minuty
      przeprowadzić rozmowę? przecież ludzie mogą mieć sprawy, o których cała firma
      nie musi wiedzieć! mówisz szefowi, że przepraszasz, ale jest pilna sprawa o
      której musisz porozmawiać, i wychodzisz do drugiego pokoju!
      Jeżeli chodzi o spotkanie, to chyba raz na jakiś czas możesz iść do lekarza??
      Jak się szef będzie dopytywał, to powiedz mu że idziesz na USG macicy, więcej
      chyba nie zapyta:)) albo weź pół dnia urlopu.
    • wiecznie_zdziwiona Ale o co k.... chodzi ? 14.09.05, 10:52
      Jak pracodawca ma zrozumieć twoją postawę, skoro nie powiedziałaś mu o co
      chodzi?.
      Pracujesz tak jak się pracuje i to w wersji KOMFORTOWEJ - tylko 8 godzin !!!!
      dziewczyno, czy cię pogięło ? słyszałaś o ludziach co zapier... po 16 godzin?

      Albo powiesz szefowi, że szukasz pracy i zakończ ten cyrk, bo chłop nie wie o
      co ci chodzi, albo się zwolnij i będziesz miała dużo wolnego czasu na prywatne
      rozmowy.
      Szef ci nie płaci za to, że sobie wychodzisz i rozmawiasz z PRZYSZLYM
      PRACODAWCĄ - zlituj się - o co ci chodzi ?

      Chciałabyś mieć swój gabinet, pracować 6 godzin, w tym 2 godziny na lunch czy
      co ? NO bo nie rozumiem . Chcesz znaleźć pracę i chcesz pracować i jeszcze brać
      kaskę i mieć wolen i pracować i jeszcze szef MA ZROZUMIEĆ TWOJĄ
      POSTAWĘ??????????

      Proponuję - głowa pod zimną wodę i dłuższy urlop na szukanie pracy.

      BTW : headhunterzy umawiają się chętnie popołudniu albo w weekend, w
      restauracji a dzwonią na prywatne komórki i grzecznie pytają czy możesz
      rozmawiać. Może pora się podszkolić, czegoś nauczyć i wtedy jest szansa, że
      ktoś do ciebie zadzwoni jak na białego człowieka przystało.
      • respectaa Re: Ale o co k.... chodzi ? 14.09.05, 11:01
        hahah
        Chyba nie zrozuumiałaś.
        Wydaje mi się, że autorce chodziło o to, czy przyszły potencjalny pracodawca ją
        zrozumie i pojdzie jej na ręke ze spotkaniem w nietypowych godzinach :)
        • wiecznie_zdziwiona Re: Ale o co k.... chodzi ? 14.09.05, 11:28
          Wiesz, chyba masz rację.
          Dziwi mnie tylko, że panna ma pracę NORMALNĄ i nawet nie uszanuje tego na tyle,
          żeby uprzedzić szefa, że szuka czegoś innego. Jej opis ( godziny 9-17 i td.)
          rozbawił mnie do łez - to się nadale na wątek o wykorzystywanych pracownikach i
          wrednych pracodawcach :) Jak na plantacji bawełny doprawdy. I jeszcze nie może
          rozmawiać i wyjść !!! Come on...
          Ludzie nie mają za grosz honoru i odwagi. Tyle.
          Buziaczki.
          • Gość: Amelia Re: Ale o co k.... chodzi ? IP: *.chello.pl 14.09.05, 11:39
            > Dziwi mnie tylko, że panna ma pracę NORMALNĄ i nawet nie uszanuje tego na
            tyle,

            Przepraszam, ale slowo "panna" nie jest adekwatne do mojej osoby. Slowo "k.." w
            poscie rowniez.
            Nie szukam kometarzy na temat swojej pracy. Nie szukam tez oceny. Nie komentuj,
            nie oceniaj zatem, bo nie znasz kontekstu sytuacji ani ani mojego wieku (a do
            panien zdecydowanie nie naleze, i slowa wulgarne tepie) ani mnie osobiscie.
            Szukam odpowiedzi na pytanie czy jest to problem dla pracodawcy spotykac sie w
            takich godzinach. Jesli nie masz nic do napisania w tej kwestii, to daruj sobie
            uwagi.
            Wlasnie przez tak histeryczne/atakujace osoby korzystanie z forum przestaje
            sprawiac przyjemnosc.
            Moze jednak ktos zechce udzielic kompetentnej porady, a nie bedzie wylewac
            swoje pretensje do swiata czy zale.
            • Gość: pampers Re: Ale o co k.... chodzi ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.05, 13:13
              Przecież tam było: "Ale o co koleżanko chodzi" :)

              Fakt, masz super pracę od 9-17. Mhmmm... marzenie moje. No, ale jeśli nie
              chcesz tam pracować albo kiepsko płacą, to bez problemu możesz umówić się na
              rozmowę na 7:30 czy na 17:30. Ja chodziłem na rozmowy nawet na 21:30 i wszystko
              było OK. Pozdrawiam i życzę powodzenia!
          • jsolt Re: Ale o co k.... chodzi ? 14.09.05, 11:46
            wiecznie_zdziwiona napisała:

            > Wiesz, chyba masz rację.
            > Dziwi mnie tylko, że panna ma pracę NORMALNĄ i nawet nie uszanuje tego na
            tyle,
            >
            > żeby uprzedzić szefa, że szuka czegoś innego. Jej opis ( godziny 9-17 i td.)
            > rozbawił mnie do łez - to się nadale na wątek o wykorzystywanych pracownikach
            i
            >
            > wrednych pracodawcach :) Jak na plantacji bawełny doprawdy. I jeszcze nie
            może
            > rozmawiać i wyjść !!! Come on...
            > Ludzie nie mają za grosz honoru i odwagi. Tyle.
            > Buziaczki.

            sorry, ale gdzie ty słyszałaś o takich praktykach, żeby szefowi mówić o
            ZAMIARZE szukania pracy ?!?! jak żyję, i plączę się po różnych firmach od lat,
            nie widziałam żeby ktoś popełniał takie harakiri!!!
            Przedyskutować odejście to można jak ma się w ręku nową umowę! Naprawdę
            uważasz, że każdy pracodawca uszanowałby szczerość pracownika w tej kwestii?? A
            może jeszcze przez kilka kolejny tygodni pytał życzliwie jak idzie szukanie??
            A dziewczynie wcale się nie dziwię, że się wścieka że nie może przeprowadzić
            dyskretnie rozmowy ani wyjść raz na jakiś czas w ciągu dnia, bo to dla mnie
            wcale nie jest taka znowu normalna praca, ja ty twierdzisz. Wręcz przeciwnie
            I nie ma co się licytować, kto pracuje po 8 godzin a kto po 16, bo nie o to
            tutaj chodzi.
          • respectaa Re: Ale o co k.... chodzi ? 14.09.05, 14:39
            Hm, Wiecznie Zdziwiona Kobieto:) Nie zgodzę się z Tobą w kwestii uprzedzenia
            szefa o poszukiwaniu innej pracy. Jak Ty to sobie wyobrażasz? Pracujesz, tym
            bardziej w tak małym gronie, chciałabyś zmienić pracę i co mówisz
            szefowi? "Przepraszam ja troszke jeszcze u was popracuje ale generalnie to
            szukam czegoś innego wiec prosze o wyrozumiałość jeśli czasem wyjde sobie bo
            zadzwoni telefon " :)))))) Ale z tej plantacji bawełny to sie uśmiałam :)

            Do autorki wątku: już ktoś Ci odpowiedział w postach powyżej. Zresztą pamietam,
            że taki wątek pojawiał się już w innych postach. Reasumując, możesz wziąść
            dzień wolny, możesz wyjść z tel. uprzedzając, że to prywatna rozmowa, możesz
            umawiać się na spotkania w godzinach nietypowych lub w weekendy. Także nie ma
            problemu, zresztą zastanów się, dużo osób szuka pracując jednocześnie i jakoś
            to idzie.
            • Gość: Amelia Re: Ale o co k.... chodzi ? IP: *.chello.pl 14.09.05, 15:22
              Dzieki za odpowiedzi.
              Zdecydowanie musze podejsc bardziej stanowczo do swojej decyzji zmiany pracy,
              nie zwazajac na trudna sytuacje biurowa, a z drugiej strony nie narazajac sie
              na badawcze spojrzenia szefa (Coz, pracy mozna szukac dlugo, wiec wole unikac
              sytuacji kryzysowych gdy jeszcze nie bede miala klucza do nastepnych drzwi).
              Musze znalezc zloty srodek. Wam sie udalo, wiec dlaczego i ja mam nie znalezc?
              Pozdrawiam
      • talisker Re: Ale o co k.... chodzi ? 14.09.05, 12:45
        na pewno by sie z Toba milo i efektywnie pracowalo ;)
    • Gość: buniaczek Re: Rozmowy a aktualna praca IP: *.abc.com.pl 14.09.05, 11:01
      Hej, ja byłam w podobnej sytuacji. Umawialam się na rozmowy o 8 rano lub po 17.
      Jak nie dało ady, to brałam kilka godzin urlopu. A jesli chodzi o rozmowy
      telefoniczne, to zawsze wychodze z pokoju tłumacząc, że to sprawy prywatne i
      nie chce innym przeszkadzać w pracy. pozdro i powodzenia!
    • losiu4 Re: Rozmowy a aktualna praca 14.09.05, 11:20
      Gość portalu: Amelia napisał(a):

      > Jak mam to zrobic?
      > Pracuje od 9 do 17. Nie mam zadnej dluzszej przerwy (tylko 15 minut po
      > poludniu).Praca w biurze (6 osob), moje biurko przy biurku szefa. Nie ma
      > mozliwosci wyjsc do drugiego pokoju odbyc rozmowe prywatna.

      eno, bez przesady... jak masz komórkę, to po prostu dajesz ewentualnemu
      pracodawcy namiary na nią i gdy zadzwoni - po prostu wstajesz i idziesz do
      sąsiedniego pomieszczenia czy gdzie tam.

      > Teraz szukam innej pracy, przegladam oferty, wysylam cv. Bardzo zalezy mi na
      > zmianie stanowiska. Jednak nie wiem co zrobie w sytuacji gdy zadzwoni osoba z
      > propozycja rozmowy kwalifikacyjnej... (pomijam kwestie przeprowadzenia
      > telefonicznej konwersacji - bede musiala znalezc jakis wykret, zeby opuscic
      > biuro) Nie moge wyjsc w trakcie godzin pracy.

      masz zapewne do wykorzystania urlop, a w nim, o ile mnie pamięć nie myli - 4
      dni "kacowego" ;)

      > Jedyne rozwiazanie to spotkanie na 7-8 rano lub 18...

      można i tak, choć jesli starasz sie o posadę w państwowej firmie lub dużej
      prywatnej - może byc kłopot.

      Pozdrawiam

      Losiu
    • Gość: :) Re: Rozmowy a aktualna praca IP: *.elblag.dialog.net.pl 14.09.05, 14:42
      :)
      • mrowka69 pyt. do losia :) 15.09.05, 13:08
        a jak to jest z tym kacowym??to jest 4 dni w ciagu roku?możesz mi wyjasnic tą
        sytuację,pzdr
        • losiu4 Re: pyt. do losia :) 15.09.05, 14:22
          o ile nic się nie zmieniło, to są to 4 dni urlopu niemal na życzenie pracownika.
          Jako rzeczono w posiadanym przeze mnie KP art 167(2):
          "Pracodawca jest obowiązany udzielić na żądanie pracownika i w terminie przez
          niego wskazanym nie więcej niż 4 dni urlopu w każdym roku kalendarzowym.
          Pracownik zgłasza żądanie udzielenia urlopu najpóźniej w dniu rozpoczęcia
          urlopu"
          Część wiodącej siły narodu ochrzciła taką możliwość nazwą "kacowe". Ot, i cała
          tajemnica :)

          Pozdrawiam

          Losiu
          • Gość: Amelia Re: pyt. do losia :) IP: *.chello.pl 15.09.05, 15:57
            Supar sprawa. Dobrze znac swoje prawa :) Dzieki za uswiadomienie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka