latarnik7
05.11.09, 20:04
ostatni numer
mojej gazety regionalnej publikuje krótki artykuł
przedstawiający różne stanowiska wybranych przedstawicieli lokalnego
samorządu w sprawie partycypacji deweloperów w kosztach budowy
dróg.
wg. radnego Kozy sprawa wygląda następująco
Buduje się ulice do deweloperów, a wczoraj jadąc ul. Traugutta
zaczepiłem o nierówną nawierzchnię. To jest dramat. Uważam, że
partycypacja deweloperów powinna być większa, albo w ogóle być. Przy
wyborze inwestycji drogowej warto pod uwagę brać kolejność
oczekiwania
Z kolei radny Marek Brodziak uważa, że realizując inwestycje
drogowe powinno zachować się pewną hierarchię. - Podoba mi się to,
co się dzieje w centrum Radzymina, bo nasze miasto pięknie się
zmienia –zauważa radny.
Jednocześnie wyraził wątpliwość czy deweloperzy powinni finansować
inwestycje miejskie. Zdaniem radnego deweloper poprzez nowych
mieszkańców ściąga podatki, zwiększając dochody gminy.
Burmistrz Piotrowski odnosząc się do uwag radnego Kozy
podkreślił, że deweloperzy w bardzo dużym stopniu partycypują
w budowie drogi, dając grunt pod drogę. - Otrzymujemy
teren pod drogę, nie musimy za to płacić - jest to ogromne odciążenie
budżetu. Zarówno ul. Reymonta, Słowackiego, jak i Falandysza były
ważnymi gestami dla gminy Radzymin. Jest to ważna partycypacja –
komentuje burmistrz Zbigniew Piotrowski
Zastanawiam się dlaczego wg. burmistrza - funkcjonariusza
publicznego, odpowiedzialnego między innymi za realizację dochodów
gminy, nieodpłatne przekazywanie gruntów pod drogi gminne przez
deweloperów jest postrzegane jako akt łaski.
Zazwyczaj przekazanie gruntu pod drogę na rzecz gminy przez inwestora
jest zaliczane na poczet zobowiązań wynikających z opłat
adiacenckich, naliczanych od wzrostu wartości nieruchomości po
wybudowaniu gminnej infrastruktury. Takie opłaty są normą i
obowiązują w innych częściach naszej gminy.
a co o tym sądzą mieszkańcy Radzymina ?