Gość: Aleksandra
IP: *.revers.nsm.pl
19.02.04, 20:06
Pospisuję się pod Wasza recenzją rekami i nogami :-) Wszystko sie zgadza,
chwilami głupieńkie do bólu, ale jedno spojrzenie w smutne oczy Tobey'a
wystarczy i juz zapominam o wszystkim... Moje dzieci były oczywiście
zachwycone, choć ten cały pseudonaukowy bełkot zw. z postacią Zielonego
Goblina - pana Osborne'a był dla niech absolutnie niezrozumiały. Na pierwszy
plan faktycznie wysuwa się subtelny wątek miłosny, jego bohaterowie są
przyjemnie zwyczajni (bo o Kirsten Dunst można powiedzieć wiele dobrego, ale
nie to, że jest olsniewająco piękna)no i w dodatku to zakończenie, co za miła
niespodzianka! Nareszcie bajka dla dzieci z 'niecałkowitym' happy endem.
Radziłabym jednak obejrzec razem z dziećmi. przynajmniej tymi poniżej 10 roku
życia.