zielony_gekon
10.08.09, 15:09
Wróciłem w niedzielę z urlopu. Jechałem dzisiaj do miasta, gdzie miałem
spotkanie tuż po 8 rano. Tymczasem na Łabędziej korek do wyjazdu kończy się
daleko za apteką i ledwo się posuwa. Lekko licząc, 15 minut stania. Według
tego, co zauważyłem, jakiś palant, który odpowiada za ustawienie świateł na
skrzyżowaniu Łabędziej z Puławską, zdecydował, że dla wyjazdu z Mysiadła
zielone na się teraz świecić jakieś 10 sekund. Może dlatego, że wakacje.
Czy ktoś z Was wie, kto decyduje o ustawieniu świateł, czy gmina ma tu coś do
powiedzenia i czy jest szansa, żeby wywalczyć jak najprędzej powrót do starego
cyklu? Przecież to jakaś paranoja.