Dodaj do ulubionych

cv przychodzące do firmy

06.10.06, 11:41
czytam to forum i tak się zastanawiam. Ludzie pytaja dlaczego nikt nie
odpowiada na cv, jak znaleźć pracę itd . Prowadzę teraz rekrutacje i na
kilkadziesiąt cv, które przyszły tylko 4 osoby przysłały takie dokumenty o
jakie prosiłam (oprócz cv i listu motywacyjnego poprosiłam o próbkę listu o
konkretnej tematyce - potrzebny mi pracownik, który biegle posługuje się
ojczystym językiem w piśmie:)). Czy te pozostałe osoby będą się teraz
zastanawiać dlaczego do nich nie oddzwonilismy ? To chyba oczywiste, że jeśli
ktoś nie zadał sobie trudu w momencie rekrutacji to później raczej też tego
nie zrobi. Co o tym sądzicie ?
Obserwuj wątek
    • Gość: gapa Re: cv przychodzące do firmy IP: *.chello.pl 06.10.06, 12:28
      to racja. na ogol wysyłam wszystko o co prosi pracodawca/firma rekrut/. na
      ogol. bo wlasnie ostatnio sie zorientowalam, ze paru rzecyz nie dosłałam. co
      prawda nie było wspomniane nic o LM, czy też "próbce", ale tym razem ten fakt
      przeoczyłam. zorientowalam się zaraz po wyslaniu CV. wydawaloby się, że można w
      kazdej chwili dosłać reszte, ale niestety aplikację skladałam przez onet, a tam
      mozna przeslac dokumenty jedynie raz i nie ma podanego maila pracodawcy. mój
      błąd. ja dziwic się napewno nie bede.
      • Gość: Marek Re: cv przychodzące do firmy IP: *.internetia.net.pl 19.04.14, 09:19
        www.wzory-cv.org
    • Gość: Kasia Re: cv przychodzące do firmy IP: *.aster.pl 06.10.06, 21:12
      Ja też często zastanawiam się co się dzieje z CV.
      Dzisiaj zrobiłam eksperyment i wysłałam 100 CV, ciekawa jestem ile firm się
      odezwie. We wszystkich spełniałam wymagania, które były wyszczególnione w
      ogłoszeniach.
      Problemem jednak jest to, ze panienki, które przeglądają te CV sa sztywne jak
      kołki. Takie jest moje odczucie i nic go nie zmieni. Chcecie przykładów? prosze
      bardzo
      - mam podyplomowe studia, a panna na rozmowie pyta się mnie o jakies rzeczy z
      podstawówki i z liceum, bo takie pytania ma wypisane
      - spełniam wszystkie kwalifikacje, w ogłoszeniu jest wykształcenie średnie, ja
      mam wyższe (2 kierunki) i podyplomowe - panny odrzucają moje CV, bo mam zbyt
      wysokie kwalifikacje i moge chcieć większej pensji niz ktoś po liceum

      Pytam się, więc gdzie ja mam znaleźć pracę? Jesli panny uważają, że ktoś będzie
      lepszy ze średnim wykształceniem niż wyższym. A dlaczego? Bo szef nie ma
      wyższego i głupio jest mieć pracowników lepszych od siebie.

      Następna sprawa, to wynagrodzenia. Dobija mnie już pytanie: Ile pani chciałaby
      zarabiać? Na takie pytanie mam ochotę krzyknąć minimum 20 tysięcy złotych, bo
      za tyle w tym kraju się normalnie żyje, tak bez stresu i z możliwością
      odłozenia jakichkolwiek pieniędzy na emeryturę oraz zapewnienia dziecku dobrego
      startu w życie. Delikatnie mówię 5 brutto. W odpowiedzi nie słyszę nic, albo,
      no my przewidywaliśmy 1700 brutto. To po co to pytanie? Napiszcie, ze szukacie
      kogoś kto chce tyrać za takie niskie pieniadze. Wymagania kosmiczne, a pensja
      przesmieszna.

