Dodaj do ulubionych

Król żyje **

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.05, 11:35
radzę uważnie przeczytać manifest, zanim zacznie się komentować. punkt 10 mówi o tym, że nazwisko reżysera nie może pojawić się w czołowce, a nie jak chciałby tego autor artykułu "moment jest ważniejszy niż całość"... poza tym wydaje mi się, że właśnie dzięki ograniczeniu środków technicznych i filmowej dyscyplinie reżyserom spod znaku Dogmy udało się osiągnąc efekt, którego Amerykanie mogą im jedynie pozazdrościć. nie mam nic do kina hollywoodzkiego, ale fakt, że w tamtym czasie powstawało wiele filmów, których fabuła sprowadzała się jedynie do pokazania kolejnych nowinek technicznych sprawił, że dzięki Duńczykom historia i bohaterowie - a więc to co w filmie powinno być najważniejsze, odzyskały pierwszeństwo. co do samego filmu - bardzo dobrze się go ogląda i ani przez chwilę nie wieje nudą z ekranu... no ale to już chyba rzecz gustu...
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka