Dodaj do ulubionych

Rejestrator szkód w PZU

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.07, 19:32
Witam serdecznie! Miałem dość pracy w kasie hipermarketu i postanowiłem
poszukać bardziej ludzkiej pracy. Otrzymałem tylko jedną propozycję pracy jako
rejestrator szkód w PZU. Bardzo proszę tych, którzy pracowali lub pracują na
tym stanowisku o wypowiedzenie się na temat
środowiska, warunków pracy, płacy itd. Będę wdzięczny. Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • Gość: marlena Re: Rejestrator szkód w PZU IP: *.adsl.inetia.pl 06.12.07, 08:56
      witaj,
      ja nei pracowałam tylko byłam na spotkaniu informacyjnym. Zarabia
      się ok 6,50 na rękę juz dokladnie nie pamiętam, ale zanim zacziesz
      pracować jest 2 tyg szkolenie które jest niepłatne.więc ja
      zrezygnowałam, niech pocałują misia w trąbkę i chrzanienie bzdur, że
      to inwestycja w pracownika buahahaah.
      • kosztelka Re: Rejestrator szkód w PZU 06.12.07, 14:23
        • kosztelka Re: Rejestrator szkód w PZU 06.12.07, 14:26
          Znam młodego człowieka, który twierdzi, że zaproponowano mu 8 zł za godzinę netto.
          Jest już po szkoleniu, ale był tak zdenerwowany tym szkoleniem, że
          nawet nie wie, czy szkolenie jest płatne czy też nie. Czy szkolenie
          w PZU może być płatne?
          • Gość: Marlena Re: Rejestrator szkód w PZU IP: *.adsl.inetia.pl 06.12.07, 15:14
            Twojemu koledze się pomyliło 8 zł tak ale brutto.I szkolenie jest
            bezpłatne, w sensie że Twój kolega poświęci 2 tyg a nie dostanie za
            to żadnych pieniążków.Jak ja byłam na spotkaniu to dużo osób mówiło,
            że to nie dla nich, są inne firmy, które owaszem prowadzą szkolenia
            ale są one pełnopłatne i myslę że to o wiele uczciwsze.
            • Gość: edek Re: Rejestrator szkód w PZU IP: *.aster.pl 07.12.07, 00:00
              Szkolenie bezpłatne, 8 zł brutto, na początku umowa zlecenie.
              Jednym słowem szukają frajerów!
              To w biedronce płacą teraz 1700 brutto i dają umowę o pracę.
              • Gość: Maria Pytanie do wszystkich rejestratorów szkód w PZU! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.07, 14:03
                Mam do Was pytanie - czy Wam też każą pracować
                w Święta? Może tak jest tylko w moim PZU w Warszawie?
                Może wszędzie jest normalnie, tylko u mnie nie???
                Co to za pracodawca, który każe pracownikom tyrać za
                marne grosze w Święta Bożego Narodzenia!
                • Gość: wPiZdU Re: Pytanie do wszystkich rejestratorów szkód w P IP: *.chello.pl 20.12.07, 19:42
                  A kto kazał Ci pracować w Boże Narodzenie? Nie pamiętam żeby
                  zmuszali kogoś do pracy w święta.
                  • Gość: Maria Re: Pytanie do wszystkich rejestratorów szkód w P IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.07, 19:18
                    A skąd wiesz, skoro tam nie pracujesz?
                    • Gość: pracownik PZU Pracuję i w Święta, i w Nowy Rok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.07, 18:38
                      To się nie mieści w głowie, musimy pracować i w Święta (w obydwa
                      dni) oraz w Nowy Rok. Dyrekcja, kierownictwo odpoczywają, a my na
                      nich tyramy. Zgroza! Napiętnować PZU!!!
                      • Gość: Gilzeusz Re: Pracuję i w Święta, i w Nowy Rok IP: *.chello.pl 27.12.07, 09:29
                        Ja byłem na spotkaniu dla kandydatów.
                        Beznadziejna organizacja, beznadziejna płaca, beznadziejna
                        lokalizacja i Pan prowadzący też beznadziejny.
                        Daj sobie spokój - to kompletna porażka dla desperatów jakiś...
                        Powodzenia.
                        • Gość: ADA Re: Pracuję i w Święta, i w Nowy Rok IP: 217.153.60.* 23.01.08, 14:19
                          od razu widać, że nikt z Was tam nie pracuje! Nikogo do niczego nie
                          zmuszają. Ludzie sa naprawdę spoko. Jesli chodzi o kasę to na
                          początku faktycznie jest ciężko ale później moźna zarobić całkiem
                          niezła sumkę. Poza tym bardzo dużo osób awansowało i przeszło do
                          innych biur . Dla młodych ludzi - jest naprawdę ok.
                          • Gość: Serj Tankian Re: Pracuję i w Święta, i w Nowy Rok IP: 217.116.101.* 17.09.08, 21:17
                            Bardzo dużo osób awansowało?! Tak, Ci, którzy mieli plecy. I nie nazywaj awansem
                            umowy o pracę, bo to powinno być normą. Mami się pracowników na zlecenie, że jak
                            będą posłuszni i będą dawali dużą dyspozycyjność to dostaną umowę o pracę. A
                            prawda jest taka, że dostaje ją 10 osób raz na pół roku, przy wyrzuceniu 5 z
                            tych zatrudnionych na stałe. Ktoś napisał nam, że "praca w Telecentrum to
                            bajka". A ja mówię, że bajką są te obietnice awansów i całkiem niezłe
                            wynagrodzenia. Rzeczywiście - Biedronka płaci lepiej
                            • Gość: rs Re: Pracuję i w Święta, i w Nowy Rok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.09, 22:57
                              Powodzenia w Biedronce !!!!!!!!!!!!!
              • Gość: pracuję tu Re: Rejestrator szkód w PZU IP: *.chello.pl 26.01.08, 16:13
                Ludzie ale zwróćcie uwagę, że z wykształceniem średnim i bez żadnego
                doświadczenia nigdzie nie znajdzie SUPER PRACY. a jeśli wolicie być
                pracownikiem BIEDRONKI a nie PZU to szacun ! Moja zanjoma awansowała
                i właśnie jest Likwidatorem!
            • Gość: ja Re: Rejestrator szkód w PZU IP: 217.98.88.* 16.09.09, 14:11
              za szkolenie dziecinko, to TY powinnaś płacić firmie. To w twoim interesie jest
              żeby zdobyć kwalifikacje które pozwolą ci pracować.
              • Gość: !!!!!!!!!!!!!!!!1 Re: Rejestrator szkód w PZU IP: 46.112.77.* 22.10.10, 20:29
                W moim interesie!!!!!!!!!!!!11nie rozbawiaj mnie w CV każdy zaznacza,że ma kwalifikacje w tym kierunku!!!!!!!!!dupa a nie PZU
              • Gość: adam Re: Rejestrator szkód w PZU IP: *.ip.netia.com.pl 01.02.11, 15:59
                To dlaczego np taka Aviva placi za szkolenia pracownikom powiedz mi prosze??
    • Gość: Jarekzgredek@op.pl Re: Rejestrator szkód w PZU IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.08, 09:29
      UWAGA TAKSÓWKARZE!!!Nie wierzcie w to co obiecujuą w PZU.Sam walczę
      z PZU w Poznaniu by definitywnie zakończyc sprawę mojego
      odszkodowania.Nas taksówkarzy traktują jak niedouczone
      szmaty.Przedłużają terminy myśląc że wszystko im wolno.Odział w
      Poznaniu przy Alei Wielkopolskiej ma najbardziej niekompetentnych
      pracowników,nie pomijając p.Naczelnik,.W odpowiedzi na każdy
      telefon,:czy coś ruszyło się w mojej sprawie?Odpowiedz brzmiała
      zawsze : tak już wszystko załatwione... A po paru dniach szydło
      wychodzi z worka,bo sprawa nawet do przodu się nie ruszyła.SKANDAL.
      • Gość: Krzysiek Pytanie do ADY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.08, 19:15
        Piszesz, że po jakimś czasie można awansować i przejść do innych biur.
        Jaki to okres? Pół roku, rok? Pozdrawiam i czekam na odpowiedź.
        • Gość: Krzysiek Re: Pytanie do ADY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.08, 13:41
          Ado! Odezwij się!
      • Gość: karolsky Re: Rejestrator szkód w PZU IP: *.subscribers.sferia.net 05.02.09, 23:17
        Wszyscy taxiarze to złodzieje - wie o tym kazdy ubezpieczyciel...
    • Gość: dorek Re: Rejestrator szkód w PZU IP: 89.250.193.* 16.03.08, 14:44
      Piszesz o bardziej "ludzkiej" pracy - stanowisko likwidatora, czy
      jakiegokolwiek innego pracownika takiego działu nie ma nic wspólnego
      z człowieczeństwem. Pracują tam ludzie wyzuci z sumień, pozbawieni
      jakichkolwiek odruchów ludzkich, zwykłe hieny, dla których odmowa
      wypłaty odszkodowania jest wielką frajdą. Krzywdzą oni wdowy, czy
      dzieci, które w wypadku straciły osoby bliskie, odmawiają wypłaty
      należnych odszkodowań osobom poszkodowanym w wypadkach, przeciagają
      całymi tygodniami wypłaty, nie odpowiadają na listy, kłamią,
      oszukują, zaniżają. Ten zawód można porównać np. do pracy komornika,
      czy historycznie - kata. To jedna z najgorszych kategorii "ludzi".
      Jeśli chcesz zachować człowieczeństwo omijaj z daleka działy
      likwidacji szkód, zwłaszcza pzu przy ul. Pory 80 w Warszawie.
      • Gość: x Re: Rejestrator szkód w PZU IP: *.chello.pl 05.04.08, 10:44
        mają narzucone z góry normy i ograniczenia i mają się tego trzymać chociażby ich
        sumienie zeżarło.
        • Gość: rejestratorka Re: Rejestrator szkód w PZU IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.09.08, 19:42
          macie rację, telecentrum pzu jest obozem pracy, gdzie każdy jest
          rozliczany z każdej minuty, jak się zalogujesz 3-5 min.po czasie to
          masz już spóźnienie i lecą Ci punkty na coutchingu.... śmieszne... a
          jak kończysz pracę i zadzwoni Ci tel.o 15:59 to trzeba go odebrać i
          zarejestrować szkodę
          • Gość: fido Re: Rejestrator szkód w PZU IP: *.nette.pl 13.01.09, 20:10
            Koleżanka ma rację. PZU do obóz pracy w którym najlepiej byłoby pracować za friko.
          • Gość: waldi traktowanie konsultantów IP: *.gprs.plus.pl 23.03.09, 19:23
            zgadzam się praca na infolini w pzu jest straszna nie wolo bez
            pozwolenia wychodzić na przerwy,dzisiaj koleżanka chciała zostać bo
            żeczywiście dużo było tel to K... z okęcia nie pozwoliła jej bo nie
            ma zpotrzebowania ja dzwoniłem 11 razy żeby wyjść na przerwę a jak
            mi zostało 25 min i chciałem je wykożystać to nie było mi wolno bo
            to jest ostatnia godzina mojej pracy a przerwa nie jest obowiązkowa
            dla pracowników, koleżanka siedząca obok mnie dzwoniła od 9 żeby
            wyjść na papierosa nie pozwolono jej do 15 (mimo że była to jej
            prywatna przerwa)a szefowa wychodziła co godzinę. noramlnie szkody
            rejstrujemy 8-15 min a dzisiaj po 30-40 tak nam działał system
            szefostwo twierdzi że nie jest to ich wina, a po każdym miesiącu nas
            oceniają i jak czas przekroczy w szkodach komunikacyjnych 10 min a
            w majątkowych 8 to obcinaja nam 5 punktów a jak źle wpiszemy dane to
            tylko trzy nikogo nie interesuje to że była wina systemu poprostu
            konsultant musi się wyrobić i dlatego czasami nie jesteśmy tak mili
            dla klientów i im nie tłumaczymy bo nie mamy czasu.jeden weekend w
            miesiącu 2 dniw tygodniu do 21.30 musimy pracować,każdy poniedziałek
            musimy być dyspozycyjni ale nie zawsze dostajemy zmiany mimo że
            chcemy pracować(lokalizacje są w takich zadupiach że z jednego gdzie
            sie pracuje zawsze popołudnia weekendy i święta autobus jeździ tylko
            jeden i to średno w zwykły dzień co 20-30 min jak wpadnie Ci rozmowa
            to musisz rejstrować, nie wolno Ci przełączyć a i tak nie zostanie
            Ci za to zapłacone.na szkoleniu 2 tygodniowym przed zatrudnieniem (w
            chwili obecnej już kierowniczka w tedy jakiś szkoleniowiec ) mówiła
            że narazie idziemy na 2 projekty komunikację i majątek a jak
            przejdziemy na koljny projekt to dostaniemy 1zł więcej, po 2
            bezpłatnch tygodniach szkolenia dali nam tąką umowę że zgadzamy się
            obsługiwać 3 projekty i jeszcze przeprowadzać ankiety dzwonić i
            uzyskiwać numery do operatorów komunikacyjnych, w chwili obecnej
            jestem na 3 projektach i dostaje tyle co za 1, każdy komu się mówi
            co obiecywali nam wcześniej śmieje się że oni nic na ten temat
            niewiedzą, jest chłopak który pracuje od 3 lat dostaje w chwili
            obecnej tylko 2 zł więcej od tych którzy obecnie przychodzą,dla
            starych pracowników nie ma pracy, a nowi są ciągle przyjmowanipo co
            nie wiadomo?jak chcesz chorować to powinieneś to najlepiej wiedzieć
            dzień wcześniej i ich o tym zawiadamiać.NIKT NIE LICZY SIĘ ZE
            ZDANIEM ZWYKŁEGO PRACOWNIKA MIMO ŻE TO OGROMNA FIRMA NIE MA SWOJEJ
            SIEDZBY TYLKO WYNAJMUJE A JAK NIE PRZYJDZIESZ NA SWOJĄ ZMIANĘ TO
            MUSISZ MIEĆ ZWOLNIENIE LEKARSKIE BO JAK NIE TO MÓWIĄ ŻE ONI ZA KAŻDE
            STANOWISKO PŁACĄ I MUSISZ BYĆ NIECH SIE PALI WALI.
          • Gość: Gość 5 Re: Rejestrator szkód w PZU IP: 195.242.183.* 22.04.09, 12:15
            Ciekawe czy byś znalazła pracę w Compensie bez TEGO doświadczenia
            jakie dał Ci ten "obóz pracy w PZU".... hahe..... jak dorośniesz to
            docenisz.
          • Gość: gosc Re: Rejestrator szkód w PZU IP: *.play-internet.pl 28.09.11, 10:33
            witam jako że pracuje już ponad rok w tej cudownej firmie mam trochę do powiedzenia na jej temat, otóż jest to praca dla studentów osoby które szukają stałej nie powinny się tu zatrudniać. stawka 10 zł/h brutto przez pierwsze 6 mc później 1 zł wyżej, kiedy następna podwyżka nie wiadomo zależy od nastroju kierownika.
            jeśli trafisz na dobrreop mentora może to być przyjemna praca jeśli na gorszego no cóź trudno nikt cię do niczego nie zmusza.
            co tydzień oddajesz grafik i w zależności od zapotrzebowania dostajesz godziny. praca na trzech lokalizacjach: okęcie, targówek i mokotów. przed pracą dwa tygodnie szkolenia za darmo.
            ogólnie nie polecam bardzo trudno mieć 1 zł więcej za dobre wyniki i firma zmienia umówy w trakcie trwania więc nie bierzcie pod uwagę tego co mówią na początku, jedyny plus to pracownicy bo w więszkości są naprawdę w porządku
        • Gość: fido Re: Rejestrator szkód w PZU IP: *.nette.pl 13.01.09, 20:08
          Jest to prawdziwa uwaga. Pracownicy ci muszą wykonywać zalecenia szefostwa nie tylko tego najbliższego
      • Gość: yendreq Re: Rejestrator szkód w PZU IP: 217.97.234.* 28.10.08, 10:44
        święta prawda
      • Gość: Balbina Re: Rejestrator szkód w PZU IP: *.chello.pl 28.12.08, 11:57
        To jest prawda - patrząc z punktu obsługi klienta na Pory 80 w
        Warszawie - Pracują tam ludzie, ale stoją nad nimi inni - grupa
        młodych, wiejskich chłopków - każdy z pianą na twarzy - dlaczego? Są
        pełni kompleksów, wyrwali się ze swoich zapyziałych środowisk,
        niszczenie daje im satyswakcje. Są obłudni i ślipi. Grupa oszustów.
        Chciałabym, by TVN - pan Cebula zabrał się kiedyś za nich - pokazał
        wyzysk i przekręty na nas chcących odszkodowanie i na podległych im
        pracownikach. Jeśli koleżanka dyrektora nie umiejaca nic zostaje
        jego zastępcą, jeśli liżący buty zasępca jest tym, kto dobrze
        pracuje - nie może być inaczej. Z daleka od tego bagna i zapraszam
        tv - do włożenia kija w to mrowisko. Sprawdzenia skąd dyrektorzy
        mają mieszkania i samochody, bo ,że słoma wystaje im z butów tego
        sprawdszać nie potrzeba, to widać.
        • Gość: prac PZU Re: Rejestrator szkód w PZU IP: *.nette.pl 13.01.09, 20:13
          Awans w PZU jest możliwy przy bardzo dobrych układach. Awansowanie ludzi za ich dobrą pracę jest niemożliwe.
    • Gość: tyn Re: Rejestrator szkód w PZU IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.08, 11:27
      tyn
      • Gość: Marcin Re: Rejestrator szkód w PZU IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.08, 10:01
        Odchodzę z tej pracy. Zarobki marne. Obiecali, że po trzech miesiącach
        będę miał umowę o pracę, ale słowa nie dotrzymali. Praca polega na
        stałym dzwonieniu, trudno wyjść na przerwę, potrzeby fizjologiczne
        się nie liczą. Nie ma możliwości awansu, mnóstwo osób rezygnuje.
        Nie ma z kim rozmawiać, mentorzy niewiele mogą pomóc.
      • Gość: bysio Re: Rejestrator szkód w PZU IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.08, 20:47
        dziadostwo, dziadostwo, dziadostwo pracuję tam jakiś czas i mówie
        wam nie idzcie tam, warunki panujące tam przypominają obóz
        koncentracyjny, trzeba się pytać o pozwolenie żeby wyjść na przerwę,
        płacą grosze i oczywiście umowa zlecenie, nagabywanie do pracy w
        sobotę i niedzielę za taką samą stawkę. Cały czas człowiek jest
        sprawdzany a każda minuta albo i sekunda pracy jest rejestrowana a
        potem podsumowanie i opie.... nie polecam tej pracy nikomu
        • Gość: nie Re: Rejestrator szkód w PZU IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.08, 15:07
          Nie, nie i jeszcze raz nie!!!!
        • Gość: Serj Tankian Re: Rejestrator szkód w PZU IP: 217.116.101.* 17.09.08, 22:00
          Zgadzam się z przedmówcami. Pracownik na słuchawie w pzu sprowadzony jest do
          roli automatu rejestrującego szkody. Trzeba się pytać o to, czy możesz iść
          siusiu zrobić, co jest po prostu żenujące. Nie ma żadnych premii np: za
          przyjmowanie szkód w przypadku dużej ilości telefonów (np: przy trąbie
          powietrznej czy suszy). A system premii - Nie dość, że wskaźniki które trzeba
          osiągnąć są wysokie, to jeszcze dają śmieszne pieniądze (nie będę zdradzał ile,
          bo to pewnie tajemnica).
        • Gość: xyz Re: Rejestrator szkód w PZU IP: 195.242.183.* 10.11.08, 14:21
          to po co tam pracujesz?
          Czyżby nie chcieli Cię do żadnej innej roboty?

          Jednak coś Cię tam trzyma...
          • happymom Re: Rejestrator szkód w PZU 11.11.08, 20:58
            Marne zarobki i ciężka praca? Chyba nigdy nie pracowaliście ciężko i za małe
            pieniądze ;)
            • happymom Re: Rejestrator szkód w PZU 11.11.08, 21:00
              A co do tego,że pracują tam ludzie pozbawieni sumienia i lubiący robić innym pod
              górkę - hmmmmmm...... bez komentarza.
              Może lepiej Was potraktują na zmywaku Anglicy?
              • Gość: kihonek Re: Rejestrator szkód w PZU IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.08, 18:55
                hym pracuje w telecentrum od 3 miesiecy. faktycznie czasami jest
                ciezko - bo potrafia dzwonic i dzwonic bez przerwy. A jezeli chodzi
                i telefon gdy chcesz isc na przerwe - to fakt czasami moga odmowic
                puszczenia na nia gdy jest kolejka, ale jak powiesz ze siusiu to
                mowia zawsze lec tylko szybko wracaj:) praca mi sie podoba - ludzie
                bardzo sympatyczni i zawsze pomocni. Mnostwo telefonow w
                poniedzialki ale weekendy tez czasami potrafia byc zawalone. No ale
                nie przychodzimy do pracy po to aby sobie posiedziec bez celu nie?
                wedlug mnie przerwa powinna byc troszke dluzsza bo jak pare razy
                polecisz siusiu to pozniej juz nie bedzie czasu aby cos zjesc.
                Szkolona bylam na majatku i na komunikacji - 11 brutto za godzine.
                Aktualnie przymusowo szkola na statusie - najgorsza chyba rzecz w
                telecentrum:/ malo ludzi widocznie maja. Ogolnie to praca przyjemna,
                tylko gdyby tak nie pilnowali i gdyby lienci byli milsi. Sprobuj
                wytlumaczyc opryskliwej babie ze nieee za godzie nie przyjedzie do
                niej zaden rzeczoznawca. Nie ku... jutro tez nie. Nie po to ona
                placi ubezpieczenie i ble ble no ale to nie moja wina, ze w systemie
                jest termin za dwa tygodnie...
                • Gość: konsultant-pzu Re: Rejestrator szkód w PZU IP: *.chello.pl 22.11.08, 16:15
                  Pracuje od jakieś czasu już w PZU. Cóż, praca nie jest zła. Przede wszystkim
                  pracują naprawdę fajni ludzie. Do klientów trzeba mieć dużo dystansu, bo się
                  różni trafiają - jak wszędzie. Osobiście wole pracować południami bo mniej
                  telefonów jest. Zarabiam tyle, że mi wystarcza, więc spoko. Może lokalizacje
                  (szczególnie centrala) nie za ciekawe, ale jakoś daje radę dojeżdżać.
                  Poza tym niema co ukrywać, że później w cv "Powszechny Zakład Ubezpieczeń SA"
                  ładnie wygląda.
                  • Gość: malgorzata Re: Rejestrator szkód w PZU IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.09, 10:47
                    ble, ble, ble

                    samo szczęście praca w PZU :-)

                  • Gość: malgorz Re: Rejestrator szkód w PZU IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.09, 10:49

                    nie uwierze, pracowalam w tej firmie, wiem, jak jest.....:-)

                    konsultant pzu jak ma 20 lat i zyje z mamusią i tatusiem, to moze
                    uznac, ze pensja w smiesznym call center jest fantastyczna, nawet
                    pewnie jest z czego odlozyc:-)


                    • Gość: barbik Re: Rejestrator szkód w PZU IP: *.icpnet.pl 18.01.09, 19:15
                      Nadal pracuję w pzu i nie rozumiem tych wszystkich niezadowolonych z pensji.Jakby zarabiali tak jak inni ludzie w Polscei przyszło im zyc za 800.00 netto co by powiedzieli....
                      • Gość: hrjka Re: Rejestrator szkód w PZU IP: *.aster.pl 07.02.09, 21:07
                        przychodząc do pracy zakładam, ze będę w niej pracować a nie
                        siedzieć i pić kawę... lubię ta pracę bo po wyjściu z niej nic mnie
                        już nie obchodzi... ale żeby to docenić trzeba mieć już jakieś
                        doświadczenie zawodowe a nie być studentem, któremu z założenia
                        wszystko się należy! Jesli ktoś idzie do pracy i płacze, ze musi
                        pracować to coś jest chyba nie halo! Ludzie życia nie znacie! Nigdy
                        nie stresował Was szef, nie pracowaliście po 5 nadgodzin dziennie za
                        friko a praca nie śniła Wam się po nocach ! SZCZERZE POLECAM!
                        • jaculabrd82 Re: Rejestrator szkód w PZU 09.02.09, 17:57
                          Pracowałaem tam ze 3 lata temu-przez jakis rok.Było fajnie ale żaden
                          kokos:(Niektórzy z mojego szkolenia zrezygnowali po miesiacu a inni
                          podostawali etaty(awns społeczny)Jak by mnie nie zwolnili to dalej
                          bym tam pracowa bo robota calkiem luzacka:)Zwolnili mnie bo za dobry
                          byłem do tej pracy:)
                          • Gość: ojej Re: Rejestrator szkód w PZU IP: *.cdma.centertel.pl 16.09.09, 13:39
                            ja własnie zrezygnowałam z pracy w pzu po niecałym miesiacu. Dostawałam zmiany 5
                            godzin raz w tygodniu, a poza tym pomijając wszystko o czym piszecie nie moglam
                            sie zdystansować do klientów. psychicznie nie wyrabialam tych wiecznych
                            pretensji, moze po prostu mialam pecha....
                            • Gość: emilla111 Re: Rejestrator szkód w PZU IP: *.111.238.66.static.crowley.pl 16.11.09, 12:18
                              Dostałam zaproszenie na rozmowę na stanowisko rejestratora szkód. Z
                              tego co pisaliście to zdania są podzielone. Z rozmowy z panią
                              wynikało że będzie to zbiorcze spotkanie: "Proszę czekać przy
                              recepcji, i być w miarę punktualnie, ja przyjdę po panią".
                              • Gość: Zbych Re: Rejestrator szkód w PZU IP: 82.113.106.* 16.11.09, 16:25
                                To napisz nam jak bylo na tym spotkaniu???
                                • Gość: emilla111 Re: Rejestrator szkód w PZU IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.09, 21:08
                                  Postaram się napisać, mam też nadzieję że wypowiedzą się jakieś osoby które
                                  niedawno miały takie spotkanie (bo wątek zaczyna się w 2007r.)
                                  Generalnie w ogłoszeniu podali, że oferują umowę zlecenie, a ja mam umowę o
                                  pracę i miesiąc wypowiedzenia, nie wiem czy zechcą na mnie czekać....
                                  • Gość: liderdyplomantO.B. Re: Rejestrator szkód w PZU IP: *.chello.pl 16.11.09, 23:58
                                    Najpierw się zastanów czy chcesz pracować na umowę zlecenię, za 11 zł brutto.
                                    • Gość: emilla111 Rozmowa kwalifikacyjna żenada !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.09, 14:59
                                      Byłam na rozmowie rekrutacyjnej na Matuszewskiej 14.

                                      Umowa zlecenie na okres próbny 3 mce za 10 brutto/godz (około 8 netto).
                                      Później od 11 zł brutto/godz w zależności od projektu lub "awansu"/przeniesienia
                                      do innego działu (np. assistance lub windykacja) i umowa zlecenie długoterminowa.

                                      Pani dała nam kartki z pojęciami np. polisa,uposażony, moto-assistance, PZ-MOT
                                      do poczytania przez 5 minut. Kazała odwrócić kartkę i zaczęliśmy pisać test,
                                      niby wiedzy i kompetencji. A w teście pytania dotyczyły pojęć z tej pierwszej
                                      kartki. Plus pytania:
                                      - dlaczego warto ubezpieczyć auto w PZU,
                                      - co oznacza skrót PZU,
                                      - jakie są 3 niestandardowe zastosowania młotka,
                                      - dlaczego chcę się zatrudnić w PZU,
                                      - jakie mam kompetencje,
                                      - gdzie siebie widzę za 5 lat, na jakim stanowisku, w firmie o jakim profilu
                                      - jak szybko piszesz na klawiaturze: bezwzrokowo, patrząc na klawiaturę czy
                                      całkiem wolno

                                      No i jeszcze dyktando. Czyli napisz 4 zdania typu: Klientka zgłosiła kradzież
                                      forda z parkingu niestrzeżonego.

                                      Jak dla mnie test dla idiotów. A jutro będą dzwonić do najbardziej kompetentnych
                                      osób i zaoferują 2-tygodniowe bezpłatne szkolenie, zaczynające się już w
                                      poniedziałek 23.11.

                                      Dobrze że chociaż pani uprzedziła że praca jest także w święta i sylwestra. Niby
                                      podajemy dyspozycyjność, ale zastanawiam się co robią gdy naprawdę nie ma
                                      chętnych do pracy w Boże Narodzenie.

                                      Nawet jak do mnie oddzwonią to nie skorzystam z takiej oferty.
                                      • Gość: Marcin Re: Rozmowa kwalifikacyjna żenada !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.09, 13:13
                                        Pracowałem w PZU na stanowisku rejestratora szkód i do dzisiaj mi się śni ta
                                        praca. Wyzysk, marne pieniądze i brak umowy o pracę. Od razu
                                        szukajcie pracy gdzie indziej, chociażby w banku.
                                        • Gość: emilla111 Re: Rozmowa kwalifikacyjna żenada !!! IP: *.111.238.66.static.crowley.pl 19.11.09, 13:29
                                          Co do umowy o pracę to pani prowadząca spotkanie rekrutacyjne
                                          przedstawiła wizję możliwości awansu zawodowego i poinformowała, że
                                          szanse na umowę o pracę są, trzeba zostać zakwalifikowanym do innego
                                          (bardziej prestiżowego) działu.
                                          • Gość: ola1987 Re: Rozmowa kwalifikacyjna żenada !!! IP: *.chello.pl 19.11.09, 19:55
                                            hej, też byłam na tym spotkaniu... odezwali sie do ciebie?
                                            • Gość: emilla111 Re: Rozmowa kwalifikacyjna żenada !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.09, 21:25
                                              Nie, ale nie chciałam żeby się odezwali. Celowo nie wypełniłam całego testu.
                                              Ciekawa jestem jaką klauzulę każą podpisać przy rozpoczynaniu tego
                                              2-tygodniowego szkolenia.

                                              Bo nie sądzę że cię przeszkolą, poświęcą swój czas i energię i pozwolą byś
                                              odszedł nie przepracowawszy nawet 10 minut. Poza tym wiedza zdobyta podczas tego
                                              szkolenia może naprawdę przydać się gdzieś innej, u konkurencji.
                                              • Gość: ola1987 Re: Rozmowa kwalifikacyjna żenada !!! IP: *.chello.pl 20.11.09, 15:29
                                                mi zależało żeby się odezwali... ale niestety... zapewne byłam za
                                                mało dyspozycyjna, bo pewnie tylko na to patrzyli :)
                                              • Gość: ola1987 Re: Rozmowa kwalifikacyjna żenada !!! IP: *.chello.pl 20.11.09, 21:19
                                                a o której godzinie byłaś?
                                                • Gość: emilla111 Re: Rozmowa kwalifikacyjna żenada !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.09, 11:51
                                                  Byłam o godz. 11.
                                                  • silky_smooth Re: Rozmowa kwalifikacyjna żenada !!! 02.02.10, 01:43
                                                    Ja nie wspominam tej pracy dobrze.
                                                    Po pierwsze, szkolenie. Za to powinni płacić. Przyjeżdżasz przez dwa tygodnie na
                                                    praktycznie cały dzień, a te cwaniaki podpisują z Tobą umowę dopiero, jak zdasz
                                                    egzamin. Poza tym szkolenie nie przygotowywało do pracy. Człowiek uczył się od
                                                    kolegów i na błędach.
                                                    Po drugie, cały czas dodawano nam nowe obowiązki, choćby to, że będziemy musieli
                                                    szacować szkody, tylko po to, by ułatwić pracę tym wyżej na ciepłych stołkach.
                                                    Po trzecie, użeranie się z klientami, którzy wylewali na Ciebie swoje pretensje
                                                    i żale.
                                                    Po czwarte irytowała mnie ignorancja przełożonych, liderów i mentorów. Na cały
                                                    zespół rejestratorów, liderów i mentorów z tego co pamiętam, była tylko jedna
                                                    osoba naprawdę mająca pojęcie o wszystkim i kompetentna.
                                                    Zakazywano rozmów przez komórki przy stanowiskach, co w pełni rozumiem, ale
                                                    gdyby wszyscy tego przestrzegali. Mentor, powinien dawać przykład, a nie
                                                    opieprzać wszystkich za telefony po czym sam za chwilę przez komórkę rozmawia.
                                                    Problem z dawaniem dyżurów. Mimo, iż dawałem dyspozycyjność na cały tydzień
                                                    nigdy się nie zdarzyło, bym dostał 5 dni od pon. - pt. Później, jak nie mieli
                                                    kompletu, to dzwonili, czy nie można przyjechać. Łaskawie czasami dali noc.
                                                    Na Matuszewskiej, gdzie teraz się chyba praktycznie wszystko przeniosło, a taki
                                                    mieli plan, jak tam pracowałem, straszny gwar. No i zgorzkniała Pani o dość
                                                    rzadkim imieniu, a o inicjałach, jak słynne tampony, która wyżej s...a niż dupę
                                                    miała.
                                                    Fakt, że na przykład dobrze płacili za dyżury w Święta, bo chyba coś koło 30 zł
                                                    na godzinę. Ale takie dyżury dostawali tylko znajomi.
                                                    Jak ja pracowałem, mieliśmy 3 lokalizacje do wyboru. Tu muszę akurat dać plusa,
                                                    że przynajmniej tego nie narzucali, podczas wpisywania dyspozycyjności. Jak
                                                    chciałem Okęcie, to miałem Okęcie, jak Targówek, to był Targówek. Na Woli nigdy
                                                    nie byłem i z tego co wiem, nie żałuję.
                                                    Większość pracowników, to ludzie przyjezdni. Przyjechali do Warszawy za chlebem,
                                                    bądź na studia. Jak zbliżał się długi weekend, to więcej walizek w pracy było
                                                    niż pracowników.
                                                    Brak możliwości awansu. Kolega, który pracował tam przez 3 lata(!), był bardzo
                                                    często najlepszym konsultantem miesiąca, nigdy nie dostał propozycji awansu.
                                                    Jest tam bardzo duży przemiał.
                                                    Najlepiej mieli chyba na Assistance. Nie duży zespół, dobrze płatne, więc jak
                                                    będziecie mieli możliwość aplikowania i bardzo chcecie pracować w PZU, to
                                                    aplikujcie na Assistance.

                                                  • Gość: wampir Re: Rozmowa kwalifikacyjna żenada !!! IP: 195.242.183.* 25.03.10, 08:33
                                                    Ja kiedyś też tam pracowałem, i chcieli mnie wywalić za brak
                                                    przedniego uzębienia... Ale jest ok. Sprawa rozeszła się po
                                                    kościach.
                                                  • Gość: basia Re: Rozmowa kwalifikacyjna żenada !!! IP: *.centertel.pl 21.04.11, 00:44
                                                    najgorszą mentorką jest pani o pospolitym imieniu i nazwisku jak drzewo. potrafi tylko przeklejać maile i wysyłać jako swoje.
                                                  • Gość: koles Re: Rozmowa kwalifikacyjna żenada !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.11, 23:30
                                                    haha znam ją
                                              • Gość: ania Re: Rozmowa kwalifikacyjna żenada !!! IP: *.unknown.vectranet.pl 27.03.11, 15:13
                                                Możesz zrezygnować w każdej chwili bez ponoszenia kosztów.
                                                Swoją drogą jakich zarobków spodziewacie się w pracy w której tak naprawdę za nic nie odpowiadacie? Nie musicie zostawać po godzinach, przychodzisz, odbierasz telefony wychodzisz z pracy i nic Cię nie interesuje.
                                                Co do rozmowy kwalifikacyjnej- dyktando jest po to żeby sprawdzić czy znasz chociaż podstawy ortografii, test żeby zobaczyć jak szybko kojarzysz, uczysz się. Głównie pracują tu studenci, osoby po maturze, bez żadnego doświadczenia. To ważne że bez żadnych wygórowanych wymagań możesz dostać pracę, w której naprawdę jeżeli chcesz i się starasz możesz coś osiągnąć. Ja pracowała 6 miesięcy, po czym awansowałam, dostałam umowę o pracę, robię to co lubię i jeszcze w świetnym zespole.
                                                • Gość: ktos Re: Rozmowa kwalifikacyjna żenada !!! IP: *.ibd.gtsenergis.pl 26.05.11, 11:59
                                                  praca w pzu na rejestracji szkód jest straszna, a liderzy mają się za nie wiadomo kogo.....
                      • Gość: !!!!!1 Re: Rejestrator szkód w PZU IP: 46.112.77.* 22.10.10, 20:46
                        Owszem zarabiają 800 zł netto, ale pracują od pon. do pt. w ośmiu godzinach a w Pzu trzeba na to 800 zapier.......od pon. do niedzieli najlepiej po 12 godzin
                        • Gość: gosc Re: Rejestrator szkód w PZU IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.11, 17:40
                          byłam całkiem niedawno na spotkaniu, po przeczytaniu opinii rezygnuje, testy zdałam ale stawka godzinowa i ogólne warunki do kitu
    • Gość: andy Re: Rejestrator szkód w PZU IP: 80.50.132.* 13.05.11, 21:16
      nie polecam a co do rejestratorów polecam tak wogóle rejestrator prp-j5.
    • klepmarcin Rejestrator szkód w PZU 05.04.14, 12:11
      Cześć, czytam Wasze narzekania, a ja sobie chwalę tę pracę, bo są świetne zarobki. Jeśli ktoś chce to kilku osobom (na pewno nie wszystkim) podpowiem co zrobić by również zwiększyć $$$.
      marcin@glamor.pl
      • Gość: anetta Re: Rejestrator szkód w PZU IP: *.dynamic.chello.pl 11.08.14, 21:59
        Pozytywne opisy, które daliście wyżej brzmią bardzo zachęcająco. Tylko szkoda, że nie są prawdziwe.

        W tym momencie w call center pzu pracuję bodajże 1500-2000 osób w różnych lokalizacjach. Firma się restrukturyzuje, a jeśli już, to rekrutuje ludzi z zewnątrz. Awans wewnątrz organizacji jest praktycznie nierealny.
        Zaczynasz od 10 zł, a podwyżka jest po kilkunastu miesiącach... i to o złotówkę, w porywach do dwóch złotych.
        Warto zauważyć, że 160 godzin razy 10 zł to jest MINIMALNA PŁACA. Nie dają mniej, bo im prawo tego zabrania.
        Praca delikatnie mówiąc odmużdzająca i nierozwojowa. Może kilkudniowe szkolenie nauczy nas, czym jest OC a czym Autocasco, i jakie są różnice między tymi ubezpieczeniami. Ale to wszystko w kwestii "rozwoju". Później siedzisz na słuchawkach po kilkanaście godzin, żeby cokolwiek zarobić, i robisz non stop to samo.

        Co do wspaniałomyślnego kierownictwa działu assistance, to są mieszane zdania. W większości: negatywne.

        Warto pójść i spróbować tam pracy, żeby zobaczyć jak to wygląda. Ale nie radzę nikomu zostawać tam na dłużej.

        W Warszawie naprawdę można znaleźć zatrudnienie na umowę o pracę z godziwym wynagrodzeniem i perspektywami. Wystarczy poszukać! ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka