Dodaj do ulubionych

Clerks- Sprzedawcy

IP: *.widzew.net / 10.22.1.* 31.05.02, 18:08
Na obwolucie pudełka czytam, że jest to jedno z lepszych osiągnięć niezależnego
kina amerykańskiego. Kto to napisał? Ślepy, głuchy, czy też ten, kto tego filmu
nie widział? Prezent dla wroga.
Obserwuj wątek
    • Gość: ABeCe Re: Clerks- Sprzedawcy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 31.05.02, 19:24
      nie zgodze sie z twoja opinia. uwazam ze clerks to najlepszy film kevina
      smith'a. pozniej zaczely sie produkcje bardziej hollywodzkie (dogma, bob and
      silent bob...). ja usmialem sie bardzo ogladajac sprzedawcow. gusta jak widac
      sa rozne. pzdr.
    • Gość: Kaja Re: Clerks - Sprzedawcy IP: *.man.polbox.pl 02.06.02, 12:18
      Też się nie zgadzam. Ten film jest rewelacyjny!
    • grzelaa78 Re: Clerks- Sprzedawcy 02.06.02, 14:44
      popieram wszystkich broniacych "clerks". niestety to najlepszy film smitha,
      choc "w pogoni za amy" bylo rewelacyjne, ale juz bez tego klimatu. ostatnio
      niestety gosc ma tendencje spadkowa. mimo to czekam na nowa produkcje, "six
      million dollar man" jesli sie nie myle
      • Gość: Sasza Re: Clerks- Sprzedawcy IP: 213.76.144.* 02.06.02, 23:17
        grzelaa78 napisał(a):

        > popieram wszystkich broniacych "clerks". niestety to najlepszy film smitha,
        > choc "w pogoni za amy" bylo rewelacyjne, ale juz bez tego klimatu. ostatnio
        > niestety gosc ma tendencje spadkowa. mimo to czekam na nowa produkcje, "six
        > million dollar man" jesli sie nie myle

        Ten koleś miał już tę tendencję przy Sprzedawcach. Nuda, wydumane sytuacje(12-
        minutowy mecz na dachu sklepu), gra aktorów to raczej udawanie bycia aktorem w
        filmie lub udawanie bycia naturalnym przed kamerą (bebechowatość),silenie się na
        posiadanie poczucia humoru (była narzeczona kopuluje w ciemnej ubikacji z trupem,
        myśląc że jest to jej były narzeczony), no i wreszcie dwóch debili (Jay i Cichy
        Bob, czy jak im tam), którzy są argumentami na totalną żenadę i porażkę tego
        filmu.
        Kevin Smith zapatrzył się na Brooklyn Boogie, ale jego śladowe ilości talentu
        pozwalają jedynie na nakręcenie koszmaru, który przyśnił się Paulowi Austerowi.
        Panie Smith z filmu ma Pan u mnie cwajkę na czerwono!

        • Gość: wojtek Re: Clerks- Sprzedawcy IP: *.pradnik-czerwony.sdi.tpnet.pl 03.06.02, 02:28
          > Ten koleś miał już tę tendencję przy Sprzedawcach. Nuda, wydumane sytuacje(12-
          > minutowy mecz na dachu sklepu), gra aktorów to raczej udawanie bycia aktorem w
          > filmie lub udawanie bycia naturalnym przed kamerą (bebechowatość

          Przecież tak ma być! ty wszystko bierzesz na serio? to było kino
          niezależne,zrobione za śmieszne pieniądze.Widać że jesteś konsumentem
          hoolywodzkich produkcji,oglądałeś kiedyś tzw."kino niezależne" "artystyczne"?
          Pewnie należysz do tych osób którzy komentują głośno przebieg akcji na ekranie i
          biją brawo.
          Żal mi ciebie człowieku bo tracisz wiele przez swoją ignorancję
          • Gość: mars700 Re: Clerks- Sprzedawcy IP: *.sgh.waw.pl 03.06.02, 09:04
            Clerks to rewelacyjna komedia. Nie wiem dlaczego Smith miałby ściągać z
            Brooklyn Boogie i co. To w istocie dwa różne gatunki: film obyczajowy i
            komedia. A charakterystyczny sposób ujęcia akcji występował już wczesniej w
            wielu filmach.
            • b3ut Re: Clerks- Sprzedawcy 05.06.02, 02:51
              a pamiętacie słynny kawałek z clerksów "Berzerker"?
          • Gość: Sasza Re: Clerks- Sprzedawcy IP: *.tvsat364.lodz.pl 09.06.02, 03:33
            Gość portalu: wojtek napisał(a):

            > > Ten koleś miał już tę tendencję przy Sprzedawcach. Nuda, wydumane sytuacje
            > (12-
            > > minutowy mecz na dachu sklepu), gra aktorów to raczej udawanie bycia aktor
            > em w
            > > filmie lub udawanie bycia naturalnym przed kamerą (bebechowatość
            >
            > Przecież tak ma być! ty wszystko bierzesz na serio? to było kino
            > niezależne,zrobione za śmieszne pieniądze.Widać że jesteś konsumentem
            > hoolywodzkich produkcji,oglądałeś kiedyś tzw."kino niezależne" "artystyczne"?
            > Pewnie należysz do tych osób którzy komentują głośno przebieg akcji na ekranie
            > i
            > biją brawo.
            > Żal mi ciebie człowieku bo tracisz wiele przez swoją ignorancję

            1. Jesteś podatny na sugestie, a to rzuca złe światło na intencje Twoich wyborów.
            Widać, że zachwycasz sie każdym produktem z etykietą niezależny, bądź
            artystyczny. Ale jest na to sposób. Trzeba nauczyć się myśleć samodzielnie. Choć
            z Twego tekstu wynika, że jeszcze długa droga przed Tobą, to mimo wszystko warto
            ją kiedyś rozpocząć.
            2. Wg Ciebie kino niezależne ma być nudne i wydumane. Pogratulować poglądu. Mam
            nadzieję, że nie kręcisz filmów?
            Wytłumacz mi, jak w kontekście Twojej wypowiedzi mam rozumieć zwrot "brać na
            serio".
            3. Niski budżet jest poza dyskusją, a tym samym nie jest żadnym argumentem. Jest
            nim brak pomysłów, co pociąga za sobą wcześniej wymienione przeze mnie zarzuty.
            4. Co do Twoich osądów na mój temat, to są one równie chybione, jak miejsca w
            których postawiłeś cudzysłów.
            5. Podtrzymuję swój pogląd, że "Clerks" nie jest niczym innym, jak tylko źle
            wykorzystaną taśmą filmową nadającą się jedynie jako T.P. dla odbytu.
            6. Po słowach krytyki mam dla Ciebie dobrą wiadomość. Zauważ, że jeśli wszyscy
            byliby, tak Wielkimi Znawcami Kina Niezależnego i Artystycznego i zachwycaliby
            się ww. filmem, jak Ty drogi Wojtku, to kogo posądziłbyś o ignorancję?
            Swojego fiuta?

        • herya Re: Clerks- Sprzedawcy 05.06.02, 13:27
          Clerks to 1994, a Dym i Brooklyn Boogie 1995, to kto z kogo sciagal, co?
        • vesna0 Re: Clerks- Sprzedawcy 05.06.02, 14:43
          Przede wszystkim nie wierzy się w opisy na pudełkach bo trudno by ktoś
          zareklamował film, który sprzedaje, jako chłam.
          Niemniej "Sprzedawcy" to bardzo udana komedia moim zdaniem i najlepszy film w
          dorobku Smitha. Potem już równia pochyła w dół.
          • Gość: hejira Re: Clerks- Sprzedawcy IP: *.goclaw.sdi.tpnet.pl 06.06.02, 00:06
            jest to jego najsmieszniejszy film czy najlepsszy tego nie wiem - czlowiek jest
            mistrzem - nalezy tylko wylapac cala mase detali ktore po przemysleniu daja
            efekt - nawet przy dogmie mozna sie splakac ze smiechu a jest to dosc
            specyficzny humor...
            Wszystkim fanom polecam Clerks Cartoon ktore sa mistrzowskie - nawet bardziej
            niz wersja fabularna
            pozdrawiam - snoochie bochie!!
            • Gość: Bee Re: Clerks- Sprzedawcy IP: *.enterpol.pl / 192.168.9.* 09.06.02, 18:01
          • Gość: Zeb Re: Clerks- Sprzedawcy IP: *.kul.lublin.pl 17.06.02, 09:41
            "Szczury z supermarketu" były całkiem niezłe....reszta znacznie słabsza.
    • Gość: Hollow Re: Clerks- Sprzedawcy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.06.02, 11:16
      Zgadzam się Sasza, brat wypożyczył to przez przypadek, pani z wypożyczlni
      powiedziała, że fajny. Niestety nie miała racji. Dowcip na poziomie bardzo
      niskim, ten Jay i Cichy Bob(to chyba ten "genialny" reżyser) to kompletna
      żenada. Jeden bluzga, drugi się nie odzywa, a do tego palą gandę. No kurwa
      boki zrywać. Jak widać "niezależny" nie koniecznie oznacza "ambitny", czy
      chociaż "pomysłowy".
      pozdrawiam
      • kalor_god Re: Clerks- Sprzedawcy 26.06.02, 14:45
        Sasza: szacuneczek.
        Odczucia mam podobne acz nie tak radykalne jak Ty.

        Jak dla mnie ten film jest przereklamowany. Wielu ludzi jara się tym obrazem
        jakby był arcydziełem (niekoniecznie tutaj) a jak dla mnie jest po prostu
        poprawny. na jego korzyść przemawia tez to, że nie przypomina filmu
        amerykańskiego. Bliżej mu do kina europejskiego ale pradoksalnie usilne
        odcinanie się od typowych dla kina ameryńskiego chwytów wyszło dośc sztucznie i
        pretensjonalnie.
        Sam Smith jest bardzo zdolny i stanowi, powiedzmy, jakiś tam ewenement ale
        gloryfikowanie jego samego a tym bardziej Clerksów uważam conajmniej za
        nadużycie.
        • Gość: Alex Re: Clerks- Sprzedawcy IP: 212.33.87.* 27.06.02, 18:53
          To pierwszy i jeden (obok Dogmy) najlepszy film K.Smitha. Wielu osobom może
          przeszkadzać słownictwo - które pewnie jest do pewnego stopnia grą z widzem -
          może przeszkadzać tu część żartó Smith`a obracających sie wokół pewnych sfer
          związanych z imtymnością. Ale film jest rewelacyjny. Świeży.
          A że sytuacje w filmach Smitha są wydumane? Są, ale takie jest po prostu świat
          kina. Gdyby Smith zrezygnował z niektórych żartów i trochę ucywilizował język
          (ale z drugierj strony jak ma móić diler narkotyków?)
        • Gość: ABeCe Re: Clerks- Sprzedawcy IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 28.06.02, 13:50
          no cos ty przeciez on wogole nie jest/byl reklamowany co dopiero prze. pzdr
    • Gość: Lisa Simpson Re: Clerks- Sprzedawcy IP: *.proxy.aol.com 29.08.02, 09:58
      przede wszystkikm- nie rozumiem dlaczego tyle osob bierze ten film tak bardzo
      powaznie. Nie rozumiem podnoszenia go do rangi kina artystycznego, doszukiwania
      sie czegos przesadnie glebokiego.C. to dobry niezalezny, niehollywoodzki film,
      w ktorym przy okazji dialogi sa niezwykle blyskotliwie napisane. Dla mnie-
      portret mlodych, inteligentnych ludzi w pewnym stopniu uksztaltowanych przez
      popkulture. Lubie bohaterow filmu, podoba mi sie tan typ humoru(dla niekturych
      niesmaczny), zachwytow nie podzielam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka