Dodaj do ulubionych

gdzie nad wode?

11.07.06, 18:35
gdzie nad wode pojechac warto, zeby nie daleko bylo, a fajnie
no wodnik jest i lesna, a tam wsciekle tlumy
poleccie fajne miejsca, gdzie mozna przetrwac te upaly
Obserwuj wątek
    • wideleczeslomy Re: gdzie nad wode? 11.07.06, 23:40
      napisałbym ci gdzie ale nie chce tam łumow więc nie napisze ;-)
      podpowiem że oficjalnie kąpać się tam niestety nie można ale i tak wszyscy się
      tam kąpią i podpowiem że wystarczy przejrzeć ostatnią albo przedostatnią
      regionalną
      • p_e_k_o Re: gdzie nad wode? 12.07.06, 00:47
        wideleczeslomy napisał:

        > napisałbym ci gdzie ale nie chce tam łumow więc nie napisze ;-)

        Trasa Kunice-Mirostowice w połowie drogi po lewej stronie?
        • erykzary Re: gdzie nad wode? 12.07.06, 02:26
          a więc tak:
          tzw."Błękitne"-między Mirostowicami a Kunicami, tak jak napisał p_e_k_o- nie polecam jeśli chcesz zabrać tam małe dzieci.
          tzw. "Morskie Oko"-obok Błekitnego ale jakość wody IMHO jest wątpliwa.
          tzw. "Głębokie" -jakies 300 metrów w głąb lasu za oczyszczalnią ścieków w Kunicach, chyba najbezpieczniejsze, woda taka sobie, ale miła okoica.
          tzw. "Sine"-głęboko w lesie, między Kunicami, Siodłem i Janowem, jak dla mnie najlepsze, głęboko w lesie, a i woda "niczego sobie"
    • moofka Re: gdzie nad wode? 12.07.06, 08:06
      dzięki :)
      z tego wszystkiego znam tylko morskie oko

      las wokol przepiekny ale woda paskudna
      na moich oczach kapiace sie dzieci wyciagnely z wody zuzyta prezerawtywe
      bleh bleh
      a gryzyce?
      sa sadzicie o gryzycach (to bylo w regionalnej?)
      • croolick Re: gdzie nad wode? 12.07.06, 10:58
        Gryzyce sa swietne, oczywiscie woda taka sobie, przy tych tlumach, ale ogromna gora piachu robi wrazenie. Do wyboru dwa stawy, pare lat temu pojawilo sie tzw. zaplecze w postaci budek z fast-foodami. Ja tam lubilem jezdzic, choc w tym roku jeszcze nie bylem.
    • lasica068 Re: gdzie nad wode? 12.07.06, 09:34
      a jqa polecam Grabówek, świetne miejsce na wypad na cały dzień!!! można
      spokojnie zabrać grilla, pod warunkiem, żeby węgle wyrzuci się później do kosza
      (jest jeden metalowy) a nie w trawę, ławeczki, stoliki, przyjemna woda (chociaż
      z pozoru nie jest zbyt zachęcająca)sklepik, ludzie w porządku, ratownik,
      parking a obok mozliwość jazdy konnej (o ile się nie mylę).Minusy:trochę
      miłośników techno z samochodu ale na szczęscie od czasu do czasu no i ta woda.
      problem polega na tym, ze woda pochodzi z rzeczki do której wpadają liście z
      drzew i potem gniją, nie jest to wartka rzeka, także woda jest nieco mętna, ale
      jest na pewno czysta. Ogólnie polecam jesli chcecie się wybrać ze znajomymi lub
      rodzina na cały dzień, odległość od Żar to około 40 km...
      • moofka Re: gdzie nad wode? 12.07.06, 10:19
        grabowek
        ostatni raz bylam w grabowku jako dziecko male :))
        tam wstep jest platny?
        • lasica068 Re: gdzie nad wode? 12.07.06, 11:24
          płatny, o ile pamiętam to chyba 3 zł od osoby plus parking za samochód, mozna
          sobie domek wynająć, mi się tam podoba...
          • qash Re: gdzie nad wode? 14.07.06, 10:38
            Pewnie niektorym sie przyda :) zary24.pl/portal/map/module.php?op=forum&page=&pg=&cmd=show&id=1952&category=2
            • moofka Re: gdzie nad wode? 14.07.06, 10:52
              dzieki za linka
              pierwsze cslysze o koparze :)
    • fuszi Re: gdzie nad wode? 16.07.06, 18:07
      Jeśli nad wodę, to sprawa jest bezdyskusyjna: 8 nabytych w dyskoncie spożywczym
      plastikowych butelek renomowanego piwa "Mocne" (Browar Jabłonna - polecam: cena
      więcej niż przystępna jak za piwo jasne, pełne i pasteryzowane) pakuje się w
      środku upalnego lipca do okolicznościowej reklamówki ze Świętym Mikołajem,
      wsiada się w kilku chłopa do tramwaju linii 7 lub 8 (koniecznie koło okna - to
      lipiec, więć podróż nabitym tramwajem raczej nie będzie należeć do Waszych
      ulubionych odcinków cyklu "Przygody w świecie zapachów"), na Basenie Górniczym
      wbić się trzeba jeszcze w autobus 74 i maksymalnie po 1,5 godzinie mrożącej
      krew w żyłach podróży (wiadomo - w wyniku przesunięć budżetowych zamiast
      biletów MZKiM kupujemy dodatkowe 3 butelki piwa "Mocne" oraz jeszcze 1 sztukę
      gumy do żucia z X-manem - o ile styknie) jesteśmy już nad malowniczym Jeziorem
      Dąbskim. Tutaj rozkładamy skitrany do tej pory pod pachą, poprzypalany fajkami
      kocyk z wiskozy i kulturalnie korzystami z uzdrowiskowych właściwości
      okolicznej przyrody, od czasu do czasu będąc trafianymi piłką plażową w głowę.
      Tu się oddycha, Wam mówię! Jodem czochra, że aż w oczy szczypie! A jak tylko
      pod wieczór dzieci stracą czujność, zrywamy się znienacka z kocyka, rabujemy
      przebojem piłkę oniemiałym 6-latkom i staramy się potężnym kopem wyrąbąć ją jak
      najbliżej geograficznego środka Jeziora Dąbskiego. Potem już tylko awantura z
      miejscowymi i do domu już bez kocyka, który bohatersko się poświęcił, żeby nam
      nie opóźniać odwrotu.
      Jezioro Dąbie to Szczecin, czyli daleko, ale polecam mimo tego, ośmielił mnie
      jeden z uczestników teleturnieju "1 z 10", który na pytanie: "Dokąd kursował
      słynny filmowy ekspres o 15.10?", odpowiedział zbaraniałemu Sznukowi, że do
      Garwolina. Oczywiście źle, prawidłowa odpowiedź to Yuma. "Ale dlaczego akurat
      do Garwolina?" - nie daje za wygraną dociekliwy Sznuk. "Bo ja tam mieszkam!" -
      odpowiada bez zastanowienia uczestnik gry. A że ja właśnie ze Szczecina jestem,
      więc sami wiecie, zapraszam!
      • croolick Re: gdzie nad wode? 16.07.06, 21:17
        fuszi napisał:

        > Jeśli nad wodę, to sprawa jest bezdyskusyjna: 8 nabytych w dyskoncie
        > spożywczym plastikowych butelek renomowanego piwa "Mocne" (Browar Jabłonna -
        > polecam: cena więcej niż przystępna jak za piwo jasne, pełne i pasteryzowane)

        ten plastyk jest chyba najbardziej odpowiedzialny za to, ze piwo wali po garze jak Beczka Gorzka czy nieodzalowany Tur.

        > pakuje się w środku upalnego lipca do okolicznościowej reklamówki ze Świętym > Mikołajem,

        piwko musi byc oczywiscie cieple

        > wsiada się w kilku chłopa do tramwaju linii 7 lub 8 (koniecznie koło okna - to
        > lipiec, więć podróż nabitym tramwajem raczej nie będzie należeć do Waszych
        > ulubionych odcinków cyklu "Przygody w świecie zapachów"),

        no i jeszcze zapomiales dodac, ze szczecinski tabor tamwajowy to male muzeum tramwajarstwa na szynach

        > na Basenie Górniczym wbić się trzeba jeszcze w autobus 74 i maksymalnie po 1,5 > godzinie mrożącej krew w żyłach podróży

        spoko, spoko, Szczecin to jedno z najwiekszych pod wzgledem obszaru miast Polski, zatem zawsze jest usprawiedliwenie

        > Tu się oddycha, Wam mówię! Jodem czochra, że aż w oczy szczypie!

        kurde a przeciez morze niedaleko (jak na nasze standardy)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka