mela12345
11.09.08, 20:01
Przestrzegam wszystkich szukających pracy, a także potencjalnych klientów
przed Komisem Okazja. Nie życzę nikomu tam pracować ani niczego oddawać w
komis. Ewentualnie szybko coś kupić albo od razu sprzedać, jeśli nie ma
możliwości odwiedzenia innego komisu.
Warunki pracy są straszne: w zimie brak ogrzewania, temperatura chyba 10
stopni, wszystko stare, poniszczone, karaluchy sobie biegają i po komisie i w
"restauracji" obok komisu.
Szef komisu bardzo lubi młode, naiwne i ładne dziewczyny, którym można robić
pranie mózgu", proponować zbliżenia, namawiać do służbowych wyjazdów do
Francji, aby potem je obmacywać(...). Sam natomiast jest obleśnym i żałosnym
człowiekiem, który powinien być stateczny choćby ze względu na swój wiek.
Każdy w jego ocenie jest oszustem i chce go okraść tymczasem to on okrada
ludzi znajdując byle pretekst i nie płacąc im wynagrodzenia za ciężką
niewolniczą pracę (6 dni w tygodniu po 10 godzin).
Co do oddawania w komis to nie radzę tego robić. Powód jest prosty: umowa
sporządzona na niekorzyść klienta, pozwalająca obracać pieniędzmi deponenta a
także fałszować ceny przedmiotów na swoją korzyść.
Pracujący spotkają się z: chamstwem, poniżaniem w obecności osób trzecich,
wyzwiskami, molestowaniem werbalnym i nie tylko, "praniem mózgu", oskarżeniem
o kradzież, psychozę i pijaństwo (to naprawdę ciekawe) nie płaceniem pensji,
zimnem, karaluchami, stertą papierów wszędzie gdzie tylko się zajrzy,
podpisywaniem weksli służących później do szantażu, namawianiem do robienia
wszystkiego, co chce szef (przykład jeden z wielu: odrabianie lekcji jego dzieci),
Jest wiele innych komisów w Warszawie.
Jeśli i Was spotkało tam coś złego piszcie na oszukanaprzezkomis@o2.pl
Odpowiem na każdego maila.