      TO JEST CHORE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      ALBO ŚWIAT ZWARIOWAŁ, ALBO JA ZWARIOWAŁAM
      • Gość: życzliwa Re: cv przychodzące do firmy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.06, 21:48
        Mam dla Ciebie najlepszą propozycję.
        Załóż sobie firmę, teraz każdy może. Dawaj każdemu tyle co sobie zażyczy.
        A jeszcze lepiej, możesz zatrudniać tylko tych co życzą sobie 20.000 złotych i
        więcej !
        • Gość: Kasia Re: cv przychodzące do firmy IP: *.aster.pl 08.10.06, 18:30
          A ja mam dla ciebie propozycję, przejdź się do psychiatry, bo chyba
          niezrozumiałaś o co mi chodziło, zupełnie nie zrozumiałaś
      • Gość: Karolina Re: cv przychodzące do firmy IP: *.chello.pl 06.10.06, 22:10
        a propos cv. wysyłałam przez długi czas aplikacje z onetu i jest tam taka opcja
        jak stan moich kandydatur i widac czy pracodawca zapoznal sie z moim CV. z tego
        wynika, ze w wiele firm sie nawet nie zapoznaje- tzn. wogole nie czyta cv.
        wyslane w czerwcu aplikacje dalej są w komputerze pracodawcy, tzn. wogole nie
        PRZECZYTANE! co to ma znaczyć? dają ogłoszenie i nawet nie raczą przejrzec
        czyjejs aplikacji? nawet otworzyc pliku?niepowazne.
        • Gość: Kasia Re: cv przychodzące do firmy IP: *.aster.pl 08.10.06, 18:38
          Masz rację, to jest kolejna sprawa, o której można podyskutowac.
          ja mam wrazenie, ze w agencjach jest podobnie. Ponadto oni są tak zamknięci w
          ramkach i ogłoszeń i tak mało elastyczni, ze nie widzę potencjału, który mają
          lub moga mieć ludzie. Ponadto nie znają przedmiotów, które obowiązują na
          kierunkach studiów. Nie wiedza czego ludzie się uczą i co mogliby w związku z
          tym robic. Uważaja, ze skoro ktoś skonczył powiedzmy politologię, to tylko
          politykę ma w głowie, a jeśli socjologię, to socjologiczne problemy, a jeśli
          bankowośc, to nie ma pojęcia o czymś innym. Szczególnie dotyczy to kierunków
          humanistycznych.
          Drogie panie, dobre uczelnie kształcą ogólnie i na kierunkach humanistycznych
          jest również ekonomia, czasem nawet przez rok, więc ludzie po tych kierunkach
          również potrafią liczyć lub bardzo szybko są w stanie pojac pewne rzeczy bez
          konieczkości doszkalania się w tym zakresie.
          Otwórzcie swoje oczy, bo wydaje mi się, ze za chwilę przestaniecie mieć
          klientów. pracodawcy stwierdzą, że sami są w stanie lepiej dobrac sobie
          pracowników. Czemu jestescie takie sztywne w tych pytaniach? Zrobicie sobie
          listę i lecicie ciurkiem, a potem wg schematu oceniacie.

    • marcot Re: cv przychodzące do firmy 07.10.06, 12:08
      zeby zrozumiec temat wystarczy zaczac szukac pracy lub uzyc nieco wyobrazni.
      wydaje sie ze praca bezrobotnego polega wylacznie na szukaniu i odpowiadaniu na
      oferty, ale okazuje sie ze jezdzenie na kilka rozmow tygodniowo, do up,
      zajmowanie sie domem, dziecmi etc... rowniez pozera czas. o pracujacych chcacych
      zmienic swoje zatrudniene nie musze chyba pisac bo oczywiste jest ze ci maja
      tego czasu jeszcze mniej. w konsekwencji otrzymujesz zaledwie garstke ofert
      spelniajacych twoje kryteria co wcale nie oznacza ze wybierasz najlepszych.
      swiadczy to jedynie o tym ze weryfikujesz oferty wg kryterium czy dostalam to o
      co prosilam czy nie. mysle ze twoja praca powinna nieco wybiegac poza
      ograniczanie sie jedynie do przekladania papierkow o analize zglaszanych ofert.
      twoi kandydaci moga miec kwalifikacje i sukcesy w danej dziedzinie i nie do
      konca spelniac twoje oczekiwania. nie oznacza to jednak ze ich adaptacja nie
      przyczyni sie do znacznie wiekszego rozwoju firmy niz kandydaci piszacy to co
      chcesz przeczytac i mowiacy to co chcesz uslyszec. ponadto wez pod uwage rowniez
      fakt ze wielu kandydatow, ktorych odrzucilas, moglo umyslnie nie zastosowac sie
      do twoich wymagan. ja sam odpowiedzialem kiedys na oferte jedynie cv i lm firmie
      w ktorej dodatkowo proszono o przedstawienie gotowych propozycji rozwiazan
      logistycznych. moje doswiadczenie w miedzynarodowej firmie, ktora obecnie
      pokrywa blisko 50% rynku w polsce, a ktora nie byla w stanie osiagnac takiego
      sukcesu przez 10 lat swojego jestestwa osiagnela to przez 4 lata mojej tam
      obecnosci. najprostsze i najtansze rozwiazania okazaly sie kluczem do sukcesu i
      nie zamierzam ich sprzedawac za darmo. przemysl temat i zwaz czy aby dobrych
      wyborow dokonujesz.
      co do drugiej kwestii dotyczacej oddzwaniania to biorac pod uwage ze zapewne
      wiekszosc ofert splywa droga elektroniczna nie widze tu potrzeby by wydzwaniac
      do kandydatow. narazi to firme na niepotrzebne koszta, a najprostszym i
      najtanszym rozwiazniem bedzie krotka odpowiedz pod wskazany adres e-mail, ktora
      z pewnoscia postawi ciebie i twoja firme w duzo lepszym swietle od innych.
      rozeslanie takich odpowiedzi za pomoca korespondencji seryjnej z msword, excel
      -a, czy accesa -a zajmuje kilka sekund i to do setek kandydatow. rozumiem jednak
      ze tak przygotowany warsztat pracy trzeba umiec zrobic, a wiec jego brak
      swiadczy jedynie o firmie do ktorych kandydaci aplikuja.
      pozdrawiam,
      • Gość: Kasia Re: cv przychodzące do firmy IP: *.aster.pl 08.10.06, 18:50
        Marcot, zgadzam się z Tobą w 100 %.

        I jeszcze jedno.
        Wiadomo wszystkim,ze lepiej szukac pracy gdy się ją ma niż nie ma. Tak więc
        szybciej znajdzie dobrą pracę ktoś kto już ją ma, niż ten co jej nie ma.
        Oczywoście przejdzie jesli mu dadza lekko wyższe wynagrodzenie lub lekko wyższy
        stołek. Świadczy to jedynie o nielojalnosci wobec pracowdawcy. popracował
        gdzies rok, odchodzi, to i od nowego za chwilę odejdzie.
        CV od osób, które mają dłuższe przerwy w pracy są olewane, nikt na nie nie
        odpowiada. A moze warto zapytać się czemu ktoś nie pracuje od 3-4 lat, moze
        miał jakies kłopoty rodzinne, chorych rodziców, dziecko po wypadku, moze musiał
        gdzies wyjechać, może, może... można mnożyć.
        Ale wasze klapki na oczach tego nie widzą. Drogie panie nie życze wam szukac
        pracy, nigdy.
        Wiecie co to jest potencjał człowieka? Chyba nie. Jesli ktoś wysyła CV i nie
        pracuje od kilku lat, to znaczy, ze rzeczywiście chce tą prace znaleźć, a nie
        dlatego, ze ma taki kaprys siedzenia przed kompem i wyszukuje oferty dla zabawy
        i z nudów. Jesli ktoś już przysiadł, napisał CV i list, wysłał go, to znaczy,
        ze on chce iść do pracy. Ale wy ślepe na to jesteście.
        Natomiast wy lubicie czytac CV tych co z nudów w pracy szukają innej pracy,
        czesto zresztą wysyłają je tylko po to, zeby sprawdzic czy mnie jeszcze chca na
        rynku, ile moge więcej dostać. Oznacza to, ze ich czas w pracy jest źle
        zagospodarowany. Wystarczy spojrzeć, o której godzinie są wysyłane CV,
        oczywiście w trakcie godzin pracy, czyli oszukuje się aktualnego pracodawcę.
        Nie szkoda wam czasu na takich ludzi?
        Pomyślcie trochę drogie panie.
        • mizzzar Re: cv przychodzące do firmy 09.10.06, 09:42
          Zgadzam sie. Przeraza mnie ignorancja HH, ktorzy sztywno trzymaja sie wyznaczonych ramek. Im wieksze wymagania tymproporcjonalnie spada liczba osob, ktore kryteria beda spelniac w 100proc. Tylko, ze wspomniany potencjal nie zostanie wykorzystany, bo ktos sie sztywno podporzadkowal "ramkom".
          Inna sprawa, niemniej wazna: okazuje sie czesto, ze HH maja tak kiepskie kwalifikacje, ze nie spoosb nawet z nimi rozmawiac! Sztampowe pytania, standardowa rekrutacja na niemal wszystkie stanowiska.Kiedys bylem na rozmowach w jednej firmie HH na stanowisko administracyjne i handlowe. roznica w czasie byla moze 2 tyg. Na kazdej z tych rozmow z tymi samymi Paniami mialem dokladnie te same pytania. Zenada.
          • julianna Re: cv przychodzące do firmy 09.10.06, 11:06
            witam ponownie, cieszę się, że temat się rozwinął i od razu kilka wyjaśnień:
            1. nie jestem pracownikiem HR;
            2. rekrutuje sama ludzi do mojego działu, bo najlepiej znam obecnych
            pracowników, ich potrzeby i potrzeby firmy w tej kwestii;
            3. nie myślę szablonami, ale mam konkretną potrzebę- zatrudnić człowieka, który
            umie ładnie pisać -cv są szablonowe, listy motywacyjne wszystkie jednakowe
            (gdyby chociaż one były w stanie pokazać mi, ze ktoś fajnie pisze nie
            czepiałabym sie bardzo już tego dodatkowego pisma).
            4. z każdym kandydatem rozmawiam indywidualnie bo każdy jest inny, ma inne
            doświadczenia więc trudno zadawać te same pytania, no chyba, że według was
            bzdurą jest pytać każdego o to czym się zajmuje/zajmował w pracy, ajkie ma
            doświadczenie (jeśli je ma oczywiście) - takie pytanie zadają każdemu :)
            pozdrawiam,
            • Gość: Kasia Re: cv przychodzące do firmy IP: *.aster.pl 09.10.06, 21:24
              Droga Julianno, nie jest bzdurą pytanie się o to co ktoś robił w pracy, to
              uważam zasłuszne poniewaz w naszych CV nie jestesmy w stanie napisac
              wszystkiego i od tego własnie jest rozmowa. Jednak jeśli paniusia z agencji
              pyta się mnie czy używałam kalendarza na jakims stanowisku, a ja mówię, ze nie
              używałam, bo używałam kalendarza w telefonie i w komputerze w Outlooku, a
              onasobie zapisuje (widziałam) - NIE UŻYWA, to ręce mi opadają. jak mam jej
              wytłumaczyć, ze tak mi jest wygodniej i ponadto zawsze telefon mi przypomni co
              o której godzinie. Poniewaz wiem do czego pytanie zmierza, to czasami tak się
              bawię z tymi panienkami na spotkaniach, a one nawet tego nie czują tylko
              zapisują wg przygotowanych pytań. Dobrze, ze nie robię badania TAT, bo gdyby to
              robiły, to wyobrażam sobie analizę ludzi po takim ramkowym ogłoszeniu i
              schematowym podejściu.
              • julianna Re: cv przychodzące do firmy 10.10.06, 09:05
                :) zgadzam się z Tobą, że nie używanie klasycznego kalendarza nie jest
                zbrodnią :) pozdrawiam
              • cfaniakmiodowy Re: cv przychodzące do firmy 10.10.06, 15:03
                A ja tam lubię paniusie z ahencji :) HR oczywiście
        • Gość: Warszawianka Re: cv przychodzące do firmy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.06, 15:16
          Zgadzam się że kryteria w większości są kretyńskie - krótkowzroczne i bez
          wyobraźni - no to i firmy są zalane znerwicowanymi ludźmi którzy głównie udają
          że coś potrafią.

          A swoją drogą, na płacz mi się zbiera gdy widzę tą przekonaną o swojej
          doskonałości, w istocie ciemną, młodzież której brak świadomości
          wykorzystywany jest przez nieumiejętnych pracodawców do wykonywania głupich i
          niechlubnych zadań. I cóż niby ma z tego wyniknąć?
          No ale podobno mamy wzrost gospodarczy. Szkoda tylko że go gołym okiem nie
          widać!
    • potomar Re: cv przychodzące do firmy 10.10.06, 09:26
      Sądzę, że nawet jak się wszystko co wymagane przyśle, to i tak nie odpowiedzą.
      • julianna Re: cv przychodzące do firmy 11.10.06, 13:48
        oczywiście, że może sie tak zdarzyć, ale to już raczej z innych powodów. M.in.
        dlatego firmy zamieszczają w ogłoszeniu formułe, ze skontaktują się tylko z
        wybranymi osobami a pozostałych przepraszamy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka