Dodaj do ulubionych

Żeby rozluźnić atmosferę

29.03.06, 22:03
Podobno autentyczne teksty z zycia kontrolerów lotów:

Wieża: Żeby uniknąć hałasu, odchylcie kurs o 45 stopni w prawo.
Pilot: Jaki hałas możemy zrobić na wys. 35000 stóp?
Wieża: Taki kiedy wasz Boeing 707 uderzy w tego 727, którego macie przed
soba...


Wieża: Jesteście Airbus 320 czy 340?
Pilot: Oczywiście, ze Airbus 340.
Wieża: W taki razie niech pan będzie łaskaw włączyć przed startem
pozostałe dwa silniki.


Pilot: Dzień dobry Bratysławo.
Wieża: Dzień dobry. Dla informacji - mówi Wiedeń.
Pilot: Wiedeń?
Wieża: Tak.
Pilot: Ale dlaczego, my chcieliśmy do Bratysławy.
Wieża: OK w takim razie przerwijcie lądowanie i skręccie w lewo...


Pilot Alitalia, któremu piorun wyłaczył pół kokpitu:
- Skoro wszystko wysiadło, nic już nie działa, wysokosciomierz
nic nie pokazuje....
Po pieciu minutach nadawania odzywa się pilot innego samolotu:
- Zamknij się, umieraj jak mężczyzna...


Pilot: Mamy mało paliwa. Pilnie prosimy o instrukcje...
Wieża: Jaka jest wasza pozycja. Nie ma was na radarze.
Pilot: Stoimy na pasie nr 2 i już cała wiecznosć czekamy na cysternę.


Pilot: Prosimy o pozwolenie na start.
Wieża: Sorry, ale nie mamy waszego planu lotu, dokad lecicie?
Pilot: Do Saltzburga, jak w każdy poniedzialek...
Wieża: DZISIAJ JEST WTOREK
Pilot: No to super, czyli mamy wolne...


Wieża: Wasza wysokosć i pozycja?
Pilot: Mam 180 cm wzrostu i siedzę z przodu po lewej...


Wieża: Macie dosć paliwa czy nie?
Pilot: Tak.
Wieża: Tak, co?
Pilot: Tak, proszę pana.


Wieża: Podajcie oczekiwany czas przylotu.
Pilot: Wtorek by pasował....


Samolot linii SABENA zatrzymuje się za samolotem KLM-u na zatłoczonej
drodze
podjazdowej, w oczekiwaniu na start.
SABENA do KLM na czestotliwo?ci kontroli:
- KLM, czwarty w kolejce na start, zgło? się na 3030
Po paru minutach SABENA woła znowu:
- KLM, trzeci w kolejce na start, zgłoś sie na 3030
Znów brak odpowiedzi, więc SABENA woła kontrolę:
- Wieża, powiedzcie maszynie KLM przed SABENA 253,
żeby sie do nas zgłosili na 3030
I wtedy włącza się załoga KLM-u:
- Wieża, powiedz SABEN-ie, że profesjonali?ci z KLM
Holenderskie Linie Lotnicze nie wchodzą na prywatne kanały,
podczas gdy powinni być na nasłuchu wieży.
SABENA odpowiada na to:
- Dobra wieża, nie ma sprawy, tylko powiedz tym profesjonalistom
z KLM-u, że nie zdjęli szpilek blokujących podwozie.
(chwila ciszy)
KLM:
- Wieża, KLM 123 prosi o pozwolenie na powrót do bramki.


Pilot: Zgubiłem się; jestem nad jakim? jeziorem i lecę na wschód
Wieża: Zrób wielokrotnie skręt o 90 stopni, to będę mógł cię znalezć na
radarze
(krótka przerwa...)
Wieża: No dobra. To jezioro to Ocean Atlantycki. Proponuje natychmiast
skręcić na zachód...


Oficer sygnałowy do pilota marynarki po jego szóstym,
nieudanym podejściu do lądowania na lotniskowcu:
- Tutaj musisz wylądować synu. Tu jest jedzenie.


Wieża: LH 8610 masz pozwolenie na start.
Pilot (LH 8610): ale ja jeszcze nie wylądowałem.
Wieża: Tak? To kto tam stoi na pasie 26?
Pilot (LH 8801): LH 8801.
Wieża: Aha, no to wy macie pozwolenie na start.


Wieża: Misja 123, macie jakieś problemy?
Pilot: Chyba zepsuł nam się kompas.
Wieża: Styl waszego lotu sugeruje, że zepsuł się wam cały kokpit.


Wieża: D-Exxx podaj liczbę osób na pokładzie.
D-Exxx (Cessna 172): Pilot, dwóch pasażerów i pies.
Wieża (po tym, jak Cessna zatrzymała się po kilku kangurach): rozumiem,
że lądował pies?


Wieża: LO11, masz pozycję jeden, miej oko na robotników na drodze
kołowania Pilot: Zrozumiałem.... (po krótkiej przerwie)... sprawdziliśmy
robotników,
wszyscy pracuja.

Wieża: Macie ruch na godzinie dziesiątej, odległość 6 mil.
Pilot: Daj nam inny namiar, mamy cyfrowe zegarki.


DC-10 miał bardzo daleką drogę hamowania po wyladowaniu z powodu nieco za
dużej prędkosci przy podejsciu.
Wieża San Jose: "American 751 skręć w prawo na końcu pasa, jesli się uda.
Jesli nie, znajdz wyjazd "Guadeloupe" na autostradę nr 101 i skręć na
swiatłach w prawo, żeby zawrócić na lotnisko.


href="www.lomianki.abc.pl/" target="_blank">www.lomianki.abc.pl/</a>
www.lecsokole.pl/
Obserwuj wątek
    • mwsylwia Re: Żeby rozluźnić atmosferę 11.04.06, 12:51
      Krzysiom - może byś coś jeszcze dorzucił w celu rozluźnienia tejże??
    • krasny5 Re: Żeby rozluźnić atmosferę 11.04.06, 13:20
      Subject: Rodzinny obiad

      > Rodzinny, niedzielny obiad przerwała 13-letnia córka,
      oświadczając:
      - Nie jestem już dziewicą.
      Zapada grobowa cisza, którą przerwał ojciec:
      - Marta - mówi do żony - ty jesteś temu winna. Ubierasz się> tak frywolnie, że
      faceci oglądają się za tobą na ulicy i gwiżdżą! Mało tego, zachowujesz się
      obscenicznie przy naszej córce.
      Do starszej, 20-letniej córki krzyczy:
      - Ty też jesteś winna! Pieprzysz się z pierwszym lepszym kolesiem na naszej
      sofie gdy tylko wyjdziemy z domu! I to na oczach młodszej siostry! I jeszcze
      masz w szafce wibrator!
      W tej chwili odzywa się jego żona:
      - Zamknij się! A kto wydaje połowę każdej pensji na prostytutki? Kto spaceruje
      po dzielnicy czerwonych latarni z naszą córeczką? A odkąd mamy telewizję
      kablową, oglądasz pornole nawet przy małej! No i ta twoja szmatława
      sekretareczka. Myślisz że nie wiem po co zostajesz po godzinach w pracy?
      Potem zwraca się do córki będącej powodem dyskusji:
      - Jak to się stało, skarbie?
      - To przez nauczycielkę. Zmieniła mi rolę w jasełkach. Nie jestem już dziewicą,
      tylko pastereczką.

      • krzysiom1 Re: Żeby rozluźnić atmosferę 11.04.06, 16:22
        Wywiad z rzecznikiem wrocławskiego MPK:

        Joanna Banas: - Dlaczego pasażer waszego tramwaju nie może
        przesiąść się z wagonu do wagonu?
        Janusz Rajces,rzecznik wrocławskiego MPK: - Może, tylko musi
        skasować drugi bilet.
        - Jak to? Przecież nadal jedzie tym samym tramwajem i ma bilet.
        - Regulamin przewozowy mówi wyraźnie: bilet jest ważny w tym
        wagonie, w którym został skasowany.
        - Przepis przepisem, ale staram się zrozumieć jego sens. Tak
        naprawdę, dlaczego nie mogę zmienić wagonu?
        - Przebiec na czerwonym też pani może, tyle że ryzykuje pani
        wypadkiem albo mandatem. A tutaj ryzykuje pani, że złapie
        kontroler.
        - Ale przechodzenie na czerwonym jest niezgodne z prawem, a
        przesiadanie się z wagonu do wagonu nie.
        - Jakby się ludzie tak przesiadali, to kontrolerom byłoby trudno
        pracować...
        - Czyli wygoda kontrolerów ma być argumentem?
        - Argumentem jest przepis. A poza tym, jeśli kupuje pani bilet na
        pociąg, to, chociaż do Gdańska jedzie i 15.30, i o 18.15, to pani ma
        bilet tylko na ten o 15.30.
        - Przepraszam, ale tylko jeśli to miejscówka, a u nas jakoś w
        tramwajach ich nie ma.
        - A po co w ogóle się przesiadać?
        - Przecież są sytuacje, kiedy trzeba się przesiąść, na przykład,
        gdy w naszym wagonie jadą pijani, agresywni ludzie.
        - O tak, uciec jest najprościej, a przecież trzeba np.
        zainterweniować.
        - Szczególnie, gdy się jedzie na przykład z małym dzieckiem?
        - Nie ma powodu, by zmieniać wagon. Można, podejść do
        motorniczego, a on już wie, co robić.
        - Ale przecież w drugim wagonie nie ma motorniczego...
        - No właśnie, on przestrzega przepisu. Nie ma go w drugim
        wagonie, bo nie może przejść, gdyż też musiałby skasować bilet.
        - To jak interweniować, jeśli jest się w drugim wagonie, w którym
        nie ma motorniczego?
        - Przejść do pierwszego i skasować bilet...
        - Skasować bilet?!
        - Oczywiście.
        - Przepis jest wyraźny.
        - Czy motorniczy przejdzie do drugiego wagonu i interweniuje?
        - Jeśli skasuje mu Pani bilet, to tak.
        - Ja mam kasować bilet za motorniczego?!
        - Oczywiście, przecież mówiłem Pani, że motorniczy nie
        przechodzi, bo musiałby kasować bilet.
        - Jeśli chce Pani interwencji, to musi Pani mieć dodatkowy bilet
        dla motorniczego, a najlepiej dwa, żeby mógł wrócić do pierwszego
        wagonu.
        - A po co będzie jeszcze przechodził?
        - Jak to po co? Ktoś musi kierować tramwajem!
        - To nie może po prostu przejść jak człowiek?!
        - Proszę Pani, przecież przepis wyraźnie mówi, że bez skasowania
        dodatkowego biletu nie można przechodzić... Poza tym motorniczy
        to nie jakiś człowiek, a motorniczy. To zasadnicza różnica!
        - Wie Pan, to ja wolę zostać w tym pierwszym wagonie i nie
        interweniować...
        - No widzi Pani, od razu mówiłem: po co przechodzić i robić
        zamieszanie...

        Wywiad jest autentyczny choć ciężko w to uwierzyć.
        • papirus22 Re: Żeby rozluźnić atmosferę 11.04.06, 17:38
          Niezłe, taka postawa nawet mi kogoś przypomina:)
          Żeby nie było, nie z forum:)
          • krzysiom1 Re: Kawał 11.04.06, 22:13
            Tylko proszę podtekstów na forum nie szukać...

            Pacjent przychodzi do psychoterapeuty:
            - Mam ostatnimi czasy, panie doktorze, problemy z postrzeganiem
            świata. Doktor wyciąga z szuflady reprodukcję obrazu "Trzej
            bohaterowie" i pyta:
            - Co Pan tu widzi?
            - Widzę trzech pedałów.
            - Dlaczego?
            - No jak to dlaczego? Stoi trzech mężczyzn, żadnej kobiety, nie może być
            inaczej - to pedały.
            Z drugiej szuflady doktor wyciąga obraz lecącego klucza żurawi.
            - A co teraz Pan widzi? - pyta.
            - Klucz lecących pedałów.
            - Dlaczego?
            - No jak to dlaczego? Lecą a każdy każdemu w d*pę zagląda...
            Doktor zafrasowany chowa obrazki i pyta:
            - A jak mnie Pan postrzega?
            - Według mnie, Pan też pedał!
            - Dlaczego?
            - No jak to dlaczego? Siedzi sobie Pan tutaj, obrazki pedałów ogląda...

            www.lomianki.abc.pl/
            www.lecsokole.pl/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka