liberal-2
28.05.09, 15:45
Cytuję
"Pisałem już o tym parę tygodni temu – z okazji reklamy telewizyjnej, nie
pozostawiającej wątpliwości, że "młodzież popiera ideę darmowego internetu".
Teraz jeszcze raz kilka słów.
Otóż wiele osób obawia się wolnego rynku – twierdząc, że gdyby Władzuchna „nie
pilnowała przestrzegania reguł wolnej konkurencji” to zaraz jakiś gigant dałby
cenę dumpingową, wyniszczył konkurencję – a gdyby już ją wyniszczył, to
podyktowałby ceny ździercze, że hej!
Co prawda jakoś nigdy i nigdzie coś takiego się na wolnym rynku nie zdarzyło –
ale ludzie się boją Czarnego Luda.
Tymczasem bezpłatny internet to jest właśnie dokładnie to! Spełnienie
najgorszych obaw z tej kategorii! Bezpłatny internet giganta, jakim jest
państwo, miasto czy inny Czerwony Ludź, zlikwiduje konkurencję, i...
...właśnie: i co dalej?
Dalej zacznie się to samo, co z reżymową „służbą zdrowia” czy „bezpłatną
oświatą”. Bezpłatna „służba informatyczna” będzie żądać więcej i więcej
pieniędzy, świadcząc ludziom coraz to gorsze i gorsze usługi. No, bo trzeba
będzie oszczędzać.
Po jakimś czasie, gdy poziom usług spadnie poniżej poziomu wszelkiej krytyki,
zacznie się mówić o konieczności wprowadzenia chociaż cząstkowych opłat (co
wzbudzi żywiołowy protest internautów!!!) - co nic nie pomoże. Potem zezwoli
się tytułem eksperymentu na działalność prywatnych providerów... W końcu
prawie wszyscy poza emerytami przejdą do sfery prywatnej – ale...
… ale nadal funkcjonować będzie sieć publiczna, utrzymywana z podatków – bo
przecież „nie można pozbawić ludzi pracy, a biednych emerytów bezpłatnego
dostępu do Sieci!”
"