minerwamcg 01.11.14, 23:43 ...czyli moje ulubione słowa, zaczynające "Imię róży". I niech tak będzie, same piękne poranki od początku do końca tego miesiąca, który w naszym klimacie wygląda pięknie rzadko i tylko na osobne zamówienie. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
papuga_ara Re: Piękny poranek pod koniec listopada 02.11.14, 00:20 Oraz piękny tytuł wątku. A ponieważ listopad to miesiąc mój urodzinowy, to wszystkie piękne poranki poproszę. Bąsła. Odpowiedz Link
se_nka0 Re: Piękny poranek pod koniec listopada 02.11.14, 05:58 Aż sprawdziłam czy nie napisałam poprzedni post, ale nie - Papużka Słowo w słowo - pozwolisz Papużko - powtórzę po Tobie. Dobrego dnia. Odpowiedz Link
papuga_ara Re: Piękny poranek pod koniec listopada 02.11.14, 23:42 se_nka0 napisała: > Aż sprawdziłam czy nie napisałam poprzedni post, ale nie - Papużka > Słowo w słowo - pozwolisz Papużko - powtórzę po Tobie. Senko! Czy Ty też jesteś tym zwierzątkiem z niechlubnym ogonkiem? Odpowiedz Link
papuga_ara Re: Piękny poranek pod koniec listopada 02.11.14, 23:49 Dobry wieczór. Stanowczo nie należy sobie tego robić, przy czym mianem "tego" określam oglądanie w samotności w niedzielne wieczory kolejnego odcinka "Czasu Honoru". Co tydzień się ubuczę, usmarkam, spać trzeba iść, a tu weź człowieku się pozbądź obrazów z filmu. Co tydzień się odgrażam, że już więcej nie. Ale teraz nagram i obejrzę w biały dzień kiedy indziej. Oraz w towarzystwie! Na szczęście znalazłam łyżwy (Ewo, tak!!! już są!! cykle Gran Prix się zaczęły!!) w Eurosport i właśnie są na żywo pokazy mistrzów z - machamy do Gooni! - Kanady! (Ewo, właśnie przed momentem Florent Amodio w osobie swojej własnej miał tzw przejazd , ale rozczarowany jest ponoć, bo dopiero 6. miejsce). No i żeby już całkiem było weselej, w kinie dziś byłam - na "Za jakie grzechy, Panie Boże?" No cudna komedia, rżałam uczciwie, a momentami publiczność (kino Muranów) klaskała, całkiem jakbyśmy w teatrze byli. Dawno nie oglądałam tak fajnie zrobionej i naprawdę śmiesznej komedii. Karaluszeńki pod poduszeńki. Odpowiedz Link
se_nka0 Re: Piękny poranek pod koniec listopada 03.11.14, 09:07 ,, Czy Ty też jesteś... ,, - jestem, jestem - całkiem milutkie zwierzątko Piękny poranek - nieustające ukłony dla Minerwy Dzień dobry. Odpowiedz Link
minerwamcg Re: Piękny poranek pod koniec listopada 03.11.14, 10:50 I wzajemnie, też lubię piękne poranki Zwłaszcza, że w poniedziałki nie pracuję, a progeniturę odprowadziłam do placówki oświatowej, gdzie pozostanie aż do trzeciej po południu. Jestem wycięta w pień. W poniedziałek tydzień temu pojechaliśmy do Krakowa. Tam cmentarze, spotkania z przyjaciółmi, wyjazd w tarnowskie na jeszcze jeden cmentarz, rodzina... Potem w piątek Wrocław, tam cmentarz, konferencja z kamieniarzem w sprawie nowego nagrobka babci Arthura, jazda do Poznania, tamże dwa cmentarze. Noc w Poznaniu, spotkanie z mocno sędziwym i nie kontaktującym ze światem stryjkiem, co przykre dubeltowo, bo pamiętam go jeszcze jako bardzo ogarniętego i przytomnego, potem jazda pod Kalisz, tam cmentarz, spotkanie z rodziną, przyjazd nocą do Warszawy. Wczoraj rano nabożeństwo u metodystów, potem cmentarz w Rembertowie, potem jedne Powązki, drugie Powązki... Mam dość. Nie jestem stworzona do aktywnego trybu życia Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Piękny poranek pod koniec listopada 03.11.14, 14:10 O raju, prawdziwy maraton cmentarny! Nie ma to jak w pipidówku; nózkami rano i wieczorem, kiedy wszystko płonie. Nadal pięknie, pojechałam pozegnać się z grzybami i kilkanaście nie chciało się ze mną rozstać Od jutra kolejno będę się żegnać z jeziorami... Odpowiedz Link
papuga_ara Re: Piękny poranek pod koniec listopada 03.11.14, 15:45 ewa9717 napisała: >pojechałam pozegnać się z grzybami i kilkanaście nie chciało się > ze mną rozstać Od jutra kolejno będę się żegnać z jeziorami... Może też kilkanaście nie będzie chciało?... Odpowiedz Link
papuga_ara Re: Piękny poranek pod koniec listopada 03.11.14, 15:46 Dzień dobry! Brybą! Weny dziś nie mam, więc na przywitaniu poprzestanę. Żeby nie było, że mnie tu nie było. Odpowiedz Link
felis2 Re: Piękny poranek pod koniec listopada 04.11.14, 09:35 Ha! Ja się pożegnałam z hondziną-chudziną, miałam ją już tylko zabrać na zimowe tankowanie, ale wygląda na to, że jutro jeszcze sobie pojeździmy. Chyba że mnie dziś potomek znów wkurzy, to w ramach protestu machnę ręką na powinności rodzicielskie i zamiast zabrać wyrodne dziecko na trening, zabiorę grzeczne 'wiadro' na spacer Odpowiedz Link
szkorbut-lumbago Re: Piękny poranek pod koniec listopada 04.11.14, 14:07 Felis, wiadro to samochód jest? Minerwo, czy na grudzień możesz jakiś miły śnieżek zaplanować? Białe święta, tego to już dawno nie było u nas. Ach, ciut się rozmarzyłam. Junior-senior musi trafić do ciętego laryngologa, coś mi się wydaje że w najbliższym czasie będę dość dużo dzwonić oraz odwiedzać placówki medyczne. Czy ktoś poleca jakieś miejsce szczególnie? Na razie szukam w obrębie Warszawy i bliskich okolic, ale czas oczekiwania 1,5 roku na wycięcie migdała może spowodować zmianę lokalizacji. Miłej reszty dnia. Odpowiedz Link
felis2 Re: Piękny poranek pod koniec listopada 05.11.14, 09:06 Nie, samochód ma więcej kółek "wiadro" = varadero Moje jest takie Śliczne, prawda? To jest małe, jest też takie o pojemności litra, ale ja nie jestem wyrywna i pojemność tubki pasty do zębów mi wystarcza Odpowiedz Link
felis2 Re: Piękny poranek pod koniec listopada 05.11.14, 09:07 Aaa, nie sprawdziłam rozmiarów obrazka www.motocykle-125.com.pl/wp-content/uploads/2014/10/Honda_Varadero_125_2001.jpg Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Piękny poranek pod koniec listopada 05.11.14, 09:12 Piekne wiadro! a zdjecie akurat, wszystko widac, prawie ze poglaskac mozna. Odpowiedz Link
papuga_ara Re: Piękny poranek pod koniec listopada 05.11.14, 09:18 Pięknd wiaderero! A dzięki rozmiarowi obrazka mogłam dokładnie go zobaczyć na ekranie telefonu, gdyż jestem jestem w pociągu. Aż mi oko błysnęło na temat Varadera Odpowiedz Link
kocio_pierzaczek Re: Piękny poranek pod koniec listopada 05.11.14, 09:24 Felis, piękne wiaderko. Czerwona łopatka by do niego pasowała. Odpowiedz Link
minerwamcg Re: Piękny poranek pod koniec listopada 02.11.14, 08:16 Teraz jeszcze tylko deszcz nad środowy bieg Loary, ale wyłącznie nocą, żeby w dzień mogło być ładnie... Zaraz mnie prawdziwi Wiatromistrze piorunem kulistym poszczują, że im fuchę odbieram, w dodatku zagraniczną Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Piękny poranek pod koniec listopada 02.11.14, 09:07 To im podasz numer zezwolenia z wątku i powiesz, ze to przysługa rodzinna A tytuł nader, nader, moja róża kwitnie jak głupia. Dzień dobry! Odpowiedz Link
koszmarna.baba Re: Piękny poranek pod koniec listopada 02.11.14, 09:58 A Ty im odpowiesz jak ta żona z dowcipu: "ty nie krzycz tylko stój, patrz i ucz się". Udanego dnia SzanPaństwu. Odpowiedz Link
gat45 Re: Piękny poranek pod koniec listopada 02.11.14, 10:54 Serdecznie dziękuję w imieniu całego środkowego biegu ! A pioruny kuliste to my z Psem Tobiaszem rozbrajamy na poczekaniu, z pieśnią na ustach i nie przerywając snu. W razie co do czego - prosimy dać znać. Odpowiedz Link
gat45 Re: Piękny poranek pod koniec listopada 05.11.14, 09:36 Minerwo, uważaj na siebie, bo Cię mogą spalić na stosie Od początku listopada co noc pada deszcz. Gorzej było z tym dziennym słońcem, bo dni były bezdeszczowe, ale lekko szarobure. A dzisiaj ..... dzisiaj wstał piękny poranek w początku listopada. Zgodnie z zamówieniem. Odpowiedz Link
groha Re: Piękny poranek pod koniec listopada 02.11.14, 18:33 Patrzajcie ludzikowie, liściom opadają ogonki, blaszki i wszystko, a kwiatki nadal sobie kwitną, jakby nigdy nic. O, proszę, ciepłolubne petunie przyłapane na tym procederze dzisiaj, tj. drugiego dnia listopada, w połowie drogi między Warszawą, a Krakowem: Pięknych poranków, dni, wieczorów oraz nocy listopadowych, drodzy Szanowni. Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Piękny poranek pod koniec listopada 02.11.14, 19:22 Ja mam trzy poziomki i kilka kwiatkow. Poziomki! I slowo honoru noc listopadowa jest ciepla, 15 C. Odpowiedz Link
balamuk Re: Piękny poranek pod koniec listopada 03.11.14, 17:32 No cudnie, za północnym Bałtykiem +15, a za południowymi Karpatami +2. Aż mam ochotę romantycznie zapytać: WTF?... A dzisiaj w państwowej pracy nic strasznego się nie działo i opętała nas żądza porządków jesiennych. Ach, ile papierzów poszło weg, ach, jakie to miłe! I ile miejsca na nowe! Cześć. Odpowiedz Link
szkorbut-lumbago Re: Piękny poranek pod koniec listopada 03.11.14, 20:00 W ramach 1 listopada w długi weekend będziemy odwiedzać rodzinę i wspominać. Papgu, "twój" film mnie urzekł. Muszę zastanowić się co by tu zrobić, żeby go obejrzeć Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Piękny poranek pod koniec listopada 03.11.14, 20:10 A ogladaja serial Vikings? Mnie nie urzekl, mnie opetal tak ze az wlasne dziecko przestraszylam. Obejrzalam egzekucje blood eagle czyli Krwawy orzeł i nikomu nie zycze takiego widoku. Nie wkleje nawet historycznego obrazka, bo mnie przeklniecie. A serial polecam tylko tym najwytrzymalszym. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Piękny poranek pod koniec listopada 04.11.14, 08:32 Ach, Minerwo Złotousto, jaki piękny zaś dzionek! Dzień dobry! Asiu, jeśli to po naszemu po prostu "Wikingowie" z Travisem Fimmelem jako Ragnarem, to oglądamy. A zaczęłam oglądać dla imienia Ragnar, które mi się od dzieciństwa szaleńczo podoba Własnie lata 2 sezon. Odpowiedz Link
eulalija Re: Piękny poranek pod koniec listopada 04.11.14, 08:54 Na Targówku też prześlicznościowo. Jak Minerwa coś powie to już powie Dzień dobry. Odpowiedz Link
minerwamcg Re: Piękny poranek pod koniec listopada 04.11.14, 21:41 eulalija napisała: > Na Targówku też prześlicznościowo. > Jak Minerwa coś powie to już powie Dziękuję za komplementy ale ja tylko cytuję. Pamiętne zdanie "Był piękny poranek pod koniec listopada" napisał Umberto Eco zaczynając nim "Imię róży", IMHO najlepszą swoją powieść. Spodobało mi się to zdanie do szaleństwa i odtąd starannie kolekcjonowałam listopadowe poranki w Polsce, o których dałoby się to powiedzieć Odpowiedz Link
papuga_ara Re: Piękny poranek pod koniec listopada 05.11.14, 00:07 minerwamcg napisała: > napisał Umberto Eco zaczynając nim "Imię róży", IMHO > najlepszą swoją powieść. IMHO "Wahadło" razem z "Różą" na najwyższym podium!!!! Odpowiedz Link
papuga_ara Re: Piękny poranek pod koniec listopada 05.11.14, 00:08 Jadę jutro na randkę z Eltonem J. O 19.30 mam ją Forumowa będę pod koniec tygodnia, jak wrócę. Buonanotte. Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Piękny poranek pod koniec listopada 04.11.14, 09:02 Ja dla Travisa zaczelam, niech go cholera jak mi sie podoba! Minerwa umie czarowac nawet przez morze - no pieknie jest i cieplo. Odpowiedz Link
kocio_pierzaczek Re: Piękny poranek pod koniec listopada 04.11.14, 14:25 A jutro ma być jeszcze cieplej... Ślimaki przypuściły kolejny atak na mój balkon, a w domu pobudziły się różne zwierzątka, które już poukrywały się były na zimę. Odpowiedz Link
papuga_ara Re: Piękny poranek pod koniec listopada 04.11.14, 15:14 Szkorbut, obejrzyj, obejrzyj, fajny jest! A w sprawie migdałów to bardzo być może, że też mnie to czeka i będę się z Twoim Seniorem-Juniorem łączyć w bólu. Namiarów jeszcze nie mam, na razie rzeczy odbywają się w ramach Medicover. Dzień dobry Wszystkim. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Piękny poranek pod koniec listopada 05.11.14, 10:04 No, dziś jakoś letko szkocko na niebie. Ale jeszcze, jak na listopad, przecudnosciowo. Dzień dobry! Odpowiedz Link
kocio_pierzaczek Re: Piękny poranek pod koniec listopada 05.11.14, 13:30 Jakby łba nie urywało, siup w bikini i na leżaczek. Teraz, po trzech kwadransach na ulicy, spróbuję się uczesać. Jak mnie szlag trafi, to się ogolę i już. Odpowiedz Link
szkorbut-lumbago Re: Piękny poranek pod koniec listopada 05.11.14, 22:24 Dzisiaj to pogoda na krem z filtrem, aż przez chwilę zastanawiałam się czy kurtki nie zdjąć (ale nie po to kupowałam przecie, żeby teraz zdejmować. Im starsza jestem tym częściej wydaje mi się, że mogłabym motorować się czasem , jednakowoż do miłości to mi jeszcze duuuużo brakuje. Czy Szanowni na małe mogliby by tak na chwilę się udać? Dobranoc. Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Piękny poranek pod koniec listopada 06.11.14, 09:55 A u mnie dzis pada snieg, wiec szybko sie smarujcie kremem z filtrem bo jutro moze byc za pozno chociaz do was nic nie pcham. Mam nowa, jesienna lampe - poswiece sobie. Czwartkowo hej, a jutro hej piatuniunieczek. Odpowiedz Link
balamuk Re: Piękny poranek pod koniec listopada 06.11.14, 09:59 A Goonia gdzie się nam podziała? Dzień dobry. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Piękny poranek pod koniec listopada 06.11.14, 10:41 Może z nerw na pogodę wyjechała na jaką ciepła wyspę, ach... A u nas, Asiu, nie tylko piatunieczek (czy jakoś tak), ale patriotyczny łykendzik aż do śmrody. Będziem się kotylionić, walić krzyzami i takie tam. Dzień dobry! Odpowiedz Link
szkorbut-lumbago Re: Piękny poranek pod koniec listopada 06.11.14, 11:10 Czemu krzyżami, to jak rzadko święto państwowe, a nie religijne? Dzisiaj pokonało mnie miasto oraz przychodnia. Teraz odzyskuje siły oraz zdrowie psychiczne i ruszam dalej. Pogoda nie jest zła, na śnieg się jeszcze nie zapowiada. Poza tym śnieg to miał być w grudniu, a nie na początku listopada. Miłego. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Piękny poranek pod koniec listopada 06.11.14, 13:21 Bo u nas każda okazja jest dobra do walenia krzyzami, a co dopiero święto państwowe z wyborami na karku Odpowiedz Link
balamuk Re: Piękny poranek pod koniec listopada 06.11.14, 16:55 A odpukaj, bo ręcy opadają... Jakie znowu wybory? Odpowiedz Link
embepe Re: Piękny poranek pod koniec listopada 06.11.14, 19:31 Bąsłar! Balamuku samorządowe wybory mamy. wyborysamorzadowe2014.pl/ W różnych zakątkach internetu pełno przykładów pomysłowości kandydatów na prezydentów, burmistrzów, radnych... ech... Pooglądaj sobie np. tu: wiadomosci.gazeta.pl/Samorzad2014/56,140990,16917867,Hity_kampanii_samorzadowej__Tak_zle_chyba_jeszcze.html#BoxWiadMT Do mnie przyszedł pan kandydat na radnego, który wręczył mi ulotkę, a tam "będę stawał o walkę o Łódź" i inne tego typu kwiatki. Nie zacytuję więcej, bo Kol.Małż. wysłał natychmiast do Koszalina . 17 celsjuszy dziś było za dnia. Przypomina się uprzejmie, że jest listopad! Papużko, jak tam Elton? Zdaj sprawę, choćby pobieżnie! Odpowiedz Link
kocio_pierzaczek Re: Piękny poranek pod koniec listopada 07.11.14, 08:04 Ciepło i mokro. Ewciu! Jak tam sytuacja w lesie? Bo mnie ssie, żeby jechać w niedzielę... Odpowiedz Link
papuga_ara Re: Piękny poranek pod koniec listopada 07.11.14, 15:51 Powiem tak: Kocham Eltona! On jest przeuroczy i muzycznie doskonały! Dwie i pół godziny śpiewał bez przerwy, no dobra, czasem sobie czegoś (wody?) ze szklaneczki pociągnął Ten koncert to był "piękny wieczór na początku listopada" A potem w pociągu powrotnym zepsuły się hamulce (to jest uśmiech nerwowy) i dobrze, że byliśmy już na wysokości Żyrardowa, to nas nie wysadzili zeń, tylko tkwiących weń doturlali do Centralnego. A ja siedziałam w Warsie i jadłam panierowany camembert z żurawiną i tak mi posmakowało, że chyba będę podawać! Buon giorno! Odpowiedz Link
balamuk Re: Piękny poranek pod koniec listopada 07.11.14, 16:48 Brawo Papużka Eltonowo-bezhamulcowa! Dzielna jesteś. I tym camembertem mnie zainteresowałaś, hmmm. Embepe, link otworzyłam i czuję się skrzywdzona. Z drugiej strony zachwycona, że akurat z tymi wyborami nie muszę mieć nic wspólnego... Wieczór. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Piękny poranek pod koniec listopada 07.11.14, 18:37 Szczęściaraś, Balamuku! Ludzie, jak cudnie było na nadmorzu! A i w lesie nieźle, Kociu, trafiajo się Odpowiedz Link
szkorbut-lumbago Re: Piękny poranek pod koniec listopada 07.11.14, 22:44 Panierowany camembert z żurawiną jest bardzo dobry. Niezły jest także panierowany brie. W wersji hiszpańskiej panierowany jest konstrukcja plaster wędliny, plaster sera,plaster wędliny - w jako,bułkę i do celu, z sosem majonezowo-keczupowo-curry/whisk(e)y (już wiem co robię jutro na kolację).Trochę się rozmarzyłam. Pierwszy drewniany domek powstał. Jutro idę zakupić inną piłę i siekierkę oraz poszukać odpowiedniej wielkości świeczek. Na razie materiału mam na 10 sztuk, ale jak się wprawię to zacznę je robić hurtowo . Chodzi za mną uszycie czegoś. Musi być stosunkowo proste i najlepiej do zrobienia z materiału w gwiazdki lub kropki. Jak nic nie wykoncypuję to przechodzę do haftowania. Zdecydowanie idą święta Dobranoc Szanownym. Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Piękny poranek pod koniec listopada 08.11.14, 00:14 Tak cie zawsze przed swietami ciesiółka łapie? Nowa piła tarczowa bedzie? czy ty kobieto masz za duzo paluszkow? W gwiazdki to zaslonki do kuchni, proste i na swieta jak ulał. Moze byc z falbanka i fredzelkiami jak ci za szybko pojdzie. Ja podziwiam! U nas jest normalny weekend wiec spiesze zaczac aby zdazyc ...w niedziele Dzien Ojca. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Piękny poranek pod koniec listopada 08.11.14, 10:48 A domki tow sensie mieszkania socjalne dla ptasząt? Jak się weekend zaczął. to pogoda trochę mniej cudna, ale dasię, dasię Dzień dobry, leniuszki! Odpowiedz Link
czekolada72 Re: Piękny poranek pod koniec listopada 08.11.14, 11:51 Ha! ja wlasnie wrocilam do chalupy; switem spacer z kudłatymi w porywach mzawki, wiatru , a od dołu - błota z liscmi,ych miny wyrazaly wyjatkowe obrzydzenie... potem zalatwiania i w koncu klaplam w domku Miłego! Odpowiedz Link
eulalija Re: Piękny poranek pod koniec listopada 08.11.14, 13:36 Miał rację ten od ciepłej wody w kranach. Dziura m na Targówku i mnie dotknęła. Szczęściem woda jako taka u mnie jest, ino taka bardziej arktyczna. Minerwo, jak będzie? Poprawi się jeszcze? Dzień dobry. Odpowiedz Link
balamuk Re: Piękny poranek pod koniec listopada 08.11.14, 15:21 A dzień dobry. Jakoś nie mam melodii do niczego. Odpowiedz Link
minerwamcg Re: Piękny poranek pod koniec listopada 08.11.14, 22:33 Przypomniał mi się pan Wicherek (taki telewizyjny pogodynek z przedtamtego lodowca), który w jakimś felietonie Wiecha indagowany na okoliczność srogiej czy łagodnej zimy, odparł wymijająco ale za to bardzo po warszawsku: "a cholera że ją wi". Sama jestem ciężko zdumiona trwałością swoich zaklęć pogodowych, chyba jakiś wysokiej klasy Wiatromistrz chciał mi zrobić kawał i podczas czarowania stanął za plecami... Boję się, że już nas dopadł ten listopad, bo niby kiedy ma być paskudnie, jak nie teraz? Pewnie jeszcze trochę ładnych dni będzie, pogoda się jeszcze nie całkiem odzwyczaiła od słońca i ciepła, choćby i teraz - leje, a zimno jeszcze nie jest. Wczoraj znajoma Hiszpanka, w Polsce od sześciu lat i na nasz klimat zahartowana, powiedziała, że ona na razie na pogodę nie narzeka, bo chociaż leje, to jest ciepło. A jak będzie zimno, to też nie będzie narzekać, bo przezornie kupiła sobie kożuch Jedno, co jej w Polsce przeszkadza zimą, to brak światła. I tu się z nią zgadzam! Wymieniłam w chałupie żarówki na mocniejsze, energooszczędne, ale za to świecące jak głupie. Depresja paskudna rzecz. Odpowiedz Link
papuga_ara Re: Piękny poranek pod koniec listopada 08.11.14, 23:11 balamuk napisała: > Brawo Papużka Eltonowo-bezhamulcowa! Dzielna jesteś. I tym camembertem mnie zai > nteresowałaś, hmmm. No się naprawdę dzielna poczułam, dzięki! A przepisu muszę poszukać gdzieś w internecie, ale może Szefowa ma, bo tu wiedzą o panierowanych serach sypnęła była Ona? S-L, masz? Odpowiedz Link
papuga_ara Re: Piękny poranek pod koniec listopada 08.11.14, 23:16 Kupiliśmy dziś garnki. Komplet sztuk pięciu, z różnymi funkcjami (ntb - ileż funkcji może mieć garnek? A jednak. Czego to ludzie nie i tak dalej). Czekam, czy rano podadzą kawę. Pierwszy raz w życiu mam takie garnki od razu w komplecie. Są takie śliczne i błyszczące, że chyba będę z nimi spała. Cieszę się jak głupek! Odpowiedz Link
szkorbut-lumbago Re: Piękny poranek pod koniec listopada 09.11.14, 00:32 Papuniu, to proste. Bierzesz camemberta obtaczasz w jajku, bułce (może być bezglutenowa) i na rozgrzany olej, smażysz z obu stron i musisz po przyciśnięciu delikatnie widelcem poczuć że w środku jest miękki, płynny. Możliwe są dwie modyfikacje, tzn. ja znam dwie, bo pewnie możliwych jest dużo więcej. Obtaczać można dwukrotnie, dla lepszego opanierowania. Ponadto Smażyć można cały kawałek sera (tak woli mój małżonek i jest prościej), w oryginale jednak (i tak wolę ja) serek należy przeciąć w miarę równo na pół i dopiero panierować i smażyć, pamiętając aby najpierw położyć na patelni stroną ze skórką Piłę kupiłam klasyczną, tylko z drobniejszym ząbkiem niż dotychczas posiadania i jest to bardzo udany zakup. Elektryczną nie bardzo mam gdzie postawić. Dlaczego ludzie nie wyjechali na długi weekend ja się pytam? Ja jutro np. wybieram się pod Poznań. Dobranoc. Odpowiedz Link
czekolada72 Re: Piękny poranek pod koniec listopada 09.11.14, 11:12 Panierka do serka tez moze byc najrozmaitsza, moim odkryciem jest dodanie do niej grubozmielonego pieprzu, tyle ze ja mam ostatnio hopla na punkcie bardzo grubo mielonego pieprzu. A zamiast smazonej zurawiny swietna jest tez przesmazana aronia lub owoce czarnego bzu. Odpowiedz Link
szkorbut-lumbago Re: Piękny poranek pod koniec listopada 09.11.14, 07:42 A po napisaniu tego postu należało iść spać. Ja nie poszłam i naruszyłam własną integralność cielesną przy pomocy dłutka. Lewa rączka teraz nie teges. A ja kombinuje jak by tu wykańczać domki jedną ręką . Cyba kupię imadło Odpowiedz Link
eulalija Re: Piękny poranek pod koniec listopada 09.11.14, 10:49 Po wczorajszej paskudzie dziś piękny listopad. Słoneczko dzielne ozłaca ostatnie kolorowe listeczki. Woda ciepła w kranie nieobecna S-L uważaj na boga! Przy trzyosobowej drużynie potrzebne obie rączki teges. Dzień dobry. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Piękny poranek pod koniec listopada 09.11.14, 11:05 Nu, patrzaj, Eulalijo, u nasz tak samiuśko, tylko odwrotnie: wczoraj złociscie, a dziś sino Ale na szczęscie bez waluty, jeno chyba jakie mitenki na wrower trza będzie wdziać. Dzień dobry! SL, co to za domki?????? Odpowiedz Link
embepe Re: Piękny poranek pod koniec listopada 09.11.14, 17:50 ewa9717 napisała: > Nu, patrzaj, Eulalijo, u nasz tak samiuśko, tylko odwrotnie: wczoraj złociscie, > a dziś sino Ale na szczęscie bez waluty, jeno chyba jakie mitenki na wrower > trza będzie wdziać. > Dzień dobry! > SL, co to za domki?????? Ewa, toż SPP S_L kwestię domków wyjaśniała już w zeszłym miesiącu, o tu: forum.gazeta.pl/forum/w,14722,154950755,155211171,Re_Pazdziernik_babie_czy_chlopie_ale_LATO.html Ale fajna mgła była wczoraj wieczorem. Zdaje się, że dziś też będzie prawdziwie jesienny wieczór. Pani Prezes, ostrożnie z tymi ostrymi narzędziami!!! Papużko, miło wiedzieć, że Elton dostarczył dobrej rozrywki - nieco zazdraszczam, aczkolwiek chętniej poszłabym na koncert Michaela B. - śpiewał we wtorek Krakowie. Z powodu niedasia mogę tylko zazdrościć tym, którzy byli i z entuzjazmem relację zdali. Ale następnym razem... ! Bąsłar Szanownym, bąsłar! Odpowiedz Link
papuga_ara Re: Piękny poranek pod koniec listopada 09.11.14, 21:53 Ziębrywieczór! Jutro do pracy, a potem znowu niedziela, o, jak miło Znany Wam Ryb podjął decyzję - rośnie! Jak dostał nowy dom, to postanowił zrobić się większy. Ja nie wiem, jakie on ma plany, ale większego akwarium nie będzie, słyszał on? Nie będzie! Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Piękny poranek pod koniec listopada 09.11.14, 11:12 ocieplilo nam sie na 7,5 C - mozna z odpieta kurtka znaczy. S-L, licz paluszki, licz raczki - o matko jak sie przejelam. I koniecznie imadlo! bo zanim dojdziesz do konca, to i nozek ci zabraknie. Niedziela u nas pod znakiem Dnia Ojca - rekord sprzedazy krawatow i cieplych kapci jak co roku pobity, handel sie cieszy Odpowiedz Link
czekolada72 Re: Piękny poranek pod koniec listopada 09.11.14, 11:15 Niby 11 stopni na polu, ale to piatek byl ostatnim suchutkim, cieplutkim i slonecznym dniem Od piatkowego wieczoru leje, wieje i ogolnie zimno , brrrrr Odpowiedz Link
salam_ji Re: Piękny poranek pod koniec listopada 09.11.14, 16:22 No wlaśnie. Ja dla odmiany pół weekendziku spedzialm w pracy. Tak. Dziś też. GRRR! Zatem weekendzik zaczął mi się własnie teraz. Niedzieleniunia! I weekendzik poniedziałkowo-wtorkowy. Następny weekendzik za dwa tygodnie. Źle. Odpowiedz Link
minerwamcg Re: Piękny poranek pod koniec listopada 10.11.14, 17:21 Też miałam piątek-sobota-niedziela zjazd, zrąbana jestem niemożliwie, a tu jeszcze muszę domiziać i dozajmować się Chomikiem, który przez trzy dni widywał mnie głównie na zdjęciach. Skutkiem czego dzisiaj uszyłam bluzkę i spodnie dla lalki, ułożyłam niezliczoną ilość puzzli, wysłuchałam niekończących się opowieści z przedszkola, odpowiedziałam na milion dwadzieścia pytań z różnych dziedzin wiedzy... Fajne to, ale czasem mam wrażenie, że taka ilość czasu, jaką by trzeba poświęcić dziecku, nie została jeszcze wynaleziona. Od początku świata tyle nie upłynęło. Odpowiedz Link
czekolada72 Re: Piękny poranek pod koniec listopada 10.11.14, 17:24 Ale jakie wspomnienia zostaja ))) Odpowiedz Link
papuga_ara Re: Piękny poranek pod koniec listopada 10.11.14, 23:30 Dzień dobry! A nie mówiłam, że jutro niedziela? Odpowiedz Link
papuga_ara Re: Piękny poranek pod koniec listopada 11.11.14, 17:28 No więc witam w niedzielę! Wychodzi na to, że jutro poniedziałek. Za to jak szybko nadejdzie piątek!!! Witam Niepodległościowo. Odpowiedz Link
minerwamcg Re: Piękny poranek pod koniec listopada 11.11.14, 17:52 Cześć! U mnie to był weekend hm... półdługi? Ale za to mam do odebrania jeden wolny dzień. Koniecznie w listopadzie. Może pojutrze? Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Piękny poranek pod koniec listopada 11.11.14, 19:44 Otworzylam gazete.pl i szybko zamknelam. O rety rety! Ja zas powalczylam dzis z urzedem podatkowym, oddali mi nadwyzke przed czasem i ciezko ich za to nie lubic. Pomieszaliscie mi dni i nie jestem pewna jutrzejszej srody. Potrzebna mi ta sroda. Odpowiedz Link
papuga_ara Re: Piękny poranek pod koniec listopada 11.11.14, 21:21 O rety rety!!! Rzeczywiście Asiu, dołączam się do retowania. A koło południa jak oglądałam tv to jeszcze takie ładne obrazki tam były.... A po 15.00 widzę, że znowu Armageddon. Ech. Toż tu nawet komentować się nic nie chce... A, nie. Gurua na pewno miałaby jakieś celne podsumowanko zjawiska. Odpowiedz Link
papuga_ara Re: Piękny poranek pod koniec listopada 11.11.14, 21:24 asia.sthm napisała: > Pomieszaliscie mi dni i nie jestem pewna jutrzejszej srody. Potrzebna mi ta sroda. Aha, i specjalnie dla Ciebie rezygnuję z jutrzejszego poniedziałku i zwracam środę - nowiutka, jeszcze nie używana. Nada się? Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Piękny poranek pod koniec listopada 11.11.14, 22:15 czyli papuniotargiem gwarantowana ta sroda. Dzieki dobra kobieto Odpowiedz Link
se_nka0 Re: Piękny poranek pod koniec listopada 12.11.14, 07:16 Środa dziś Asiu, dwa razy sprawdzałam Dzień dobry. Ciut mglisty ale się poprawi. Odpowiedz Link
czekolada72 Re: Piękny poranek pod koniec listopada 09.11.14, 11:14 szkorbut-lumbago napisała: > Dlaczego ludzie nie wyjechali na długi weekend ja się pytam? J O matko! Naprawde nie wiesz? Moze ja niewyspana jestem, moze sie nie obudzilam jedna kawa.... Odpowiedz Link
czekolada72 Re: Piękny poranek pod koniec listopada 10.11.14, 13:06 Piekny i poranek i poludnie, bardzo piekny Zerwalam przedostatnia botwinke, troche rzepy i kalarepki - wszystko w garnku juz bulgoce Odpowiedz Link
se_nka0 Re: Piękny poranek pod koniec listopada 10.11.14, 14:34 Skorzystałam z pięknej pogody żeby skończyć kopać działkę Zdążyłam przed nastaniem zimy Jaka cisza na działkach tylko powietrze nieco osłabiające, bo padłam Dzień dobry. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Piękny poranek pod koniec listopada 12.11.14, 09:10 Listopad nadal chodzi na pasku Minerwy Dzień dobry! Odpowiedz Link
eulalija Re: Piękny poranek pod koniec listopada 12.11.14, 09:58 Na Targówku trochę się szarpnie na tym pasku. Szaro. Ciut dmucha. Ogólnie ciepło. Dzień dobry. Odpowiedz Link
minerwamcg Re: Piękny poranek pod koniec listopada 12.11.14, 10:51 Pogoda jest, jaka jest. Obawiam się, że dużo już nie zwojuję. Sorry, to wszystko przez ten klimat... czy jak to tam szło Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Piękny poranek pod koniec listopada 12.11.14, 11:30 i bez te atomy, Minerwo. Faktycznie ta sroda mi sie udala, tralala. I wam zycze. Odpowiedz Link
embepe Re: Piękny poranek pod koniec listopada 12.11.14, 11:51 Dzień dobry! Środa zaczęła się jakoś bardzo wcześnie, ale dotychczas wszystko idzie zgodnie z planem - czego i Szanownym życzę. Minerwo, Twoje czary/zaklęcia/czy co tam działają! Po raz kolejny w tym roku kwitną sobie polne stokrotki. Udanego krótkiego tygodnia! Odpowiedz Link
balamuk Re: Piękny poranek pod koniec listopada 12.11.14, 16:44 Ładny listopad. Muszę iść na oficjalną imprezę, za jakie grzechy. Dobry (?) wieczór. Odpowiedz Link
goonia Re: Piękny poranek pod koniec listopada 12.11.14, 17:55 Czesc i czolem srodkowo-tygodniowo. Szkoda, ze poranki, popoludnia a juz z pewnoscia nie wieczory nie chca byc ani piekne, ani cieple. No coz taka to uroda listopada. Balamuku, pomysl sobie, ze idziesz na bardzo krotko a wyjdz jeszcze predzej Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Piękny poranek pod koniec listopada 13.11.14, 10:19 O, i Goonia się znajdła, i Balamuk zdązył pewnie wrócić. Coraz trudniej wstać skoro świt... Dzień dobry. Odpowiedz Link
eulalija Re: Piękny poranek pod koniec listopada 13.11.14, 10:29 Ewa9717 napisała: > Coraz trudniej wstać skoro świt... Bo on, ten świt, strasznie leniwy się zrobił. Co i raz później wstaje. Jeszcze reżysera za sobą ciągnie I jakiś dworzec kielecki Chyba dziś mam dzień na "nie". Dzień dobry. Odpowiedz Link
czekolada72 Re: Piękny poranek pod koniec listopada 13.11.14, 10:40 No swit niestety piekny nie jest, ranek takze, przedpoludnie - takze i nic nie zapowiada, by dalsze fragmenty zapieknialy.... Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Piękny poranek pod koniec listopada 13.11.14, 10:42 Na tym czwartku mi dla odmiany wcale nie zalezy, ale musze go odbebnic...dentyste znaczy. I do tego boruja mi tu skale po drugiej stronie ulicy, przedsmak w ustach mam, a fuj. I tym fujowym akcetem witam szanownych was., prosze wybaczyc. Odpowiedz Link
minerwamcg Re: Piękny poranek pod koniec listopada 13.11.14, 13:05 S-L, jak chcesz sobie zaptasić ogródek, to wyłącz empatię w stosunku do srok. Niestety, te cholery są niemożliwie ekspansywne, wypierają z miast wszystko, co fruwa. Wróble niedługo będziemy oglądać w zoo, bo na ulicach ich nie będzie, a w parkach jedynym śpiewem będzie srocze skrzeczenie. Z jednej strony mogą budzić sympatię, są ładne, wścibskie, inteligentne - ale też bardzo bezwzględne i agresywne. Dlatego kochajcie wróbelka, dziewczęta, kochajcie do jasnej cholery - ale sroki nie. Odpowiedz Link
czekolada72 Re: Piękny poranek pod koniec listopada 13.11.14, 13:08 A u nas w tym roku mniej srok za to istne stada sikorek Odpowiedz Link
goonia Re: Piękny poranek pod koniec listopada 13.11.14, 17:49 Dzien dobry szanownym. Biale dzis w powietrzu fruwa, fuj. Wolalabym dentyste. Temperatura sprzyjajaca bialemu. Juz nie pamietam jak wygl;ada sloneczny dzien Milego dnia. Odpowiedz Link
eulalija Re: Piękny poranek pod koniec listopada 14.11.14, 09:00 Szarość widzę, szarość. Dzień dobry. Odpowiedz Link
se_nka0 Re: Piękny poranek pod koniec listopada 14.11.14, 09:59 Wolę nasze szare niż to białe fruwające u Gooni. Wyrazy Gooniu. Czy komputery też mogą się buntować przeciwko szarości? W słońcu śmigał a teraz daje coś do zrozumienia. Dobrego dnia Szanownym. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Piękny poranek pod koniec listopada 14.11.14, 12:09 Listopadowy Endru idzie przez park... Odpowiedz Link
minerwamcg Już kraju dopadł ten zły listopad... 14.11.14, 12:26 ...a u nas ciągle maj! Tak śpiewali Starsi Panowie i doprawdy pozazdrościć im optymizmu. Może by tak i u nas się trochę zamajowało? Ale na razie chłodno, mokro nawet jak nie pada i w ogóle jakoś tak, że tylko pod koc, kota drania pod koc wpuścić i niech mruczy, kubek herbaty postawić, prądu jakiego zacnego do herbaty nakapać... No i oczywiście książka. Albo film, ale z tych ciepłych. Odpowiedz Link
papuga_ara Re: Już kraju dopadł ten zły listopad... 14.11.14, 14:10 Się witam. Środa i czwartek umknęły mi zupełnie, ale za to znalazłam piątek. I to tak już od połowy, bardzo dobrze. Czyli nie tylko ja miałam wczoraj dzień na "nie"? to dobrze, bo myślałam, że ze mną coś nie tak, gdyż albowiem marudziłam wczoraj strasznie - na pogodę, na egzystencję ludzką ogólnie, a papugową w szczególności. Jutro znów do Kraka, i znów bite cztery godziny (ekspresem!), bo remontują jak szaleni. Jak jadę jednego dnia, a wracam zaraza drugiego, to samochodem mnie się nie chce. Gdybym jechała na tydzień, to autem jestem bardziej chętna. Ale za to - ale za to - właśnie w rejdio podali, że w nocy z soboty na niedzielę zaczynają sprzedaż biletów na Pendolino! I ono ma jeździć dwie godziny 26 minut do Krakowa! HHa!!!! Jak śmignę na Święta, to zanim dobrze usiądę, trzeba będzie wstawać! Dobrego Szanownym - czy w bieli, czy w szarym, czy pod reżyserem, czy przy Szmaglewskiej (może ktoś ma fart?) - dobrego piątuniuniunieczka. Odpowiedz Link
kocio_pierzaczek Re: Już kraju dopadł ten zły listopad... 14.11.14, 15:20 Moje dziecko, które pokochało kabaret starszych panów od trzech dni śpiewa "Wesołe jest życie staruszka" i twardo twierdzi, że to nie ma związku z dzisiejszymi urodzinami mojego taty. Z pierzaczków - dzięcioła zielonego koło domu ostatnio spotykam. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Już kraju dopadł ten zły listopad... 15.11.14, 10:47 Wprawdzie Minerwa zmieniła zeznania, ale nie jest tak całkiem źle, wprawdzie kolor szmaciany, ale temperatury jeszcze nawet rowerowe. Śpio boroczki? A niech se śpio. Dzień dobry! Odpowiedz Link
czekolada72 Re: Już kraju dopadł ten zły listopad... 15.11.14, 10:48 Peka mi glowa (( I to na pewno nie z powodu zarwanej nocki na czytanie Wieczorem teatr Miłego! Odpowiedz Link
balamuk Re: Już kraju dopadł ten zły listopad... 15.11.14, 17:04 Ja tam wolę "a w sercu ciągle maj", takie duszęgrzejące. A listopad dalej kolorowy, śniegiem jeszcze nie zapachniało, miłego wieczoooru. Odpowiedz Link
balamuk Re: Już kraju dopadł ten zły listopad... 15.11.14, 22:46 I - przy okazji - cześć na dzisiaj, tak na wszelki wypadek. Odpowiedz Link
se_nka0 Re: Już kraju dopadł ten zły listopad... 16.11.14, 07:56 Cześć Trawniki zielone, szyb skrobać nie trzeba - nie jest żle. Dobrego dnia. Odpowiedz Link
eulalija Re: Już kraju dopadł ten zły listopad... 16.11.14, 10:41 Czas iść, spełnić obywatelski obowiązek i sprawdzić jak rzeczywistość wygląda. Dzień dobry. Odpowiedz Link
czekolada72 Re: Już kraju dopadł ten zły listopad... 16.11.14, 10:53 Obowiazek spelnilam, generalnie nie jest zle - jak sie czlowiek rozchodzi.... Miłego! Odpowiedz Link
koszmarna.baba Re: Piękny poranek pod koniec listopada 16.11.14, 11:57 Zupełnie nie rozumiem tych ichnich narzekań na listopad. Słońce świeci, +12 na zewnątrz jak dla mnie to jest już całkiem niezłe osiągnięcie. Dzięki Minerwo. Czy SzanPani mogłaby taką pogodę załatwić tak do 20 grudnia? Proszę, bardzo proszę. Miłego dnia wszystkim. P.S. Tych co widzą jakieś gmły i innych reżyserów uprasza się uprzejmie o zdjęcie tych szarych okularów ew. wymianę soczewek. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Piękny poranek pod koniec listopada 16.11.14, 12:00 A co, na święta Baba pogody nie potrzebuje???? Dziś tak paskudnie, że niechętnie wychynę z gniazda, no ale jednak pójdę zagłosować na najmniejsze zło... Bry. Odpowiedz Link
koszmarna.baba Re: Piękny poranek pod koniec listopada 16.11.14, 13:08 ewa9717 napisała: A co, na święta Baba pogody nie potrzebuje???? Ależ potrzebuje, potrzebuje tylko już nie jesiennej tylko bardziej świątecznej czyli -5st. C i 10 cm śniegu. Mam nadzieję, że nikto nie będzie protestował przeciw takiemu zamówieniu. Odpowiedz Link
asia.sthm Piękna zagadka pod koniec listopada 16.11.14, 18:10 O czym jest ta rozmowa? (moje wolne tlumaczenie z jez. szwedzkiego) Osoby: ja = moj ulubiony pisarz Fredrik Backman zona = jego zona oczywiscie. Ja: A tak przy okazji, myslalem o jed... Żona: Nie. Ja: Nawet nie wiesz co chcialem powie… Żona: Wiem. Ja: Ale nie możesz jed… Żona: Nie. Ja: Ale chcę ci tylko wytłu… Żona: Nie. Ja: Wiem co myślisz, to zupelnie nie bedzi… Żona: Nie, nie wiesz co ja myślę. I tak, to będzie dokładnie tak jak myślę. Ja: Ale to nie będzie na twoją odpowiedzialność, to znaczy, będę dbać o nie całkowicie sa... Żona: Odpowiedź brzmi: nie. Ja: Ale na ktore pytanie? Żona: Na każde pytanie. Ja: Ja nawet nie bede mial ich wszystkich w domu, dobrze? Niektore moga byc u moich rodzicow, oni maja strasznie duzo miejsca. A niektore moga byc w biurze, a dla reszty można znaleźć rodziny zastepcze, takie jak dla psow, gdzie moga troche pomieszkac i... Żona: Nie. Ja: Pomysl, gdyby to byly KOTY! Wtedy byłoby DOKŁADNIE to samo i mielibyśmy tu IDENTYCZNA, tyle że odwroconą dyskusję i wtedy TY byś… Żona: Chcesz powiedziec, ze mielibyśmy tę dyskusję o 40 000 kotów? (Cisza) Ja: Okej. To nie jest DOKŁADNIE to samo. (Cisza) Ja: Ale nie możemy przynajmniej zadzwonić i zapytać, czy możemy przyjść i obejrz...… Żona: To jest ostatnie ostrzeżenie, Fredrik. A teraz wyjdz mi już z łazienki. ************************** Dla szczesliwego zwyciezcy przewidziano medal, wieniec laurowy i zaszczyt jak stad na szczyt. Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Piękna zagadka pod koniec listopada 16.11.14, 18:15 Nie dalam rady powklejac wszystkich znakow, bo to ciezka robota. Dlugie to wyszlo ale, trudno, musialam przekazac caly dialog. Dla ulatwienia dodam, ze to mlodzi ludzie - Fredrik 32, zona ciut mniej, maja dwojke dzieci 4 i 1 Odpowiedz Link
eulalija Re: Piękna zagadka pod koniec listopada 17.11.14, 08:15 Asiu! Nie mam pojęcia. Waluta obca. Ohydnie. Dla Papugi najlepszy fachowiec. Dzień dobry. Odpowiedz Link
eulalija Re: Piękna zagadka pod koniec listopada 17.11.14, 08:22 A! Spojrzałam w lewo. Trzy tysiące mniej więcej. Może książki ... Tak sobie gdybam ... Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Piękna zagadka pod koniec listopada 17.11.14, 11:39 Eulalijo, a czterdziesci tysiecy ksiazek bys przygarnela? Ja przezylam ciezki sztorm mozgu wiec i wam tego zycze ha ha ha Odpowiedz Link
papuga_ara Re: Piękna zagadka pod koniec listopada 17.11.14, 23:48 eulalija napisała: > Dla Papugi najlepszy fachowiec. Dziękuję uprzejmie!!!! Właśnie używam napoju wyskokowego z tej okazji. Przy sobocie po robocie, czy jakoś tak Odpowiedz Link
papuga_ara Re: Piękna zagadka pod koniec listopada 17.11.14, 23:49 Ewo, też chciałam tak, jak Ty, z tym głosowaniem. Zdaje się, że mieszkasz w lepszej części kraju... Odpowiedz Link
papuga_ara Re: Piękna zagadka pod koniec listopada 17.11.14, 23:50 Asiu, siedzę i myślę. 40 tysięcy???? I niektóre mogą "pomieszkać" w rodzinach zastępczych?.... Hm.... Skojarzenia miałam z jakimiś owadami, ale to do bani, takie skojarzenia. 40 tysięcy???...... Roztocza!!!! Odpowiedz Link
gat45 Minerwo ! 16.11.14, 12:14 Nad środkowym biegiem Loary Twoje zaklęcia trzymają się dzielnie - no, z tak małymi odchyleniami, że nie warto o tym wspominać. Natomiast mnie przywiało teraz nad środkowy bieg Wisły i stwierdzam, że w grodzie stołecznym przez całe dni strasznie oszczędzają na oświetleniu. Wciąż szaro-buro, a nawet bardziej buro niż szaro. Skąd ten odcień sepii w warszawskiej mgle? Odpowiedz Link
felis2 Re: Minerwo ! 17.11.14, 09:22 Gmła. Nie wiem, skąd jej tyle, rano nie było. Wstrętny sierściuch dorwał wczoraj sikorkę modrą. Dorwaliśmy sierściucha, ale bydlę zdążyło ją uszkodzić i łup został zwrócony zdobywcy Czytam sobie "Kunę za kaloryferem" i już prawie zaczęłam mieć wyrzuty sumienia, że nie staram się ratować uszkodzonych ptaszków, ale w czym niby ptaszek lepszy od myszki? A myszek nawet pan Adam nie żałuje i nie ratuje, tylko używa jako karmy. Sierść zdobył sikorkę własnym wysiłkiem, no to niech ma. Odpowiedz Link
se_nka0 Re: Minerwo ! 17.11.14, 11:24 Upolował to jego własność Wilgotno jak to jesienią. Letnie stroje pochowane trzeba gumowiaczki pod ręką trzymać. Dobrego dnia. Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Minerwo ! 17.11.14, 11:43 Tez uwazam, ze nalezy oddac siersciuchowi. Niech serce placze ale takie jest prawo. I witam sie poniedzialkowo, cala w skowronkach, sikorkach, wrobelkach i wrednych srokach. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Minerwo ! 17.11.14, 11:49 A od czego Asi tak skowrończy? U nasz rzczywistość sroczy Bry. Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Minerwo ! 17.11.14, 11:58 Od dwoch ciezkich zalatwionych juz z rana cholerstw skowrończy, tralala. Poniedzialki rozpoczynajace od sukcesow nalezy oprawiac w ramki albo stawiac sobie jako ozdobne figurki na telewizorze, na haftowanej serwetce z fredzelkami - same skowronki to malo. Odpowiedz Link
salam_ji Re: Minerwo ! 18.11.14, 00:23 Ludziska trzymajta za mnie jutro kciuki. A właściwie dziś... Tak kole 10... Nic zlego, ale jak minie to byc może odnajde nieco z tego zagubionego czasu. A chcialabym. Już tesknię do wolnego weekendu za tydzień! Odpowiedz Link
salam_ji Re: Minerwo ! 18.11.14, 00:26 Asiu a tego pisarza to nie kusiły ptaszki aby? Dalibóg tez bym sie na 40 000 gołębiufff nie zgodzila w życiu! Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Minerwo ! 18.11.14, 10:18 Najpierw potrzymam kciuki, a potem laskawie pokaze wam wraz z obrazkiem rozwiazanie zagadki. Poki co mam w glowie roztocze i golebie Hej wszystkim, hej hej. Odpowiedz Link
salam_ji Re: Minerwo ! 18.11.14, 16:30 Zaczynam podejrzewać, że chodzi o mrówki, karaluchy albo inne skorpiony Dziekuję za trzymanie kciuki! Pomogły. Koza (a właściwie duży cap z dwoma starymi satyrami) wywalona z domu na zbity pysk! Hurrra! Pamietacie konferencję na której nie dane mi było wystąpić? Otóż dziś dane było. Konferencja oczko wyżej bo ogolnopolska. Wnioski mam kwaśne i postanowienie jedno: never ever again! To nie moja bajka. Wyprowadzam się w Bieszczady hodować kury. Howgh. Odpowiedz Link
salam_ji Re: Minerwo ! 18.11.14, 16:32 A! I jeszcze jedno. Minerwo! (tak, tak do Ciebie mówię) To miały być "piękne poranki POD KONIEC listopada" A ja tu marność widzę wielką Foch! Odpowiedz Link
minerwamcg Re: Minerwo ! 18.11.14, 18:31 Ano, co robić, fuksa mi wystarczyło na wrzesień, październik i kawałek listopada - osobiście uważam, że jak na czarownicę nie będącą Wiatromistrzem to i tak nieźle. Robię co mogę, ale chyba pogoda przestała słuchać. Nad środkową Loarą jeszcze z biedą obleci, ale nad Wisłą-Odrą już najwyraźniej koniec tego dobrego. Aczkolwiek... wszystko jest możliwe, to jeszcze nie jest koniec listopada Odpowiedz Link
koszmarna.baba Re: Minerwo ! 18.11.14, 17:44 salam_ji napisała: > Wyprowadzam się w Bieszczady hodować > kury. Howgh. Bardzo się cieszę i serdecznie zapraszam będę miała blisko do Ciebie. Odpowiedz Link
salam_ji Re: Minerwo ! 18.11.14, 19:17 Kochana, ale Ty już masz do mnie blisko Zdecydowanie blizej niz Bieszczady... A tak całkiem serio. Boże jak ja sie czuję wypompowana! Tak mi sie chce wolnego... I tak przespać trzy tygodnie cięgiem... Choć może przestanę juz stulać głupoty bo jeszcze pambucek weźmie dosłownie i po co m i to...Nie lubię listopada. To dla mnie Muminki stworzyły igliwie do wypychania Minerwo kochana toż ja wiem i daru czarodziejstwa zazdraszczam. Ilez prościej byloby żyć gdyby człowiek mógł czarować. O! np: niech się staną wakacje! I srrrru SĄ! Odpowiedz Link
minerwamcg Re: Minerwo ! 18.11.14, 23:11 Jakby to dobrze było być czarodziejem uniwersalnym - takim, co i w myślach czyta, i stworzyć coś z niczego potrafi, i iluzję kunsztowną zbuduje nie do odróżnienia od prawdy, i teleportnie się gdzie trzeba i jeszcze szczęśliwie wróci, zrobi jednakowo dobrze ładną pogodę i burzę z piorunami, i ze zwierzakami gadać potrafi... Ale takiego nawet Białołęcka nie napisała, prawdopodobnie przyjmując rozumne założenie, że taki omnipotent samym istnieniem rozwaliłby fabułę. Odpowiedz Link
papuga_ara Re: Asiu ! 19.11.14, 01:53 Taż Waćpanna obiecywała jakieś obrazki, jakieś rozwiązania i inne tajemnic uchylanie po kciuków trzymaniu, a kciuki miały być rano, no więc ja bardzo uprzejmie proszę się wywiązać. 40 000???.... (nadal jeszcze myślę, co też to by być mogło, ale ni hu hu nic mi z tego myślenia nie przychodzi.....) mieszkać w rodzinach zastępczych.... to nie to samo, co koty.... Na litość boską, co to jest???? A może zanim dasz rozwiązanie, jakaś podpowiedź? Małe "Koło Fortuny"? I ile ma liter rozwiązanie zagadki? Kupuję "A"! Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Asiu ! 19.11.14, 01:59 1 000 000 koron to kosztuje - w zaokragleniu pöl milina zlotych. Juz, juz za chwile pokaze zebys mogla spac spokojnie. Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Asiu ! 19.11.14, 02:09 Ogloszenie z naszej prasy w krotkim tlumaczeniu: Göteborskie przedsiebiorstwo zajmujace sie handlem detalicznym zbankrutowalo, z magazynu wyprzedaje sie 40 tys czapek z nadrukiem (w celu pokrycia dlugow firmy). itd. Hahaha. Papuniu przezylas ladny sztorm mozgu - to dobrze robi. Ja odmlodzona takim sztormem jak cholera. Odpowiedz Link
papuga_ara Re: Asiu ! 19.11.14, 02:14 Ha!!!!! Ale numer!!! Czyli w ogóle nie żywina!!! Ale sztorm miałam niezły, to prawda!!! Dotleniło mi się tam jak po uczciwym spacerze! No teraz lulu Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Asiu ! 19.11.14, 02:18 Spij, spij - ja cie budze.. tak sie zastanawiam czy juz mozna sie na srode przywitac. Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Asiu ! 19.11.14, 02:31 Tfuu, cos okropnie zaskwierczalo w moim tlumaczeniu. Przedsiebiorstwo handu hurtowego, hurtowego nie detalicznego. Sprzedaja towar hurtowo czyli cale 40 tys za milion, wychodzi 25 koron sztuka. czyli 12 zlotych jak za barszcz. Nadal nie wiem czy to hurt czy jest jakies inne okreslenie tfu tfu. Spac! Odpowiedz Link
papuga_ara Re: Asiu ! 19.11.14, 02:02 A no tak, trzeba o "nie" dbać, czyli roztocza odpadają Dbać.... Hm.... No i gdzieś się chodzi je oglądać, on pod koniec rozmowy wyraźnie pyta, czy nie mogliby pójść ich obejrzeć.... A niektóre mogą być w biurze.... Same? Bez opieki? Hm... Kwiatki jakieś?? Ale czterdzieści tysięcy????? A może ta liczba rzucona jest ot tak, na tak zwaną rybkę? I chodziło o to, że po prostu dużo?? No i wyraźnie mieli już na ten temat rozmowę, bo jak tylko mąż zaczął, to żona wiedziała, o czym on zaczął. I weź tu teraz zaśnij, człowieku papugo. Odpowiedz Link
papuga_ara Re: Asiu ! 19.11.14, 02:04 O, Asia nie śpi! No to ja czekam! Chyba że.... faktycznie najpierw podpowiedzi?... Odpowiedz Link
koszmarna.baba Re: Asiu ! 19.11.14, 13:54 No i jak to tak? Cały dzień nikto nico więcej nie napisze? Ukradli Ich czy jak??? Mimo to serdecznie witam SzaPaństwa. Odpowiedz Link
balamuk Re: Asiu ! 19.11.14, 17:41 Dobry wieczór, aliści. Na temat pogody się nie wypowiem, bo znowu nie mam pojęcia, na pewno nie lało straszliwie i śnieg też nie śnieżył. 40000 czapuń... No cóż. )) A kiedyś była piosenka, która zaczynała się "Gdybym miał 10000 ton, kadłuba taką miał wyporność". Sorry, chyba mi się na ostatnią szarą komórkę rzuca. Jeszcze raz dobry wieczór! Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Asiu ! 19.11.14, 19:03 E, jak na drugą halbkę listopada wcale nie jest tak źle, ale chyba zacznę przemyśliwać o wyjściu z azurowych nutów. A to przedsiębiorstwo ani hurtowo, ani detalicznie na mnie by nie zarobiło, niczego na czerepie nadal nie naszam. Bą grochówka! Odpowiedz Link
minerwamcg Re: Asiu ! 19.11.14, 20:31 balamuk napisała: > A kiedyś była piosenka, która zaczynała się "Gdyby > m miał 10000 ton, kadłuba taką miał wyporność". A była, była. Kofta napisał. Zacna rzecz. Ale było jeszcze Gałczyńskiego "Gdybym miał jedenaście kapeluszy" - całkiem nieźle pasuje do tych czapek Bon barszcz. Odpowiedz Link
papuga_ara Re: Asiu ! 19.11.14, 23:44 Jak również mniej zacna produkcja, ale co ja poradzę, że mi się przypomniało? "Kupiłem czarny ciągnik, kupiłem czarny ciągnik, kupiłem czarny ciągnik, pojemność dwa czterysta!" Bą szczawiowa. Odpowiedz Link
embepe Re: Asiu ! 20.11.14, 10:29 Dzięki za przypomnienie tego ciągnika, Papużko Dla mniej wyorientowanych ilustracja obrazkowo-dźwiękowa: Blenders - Ciągnik Official Video Buongiorno Szanownym! Odpowiedz Link
embepe A tymczasem w Toronto... :-) 20.11.14, 10:34 Państwo widziało pandę brykającą w śniegu? Toronto Zoo Giant Panda Tumbles In The Snow Odpowiedz Link
embepe Re: A tymczasem w Toronto... :-) 20.11.14, 11:06 Zimno i ciemno - u mnie też. Ale do czego daleko? Jesteś na jakiejś zsyłce, G0p0sie? Odpowiedz Link
asia.sthm Re: A tymczasem w Toronto... :-) 20.11.14, 11:40 Panda jezdzi z gorki metodą "z pieca na łeb" lub "na łeb, na szyję", a w przerwach przekąska. Bardzo zdrowo jak widac. Ciagnik tez zaliczylam radosnie w ramach rozrywki. Ile czlowiek jeszcze rzeczy nie wie, a tu sie dowie. Kciuki włączę, jakby komus byly potrzebne, to prosze. Odpowiedz Link
kocio_pierzaczek Re: A tymczasem w Toronto... :-) 20.11.14, 13:30 Podobno na warszawskim Mokotowie poprószyło biało. Pora sanki i miskę odkurzyć. Hu hu ha! Miłego. Odpowiedz Link
se_nka0 Re: A tymczasem w Toronto... :-) 20.11.14, 15:28 Pierwsze koty.. a nie tak, pierwsze płatki śniegu już przyleciały. Forpoczta czy co ? Z mokrym to na trawnikach nie widać. Wią - zakupiłam sobie pierwsze w życiu śniegowce. Nie gumiaczki czy kalosze ale cieplutkie śniegowce. Jak dzidziuś he, he Dobrego dnia. Odpowiedz Link
balamuk Re: A tymczasem w Toronto... :-) 20.11.14, 15:45 Gratulacje, będziesz śniegołazem. Cześć walutowo. Goposie, gdzie daleko? Odpowiedz Link
gat45 Re: A tymczasem w Toronto... :-) 20.11.14, 15:54 Do Tipperary. Mieżdu proczim. dzieńjour bondobry Odpowiedz Link
balamuk Re: A tymczasem w Toronto... :-) 20.11.14, 19:45 gat45 napisała: > Do Tipperary. > Mieżdu proczim. )) To jeszcze dorzucę coś, co bardzo lubię: www.youtube.com/watch?v=f3ikg35_N5A Odpowiedz Link
papuga_ara Re: A tymczasem w Toronto... :-) 20.11.14, 16:52 kocio_pierzaczek napisała: > Podobno na warszawskim Mokotowie poprószyło biało. Pora sanki i miskę odkurzyć. > Hu hu ha! > Miłego. Nieeee..... Siedzę na Mokotowie od 10 rano i nic białego nie przelatywało w okolicy... Dla uściślenia dodam, Mokotów Górny, może poprószyło na Dolnym? Mokotów duże zwierzątko jest Ale tak letnio i miło do tej pory było, że post Kociowy uświadomił mi, że może czas na jakie opony zimowe czy jak? Bo to chyba prędzej czy później, ale w końcu ktoś czymś sypnie.... Bry bą! Odpowiedz Link
minerwamcg Re: Piękny poranek pod koniec listopada 20.11.14, 22:10 Dzisiejszy poranek całkiem brzydki nie był, nie gwiździło niczym, nie wiało, jakaś nawet homeopatyczna ciutka słońca wylazła. Taaa, ale to w Pruszkowie. Odpowiedz Link
eulalija Re: Piękny poranek pod koniec listopada 21.11.14, 08:58 Dziś nawet odrobiny wczorajszej homeopatii nie widać. Ogólnie coś mało widać Dzień dobry. Odpowiedz Link
kocio_pierzaczek Re: Piękny poranek pod koniec listopada 21.11.14, 09:09 Prószyło w okolicach pod skocznią. Ale mało. Senko, śniegowce fajna rzecz, czaiłam się długo i wreszcie szarpnęłam się na takowe, wymarzone od trzech lat. Do pioruna, służbowo wizytowałam wczoraj jedną jednostkę wojskową i nadgorliwy pacan bramkarz nie chciał mnie wpuścić, mimo że przepustka na bramce działała, twierdząc, że nie jest moja i w ogóle na zdjęciu jest facet, a nie baba. Ja rozumiem, że zdjęcie sprzed dziesięciu lat, cykane z ręki przez jakiegoś szeregowego na korytarzu, następnie wydłużone w pionie w komputerze, przez co wyglądam jak wychudzony lennon, że idiotyczna blond grzywka i fryzura na beatlesa, ale są jakieś granice! Kierowca samochodu pękał ze śmiechu, ale i tak zostałam doprowadzona do biura przepustek celem zweryfikowania mojej tożsamości. A niech go!.... A niech mu!... Odpowiedz Link
gat45 Re: Piękny poranek pod koniec listopada 21.11.14, 09:42 Ma facet wdrukowane wzorce ze starodawnych czytanek Taki Fryderyk Wielki by go awansował jak nic. A i u Zoszczenki mamy pouczającą lekturę : opowiadanko pt "Lenin i wartownik". Odpowiedz Link
se_nka0 Re: Piękny poranek pod koniec listopada 21.11.14, 10:16 ,, celem zweryfikowania mojej tożsamości. ,, - cieszyć Ci się wypada, mało kto ma zweryfikowaną własną tożsamość Jakoś się trzymajmy w tej szaro - burej mgle. Dobrego dnia. Odpowiedz Link
papuga_ara Re: Piękny poranek pod koniec listopada 21.11.14, 16:02 Kociu, opowieść warta wszystkich pieniędzy! Bry bą, bry żur, czy co tam komu w duszy gra. Szarościom wewnętrznym mówimy zdecydowane "nie"! Pod skocznią?..... Mam braki w Mokotowie, nie wiem gdzie tu skocznia. Odpowiedz Link
balamuk Re: Piękny poranek pod koniec listopada 21.11.14, 16:09 Stanowczo NIE jestem pewna swojej tożsamości, a nikt mnie ostatnio nie chce zweryfikować. Senka ma rację, niech się Kocio cieszy. Teściowej wymienili, rany, co jej po polsku wymienili, soczewkę chyba. Teraz teściowa marudzi, a my pokątnie oddychamy z ulgą. Gooniu, piatuniuniu, ozwij się! No i cześć. Odpowiedz Link
eulalija Re: Piękny poranek pod koniec listopada 22.11.14, 10:13 Mama przeszła też taką operację ładnych parę lat temu. Pierwsze trzy czy cztery dni były kiepskie. Po kroplach i jakichś mazidłach wciskanych do oczu się poprawiło. Po tygodniu już było idealnie. I znacznie lepiej niż przed. Szarość się trochę przejaśnia. Nie żeby zaraz jakiej słoneczko ale tragicznie nie jest. Dzień dobry. Odpowiedz Link
balamuk Re: Piękny poranek pod koniec listopada 22.11.14, 16:31 Dzięki za wsparcie duchowe, Eulalijo. Myślałam, że jest niedziela i w ten prosty sposób zarobiłam jeden dzień. Cześć! Odpowiedz Link
minerwamcg Re: Piękny poranek pod koniec listopada 22.11.14, 12:20 Paskudnie. Obrzydliwie. Ohydnie. Za oknem ściera, Chomik ma zapalenie oskrzeli, Arthur chechła, a ja udaję zdrową, bo ktoś musi. Odpowiedz Link
salam_ji Re: Piękny poranek pod koniec listopada 22.11.14, 23:54 Zdrówka! Ja natomiast dziś umyłam wszystkie okna. Uczyniłam to w stroju mocno niefrasobliwym ponieważ chcę sie przeziębić. Chcę pochorować. Wiem dziwna jestem. Ale mam dzis pierwszy wolny weekend od miesiąca. Nastepny w święta. Źle. A tak pochorowałby człowiek. Odpoczął. I nawet, choleha, kataru! Odpowiedz Link
czekolada72 Re: Piękny poranek pod koniec listopada 23.11.14, 10:52 salam_ji napisała: > Zdrówka! > Ja natomiast dziś umyłam wszystkie okna. Uczyniłam to w stroju mocno niefrasobl > iwym ponieważ chcę sie przeziębić. Chcę pochorować. Wiem dziwna jestem. Ale mam > dzis pierwszy wolny weekend od miesiąca. Nastepny w święta. Źle. A tak pochoro > wałby człowiek. Odpoczął. I nawet, choleha, kataru! Salam, a Ty to sie raczej czyms na maxa podenerwuj - nerwy d razu sie rzucaja na najslabszy punkt w czlowieku.... Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Piękny poranek pod koniec listopada 23.11.14, 11:05 Z nerwow to i parchow sie dostaje, o goraczce nie slyszalam. W mojej mlodosci krazyl mit o surowych kartoflach potrafiacych wywolac ciezka goraczke. Raz z waznych powodow jadlam, jadlam, i nic, nawet pol stopnia mi nie podskoczylo. Tylko pies sie cieszyl, bo pomagal mi z wlasnej woli - psy widocznie lubia surowe kartofle. U nas od poczatku listopada bylo tylko 2 godziny slonca, nawet w Kirunie, prawie na biegunie mieli wiecej, chyba z 45 chociaz slonce tam juz wysoko nie podchodzi, tak tylko chylkiem z nad horyzontu. Hej hej. Odpowiedz Link
se_nka0 Re: Piękny poranek pod koniec listopada 23.11.14, 11:22 Świeci od rana Nie będę skąpa podzielę się z potrzebującymi Asiu, ślę na północ. Dzień dobry. Odpowiedz Link
czekolada72 Re: Piękny poranek pod koniec listopada 23.11.14, 11:23 Wiesz, goraczka moze byc efektem koncowym np. masz szwankujace nerki: nerwy -> padaja nerki _> ze stanu zapalnego nerek dostajesz goraczki Nerwy sa dobre na wszystko O dostawaniu parchow z nerwow nie slyszalam Slyszalam za to o maczaniu termometra w goracej herbatce oraz przykladaniu koncowki tegoz do zapalonej zarowki. Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Piękny poranek pod koniec listopada 23.11.14, 11:39 Yhy, w ten sposob rorwalilam termometr a potem pobawilam sie rtecia laczac ja w kulki. Przykladanie do zarowki wymagalo zaawansowanej techniki na wyczucie nanosekundy. Slonce od Senki faktycznie doszlo, hura. ze stoperem wymierzylam 55 sekund. Ale widocznie nie wie jeszcze o co chodzi, kryje sie. Odpowiedz Link
czekolada72 Re: Piękny poranek pod koniec listopada 23.11.14, 11:48 Jedno z ostatnich wspomnien po moim Tacie - na kolanach zbiera kulki rteci z parkietu u babci i dziadka.... Odpowiedz Link
gat45 Re: Piękny poranek pod koniec listopada 23.11.14, 08:22 Nie-sa-mo-wi-te ! Co ja patrzę za oknem, no co ? Ja patrzę mgiełkę, która się podnosi i w ogóle ma współczynnik szaroburowatości nieporównywalny z tym, co ostatnio serwowało powietrze nad grodem Warsa i Sawy. A przez mgiełkę jasnego coś prześwieca. Co to by mogło być ? Coś mi po głowie chodzi, że czasem tam wysoko zapalają taką wielką żarówkę, jak to zjawisko się nazywa ? Przypomnijcie, bo nie pamiętam. Odpowiedz Link
gat45 Re: Piękny poranek pod koniec listopada 23.11.14, 08:53 Świeci ! Świeci na niebieskim tle. Odpowiedz Link
czekolada72 Re: Piękny poranek pod koniec listopada 23.11.14, 09:29 Szaro, buro i ponuro..... Miłego! Odpowiedz Link
eulalija Re: Piękny poranek pod koniec listopada 23.11.14, 09:52 W stolicy, konkretnie na Targówku, Minerwowy poranek. Dzień dobry. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Piękny poranek pod koniec listopada 23.11.14, 09:59 No, mówiąc o zarówce sporo bym przesadziła, ale siność bardziej niebieska jakaś. Salamko, bo zachorowalność ma to do siebie, ze zawsze jest nie w porę Twoim sposobem chciałam kiedyś uniknąć klasówki z fizyki (chyba): zima, trzaskający mróz, a ja tancereczka bosonóżka dobre pół godziny (no, ale na pewno nie mniej niż kwadrans) zaiwaniałam po ogródku. Więcej niż pewna byłam, ze rano będę prawie niczym Stefa Rudecka, tyle że moze z gilem do pasa, a tu kuku, pycho zdrowe, rumiane i nawet śladu nie tylko gorączki, ale i głupiego kataru! Oby bą Łatkowy! Odpowiedz Link
minerwamcg Re: Piękny poranek pod koniec listopada 23.11.14, 11:35 Haaaa! Jest piękny poranek pod koniec listopada! Wiedziałam, wierzyłam, że musi taki przyjść, chociaż jeden! To się nazywa zaklęcie z dawką przypominającą A jednak wyszło... samej mi trudno uwierzyć. Odpowiedz Link
czekolada72 Re: Piękny poranek pod koniec listopada 23.11.14, 11:37 Te Twoje zaklecia to chyba tylko wylacznie dla wybranych.... Odpowiedz Link
balamuk Re: Piękny poranek pod koniec listopada 23.11.14, 16:31 Eee tam dla wybranych, listopad wielce przyzwoity, a żarówa własnymi drogami chodzi i co jej zrobić. Mnie ostatnio omija, za to mieliśmy atrakcję w postaci trzesionka. Salamku, kciuki. Nie, nie za chorobę, tylko za możliwość uczciwego odpoczynku, trzym się. Cześć! Odpowiedz Link
czekolada72 Re: Piękny poranek pod koniec listopada 23.11.14, 16:33 Boze, ta znowu szyfrem! Co to znaczy?? balamuk napisała: za to mieliśmy atrakcję w postaci > trzesionka. Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Piękny poranek pod koniec listopada 23.11.14, 17:46 To znaczy trzesienie ziemi. Balamuku, takie co to obrazki na scianie przekrzywia, takie co z kibla zrzuca, czy takie ze ludziom domy rujnuje? Ile tych Rychterow? Oj, malutki sie czlowiek czuje czasem. Odpowiedz Link
czekolada72 Re: Piękny poranek pod koniec listopada 23.11.14, 17:52 No, to przebil Balamuk wszystkich Mam nadzieje, ze ok Odpowiedz Link
balamuk Re: Piękny poranek pod koniec listopada 23.11.14, 19:22 No ok, inaczej bym pewnie nie pisała. 5,7' - na szczęście niedługi, taki do pół minuty, wystarczy, żeby obrazeczek na ścianie wykrzywić, jakieś badziewie na pólkach poprzesuwać i żyrandolem porzadnie zakołysać (to u teściów, u nas żyrandola niet, może trzeba kupić?). Taki mamy klimat, nie ma się co przejmować. Odpowiedz Link
salam_ji Re: Piękny poranek pod koniec listopada 23.11.14, 20:47 O mamuńciu! a ja tu z pirdutkami typu chorowac mi sie chce (swoja droga nie sądziłam, że takie czasy nadejdą...) a innym grunt pod nogami wylata Balamuku trzym się! Czekolado stresów ci u mnie dostatek, tak ze trzy wsie z przyleglościami moglabym obdzielić. Oprócz różnych wykonow na konferencji mam tez wizytację ministerialną w pracy ( a wszystko pierwszy raz czyli zero rutyny). Dlatego w robocie spedzamy ranki i wieczory oraz weekendy i chyba niedługo i noce... Urlopu nie mam więc jeno choroba wchodzi w grę. A tu choleha ni kataru! Na gościnnych wystepach dzis będąc stwierdzilam, że nadszedł ow czas kiedy należy założyć kozaki. Straszne. Każdego roku odwlekam jak mogę ale jednak chyba to już... Minerwo u nas tez był dziś piekny poranek POD KONIEC listopada Zatem wchodzę pod stół i hau hau hau! Odpowiedz Link
minerwamcg Re: Piękny poranek pod koniec listopada 23.11.14, 22:54 A to pamiętacie? - Wciąż pada śnieg - odpowiedział Kłapouchy posępnie. - A tak, pada. - I mróz bierze. - Naprawdę? - Tak - rzekł Kłapouchy. - Jednakże - ciągnął rozpogadzając się trochę - nie mieliśmy ostatnio trzęsienia ziemi. No więc właśnie... tego... voila! Odpowiedz Link
minerwamcg Z przeproszeniem oświadczenie!!! 23.11.14, 23:05 Łomatko, ludzie, to trzęsienie ziemi to nie ja! Ja takich rzeczy robić nie umiem, nigdy nie próbowałam i nigdy mi nawet rykoszetem nie wyszło! Owszem, zdarzyło mi się kiedyś przypadkiem wynaleźć zaklęcie nosorożca spadającego z szafy z ogromnym hałasem, ale co tam jeden biedny nosorożec w porównaniu z trzęsieniem ziemi! Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Z przeproszeniem oświadczenie!!! 23.11.14, 23:28 Szybko gadaj jak zaklina spadajacy z szafy nosorozec - bo chce isc spac spokojna. Odpowiedz Link
papuga_ara Re: Z przeproszeniem oświadczenie!!! 23.11.14, 23:41 Nosorożca też jestem ciekawa! Balamuku, jak dobrze, że grunt pod Twoimi stopami już jednak stały........ A ja zamiast nosorożca mam tu psa i kota, Właścicielka w Tajlandii, a ja jestem pet sitter No już było wesoło, kot włączył mnie do stada i ciamkał po głowie, ugniatając przy okazji, pies pożarł całą maść, jaką mu (a właściwie jej) zaaplikowałam na nos, a zaraz wszyscy idziemy razem spać, zawsze dla mnie podczas pobytów tu łóżko jest za małe, ale jakiś kącik obok zwierzyny sobie wywalczę A poranek i dzień cały zaiste był prześliczny i słońce, słońce, słońce było, do laaaaata, do laaaaata, do laaaaaaaaaataa piechoooootąąąą będę szłaaaaaaa..... La la laaaaa..... la la laaaaaa... Odpowiedz Link
szkorbut-lumbago Re: Z przeproszeniem oświadczenie!!! 24.11.14, 06:51 Czuje się jak fala, mam forumowe przypływy i odpływy. Z tym, że chyba zacznę się bać jak tutaj trzęsienia i spadające nosorożce się dzieją jak mnie nie ma . U mnie aż takich atrakcji brak, ale codzienne życie dostarcza dużo wrażeń i problemów logistycznych. Zabawa na 102 i jeszcze kartki z ćwiczeniami nie mogę znaleźć, a mym domu to ja mam zdolności poszukiwawcze. Miłego poranka i reszty dnia. Odpowiedz Link
kocio_pierzaczek Re: Z przeproszeniem oświadczenie!!! 24.11.14, 08:27 Bry. Buro i wieje. Papuniu, skoczni na Mokotowie już nie ma, ale była, pamietam, jak przez dziurę w płocie łaziłam tam za darmo oglądać zawody. warszawa.wikia.com/wiki/Skocznia_narciarska www.google.pl/imgres?imgurl=http%3A%2F%2Feela1.blox.pl%2Fresource%2Fskocznia.jpg&imgrefurl=http%3A%2F%2Feela1.blox.pl%2Fhtml%2F1310721%2C262146%2C21.html%3F21489&h=446&w=600&tbnid=tfnCoRHary7IrM%3A&zoom=1&docid=agi4DDApKzfIGM&ei=y91yVLCaBcHCOenNgTg&tbm=isch&client=firefox-a&ved=0CEMQMygZMBk&iact=rc&uact=3&dur=2191&page=2&start=14&ndsp=20 Odpowiedz Link
czekolada72 Re: Z przeproszeniem oświadczenie!!! 24.11.14, 08:46 Cos takiego! Sloneczko zaczyna sie przebijac po nocnym przymrozku... Miłego! Odpowiedz Link
eulalija Re: Z przeproszeniem oświadczenie!!! 24.11.14, 10:40 Choć się nie zapowiadało ale się zrobił Minerwowy poranek. No, prawie południe. Świetlana przyszłość narodu w nocy przeszkadzała spać. Zakres słownictwa ubożuchny, oj, bardzo ubożuchny. Głównie wazonik Dzień dobry. Odpowiedz Link
koszmarna.baba Re: Piękny poranek pod koniec listopada 24.11.14, 12:00 U mnie dziś pogoda jak marzenie: piękne słońce, czysty błękit i +8 w cieniu. Minerwo Kochana! Czy Ty przewidujesz jakieś szkolenia dla zainteresowanych??? Odpowiedz Link
balamuk Spoooko... 24.11.14, 17:33 Eulalijo, wyrazy. Przy okazji - niedawno rozmawiałam ze znajomą osobą, podwójnym magistrem z czasów, kiedy jeszcze coś to znaczyło, i wazoniki latały jak jaskółki przed deszczem. Inna rzecz, że znajoma osoba nieco wkurzona była. Minerwo, jako żywo nikomu nawt nie przemknęło, że mogłabyś. Na szczęście w kraju wampirów, patentowanych wróżek, uzdrawiających relikwij i innych babek-znachorek naród ma calkiem racjonalne podejście do sejsmologii. Ja też, bo jeszcze w dzieciństwie maniakalnie czytałam książeczki typu "Historia Ziemi" Lewińskiego i do tej pory mnie to fascynuje. Dobry wieczór. Odpowiedz Link
embepe Re: Spoooko... 24.11.14, 21:53 Bry wieczór! Poranek był piękny, ale za to wieczorem się rozpadało i zrobiło okropnie: zimno, ciemno i mokro. Kubraczek mi przemókł. No dobra, samam sobie winna: nie cierpię chodzenia z parasolką i dlatego nie zdecydowałam się jej użyć - a miałam ją w torebce! Nie polecam wieczornych spacerów o tej porze roku. Chwilę się nie zagląda, a tu od razu rozrabiają: trzęsienia ziemi, hasające dzikie zwierzęta, złotouste przyszłoście narodu, pet sitting, popadanie w stresy i choroby, 40 tysięcy czapek... łomatkosałatkooooo! Odpowiedz Link
papuga_ara Re: Z przeproszeniem oświadczenie!!! 25.11.14, 00:32 eulalija napisała: > Świetlana przyszłość narodu w nocy przeszkadzała spać. > Zakres słownictwa ubożuchny, oj, bardzo ubożuchny. Strach się bać o naród..... Odpowiedz Link
papuga_ara Re: Z przeproszeniem oświadczenie!!! 25.11.14, 00:36 Idziemy spać, znowu w komplecie, a co będzie potem, to się okaże. Wczoraj zasypiałam łeb w łeb z psem, tuląc się doń, a obudziłam się w środku nocy tuląc czule..... swój własny kapeć. Pies w nocy zdecydował się zmienić legowisko, ale żeby mi nie było smutno, przyniósł mi kapeć w swoim zastępstwie. W świecie psów taki kapeć dużo znaczy, absolutnie nie miałam prawa czuć się samotna.... Odpowiedz Link
papuga_ara Re: Z przeproszeniem oświadczenie!!! 25.11.14, 00:29 kocio_pierzaczek napisała: > Papuniu, skoczni na Mokotowie już nie ma, ale była, pamietam > , jak przez dziurę w płocie łaziłam tam za darmo oglądać zawody. No toteż się zdziwiłam nieco, jak napisałaś, że pod skocznią biało Dzięki za linkę, łobeźrałam, ładna ona była!!!! Odpowiedz Link
minerwamcg Re: Z przeproszeniem oświadczenie!!! 24.11.14, 23:21 szkorbut-lumbago napisała: > Z tym, że chyba zacznę się bać > jak tutaj trzęsienia i spadające nosorożce się dzieją jak mnie nie ma . S-L, nie ma strachu, ten nosorożec to mi wyszedł dawno, tylko raz i absolutnie niechcący, tak w ogóle to uprawiam magię małą, codzienną i niezbyt efektowną. Czasem się coś spektakularnego zdarzy... ale to właśnie przez przypadek Prząść bym się chciała nauczyć. O, to jest dopiero magia! Odpowiedz Link
minerwamcg Re: Piękny poranek pod koniec listopada 25.11.14, 00:56 Hej, kochani, kto tam nie śpi, zerknijcie no sobie przez okno Arthur zerknął i go zatkało, zerknęłam ja, i nieomalże rzuciłam wazonikiem... Zerknijcie i Wy koniecznie, bo na rano tego cudeńka może już nie być. Odpowiedz Link
balamuk Re: Piękny poranek pod koniec listopada 25.11.14, 01:48 Nie śpię, z czego ewidentnie nic nie wynika... Kapeć Papużki i "kubraczek mi przemókł" Embepe poprawiły mi humor na dobranoc. Dobranoc! Odpowiedz Link
minerwamcg Re: Piękny poranek pod koniec listopada 25.11.14, 08:36 Ano, prawda, przepraszam, bo geograficznie akurat Tobie nic nie wynikało... Za to w Warszawie - ajajaj. Na samochodach dwudziestocentymetrowe czapy śniegu, świerki przed oknami jak choinki w Wigilię... taka śliczna zima się zrobiła, aż szkoda, że na termometrze był plus i do rana zostały z tego resztki. Odpowiedz Link
kocio_pierzaczek Re: Piękny poranek pod koniec listopada 25.11.14, 08:52 Przed siódmą jeszcze trochę było, na naparzankę śnieżkami starczyło. A teraz panta rei... Byle nie zmroziło, uraz mam do lodu na chodnikach. Odpowiedz Link
embepe Re: Piękny poranek pod koniec listopada 25.11.14, 09:24 Bą zupą! Informacje o czapach śniegu nie dotyczą mojego miasteczka. Padał wyłącznie deszcz, a w nocy zrobiła się taka mgła, że świat po prostu zniknął Papużko! Historia z kapciem to samo życie - jak tu nie kochać futrzaka? No jak nie kochać? Udanego wtorku Szanownym! Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Piękny poranek pod koniec listopada 25.11.14, 19:32 Wpadli moze? Ja wpadlam w dziki zachwyt pieskiem niewiniatkiem, no i ten kapec w ramionach Papugi do mnie przemowil Dzis mialam wyjatkowo luksusowo. Wyobrazcie sobie ze lece do pociagu....do pracy, a tu okazuje sie ze pociagi padly z powodu powaznej awarii elektryki, trzeba autobusem zastepczym jechac do metra, przesiadac sie w tloku, latac po ruchomych schodach bleeeee ... To Asia w tyl zwrot: Chrzanie, nigdzie nie jade! I poszla Asia do galerii, prosto do ksiegarni, powachala 100 ksiazek, kupila najnowsza swojego ulubionego pisarza-wariata co chcial 40 tysiecy czapek za milion koron, wrocila do domu i ma raj z najnowsza ksiazka swojego ulubionego pisarza. No ludzie! Jutro bedzie za krotka sroda, zabraknie kawalka srody ale jakos sie wszystko upchnie, nie? Hej. Odpowiedz Link
balamuk Re: Piękny poranek pod koniec listopada 25.11.14, 19:56 Hi, hi, czyż to nie idealny sposób na uczczenie pięknego poranka pod koniec listopada? Kilka razy zdarzyło mi się coś takiego z powodu niewyobrażalnych korków, po czterdziestu minutach prób wyjechania z peryferyjnej nieco dzielnicy telefon do roboty, w tył zwrot na najbliższym przejezdnym skrzyżowaniu (przeważnie kolejne dwadzieścia minut) i do domku. Z myślą wolną jak ptaszę, może zakupy, może coś pysznego ugotować, może... A potem upychało się i już. Odpowiedz Link
papuga_ara Re: Piękny poranek pod koniec listopada 26.11.14, 00:03 Psie poczucie winy cudne, już sobie skradłam na pulpit No i racja-nie ma to, jak usprawiedliwione wagary! Dziś w nocy kapcia nie było, był pies. Przypomina się w tym miejscu dialog z "Poszukiwany, poszukiwana": "-Kto dziś w nocy był u Marysi?! -Brat... -Brat?!! To dziś w nocy brata nie będzie. Będę ja!" Kocham ten film. Odpowiedz Link
minerwamcg Re: Piękny poranek pod koniec listopada 26.11.14, 00:29 balamuk napisała: > Wszyscy padli?... Padli! Padli i leżą, a nie kwiczą tylko dlatego, że ich zatkało z wrażenia. Cudny psiuk. Odpowiedz Link
kocio_pierzaczek Re: Piękny poranek pod koniec listopada 26.11.14, 08:43 Przytulić poproszę, bo jeszcze mi się ręce trzęsą. Z autobusu leciałam do pracy, dwupasmówkę trzeba przekroczyć, leciałam tak gdzieś na końcu tłumu. Lecącego za mną faceta gwizdnął skręcający samochód tak, że padając, nogi mi podciął i padłam tam na klęczki. Jakbym leciała wolniej, leżałabym tam teraz razem z nim. Choć może już gdzie indziej, już go karetka zabrała. Idę się napić melisy. Odpowiedz Link
eulalija Re: Piękny poranek pod koniec listopada 26.11.14, 09:40 Kociu, po kryjomu strzel kielicha. Naczynia rozszerzysz, ciśnienie obniżysz. Miętówką poprawisz, nikt się nie pozna. No przecież we wojsku jakiś koniaczek funkcjonuje, ktoś Cię poratuje. Dobrze, że się śpieszyłaś. A mówią śpiesz się powoli. Znaczy przysłowia i takie tam mądrości ludowe kłamią. Adrenalina trochę mi skoczyła. Przejścia dla pieszych to nie jest oaza bezpieczeństwa. Trochę szarawo. Dzień dobry. Odpowiedz Link
se_nka0 Re: Piękny poranek pod koniec listopada 26.11.14, 10:54 Skorzystaj z rady Eulalij co do środka na uspokojenie. Każdy wskazany. Jak dobrze, że nic Ci się nie stało. Przytulam. Spokojnego dnia Szanownym. Odpowiedz Link
gat45 Re: Piękny poranek pod koniec listopada 26.11.14, 14:04 Wracam właśnie z kilkunastodniowego pobytu w Warszawie i rzec muszę, że jestem przerażona traktowaniem pieszych przez stołecznych kierowców. Pewnie nie tylko stołecznych, ale mówię, com widziała i czegom sama doświadczyła. Dla ułatwienia dodam, że bywam w Polsce także kierowcą i że nie raz mi się oberwało od kolegów-automobilistów (miganie światłami, klaksony) za to na przykład, że kiedy zapala się zielona strzałka w prawo, to ja nie ruszam z kopyta tylko grzecznie czekam, aż piesi przejdą. Nie rozumiem ja tego. Przecież każdy kierowca choć czasem bywa pieszym. I w ogóle to jakieś takie z trzeciego świata jest, ta samochodowa wyższość. A może się mylę w ocenie ? Dodam jeszcze, że grzeczność francuskich kierowców wobec piechurów ani się umywa do tej, którą się praktykuje np w Niemczech, więc nie porównuję do najwyższych standardów tylko do średniaków. Przykre. Odpowiedz Link
eulalija Re: Piękny poranek pod koniec listopada 26.11.14, 18:09 gat45 napisała: > A może się mylę w ocenie ? Niestety się Gat nie myli ... Czego najlepszym przykładem dzisiejsza Kocio. I niedawna Papuga, wprawdzie z gapiostwa, ale gdzie myślenie kierowcy? Na tak niewielkie grono dwa w krótkim czasie w Warszawie ... Odpowiedz Link
papuga_ara Re: Piękny poranek pod koniec listopada 28.11.14, 10:34 eulalija napisała: > I niedawna Papuga, wprawdzie z gapiostwa, ale gdzie myślenie kierowcy? jak z gapiostwa?? Na pasach mnie baba potrąciła, jak już kończyłam przechodzić, byłam w drugiej połowie pasów, z żadnego mojego gapiostwa to nie było, uprzejmie chciałam sprostować sytuację. Odpowiedz Link
szkorbut-lumbago Re: Piękny poranek pod koniec listopada 26.11.14, 18:09 Czas płynie jakoś tak za szybko, nie mogę sobie wszystkiego zaplanować jak bym chciała, a jak już zaplanuje to i tak nic z tego nie wychodzi. Poradzę sobie i z tym. Prezenty świąteczne kupuje. Ciekawe czy w tym roku uda mi się zamknąć przed grudniem? W sklepach już zaczyna się szaleństwo, a będzie jeszcze fajniej, byle zdążyć. Odpowiedz Link
szkorbut-lumbago Re: Piękny poranek pod koniec listopada 26.11.14, 18:05 Ależ Kociu, ja bardzo ładnie proszę, nie rób tak więcej . Na szczęście jednak się śpieszyłaś. Odpowiedz Link
balamuk Re: Piękny poranek pod koniec listopada 26.11.14, 18:08 Aj, działa na wyobraźnię. Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Piękny poranek pod koniec listopada 26.11.14, 19:12 Kociu, przytulam - nigdy nie za pozno z głasku głasku. Gat ma racje, nigdzie tak po bestialsku nie jezdza jak w PL, niestety - kurcze, az mi przyszlo glosno we wlasne gniazdo pluc. Mam nadzieje, ze juz ci zdziebko lepiej, posluchalas Eulaliji i trzepnelas sobie na nerwy i rozluznione spanie. Zeby tych piratow pokrecilo, zeby im z nosa cieklo az do wiosny.... albo lepiej, az do wyladowania za kratami. Odpowiedz Link
minerwamcg Re: Piękny poranek pod koniec listopada 26.11.14, 22:40 O rety. Biedny Kocio. Nam kiedyś głupia baba za kierownicą mało nie rozjechała młodej, na pasach przy dworcu Powiśle. Zawracała za mostem, więc jak jechała z powrotem, Arthur ją zatrzymał i upomniał w krótkich żołnierskich słowach. Diabła tam, nie pomogło - przy moście średnicowym wyrżnęła w kuper jadącego przed nią. Jedyna pociecha, że wina była ewidentnie jej i wyrżnięty, właściciel niemłodego volkswagena, zrobił sobie zderzak za jej pieniądze. Odpowiedz Link
szkorbut-lumbago Re: Piękny poranek pod koniec listopada 27.11.14, 08:15 Jest cicho!!!!!! Należy uświadomić sobie, że w moim domu nie jest to stan naturalny, szczególnie o poranku. Najstarszy poszedł już do szkoły, a pozostałe dwie sztuki JESZCZE śpią. Czuję wręcz napięcie w oczekiwaniu na . A co do kierowców, to nie ulega dyskusji, że są niekulturalni zarówno wobec pieszych, jak i wobec innych kierowców i dalej niż za czubek własnego zderzaka nie patrzą, ale piesi nie są lepsi. Wbiegają na pasy (nie uwzględniam oczywiście wbiegania na zielonym świetle, bo to jest w pełni poprawna opcja) albo i nie na pasy tylko wprost na ulicę, Przerażają mnie rącze staruszki i staruszkowie, którzy wychodzą chyba z założenia że im nic się już nie stanie. Nie wspominam o rowerzystach, którzy z jednej strony mają trudne życie, ale z drugiej strony po pasach dla pieszych to się rower przeprowadza, przejeżdżać nie wolno (i ma to swoje uzasadnienie w związku z szybkością zbliżającego się do pasu pieszego i rowerzysty, sic!) lub dzwonią na pieszych na chodniku, który zgodnie z przepisami i logiką jest właśnie dla pieszych, wózkowych i czy też rolkowych ( bo jednak rolkowy to nie pojazd), jadą we dwie osoby szerokością całej ścieżki rowerowej i gadają ze sobą (no cóż rower nie jest idealny do toczenia długich dysput synchronicznych) i inne takie śliczne, ze szczególnym uwzględnieniem wredności wobec innych rowerzystów. [Zupełnie przy okazji. O co chodzi z tym jeżdżeniem na rowerze w słuchawkach? Przecież to niebezpieczne, nie słychać co się dzieje wokół, a większość rowerów nie ma jednak wstecznych lusterek.] A najbardziej denerwuje mnie, że samej zdarza mi się tak robić, mimo że wiem to wszystko co napisałam powyżej i staram się uważać. Za co wszystkich innych kierowców, rowerzystów i pieszych chciałabym z tego miejsca przeprosić. Tym którzy to przeczytali i tym co przeskoczyli od razu na koniec: Miłego dnia. (Czas do pracy, najmłodszy jednak się obudził już.) Odpowiedz Link
eulalija Re: Piękny poranek pod koniec listopada 27.11.14, 09:25 Dzień dobry. Wracam do gawry. Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Piękny poranek pod koniec listopada 27.11.14, 10:02 > Za co wszystkich innych kie > rowców, rowerzystów i pieszych chciałabym z tego miejsca przeprosić. To ja z tego miejsca natychmiast nadmienie, ze nasza Pani Prezes jezdzi za kolkiem jak marzenie, znakomicie i roztropnie. Wczoraj jechalam z strasznej mgle - no chyba mleko jest rzadsze niz ta wczorajsza mgla. Fuj, jeszcze mi ciarki nie przeszly. PS do Kocia: Kociu, niech no sie Kocio odezwie? Odpowiedz Link
szkorbut-lumbago Re: Piękny poranek pod koniec listopada 27.11.14, 16:21 Och Asiu, (Gat jak to tam szło?) dygam i rumienie się, dziękując pięknie Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Piękny poranek pod koniec listopada 27.11.14, 19:23 Prosze pieknie Zbieraj zasluzone pochwaly w cieplym miejscu, przydaja sie na pocieszenie jak czlowiek cos porzadnie spieprzy. No ale nawet slonca ma plamy, co nie? Klapne sobie zasluzenie az echo sie poniesie - jak sie czlowiek czasem musi nalatac to tylko gwizd idzie. A ziab taki ze nieprzyswyczajony nos odlata...wylata jak ten zamek w karabinie Pawlaka. Odpowiedz Link
minerwamcg S-L dobrze gada, dać jej wódki! 27.11.14, 20:37 Podpisuję się oburącz, a ma to wartość tym większą, że jestem głównie pieszym pasażerem, albowiem qui non habet kobyłka, piechotare drałat i roweru używam zbyt rzadko, a auta nie prowadzę wcale. Prawda jest, że piesi, zwłaszcza starsi, potrafią latać po jezdni jak byki po pastwisku, co jest tym dziwniejsze, że w razie kolizji oni mają najwięcej do stracenia. A z drugiej strony... Kurczę blade, mam ochotę ustawić pod dworcem Powiśle karabin maszynowy. Ciężki. I jak nadjedzie taki patafian, co się nie zatrzyma przed pasami i spędzi pieszego - bum. Nie wiem, co za licho tam siedzi, akurat w tym miejscu kierowcy jeden w drugiego zamieniają się w maniakalnych morderców. Kiedyś taki bęcwał gnał jak dziki przez Kruczkowskiego ze szczerym zamiarem niestanięcia na pasach, po których akurat szłam - a tu mu z 3 Maja wyjeżdża drogówka. Wazonik! Tylko guma skwierczała jak hamował, mało brakowało, aby wyskoczył z samochodu i mi na tych pasach kwiaty rozsypał Odpowiedz Link
papuga_ara Re: Piękny poranek pod koniec listopada 28.11.14, 10:38 kocio_pierzaczek napisała: > Przytulić poproszę, bo jeszcze mi się ręce trzęsą. Z autobusu leciałam do pracy > , dwupasmówkę trzeba przekroczyć, leciałam tak gdzieś na końcu tłumu. Lecącego > za mną faceta gwizdnął skręcający samochód tak, że padając, nogi mi podciął i p > adłam tam na klęczki. Jakbym leciała wolniej, leżałabym tam teraz razem z nim. > Choć może już gdzie indziej, już go karetka zabrała. Idę się napić melisy. Kociu, jak przeczytałam, to sama się zaczęłam trząść, widać trauma jeszcze nie taka przedawniona. Eeech.... Jak dobrze, że to tylko tak się skończyło. Mam nadzieję, że koniak/melisa/cokolwiek dały radę? Uważajmy, uważajmy, uważajmy, bo, jak to ładnie ujął mój Ojciec, "zebra to miłe zwierzątko, ale potrafi czasem kopnąć". Odpowiedz Link
papuga_ara Re: Piękny poranek pod koniec listopada 28.11.14, 11:12 Ha! Nie ma to, jak fajny początek dnia. Właśnie sobie pogawędkę ucięłam z Eulaliją i ona mi (ta pogawędka, ale sama Eulalija też) dobrze zrobiła na duszę Mój dyżur kocio-psi trwa i korzystam, ile mogę Dziś znowu kapeć, ale wcześniej wspólne zasypianie z psem łeb w łeb i chuchanie do ucha (pies mi). Wczoraj wieczorem kot (Ksawery) zaczepiał psa (Angie) ślizgając się po dywaniku, który robił za sanki na marmurowej posadzce - piękne były te przejazdy, a raczej przeloty Ksawerego przez przedpokój ślizgał się wte i wewte, przed nosem psa, akcja była wyjątkowo i jednoznaczne zaczepna. Angie reagowała żywiołowo dosyć, ganiając to, co się ślizgało. Ksawery odwdzięczał się, rzucając się na to, co go goni i wczepiając się w grzywę napastnika (owczarek jest długowłosy). I było wesoło! Takie wieczory mogę mieć codziennie i niczego więcej do szczęścia nie trzeba S-L-wprawdzie doświadczeń własnych brak, ale Mamunia opowiadała mi, że ja właśnie byłam przykładem takiego śpiącego 8-9 godzin niemowlaka, a że jestem jedynym dzieckiem moich rodziców, to Mamunia przez długi czas uważała, że to norma, póki różni znajomi nie zaczęli wyprowadzać jej z błędu Ponoć urosłam wtedy w jej oczach Tak więc rozumiem Twój zachwyt Odpowiedz Link
szkorbut-lumbago Re: Piękny poranek pod koniec listopada 26.11.14, 18:07 Psiak super, może faktycznie powinnam sobie go na telefonie umieścić i włączać przed wejściem do domu każdorazowo Odpowiedz Link
balamuk Re: Piękny poranek pod koniec listopada 27.11.14, 11:17 Od wczoraj pachnie zimą. Trzeeeba będzie wyyyjąć z kufra futro... Dzień dobry. Odpowiedz Link
eulalija Re: Piękny poranek pod koniec listopada 28.11.14, 09:24 Jest piękny poranek. Świeci słoneczko żółciuchne na niebieskościach. Troszkę dziarsko. Ciut wiaterkowo. Dzień dobry. PS. Kociu, jak tam? Nerwy wróciły do formy? Odpowiedz Link
szkorbut-lumbago Re: Piękny poranek pod koniec listopada 28.11.14, 09:51 I niech ktoś powie, że ćwiczenie nie czyni mistrza. Pod względem spania, najnowszy egzemplarz udał nam się najbardziej . Umówmy się, już wcześniejsze były całkiem niezłe (przesypiający 6-8 godzin w nocy niemowlak jest bowiem bardzo dobrym rozwiązaniem), ale ta sztuka śpi więcej i budzi się około 8-9. Gdyby nie to, że i tak muszę wstawać wcześniej ze starszymi to byłabym okazem wyspanej matki noworodka, a tak przynajmniej nie odbiegam od normy . I z tym pozytywnym akcentem, ja, niemowlak i maluch życzymy wszystkim miłego dnia. Odpowiedz Link
minerwamcg Re: Piękny poranek pod koniec listopada 28.11.14, 12:00 Chwalę się. Najpierw dzieckiem, jak zwykle. Pochłonąwszy czytany jej przez tatę "Nawiedzony dom" z nie mniejszym zapałem pochłonęła "Skarby". Oba Pafnuce umie na pamięć. Chmielewszczanka nam rośnie. A teraz pacjentami. Poczęstowani na audio dwoma rozdziałami Lesia kwiczeli przeraźliwie i nawet najbardziej depresyjni rechotali jak młode żaby. Chorzy, nie chorzy, a głębokie rozeznanie mają i .potrafią docenić co dobre. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Piękny poranek pod koniec listopada 28.11.14, 22:03 Uffff, syćkie żywe! Tylko spuscić z oka, to już wyczyniają! A ja wczoraj chodziłam po wodzie, choć nie byłam Niemczykiem ani jego bratem. Na bosaka przeleciałam 50 m brzegiem morza, bo się załozyłam. I wygrałam! Cezaria Odpowiedz Link
se_nka0 Re: Piękny poranek pod koniec listopada 29.11.14, 15:11 Nagroda chociaż warta poświęcenia?? W listopadzie ! Boso ! Po wodzie ! Słoneczna sobota pewnie wszystkich na łono wyciągnęła. I dobrze, trzeba korzystać póki pięknie. Ja już uciekłam bo mrróz zaczyna łapać Dzień dobry. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Piękny poranek pod koniec listopada 29.11.14, 16:30 E, wielkie mecyje, to był jeszcze ten listopad wypycony przez Minerwę, zaraz potem się zzimiło. A tak po cichu powiem, ze była jedna lepsza ode mnie: biegła tak dobre pół drogi od latarni do Arki. Na ambit mi wbiegła, w przyszłym roku ją pobiję! Dzię! Odpowiedz Link
balamuk Re: Piękny poranek pod koniec listopada 29.11.14, 16:44 A ja przeczytałam "50 km". Hm. Stoi Andzia w ogrodzie, po kolana we wodzie... Wy tam, gaździnko, uważajta, cynaderki sobie przeziębita! Dziędzię. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Piękny poranek pod koniec listopada 30.11.14, 10:14 Też wcześnie wstałam, bo zaraz po śniadanku idę postawić krzyżyk. Wybór mamy cudny: między kiepskim a bardzo kiepskim kandydatem. Ale nic to, dzisiaj Łatka spotyka Lamę i Lamowego DziĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘ! Odpowiedz Link
se_nka0 Re: Piękny poranek pod koniec listopada 30.11.14, 11:30 Byłam. Krzyżyk postawiłam. I biegiem wracałam bo zimno. Tylko -5 a wydaje się jakby luta zima była, chyba pora się przyzwyczaić do ujemnych. Dobrego dnia. Odpowiedz Link
czekolada72 Re: Piękny poranek pod koniec listopada 30.11.14, 11:33 Senko, podpisuje sie w calosci pod twoim wpisem Tyle, ze zaliczylam jeszcze spacerz kudlatymi. Teraz grzeje sie przy herbatce. Miłego! Odpowiedz Link
balamuk Re: Piękny poranek pod koniec listopada 30.11.14, 17:34 Cześć, darcia pierza mi brakuje. Odpowiedz Link
szkorbut-lumbago Re: Piękny poranek pod koniec listopada 30.11.14, 19:43 Czy wczoraj były Andrzejki? Mam takie wrażenie, ale ja nie na czasie jestem . Czasu mi potrzeba, ale to jak wszystkim, więc nie należy się przejmować. Odpowiedz Link
gat45 Re: Piękny poranek pod koniec listopada 30.11.14, 20:15 Oj, wszystkim wszystkim. Kiedyś brakowało mi godzin i biegałam za zegarkiem. Teraz już od dawna biegam za kalendarzem Odpowiedz Link
embepe Re: Piękny poranek pod koniec listopada 30.11.14, 21:17 Bąsłar! Dołączam do grona tych, którym coś nie zgadza się w zegarku i w kalendarzu - przecież przed chwilą był wrzesień, a tu już jutro grudzień??? Nie może być! Ziiiimno! I jeszcze zimniej, gdy pomyślę sobie o bosonogiej Ewie pląsającej po wybrzeżu! Szapoba, ale nie pójdę w naśladownictwo. Głównie z powodu odległości do morza, rzecz jasna! Nie musiałam dziś lecieć stawiać krzyżyka, bo mieszkańcu mojego miasteczka sprężyli się i stanowisko prezydenta zostało obstawione już w pierwszym podejściu. Kociu! Wyszedłeś z szoku? Odezwij się jakoś, albo co... Odpowiedz Link
minerwamcg Re: Piękny poranek pod koniec listopada 30.11.14, 21:19 Poranek był, przyznać trzeba, całkiem niebrzydki - dopóki nie dostałam paskudnej wiadomości. Niech grudzień zacznie już ktoś inny... I niech to będzie DOBRY miesiąc. Odpowiedz Link
papuga_ara Re: Piękny poranek pod koniec listopada 30.11.14, 23:14 Witajcie. Załapuję się prawdopodobnie na ostatni wpis listopadowy. Mrożno przeokrutnie, podawali, że w Wawie -7, ale odczuwalna -15, w Kraku -3, odczuwalna -11 - wieje wschodni wiatr. Ponoć to był dołek temperaturowy i teraz znów - od wtorku - będzie tak bliżej zera. Jutro kończy się moje Kocio-Psie Eldorado, dziś mamy więc zieloną noc i zaraz chyba rozpoczniemy A naszą Kocio chyba jutro zaczepię smsem, bo faktycznie podejrzanie cicho siedzi. I przykro mi ogromnie z powodu wieści, które Minerwie narobiły zamętu. Minerwo, jakby co, to murek gdzieś tu był pod ręką.... Do jutra. Odpowiedz Link