Dodaj do ulubionych

"przepowiednia"

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.06.02, 00:08
rysiek gere, wcale nie taki najgorszy aktor /mrs jones, na primier/, choć
grający, niczem janda krysia tem samem min zestawem, znów, po `milości w nowym
`jorku, załapał się na cienki scenariusz. po co było kręcić ten film, niby na
prawdziwych wydarzeniach osnuty, to ja nie wiem. ani to nie straszyło, choc
postraszyć miało będąc thrillerem, ani nie zaciekawiało. że historia prawdziwa
- no jasne. tyle, ze obudowana widzeniem głownego bohatera tak, ze staje się
zwyczajnie głupia, a bohater albo chory i bardzo poszukujący ratunku w CZEMŚ
NADPRZYRODZONYM po osobistej stracie, albo naiwny i durnawy zwyczajnie.nudziłem
się i nie zthrillerowały mnie nawet nagłe najazdy kamery na wprost, powolne
najazdy kamery od tyłu, błyski, blaski czy pomyślane na postraszenie dźwięki.
jedna gwiazdka.
amen
pan laga
Obserwuj wątek
    • Gość: Triangel Re: Przepowiednia IP: 217.153.20.* 19.06.02, 13:36
      Film bardzo mi się podobał. Cały zas towarzyszyła atmosfera tajemniczości i
      grozy, a do tego masz świadomość, że to na autentycznych faktach...
      • Gość: Snake Re: Przepowiednia IP: 217.153.10.* 19.06.02, 16:07
        Przez to ze na faktach, film jest ciekawy. Zastanawialem sie
        dlugo nad tym czy takie zdarzenia mogly miec miejsce (jezeli tak
        to wow!), ale jeszcze dluzej nad tym, na ile fabula te fakty
        nagiela. Pozdr.
        • pan_laga Re: Przepowiednia 21.06.02, 00:16
          Gość portalu: Snake napisał(a):

          > Przez to ze na faktach, film jest ciekawy. Zastanawialem sie
          > dlugo nad tym czy takie zdarzenia mogly miec miejsce (jezeli tak
          > to wow!), ale jeszcze dluzej nad tym, na ile fabula te fakty
          > nagiela. Pozdr.

          no właśnie. co do tych faktów, to polemizowalabym. IMO, mogą to być jedynie
          "fakty" widziane oczyma człowieka, ktory nie moze pogodzic się ze stratą i
          zaczyna konfabulowac. taki mechanizm obronny, ktory znajduje dodatkową pożywkę w
          jakichś bajaniach ludzi z prowincji. prawdą i faktem, jak dla mnie, zdaje się być
          tylko most.
          amen
          pan laga
          • insultdog Re: Przepowiednia 21.06.02, 22:55
            pan_laga napisał(a):

            >> no właśnie. co do tych faktów, to polemizowalabym. IMO, mogą to być jedynie
            > "fakty" widziane oczyma człowieka, ktory nie moze pogodzic się ze stratą i
            > zaczyna konfabulowac. taki mechanizm obronny, ktory znajduje dodatkową pożywkę
            > w
            > jakichś bajaniach ludzi z prowincji. prawdą i faktem, jak dla mnie, zdaje się b
            > yć
            > tylko most.
            > amen
            > pan laga

            pewnie, że to możliwe, ale raczej mało prawdopodobne, nie bardzo przypominam
            sobie jakieś ku temu wskazówki w filmie. za to przesłanek "za" całkiem sporo.
            jeśli zaś chodzi o oparcie filmu na faktach, jak napisał jakis amerykański
            krytyk - "przepowiednia" szczyci się tym, że nawiązuje do prawdziwych wydarzeń,
            chociaż ma pewnie mniej wspólnego z rzeczywistością niż "piekny umysł", he he.
            natomiast film jako film na mnie naprawdę podziałał, solidne straszydło. ta scena
            kiedy gere w ciemnym motelowym pokoju rozmawia z mothmanem coldem przez telefon,
            i pyta się go gdzie jest zegarek, który włożył do buta i wsunął pod łóżko - "it's
            in the shoe" i po chwili przerwy, tym miażdżącym głosem - "under the bed!" dla
            mnie MIÓD, warto to zobaczyć
            • Gość: pan_laga Re: Przepowiednia IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.06.02, 00:10
              insultdog napisał(a):

              > pan_laga napisał(a):
              >
              > >> no właśnie. co do tych faktów, to polemizowalabym. IMO, mogą to być je
              > dynie
              > > "fakty" widziane oczyma człowieka, ktory nie moze pogodzic się ze stratą i
              >
              > > zaczyna konfabulowac. taki mechanizm obronny, ktory znajduje dodatkową poż
              > ywkę
              > > w
              > > jakichś bajaniach ludzi z prowincji. prawdą i faktem, jak dla mnie, zdaje
              > się b
              > > yć
              > > tylko most.
              > > amen
              > > pan laga
              >
              > pewnie, że to możliwe, ale raczej mało prawdopodobne, nie bardzo przypominam
              > sobie jakieś ku temu wskazówki w filmie. za to przesłanek "za" całkiem sporo.
              > jeśli zaś chodzi o oparcie filmu na faktach, jak napisał jakis amerykański
              > krytyk - "przepowiednia" szczyci się tym, że nawiązuje do prawdziwych wydarzeń,
              >
              > chociaż ma pewnie mniej wspólnego z rzeczywistością niż "piekny umysł", he he.
              > natomiast film jako film na mnie naprawdę podziałał, solidne straszydło. ta sce
              > na
              > kiedy gere w ciemnym motelowym pokoju rozmawia z mothmanem coldem przez telefon
              > ,
              > i pyta się go gdzie jest zegarek, który włożył do buta i wsunął pod łóżko - "it
              > 's
              > in the shoe" i po chwili przerwy, tym miażdżącym głosem - "under the bed!" dla
              > mnie MIÓD, warto to zobaczyć

              powiem tak: te głosy i widzenia jako fakty.......? wiesz, wielu ludzi cos widzi.
              a to ufo, a to duchy, a to czyjąś przyszłość w szklanej kuli........... niektórzy
              oszukują celowo, bo chcą miec z tego korzyści w postaci czy to ogólnego
              zainteresowania swą osobą, slawy, bycia , na krótko choć, kims ważnym czy dla
              pieniedzy.inni mają zwyczajne urojenia związane ze stresem, dluższym okresem
              bezsennosci, używkami, chorobą, sugestią czy autosugestią. myslę, że "fakty"
              przedstawione w filmie, to tylko "fakty" wynikające z powyższych powodów. te
              wszystkie zwidy nie są przecież weryfikowalne w przeciwieństwie do zdarzenia na
              moscie. bardzo często zresztą do róznych wydarzeń dopisujemy własne teorie. po
              tragedii z 11 września znaleziono zaraz wersy nostradamusa, ktore miały rzekomo
              zapowiadać katastrofę. ludzie lubią znajdywać wyjaśnienia zdarzeń codziennych i
              niecodziennych, choćby nawet mieli jako wyjaśnień użyć działania sił nieczystych
              czy ufoludków. myślę, ze film byłby ciekawszy, gdyby nie starano się w nim
              pokazać czyichś zwidów czy subiektywnych odczuć jako fakty lecz zostawiono
              niedopowiedzenie i nie narzucano widzom jednego tłumaczenia. ja osobiście nie
              lubię, gdy zaprasza się mnie na film o królewnie śnieżce zaznaczając, iż oparto
              go o prawdziwe fakty i każąc mi w to wierzyć, że jedynym prawdziwym powodem
              ocknięcia sie śnieżki ze spiączki był pocałunek królewicza.
              amen
              pan laga
              • Gość: A27 Re: Przepowiednia IP: *.proxy.aol.com 22.06.02, 03:53
                Mnie tez sie film podobal i moze oparty byl na fakcie "emocjonalnym" , dajmy na
                to jakies zbiorowej psychozy w miasteczku, gdzie zwalil sie most. Gere po raz
                pierwszy od kilku lat zagral niezle. Facet grajacy tego wariata co mial zwidy
                tez byk ok.
              • insultdog Re: Przepowiednia 23.06.02, 10:40
                Gość portalu: pan_laga napisał(a):

                >
                > powiem tak: te głosy i widzenia jako fakty.......? wiesz, wielu ludzi cos widzi
                > .
                > a to ufo, a to duchy, a to czyjąś przyszłość w szklanej kuli........... niektór
                > zy
                > oszukują celowo, bo chcą miec z tego korzyści w postaci czy to ogólnego
                > zainteresowania swą osobą, slawy, bycia , na krótko choć, kims ważnym czy dla
                > pieniedzy.inni mają zwyczajne urojenia związane ze stresem, dluższym okresem
                > bezsennosci, używkami, chorobą, sugestią czy autosugestią. myslę, że "fakty"
                > przedstawione w filmie, to tylko "fakty" wynikające z powyższych powodów. te
                > wszystkie zwidy nie są przecież weryfikowalne w przeciwieństwie do zdarzenia na
                >
                > moscie. bardzo często zresztą do róznych wydarzeń dopisujemy własne teorie. po
                > tragedii z 11 września znaleziono zaraz wersy nostradamusa, ktore miały rzekomo
                >
                > zapowiadać katastrofę. ludzie lubią znajdywać wyjaśnienia zdarzeń codziennych i
                >
                > niecodziennych, choćby nawet mieli jako wyjaśnień użyć działania sił nieczystyc
                > h
                > czy ufoludków. myślę, ze film byłby ciekawszy, gdyby nie starano się w nim
                > pokazać czyichś zwidów czy subiektywnych odczuć jako fakty lecz zostawiono
                > niedopowiedzenie i nie narzucano widzom jednego tłumaczenia. ja osobiście nie
                > lubię, gdy zaprasza się mnie na film o królewnie śnieżce zaznaczając, iż oparto
                >
                > go o prawdziwe fakty i każąc mi w to wierzyć, że jedynym prawdziwym powodem
                > ocknięcia sie śnieżki ze spiączki był pocałunek królewicza.
                > amen
                > pan laga


                dzięki za mini-wykład o zwidach i ich przyczynach . powtarzam - nie chodzi mi
                związek filmu z rzeczywistością tylko o samą fabułe, a ta wcale nie sugeruje, że
                wszystkie wydarzenia są wynikiem urojeń, nie jest przecież tak, że tylko gere coś
                widzi i ma z tym problem. wprost przeciwinie - mamy całą masę przesłanek
                potwierdzających realność wydarzeń - gere nagrywa rozmowę z mothmanem i zanosi ją
                do analizy, widzenia o identycznej treści ma kilkanaście osób, pzepowiednie o
                katastrofie lotniczej i trzęsieniu ziemi sprawdzają się itd itd,. czy wg Ciebie
                mothman ma wystąpić w tv żeby dowieść swej prawdziwości? to gdzie będzie wtedy to
                niedopowiedzenie, którego ci z drugiej strony brakuje? w obrębie fikcji tego
                filmu wydarzenia te były prawdą i nie widzę powodów aby to kwestionować, to tak
                jakby pod koniec "blair witch project" stwierdzić, że to wcale nie była wiedźma
                tylko jednak jeleń. można, ale po co?
                • moniaag1 Re: Przepowiednia 24.06.02, 11:28
                  insultdog napisał(a):

                  > wprost przeciwinie - mamy całą masę przesłanek
                  > potwierdzających realność wydarzeń - gere nagrywa rozmowę z mothmanem i zanosi
                  > ją
                  > do analizy, widzenia o identycznej treści ma kilkanaście osób, pzepowiednie o
                  > katastrofie lotniczej i trzęsieniu ziemi sprawdzają się itd itd.

                  No wlasnie, o ile jestem jeszcze w stanie przyjac, ze jedynym faktem byl w tym
                  filmie most, a wszystkie urojenia, ktorych doswiadczyl zarowno bohater, jak i
                  wielu innych ludzi w miasteczku - wymyslone byly na potrzeby filmu, to jednak
                  zastanawiaja mnie te tasmy z nagranymi szumami, czy wreszcie tasma z glosem
                  Ingrida Colda. Przeciez one musza gdzies istniec, prawda? Gdzie mozna o tym
                  poczytac? Czy to tez bylo na potrzeby filmu i takie tasmy nie istnieja?
                  • insultdog Re: Przepowiednia 25.06.02, 01:03
                    moniaag1 napisał(a):

                    >> No wlasnie, o ile jestem jeszcze w stanie przyjac, ze jedynym faktem byl w
                    tym
                    > filmie most, a wszystkie urojenia, ktorych doswiadczyl zarowno bohater, jak i
                    > wielu innych ludzi w miasteczku - wymyslone byly na potrzeby filmu, to jednak
                    > zastanawiaja mnie te tasmy z nagranymi szumami, czy wreszcie tasma z glosem
                    > Ingrida Colda. Przeciez one musza gdzies istniec, prawda? Gdzie mozna o tym
                    > poczytac? Czy to tez bylo na potrzeby filmu i takie tasmy nie istnieja?

                    nie szukałem specjalnie, ale sporo informacji jest na stronie filmu
                    www.sonypictures.com/movies/mothman/ , na solidną wygląda też
                    www.paraview.com/mothman_central.htm
                    film czerpie z wydarzeń 1965-1968 i to raczej widzenia mialy miejsce naprawde -
                    zebrano zdaje sie ok 100 relacji wiarygodnych świadków. natomiast taśmy z
                    głosem colda chyba nie istnieją.
                • pan_laga Re: Przepowiednia 25.06.02, 02:35
                  insultdog napisał(a):

                  >
                  > dzięki za mini-wykład o zwidach i ich przyczynach . powtarzam - nie chodzi mi
                  > związek filmu z rzeczywistością tylko o samą fabułe, a ta wcale nie sugeruje,
                  > że
                  > wszystkie wydarzenia są wynikiem urojeń, nie jest przecież tak, że tylko gere c
                  > oś
                  > widzi i ma z tym problem. wprost przeciwinie - mamy całą masę przesłanek
                  > potwierdzających realność wydarzeń - gere nagrywa rozmowę z mothmanem i zanosi
                  > ją
                  > do analizy, widzenia o identycznej treści ma kilkanaście osób, pzepowiednie o
                  > katastrofie lotniczej i trzęsieniu ziemi sprawdzają się itd itd,. czy wg Ciebie
                  >
                  > mothman ma wystąpić w tv żeby dowieść swej prawdziwości? to gdzie będzie wtedy
                  > to
                  > niedopowiedzenie, którego ci z drugiej strony brakuje? w obrębie fikcji tego
                  > filmu wydarzenia te były prawdą i nie widzę powodów aby to kwestionować, to tak
                  >
                  > jakby pod koniec "blair witch project" stwierdzić, że to wcale nie była wiedźma
                  >
                  > tylko jednak jeleń. można, ale po co?

                  nie było moim zamierzeniem wykładać. po prostu taki był mój proces myslowy po
                  opuszczeniu sali kinowej. w taki sposób to rozważałem. bo zastanawialem się co
                  też takiego było w tych zajsciach wszystkich, ze stalo się fabułą filmu
                  reklamowanego jako opartego na prawdziwych wydarzeniach.i masz rację oczywiście -
                  film pokazywał to wszystko tak, jakby jego twórca uznał , ze były realne obrazy,
                  a nie zwidy i prawdziwe przepowiednie, a nie majaki. mnie to po prostu nie
                  zafascynowało i nie zainteresowało na tyle, bym ja , np., zechciał robic o tym
                  film. tyle tych "przepowiedni", "widzeń", "cudów" na świecie, ze, jeśli już,
                  wybrałbym inną historię. moze mówie tak dlatego, ze mnie ten fim naprawdę znudził
                  i uważam, ze jest kiepski i zupelnie nieprzekonujący, ze wszystko wydarzyło się
                  obiektywnie, a wiemy, ze przekonac mial zamiar o czym juz wyżej mówilismy.
                  amen
                  pan laga

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka