Dodaj do ulubionych

Mistyfikacja **

28.03.10, 14:16
Człowieku, pisz ty recenzje na trzeźwo! Jak ci brakuje w filmie Koprowicza
"rozpraw z komunizmem", to idź sobie do IPN na debatę, a nie do kina! Nie jest
to również film o Witkacym ani analiza jego sztuki, to bardzo udana gatunkowa
mistyfikacja, kino w gruncie rzeczy popularne, a nie żadne
rozliczeniowo-biograficzne! Inteligentny film, świetne role, każdy szczegół
dopracowany jak w układance. Bzdurne jest stawianie "Mistyfikacji" zarzutu, że
nie jest tym, czym nie jest i nie ma być.
Obserwuj wątek
    • Gość: gg Mistyfikacja ** IP: *.chello.pl 29.03.10, 15:57
      Widziałam film. Obraz wyostrzony i nasycony do granic. Intensywny montaż,
      dzwięk, gra aktorska, kostiumy, zmiany czasu i emocje... Emocje związane z
      Witkacym (szacunek) i PRLem (pamiętam czołgi). Z kina wyszłam oszołomiona.
      Przed oglądaniem filmu przyznałam rację witkacologom z Przekroju (chcieli
      oglądać dalszy rozwój artysty). Po obejrzeniu zrozumiałam ich frustrację i ból
      starszawych panów. W Mistyfikacji Witkacy wegetował, nie był już twórczy i nie
      mógł się z tym pogodzić. Pozostał kpiarz z apetytem na erotyzm. Starzenie się,
      samotność, pragnienia, ambicje i potrzeba miłości są tematami tego filmu.
      Forma jest zgodna z ideą Witkacego, nie ma świętości, wszystko można wyśmiać i
      wszystkich można odznaczyć krzyżami zasługi. Miejscem dla trupa Witkacego jest
      piedestał czy grób? Nie ma go ani tu ani tam... A może rechocze bezzębny
      starzec, że jeszcze raz zamieszał z sukcesem!!! Zachęcam do obejrzenia!!!
    • premieryfilmowe Re: Mistyfikacja ** 29.03.10, 16:23
      "Sam Witkacy z grafomanią wygrać zza grobu nie jest w stanie, a po obejrzeniu "Mistyfikacji"
      pewnie utwierdziłby się tylko w przekonaniu powtarzanym przez niego często i
      głośno: kino ze sztuką nic wspólnego nie ma."
      Ja przepraszam ale co Witkacy mógł powiedzieć o kinie jeśli żył w latach 1885-1939?
      Pan Paweł T. Felis w recezji "Galeriaki"
      napisał:
      "Co powiedziałaby ewentualnemu widzowi pyskata Milena? Pewnie rzuciłaby od
      niechcenia: Jak chcesz oglądać staroświeckie powiastki z morałem, to jak chcesz".
      Tak, na pewno "galerianki" używają takich słów...
    • lola323 Mistyfikacja ** 30.03.10, 22:50
      Z Pana Felisa to taki wielki krytyk filmowy jak ze mnie Królowa
      Angielska, parafrazując słowa Jadwigi Witkiewicz z Mistyfikacji
      (nota bene wspaniały epizod Ewy Dałkowskiej). Powinien Pan
      zdecydowanie ograniczyć to, co Pan zażywa przed pisaniem "recenzji"
      bo może Witkacemu to pomagało w twórczości, ale Panu zdecydowanie
      nie. Jak może Pan w ogóle wypowiadać się o filmie, jeśli nawet w
      szczegółach Pan daje plamę. Rozśmieszył mnie Pana wywód w
      poprzedniej recencji Mistyfikacji, że film jest niewiarygodny, bo
      akcja toczy się w KILKUPOKOJOWYM mieszkaniu Czesławy, a tymczasem
      żyła ona w kawalerce. Może widział Pan w tych kilku pokojach
      biegające stadko białych myszek? Albo żenujący argument o butelkach
      na balkonie, któych niby nie powinno być. Gdyby Pan poruszył nieco
      szare komórki, na pewno wpadłby Pan na to jak to możliwe, że one
      jednak mogły tam się znaleźć... Aaaaa, przecież najpierw trzeba te
      komórki mieć. życzę powodzenia i dalszych sukcesów w pisaniu tego
      typu bełkotu zwanych "recenzjami"
    • Gość: óóóóó Mistyfikacja ** IP: *.aster.pl 20.03.11, 22:57
      Nie pierwsza recenzja tego człowieka w której na siłę szuka do czego by tu się przyczepić. Nie radzę się sugerować przy decyzji czy obejrzeć ten film.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka