Dodaj do ulubionych

Filmy, które denerwują.

25.02.04, 16:22
Obserwuj wątek
    • tokem Re: Filmy, które denerwują. 25.02.04, 16:32
      Nie chodzi mi o filmy, które są najsłabsze, ale o te, które wzbudziły w Was
      negatywne emocje. Z najnowszych jest to dla mnie francuski "Gwałt". Pozdrawiam.
      • ppatka Re: Filmy, które denerwują. 25.02.04, 17:14
        po części "Idioci" Larsa von Triera
        no ale chyba taki był cel reżysera...
      • vaporetto Re: Filmy, które denerwują. 25.02.04, 17:16
        Boże, wybacz to zapewne bluźnierstwo, ale na sam widok czołówki "Matki Joanny
        od aniołów" dostaję torsji.
        • Gość: ultra75 Re: Magnolia IP: 207.159.92.* 25.02.04, 18:42
          We mnie takie wlasnie negatywne emocje wzbudzil film "Magnolia". Pamietam, ze
          mnie strasznie zdolowal i wkurzyl. Pewnie tez nie bez znaczenia byl fakt, ze
          ogladalam go w niedziele wieczorem (kiedy zwykle dostaje "poniedzialowej
          schizy") i ze trwal prawie 3 godziny.
          • haruko Re: Magnolia 25.02.04, 19:05
            To zaskakujace, jak rozne emocje moze wzbudzic ten sam film...:) Ale chyba tym
            ciekawiej :) Dla mnie Magnolia jest jednym z tyh filmow, ktore mnie podniosly
            na duchu, pomijajac juz to, ze bardzo, bardzo mi sie podobala.
            Natomiast filmem, ktory mnie zdenerwowal, bylo Dzieciatko z Macon Greenawaya.
            Chetnie bym zobaczyla drugi raz, moze wrazenia bylyby zupelnie inne.
            • Gość: ultra75 Re: Magnolia IP: 207.159.92.* 25.02.04, 20:45
              Widze, ze musze w takim razie chyba zrobic drugie podejscie to Magnolii :-)
              (tym razem na pewno nie w niedziele!). Pozdrowienia.
          • szarobury Re: Magnolia 25.02.04, 20:07
            Gość portalu: ultra75 napisał(a):

            > We mnie takie wlasnie negatywne emocje wzbudzil film "Magnolia". Pamietam, ze
            > mnie strasznie zdolowal i wkurzyl. Pewnie tez nie bez znaczenia byl fakt, ze
            > ogladalam go w niedziele wieczorem (kiedy zwykle dostaje "poniedzialowej
            > schizy") i ze trwal prawie 3 godziny.
            W "magnolii" bez sensu jest ostatnie dwadzieścia minut, kiedy dopowiadają
            historię do ostatniej kropeczki i jeszcze doprawiają to żabami. Film powinien
            sie skonczyć tym cudownym dołem towarzyszącym śpiewanej przez wszystkich
            piosence. I tak wiadomo co bedzie dalej (no, oprócz tych żab), więc po co
            dookreślać?
            pozdrawiam
          • vaporetto Re: Magnolia 28.02.04, 15:09
            To mamy zbieżne gusta, bo ja w połowie "Magnolii" wyszłam z kina,żeby się
            dłużej nie irytować :-)
            • haruko Re: Magnolia 28.02.04, 15:32
              A mnie się podobało to trochę nadziei na koniec:) chociaż faktycznie, ta
              piosenka śpiewana przez wszystkich mnie zmyliła, myślałam, że zaraz będą
              napisy...
              • vaporetto Re: Magnolia 03.03.04, 17:33
                I ta przedwczesna nadzieja to było moje największe rozczarowanie kinowe w
                życiu :-)
                • haruko Re: Magnolia 03.03.04, 17:37
                  Vaporetto, przeciez podobno wyszlas w polowie...:) Nie zalapalabys sie na te
                  nadzieje...:)
                  • vaporetto Re: Magnolia 04.03.04, 14:17
                    Nie wiem,czy pamiętasz,ale ta melodia pojawia się w tym filmie kilkakrotnie...
                    • haruko Re: Magnolia 09.03.04, 08:20
                      Vaporetto, faktycznie moge dokladnie nie pamietac. Wydawalo mi sie, ze sa to
                      rozne piosenki-podobne w klimacie, spiewane przez te sama pania:) Oczywiscie,
                      ze moge sie mylic.chodzilo mi dokladnie o ta sytuacje, gdy spiewaja wszyscy, a
                      ona byla chyba raczej blizej konca niz srodka...a potem rezyser prostuje troche
                      zawiklane sciezki bohaterow. Mnie ten koniec nie razi...bo nie jest to taki
                      calkiem happy end. Ci ludzie pozostaja soba, nie pieknieja, nie madrzeja, i tak
                      naprawde jest to chyba tylko troche szczescia, los na chwile sie do nich
                      usmiechnal, taka jakby niewielka szansa...z ktora niewiadomo co zrobia, czy
                      wykorzystaja ja dobrze...bo charaktery przeciez dosyc mocno zwichrowane...
                      pozdrawiam
                      • vaporetto Re: Magnolia 10.03.04, 20:47
                        Mnie chyba właśnie ten marazm wydał się najbardziej irytujący- miałam
                        poczucie,że straciłam dwie ( chyba ? ) godziny życia, siedząc na tym filmie.
      • Gość: Silent Bob Re: Filmy, które denerwują. IP: *.visp.energis.pl 14.03.04, 13:59
        Tego filmu nie widziałem, ale spróbuj z "Funny Games". Wszystko blednie przy
        tym filmie...przynajmniej dla mnie...
    • anutka1 Re: Filmy, które denerwują. 26.02.04, 03:07
      no niestety przykro mówić bo zapewne wielu osobom film ten się
      podobał..."Godziny" - już w połowie chciałam skończyć oglądać, ale jakoś
      zmęczyłam
      • Gość: Venus Re: Filmy, które denerwują. IP: 5.5R1D* / *.vc.shawcable.net 26.02.04, 07:05
        O malo sie nie shaftowalam na romansie z Keanu Reeves gdzie gra zolnierza
        spotykajacego w autobusie ciezarna z problemem i postanawia jej pomoc..
        uuhhggggghhhh ale denerwujacy film.
        Venus
      • Gość: rasta Re: Filmy, które denerwują. IP: *.net 13.03.04, 11:41
        Godziny ogladalem z kilkorgiem znajomych. Nam tez sie nie podobal. Nudny,
        nadety, denerwujacy.
    • kaye Re: Filmy, które denerwują. 26.02.04, 13:56
      "Pillow book" Greenawaya
    • Gość: K.T. Re: Filmy, które denerwują. IP: *.mtvk.pl 26.02.04, 14:56
      "Ciało". Podobno smieszny, a mnie chce sie wymiotowac na samo wspomnienie...
      I jest jeszcze jeden taki film z Adamem Sandlerem i Emily Watson, ale nie
      pamietam tytulu. Jak sobie przypomne, to napisze. Byl naprawde koszmarny!!!
      • the_reda Re: Filmy, które denerwują. 26.02.04, 15:51
        Gość portalu: K.T. napisał(a):

        > "Ciało". Podobno smieszny, a mnie chce sie wymiotowac na samo wspomnienie...
        > I jest jeszcze jeden taki film z Adamem Sandlerem i Emily Watson, ale nie
        > pamietam tytulu. Jak sobie przypomne, to napisze. Byl naprawde koszmarny!!!

        "Lewy sercowy"?? Film rzeczywiście okropny z denerwującą muzyką - jeśli można
        nazwać te ryki muzyką:)

        Ja nie przepadam za Almodowarem-zwyczajnie nie podchodzi mi ten reżyser.
        • candycandy Re: Filmy, które denerwują. 26.02.04, 20:20
          Mnie początkowo denerwował Wielki błekit, a raczej postawa głównego bohatera
          (nie Jeana Reno, tego drugiego). Reda wspomniała o Almodovarze - raczej
          podobają mi się jego filmy, ale wnerwiał mnie zachwyt wielu osób nad
          Porozmawiaj z nią, który okrzyknięto jego najlepszym filmem, a ja uważam go za
          słabszy. I jeszcze to usprawedliwianie gwałtu Benigno na Alicji miłością -
          brrr...
        • livia_m Re: Filmy, które denerwują. 27.02.04, 12:36
          "Biegnij, Lola, biegnij"
          ledwo wysiedziałam...
          • jacek.rothert Re: Filmy, które denerwują. 03.03.04, 17:56
            livia_m napisała:

            > "Biegnij, Lola, biegnij"
            > ledwo wysiedziałam...

            Moze trzeba bylo biec ;)))
    • Gość: ukejka Re: Filmy, które denerwują. IP: 62.53.127.* 26.02.04, 21:22
      "About Schmidt"...
      z calym szacunkiem dla Jacka Nichollsona i jego talentu, ale w tym filmie nie
      bylo zycia! moze tez zamierzone...
      • Gość: rasta Re: Filmy, które denerwują. IP: *.net 13.03.04, 11:43
        rzeczywiscie strasznie wolny, nudny, chyba nie bylem "targetem" tego filmu ;)))
    • Gość: AnaisNin Re: Filmy, które denerwują. IP: *.tkk.pl / *.tkk.pl 27.02.04, 00:28
      Miasto aniołów. Te miny, które robił Cage... Miałam torsje. Słodycz tak
      wielka, że od telewizora ledwo sie odlepiłam, a mdłości mam do dzisiaj na samo
      wspomnienie.
      • Gość: moko Re: Filmy, które denerwują. IP: *.gorzow.mm.pl 27.02.04, 22:53
        Dla mnie tez "Dzieciatko z Macon" i "Serce jak lod". Mialam ochote wstac z
        fotela i krzyczec do Daniela Auteuila: "Zrob cos wreszcie!!".
      • ihopeyouwilllikeme Re: Filmy, które denerwują. 13.03.04, 12:26
        Gość portalu: AnaisNin napisał(a):

        > Miasto aniołów. Te miny, które robił Cage... Miałam torsje. Słodycz tak
        > wielka, że od telewizora ledwo sie odlepiłam, a mdłości mam do dzisiaj na samo
        > wspomnienie.

        Miałem identyczne odczucia, do dziś staram się omijać filmy z Cage'm :)
      • Gość: lilu Re: Filmy, które denerwują. IP: *.rybnet.pl / *.rybnet.pl 17.03.04, 18:12
        Popieram!!!
        W ogole Cage i jego maslane oczy doprowadzaja mnie do szewskiej pasji!!!
    • Gość: Pestka Re: Filmy, które denerwują. IP: *.acn.pl 27.02.04, 23:35
      Film z Genem Hackmanem , Morganem Freemanem i Monicą Belucci, nie pamietam
      tytułu. Strasznie cięzki film. Wiedziałam, że psychologiczny i że tematyka dość
      ciężkawa(jakiś znany gość - Hackman zostaje oskarżony o morderstwo i gwałt na
      małej dziewczynce, Freeman dochodzi jak przebiegał jego dzień (Hackmana)z
      różnych pktów widzenia. Belucci gra żonę Hackmana, która nie wpuszcza go do
      swojej sypialni, bo wie że ma skłonności do małych dziewczynek. Wyszłam z
      kina...,no, nie tyle rozczarowana, co ze strasznym napięciem i taką ciężkością.
      A chodzę do kina po to, żeby odetchnąc i się wyluzować, a nie złapac doła.
      Pozrawiam : )
      • maksimum Re: Filmy, które denerwują. 28.02.04, 02:59
        Jak tylko zobacze Woody Allena na ekranie,to mnie sie na wymioty zbiera!
        Sam nie rozumiem tych odruchow,bo facet przystojny,inteligentny,zawsze ladnie
        ubrany z wrecz uwodzicielskim usmiechem i zbudowany jak facet,ktory w rzymskim
        Colosseum walczy na miecze z najlepszymi wojami,ze o lwach nie wspomne.
    • Gość: łysy Re: Filmy, które denerwują. IP: *.crowley.pl 28.02.04, 03:25
      Puściłem największego pawia pod słońcem oraz nabawiłem się chronicznej
      biegunki po zobaczeniu "Coyote ugly".
    • jacek.rothert Re: Filmy, które denerwują. 03.03.04, 18:02
      "Tanczac w ciemnosciach"
      "Przelamujac fale"
      "Idioci"
      "Leaving Las Vegas"
      "Drobne cwaniaczki"
      "Zawod reporter"
      "Solaris" (Tarkowskiego, tego z Clooneyem nie widzialem)
      • jacek.rothert Re: Filmy, które denerwują. 03.03.04, 18:03
        No i ostatnia godzina "Powrotu Krola". Myslalem, ze mnie krew zaleje...
    • Gość: maxio Jest taki jeden... IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 08.03.04, 13:00
      Kiedys ogladalem go w kinie... Nazywal sie "Star 80", z Erikiem Robertsem...
      Nastawilem sie naprawde pozytywnie, ale to byla... "meka"
      Pozdrawiam
    • Gość: Uszczypnij_muzo Re: Filmy, które denerwują. IP: *.toya.net.pl 08.03.04, 18:53
      Mnie natomiast denerwuje "Titanic", szczerze mówiąc nie wiem, dlaczego wszak to
      taki dobry film.. przeraźliwie płytki i nudny.
      • Gość: ZIuta Re: Filmy, które denerwują. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.03.04, 21:23
        dobry bo amerykański !
        dobry, lepszy, amerykański !
        i dlatego takie pozytywne uczucia w nas wzbudza amerykańska kinematografia !
        Amerykańska kinematografia potęgą jest i basta !
        AMERYYYYYYYYYYYKO !








        [ironia]
    • wolfspider Re:Dzienswira 18.03.04, 08:00
      Zdenerwowal mnie strasznie , wytrzymalem tylko godzine , w 100% ROZCZAROWANIE!!!!
    • martini_very_bianco Re: Filmy, które denerwują. 18.03.04, 16:56
      Trylogie, Potopy itp i Olbrychski Daniel
      • Gość: Hollow Re: Filmy, które denerwują. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.03.04, 14:19
        "Titanic"
        "Zakochany Szekspir"

        Tandetne romansidła, nie wiem jak te filmy mogły dostać tyle oskarów, toż to
        jakaś kpina.

        Do tego "Piękny umysł" - strasznie rozczarowujący i dlatego denerwujący.
        • recherche Re: Filmy, które denerwują. 23.03.04, 21:52
          Ostatnio - "Między słowami"... matko jedyna... nudą powiało już od pierwszych
          scen, potem było już coraz gorzej... w jednej trzeciej zaczęłam ziewać, w dwóch
          trzecich już po prostu nie wiedziałam, co ze sobą zrobić, żeby mnie nie
          rozniosło z nudy i poczucia totalnej pustki tego filmu. Łudziłam się nadzieją,
          że na końcu cos się okaże, no ale niestety. Nadzieja płonną była... :/
        • Gość: Anna M Re: Filmy, które denerwują. IP: *.chello.pl 26.03.04, 20:48
          Dorzuciłabym jeszcze "Angielskiego Pacjenta".
    • Gość: sacto Re: Filmy, które denerwują. IP: *.bonair.com.pl 26.03.04, 15:06
      Ktos wyżej wspomniał "Funnny Games". dołączam się do opinii. Oglądałem ten film
      w telewizji i co jakiś czas zmieniałem kanał, bo jednym ciągiem raczej nie
      dałbym rady. Film wcale nie jest zły, ale denerwujący strasznie.

      A z innych to „Lulu na moście”. Ale to tylko moje zdanie. Znajomym się raczej
      podobał.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka