IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 08.03.05, 19:55
Przeżyłam miłe zaskoczenie, poprzedni film Hryniaka wydał mi się mdły i
nijaki;właściwie go nie pamiętam."Trzeci" w tym kontekście to naprawdę
coś.Dobrze się ogląda, gdyby nie Jacek Poniedziałek demonstrujący przez cały
czas jeden grymas( u nasz w szkole mówiło się o takiej minie, że aktorowi
śmierdzi pod nosem), generalnie drewniany i mało wyrazisty jak zawsze.Ale już
Marek Kondrat, który nigdy nie był moim ulubieńcem-bardzo w porządku.Sama
historyjka być może banalna i już wiele razy w kinie była, ale to nieważne,
kiedy opowiedziana jest na przywoitym poziomie.
Zastanawia mnie jedno-dziennikarka Mucha w tv deklaruje że filmu nie
zrozumiała....Czego tu można nie rozumieć????
Jak ktoś obejrzy, to może rozwieje moje wątpliwości...
Obserwuj wątek
    • jasmina_tdi Re: Trzeci 09.03.05, 09:16
      Podpisuję się pod tym postem - miłe zaskoczenie. Choć tym "grymasem"
      Poniedziałka mnie zabiłaś :))) Ten aktor niestety niestety kojarzy mi się
      głównie z serialem M jak Miłość, nic na to nie poradzę, ale zgrzyt miałam
      niezły, zwłaszcza że i tu, i tam faktycznie grymas ten sam. Tylko kobiety mu
      się zmieniły, akurat Cielecka lepsze ciuchy nosi.

      Gdybym miała określić ten film jednym słowem, napisałabym, że jest on -
      przyjemny. 90 minut odprężenia, średnio raz na 5 minut obowiązkowo pada
      śmieszny tekst, granica dzieląca śmieszność od śmieszności żenującej wprawdzie
      cienka momentami, ale ogólnie OK. Marek K. też niczego sobie. Na tle ostatnich
      polskich produkcji (vinci, rh+ i inne kupy) można iść w ciemno.

      Gość portalu: Mamoniowa napisał(a):

      > Przeżyłam miłe zaskoczenie, poprzedni film Hryniaka wydał mi się mdły i
      > nijaki;właściwie go nie pamiętam."Trzeci" w tym kontekście to naprawdę
      > coś.Dobrze się ogląda, gdyby nie Jacek Poniedziałek demonstrujący przez cały
      > czas jeden grymas( u nasz w szkole mówiło się o takiej minie, że aktorowi
      > śmierdzi pod nosem), generalnie drewniany i mało wyrazisty jak zawsze.Ale już
      > Marek Kondrat, który nigdy nie był moim ulubieńcem-bardzo w porządku.Sama
      > historyjka być może banalna i już wiele razy w kinie była, ale to nieważne,
      > kiedy opowiedziana jest na przywoitym poziomie.
      > Zastanawia mnie jedno-dziennikarka Mucha w tv deklaruje że filmu nie
      > zrozumiała....Czego tu można nie rozumieć????
      > Jak ktoś obejrzy, to może rozwieje moje wątpliwości...
    • Gość: Kate Re: Trzeci IP: 212.244.29.* 09.03.05, 13:19
      Ewidentnie w filmie chodzi o coś więcej niż tylko o to, co może się dziać w
      związku. Do osób, które oglądały: o co chodzi z dwoma ciałami unoszącymi sie na
      wodzie na początku filmu? Jak wytłumaczyć fakt, że Trzeci wsiada do samochoddu
      pary, którą wcześniej widzieli martwa w wypadku samochodowym? Trzeci chodząc po
      jeziorze unosi się na wodzie (nie stąpa po dnie)?
      Mam własną interpretację ale poczekam na Wasze sugestie. Nie chodziło wyłącznie
      o to, żeby film był "przyjemny", ma głębsze znaczenie.
      • Gość: Mamoniowa Re: Trzeci IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.05, 14:09
        Dla mnie to , że film nie jest tylko opowieścią o spotkaniu trojga ludzi było
        tak oczywiste, że nawet o tym nie wspomniałam, być może powinnam.....Szczegółów
        nie będę przytaczać, bo zepsułabym przyjemnośc oglądania tym , którzy dopiero
        film obejrzą.
        Film ma głębsze znaczenie, to jasne jak słońce, ale po co uprzedzać fakty tym,
        którzy wybierają się do kina???I w dodatku przytaczać przykłady, które średnio
        inteligentnej osobie nasuną oczywiste skojarzenia nawet bez oglądania filmu???
      • jasmina_tdi Re: Trzeci 09.03.05, 15:37
        Nie doszukując sie przyjemności w oglądaniu tego filmu, mogłabym napisać tylko,
        ze był płytki (dosłowność jest moim zdaniem płytka). Odczuwane zadowolenie
        sprawiło równiez, że padające jak seria z karabinu żarty uznałam za całkiem
        znośne, zaniżając w sobie granice dobrego smaku. Być moze coś przeoczyłam, ale
        dla mnie to była KOMEDIA. "Głębsze znaczenie" na kilometr bije z plakatu - to
        chyba jeden ze starszych symboli jakie zna ludzkość, a w chodzeniu po wodzie o
        niebo lepsi są Leningrad Cowboys. Amen.

        Gość portalu: Kate napisał(a):

        > Ewidentnie w filmie chodzi o coś więcej niż tylko o to, co może się dziać w
        > związku. Do osób, które oglądały: o co chodzi z dwoma ciałami unoszącymi sie
        na
        >
        > wodzie na początku filmu? Jak wytłumaczyć fakt, że Trzeci wsiada do
        samochoddu
        > pary, którą wcześniej widzieli martwa w wypadku samochodowym? Trzeci chodząc
        po
        >
        > jeziorze unosi się na wodzie (nie stąpa po dnie)?
        > Mam własną interpretację ale poczekam na Wasze sugestie. Nie chodziło
        wyłącznie
        >
        > o to, żeby film był "przyjemny", ma głębsze znaczenie.
        • Gość: Mamoniowa Re: Trzeci IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.05, 20:50
          Do Jasminy
          ;-)))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka