Gość: WMS
IP: *.elka.pw.edu.pl
12.05.02, 00:08
Wlasnie obejrzalem, a nastepnie przeczytalem recenzje w GW (Co jest grane) -
- czy tylko mi wydaje sie, ze autor (Piotr Moss bodajze) nie zrozumial tego
filmu, ewentualnie obejrzal tylko fragmenty i zasugerowal sie polskim tytulem,
czy tez ja zinterpretowalem ten film NIE jako prosta opowiesc o skinheadzie
pochodzenia zydowskiego, ktory zbuntowal sie przeciwko wlasnej religii...?