IP: 62.111.139.* 29.01.05, 19:41
Super film. Polecam! Polecam! Polecam!
Obserwuj wątek
    • Gość: kika Re: Bezdroża IP: 217.153.210.* 03.02.05, 15:33
      Byłam wczoraj na przedpremierze Bezdroży i nic specjalnego, o mało bym nie
      zasnęła, przy samym końcu dodano trochę komizmu sytuacyjnego, więc wreszcie się
      trochę akcja ruszyła.
      Ale to taki melodramacik dla niewymagających, albo dla odpręzenia.
      Jeden z filmów, o którym po obejrzeniu się zapomina.
      Nie polecam.
      • Gość: Sabina Re: Bezdroża IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.02.05, 16:56
        Również byłam i zgadzam się ... na pocżatku filmu najbardziej denerwowała mnie
        muzyka, która chyba miała chyba na celu rozbawić widza ale mnie denerwowała ...
        wątek z winami bardzo mi się podobał ale ... film za wybitny nie uważam ...
        film dla wytrwałych ! - nie sądzę bym kiedyś ponownie chciała go obejżeć ...
        • Gość: ania Re: Bezdroża IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.05, 12:01
          tragedia.....dostałam bilety na ten film od kolezanki i całe szczęście bo
          gdybym je kupiła byłyby to pieniądze wyrzucone w błoto. Najnudniejszy film jaki
          kiedykolwiek widziałam i pierwszy raz w życiu wyszłam z kina po godzinie jego
          trwania. nudy , flaki z olejem, żadnej akcji, żadnego rozsądnego wątku bleeeee
          • Gość: Żmijka Re: Bezdroża IP: *.chello.pl 13.02.05, 21:21

            Masz rację.obejrzyj meksykańska telenowelę( odcinek 1056 byl ekscytujacy) i
            zagryź to hamburgerem z mc Donalda.Wieczorem kup NAJ i VIVę z pewnością
            znajdziesz coś dla siebie.Współczuję.
            • Gość: pawel Re: Bezdroża IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.05, 20:24
              film naprawde wybitny... mysle ze wiekszosc ludzi chodzi do kina i kompletnie
              nie zastanawia sie nad tym co widzi! ludzie skupiaja sie za bardzo na fabule
              zapominajac ze film ma bardzo czesto jakies przeslanie... rowniez wspolczuje!


        • Gość: żmijka Re: Bezdroża IP: *.chello.pl 13.02.05, 21:18
          Wcale się nie dziwie,że ci sie nie podobal.ten film nie jest dla ludzi,
          ktorzy "obejrzec" piszą przez "Ż".
      • Gość: o. "Alexander Payne" - to wino coraz lepsze IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 04.02.05, 18:14
        W Polsce widzieliśmy tylko jego poprzedni film "Schmidt" , ale i wcześniejszy
        film z Laurą Dern "Citizen Ruth" miał klase , "Bezdroża" prezetują się chyba
        najlepiej.
        Trzy poprzednie kometarze o czymś świadczą , zostawiam to bez kometarza.
        Payne jak najbardziej wie jak się robi niezły KomedioDramat , a do tego daje
        szanse zakurzonym aktorom , pokazania swoich dużych umiejętnośći.
        Film nie tylko mówi o smakowaniu win w tydzień poprzedzający ślub nieudanego
        aktorzyny, ale ukazuje przedwszystkim przełamywanie barier Milesa , reszta
        elemetów filmu służy tej sprawie.
        moja ocena: 4.5o / 6
        • Gość: Jaco Re: "Alexander Payne" - to wino coraz lepsze IP: 192.11.224.* 08.02.05, 15:04
          Zgadzam się. Bardzo fajne filmidło. Miałem jednak pecha i nie widziałem
          ostatnich 5min. Czy możesz mi zdradzić co się stało po "wyznaniu jestem w
          ciąży"?
          • Gość: pinot noir Re: "Alexander Payne" - to wino coraz lepsze IP: *.jjs.pl 19.02.05, 17:28
            facet jedzie do haty wyciaga flaszke tego super winska z 61 roku i pije je w
            macdonaldzie spod stolu. Potem wraca do pracy a po jakims czasie znajduje
            wiadomosc od mai na sekretarce i jedzie do niej. Konczy sie jak puka do
            drzwi jej mieszkania...
          • lotoss Jak mogles PINOT! 19.02.05, 17:50
            Jezeli ktos jeszcze nie widzial tego filmu, to niech nie czyta nastepnego postu
            Pinota, ktory dokladnie napisal jakie jest zakonczenie:). Tylu ludzi
            wytrzymalo, a Ty nie mogles.

            Jaki dobry uczynek Pinot;).
          • lotoss Re: "Alexander Payne" - to wino coraz lepsze 19.02.05, 17:51
            To mialo byc tutaj.

            Jezeli ktos jeszcze nie widzial tego filmu, to niech nie czyta nastepnego postu
            Pinota, ktory dokladnie napisal jakie jest zakonczenie:). Tylu ludzi
            wytrzymalo, a Ty nie mogles.

            Jaki dobry uczynek Pinot;).
        • Gość: Żmijka Re: "Alexander Payne" - to wino coraz lepsze IP: *.chello.pl 13.02.05, 21:26
          Ciekawy jest tez wątek nieudacznych przyjaciół.Jeden dba o ladne opakowanie ,
          drugiemu jest to niepotrzebne.szuka wyrafinowania w winie i wysiłkach
          literackich.Inaczej pokazana Kalifornia, daleka od cukierkowych pejzazy z
          Beverly Hills.Jednym słowem to bardzo przyjemny film.mnie zapadl w
          pamięć.polecam.
          • j_karolak Re: "Alexander Payne" - to wino coraz lepsze 14.02.05, 09:49
            No akurat kalifornia to pokazana jest jak najbardziej cukierkowo.
        • lotoss Re: "Alexander Payne" - to wino coraz lepsze 19.02.05, 17:52
          Chyba tutaj...

          Jezeli ktos jeszcze nie widzial tego filmu, to niech nie czyta nastepnego postu
          Pinota, ktory dokladnie napisal jakie jest zakonczenie:). Tylu ludzi
          wytrzymalo, a Ty nie mogles.

          Jaki dobry uczynek Pinot;).

          ufff...
      • agadan Re: Bezdroża 11.02.05, 12:24
        MAM PYTANKO?
        GDZIE MOGE ZNALEŻĆ NAPISY DO TEGO FIMU?
        POMOCY
    • ignatz Re: Bezdroża 04.02.05, 22:39
      Daje rade, niczym Bob Budowniczy :-) Przyjemna, na poły optymistyczna historia.
      Osobiście polecam bo lubię tego typu filmy.
    • Gość: m Re: Bezdroża IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.05, 23:27
      bardzo dobry film, skromny, mądry i śmieszny. nie nudziłem się ani sekudny. no i
      rewelacyjni aktorzy!!!
      • Gość: kukuka Re: Bezdroża IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.05, 14:58
        byłam na filmie wczoraj i wynudizłam się niesamowicie, podobno w każdym filmie
        jest coś co warto w nim zobaczyć. nie pamiętam już niczego co było
        interesujące. muzyka bardzo średnia, momentami irytująca. ale ludzie pójdą bo
        film dostał złotego globa. tylko za co?...
        • Gość: m Re: Bezdroża IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.05, 16:20
          może po prostu akurat do ciebie ten film nie trafil, ale nie oznacza to, ze
          wszyscy sa tacy jak ty, wiecej tolerancji, ok?
    • Gość: ufok79 Re: Bezdroża IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.05, 15:09
      tez bardzo polecam, choc nie kazdemu sie spodoba. rzeczywiscie nie ma w nim
      wartkiej akcji, a nastrojem troche mi przypominal Droznika (chociaz w
      Bezdrozach chyba wiecej humoru). Najwazniejsze sa tu relacje interpersonalne
      miedzy bohaterami ze szczegolnym uwzglednieniem walczacego z przewlekla
      depresja Milesa.
      W sumie film bardzo sympatyczny z duza dawka optymizmu.
      • Gość: eFka Re: Bezdroża IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.02.05, 01:42
        po prostu nuda, i o niczym, nei jestem zwolenniczka kina akcji ani komercyjnej
        miernoty made in USA, ale to cos po prostu nie powinno bylo powstac:) sto razy
        bardziej polecam kontrolerow, a dla tych, co lubia spokojne, cieple i bez
        glupich dowcipow a la jas fasola, polecam raczej powrot do garden state, na
        bezdroza szkoda kasy!!
    • Gość: krak Re: Bezdroża - kobity co z wami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.02.05, 10:32
      czytając posty o Bezdrożach zauważyłem że film nie podoba się piękniejszej
      połowie - o co chodzi?
      • Gość: m Re: Bezdroża - kobity co z wami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.05, 16:23
        może o to, że film prezentuje głównie męskie problemy i męski punkt widzenia (to
        oczywiste, głównymi bohaterami sa w koncu faceci...), kobietom trudniej się z
        nimi utożsamić, one wolą romantyczne komedie :P
    • Gość: kinoman Re: Bezdroża IP: 62.233.185.* 06.02.05, 10:53
      To film nie dla fanek J.Lo nie dla fanów "Nigdy w życiu" tylko dla prawdziwych
      kinomanów a nie dla panienek które poszły do kina na przedpremierowy pokaz a
      bilet wygrały w konkursie i sie wynudziły bo wstyd było wyjść (a jaszcze się
      najadły)


      • Gość: m Re: Bezdroża IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.05, 16:25
        Heh dokładnie, Bezdroża i Nigdy w życia to dwa przeciwstawne bieguny. Oba mówią
        o miłości, ale jeden jest do bólu sztuczny, irytujący i banalny, a drugi tak
        autentyczny, że w bohaterach widzę siebie i moich kolegów, bez cienia fałszu.
        • Gość: m Re: Bezdroża IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.05, 16:26
          Oczywiscie nie muszę dodawac, który jest który ;)
          • Gość: Bluko Re: Bezdroża IP: *.chello.pl 06.02.05, 18:48
            Zgadzam się, że chyba nie jest to film uniseksualny, mi się bardzo podobał,
            pełna identyfikacja Milesem, film bardzo mi poprawił humor. Jest to jeden z
            tych filmów na których nie myślałem pod koniec, żeby już wyjść z kina, ale żeby
            nie wychodzić przez tydzień. Nie każdy to zrozumie, tak jak nie każdy zrozumie
            pasję głównego bohatera, trzeba mieć wyrobione podniebienie do dobrego wina.
            Kontrolerzy jak dla mnie byli bardzo średni, a powrót do State Garden
            niezły, ale nie zapamiętam go na długo, a o 2005 roku pewnie będę mógł
            powiedzieć, że widziałem w nim dużo filmów, ale jak na razie to jeden
            zapamiętałem Bezdroża. Wiem, że warto śledzić poczynania tego reżysera, Schmidt
            był dobrym filmem, ale teraz jest jeszcze lepiej.
      • ja_efka_29 Re: Bezdroża 08.02.05, 11:58
        wiesz, nei chcialabym sie licydowac, ktore z nas widzialo wiecej dobrych
        filmow, i kto jest wiekszym kinomannem (c0z to w ogole za okreslenie0, mysle ze
        fanki nigdy w zyciu i reszty (widzisz, ja nawet nie wiem co do JLO) nie
        wybralyby sie na taki film nigdy w zyciu, zastanow sie, co mowisz czlowieku!
        uwielbiam nadetych a la kinomanow, ktorzy nie przyjmuja innych racji, nie
        podobal mi si ei juz, podobaly mi sie natomiast ostatnio, ogladane po raz Nty:
        inwazja barbazyncow, kumple o okna, i to polecam-tym prawdziwym kinomanom,
        ktorzy nawet tak o sobie nie mowia polecam tez goraco ostatniego alllena, fajny
        (bo allen w nim nie gra) NO I KONIECZNIE KONTROLEROW!!!

        a co do bezdrozy i do uwagi, ze nie podoba sie paniom, moze po porstu dwoch
        panow, jeden do tego o urodzie a la moda na sukces, tudziezm dynastia, a drugi-
        ofiara losu, jakos nie przemowily, do co po niektorych, (i nie sadze, zebym to
        byla kwestia plci, dla mnie dowcip byl tak prymitywny, ze juz nawet nie
        smieszny:)
        pozdrawiam
        tych nie-kinomanow, ktorzy lubia dobre filmy:)))
      • Gość: joasia_m Re: Bezdroża IP: *.smrw.lodz.pl 09.02.05, 16:49
        hej! to że komuś się nie podobało nie znaczy od razu ze nie jest "prawdziwym
        kinomanem". Ja tego filmu nie widziałam i raczej nie zobaczę, bo niestety
        pamiętam jeszcze Schmidta:( Może to faktycznie kwestia różnicy płci, a kobiety
        mają znacznie mniejszą skłonnosc do filozofowania. Ostatecznie tobie nikt nie
        każe zachwycać się "Przeminęło z wiatrem"... Pozdrawiam:)
    • Gość: majaa Re: Bezdroża IP: *.wro-com.net 07.02.05, 12:32
      mnie się film podobał, może nie powalił na kolana, ale wyszłam z kina
      zadowolona. nie polubiłam bohaterów, choć też nie zniechęcili mnie do siebie
      calkowicie - byli bardzo 'ludzccy' przez co film wydał mi się prawdziwy. takich
      facetów się spotyka w życiu :) może kobietom film wlaśnie dlatego się nie
      spodobał - chcialyby wierzyć choćby przed póltorej godziny w pozytywnych
      męskich bohaterów? a tu jeden niepewny siebie i lekko ciapowaty, a drugi
      niezbyt rozgarnięty i niewyżyty. nie nudziłam się, dużo się działo, ale trzeba
      było uwaznie patrzeć. świetna scena kiedy Miles i kelenrka opowiadają o swoich
      ulubionych winach, a naprawdę nie o winach przecież...
      • Gość: snow Re: Bezdroża IP: *.brynow.net / *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.05, 12:43
        postaci rzeczywiscie swietnie zagrane, az dziw ze miles nie dostal nominacji.
        scena w ktorej miles pokazuje swoja niechec do merlot zwalila mnie z nog. a
        poza tym film wydal mi sie lekko przydlugawy. moze to wynik niedostatecznego
        skupienia albo rozluznienia, ale jak sie ma za soba 3 pary z wiadrami popcornu,
        pieprzace caly seans o niczym to ciezko.
    • Gość: ps Re: Bezdroża IP: *.piekary.net / *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.05, 14:44
      Zwróćcie uwagę, że w podaje tu się, że jest to film przygodowy(!!!). Ludzie,
      którzy wybierają się do kina na podstawie takich właśnie "informacji"
      (przeczytanie jakichś dłuższych tekstów z reguły, jako zbyt męczące, nie jest
      brane pod uwagę) piszą potem w postach że nudno, głupio, smętnie itd.,
      itp.
    • Gość: Lechu Re: Bezdroża IP: *.dsl.vianetworks.de 10.02.05, 13:15
      Hollywood upadł głęboko, skoro takie filmy kandydują do Oskara.
      Film jesz przyjemny, ale tylko przeciętnie przyjemny, nic więcej, podobnie jak "Closed".
      • Gość: mle_kota Re: Bezdroża IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.02.05, 21:34
        Hollywood upadł, ale i Gazeta ledwo zipie, skoro takie smęty wycenia na 5
        gwiazdek. Kto to kurde recenzował? A ostrzegano mnie, żebym przy wyborze filmu
        nie kierował się podpowiedziami Gazety, bo to jacyś wypaczeńcy ci krytycy. I
        mieli rację. NUUUUDAAAAAAAAAAA....
    • worldpl Re: Bezdroża 11.02.05, 00:50
      Widziałem, dobrze się bawiłem. Chociaż to raczej smutny film.
      ___________________________________
      polityka -> ocean.blox.pl/html | media -> sea.blox.pl/html
    • masaladosa Re: Bezdroża 13.02.05, 12:44
      film jest bardzo dobry-polecam serdecznie
      doskonale aktorstwo swietne dialogi bardzo ladnie sfotografowany
      oczywiscie nie ma nic wspolnego z kinem akcji komediami romantycznymi czy
      awangarda typu dogma albo tandetnym 'humanizatorstwem' made in hollywood
      to po prostu swietna historia o meskiej przyjazni relacjach z kobietami i
      bardzo powszechnych neurotycznych zahamowaniach ktorej bohaterowie sa ludzmi z
      krwi i kosci nie silacymi sie na wydumane efekciarstwo
      a przy tym doskonala prezentacja przepieknego regionu kalifornii

      malkontentom chce tylko powiedziec ze oczywiscie macie prawo do wlasnych opinii
      choc na szczescie de gustibus non est disputandum bo o niektorych gustach
      faktycznie lepiej nie mowic...

      ps-muza naprawde swietna i bardzo adekwatna-dobrze podkreslajaca nastroj i
      klimat akcji na ekranie-na pewno poszukam soundtracku-w

      ps2-ja nawet nie wiedzialem ze ten film zostal nagrodzony zlotym globem ale
      bardzo sie z tego ciesze podobnie jak z tego ze wczoraj dostal nagrode BAFTA za
      najlepszy scenariusz adaptowany

      mdosa
    • j_karolak Re: Bezdroża 13.02.05, 17:09
      Super film! Humor bardzo subtelny, ale o potężnej sile. Zdecydowanie bardziej
      dla mężczyzn niż dla kobiet, bo prezentuje męski sposób postrzegania świata i
      męski sposób patrzenia na związki międzyludzkie. Znakomita robota reżysera i
      obu aktorów!
      Męskie słabostki uchwycone tak precyzyjnie, że wypada tylko pokłonić się
      geniuszowi reżysera.

      Dla większości kobiet film będzie diabelnie nudny. Dla nas - cudowna rozrywka!


      ps Jak dla mnie to bez dwóch zdań Oscar za główną rolę męską, a tymczasem nawet
      nie ma nominacji - żydowski spisek :).
    • Gość: Betty Re: Bezdroża IP: *.chello.pl 13.02.05, 21:15

      dzięki , ze mi polecileś ten film. wlaśnie wrocilam z
      kina.niezwykły.bezpretensjonalny.zapada w pamięć.coś w nim jest.to wciąga.jak
      dobre wino.polecam wszystkim wrażliwym.
      • Gość: sto.krotki Re: Bezdroża IP: *.poczta / *.poczta-polska.pl 16.02.05, 12:45
        Ten film jest bardzo naturalny, można powiedzieć film o zwykłym życiu i jego
        problemach. Powiem że może nie zwalił mnie z nóg, bo duuużo większe wrażenie
        wywarły na mnie Dróżnik i Powrót do Garden State, nie mniej jednak oglądało się
        go dość przyjemnie. No niestety nie jest to film dla każdego odbiorcy,
        niewątpliwie jednak spora część widowni poznała się na nim lub pozna. O czym
        świadczą wasze opinie.
        • glur Re: Bezdroża 17.02.05, 02:05
          film jest jest bardzo dobry bo pokazuje prawdziwe relacje ludzkie.kazda z tych
          postaci jest bardzo autentyczna i przedstawia jakies zachowania,pragnienia czy
          obawy ktore sa w nas.doskonala gra aktorska no i to zakonczenie!poezja!
          • Gość: rad Re: Bezdroża IP: *.chello.pl 18.02.05, 00:14
            super film, gorąco polecam
    • Gość: monster Re: Bezdroża IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.05, 12:26
      Culturalne oceny <a href="cultura.blox.pl/html/1310721,262146,13.html?
      164075"target="_blank">Culturalne oceny </a>
    • cracovian Jedyny film warty obejrzenia... 18.02.05, 16:40
      Wiekszosc tegorocznych filmow to tragedia. Albo Hollywood schodzi na psy albo
      ja sie starzeje. W "Sideways" potrafie odnalezc troche siebie - moze dlatego
      tak bardzo mi sie podobal...
      • lotoss Re: Jedyny film warty obejrzenia... 18.02.05, 19:52
        Dopiero teraz zauwazylam ze film "Bezdroza" to polski tytul "Sideways":).
        Sluchajcie, widzialam ten film wczoraj i musze szczerze przyznac, ze bardzo mi
        sie podobal. Nie patrze na ta produkcje przez pryzmat nagrod i niminacji, bo to
        nie o to chodzi (generalnie staram sie nie ogladac filmow nagrodzonych przez
        Hollywood;).
        Nie mam dzisiaj specjalnego natchnienia na pisanie niestety. Po prostu dolaczam
        sie do tej czesci widzow, ktorej "Sideways" sie podobal. Wypijam z Wami
        wirtualna lampe wina przy okazji:).
        • Gość: dudek Re: Jedyny film warty obejrzenia... IP: *.fbx.proxad.net 18.02.05, 20:57
          Tak jak moja poprzedniczka staram sie nie ogladac filmow nagrodzonych przez
          Holywood, ale zachecona bardzo dobrymi recenzjami poszlam dzisiaj na Sideways.
          I nie zaluje, wcale a wcale. Bardzo dobry film o przyjazni i egzystencjalnych
          rozterkach czterdziestolatkow, road movie po kalifornijskich winnicach.
          Degustowalam jak dobre wino. Polecam !
          • Gość: juvenala Re: Jedyny film warty obejrzenia... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 19.02.05, 18:12
            Film bardzo mi się podobał. Dialogi świetne, zdjęcia przepiękne i .....szkoda,
            że Giamatti bez nominacji, bo rola Milesa przednia :)
            A scena picia wyśmienitego wina rocznik 61 w fast foodowej restauracyjce, do
            cebulowych krążków, zamiast w towarzystwie specjalnej osoby.....ech, życie,
            życie......
            • lotoss Re: Jedyny film warty obejrzenia... 19.02.05, 19:43
              Szkoda, ze opowiadacie istotne fragmenty filmu...
              • Gość: dudek Re: Jedyny film warty obejrzenia... IP: *.fbx.proxad.net 20.02.05, 12:26
                Zachwycona "Bezdrozami" postanowilam poznac inne fimy Alexandra Payne'a.
                Wczoraj wypozyczylam sobie "Schmidta". Doskonaly film ! Polecam wszystkim tym
                ktorym podobaly sie "Bezdroza".
                • remark Re: Jedyny film warty obejrzenia... 21.02.05, 00:20
                  Film genialny! Powinni go już wycofać z kin, żeby tysiące ciołków nie miało
                  okazji poznać tego dzieła i pozwolić się delektować tylko tym, którzy
                  dostrzegają interesujące filmy. Wino, coś w nim jest. Tym filmem można się
                  faktycznie delektować jak dobrym winem.
    • Gość: oskarek Re: Bezdroża IP: 62.233.185.* 22.02.05, 19:19
      film super i polecam wszystkim
      Oskarek wpadnie bankowo za najlepszy scenariusz adaptowany
    • Gość: Lester Re: Bezdroża IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.02.05, 06:28
      No cóż, byłem, zachwyciłem się, a nawet po wyjściu z kina butelkę czegoś ciut
      lepszego niż Sofia kupiłem, ale .... to chyba rzeczywiscie jest film
      dla "mężczyzn po przejściach" i "kobiet z przeszłością" (jak mawiał - i
      śpiewał - Pietrzak). Ewentualnie dla ludzi młodych, których intelekt i
      wyobraźnia sięgają nieco wyżej niż poziom współczesnych komiksów.

      Bo cechą - i nieszczęściem - współczesnej kultury (w tym filmowej) jest
      jej "komiksowość". Czyli - bardzo dużym skrócie - coraz większy kontrast między
      tym, co na ekranie, a światem PRAWDZIWYM.

      "Bezdroża" to sporo życiowej prawdy, co ... kasy autorom (i dystrybutorom) nie
      napędzi. Niestety (a może na szczęście).
      • mar.celcia Re: Bezdroża 26.02.05, 23:28
        > Bo cechą - i nieszczęściem - współczesnej kultury (w tym filmowej) jest
        > jej "komiksowość". Czyli - bardzo dużym skrócie - coraz większy kontrast
        między
        >
        > tym, co na ekranie, a światem PRAWDZIWYM.

        ale czy nie jest tak, że w kinie szukamy ucieczki od codzienności? prawdziwe
        życie mamy na codzień.. chociaż wcale nie twierdzę, że film jest słaby- ma
        swoje mocne i słabe strony!
        • Gość: Lester Re: Bezdroża IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.02.05, 09:07
          Pewnie, że szukamy ucieczki od codzienności. Na przykład z dość dużą
          satysfakcją obejrzałem "Powrót króla". Ale jest cała kategoria filmów,
          które "udają", że są odzwierciedleniem rzeczywistości, a nie są.

          "Bezdroża" są bezkonkurencyjne, bo niczego nie udają.
          • Gość: juvenala Re: Bezdroża IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 27.02.05, 11:46
            dokładnie :)
    • Gość: a_kronopio Boski!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.05, 23:06
      ...świetny :-) Bardzo długo czekałam, żeby go zobaczyć i nie rozczarowałam się
      ani troszeczkę :-)Na bardzo długo utkwi w mojej pamięci :-)
      • remedios74 Re: Boski!!! 12.03.05, 20:59
        Rewelka!!! Powinni grać go tylko w małych kinach, do których ignoranci nie
        mieliby wstępu.
        • amy4 Re: Boski!!! 12.03.05, 22:57
          świetna robota
          uwielbiam takie słodko-gorzkie filmy
          no i nareszcie bohaterowie z krwi i kości (szczególnie Miles)
          jedyne "ale" to zakończenie - jak dla mnie optymizm na siłę - niepotrzebnie.
          5/6
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka