Dodaj do ulubionych

przeprowadzka do radzymina z warszawy

26.03.09, 08:33
Jestem zainteresowana kupnem mieszkania na osiedlu przy ul.
Słowackiego. Obecnie wynajmuję mieszkanie w Warszawie, pracuję na
Mokotowie. Chciałabym prosić życzliwych forumowiczów o radę czy jest
sens takiej przeprowadzki? Jak wyglądają dojazdy, mogę być w pracy
między 7.00-9.00, jak się żyje w tym mieście, czy ktoś był w
podobnej sytuacji i nie żałuje podjętej decyzji. Z góry dziękuję za
wszelkie uwagi.smile
Obserwuj wątek
    • wimperga Re: przeprowadzka do radzymina z warszawy 26.03.09, 09:19
      My sie przeprowadziliśmy - głównie dla domu z ogrodem, żeby dzieci miały gdzie
      biegać. Sens przeprowadzki zależy od trybu życia. Jeśli ktoś lubi małe
      miasteczka (jak np. ja) i nie brakuje mu wielkiego miasta to czemu nie.
      Oczywiście pracujemy z mężem w Warszawie, dojeżdżamy codziennie - my do pracy a
      dzieci do przedszkola. Dojazdy są fatalne, niestetysad. Dziś np. jechaliśmy
      godzinę do Tamki. Mimo wszystko uważam, że plusy przeważają nad minusami.
    • agamek12 Re: przeprowadzka do radzymina z warszawy 26.03.09, 09:26
      Dojazd samochodem w godzinach szczytu porannego na Białołękę i
      powrót w godzinach szczytu popołudniowego do Radzymina zajmuje mi 25-
      35 minut (w zależności od mojej chęci szybkiej jazdy - bo korków nie
      uświadczamsmile). Trasa do/z Alei Jerozolimskich (obok Mercedesa)
      około 1,25-1,5 godziny. Więc dużo zależy od miejsca pracy.
      Sens przeprowadzki jest pod warunkiem, że wartość raty za kredyt na
      mieszkanie + koszt dojazdów + koszt straconego czasu jest dużo
      niższy od wartości raty za mieszkanie w Warszawie (trzeba samemu
      policzyć). Ja nie żałuję przeprowadzki, ale w perspektywie kilku lat
      planuję jednak powrót do Warszawy (lepsza dostępność do szkół,
      lekarzy, rozrywek, sklepów, lepsza komunikacja, itp.). I dziś pewnie
      szukałbym jednak mieszkania w Warszawie lub w bardzo bliskiej
      okolicy.
    • x_alicia_x Re: przeprowadzka do radzymina z warszawy 26.03.09, 09:37
      Z doświadczenia mojego męża, który jeździ na 9h do pracy na Pragę Południe -
      dojazdy wyglądają F A T A L N I E. Do tego stopnia, że mąż poważnie zastanawia
      się nad rezygnacją z pracy w Warszawie. Jeździł wszystkimi możliwymi trasami i
      nie ma reguły, jednego dnia pojedziesz w 30 minut, innego będziesz stać w
      "kiblu" 1,5 h albo i dłużej. Najgorzej jest w godzinach 7-9. Chcąc rano dojechać
      w okolice Politechniki na badanie z córką, za radą mojej mamy wyjechałyśmy o
      6.15 - dojazd zajął nam ok. 45 minut, ale kiedy wracałyśmy przed 8h tą samą
      trasą, kibel w kier. Warszawy był przez całą aleję Armii Ludowej, most,
      Ostrobramską, aż do rond na Żołnierskiej.
      Ale przecież nie ma korków, tylko UTRUDNIENIA W RUCHU.
      www.tvnwarszawa.pl/28428,1584955,0,,zdm__w_miescie_nie_ma_korkow__sa_tylko_utrudnienia_w_ruchu,wiadomosc.html
      Kiedy niedawno na Marsa wysiadły światła, zapewne z powodu przebudowy
      skrzyżowania, małżonek "jechał" do pracy 3 godziny.
      Wczoraj jechał przez Marki - 1,5 godziny.
      Spędzając 1/4 życia na dojazdach do pracy można się stać niebezpiecznym
      frustratem. wink Radzę poważnie przemyśleć tą decyzję.

      W Radzyminie żyje się nieśpiesznie i wcześnie się tu chodzi spać big_grin

    • sutti Re: przeprowadzka do radzymina z warszawy 26.03.09, 12:25
      Ja przeprowadziłam się w zeszym roku z Warszawy do Radzymina,
      mieszkam na Victorii. Najpierw troszeczkę byłam przerażona
      odległościami, które trzeba pokonywać (np. do najbliższego sklepu)
      na piechotę. Ale po prawie roku mieszkania w Radzyminie stwierdzam,
      że nie żałuję! Dotychczas mieszkałam w postpeerelowskim blokowisku,
      gdzie było zatrzęsienie ludzi i wkoło sam beton... Teraz z okien mam
      poletko (gdzie biegają sobie bażanty i niekiedy kicają zające),
      ciszę na codzień i od święta, a ja wracając do domu po pracy w
      Warszawie czuję, jakbym jechała na działkę.. smile Oczywiście w lepszej
      sutuacji sa posiadacze domków jednorodzinnych, ale po przeżyciach z
      blokowiska - doceniam mój trzypiętrowy bloczek, anonimowość i
      bliskość natury. Radzymin ma dużo uroku (np. kilka perełek
      architektonicznych, fajna i życzliwa społeczność - nie spotkałam się
      z jakąkolwiek wrogością, bliskość natury - np. jeziorka niedaleko
      osiedla i widok krowy na łące przez całe latosmile).
      Mnie się podoba bardzo, lubię 'takie klimaty'.
      Jeśli chodzi o kwestię najmniej przyjemną - czyli dojazdy... Pracuję
      na Służewcu przemysłowym, przy ul. Cybernetyki, nie posiadam
      własnego auta, korzystam z autobusów. Do pracy jeżdżę na godz. 7
      rano a kończę po 15:00. Doskonałe jest to, że są linie, które
      kursują do nas osiedle. Ja mam sprawdzony już autobus - przy którym
      można sobie regulować zegarek - o 5:30 rano (w pracy jestem ok.
      6:50) i powrót o 16:15 z pod Carrefour Wilenska (też na osiedle) -
      jestem w domu ok. 16:50.
      Podsumowując - miłe miejsce, otoczone zielonymi plenerami. Dojazdy
      napewno trochę osłabiają moją euforię wink ale da się wszystko
      wytrzymać i do wszystkiego można się przyzwyczaić. Do minusów mogę
      jeszcze dorzucić to, że po godz. 18 (to dla bardziej towarzyskich
      osób) miasto zasypia... Brakuje mi też jakiegoś basenu oraz miesjc
      żeby posiedzieć ze znajomymi przy dobrym winie, czy piwku. Ale w
      zasadzie się wcale nie mogę przyczepić do niczego! smile

      POZDRAWIAM!
    • panasonix Re: przeprowadzka do radzymina z warszawy 26.03.09, 21:46
      I ja niebawem przeprowadzam się w Wasze okolice. Dokładnie do Słupna.
      Wyliczyłem, że lepiej będzie mieszkać dalej niż płacić 3700 pln raty kredytu za
      mieszkanie w Starej Miłosnej.
      Obawiam się tylko jednego. Obawiam się dojazdów. Pracuję troszkę dalej za
      Mercedesem na Jerozolimskich, dokładnie na Okęciu przy OBI. Koszt dojazdów
      wyniesie 0 (zero) PLN , gdyż mam samochód służbowy.
      I przy okazji mam więc pytanie do agamek12. Jaką drogę najlepiej wybrać?
      Żona pracuje zaś przy Rondzie Wiatraczna więc do pracy będzie mieć znacznie bliżej.

      • wimperga Re: przeprowadzka do radzymina z warszawy 26.03.09, 22:48
        panasonix napisał:

        >
        > Żona pracuje zaś przy Rondzie Wiatraczna więc do pracy będzie mieć znacznie bli
        > żej.
        >

        dziś w popołudniowym szczycie (17-18) z Wiatracznej do Radzymina jechaliśmy
        godzinę. Korek na skrzyżowaniu Płowieckiej z Marsa i na samej Marsa. Nie mogę
        się doczekać, kiedy przebudują wreszcie to skrzyżowaniesad.
        • edy.t.a ja Marsa omijam 31.03.09, 13:58
          Jadąc na Grochów (do pracy) wyjeżdżając z Zołnierskiej zjeżdżam w prawo na
          Strażacką i do przejazdu, tam sie tak nie korkuje, tylko trzeba mieć dużo odwagi
          żeby się wbić na Chełmżyńska smile

          Jadąc z Grochowskiej do R. nie dojeżdżając do Marsa skręcajcie w lewo na
          Olszynki Grochowskiej, do Naddnieprzańskiej, wjeżdża się wtedy niemal na górę
          wiaduktu.
          Czasem korkuje się mocno, ale często migiem jest się na wiadukcie.
      • agamek12 Re: przeprowadzka do radzymina z warszawy 26.03.09, 23:08
        > I przy okazji mam więc pytanie do Agamek12. Jaką drogę najlepiej
        wybrać?

        Marki -> Trasa Toruńska -> Bitwy Warszawskiej -> Grójecka -> Al.
        Krakowska. Taką trasą wyjeżdzałem do Sosnowca...
      • zbyszekpp Re: przeprowadzka do radzymina z warszawy 27.03.09, 20:49
        Wszystko zależy od tego o której godzinie jeździsz.Jeśli jest ciasno spróbuj tej
        trasy;
        do Marek ,w Markach w Słoneczną potem Okólna potem w prawo w
        Kościuszki,następnie w kierunku Warszawy ul Lewandów dojeżdżasz do Głębockiej w
        prawo.Dojeżdżasz do skrzyżowania i skręcasz w lewo w Berensona i jedziesz do ul
        Ostródzkiej następnie skręcasz w lewo ,potem w prawo w ul Juranda ze Spychowa
        ,jedziesz do ul Białołęckiej i skręcasz w lewo po 300 metrach na łuku w prawo
        ,jedziesz jak droga prowadzi i skręcasz w pierwszą w prawo,dojeżdżasz do
        krzyżówek i w lewo.Następnie skręcasz w Odlewniczą i skręcasz w Marywilską w
        lewo i w ten sposób wyskakujesz na Toruńską lub jadąc prosto na rondo Żaba i na
        most Gdański.Jadąc Toruńską dojeżdżasz potem Prymasa dojeżdżasz do Bitwy
        Warszawskiej i skręcasz w Szczęśliwicką,jedziesz do ronda przy pętli autobusowej
        i skręcasz w lewo.Jadąc prosto dojeżdżasz do skrzyżowania Grójecka-
        Dickensa.Można jeszcze pojechać przy zachodnim w prawo,dojeżdzasz do ronda przy
        Makro ,na rondzie w lewo do drugiego ronda ,na tym rondzie w prawo przed stacją
        paliw przy E.leclerc jedziesz prosto 700m i skręcasz w lewo,następmie pierwsza w
        prawo,druga w lewo i pierwsza w prawo.Jedziesz jak droga cię prowadzi i
        wyskakujesz na Łupuszańskiej w kierunku Al.Krakowskiej dalej już wiesz
        • student6 Re: przeprowadzka do radzymina z warszawy 27.03.09, 21:14
          Kierowca z doświadczeniem smile
          • f-olka Zbyszek! brawa za mapę :) 27.03.09, 23:14
            sprzedam mężowi chociaż my i tak przez opłotki Markowe zawsze jeździmy do Wawy
            smile nawet jeśli nie ma korka (nasz dwulatek kocha szambiarki które stoją przy
            wypisku bo robią nic innego jak "szambony").

            A i ja tu od pół roku mieszkam. Pracuję/pracowałam na Mokotowie przy galerii i
            czasem do Zepttera jeździmy do lekarza. Jak dla mnie za daleko. Już z Bródna
            było mi daleko, a stąd to już wycieczka jak z Zakopanego do Krakowa smile, czasowo
            podobnie biorąc pod uwagę korki i owe utrudnienia wink
            • agatek.1 Re: Zbyszek! brawa za mapę :) 28.03.09, 19:30
              Od ponad 25 lat jeżdze do pracy na daleką Wole - okolice
              ul.Nakielskiej. Nie mam samochodu , podróżuje komunikacja miejską.
              Nie zamieniłabym mieszkania w Radzyminie na Warszawę.
    • aikradz Re: przeprowadzka do radzymina z warszawy 30.03.09, 20:50
      Tu jest pięknie ! W Warszawie jest wszędzie tłok, śmierdzące powietrze i wszędzie korki. A my wjeżdżamy do Radzymina i jesteśmy w innym świecie.W lepszym oczywiście. Jedyny problem to dojazdy do pracy , ale weekendy wszystko to rekompensują. Gorąco polecam.
      • kambea Re: przeprowadzka do radzymina z warszawy 01.04.09, 13:18
        Dojazdy to porażka, ale...
        Jest ciepło i z zielonki ciuchcia śmiga na wileńską, szkoda tylko że
        śląsko-dąbrowski rozebrali uncertain
        Co do uroków miejscowego życia - trochę dołujące jest to, że większość sklepów
        do 18 otwarte tylko, brak żłobka w normalnej cenie (jest w końcu jeden jedyny
        prywatny, czyli kosztowny), brak miejsc nawet w prywatnym przedszkolu uncertain
        I niesamowite ilości kleszczy na każdej łące sad(((
        • ska_kanka Re: przeprowadzka do radzymina z warszawy 08.04.09, 10:25
          my ucieklismy z Radzymina. mieszkalismy w domku, 7 lat,
          wyprowadzilismy sie i zamieszkalismy w Warszawie, w mieszkaniu z
          kawalkiem ogródka (przyzwyczailismy sie do tegowink), co prawda na
          nowym, estetycznym osiedlu (rozumiem, ze zycie na prl'owskiej
          wielkiej plycie moze byc paskudne). nie zalujemy tej zmiany, bo
          odzyskalismy czas, jaki tracilismy na dojazdy (teraz jade autobusem
          do pracy 20 minut, do ronda onz). korki byly dla nas bardzo
          frustrujące. weekendy latem poswiecalo sie na koszenie trawy, prace
          przy domu, porządki a nie odpoczynek. w tygodniu brak oddechu - w
          domu lądowalismy na nocsad
          po urodzeniu synka wszedzie daleko - do fizjoterapeuty, do centrum
          medycznego, do centrum handlowego ( bo zakupy z dzieckiem lepiej
          robi sie w przestrzeni bez schodow i innych przeszkod). no i
          wszedzie samochodem, bo brak w radzyminie sensownej komunikacji dla
          kazdego.
          wszystko zalezy od oczekiwan i upodoban. mi okoliczne lasy i
          bliskosc zalewu, swieze powietrze czasem pachnące gnojówką nie
          rekompensowaly minusow.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka