Gość: asia IP: *.hsd1.co.comcast.net 16.02.06, 23:20 bardzo dobry film, goraca polecam... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
czmych Re: Triumf Johnny'ego Casha 17.02.06, 10:35 Super film. A scena koncertu z więzienia Folsom ścina z nóg. Odpowiedz Link Zgłoś
tsheshek Johnny Cash rules 17.02.06, 16:25 nie przepadam za country, ale Cash byl wspanialy, zwlaszcza nagrania z Rickiem Rubinem, bez nieco festyniarskiego akomaniamentu z wczesniejszych nagran za to z super akustycznym brzmieniem glos Casha porusza ziemie. Jego wersje RustyCage i przede wszystkim Hurt przyprawiaja mnie o dreszcze. Odpowiedz Link Zgłoś
leelo Szkoda, że zobaczyłam ten film 03.04.08, 23:18 Przed filmem znalam kilka płyt Casha. Lubiłam go. Nawet bardzo, nic o nim nie wiedzac procz tego, że "Hurt" NIN nagrał po śmierci zony, tuz przed swoja smiercia. A to najsmutniejsza piosenka swiata i pieknie zaspiewana. Ale zobaczyłam w filmie zupełnie antypatycznego człowieka, u którego picie i branie dragów nie jest podszyte niczym głębszym, są tylko słabością charakteru i efektem traumy z dzieciństwa. A sam Cash jest tu nieciekawym i irytującym człowiekiem i zupełnie nie rozumiem dlaczego June tak się nim zajmowala... Wolałabym tego nie wiedzieć...jeśli taki był naprawdę. I przez caly film rozpraszala mnie blizna czy tez zajęcza warga Phoenixa, której przecież Johny nie mial. Już dawno żaden film tak mnie nie zirytował, a postac rozczarowała. Choć może siła moich emocji świadczy też pozytywnie o sile wyrazu filmu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aga Re: Szkoda, że zobaczyłam ten film IP: *.chello.pl 04.04.08, 00:49 > Ale zobaczyłam w filmie zupełnie antypatycznego człowieka, u którego picie i > branie dragów nie jest podszyte niczym głębszym, są tylko słabością charakteru A czym miałoby byc podszyte??? A "Spacer po linie" uwielbiam. Na twoim miejscu nie traktowałabym fabuły jako dokumentu. Odpowiedz Link Zgłoś