zulber 24.02.10, 13:59 Starosta Żarski mówi o objeździe między Żarami, a Kunicami: STAROSTA O OBJEŹDZIE Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
wolowicz666 Re: Kłopotliwy objazd 24.02.10, 19:07 A macie filmiki sprzed budowy wiaduktu z zapewnieniami że objazd będzie git i ludzie niepotrzebnie się plują? Odpowiedz Link Zgłoś
z.tomek Re: Kłopotliwy objazd 25.02.10, 09:10 witam www.telezet.com.pl/index.php?option=com_zoom&Itemid=59&catid=36 4.11.2009r. - 4 news 10.11.2009r. - 1 news 17.11.2009r. - 2 news Odpowiedz Link Zgłoś
croolick Re: Kłopotliwy objazd 26.02.10, 22:30 Hehe, fajne, nawet zulber się wypowiada:-) Krótko mówiąc byłoby prościej przyznać się, że objazd był od razu źle przygotowany a obawy mieszkańców były uzasadnione. Odpowiedz Link Zgłoś
zuska07 Re: Kłopotliwy objazd 24.02.10, 20:56 wszyscy z Kunic są teraz oznakowani, bez wątpienia można wskazać kto jest z Kunic. Znak rozpoznawczy: ufajdany na maxa samochód. Wyrazy współczucia dla wszystkich mieszkańców Kunic i osób mieszkających na trasie Żary-Kunice. Najgorsze dopiero przed wami. Odpowiedz Link Zgłoś
nika139 Re: Kłopotliwy objazd 26.02.10, 19:55 Jechałam tamtędy 7 lutego i myślałam, że wszystko ze mnie wytrzęsie. W przyszłym tygodniu też będę musiała wybrać się tamtą trasą. Ponoć jest jakaś lepsza droga przez las? Wie ktoś coś o tym? I jak ewentualnie pojechać? Odpowiedz Link Zgłoś
te_ea Re: Kłopotliwy objazd 26.02.10, 22:18 nika139 napisała: > Jechałam tamtędy 7 lutego i myślałam, że wszystko ze mnie wytrzęsie. To i tak dobrze, ze przejechałaś. Dziś wieczorem objazdem nie jeździły żadne autobusy z i do Kunic.By dostać się tam autobusem trzeba było jechać przez Łaz i Mirostowice, przez co kursy było opóźnione nawet o godzinę. Odpowiedz Link Zgłoś
nika139 Re: Kłopotliwy objazd 27.02.10, 22:48 Hi, hi... przez Łaz i Mirostowice Górne to jeszcze do Kunic nie jechałam :) Odpowiedz Link Zgłoś
p.e.k.o Re: Kłopotliwy objazd 27.02.10, 23:37 nika139 napisała: > Hi, hi... przez Łaz i Mirostowice Górne to jeszcze do Kunic nie > jechałam :) Przez Górne? W jaki sposób? Odpowiedz Link Zgłoś
nika139 Re: Kłopotliwy objazd 28.02.10, 11:38 Spytaj się starosty. Ja tylko skomentowałam jego słowa : wyraźnie powiedział "przez Łaz i Mirostowice Górne". Odpowiedz Link Zgłoś
p.e.k.o Re: Kłopotliwy objazd 28.02.10, 16:48 Ja wiem, jak jechać do Kunic przez Łaz i Mirostowice Górne, wiele razy jeździłem tak rowerem. Myślałem, że Ty tak jeździsz i to mnie trochę zdziwiło. Odpowiedz Link Zgłoś
croolick Re: Kłopotliwy objazd 28.02.10, 18:53 p.e.k.o napisał: > Ja wiem, jak jechać do Kunic przez Łaz i Mirostowice Górne Nie wykręcaj kota ogonem. Czy to nie wstyd, że twój pryncypał nie zna topografii okolic Żar? Odpowiedz Link Zgłoś
janwer Re: Kłopotliwy objazd 28.02.10, 20:55 Cieślak słabo jeździ samochodem i jest nerwowy na drodze, to ma prawo nie znać dróg. Kiedyś, dawno temu o mało mnie nie przejechał. Musiałem odskoczyć opierając się ręką o maskę jego samochodu. Cudem wyszedłem z tego cało. Odpowiedz Link Zgłoś
p.e.k.o Re: Kłopotliwy objazd 28.02.10, 22:45 croolick napisał: > Czy to nie wstyd, że twój pryncypał nie zna topografii okolic Żar? Skoro już poruszasz temat "pryncypałów", napisz kto jest Twoim. Odpowiedz Link Zgłoś
croolick Re: Kłopotliwy objazd 28.02.10, 23:41 p.e.k.o napisał: > Skoro już poruszasz temat "pryncypałów", napisz kto jest Twoim. Nie sądzę by był zainteresowany sprawami żarskimi, bo jest mieszkańcem sąsiedniego miasta i powiatu. Nie jest politykiem a ja nie jestem urzędnikiem ani wazeliniarzem. Na tym polega różnica, mój pracodawca nie ma nic do mojej obecności na forum. Czy mógłbyś wrócić do tematu wątku? Odpowiedz Link Zgłoś
p.e.k.o Re: Kłopotliwy objazd 01.03.10, 07:22 croolick napisał: > ja nie jestem urzędnikiem ani wazeliniarzem. To w takim razie kim? > Czy mógłbyś wrócić do tematu wątku? O to właśnie chodzi. Nie łapiesz? Nie zauważyłem, żeby w temacie wątku było coś o "pryncypałach". Odpowiedz Link Zgłoś
croolick Re: Kłopotliwy objazd 01.03.10, 08:37 p.e.k.o napisał: > To w takim razie kim? Nie domyśliłeś się? Człowiekiem, który MA WŁASNE ZDANIE. > O to właśnie chodzi. Nie łapiesz? Nie zauważyłem, żeby w temacie > wątku było coś o "pryncypałach". Po pierwsze najpierw dowiedz się, co znaczy słowo "pryncypał" :-) Po drugie mój post dotyczył jak najbardziej wątku. Twój pryncypał wykazał się nieznajomością lokalnej topografii, czy w takim razie można było liczyć, że Starostwo przygotuje porządnie objazd? Mieszkańcy ostrzegali przed rozpoczęciem inwestycji, że planowany objazd będzie katastrofą. Nikt ich w Starostwie nie słuchał. Kto w tym kraju ma więcej rozsądku? W wielu przypadkach, gdy budowano nowe wiadukty stawiano obok tymczasowe przeprawy, dlaczego nie wybrano takiego rozwiązania? No tak, skoro nie zna się lokalnej topografii, to trudno sobie wyobrazić konsekwencje takiego zaplanowania objazdu jak obecnie... Odpowiedz Link Zgłoś
p.e.k.o Re: Kłopotliwy objazd 01.03.10, 17:11 croolick napisał: > Nie domyśliłeś się? Człowiekiem, który MA WŁASNE ZDANIE. No to gratuluję. Nie zapomnij zapisać tego w pamiętniku. Ja z kolei nie jestem człowiekiem z licencją na prawdę absolutną czy monopolem na rozumienie wszystkiego, ani też sfrustrowanym nauczycielem, więc nie będę nikogo pouczał. A propos, co to ma znaczyć? Tego właśnie nie rozumiem: ja nie jestem urzędnikiem ani wazeliniarzem. Na tym polega różnica, mój pracodawca nie ma nic do mojej obecności na forum > Po pierwsze najpierw dowiedz się, co znaczy słowo "pryncypał" :-) A Ty najpierw umyj ręce :) > Po drugie mój post dotyczył jak najbardziej wątku. Twój pryncypał > wykazał się nieznajomością lokalnej topografii Dalej nie łapiesz? Tematem wątku nie jest to, kto czyim jest pryncypałem. Odpowiedz Link Zgłoś
croolick Re: Kłopotliwy objazd 01.03.10, 20:41 p.e.k.o napisał: > Ja z kolei nie jestem człowiekiem z licencją na prawdę absolutną Nikt jej nie ma. > czy monopolem na rozumienie wszystkiego, To po co dyskutujesz z każdą moją opinią skoro sam przyznajesz, że nie wszystko rozumiesz? > ani też sfrustrowanym nauczycielem, więc nie będę ni > kogo pouczał. A ja na szczęście nie jestem, ani sfrustrowanym nauczycielem, ani tym bardziej sfrustrowanym "urzęd-nikim". Nie potrzebuję też nikogo obrażać, by się dowartościować, aczkolwiek nigdy nie pozostanę dłużny za chamskie zaczepki. > A propos, co to ma znaczyć? Tego właśnie nie rozumiem: > ja nie jestem urzędnikiem ani wazeliniarzem. Na tym polega różnica, mój prac > odawca nie ma nic do mojej obecności na forum Dokładnie to co napisałem i nic więcej. Zdanie to może oburzyć jedynie wazeliniarza. > Dalej nie łapiesz? Tematem wątku nie jest to, kto czyim jest pryncypałem. Pouczaj swoją córkę na temat mycia rąk a nie mnie. Jeszcze raz powtórzę byś załapał - jeśli twój pryncypał nie zna lokalnej topografii, to nie dziwię się, że jego urzędnicy wybrali taki a nie inny wariant objazdu. Odpowiedz Link Zgłoś
p.e.k.o Re: Kłopotliwy objazd 01.03.10, 21:11 croolick napisał: > To po co dyskutujesz z każdą moją opinią skoro sam przyznajesz, że > nie wszystko rozumiesz? Przyznaję się do tego, że nie wszystko rozumiem i wcale się tego nie wstydzę. Gorzej, gdyby wydawało mi się, że wiem wszystko najlepiej na świecie. > A ja na szczęście nie jestem, ani sfrustrowanym nauczycielem Na szczęście... > Nie potrzebuję też nikogo obrażać, by się dowartościować, Powiedział to ktoś zwracający się do innych forumowiczów, cytuję "pieprzone urzędasy", powiedział to ktoś wymachujący środkowym palcem na mieście... tyle na ten temat. > Zdanie to może oburzyć jedynie wazeliniarza. Ciekawe skąd tak dokładnie wiesz, jak na takie zdanie reaguje wazeliniarz? > Pouczaj swoją córkę na temat mycia rąk a nie mnie. Pouczaj swoją żonę na temat korzystania ze słownika języka polskiego a nie mnie. > Jeszcze raz powtórzę byś załapał - jeśli twój pryncypał nie zna > lokalnej topografii Załap to - jeśli Twój pryncypał nie zna lokalnej topografii, to nie dziwię się, że przyjął Cię do pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
croolick Re: Kłopotliwy objazd 01.03.10, 22:20 p.e.k.o napisał: > Przyznaję się do tego, że nie wszystko rozumiem i wcale się tego nie wstydzę. G > orzej, gdyby wydawało mi się, że wiem wszystko najlepiej na świecie. Zachowaj swoje zwierzenia dla księdza podczas spowiedzi, to nie jest odpowiednie miejsce na twoje wyznania. Skup się na temacie wątku - każdy następny post nie na temat zostanie usunięty. > Powiedział to ktoś zwracający się do innych forumowiczów, cytuję "pieprzone urzędasy", Nie kłam - nie do "innych forumowiczów" ale do ciebie. > powiedział to ktoś wymachujący środkowym palcem na mieście...tyle > na ten temat. Również specjalnie dla ciebie. Twoje szlochy na forum są nie na miejscu. Tyle na ten temat. > Ciekawe skąd tak dokładnie wiesz, jak na takie zdanie reaguje wazeliniarz? Zakłada, że się oburzy w myśl przysłowia - na złodzieju czapka gore. > Pouczaj swoją żonę na temat korzystania ze słownika języka > polskiego a nie mnie. Moja żona nie potrzebuje takich rad ani ode mnie ani tym bardziej od ciebie. > Załap to - jeśli Twój pryncypał nie zna lokalnej topografii, to > nie dziwię się, że przyjął Cię do pracy. No toś mi przygadał :-))) Cała grupa starszaków jest pod wrażeniem twojej elokwencji. Odpowiedz Link Zgłoś
nika139 Re: Kłopotliwy objazd 28.02.10, 20:33 Zdaje się, że mówimy o jeździe samochodem. Spróbuj pojechać objazdem z Żar do Kunic przez Łaz i Mirostowice Górne. Zapewniam Cię, że dojedziesz z powrotem do Żar, a nie do Kunic. Do Kunic trzeba jechać przez Łaz i Mirostowice Dolne. Odpowiedz Link Zgłoś
p.e.k.o Re: Kłopotliwy objazd 28.02.10, 21:37 nika139 napisała: > Do Kunic trzeba jechać przez Łaz i Mirostowice Dolne. Przez Łaz niekoniecznie. Przez Mirostowice Dolne z całą pewnością. Odpowiedz Link Zgłoś
nika139 Re: Kłopotliwy objazd 28.02.10, 21:41 I tu się z Tobą zgadzam, że nie trzeba przez Łaz, ale wtedy jedziemy przez : Olbrachtów, Mirostowice Górne, Stawnik i Mirostowice Dolne. Odpowiedz Link Zgłoś
croolick Re: Kłopotliwy objazd 28.02.10, 21:43 p.e.k.o napisał: > Przez Łaz niekoniecznie. A jak? Żary - Olbrachtów - Mirostowice Górne - Stawnik - Mirostowice Dolne - Kunice?! Odpowiedz Link Zgłoś