IP: *.edipresse.pl 10.10.02, 10:34
Nuzący film? Krytyk chyba nie ma za grosz poczucia humoru.
Absurdalnosc calej akcji daje wlasnie komiczny efekt, lacznie z
agentem XXX paradującym w futrze z łancuchem na szyi i
uciekajacym na desce przed lawina. Bardzo zabawny film, na
prawde. Rosjanie raz mowia do siebie po rosyjsku a raz po
angielsku, w Czechach rosna gory, ludzie widza w ciemnosci na
podczerwien, ha ha. Polecam, zeby zresetowac na 2 godziny
glowe:))
Obserwuj wątek
    • Gość: sic Re: xXx *** IP: 212.160.72.* 11.10.02, 13:12
      To po kiego grzyba dajecie mu 3 gwiazdki skoro wam się film nie
      podoba ale zaczynam zauważać pewną prawidłowość im film lepszy
      dla mas tym gorszy dla pojedyńczego krytyka ... nie zastanawiał
      się nikt że może ludzie chcą właśnie obejrzeć tak
      nieskomplikowaną rzecz jak ten film chcą wejść do kina i na 2
      godziny oderwać się od szarej rzeczywistości ... nie sądzicie że
      Młody Werter nie jest dobrym modelem na idola młodzieży może
      lepiej niech to będzie Vin Diesel kiepsko grający niż cierpiący
      przez dwie godziny na uwiad starczy dzieciak którego jedynym
      problem jest on sam i totalny brak jakiejkolwiek łączności jego
      mózgu z rzeczywistością ... dlaczego mam oglądać film o szarej
      rzeczywistości może jednak wolę odrobinę fajerwerków ... albo co
      gorsza pójść na film ambitny robiony dla ludzi którzy chcą się
      pokazać w "towarzystwie" i powiedzieć oglądałem Jarmusha albo
      coś w ten deseń... bajki były są i będą ... to one przekazują
      morały itp stuff... pozatym ludzie zawsze lubili wyolbrzymiać od
      opowieści przy ognisku o tym ilu zabił wrogów po gadki na
      siłowni dwóch szczeniaków ile panienek zaliczyli ... czemu
      wkońcu nie potraktujecie tego jak nieskomplikowanej rozrywki
      • Gość: hejira Re: xXx *** IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.02, 13:19
        wreszcie rozsadna wypowiedz na tym forum pseudo-fanow kina!! Smiesza mnie
        stwierdzenia typu- slaba fabula - albo - zero tresci - w stusunku do takich
        filmow - to po co chodzic jak jestesmy fanami intymnosci i innych
        artystycznych gniotow - w takim filmie ma sie duzo dziac - chocby uciekal na
        desce przed lawina to i dont care - bede sie dobrze bawil a nie umieral z nudy
        zastanawiajac sie co autor chcial przez to powiedziec - po to sie kreci takie
        filmy!!
        • oyey Re: xXx *** 11.10.02, 21:42
          Film bardzo nierówny. Wersja punkowa Jamesa Bonda, bardziej agresywna. W końcu
          w bondach też są sprzeczności.
          Czemu film nierówny ? Pierwsza scena zupełnie niepotrzebna, a pierwsze 20-30
          min wręcz nudne, o mało nie zasnąłem i za tą część jedna gwiazdka. A w dalszej
          części ? Rewelacja, wciągnęło mnie. Akcja szybka strasznie, więc fabuła, która
          jest najsłabszą stroną tego filmu, jest najmniej istotna, a paradoksy giną w
          niemal ekstremalnych scenach i ostrych punkowych dźwiękach. Muzyka rewelacyjna,
          dzięki niej film wiele zyskał. Za tą drugą część filmu - cztery do pięciu
          gwiazdek. Jak sie wyciągnie średnią - wyjdą trzy.
          Jeszcze jedno - film nie pokazuje znowu niczego nowego, tak samo jak w
          Tożsamości Bourne'a czy Ocean's eleven. Ale jest styl, jest jakaś szybka
          narracja, to się fajnie ogląda w kinie. Tempo jest niesamowite, dodaje energii,
          po wyjściu z senansu nie byłem w stanie nawet przypomnieć sobie, kto to
          reżyserował i głównych odtwórców ról. Ja polecam.
          • anexxa Re: xXx *** 11.10.02, 23:13
            doskonale.

            to ja na to pojde w niedzielke, bedzie w sam raz po paru
            partyjkach kregli.

            a co do recenzji - niech zgadne, moj ukochany pmoss?
            grrrr. ja tez pisuje recenzje (czego innego) i wiem, ze
            nie ma prawdy obiektywnej, ale jest spojrzenie. jesli
            jestem wielbicielka bergmana i flakow z olejem, to kazdy
            film o fabule szybszej niz wchodzacy pod gore slimak
            bedzie mnie mierzic. nie mowiac juz o tym, ze bedzie za
            glupi, za plytki, za bezsensowny... ale mozna sie odniesc
            do filmu jako produktu skierowanego do takiego-a-takiego
            widza.

            i jeszcze jedna czula uwaga do pana pmoss (tak, wiem jak
            sie nazywa): jesli austin powers to taka przemyslana i
            fajna parodia, to ja wymiekam. owszem, to smieszna
            komedia, ale nie brakuje tam scen z gatunku, ktore
            recenzenci GW en masse j*bia w kazdym filmie - jesli np.
            scena z szarlotka z american pie byla glupia, niesmieszna
            i obrzydliwa, to jak sie plasuje na skali tych trzech
            wspolczynnikow Austinowe puszczanie bakow w wannie, w
            towarzystwie jakies tam kobitki?

            xx. (tylko blagam, niech tu nie przyjdzie taki jeden
            michal, bo bedzie mial problem z powiazaniem moich
            wypowiedzi z tym, ze wedlug niego jestem michalem
            wisniewskim:>)
            • Gość: oyey niezalogowany Re: xXx *** IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.10.02, 11:51
              Ten Pan Recenzent nie ogląda chyba filmów do końca, stąd nie zauważył.
              Naprawde, początek filmu - 20-30 min i dalsza część - to dwa różne poziomy,
              niemal przepaść.

              Nie wiem czemu Panowie Recenzenci nisko oceniają filmy po których obejrzeniu
              człowiek wychodzi zadowolony z kina, przy oglądaniu których zapomina się o
              wszystkim, a uwaga skupia sie na filmie, a po zakończeniu seansu o filmie sie
              nie pamieta ? Czy to źle ?
              • Gość: sic Re: xXx *** IP: 212.160.72.* 21.10.02, 08:40
                najwyraźniej wychodzą z założenia że obcując ze sztuką - tak tak
                moi drodzy film jest sztuką powinieneś przeżyć khatarsis wiesz
                powinno zwalić cię z nóg, trzesące się kolana, obłęd w oczach,
                serce walące ponad norme... coś jak seks tylko na innym
                poziomie :) ... poprostu facet oglądając film nie dostał
                artystycznego orgazmu ... więc nie powinna nas dziwić jego
                opinia ... może jest artystycznym impotentem albo nie rozumie że
                na tym świecie jest miejsce dla każdego rodzaju rozrywki a że z
                zawiścią patrzy na to ile oni zarabiają a nie jego ukochani
                reżyserzy i aktorzy ... no cóż krytyka nie jest obiektywna :)
          • Gość: Nimfa xxx IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.02, 13:17
            ja wyszlam z kina zachwycona! nie nastawialam sie na nic ambitnego i dlatego
            film mi sie podobal. ma swietna muzyke i swietne kostiumy, a vin diesel -
            swietny glos :) w czasie filmu cisnienie skacze, adrenalina wzrasta :) tworcy
            filmy bardziej skoncentrowali sie na efektach specjalnych niz na fabule i
            pewnie dlatego film robi piorunujacy efekt. to faktycznie film, po ktorym nie
            trzeba sie zastanawiac co "autor mial na mysli" albo co chcial nam przekazac,
            autor po prostu chcial nam dac przyjemnosc samego ogladania :)
            pozdrawiam
    • Gość: KoSmItKa:) Re: xXx *** IP: *.znet.pl 12.10.02, 13:05
      xXx jest super!Widzialam go juz wczesniej jak bylam w USA.Ten
      film zrobil tam furrore i rowniez mi sie bardzo podobal!!!!!!!!!
      Jesli ktos podwazy moja opinie to zbesztam i zmieszam go z
      blotem!No tak jesli komus podoba sie np.Pan Tadeusz lub Zemsta
      to sie nie dziwie ale jesli ogladasz takie nudne filmy to nie
      wypowiadaj sie na temat tego!!!!!TO JEST NAJBARDZIEJ ZAJEBISTY
      FILM JAKI WIDZIALAM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: oyey niezalogowany Re: xXx *** IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.10.02, 10:14
        Nie przesadzajmy znowu, że to aż taki zajebisty. Nie przesadzajmy, nie jesteśmy
        ogrodnikami, film arcydziełem nie jest a twój zachwyt jest zapewne efektem
        tego, że to się dobrze ogląda. To wszystko.
      • Gość: sic Re: xXx *** IP: 212.160.72.* 17.10.02, 08:36
        nie no słonko nie podniecaj się aż tak :) makijaż ci się rozmaże
        i głupio będziesz wyglądać :)))( to taki żart) a tak naprawdę
        nie powinnaś mieć nic przeciwko Zemście i Panu Tadeuszowi ( mimo
        że Pana Tadka nie cierpie jak morowej zarazy) to jednak niestety
        to wszystko na co stać polską kinematografie - bo życie w Polsce
        wygląda tak że nikt nie da na film który będzie ryzykiem dla
        producenta a taki Pan Tadek, Zemsta, Ogniem i Mieciem to idealne
        projekty jak nie przyjdą ludzie prywatnie to pogna się do kin
        szkoły dodać do tego zyski z kaset wideo bo przecież większość
        uczniów ( nie obrażając uczniów oczywiście ;)) nie będzie czytać
        zemsty skoro ma idealne rozwiązanie w postaci filmu 2 godzinki
        przy piwie ( oczywiście bezalkoholowym - przynajmniej w moich
        czasach piło się bezalkoholowe ;) ) i proszę przychodzisz na
        zajęcia masz obrytą książke aż miło :) i wszyscy są happy
        nauczyciel i ty i rodzice i wogóle cały świat ... wiecie
        odbiegłem od tematu ... wracając do XXX nie widziałem jeszcze
        filmu trudno powiedzieć czy wybiorę się do kina nie zawsze jest
        czas i ochota a kiedy już przyjdzie ochota to film zdejmują z
        ekranu ... No dobra poprostu nasi krytycy jeszcze się nie
        nauczyli że takie filmy napędzają przemysł po to żeby od czasu
        do czasu jakiś ambitny koleś mógł pójść do producenta takiej
        właśnie jak wy to krytycy nazywacie szmiry :) i powiedzieć wiesz
        stary mam pomysła brak mi kasy zasponsoruj będziesz miał
        szacunek w towarzystwie i wogóle enteligentne panienki będą
        walić drzwiami i oknami do ciebie dobra prasa sam wiesz jak jest
        więc taki facet przelicza zyski z SZMIR i mówi jasne no problemo
        dostaniesz kase rób swoje po czym film zostaje wrzucony w koszty
        bo wiadomo że zarobi może tyle że zwróci się za waciki do make-
        up`u ( ale ładne słowo użyłem se :)... i tak to wygląda ... my
        chodzimy na Szmiry ładując do pełna kase producenta i
        dystrybutorów producent kładzie kase na ambitne projekty - a
        krytycy mają prace mogą w jednym artykule wygłupić się pisząc że
        to nie jest film i wogóle jakaś popelina a w drugim artykule
        będzie się spuszczał nad nudnawą filozoficzną operą mydlaną ...
        I WSZYSCY SĄ HAPPY :)
        THE END
        Popełnił to sic - lambert@poczta.wp.pl
    • Gość: bejbe Re: xXx *** IP: *.polbox.pl / *.piekna.pl 13.10.02, 15:48
      jeszcze nie widzialam tego filmu ale mam zamiar wybrac sie do
      kina wlasnie na ten film. uwazam ze troche przesadziliscie z
      krytyka tego filmu i aktora.
      szkoda ze nie oceniacie tak krytycznie np. "zemsty" czyzby
      dlatego ze jest polskiej produkcji? osobiscie nie znosze Agaty
      buzek i dla mnie nie ma ona nic do zaoferowania oprocz nazwiska,
      czemu jej nie krytykujecie?
    • Gość: Karola Re: xXx *** IP: 195.94.218.* 14.10.02, 09:13
      Pomyślałam sobie, że osoba komentująca film XXX powyżej, jest
      napewno mężczyzną z mnóstwem kompleksów, który marzy aby przez
      chwilę zaistnieć w postaci kogoś takiego jak Diesel. To bardzo
      smutne, że zamiast zadbać trochę o wygląd, ogranicza się Pan do
      krytyki i to na tak niskim poziomie.
      • Gość: oyey niezalogowany Re: xXx *** IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.10.02, 09:34
        a o którym Panie mowa?
        Karolciu, twoja krytyka, lub aprobata dla tego filmu, czego stwierdzić nie
        sposób nie ma za to żadnego poziomu. Nie wystarczy powiedzieć, że film jest po
        prostu dobry lub zły, dlatego że jego krytycy zawodzą. Kiepściutko.
      • elpooho Re: xXx *** 16.10.02, 00:56
        Koszmarnie nudny film. Porazajaco wrecz. Chyba po raz pierwszy w zyciu mialem
        ochote wyjsc z kina w trakcie seansu. A lubie kino rodzaju kino (no wiecie:
        Austin, 007, American Pie itd.) Ale tutaj po prostu nie dawalem rady. xXx
        baaardzo mi podpadl. Pierwsza polowa jeszcze do przezycia, ale reszta
        koszmarnie pretensjonalna. I do tego te dialogi na poziomie, za przeproszeniem,
        Wiedzmina - juz lepiej, zeby w ogole ust nie otwierali...

        Aha - i jeszcze ani odrobiny humoru. Fatalnie.
        • Gość: oyey niezalogowany Re: xXx *** IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.10.02, 22:40
          alez elpooho, nie masz racji. Druga część jest zdecydowanie lepsza. A humoru
          nie ma idiotycznego, i to jest zaleta tego filmu. Humor dyskretny,
          niezamierzony, jako efekt wpadek scenarzysty. Całość oczywiscie nie jest
          rewelacyjna, ale muzyka dla mnie swietna, a w gruncie rzeczy tworcom filmu
          chodziło o pokazanie owych zjawisk ekstremalnych jak zjazd na tacy po rynnie
          czy po gorach przed lawina. Nie ma sensu dopatrywac sie szczegołów, to żadnemu
          filmowi w ostatnim czasie nie wyszlo na dobre (wyjątek stanowi chyba tylko
          Pianista)
          • elpooho Re: xXx *** 16.10.02, 23:28
            A wiesz, ze mnie wlasnie od momentu zjazdu przed lawina film zupelnie przestal
            interesowac. Jak zyje zdarzylo mi sie to chyba po raz trzeci (poprzednie
            wypadki to Blade II i Odyseja Komiczna - czy jak tam sie nazywal film z
            Nielsenem w kosmosie). Moze po prostu sie starzeje :)

            A co do wpadek - nie wiem czy zauwazyliscie, ale podczas poscigu za wodolotem
            po miescie przeskakiwano co chwila z Pragi do Budapesztu (w Pradze nad Weltawa
            nie ma jezdni tuz przy rzece, na ktorej moznaby nakrecic takie sceny jak na
            bulwarach nad Dunajem).
    • Gość: gaviota Re: xXx *** IP: *.k.mcnet.pl 17.10.02, 12:25
      Ja powiem krótko: ten film fajny może być dla kobiet, bo wystarczy tylko
      popatrzyć na pana xxx ;P a dla facetó też fajny być może bo akcja i te
      sprawy... Nie jest to więc wywód ani długi, ani mądry, ale naprawdę polecam
      pana xxx, żeby się oderwać na chwilę od całego tego śmiertelnie poważnego
      świata.
      • Gość: Edziak Re: xXx *** IP: *.in-addr.btopenworld.com 22.10.02, 10:23
        Ubaw nie stej ziemi, choc ligiki to w tym filmie nie ma, i w tresci nie ubiega
        sie do Jamesa Bonda, ale to nie ta klasa. Ale Amerykanie nie so zbyt oryginalni
        w pomyslach bo oto mamy czlowieka polswiatka ktorego zmuszono do pracy jako
        agent, pachnie mi tu Bessonowska "Nikita" i wrzucamy bo w swiatek terrorystow i
        ratuje on przepiekna Prage od katastrofy. Wydaje mi sie ze tzw. fabula byla
        jedynie pretekstem do pokazania fantstycznych wyczynow kaskaderskich, choc
        niektore tez paschnialy Bondem, pamietam jak on na nartach uciekal po gorach w
        jakims filmie i tez sie z samochodu katapultowal , tu wyfruwa na spadochronie
        itp. Ale moze praca szpiega jest podobna i wymaga podobnych sztuczek. ciekawe
        jaki bedzie kolejny film z tym nowym rodzajem agenta. A ja i tak wiernie bede
        kibicowac 007.
    • Gość: Jarosz Re: xXx *** IP: *.vogel.pl 23.10.02, 13:33
      Hehe - a ja uwielbiam Bergmana, co nie przeszkadza, że się na trzech iksach
      bawiłem wyśmienicie. Jedno wielkie jajo :-))) I z drugim dnem - poukrywanymi
      nawiązaniami do innych filmów. Pomijam wszelkie filmy akcji, bo to się nasuwa
      samo przez się, ale czy ktoś zwrócił uwagę, jaka muzyka rozbrzmiewa podczas
      pierwszego wejścia xXx-a do klubu Jorgiego? Taaaaaak, to ten klasyczny temat na
      cytrę z "Trzeciego człowieka" Reeda, którego akcja zresztą toczyła się nie tak
      znów daleko od Pragi, bo we Wiedniu.

      Pozdrawiam :-)))
    • polokokt Re: xXx *** 27.10.02, 01:36
      Czesc
      Dzis bylem na tym filmie. Wiec moje wrazenia sa takie. Film mnie na kolana nie
      rzucil. Po pierwzych kilkunastu minutach mialem ochote wyjsc, bo poprostu
      efekty byly ZUPELNIE nie realne. Totalnym przegieciem byl "ukryty" tor do moto
      crosu w jakims polu kukurydzy. Albo jak gosc podskakuje motorkiem na wysokosc
      kilku metrow i przelatuje nad jakas wiezyczka i straca goscia. Powiem ze mnie
      to zalamalo. Ale jakos przebolalem ten momet i dalej juz nie bylo az tak wiele
      niedorubek, a przynajmniej nie razily w oczy tak bardzo (byc moze przestwawilem
      sie na inny rodzaj humoru). Troche tez mi przeszkadzalo ze w Pradze ludzie
      czasem mowia po czesku a potem po angielsku. To bylo ciekawe. No juz nie
      wspomne o samolocie Lufthansy ktory przelatuje prawie nad sama dzwonnica
      jakiegosc kosciola. Ogolnie film nie rzuca na kolana. Ale to moje zdanie, ale
      ja juz za ostatnimi czesciami Bonda zbytnio nie przepadalem a to jest cos
      wiecej niz Bond. Efekt tez albo bardzo przesadzone i wrecz nierealistyczne (w
      Bondzie przynajmniej jest cos co faktycznie w pewnych warunkach moze sie
      zdazyc), a czasem niezle lecz kiepsko zrobione pod wzgledem komputerowym
      (samochod jadacy po zakrecie jest nakrecony z predkoscia 5km/h a potem
      sztucznie przyspieszony - a takie rzeczy mi bardzo przeszkadzaja). Muzyka jest
      dosc ostra, ja mam zupelnie inne gusta, ale o gustach sie juz nie dyskutuje.
      Ale pomimo tak wielu niedociagniec gdy juz z kolezanka przebolelismy te
      pierwsze kilkanascie minut to potem bylo juz duzo duzo lepiej. Ogolnie polecam
      ale trzeba isc z nastawieniem ze to nie jest wielkie dzielo kinomatogrfi nawet
      zza oceanu.
      Pozdrawiam
      • Gość: alina1 Re: xXx *** IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 18.12.02, 22:53
        Film mi się podobał, bardziej niż Bondy (choć ostatniego nie widziałam).
        Wiedziałam na jaki film idę i byłam przygotowana na rozrywkę i totalny relaks.
        Zgadzam się z sic, to rodzaj filmu na którym człowiek odpoczywa i o to chodzi.
        Wyszłam rozbawiona i zrelaksowana.
        A główny bohater baaardzo mi się podobał, głos miał super. Słyszałam, że kręcą
        druga część, pójdę napewno.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka