Gość: sunnyNJ IP: *.narlington.nj.comcast.net 13.08.04, 22:04 dobry film, ciekawy. nareszcie jakies dobre kino. polecam tez Garden State. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: MIchal Carrey is wielkim aktorem IP: *.sa.bigpond.net.au 14.08.04, 01:33 Nie czytalem nigdzie wczesniej tych slow ""Światowy sukces tego komika - pisał - to dowód degrengolady amerykańskiego kina komercyjnego. Carrey śmieszny być nie potrafi, szczerzy zęby, robi idiotyczne miny, nie jest inteligentny, uwielbia za to być ordynarny, niesmaczny..."" ale to jest czysty idiotym pisany przez osobe ktora tylko udaje, ze cos wie o kinie. Komediowe wcielenie Jima to wcale nie jest nic nowego, polowa jego min i zachowan to kopia tego co juz 30 lat temu robil Jerry Lewis w jego znakomitych komediach. Aktorstwo komediowe wcale nie jest latwiejsze od "powaznego", a moze nawet jest trudniejsze (co mozna zauwazyc ogladajac tragicznie kiepskie polskie komedie), a Carrey jest znakomitym aktorem i komediowym, i dramatycznym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: munio Re: Jim Carrey kocha Kate Winslet IP: *.client.comcast.net 14.08.04, 02:16 ale dlaczego taki beznadziejny polski tytul? "eternal sunshine of the spotless mind" przetlumaczony na polski bylby znacznie lepszy, przynajmniej ma jakas poezje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Enola Gay.co.uk Ano gazety,ani firmy,ani filmy nie maja TYTULARZY IP: *.url.equinox.local / 212.85.1.* 14.08.04, 13:08 Oczywiscie,ze tytul tego fantastycznego filmu,granego przez dwojke wybitnych aktorow,jest tak bzdurny,ze juz gorszego nie mozna sobie wyobrazic.Moge tu rzucic 15 lepszych tytulow do tego mistrzowskiego obrazu,ale nie o to chodzi.Rzecz w tym,ze w Polsce nie fukcjonuje w ogole od lat zawod tytularza.To jest dar dany od Boga.Moze go wykonywac ktos o absolutnie odlotowej inteligencji,znajacy kilka jezykow obcych,szaradzista i tworca jezyka/ja np.codziennie wymyslam nowe slowo dla zabawy oczywiscie,ale pozniej juz stale sie tym slowem posluguje wprowadzajac go na salony/.Nie ma tyularza nawet Gazeta Wyborcza,ktora ma najgorsze tytuly na rynku prasowym.Np.dziesiejsza pierwsz strona Gazety to przyklad zlego smaku,braku sekretarza redakcji/widocznie na urlop pojechal/ i brak permanentny tzw.wydawcy,ktory dzwiga ogromna odpowiedzialnosc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sfinks-meduza Re: Ano gazety,ani firmy,ani filmy nie maja TYTUL IP: 193.201.167.* 15.08.04, 08:22 Racja! Eternal Sunshine of the Spotless Mind - jak można było zepsuć taką poezję?! chyba tylko dla przyciągnięcia masowej widowni. Gratulacje dla SPInki, która mieni się dystrybutorem ambitnego kina. A tytuły w Gazecie rzeczywiście schodzą na psy - coraz mniej w nich finezji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hanka Re: Ano gazety,ani firmy,ani filmy nie maja TYTUL IP: *.spi.pl 20.08.04, 15:15 Proszę, rzuć 15 lepszych tytułów. O to własnie chodzi, a nie o krytykanctwo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaliu Re: Jim Carrey kocha Kate Winslet IP: 82.160.68.* 14.08.04, 21:56 beznadziejny , schizofreniczny film. Totalna katastrofa i zastanawiam sie czym on tak wzruszył i zaskoczył swą orginalnoscią. Można sobie flaki wypróc od tego banalnego artyzmu . Zero odczuc , zero wrażen , zero czegokolwiek.Juz dawno niebylam światkiem wyjścia widzow z kina w trakcie seansu. Polecam ćpuną. Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczyna_mickiewicza Re: Jim Carrey kocha Kate Winslet 15.08.04, 18:08 polecam slownik ortograficzny. ps. banalny artyzm - znaczy ze nie ma ckliwych momentow i przedluzonych jazd kadru? zero odczuc - moge tylko wspolczuc, ze nic nie czujesz, ogladajac ten obraz. zero wrazen - no tak, to nie to samo, co vin diesel zjezdzajacy po stoku na kawalku deski. zero czegokolwiek - to sie nazywa minimalizm. nie ma wymuszonych dialogow, wszystko opiera sie na kontrascie i grotesce. a przymiotnik schizofreniczny pan kaufman zapewne potraktowalby jako komplement:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: do Re: Jim Carrey kocha Kate Winslet IP: *.chello.pl 15.08.04, 12:04 Ale garden state nie ma jeszcze w kinach Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monika Re: Jim Carrey kocha Kate Winslet IP: *.undp.org.pl 16.08.04, 12:49 Cudowny film, wyszliśmy oczarowani i wzruszeni. Więcej takiego kina! Nie chciałabym natomiast nikogo obrażać, ale jeśli ktoś przesłania filmu nie zrozumiał albo brak mu wrażliwości, nie powinien wypowiadać się w sposób typu: "beznadziejny" itp. Wystarczy napisać: "nie rozumiem" po prostu... :) Nie każdy musi być wielbicielem ambitnego kina... Odpowiedz Link Zgłoś
ignatz Re: Jim Carrey kocha Kate Winslet 23.08.04, 10:21 A co jeśli ktoś zrozumiał przesłanie, ma odpowiednią wrażliwość, ale mimo wszystko mu się film bardzo nie podobał? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: beatamaria Re: Jim Carrey kocha Kate Winslet IP: *.pl / 80.51.233.* 23.08.04, 09:51 Widziałam wczoraj i ... jestem tak pozytywnie zaskoczona, że żadne mądre słowa nie przychodzą mi do głowy, ale zawsze tak mam, jak zobaczę film, który naprawdę wywarł na mnie wrażenie. Najbardziej zaskoczył mnie J.C., hm... chapeau bas panie Carey! Odpowiedz Link Zgłoś